Dodaj do ulubionych

Do UK bez dokumentow

IP: *.range86-166.btcentralplus.com 29.10.09, 10:48
Wydaje sie to niewiarygodne, a jednak bylo prawdziwe. Pojechalismy na pare dni
do Francji, oczywiscie z dokumentami. Rzecz w tym, ze na cztery osoby byly
dokumenty tylko dla trzech, choc jedna osoba miala i dowod i paszport. Po
prostu pakujac dokumenty nie sprawdzilem i wzialem swoj i paszport i dowod, a
zona pojechala bez zadnych dokumentow. Przejechalismy tunel w jedna strone i z
powrotem, a zorientowalismy sie dopiero w domu. Mi sie to po prostu w glowie
nie miesci. No i tego Afganczyka w bagazniku tez nie znalezli :)
Obserwuj wątek
    • xiv Re: Do UK bez dokumentow 29.10.09, 12:00
      > No i tego Afganczyka w bagazniku tez nie znalezli :)

      Zaadoptowaliscie kogos, czy chcecie zwiekszyc wielokulturowosc wysp?

      ;)
      • piesior666 Re: Do UK bez dokumentow 29.10.09, 17:27
        xiv napisał:

        > > No i tego Afganczyka w bagazniku tez nie znalezli :)
        >
        > Zaadoptowaliscie kogos, czy chcecie zwiekszyc wielokulturowosc wysp?
        >
        > ;)
        > Swego czasu krysztaly na Wegry,teraz Afganczykow do UK.

    • princesswhitewolf Re: Do UK bez dokumentow 29.10.09, 19:56
      Jak mozna pojechac gdzies i nie wziac dokumentow, i zorientowac sie dopiero w
      domu po powrocie? Jaro, czy ta twoja zona jest aby rozsadna osoba???
      • xiv Re: Do UK bez dokumentow 29.10.09, 20:46

        oczywiscie, ze nie - przeciez wyszla za niego ;-)))
      • Gość: Jaro Re: Do UK bez dokumentow IP: *.range86-166.btcentralplus.com 29.10.09, 20:55
        Dokumenty zabieralem ja, wiec nie jest to kwestia rozsadku zony tylko mojego.
        Roztargnienie tlumacze kryzysem wieku sredniego :)
        • xiv Re: Do UK bez dokumentow 29.10.09, 21:28

          w takim razie jest starszy ode mnie, bo u mnie jeszcze kryzysu wieku sredniego
          nie bylo
          • Gość: Jaro Re: Do UK bez dokumentow IP: *.range86-166.btcentralplus.com 30.10.09, 10:56
            Podobno gdy sie wczesniej przechodzi przebieg jest lagodniejszy i rokowanie
            pomyslniejsze. Definicja "wieku sredniego" jest, z definicji, umowna :)
            • princesswhitewolf Re: Do UK bez dokumentow 31.10.09, 11:55
              Mylisz Jaro kryzys wieku sredniego (psychologiczne objawy powstale w wyniku lęku
              przed staroscia) z demencja starcza jaka zdecydowanie nie jest u 40-50 latkow:)))))
    • Gość: from Europe Re: Do UK bez dokumentow IP: *.b-ras1.pgs.portlaoise.eircom.net 29.10.09, 22:37
      Gość portalu: Jaro napisał(a):

      > nie miesci. No i tego Afganczyka w bagazniku tez nie znalezli :)

      Traz tylko czekac na BBC newsa :)
      • axxxa Re: Do UK bez dokumentow 30.10.09, 08:34
        moze troche nie na temat ale kilka lat temu byl program w ktorym
        dziennikarka BBC (zreszta rosjanka z pochodzenia, chociaz to
        szczegol)probowala zdobyc falszywe paszporty wszystkich krajow unii,
        w tym polski. W koncu w kilku krajach jej sie nie udalo ale i tak
        miala ich ok 10. Na koniec postanowila na jednym z nich wjechac do
        UK. Wybrala eurostar i udalo jej sie bez zadnych problemow! wiec
        skoro mozna na falszywym to moze bez domumentow tez ;)
        a tak swoja droga, to ile teraz za jednego afganczyka??
    • korkix78 Re: Do UK bez dokumentow 30.10.09, 10:36
      Ha - a propos 2 historie "dokumentalne"

      1. Znajomym na poczatku roku urodzily sie blizniaczki (dzien przed
      tym, gdy ja zostalem ojcem :) (czyli niestuprocentowe wykonanie
      synchronizacyjnego planu ;) )
      Wyrobienie dokumentow.
      Nawet jesli sie mieszka jak my ok 60-70 mil od Londynu, to zeby
      wyrobic paszport w polskim konsulacie, z racji godzin pracy i godzin
      urzedowania trzeba wziasc dzien wolnego. Tak tez wiec zrobili
      szczesliwi rodzice, biorac z soba akty urodzenia.
      Jak wiele musialem stracic nie bedac swiadkiem ich miny, gdy okazalo
      sie, ze wzieli z soba dwa certyfikaty urodzenia jednej malej, i
      zadnego drugiej..;-)
      Oczywiscie cala wycieczka, paliwo, carbon footprint, wolny dzien -
      do zduplikowania.
      Bonus: z 3 czy 4-miesiecznymi maluchami - bo te musza byc
      osobiscie :-)

      2. Ostatnia niedziela.

      Wracalem z Polski, gdzie wyrabia sie moj dowod (ktorego nadal nie
      mam, bo nie istnieje cos takiego jak tryb "pilny" i ktorego nie
      wolno odebrac osobiscie).
      To, ze przechodzac przez czujne oko Pana Celnika, nie
      uslyszalem "dobry wieczor" moze nie brzmiec szokujaco. Sek w tym, ze
      zamiast tego uslyszalem od niego w tonie ZOMO-wca spogladajacego na
      moj paszport "pan nigdzie dzis nie poleci". To po tym, jak sie
      dowiedzial, ze nie mam dowodu, bo ten sie wyrabia.

      Podobno anulowal mi paszport, a czemu to sobie mialem sam doczytac
      na stronie X.
      Musze pracowac wiec nie opisze szczegolow, w kazdym razie w koncu
      wylecialem na prawo jazdy (!!) polaczone z.. niewaznym paszportem.

      Bylo by zbyt latwo gdybym postawil kropke. Czekajac w lobby (bo to
      mial byc ostatni raz kiedy moge poleciec) wiele wskazywalo na to, ze
      rzeczywiscie nigdzie nie polece ani wtedy ani przed ladnych pare
      dni, bo z okazji mgly (fakt ,byla gestsza niz oleje silnikowe)
      przekierowano moj samolot na inne lotnisko, skad mialem odleciec.
      Koncepcji bylo kilka, jedna z nich taka, ze przewioza nas autokarem
      na lotnisko gdzie czeka samolot i stamtad polecimy.
      Dla znakomitej wiekszosci oznaczaloby to wiec pare godz spoznienia.
      To tez nic nowego, tyle ze takie sobie pocieszenie, jako ze dla mnie
      oznaczalo by to uziemienie w Polsce na wiele dni (dowodu nie ma i
      nie bedzie przez co najmniej tydzien, paszport ponoc systemowo
      anulowany/uniewazniony..).

      Dodam, ze paszport rzeczywiscie jest w stanie srednim i ma juz ponad
      8 lat, ale tez w takim stanie byl od ostatnich 2-3 lat i odbebnilem
      w tym czasie wiele razy w wielku krajach (w tym poza UE) i wszystko
      bylo tzw. git.
      I nikt mi nie wmowi, ze wpuszczono mnie do USA na dowod.

      Wiec Jaro.. "co Ty wiesz o dokumentach.." :-)
      • korkix78 Poprawki :) 30.10.09, 10:43
        Tak to jest jak sie pisze na szybko:) :

        Wracalem z Polski, gdzie wyrabia sie moj dowod (ktorego nadal nie
        mam, bo nie istnieje cos takiego jak tryb "pilny" i ktory trzeba
        odebrac osobiscie).



        I nikt mi nie wmowi, ze byc moze to dlatego, ze wtedy nie
        okazalem paszportu, i
        wpuszczono mnie do USA na dowod.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka