Gość: santi
IP: *.kalisz.mm.pl
03.09.09, 11:32
Witam forumowiczów podróżników,
mam pytanie odnośnie walizki. Lecę ryanairem w jedną tylko stronę, a więc muszę zapakować jak najwięcej i zmieścić się w ich wspaniałe 15 kg limitu. Niestety nie nabyłam jeszcze walizki - i tu moje pytanie: czy lepiej kupić nową walizkę nieznanej mi marki (np. Ormi lub Sunray) wykonanej z poliwęglanu (a więc twardej) czy używanego Samsonite w bardzo dobrym stanie, zrobionego z usztywnianego materiału (półtwardej)? Nie znam się na walizkach kompletnie, za to bardzo dużo nasłuchałam się o tym, jak szybko się niszczą przy podróżowaniu samolotem. Nie chciałabym stracić kółek i rączki już przy pierwszym rejsie, z drugiej strony nie spodziewam się, że wydając dwieście lub trzysta złotych będę z nią latać całe życie. Bardzo proszę o radę :)