Dodaj do ulubionych

Krótka historia naleśnika

10.11.09, 19:38
I nadal nie wiem, czemu pierwszy nalesnik sie nie udaje. :(
Obserwuj wątek
    • Gość: zdziwiony Co to za bzdura w zajawce? IP: *.pl 10.11.09, 19:54
      "Dlaczego pierwszy naleśnik ląduje zawsze w koszu?"

      G....uzik prawda, nigdy nie ląduje - jest dobry (i wygląda dobrze) jak
      wszystkie następne.
      Co za baran to pisał...
      • Gość: Wu-wu Re: Co to za bzdura w zajawce? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.09, 20:34
        To tak samo jak z tymi kwasnymi nalesnikami - ja do dzis robie na
        maslance i sa slodkie. Wystarczy dodac cukru do ciasta.
    • leloop Re: Krótka historia naleśnika 10.11.09, 22:20
      z Bretania rowniez bzdura, wcale nie jest ojczyzna francuskich nalesnikow. robione tu crêpes de blé noir sa po prostu z maki gryczanej o czym zreszta wszyscy wiedza.
      a autorce/autorowi (nawet sie nie przyzna imieniem i nazwiskiem) za te bzdury zaplacili :/
      • Gość: Friday133 Re: Krótka historia naleśnika IP: *.acn.waw.pl 10.11.09, 23:10
        Poza tym we wszystkich znanych mi przepisach Kaiserschmarren to
        Omlet cesarski, nie naleśnik. On nie ma konsystencji ani wyglądu
        naleśnika.
      • Gość: abc Re: Krótka historia naleśnika IP: 87.223.91.* 11.11.09, 10:00
        crêpes to sa nalesniki z bialej maki a z gryczanej (blé noir) to sa
        galettes. Tradycyjnie jedzone w piatek z maslanka (lait ribot) aby
        poscic. W dzisiejszych czasach taki nalesnik zawsze jest nadziany na
        slono: ser, jajko, szynka itp. i podgrzany. A crêpes maja nadzienie
        slodkie. Sa na deser.
    • Gość: Bartek Krótka historia naleśnika IP: *.samsonowicza-f1.lublin.pl 10.11.09, 23:54
      Nie zawsze
    • Gość: ali mc bean Re: Krótka historia naleśnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.09, 01:05
      Pierwszy naleśnik się nie udaje, bo na ogół patelnia jest zbyt mało rozgrzana, zresztą patelnię do naleśników należy mieć osobną i dawne gospodynie NIGDY nie myły jej wodą - należy dokładnie wytrzeć ją miekkim papierem, a do smażenia nie używać oleju, tylko smarować patelnię skórką od słoniny - tak jest klasycznie, a robimy teraz, jak chcemy.
      • lavinka Re: Krótka historia naleśnika 11.11.09, 02:43
        Jako że nie używam słoniny, maczam w oleju kawałek chleba i nim
        smaruję. Praktycznie bez różnicy, tyle że trzeba uważać przy tym
        sławnym pierwszym naleśniku :)

        No i na gazie dużo łatwiej smażyć niż na kuchence elektr. Po prostu
        lepiej na ogniu.
    • Gość: ali mc bean Re: Krótka historia naleśnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.09, 01:09
      Mirabelki oczywiście są, tylko w Polsce nie ma zwyczaju ich jedzenia, rosną sobie czasem jak chwasty (drzewka oczywiście), dużo widziałam nad morzem, na przykład w Chłapowie. W porównaniu z francuskimi mirabelkami są skromne, niezbyt słodkie, francuskie są o wiele większe i tak słodkie, że jeśli robimy dżem, to nie trzeba go dosładzać
      • lavinka Re: Krótka historia naleśnika 11.11.09, 02:44
        Kurczę, to z czego ja piłam soki i jadłam dżemy przez pół życia? ;)))
        Dałabym sobie rękę uciąć,że to Mirabelki były :) Miałam dwie na
        działce. Pychotki, choć było ich za dużo i z czasem miałam ich dość.
        Na osiedlu jest sporo dziczek, dzieciaki wyżerają całość niemal od
        razu jak zaczną dojrzewać :)
    • kaeira Krótka historia naleśnika 11.11.09, 02:31
      Amerykańskie pancakes to NIE są naleśniki, tylko raczej racuchy;
      nieporozumienie bierze się być może stąd, że w innych państwach
      anglojęzycznych (np. Australii) rzeczywiście naleśniki nazywają się pancakes,
      ale w Stanach zawsze "crepes"
      • Gość: Kamila Re: Krótka historia naleśnika IP: 193.35.132.* 11.11.09, 14:06
        Racuchy to jest przeciez forma nalesnikow!Amerykanie na sniadanie jedza
        "pancakes" a nie "crepes"!
        Wszedzie na swiecie jezeli powiesz "american pancakes"kazdy wie,ze to sa
        "grube,wyrosniete" nalesniki z dodatkiem proszku do pieczenia.Jeszcze nie
        slyszalam zeby ktos mowil"american crepes"
    • lavinka Krótka historia naleśnika 11.11.09, 02:40
      Nie wiem czy autor/autorka(nie doczytałam płci) smażył(a) kiedyś
      naleśniki, ale ten pierwszy naleśnik wychodzi zły, jeśli patelnia nie
      jest dostatecznie rozgrzana lub gdy jest na niej zbyt dużo tłuszczu.
      Po prostu lepiej się nie śpieszyć :)
    • Gość: baxon Krótka historia naleśnika IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.09, 10:13
      A w mojej rodzinie to juz tradycja- w kazdy niedzielny poranek
      serwuję nalesniki ze slodkim nadzieniem. Dzięki nim kiedyś
      uratowałem od śmierci w wannie moja żone , ktora zatruła sie
      podczas porannej kąpieli tlenkiem węgla i pewnie już byłbym
      wdowcem , gdyby nie przyszło mi na myśl , aby poczęstowac ja
      gorącym nalesnikiem ...
      • Gość: lavinka z nielogu Re: Krótka historia naleśnika IP: *.warszawa.mm.pl 12.11.09, 15:10
        Ja lubię takie z pulpą jabłkową(stopioną na patleni), to takie co jak w
        ciastku z jabłkiem w McDonald's. Albo be niczego.
        Druga kategoria to krokiety z kapustą i pieczarkami. Mniamć :)
        • Gość: daw Re: Krótka historia naleśnika IP: *.56.220-216.q9.net 17.11.09, 17:41
          mi najlepiej smakuja po dobrym seksie.Oczywiscie to ja musze je
          smazyc... :\
      • e.day Re: Krótka historia naleśnika 28.08.10, 18:30
        No to nie masz wyjścia :) MUSISZ podzielić się bardzo dokładną recepturą,
        stosownie upiększoną i udekorowaną, niczym wisienką, odpowiednio
        dramatyczno-romantyczną nazwą!
    • burczy01 Re: Krótka historia naleśnika 31.08.10, 13:56
      A naleśniki to również i krokiety - te w szczególności bardzo lubię... :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka