Dodaj do ulubionych

FISHER AIR

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.06, 22:37
Proszę o opinie na ich temat
Obserwuj wątek
    • Gość: latawiec Re: FISHER AIR IP: *.gprspla.plusgsm.pl 06.02.06, 10:31
      dość wysłuzone samoloty... i awaryjne, kiepska obsługa, widac ze to bardzo
      tania linia czarterowa...

      latem zeszłego roku czekalem tylko 12 godzin az sie naprawi by poleciec na
      costa del sol

      gdyby nie pomoc biura podrózy to spedziłbym te pół doby na
      lotnisku, "przedstawiciel" fischer air polska (uwaga! celowo z małych liter)
      zwiał z lotniska... choć zgodnie z przepisami Unii Europejskiej linia miała
      obowiązek zapewnic pasazerom dodatkowe posiłki i chyba nawet nocleg w takiej
      sytuacji...
      ale jak wspomniałem ich czlowiek zwiał po komunikacie ze samolot bedzie się
      naprawiał jeszcze wiele godzin...



      • barbie24 Re: FISHER AIR 06.02.06, 11:14
        Dość wysłużone samoloty?
        To co ty powiesz na temat floty LOT'u?
        -Latające antyki?
        Jak FAP jest bardzo tanią linią czarterową i awaryjną, to LOT ma mechaników z
        Lufthansy.
        Biedactwo, biuro ci pomogło? Bo to im wepchałeś kasę w d...ę więc to był ich
        obowiązek!
        Człowiek z FAP zwiał... i bardzo dobrze. Miał siedzieć i znosić twoje marne
        towarzystwo?
        Nie zabieraj już głosu, bo nie masz pojęcia o czym piszesz.
        Pozdro dla H2O;)
        • Gość: latawiec Re: FISHER AIR IP: *.gprspla.plusgsm.pl 06.02.06, 12:29
          cóż barbie,

          podtrzaymuje swoje zdanie o fischerze, szczególnie ze ma takich pracowników jak
          ty, beznadziejnie zadufanych a sytuacjach kiedy trzeba sie
          wykazac "uciekajacych" przed pasazerami...
          to był obowiazek fiszera pomóc pasazerom - polecam lekturę dokumentu unijnego...

          biuro podrózy pomogło - bo dbaja o swoich klientów - w przeciwieństwie do
          fiszera

          • barbie24 Re: FISHER AIR 06.02.06, 13:15
            Jesteś bardzo mało spostrzegawczy. Już kilka razy pisałam że niestety nie
            jestem pracownikiem FAP więc nie pisz głupot. Czy to, że piszę o jakiejś firmie
            pozytywnie to znaczy że jestem ich pracownikiem? Ludzie, nie piszcie nic
            pozytywnego o FAP bo zostaniecie posądzeni o pracę dla Nich a to wielka ujma:)
            Lubię FAP i bardzo mi się podoba Ich prowadzenie firmy- jestem ekonomistką:)

            Skoro biuro ci pomogło to co chciałeś od FAP? Powiesić pieska na nich? Tak jak
            to robią ludzie twojego pokroju...
            Pomóc ci powinno biuro podróży, bo to im zapłaciłeś a nie FAP! To nie rejsówka
            tylko charter. Mylisz pojęcia.
          • monia1996 Re: FISHER AIR 06.02.06, 14:40
            Kolego nie radzę dyskutować z tą panią. Ona zamiast po prostu wyrażać swoją
            opinię (do czego chyba służy forum) zajmuje się głównie obrażaniem tych, którzy
            mają zdanie odmienne. Ja zostałam wyzwana od ubogich dójek, pomimo iż nawet nie
            dyskutowałam akurat z nią. Pozdrawiam
              • misiux1975 Re: FISCHER AIR POLSKA 06.02.06, 16:23
                Nie zgodzę się z opinią złą. Dla mnie loty były bardzo miłe i sympatyczne. Do
                dziś wspominam miękkie lądowania. Personel przesympatyczny i kompetentny.
                Samolot był wysprzątany i czysty. Serwisowani są przez najlepszych w tej
                dziedzinie. Punktualni. Nie mam zastrzeżeń i polecam.
                • Gość: roxy Re: FISCHER AIR POLSKA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.06, 16:55
                  nie bede sie wypowiadac na temat jakosci usług i porzadku w samolocie bo to
                  kazdy widział i sam potrafi ocenić powiem tylko jedno ze po raz pierwszy nie
                  ladowałam z torebka przy buzi co dla mie było niesamowitym zaskoczeniem i za to
                  jestem wdzieczna moze nie FAP ale na pewno p. Markowi Bukowskiemu z którym
                  miałam przyjemność lecieć.
                  • neza Re: FISCHER AIR POLSKA 06.02.06, 21:28
                    potwierdzam jedne z lepszych lini lotniczych na naszym rynku:

                    1. samoloty dobrej jakosci i z niewielkim resursem
                    2.serwis w lufthansie nie wymaga komentarza
                    3.personel pokladowy uprzejmy i mily
                    4.jako jedyni ruszyli w obszar dotad nie tkniety przez jakakolwiek polska linie
                    charterowa (nawet lot tego nie dotykal)
                    5. powazna konkurencja dla Lot, centralwings na lotach charterowych

                    w mojej opinni tylko takie linie maja racje bytu na charterach i przed nimi
                    przyszlosc
                      • Gość: Gosc Re: FISCHER AIR POLSKA IP: *.chello.pl 08.02.06, 23:19
                        Lecialem do Hurghady FAP:
                        - obsluga spoko, ale bez rewelacji ;
                        - pilotow maja dobrych- to trzeba przyznac ;
                        - ciasno miedzy fotelami - to fakt ;
                        - catering platny LOTowski- nie ma na co narzekac, no i do tego jasna
                        informacja dlaczego nie ma bezplatnego cateringu;
                        - sluchawki do dyspozycji platne- norma.
                        W porownaniu do zagranicznych linii czarterowych : FAP- duzy plus.
                        W porownaniu do Centralwings : FAP - gorszy tylko pod wzgledem obslugi.
                              • Gość: Maly Re: FISCHER AIR POLSKA-rozklad lato IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 15:28
                                oto cale zestawienie lotow z lotniska Okecie w sezonie letnim do Hurghady
                                wyglada na to ze jesli jest jakis lot 28.04 tak jak to wpisane w rozklad moze
                                poprostu rozklady nie sa jeszcze uzupelnione:
                                HRG Hurghada
                                0815C 1 FFR150 757 28.04-
                                0935 5 C0601 734 -27.05
                                2015C 6 MHS211 320 04.06-08.10
                                2145C 3 AMV3602 313
                                2200C 3 MHS291 320

                                powroty
                                0505C 6 C0602 734 -28.05 ,
                                1755C 1 FFR151 757 28.04- ,
                                1855C 6 MHS210 320 04.06-08.10 ,
                                2045C 3 AMV3601 313 ,
                                2100C 3 MHS290 320

                                • Gość: Bruxa FAP -> kilka slow wyjasnienia IP: *.aster.pl 24.03.06, 21:51
                                  Witam,
                                  Czytam wszystkie te Wasze posty na temat FAP, roznych przypuszczen itp... w
                                  wielu przypadkach smiac mi sie chce jak popuszczacie wodze fantazji albo
                                  przekazujecie gdzies zaslyszane bzdury.

                                  1) FAP lata na samolotach B757, ktore sa zbudowane po to aby byc czarterowymi
                                  samolotami a wiec niestety malo wygodnymi (po to aby bylo wiecej foteli i
                                  wieksza rentownosc z 1 rejsu),

                                  2) Serwisowane sa przez Lufthanse a zatem najlepszy serwis w Europie spelniajacy
                                  wszystkie surowe normy UE, ktore sa nawet surowsze niz wladz FAA.

                                  3) Rzeczywiscie naprawa silnika kosztuje ok. 2 mln USD ale jakby nie bylo stac
                                  linii na to to nie wynajmowala by obcych przewoznikow aby wypelnic warunki
                                  kontraktow z biurami podrozy. A to ja kosztuje w skali miesiaca straszne
                                  pieniadze. Mimo to caly czas placi.

                                  4) Prawda jest, ze te samoloty maja awarie. Ale jakie linie lotnicze ich nie
                                  maja? Nasluchalem i naogladalem sie wielu juz sytuacji dotyczacych awarii i
                                  innych problemow z samolotami innych przewoznikow. FAP ma samoloty stosunkowo
                                  malo uzywane (co to jest 8 lat dla B757? tyle co nic!). A to ze fotel jest
                                  polamany czy cos innego w samolocie zle wyglada, lub WC jest zapchany nie wynika
                                  ze zlej obslugi, checi zdzierania z pasazerow czy niedbalosci personelu ale
                                  raczej z niskiej kultury naszych pasazerow. Ludzie wszystko musza obmacac,
                                  wyjac, napompowac, zasrac kibel itp. A na pokladzie jeszcze nie wylewaja za
                                  kolnierz i potem wszczynaja burdy (notoryczne podczas rejsow na Dominikane).

                                  5) Rozklady lotow sie zmieniaja. Po pierwsze bo to nie rejsowka a czarter. Po
                                  drugie linie lotnicze zawieraja kontrakty z biurami podrozy duzo wzesniej niz
                                  zaczyna sie sezon. Potem od sprzedazy biur zalezy czy beda ciac swoje programy
                                  wyjazdowe czy nie. I wtedy linia na prosbe tych biur dokonuje poprawek w
                                  programach na np. lato. Stad te zmiany.

                                  6) linia lotnicza (czarterowa) nie ma obowiazku opiekowac sie klientem, ktory
                                  czeka na opozniony samolot. od tego jest przedstawiciel biura podrozy. Linia
                                  przejmuje pasazera na swoje barki jak ten zostanie odprawiony przez kontrole
                                  biletowo-bagazowa i przejdzie przez kontrole paszportowa. Wtedy linia musi dac
                                  jesc, pic itp. Jednakze FAP jak mial opoznienia (samemu mialem taka sytuacje) to
                                  dawal vouchery na picie i jedzenie w restauracji aby ludzie sie posilili. A tak
                                  naprawde te wszystkie sprawy reguluja umowy pomiedzy FAP i biurem podrozy. I w
                                  guncie rzeczy od tej umowy zalezy jak klient jest traktowany.

                                  7) Kwestia Zarzadu FAP. No i co, ze kilka osob zarzadzajacych firma byla w
                                  kierownictwie AirPolonii? Co to ma za znaczenie? Czy wiecie dlaczego byly jazdy
                                  z AirPolonia? Pewnie tez nie znacie prawdy. To nie dyrektor, kierownik czy inne
                                  osoby zarzadzajace AirPolonia ja polozyly... tylko jej wlasciciele. Banda
                                  zlodziei, ktora wydoila swoja wlasna firme robiac jej pracownikow i kooperantow
                                  w cymbala. A obecny zarzad FAP powinien byc noszony na rekach przez jego
                                  personel. Bo oni dali tym ludziom prace i to calkiem niezla. Dali im nadzieje i
                                  mozliwosc wykonywania zawodu, ktory kochaja. Czy tyle osob pozlo by pracowac do
                                  kogos do kogo nie maja zaufania zwlaszcza swiezo po tym jak szlag trafil
                                  AirPolonie? Ruszcie troche glowami...

                                  Ech juz zapomnialem co jeszcze chcialem napisac... no moze sobie przypomne
                                  pozniej :)

                                  Tak wiec szacowni forumowicze. Zastanowcie sie zanim kogos obrazicie albo
                                  wyrobicie komus (firmie) zla opinie. Zapoznajcie sie z opiniami innych a
                                  najlepiej jest wiedziec ze zrodla tak jak to ja czynie.
                                  A szanownych utajnionych forumowiczow z linii Centralwings i LOT prosze o
                                  poszanowanie zasad netykiety i swiadomie nie wprowadzac innych w blad
                                  rozsiewajac falszywe plotki.

                                  Ostanie zdanie -> nie jestem pracownikiem FAP ale jestem bardzo blisko ludzi,
                                  ktorzy tam pracuja. Nie przecze, ze lubie ich. Jednakze umiem sie zdystansowac i
                                  ocenic sytuacje na trzezwo. Jezeli mi nie wierzycie to trudno.
                                  • Gość: HiHi Re: FAP -> kilka slow wyjasnienia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.06, 22:57
                                    P.Bruxa co za bzdury piszesz?
                                    >FAP lata na samolotach B757, ktore sa zbudowane po to aby byc czarterowymi
                                    > samolotami a wiec niestety malo wygodnymi (po to aby bylo wiecej foteli i
                                    > wieksza rentownosc z 1 rejsu),

                                    Dla przykladu wygodny B757 i do tego nieczarterowy:
                                    www.seatguru.com/airlines/United_Airlines/United_Airlines_Boeing_757-200_A.php

                                    Punkt 1 twojego wywodu powinien brzmiec: FAP lata B757 w konfiguracji z
                                    maksymalna liczba foteli, bo takie jest zapotrzebowanie polskiego rynku.


                                    Pozdrawiam :)
                                    • Gość: traumek Re: FAP -> kilka slow wyjasnienia IP: *.wild.de / *.wild-group.de 14.04.06, 12:40
                                      witam! dołożę dwa zdania od siebie! właśnie zawinął w tą i z powrotem do
                                      Hurghada z Fisher Polska. Cóż mogę powiedzieć! Nie był to mój pierwszy lot
                                      samolotem, choć przyznję, że czarterem pierwszy. Wybierałem się właśnie po
                                      przeczytaniu tych wszystkich postów o problemach z samolotami Fishera. Ludzie!
                                      Nie psujcie sobie humoru przed urlopem! To chyba tylko my tak potrafimy!
                                      Normalne loty, trochę poprzesuwane godziny, w jedną stronę samolot trochę
                                      brudnawy i nie za pachnący(chyba nie zdązyli posprzątać). W drugą już ok.
                                      Obsługa normalnie miła, chętna do rozmów, a przede wszystkim nieporównywalnie
                                      ładniejsza, niż w rejsowych połączeniach! A co dla mnie najważniejsze, nie
                                      miałem problemów z zatkanymi uszami i nosem przy schodzeniu do lądowania, co
                                      często miewam z lotem w boeingach 737 np.(jak się tam te ciśnienie wyrównuje,
                                      nie wiem? chyba za pomocą korby!) pozdrawiam!
                                  • ohkarol1 oj bruxa bruxa 14.04.06, 15:10
                                    cos niby trybisz ale... usmiac sie mozna z twoich wywodów - szczególnie o tym
                                    ze FAP nie ma obowiazku opieki nad pasazerami - to wprost wynika z dyrektywy UE
                                    polecam pouczajaca lekturkę

                                    kierownictwo i zarząd FAP - wcześniej airpolonia - skoro ci wspaniali ludzie
                                    widzieli co sie dzieje - czyli ze wlasciciele kradli - znaczy sie popelniali
                                    przestepstwo to dlaczego ci uczciwi i bogobojni pracownicy nie zlozyli
                                    doniesienia do prokuratury ??
                                    liczyli na sute pensje i extra premie ??

                                    awarie FAP - prawda jest taka ze na 3 samoloty wszystkie 3 były zepsute... to
                                    niezły wynik jak na linie lotnicza serwisowana przez "Luftwaffe"
                                    widocznie nie wszystko co niemieckie to zloto - poza BMW oczywiscie ;-P

                                    i jak zwykle gadanie o winie pasażerów bo nabrudzili, bo pija, bo sa niskiej
                                    kultury jak to wyraził bruxa... nic dodac nic ujac - jak FAP przeszkadzaja
                                    klineci (brudni i zli) to niech lataja pustymi samolotami
                                    czego qu.. szukaja na tym rynku...

                                    pracownicy FAP mysla ze polacy sa glupsi od niemców i pepików co wykopali cały
                                    ten bajzel fischera ze swoich krajów ??

                                    ja tez jestem zdystansowany i oceniam na trzeżwo - linia lotnicza (czarterowa)
                                    kpiaca sobie z pasażerów i biur podrózy nie ma przyszlości w tym kraju
                                    i tym optymistycznym akcentem pragne zakonczyc watek fap i ich watpliwej jakości

                                    karol młot
                                    • vixenvox Re: oj bruxa bruxa 14.04.06, 16:02
                                      ohkarol1 napisał:

                                      > kierownictwo i zarząd FAP - wcześniej airpolonia - skoro ci wspaniali ludzie
                                      > widzieli co sie dzieje - czyli ze wlasciciele kradli - znaczy sie popelniali
                                      > przestepstwo to dlaczego ci uczciwi i bogobojni pracownicy nie zlozyli
                                      > doniesienia do prokuratury ??
                                      > liczyli na sute pensje i extra premie ??

                                      Młocie: właśnie ludzie z zarządu FAP jako pierwsi złożyli doniesienie do
                                      prokuratury i poinformowali PG KSP!!!

                                      Co do reszty Twoich wynurzeń - po prostu bredzisz.

                                      VixenVox
      • Gość: mark Re: fischer air IP: *.chello.pl 10.03.06, 22:58
        Pamietam ta sytuacje.Przedstawiciel byl wsrod pasazerow,pozniej poszedl naplytę
        lotniska.pasazerowie otrzymali posilki, i co pewien okres czasu otrzymywali
        informacje o przedluzającym sie czasie odlotu.Wiedza co do wymogow Unii,w tym
        zakresie jest wystarczajaca,i stosowana.Taki pasazer jakim tybyles,nie
        omieszkalby na gorąco zareagowac angazując wtedy srodki masowego
        przekazu,wprzypadku pozostawienia pasazerow samym sobie.Przedstawiciel firmy
        WAS w pozniejszym okresie rowniez przekazywal pasazerom stosowne
        informacje.Wiekszosc przyjmowala je ,wiedzac,ze w stosownym czasie będą
        zabiegali o rekompensate za stracony czas,tam gdzie zabiegac powinni.Ty
        potrzebowales w danym momencie na kims sie wyżyć.
    • iberia30 Re: FISHERAIR Polska lecialam raz mam 11.02.06, 18:52
      nadzieje, ze pierwszy i ostatni, permanentnie sie spozniaja, ja czekalam tylko
      5 godzin,a le grupa wylatujaca tydzien wczensiej do Sharm czekala....16 godzin
      bo naprawiali smaolot...litosci, ciasno-malo miejsca na nogi, obsluga taka
      sobie, catering za oplata, mam nadzieje ze latem Exim bedzie mial innego
      przewoznika.
      • Gość: Sana Re: FISHERAIR Polska lecialam raz mam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.06, 11:59
        Nawet mnie nie martw.Nie mam wyboru - wybrałam Exim bo mają Rejs z programem
        jaki mnie interesuje.Co do wczasów - to sie dopiero dowiem,ale co do lotu to
        już coraz mniej mi sie to podoba.Najpierw dowiedziałam się / nie w biurze
        podróży/ że będę miała międzylądowanie w Poznaniu / lecę z Katowic bo z Krakowa
        nie ma Egiptu/ teraz wychodzi że Fiszer nie lata w piątki / a taki dzień wylotu
        jest w katalogu Exim-u/ I jeszcze uwagi co do jakiści usługi Fiszera.No ,nie
        wygląda to najlepiej. A to mają być "wymarzone wakacje"
          • Gość: Sana Re: FISHERAIR Polska lecialam raz mam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.06, 08:14
            Rozkład lotów podał mi"maly" z tego forum . Tam podane sa wyloty do Hurghady
            w czwartki i międzylądowanie w Poznaniu.Chyba że Exim ma jakieś specjalne
            czartery.Pani w biurze podróży nic nie mówiła o międzylądowaniu .W katalogu
            Eximu wyloty są w piątki.Wylatuję 28.04 -tak mam w umowie.
            Mam nadzieję że Fiszer nie zrobi "dziadostwa"Jednak wpływu na wybór przewoźnika
            mamy zerowy.Do tej pory latałam z Lotem Czarterem i Centralwings - było jako
            tako ,godziny odlotu też zmieniali.Pocieszyłaś mnie, że jednak może być wylot w
            piątek ,bo zmiana terminu trochę by mi namieszała w planach.Pozdrawiam
            Pozdrawiam
              • maat7 Re: FISHERAIR Polska lecialam raz mam 13.02.06, 12:36
                SANA - Egipt, a szczególnie rejs po Nilu, jest tak niesamowity i urzekający, że
                nie pozwól sobie spsuć wakacji zgrzytami w dolocie !!!! Moje doświadczenie z
                FisherAir (zeszły rok do Hiszpani) jest tragiczne: musieli naprawić samolot i
                czekaliśmy na lotnisku od 09.00 (pierwsza odwołana już na lotnisku zbiórka o
                06.30 :-) do 21.00 !!! Nikt sie nami nie zajął, w którymś momencie znikneliśmy
                z rozkładu lotów, ale ponieważ opóźnienie to dotyczyło wszystkich turystów z
                różnych biur podróży (Rainbows, Neckermann, Itaka), to w masie i wzburzeniu w
                końcu nas zauważono. Faktem jest, że awantura się zrobiła niezła i w wyniku
                tego w końcu polecieliśmy. ALE - nauka wyciągnięta z tego - gdyby trafiło to
                akurat w Waszą grupę - kontaktujcie się niezwłocznie z przedstawicielem Biura
                Podróży i kimś z Fishera, domagajcie się na piśmie informacji, iż opóźnienie
                jest przez nich zawinione (tylko na tej podstawie zwrócą Wam trochę grosza za
                stracony czas).
                JEDNAK - pomimo powyższego nie pozwólcie się wyprowadzić z równowagi, bo potem
                już każde czknięcie i potknięcie (a wiadomo przytrafia się wszystkim) będzie
                urastało do rangi Wielkiego Problemu.
                A szkoda wakacji - w końcu będziecie w moim ukochanym i niesamowicie bajecznym
                Egipcie :) Koniecznie zobaczcie Karnak i Świątynię w Luksorze po zmroku,
                szczególnie Świątynia w Luksorze o 21.00 cudownie oświetlona, w tle odgłosy
                budzącego się z upału miasta zdominowane przez wydobywające się ze wszystkich
                stron świata z megafonów modlitewnego śpiewu - tego się niezapomina, a
                niewygody podróży zawsze odchodzą w niepamięć :-)
                Bawcie się i cieszcie, że zobaczycie wszystkie te cuda!!!!!!
              • iberia30 annas16 13.02.06, 19:14
                Prawdopodobnie Twoj lot jest juz z tabeli letniej, ale warto na kilka dni rpzed
                wyjazdem potwierdzic date wylotu, ja sprawdzalam na stronie Eximu + info z
                biura gdzie kupowalam wyjazd.
    • Gość: :) Re: FISHER AIR IP: *.Red-217-125-138.staticIP.rima-tde.net 13.02.06, 14:29
      JAK JESZCZE MALO LATAMY I MALO WIEMY. OPOZNIENIA TO TAK OCZYWISTA SPRAWA ZE
      POWINNA BYC WLICZONA W WAKACJE JAKO OPCJA.OCZYWISCIE LEPIEJ JAK ICH NIE MA ALE
      NIE MOZNA TAK NARZEKAC I NARZEKAC.JA MIESZKAM W SZWECJI I TUTAJ OPOZNIENIA NA
      CZARTERACH TO NIE JEST NIC NOWEGO.CZEKA SIE ZAWSZE PO GODZINIE LUB DWOCH I
      CZASAMI DLUZEJ ALE NIKT Z TEGO POWODU NIE ROBI TAKICH AWANTUR.FAKT ROZNICA ZE
      SZWEDZI LATAJA OD 50 LAT I POMALU PRZYZWYCZAILI SIE DO TEGO.W POLSCE JESZCZE
      TRZEBA SIE TEGO NAUCZYC.NA NIEBIE JEST TAKI SAM TLOK JAK NA ZIEMI I SAMOLOTY
      TAK SAMO SIE PSUJA JAK AUTA.TRZEBA BYC BARDZIEJ TOLERANCYJNYM ALE TO SLOWO NIE
      ISTNIEJE W POLSKIM SLOWNIKU.
      • Gość: ela Re: FISHER AIR IP: *.crowley.pl 13.02.06, 14:53
        ludzie, stuknijcie sie mocno w glowy. jest poczatek lutego, programy na lato
        dopiero sie tworza, nikt wam w tej chwili nie poda ostatecznego rozkładu do
        egiptu na 28 kwietnia!!! a jesli nawet rozkład otrzymacie to liczcie sie z jego
        zmiana!! i przestancie miec wieczne pretensje do przewozników o zmiany
        rozkładów, to charakteryzuje loty czarterowe, jet to niezwykle typowe. Biura
        podrozy wynajmujace samoloty wciaz zmieniaja swoje koncepcje co do programów i
        to wszystko powoduje zmiany w rozkladach lotów, nie tylko przewoznik jest
        ciagle winny (oczywiscie, zdarzaja sie zmiany powodowane przez linie
        lotnicze)!!! to samo catering, lub jego brak - przewoznikowi nic do tego,
        NIC!!! biuro podróży minimalizując koszty zmusza pasażerów do latania bez
        darmowego picia, bez nawet najmniejszej przekaski. To dlaczego przewoznik ma za
        to placic???? czasem warto poszukac glebiej, zapytac, pomyslec niz gadac
        glupoty wedlug wlasnych niczym niepopartych przemyslen!
        • Gość: fischerka Re: FISHER AIR IP: *.adsl.inetia.pl 13.02.06, 15:37
          A to że samolot ma międzylądowanie np w Poznaniu wynika tylko i wyłącznie z
          tego, że rynek śląski nie jest wystarczająco duży (chętny) by wykupić 220
          miejsc w samolocie do HRG w tym terminie. Gdyby agenci sprzedali 220 wycieczek
          to na pewno nikt by nie lądował po drodze bo i po co? A że są miejsca np 100 a
          tyle akurat wycieczek kupią Wielkopolanie to biuro oszvczędza (przez co i jego
          klienci) i łączy dwa polskie miasta w jednym samolocie. Gdyby chcieli wynająć 2
          osobne samoloty z POZ i KTW to wycieczka nie kosztowałaby 2000 tylko (zgaduje)
          3500? Im bardziej zapełniony samolot tym tańsza wycieczka. Jasne? ;-)
            • Gość: fischerka Re: FISHER AIR IP: *.adsl.inetia.pl 13.02.06, 16:04
              To że na Śląsku mieszka TYLE ludzi nie znaczy że 220 osób zdecyduje się
              pojechać w kwietniu, maju czy kiedy indziej na urlop w tym samym miejscu i w
              tym samym czasie z tym samym biurem (biurami, którym usługi świadczy Fischer.
              W pażdzierniku 2005 samoloty z KTW latały do HRG pełne więc międzylądowań
              krajowych biura nie robiły.
              Teraz już rozumiesz o co chodzi? Wystarczy przeczytać a nie tylko czytać.
              A co do informacji... słyszałeś kiedyś komunikaty "lot do Wrocławia jest w dniu
              dzisiejszym opóżniony. Następna informacja o odlocie samolotu podana będzie za
              40 minut"? A potem znowu 40 i 40 itd? Jeżeli wiadomo jak szybko samolot odleci
              to się to mówi. Jak nie wiadomo to nie wprowadza się klientów w błąd. A co do
              papu i piciu to na lotniskach zazwyczaj są barki i kafejki gdzie ktoś głodny
              może sobie coś nabyć. Nieprawdaż?
              Kwestia nastawienia. Jeeli chcesz miec udane wakacje to bedziesz je miec bez
              wzgledu na (prawie)wszystko.
              • iberia30 Re: FISHER AIR 13.02.06, 19:12
                Gość portalu: fischerka napisał(a):

                > To że na Śląsku mieszka TYLE ludzi nie znaczy że 220 osób zdecyduje się
                > pojechać w kwietniu, maju czy kiedy indziej na urlop w tym samym miejscu i w
                > tym samym czasie z tym samym biurem (biurami, którym usługi świadczy Fischer.
                > W pażdzierniku 2005 samoloty z KTW latały do HRG pełne więc międzylądowań
                > krajowych biura nie robiły.


                wez moze poczytaj, ile pasazerow obsluguja Pyrzowice i nie pisz dyrdymalow na
                temat Slaska.


                > Teraz już rozumiesz o co chodzi? Wystarczy przeczytać a nie tylko czytać.

                No ja w przeciwienstwie do ciebie wiem o co chodzi, bo zeby bylo smieszniej
                troche na tej branzy sie znam.Miesiecznie kupuje tyle biletow ile Ty nie
                wylatasz nigdy w zyciu.


                > A co do informacji... słyszałeś

                iberia jest rodzaju zenskiego gdybys tak ne zauwazyla.

                > kiedyś komunikaty "lot do Wrocławia jest w dniu dzisiejszym opóżniony.
                Następna informacja o odlocie samolotu podana będzie za
                > 40 minut"? A potem znowu 40 i 40 itd? Jeżeli wiadomo jak szybko samolot
                odleci to się to mówi. Jak nie wiadomo to nie wprowadza się klientów w błąd.

                tak sie sklada, ze chwala Bogu 10 dni temu akurat slyszalam takowe informacje,
                ktore mialy sie nijak do rzeczywistosci.

                >A co do papu i piciu to na lotniskach zazwyczaj są barki i kafejki gdzie
                ktoś głodny może sobie coś nabyć. Nieprawdaż?

                No sa i co z tego?Skoro nalezy mi sie cos za co zaplacilam tj.lot o czasie, a
                jelsi jest on opozniony z winy przewoznika to nie wydaje mi sie zasadne aby
                wyreczac Fishera w tej kwestii, poza tym o opoznieniu dowiedzialam sie bedac za
                ostatnia bramka , wiec wyobraz sobie ze te 200 osob teraz idzie spowrotem bo
                kazdy jest glodny, niezle zmaieszanie.

                > Kwestia nastawienia. Jeeli chcesz miec udane wakacje to bedziesz je miec bez
                > wzgledu na (prawie)wszystko.

                Jasne super wakacje po kilkunastogodzinnym kwitnieciu na klaustrofobicznym
                Okeciu.Moje nastawienie bylo ok, nawet nie poszlam i nie zrobilam awantury ze z
                ich informacji nic nie wynika.
                • Gość: fischerka Re: FISHER AIR IP: *.adsl.inetia.pl 13.02.06, 23:45
                  A czy z Warszawy latają sami Mazowszanie????? Czy np Ślązacy i inne narodowości
                  też?
                  Jeżeli kupujesz tyle biletów (niekoniecznie dla siebie, Carlson też kupuje)to
                  pewnie uczestniczysz w jakimś programie lojalnościowym. Można tam (ale to
                  zapewne wiesz, znawczyni)wymienić zdobyte mile na bilet w dowolnym kierunku. I
                  jeżeli oczekujesz hotelu 5* za godzine opóźnienia bądź odszkodowania za brak
                  kanapki to zawsze można wybrać przelot tradycyjną linią lotniczą (polecam LH)
                  która zoblogowana jest do wypłacania odszkodowań.
                  A zza ostatniej bramki zawsze można wyjść. Kwestia chęci.
                  pzdr i życzę samych UDANYCH lotów przed czasem.
                  • iberia30 Re: FISHER AIR 14.02.06, 08:06
                    nie pracuje w firmie typu Carlson Wagonlit.
                    nie uczestnicze w programie lojalnosciowym bo bym musiala od samych flightow
                    miec druga osobe, ktora by tego pilnowala.
                    Nie wmawiaj mi rzeczy, ktorych nie napisalam :
                    Gość portalu: fischerka napisał(a):

                    > I jeżeli oczekujesz hotelu 5* za godzine opóźnienia bądź odszkodowania za
                    brak kanapki to zawsze można wybrać przelot tradycyjną linią lotniczą (polecam
                    LH) która zoblogowana jest do wypłacania odszkodowań.

                    w razie opoznionego lotu oczekuje : a)rzetelnej informacji o ktorej lot sie
                    odbedzie i czy wogole sie odbedzie w danym dniu, b) w przypadku opoznienia
                    kilkunastogodzinnego cieplego posilku albo zakwaterowania w hotelu (bynajmniej
                    nie u Ritza).

                    >zza ostatniej bramki zawsze można wyjść. Kwestia chęci

                    jasne, wyobrazasz sobie, ze 200 ludzi cofa sie zeby cos zjesc?niezle
                    zamieszanie.
          • Gość: Sana Re: FISHER AIR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.06, 08:14
            "Rynek śląski" to cała Polska południowa a mnie chodzilo o brak informacji że
            moja podróż wydłuża sie o dodatkowy lot i pobyt w Poznaniu. W katalogu nic na
            to nie wskazywało skoro było : W-wa Hrg-Wa-wa , Ktw-Hrg-Ktw, Poz-Hrg-Poz -
            każde oddzielnie ,chyba że moja inteligencja jest niewstarczająca aby to
            rozgryść.Cześć
        • Gość: SANA Re: FISHER AIR IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.06, 08:09
          Do Eli
          Po stuknięciu się w głowę w dalszym ciągu mam te same uwagi .Jeżeli rozkład
          lotów jest jeszcze w "rozsypce" to po co jest w katalogu biura. Zwróć uwagę że
          mam podpisaną umowę z konkretnym dniem rozpoczęcia wczasów. O kateringu wogóle
          nic nie pisałam bo uważam że lecąc 2 czy 4 godziny nie zgłodnieję a ponadto
          wiedząc o tym mogę wziąć kanapki lub kupić coś w samolocie - tak czy tak bym za
          to zapłaciła, Problem z terminem odlotu jest mniej istotny jeżeli wylatujesz z
          miejsca zamieszkania, gorzej jest jeżeli musisz do lotniska dojechać , czasem
          sporą odleglość,A koniec kwietnia nie tak daleko jeżeli musisz dograć wszytkie
          sprawy związane z wyjazdem. Nie każdy może w kazdej chwili wziąć walizkę 'pod
          pachę" i w drogę. A moje wypowiedzi nie są ani awanturnicze ani alarmujące- po
          prostu poruszyłam problem jaki mi się pojawił. Ktoś kto właśnie był może mi
          pomóc rozwiać moje wątpliwości. Pozdrawiam
          • Gość: ela Re: FISHER AIR IP: *.crowley.pl 14.02.06, 10:27
            i bardzo slusznie piszesz, zgadzam się, że czesto problem pojawia sie dla
            pasazerów odlatujących z WAW a mieszkających poza WAW. Ale też postaram się
            przedstawic zasade współpracy biur podróży z przewoźnikami. Biura chcąc jak
            najszybciej rozpocząc sprzedaż sezonu letniego (aby wyjść przed konkurencję)
            wypuszczają na rynek katalogi zawierające kompleksowe informacje (rowniez z
            rozkładem lotów), mimo iz są świadomi tego, że rozkłady te mogą ulec zmianie (i
            ulegają).
            A czy hotele sie nie zmieniają? Wiele informacji się zmienia.
      • iberia30 Re: po pierwsze nie krzycz, po drugie 13.02.06, 15:42
        jestem w stanie zrozumiec, ze samolot ma usterke, ale do jasnej cholery niech
        Fisher zachowa sie jak Pan Bog przykazal i stanie na wysokosci zadania,
        uwazasz, ze koczowanie na lotnisku kilkanascie godzin bez jakichkolwiek
        informacji jest czyms normalnym i mam temu przyklasnac?To ma byc szacunek dla
        klienta?Czlowieku place i wymagam to chyba oczywsite, nie oczekuje czerwonego
        dywanu szampana i kawioru a tylko -albo az- szacunku czyli na przyklad
        rzetelnej informacji czy i o ktorej jest planowany start po usunieciu awarii i
        w przypadku czekania kilku czy kilkunastu godzin cokolwiek do zjedzenia czy do
        picia.
        • Gość: go Re: po pierwsze nie krzycz, po drugie IP: *.crowley.pl 13.02.06, 15:55
          no tak, bo wiecie co jest jedna z najbardziej istotnych rzeczy dla polskich
          pasażerów? Czy dostane kanpke w przypadku opóźnienia. bo bez tej kanapki to nie
          przjedzie. ja juz chyba wolalabym sama kupic sobie za 5 zeta cos niz gonic za
          kanapka i pisac te brenie tutaj! obciach, serio. przewoznik staje na wysokoscie
          zadania i zgodnie z obowiazujacymi go przepisami zapewnia odpowienie
          swiadczenie adekwatnie do opoznienia (napoj przy opoznieniu powyzej 2h, posilek
          powyzej 3h, hotel powyzej 8h) i tak jest, wiec nie piszczie juz ze nie
          dostaliscie glupiej kanapki.
          A przewoznik stara sie udzielac informacji jesli taka posiada, a polskim
          pasażerom zawsze zle, jest informacja to zle, bo nie jest odpowiednia (za duze
          opoznienie), po czym przychodi info o kolejnej zmianie i znowu zle, bo kolejne
          zmiany. a jak nie ma info to tez zle.
          Ludzie, placicie (czesc z was) marne grosze za wycieczki, nawet nie zdajecie
          sobie sprawy, ze touroperatorzy zabijajac sie o Was sprzedaja po kosztach, a
          czesto ponizej ich. A kto najbardziej wrzeszczy? ten, co za wycieczke
          tygodniowa do egiptu zaplacil 780 pln! niech to sie wreszcie zmieni, niech ktos
          naprawi ten rynek, tak dluzej byc nie moze!!! a klienci (ci, co tu wrzeszcza
          najbardziej) niech rusza mozgiem i pomysla ile moze kosztowac rzeczywiscie ich
          wycieczka, za ktora zaplacili 780 pln (za tyle samego przelotu nikt by im nie
          sprzedal!!!!!)
          • iberia30 Re: po pierwsze nie krzycz, po drugie 13.02.06, 19:06
            sugeruje zebys wrzucil/a na luz, po pierwsze moje stwierdzenie , zebys nie
            krzyczal/a dot.pisania z wielkich liter....co raczej nie wymaga komentarza kto
            tu czego nie rozumie....

            Mam w nosie kanapke z Fisher Aira, tylko zrozum skoro za cos place to jest
            rzecza oczywista, ze wymagam.No chyba ze ty lubisz wydawac kase sobie a
            muzom.Skoro jest awaria-co jak pisalam wyzej nie jest niczym dziwnym bo zdarza
            sie i tyle to ok, ale niech jest do jasnej cholety KONKRETNA INFORMACJA co
            dalej.Uwazasz, ze grupa koczujaca na lotnisku kilkanascie godzin nie miala
            prawa domagac sie napoji, czy kanapki albo hotelu?
            Skoro masz podejscie do zycia ze dajesz to co ci kto da a nie to co ci sie
            nalezy to tak sobie zyj ale nie dziw sie a tym bardziej nie miej pretensji do
            ludzi, ktorzy wymagaja tego co im sie nalezy.


            Gość portalu: go napisał(a):

            > no tak, bo wiecie co jest jedna z najbardziej istotnych rzeczy dla polskich
            > pasażerów? Czy dostane kanpke w przypadku opóźnienia. bo bez tej kanapki to
            nie przjedzie.


            nie przesadzaj.

            >ja juz chyba wolalabym sama kupic sobie za 5 zeta cos niz gonic za
            > kanapka i pisac te brenie tutaj! obciach, serio.

            obciachowe sa twoje posty .Zycze ci zebys z malym dzieckiem koczowala na
            lotnisku przez kilkanascie godzin w dodatku, gdy wczesniej przejechalas pol
            Polski , moze wtedy madralo zmienisz zdanie .


            >przewoznik staje na wysokoscie zadania i zgodnie z obowiazujacymi go
            przepisami zapewnia odpowienie swiadczenie adekwatnie do opoznienia (napoj
            przy opoznieniu powyzej 2h, posilek powyzej 3h, hotel powyzej 8h) i tak jest,
            wiec nie piszczie juz ze nie dostaliscie glupiej kanapki.


            gdzie Fisher tak sie zachowal????Owszem tak byc powinno , ale to sie raczej
            rzadko zdarza.

            > A przewoznik stara sie udzielac informacji jesli taka posiada,

            no wybacz, ale zgodnie z twoim rozumowania to co , pasazerowie maja siedziec
            cicho w kacie i czekac kiedy laskawie zostana wpuszczeni do samolotu?? Smiech
            na sali.

            >a polskim pasażerom zawsze zle, jest informacja to zle, bo nie jest
            odpowiednia (za duze opoznienie), po czym przychodi info o kolejnej zmianie i
            znowu zle, bo kolejne zmiany. a jak nie ma info to tez zle.
            > Ludzie, placicie (czesc z was) marne grosze za wycieczki


            a skad ty to mozesz wiedziec????

            >, nawet nie zdajecie sobie sprawy, ze touroperatorzy zabijajac sie o Was
            sprzedaja po kosztach, a czesto ponizej ich.


            naprawde? zastanow sie czmeu tak jest a potem pisz dyrdymaly.
            > A kto najbardziej wrzeszczy? ten, co za wycieczke tygodniowa do egiptu
            zaplacil 780 pln! niech to sie wreszcie zmieni, niech ktos naprawi ten rynek,
            tak dluzej byc nie moze!!!


            wiec kto?my klienci???



            > a klienci (ci, co tu wrzeszcza najbardziej)

            czyli TY!

            > niech rusza mozgiem i pomysla ile moze kosztowac rzeczywiscie ich
            > wycieczka, za ktora zaplacili 780 pln (za tyle samego przelotu nikt by im nie
            > sprzedal!!!!!)


            bzdury gadasz.
            • Gość: SANA Re: po pierwsze nie krzycz, po drugie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.06, 08:25
              No to mi sie oberwało!Nie wiem czemu jak ktoś zgłasza jakies uwagi pod adresem
              organizatora wczasów czy przewożnika, to od razu podnosi sie krzyk że chcemy
              cudów "za darmo"
              Ja zapłaciłam po 3800 od osoby - czy to mało?Jeżeli mało to ktoś powinien mi
              powiedzieć: płacisz marne grosze to będziesz miała marne warunki /np dopłyń
              sobie sama kajakiem/ A wogóle to gdzie są tacy wspaniali turoperatorzy którzy
              dopłacją do moich wczasów? może bym skorzystała z takiej okazji?
            • Gość: Jolly Roger Re: po pierwsze nie krzycz, po drugie IP: *.linkprojekt.pl / 80.51.167.* 25.03.06, 14:17
              Dokładnie tak. Mysle, ze ta smieszna kanapka, o ktora cala afera to tylko
              pewien symbol, ktory ktos tam zbyt doslownie wzial.

              Co z tego, ze ktos zaplacil marne 780 ziko za wycieczke? Wiele osob nawet "tych
              marnych grozy" nie posiada.

              Jako pracownik biura (tak, tak..przyznaje sie, zanim ktos mnie zdemaskuje
              hyhyh) szanuje tych z Dominikany za 10 kawalkow i tych z Egiptu za 999. Nie
              wartosc wycieczki swiadczy o czlowieku.

              Poza tym zgadzam sie, ze najwiekszy problem byl z dziecmi. W domu czasem trudno
              zapanowac nad malenstwem, ktore ciagle czegos chce. Wyobrazcie sobie teraz, ze
              na lotnisku wasze dziecko chce: pic, jesc, koniecznie kaszke malinowa bo inna
              jest bee, chce porysowac, chce siusiu na swoim ukochanym rozowym nocniku...A ty
              kwitniesz 5 h z soczkiem i kanarpka od linii lotniczcyh.

              Pewnie, ze trzeba zrozumiec wiele sytuacji. Tlok na niebie nie usprawiedliwia
              wadliwosci pewnych samolotow. Nie mozna robic afery z byle czego, ale
              sprzedajacy ma pewne obowiazki, a kupujacy swoje prawa.

              Wszyskim tym, ktorzy najglosniej krzyczeli, ze czekajacy przesadzaja, zycze
              zeby znalezli sie w takiej samej sytuacji. Zobaczymy jak twardziele wrzuca na
              luz:)
              • Gość: angelius Re: po pierwsze nie krzycz, po drugie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.06, 16:20
                Witam serdecznie

                Przepraszam ze sie wlaczam z powazna dyskusje. Korzystajac ze jest tu chyba
                kilku pracownikow i konkurentow chciala bym prosic o pomoc. Niestety 2 maja
                wybieram sie na wakacje liniami Fisher Air.Mam kilku miesieczne dziecko, jestem
                w ciazy i mam aerofobie. Latanie to najgorsza rzecz jaka musze przechodzic:)
                Troszke a nawet bardzo jestem wystraszona opiniami Panstwa na temat tej linii
                szczegolnie, tym bardziej ze maja tylko 2 samoloty i to chyba niesprawne. Czy w
                tej chwili nadal sa w naprawie, czy moze ktorys jest sprawny na tyle ze nie
                powinno sie martwic? Czy jezeli ktos z Panstwa bedzie wiedzial o faktach ni
                eplotkach to byla bym wdzieczna za informacje czy sa naprawione na amen czy
                tylko czasowo! Tu czy samolot jest ciasny, czy platny catering, czy brudno to
                naprawde nia ma takiego znaczenie jak bezpieczenstwo dla rodziny. Bede
                wdzieczna za jakie kolwiek informacje sprawdzone. Czy do 2 Maja beda naprawione
                czy moze beda podnajmowac inne linie ? jesli tak to jakie? Czy jest tez szansa
                dostac informacje pare godzin wczesniej ze lot bedzie opzniony?

                dzieki za pomoc

                ps. pewnie powinnam siedziec w domu z brzuchem i maluchem ale to jedyna szansa
                na tygodniowe wakcje:)

                Angelius
        • maat7 Re: po pierwsze nie krzycz, po drugie 15.02.06, 10:52
          RACJA, RACJA i jeszcze raz RACJA.
          Gdybym otrzymała informację, że będę czekać np. jeszcze około 4 godziny - to
          organizuję sobie ten czas miło i przyjaźnie wśród sklepików, kawiarenek i
          innych atrakcji. A tak czekałam 13 godzin, zresztą czekał ze mną cały samolot -
          tak więc tłoczno się zrobiło w knajpkach i na ławeczkach, miejsca siedzące na
          wagę złota, aż żal było patrzeć na umęczone rodziny z piskliwymi, znudzonymi i
          mocno zmęczonymi pociechami. Na tablicy odlotów - nie było po naszym rejsie
          śladu, z obsługi nikt nic nie wiedział - ponieważ wylot był w niedzielę do biur
          podróży udało nam się dodzwonić po dłuższym czasie. I powtarzam - desperacja
          grupy i zdrowy rozsądek (kłótliwość pomogła później :-) doprowadził do tego, że
          ściągneliśmy kogoś z Fishera i sprowadziliśmy opiekunów z Biura Podróży -
          gdzieś koło 17.00 - 18.00 (a lotnisko mogliśmy podziwiać od świtu).
          Tak więc chodzi o zwykłą KULTURĘ i traktowanie swoich (BP i linii lotniczych)
          Klientów godnie!!!
          A te osławione kanapki i soczki otrzymaliśmy - ale o wiele milsza byłaby
          rzeczowa i szczera informacja na jakim etapie naprawy są, jak długo jeszcze
          może to potrwać. Wystarczyłaby Tylko i Wyłącznie INFORMACJA, aby
          Ci "nieokrzesani" turyści spokojnie czekali na swoją kolej i nie snuli
          spiskowych teorii dziejów.
          A tak to spuszczono nas najzwyczajniej w świecie po brzytwie ...
          • Gość: Autor Re: po pierwsze nie krzycz, po drugie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 15.02.06, 18:49
            Dziecko, nie sugeruj mi nic tylko zajmij się czymś pożytecznym. Tak się składa
            że jestem po polonistyce więc nie fikaj bo cię zdmuchnę słowami których jeszcze
            w życiu nie słyszałaś. Jak można być zadowoloną z wakacji plując na forum jadem
            jak z węża strażackiego?
            Opóźnienia są, były i będą i to się nie zmieni. Życzę ci ich jak najwięcej bo
            uważam że prostaków powinno traktować się tak jak na to zasługują. Powinni cię
            transportować w luku bagażowym co byś nikogo nie opluła.
            Z tego co wiem FAP średnio ma kilkanaście minut opóźnienia a poza tym wolał bym
            dłużej poczekać i dolecieć niż lecieć samolotem niesprawnym. Więc zastanów się
            czy czasem nie warto poczekać dłużej i dolecieć?


            PS PH to ma i to 5,5...
            • iberia30 Re: po pierwsze nie krzycz, po drugie 15.02.06, 20:35
              Gość portalu: Autor napisał(a):

              > Jak można być zadowoloną z wakacji plując na forum jadem jak z węża
              strażackiego?

              pijesz do mnie?jasne, najlepije siedziec w kacie cichutko i nie reagowac, zycze
              powodzenia w zyciu, skoro dla ciebie brak szacunku to cos normalnego.


              > Opóźnienia są, były i będą i to się nie zmieni.

              doprawdy?? no patrz jak dobrze , ze nas tu wszystkich maluczkich pan polonista
              oswiecil.

              >Życzę ci ich jak najwięcej bo uważam że prostaków powinno traktować się tak
              jak na to zasługują.

              zycz a bedzie ci zyczone....

              >Powinni cię transportować w luku bagażowym co byś nikogo nie opluła.

              i kto tu jadem zieje????


              > Z tego co wiem FAP średnio ma kilkanaście minut opóźnienia

              to chyba masz zle info, jak widac na naszych przykladach owszem kilka ale
              godzin.

              >a poza tym wolał bym dłużej poczekać i dolecieć niż lecieć samolotem
              niesprawnym. Więc zastanów się czy czasem nie warto poczekać dłużej i dolecieć?


              kolejne odkrycie ameryki przez pana poloniste ;-PPPPPPPP
              owszem, my tez chcemy dolecicie w 1 kawalku do celu, ale czekac i by traktowani
              jak w kraju cywilizowanym.

            • Gość: Kaja Re: po pierwsze nie krzycz, po drugie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.06, 09:49
              "Tak się składa
              że jestem po polonistyce więc nie fikaj bo cię zdmuchnę słowami których jeszcze
              w życiu nie słyszałaś."
              Wiesz Autor, Ty to musisz być dumy z tych skończonych studiów i pewnie Ci
              marnie szło, skoro się tym tak podniecasz... Powyższy cytat jest naprawdę godny
              dyplomowanego polonisty - ŻENADA
              Widzisz, w dzisiejszych czasach, wykształcenie wyższe to nie taka rzadkość jak
              Ci się chyba wydaje. Ja skończyłam kilka kierunków na dobrych uczelniach - więc
              teoretycznie nie powinnam się zniżyć do Twojego poziomu i do Ciebie pisać!
              Mino wszystko, bo mnie jeszcze palma nie uderzyła do głowy, piszę.
              "...uważam że prostaków powinno traktować się tak jak na to zasługują" - to
              Twoje komentarze są prostackie, więc na Twoim miejscu nie prosiłabym się o
              traktowanie na jakie zasługujesz...
              A co do samego FA to już kilkakrotnie spotkałam się z ich strony ze
              spóźnieniami - niestety nie było to kilka minut...
                • iberia30 Re: po pierwsze nie krzycz, po drugie 17.02.06, 13:36
                  Gość portalu: mechanik 757 napisał(a):

                  > spoznienia sa zawsze ale to nie jest wina FAP.

                  czyja wina jest awaria techniczna samolotu?


                  >Niestety zawodzi obsluga naziemna a takze czynniki takie jak pogoda.


                  tez.

                  >A co do kultury, zarla itp to juz jest sparwa BP z ktorego lecicie.Przewoznik
                  ma tylko was dostarczyc na miejsce pobytu.

                  ok, byle na czas, nie sadzisz? A jelsi juz jest opoznienie z winy przewoznika
                  to chyba nie jest niczym dziwnym, ze pasazerowie oczekuja INFORMACJI i
                  normalnego traktowania.
                • ohkarol1 mechanik do roboty! 20.02.06, 09:01
                  człowieku zanim cos napiszesz to pomyśl...

                  przewożnikiem lotniczym jest FAP i zgodnie z dyrektywa UE to on odpowiedzialny
                  jest za pasazerów w razie spóżnienia, to ze przerzuca odpowiedzialnośc na
                  touroperatorów (bo to wasi klienci) świadczy o kulturze korporacyjnej FAP

                  to niestety cienka linia lotnicza
                  pomomo szumnie reklamowanego "serwisu" prowadzonego przez Lufthansę
                  samoloty FAP się sypią i to niestety czasem dosłownie

                  zrzucanie odpowiedzialności na pogodę (tzw. piorun z jasnego nieba), fatalnyvch
                  pasazerów (bo głupki nie siedza cicho przez kilka/kilkanascie godzin), biura
                  podrózy (niech załatwia sprawę za FAP) jest waleniem w głupa...

                  mechanik jesteś w tym mistrzem świata

                  karol
                  • Gość: Darek Re: mechanik do roboty! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.02.06, 11:39
                    > pomomo szumnie reklamowanego "serwisu" prowadzonego przez Lufthansę
                    > samoloty FAP się sypią i to niestety czasem dosłownie
                    -Napisz łaskawie co się konkretnie "sypie".

                    > pasazerów (bo głupki nie siedza cicho przez kilka/kilkanascie godzin), biura
                    > podrózy (niech załatwia sprawę za FAP) jest waleniem w głupa...
                    - Nie chodzi o to że "głupki" nie siedzą cicho tylko o to że nawaleni jak fuzja
                    dewastują samolot a to jest chyba różnica. Nie pisz głupot jak nie masz pojęcia
                    o tym co się dzieje!

                    Mechanik pisze jak sprawa wygląda na prawdę a ty nie masz pojęcia o co chodzi,
                    zresztą jak większość niezadowolonych pisaków.
                    • iberia30 Re: mechanik do roboty! 20.02.06, 11:56
                      Gość portalu: Darek napisał(a):

                      > - Nie chodzi o to że "głupki" nie siedzą cicho tylko o to że nawaleni jak
                      fuzja dewastują samolot a to jest chyba różnica.>

                      jestem za wprowadzeniem zakazu wpuszczania pijanych pasażerów na poklad
                      samolotów.
                      • Gość: Kamil Re: mechanik do roboty! IP: 212.160.148.* 20.02.06, 12:20
                        Taki zakaz już istnieje, trzeba go tylko egzekwować! Są również sposoby na
                        pasażerów, którzy pją w trakcie rejsu i niszczą wyposażenie samolotu. Więc nie
                        ma co zrzucać odpowiedzialności za zdezelowany sprzęt na pasażerów - trzeba
                        umieć i chcieć sobie radzić z takimi sytuacjami.
                        • Gość: Darek Re: mechanik do roboty! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.02.06, 12:54
                          Ja uważam dokładnie tak samo. Pijany nie ma wstepu do samolotu. Obsługa
                          naziemna nie powinna wypuścić z hali odlotów pijanego pasażera ale jeszcze się
                          nie spotkałem żeby tak zrobiono. Nieprzyjemnie jest lecieć obok kogoś kto jest
                          pijany, zaczepia i wyzywa załogę i innych paxów. Psuje to cały lot.
                          Pozdrawiam i życzę spokojnych lotów;)
                          • Gość: Darek Re: szkoda, ze zakaz jest martwy i raczej nikt go IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.02.06, 15:10
                            No to żeczywiście miałaś szczęście:) Za mną siedziało też dwóch takich i całą
                            drogę !GŁOŚNO! dyskutowali, przeklinali, kopali w fotele i zaczepiali paxów. Na
                            uwagi personelu jeszcze bardziej się zdenerwowali - "my za darmo nie lecimy i
                            bedziemy robić to co chemy a wy siadajcie i zamknijcie ry.e". Dopiero jak
                            kapitan zareagował to trochę się przestraszyli i przycichli. No szok.
                            Pozdrawiam.
                            • Gość: Kamil Re: szkoda, ze zakaz jest martwy i raczej nikt go IP: 212.160.148.* 20.02.06, 15:43
                              Ja znam przykłady odmowy zabrania pasażera przez obsługę naziemną. Przy mnie
                              osobiście wezwano policję do takiego pasażera. Natychmiast się uspokoił i
                              wytrzeźwiał.
                              A w powietrzu - są też sposoby. Opowiadał mi znajomy, że kapitan dwa razy
                              przemawiał do takich właśnie pijanych i agresywnych pasażerów. Za trzecim razem
                              były "turbulencje" - goście się porzygali w torebki i porządnie wystraszyli -
                              od razu był spokój.
                              Ale według mnie można wykorzystać sankcje prawne łącznie z wezwaniem policji na
                              lotnisku docelowym. Na całym świecie są przepisy dotyczące sankcji wobec tych,
                              które stwarzają zagrożenie publiczne.
                              Uważam zatem, że problem pijanych i awanturujących pasażerów może rozwiązać
                              samam obsługa, tylko powinna być odpowiednio przeszkolona i wiedzieć, gdzie
                              jest granica pobłażania dla pijaków.
                    • ohkarol1 Re: mechanik do roboty! darek też !!! 20.02.06, 17:03
                      w tej chwili 2 samoloty FAP sa na serwisie,
                      jeden ma dziurawe skrzydło - pewnie pijani pasazerowie wygryzli dziurę
                      drugi rozwalony silnik - bo cos wpadło

                      ja czekałem na wylot do hiszpanii kilkanaście godzin bo "mechanicy" z lufwafe
                      reperowali samolot FAP, zaden z "trzezwych" pracowników FAP nie był łaskaw się
                      nami zająć

                      więc mi drogi darku nie pieprz o pijanych pasażerach, bo serwis FAP poznałem na
                      wlasnej skórze

                      Karol
                      • Gość: gość portalu Re: mechanik do roboty! darek też !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 20:58
                        Zawsze, gdy jest samolot opóźniont to FAP zapewnia poczęstunek a w skrajnych
                        przypadkach hotel, tak więc nie opowiadaj dyrdymałów, ze się nie zajeli.

                        I nie skrzydło jest dziurawe a slot natarcie skrzydła uległ uszkodzeniu, a do
                        silnika nic nie wpadło tylko silnik zassał coś z pasa.

                        Co do pijanych pasażerów - jst ich niesety co raz więcej, szczególnie na
                        rjesach na Dominikanę.

                        pracownik obsługi naziemnej WAS
                      • Gość: Darek Od Darka to warka IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.02.06, 15:26
                        > jeden ma dziurawe skrzydło - pewnie pijani pasazerowie wygryzli dziurę
                        Drogi Karolu, nie będę odpowiadał ci na głupie zaczepki. Rozmawialiśmy na temat
                        towarzystwa na pokładzie a nie stanu technicznego maszyn. O tym pogadaj z
                        mechanikami, a jest ich tu kilku i myślę, że chętnie wyprowadzą cię z błędu
                        odnośnie złego stanu technicznego ich samolotów.
                        Z tego co ja wiem to silnik zassał "coś" z pasa startowego, to "coś" nie miało
                        prawa tam być! Więc kogo za to obwinisz?
                        • ohkarol1 Re: Od Darka to warka 21.02.06, 15:37
                          warka lepsza od darka... szczególnie lekko schłodzona

                          moze pasażerowie sa pijani bo boja się tego stanu technicznego i wieku
                          samolotów FAP??

                          a co do opieki nad pasażerami FAP w licznych przypadkach opóźnień - ja to
                          przezyłem więc niech mi obługa naziemna nie wciska kitu tylko weźmie szczote i
                          posprzata lotnisko bo potem FAP ma silniki do wymiany (bo cos wpadło)

                          karol
                          co czekał 16 godzin na samolot Fischer air

                          • Gość: gg Re: Od Darka to warka IP: *.crowley.pl 21.02.06, 16:19
                            W Meksyku pociągi całe dnie się spóźniają, a ty piszesz o 16 godzinach... co to
                            jest wobec nieskończoności...Chuck Norris doliczył do niej dwa razy, przez ten
                            czas. A propos czekania na samolot: lepiej poczekać niż nie dolecieć lub lepiej
                            późno niż wcale. Może miałeś radziecki zegarek, bo one chodzą najszybciej?
                                • ohkarol1 fischer - NIE POLECAM ! 22.02.06, 08:31
                                  czniam taka obsługe i jakość przelotu jak w FAP

                                  nie zauwazyliście ze wszystko co złe w FAP to pijani klienci ?? jak mam byc
                                  szczery to też po kilku godzinach oczekiwania miałem zamiar sie uwalic w trupa!
                                  było to mniej więcej po 8 godzinach nerwów i mylnych informacji przekazywanych
                                  przez rozne osoby - gdyby nie pomoc biura w którym kupiłem wycieczkę
                                  (pracownicy FAP zmykali albo udawali ze pracuja dla innej linii - widac to
                                  jakis wstyd jest pracowac dla FAP) tez bym sie zalał i potem by pisali że taka
                                  pijana hałastra wdarła sie na pokład samolotu

                                  niech sie wezma do roboty i traktuja ludzi jak KLIENTÓW, nie jak towar

                                  karol

                                  niech ogorki na granlandie woza a nie ludzi


                                    • Gość: gosc Re: inni taką mają opinię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 00:54
                                      do ohkarol,
                                      widze ze przytrafilo Ci sie czekanie na lotnisku na spozniony samolot. ja
                                      powiem Ci tylko tyle, ze przecietnie latam samolotami raz w tygodniu.:-) i
                                      sprawa wyglada nastepujaco: Centralwings - spoznienie 24h na Krete - afera w
                                      telewizji, Lot - zdazaja im sie spoznienia, czasem nawet takie jak FAP,
                                      lecialem LTU z Dominikany i przylecial spozniony o 17godzin i ladowal w Santo
                                      Domingo a nie na Puerto Placie gdzie bylismy. Samoloty maja to do siebie ze
                                      jest ich troche mniej niz samochodow i w przypadku awarii nie mozna po prostu
                                      zadzownic po taksowke!!! Linia lotnicza kazda ma obowiazek zapewnic swiadczenia
                                      zgodnie z prawem w przypadku spoznienia i ktos kto to prawo wymyslal wzial pod
                                      uwage ze takie rzeczy jak spoznienia sie zdarzaja i nie wynikaja one tylko z
                                      tego ze sie psuje sprzet. 2 tygodnie temu lecialem do Frankfurtu samolotem
                                      Lufthansy, zapakowali nas o czasie i samolot zaczal kolowac, ale niestety
                                      musial przejsc odladzanie i stracil swoje miejsce w kolejce na start. Na
                                      nastepna mozliwaos startu musial czekac 2 godziny. Powinienem powiedziec ze
                                      Lufthansa to linia do bani bo kontroler lotu nie zezwolil na start kiedy pas
                                      startowy byl zajety:-) skonczony debil nie chcial dopuscic do katastrofy. Tak
                                      konkludujac lotnictwo to bardzo skomplikowany biznes i zeby byl bezpieczny
                                      nalezy przestrzegac bardzo restrykcyjnych przepisow ktore obowiazuja wszystkich
                                      a samoloty niestety to tylko wytwor ludzkiego ulomnego umyslu i wszystkie bez
                                      wyjatku sie kiedys psuja bez wzgledu czy linia nazywa sie FAP czy LOT, czy
                                      Lufthansa i musza zostac naprawione zgodnie z procedura. Chcialbys leciec
                                      samolotem nad ktorym nikt nie sprawuje nadzoru- bo ja nie:-)
                                      • ohkarol1 FISCHER - nie !!! 23.02.06, 08:36
                                        go goscia,

                                        bogu dzieki nie musze latac raz w tygodniu, poza tym pretensje mam do personelu
                                        FAP, ze jak szczury uciekli choc ich psim obowiazkiem było pomóc pasazerom
                                        (zgodnie z dyrektywa UE), druga sprawa to fatalny stan techniczny samolotów
                                        FAP, na 3 sztuki 2 nie lataja to chyba nie jest normalne ??

                                        karol
                                          • Gość: czaroz Re: fischer - nie !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.06, 15:53
                                            > Wiesz z jakiego powodu stoja te samoloty?

                                            Tak wlasciwie to dlaczego stoja ? Jeszcze nie tak dawno lecialem FVRem i latal
                                            calkiem calkiem . Slyszalem ze jeden cos zassal do silnika . W sumie to problem
                                            nie tylko dla FAP ale tez i dlatego co tam to zostawil a co bardzej
                                            prawdopodobne temu komu to odpadlo .
                                            W sumie caly ten watek to bicie piany - ten czekal tamta sie upila a komisja
                                            europejska przyslala kanapki w ktorych pracownicy fiszera zlosliwie zamieni
                                            szynke na lisc salaty . I seria epitetow .
                                            Powiem tak - lecialem jednym z tych samolotow 2 razy - do tam i do tu . Samolot
                                            jak samolot z gumy nie jest to sie nie rozciagnie . Miejsc jest tyle co w
                                            innych samolotach ktorymi ja latalem . Moze w airbusach (320) bylo troche
                                            lepiej a moze mi sie zdawalo . Ale udalo mi sie przezyc lot i teraz wspominam
                                            go jako epizod na drodze do i z wakacji . Wylot odbyl sie wg rozkladu natomiast
                                            przylot byl opozniony o kilka godzin . No i co - no i nic - przylecielismy
                                            pozniej .
                                            Jak sie komus nie spodobal lot niech pyta nastepnym razem kto jest
                                            przewoznikiem . Nikt nikogo na sile na postronku nie ciagnie do samolotu . Jest
                                            taka konkurencja ze naprawde cos mozna znalezc konkurencyjnego
                                        • Gość: 666 fischer IP: *.adsl.inetia.pl 24.02.06, 16:21
                                          Oh karolu

                                          Spuść troszkę z tonu, bo określenia przez ciebie używane są obrazliwe dla
                                          pracowników FAP. Firma lotnicza wynajmuje agenta handlingowego celem obsługi
                                          pasażerów. Nie masz najmniejszego pojęcia o dyrektywach UE i pewnie je
                                          widziałeś jak świnia niebo. Tak, że dobrze ci radzę zanim coś napiszesz dwa
                                          razy się zastanów.
                                          pozdro
                                        • Gość: Zosia Fischer Air - TAK !!! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.06.06, 16:11
                                          Po pierwsze nie trzy samoloty, tylko dwa a po drugie to obydwa latają.
                                          Jak nie wiesz to nie zabieraj głosu!!!

                                          I punktualność FAP bardzo się poprawiła.
                                          A personel pokładowy jest naprawdę super.
                                          Bardzo miłe dziewczyny i jeszcze milsi Panowie:)

                                          Wszystko bez zarzutów!!! Leciałam z nimi na Dominikanę i do Emiratów.
                                          Ale i tak zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie źle na nich mówił.
                                          Nie dogodzi tym Polaczkom, a najgorsi są tacy, co to pierwszy raz lecieli i
                                          mają najwięcej do powiedzenia.
                                          Już się nie raz z tym spotkałam.

                                          Pozdrawiam i polecam FAP.
                                        • zimatik Re: 16.09.06, 12:56
                                          no tak :D naczytalam sie o FAP i nie wiem co myslec - niech ktos mi powie czy dolece tymi liniami czy nie :))? Rainbow Tour to loty z FAP - tylko ze znalazlam sporo pochlebnych opinii o tym biurze i ni jak sie to ma do opinii niepochlebnych o FAP - jak to jest ? bo nic nie rozumiem :)))
                                  • Gość: mark Re: fischer - nie polecam IP: *.chello.pl 10.03.06, 23:28
                                    Hej ,Karol?Tak, karolku,dorosnisz,zmądrzejesz,wtedy twoje wypowiedzi będą mogly
                                    mieć sens.A co do przedstawiciela biura podroży;o wszystko pytał pracownikow
                                    Fischera.Myslę,że nie jesteś przeciętnym pasażerem.Twoje trafne
                                    oceny,inteligencja dająca się zauważyć,lotnicza fachowość,powinny być-i są
                                    zauważone. PASAŻER PRZED STARTEM I PO LĄDOWANIU,POWINIEN BYĆ TRAKTOWANY TAK BY
                                    PO WYJŚCIU Z SAMOLOTU NIE MIAŁ, ŻADNYCH UWAG. A Ty Karolku,masz.Musisz być
                                    bardzo nieporadny.Nie potrafisz działać i myśleć właściwie,w każdej sytuacji.Po
                                    prostu krytykujesz i-nic poza tym.Myśle,że chciałbyś coś zrobić-
                                    konstruktywnego,ale,NIE MOŻESZ. Acha, chwalą cię Karol,i to bardzo.
          • Gość: kpk102 ruina FAP IP: *.chello.pl 25.02.06, 14:55
            to ja dorzuce jeszcze kilka faktow z mojej przygody z FAP:
            ostatnio mialem watpliwa przyjemnosc podrozowac ta linia do Mombasy to i bylo
            sporo czasu by sie wszytskiemu przyjrzec. Lot opozniony o 15 godzin przy czym
            12godzin to opoznienie zaplanowane ze wzgledu na sciagany z Amsterdamu blok
            hamulca (wersja oficjalna brzmiala ze to postoj techniczny) a dodatkowe trzy
            godziny to z premedytacja nie wliczony wczesniej czas wymiany (wersja oficjalna
            to odmrazanie samolotu). Wreszcie po dlugim oczekiwaniu wsiadamy do samolotu a
            tu niespodzianka: wychwalana nowa maszyna okazuja sie byc niezle zniszczona
            (fotele to juz zupelny zlom) przez codzienna eksploatacje. Nie ma co tu
            sciemniac ze pasazerowie sa zli - po prostu przeglady w Lufthansie sa w trybie
            po lebkach. Wiekszosc napraw biezacych wykonywana jest na plycie (bo hangar
            kosztuje) lotniska w Warszawie. To mi brat podpowiedzial. Silniki sa zajezdzane
            a nie jak sie sugeruje zasysaja jakies smieci z lotniska. Obecnie juz obydwa
            757 maja problemy z silnikami i FAP zbiera pieniadze (duze) i czeka az przyjada
            z Kanady. Obsluga pokladowa to zenada, praktyczniej zadnego wyczucia odnosnie
            pelnionej roli. Jak im pasazerowie zaczeli zwracac uwage ze chca herbate do
            posilku a nie kawe ktora przynosili trzy razy (tak bylo w dolocie do Hurgady i
            po miedzyladowaniu w dolocie do Mombasy), zanim siegneli po to co bylo
            potrzebne, to zasugerowali ze pasazerowie sie nie znaja. Piloci pol na pol,
            pierwsza zmiana bardzo dobra ale pilot z drugiej wyrznal takiego kangura w
            Mombasie ze az wstyd... no i pewnie podwozie do wymiany wczesniej niz by
            wynikalo z planu konserwacji. Wstydu tez sie najedli mechanicy jak polecieli z
            pilotem FAP na idealizowane przeglady Lufthansy do Franfurtu - pilot skrecil
            nie tu gdzie trzeba i trzeba bylo zablokowac ruch w kierunku drugiego pasa zeby
            mogl zjechac. W kazdym rzaie w zwiazku z presja biur podrozy (bo opoznienia FAP
            kosztuje ich jednak sporo) na droge powrotna z Mombasy przyslali nam braci
            czechow rejsowym samolotem CSA. Alez kontrast, nie powinni sobie tego robic.
            Samolot (A321) czysciutki i zadbany, fotele i stoliki trzymaly sie kupy.
            Obsluga uwijala sie jak w ikropie i bardzo sie starala. Tylko jeden steward z
            drugiej zmiany mowil plynnie po Polsku ale za to mial uszy i oczy wszedzie. Na
            pokladzie byli tez mechanicy pokladowi (wspolczucie bo Ci chlopcy spedzili 24h
            w fotelach samolotu) CSA aby pilnowac arabusow w Hurgadzie zeby niczego nie
            spieprzyli przy tankowaniu i oproznianiu samolotu. Piloci nauczyli sie tez w
            trybie szybkim podstawowych polskich zwrotow czym potwierdzili iz w CSA nie
            ignoruje sie nikogo. Niestety im tez zdarzyla sie wpadka, zassali do kabiny
            pasazerskiej w Hurgadzie troche pylu po burzy piaskowej i tak sie zakurzylo ze
            wygladalo jakby sie samolot zapalil przez co toalety byly pelne gosci pozniej
            przez caly lot do Wa-wy.

            W kazdym razie jezeli CSA obsluzy wszystkie loty zakontraktowane przez FAP
            (czego zycze podroznikom bo naprawde jest to dobra alternatywa) to jest szansa
            na przetrwanie, w przeciwnym razie majac zajechane silniki w swoich flagowych
            757 FAP w zasadzie juz sie skonczyl i moze sie okazac ze niektore imprezy
            czarterowe wogole nie dojda do skutku
        • Gość: mark Re: po pierwsze nie krzycz, po drugie IP: *.chello.pl 10.03.06, 23:42
          Nigdy pasażerowie przez kilkanaście godzin nie zostali pozostawieni samym
          sobie, bez informacji,i bez posiłków.Możesz wklejać,co chcesz.Myślę,że
          pracujesz Porcie lotniczym,dużowidzisz,a z racji swoich wykonywanych
          obowiązków,wypisujesz bzdury , któremoże wymyślać,albo konkurencja, albo? -no ,
          właśnie, moja droga. Jeszcze trochę,i będziesz po prostu , śmieszna.
    • ohkarol1 ruina... ruina 01.03.06, 12:04
      juz wszystkie 3 samoloty stoja na ziemi... nieprawdaż ??

      100% sprzetu FAP serwisowanego przez mechaników z lufhansy nie jest w stanie
      nigdzie polecieć...

      wypowiedzi niektórych pracowników FAP swiadcza o ich poziomie intelektualnym,
      do którego tym razem sie zniżę:
      panie doktorze D, nie marszczy sie panu teraz doopa ??

      karol

      z dwojaga złego wole centralwings!
      • Gość: Ja Oj nieprawda. Syf na pasach startowych! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 01.03.06, 14:49
        ohkarol1 napisał:

        > juz wszystkie 3 samoloty stoja na ziemi... nieprawdaż ??

        - Prawdaż ale FAP ma tak dużo kasy że loty odbywają się dalej i nie zawiesili
        swojej działalności, mimo uziemienia 100% ich floty. Latają na samolotach
        innych linii.

        > 100% sprzetu FAP serwisowanego przez mechaników z lufhansy nie jest w stanie
        > nigdzie polecieć...

        - Mechanicy lufthansy nie mają wpływu na to, co wpadnie w silnik, na zasyfiałym
        pasie Okęcia! Nie tylko silniki w samolotach FAP zostały uszkodzone
        przez "materiały budowlane" T2. W Locie i Centralu też posypało się kilka
        silników.

        > wypowiedzi niektórych pracowników FAP swiadcza o ich poziomie intelektualnym,
        > do którego tym razem sie zniżę:
        > panie doktorze D, nie marszczy sie panu teraz doopa ??
        >
        > karol

        - FAP dalej lata, mimo problemów z ich flotą
        I co, teraz tobie zmarszczyła się doopa?
        Jak nie masz informacji pewnych, tylko coś gdzieś usłyszysz, przeczytałeś, to
        nie wypowiadaj się i nie rób zamieszania.
        Miłych lotów w Centralwings.

    • iberia30 Re: Fisher Air 03.03.06, 15:50
      Autor: Gość: Agata IP: *.eranet.pl
      Data: 03.03.06, 13:32


      Wczoraj nie wyleciał samolot z Poznania do Egiptu!!!! Do chwili obecnej
      klienci biur podróży SUN&FUN oraz Exim Tours nie wiedzą kiedy wylecią na
      wypoczynek. Czy ktoś może udzielić mi szczególowych informacji, co jest grane
      i czemu nikt nic nie wie????? Też wykupiłam wczasy z wylotem, z
      Poznania!!!!!!!!!!
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=622&w=37832166
    • Gość: kajak Re: fischer air IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.06, 09:46
      Wszyscy tu wieszają psy na FAP, leciałem z nimi 28.02 do Bangkoku, spóźnienie 6
      godzin, linia zapewniła normalny obiad w restouracji na piętrze w hali odlotów.
      Podstawiono samolot czeskiej linii Travel Service, w miarę nowy B737 - 800. Na
      pokładzie miła obsługa full żarcia (2 ciepłe posiłki) napoje. z Powrotem 16.03
      również spóźnienie tym razem 4 godziny, samolot ten sam, wśród stewardess 2
      polki z fischera reszta czeska. znowu full żarcia. Dzień przed naszym wylotem
      czyli 27.02 moi teściowie mieli lecieć na sri lankę fischerem, opóźnienie 8
      godzin ale też dostali obiad, samolot był wynajętym lotowskim B737-400.
      Generalnie nie jest tak źle. Było tylko trochę ściemniania na lotniku o
      godzinie wylotu.
      pozdrawiam
      kajak