Dodaj do ulubionych

tragedia powodzian - pomoc z forum

03.06.10, 12:04
(kopiuje watek z Matek Polek w UK)

forum.gazeta.pl/forum/w,37418,112364301,112364301,tragedia_powodzian_pomoc_naszego_forum.html
na naszym forum pisze dziesiatki osob
mysle, ze kazdemu z nas jest w jakis sposob bliska tragedia powodzian w Polsce
jak wiemy wiele rzeczy jest tanszych w UK
czasami mamy jakies nowe, nieurzywane rzeczy z metkami w domu, ktore chetnie
oddalibysmy komus potrzebujacemu

oto o co prosza - Powodzianie proszą o środki czystości (płyny do czyszczenia,
mycia naczyń, mycia szyb itp.), środki higieny osobistej (mydła, szampony,
pasty do zębów, szczoteczki), proszki do prania, wielkie worki na śmiecie (240
l i większe),szczotki, szmaty, grube gumowe rękawice. Przydałyby się też myjki
ciśnieniowe
typu Karcher.

moze lepiej byloby zebrac pieniadze i kupic myjki cisnieniowe?

ale ja nie mam dostepu do zadnego konta, zeby wplacac pieniadze tu w UK, i
wiele osob woli dawac dary niz gotowke
moze udaloby sie znalezc firme przewozowa, ktora za nominalna kwote
przewiozlaby te rzeczy z UK...
(moze ktos z was zna jakas firme ktora dalaby rade nam pomoc?)

napiszcie, czy podoba wam sie pomysl i czy dolaczylylybscie sie z pomoca?

jesli kazdy kupi chociaz mala, jedna rzecz to wspolnie uda nam sie pomoc wielu
rodzinom

jesli macie jakies inne pomysly lub sugestie to prosze dopiszcie sie lub
piszcie na priva

co wiele glow to nie jedna
ja moge odbierac rzeczy w Londynie i okolicach do przesylki
nie mam za duzo miejsca w domu, ale znajde u znajomych miejsce do przechowania
wszystko obfotografujemy i pokazemy :-)

moja bliska kolezanka zawiozla 2 dni temu rzczy do Sandomierza - organizujemy
na innym forum zbiorke pieniedzy i darow

ponizej zamieszczam list ktory Sylwia napisala w swoim imieniu
za nia moge reczyc glowa, ze wszystko zrobi uczciwie i z sercem

mozemy przekazac rzeczy na jej rece lub np tutaj
radom.gazeta.pl/radom/1,35219,7948664,Zwolen_pomaga_Wilkowowi__to_nasi_sasiedzi.html
mnie osobiscie z tamtym rejonem nic nie wiarze oprocz wypraw turystycznych,
ale serce mi sie kroi na mysl, ze ci ludzi stracili doslownie wszystko...
a nowa fala w drodze...
Obserwuj wątek
    • izabelski List Sylwii 03.06.10, 12:05
      Drodzy Przyjaciele,

      w imieniu moich rodziców, mojego brata i własnym, zwracam się do Was z wielką
      prośbą o przeczytanie kilku poniższych zdań i rozważenie czy moglibyście
      właczyć się do akcji pomocowej jaką prywatnie organizujemy dla ludzi
      dotkniętych niewyobrażalną tragedią życiową.

      Moja rodzina jest bardzo związana emocjonalnie z okolicami Kazimierza Dolnego.
      W Kaziemierzu zbudowaliśmy kilka lat temu piękny budynek „Pod Aniołem”.
      Podczas prowadzenia tej inwestycji poznaliśmy wiele wspaniałych osób z
      Kazimierza i okolic.
      Jak pewnie wiecie, podczas ostatniej powodzi jedną z najbardziej dotkniętych
      zniszczeniami gmin była (a właściwie wciąż jest) gmina Wilków, położona kilka
      kilometrów od Kazimierza. To niewielka gmina, której mieszkańcy w większości
      żyją i pracują w miejscu swojego zamieszkania.
      Powódź pozbawiła dachu nad głową ponad 4 000 osób w tej gminie. Ponad 90% jej
      powierzchni zastało zalane aż po dachy domów. Ludzi stracili nie tylko domy.
      Powódź zniszczyła ich uprawy, maszyny rolnicze, pozbawiła inwentarza, zabiła
      zwierzęta domowe, zniszczyła całą infrastrukturę gminy. Ci ludzie nie mają
      szans na samodzielny powrót do normalengo życia! W tym roku nie będzie tam
      żniw, zbioru plonów, nie przyjadą letnicy, nie będzie z czego żyć...

      Grzegorz Teresiński, Wójt Gminy Wików, pisze w apelu:
      „Już dzisiaj jest oczywiste, że społeczność Wilkowa i okolicy znalazła się w
      obliczu socjalnej katastrofy. Gmina Wilków i jej mieszkańcy zostali skazani na
      życzliwość, ofiarność, zrozumienie tych wszystkich osób i instytucji, którzy
      rozumieją potrzebę solidarności.”

      W ostatni weekend moi rodzice odwiedzili Kazimierz i spotkali się z
      mieszkańcami Wilkowa. Wielu Kazimierzan udostępniło swoje domy powodzianom,
      ale wiele osób pozostaje wciąż bez dachu nad głową. Na wałach
      przeciwpowodziowych rozkładają namioty i nocują tam pilnując nielicznych
      ocalałych zwierząt. Mówią, że do Wilkowa nie mają teraz po co wracać, bo tam
      nic ma...

      Władze Wilkowa organizują publiczne akcje pomocowe, na ile mogą w tej trudnej
      sytuacji, ale dystrybucja otrzymanych darów pozostawia wiele do życzenia.
      Wśród darów znajduje się głównie żywność, której nie ma kto odbierać, bo
      mieszkańcy nie wrócili do swoich domów.
      Postanowiliśmy więc zorganizować prywatną akcję wśród naszych przyjaciół i
      dotrzeć z rzeczami naprawdę potrzebnymi, do konkretnych, najbardziej
      potrzebujących rodzin.

      Kilka dni temu organizowałam pomoc dla powodzian z Sandomierza. (Przy okazji
      dziękuję tym z Was, którzy się w tę pomoc włączyli!) Osobiście zawiozłam to co
      za uzbierane środki udało się kupić i miałam okazję porozmawiać z
      powodzianami. Dzięki tym rozmowom wiem dokładnie czego potrzeba już teraz,
      żeby w ogóle myśleć o powrocie do domów.
      Powodzianie proszą o środki czystości (płyny do czyszczenia, mycia naczyń,
      mycia szyb itp.), środki higieny osobistej (mydła, szampony, pasty do zębów,
      szczoteczki), proszki do prania, wielkie worki na śmiecie (240 l i większe),
      szczotki, szmaty, grube gumowe rękawice. Przydałyby się też myjki ciśnieniowe
      typu Karcher.
      Poza tym potrzebne sa kołdry, poduszki, pościel, ręczniki, łóżka polowe (na
      razie o prawdziwych nikt nie myśli). Potrzebna jest też karma dla zwierząt,
      ponieważ wszelkie schroniska i przytuliska mają obecnie nawet
      dziesięciokrotnie więcej zwierząt niż są w stanie utrzymać.

      Ważna rzecz – na razie nie zbieramy rzeczy używanych takich jak ubrania,
      pościel, ręczniki itp. Jeśli takie rzeczy okażą się potrzebne to z pewnością
      taką akcję zorganizujemy.

      Apelujemy zarówno o dary rzeczowe wymienione powyżej, jak i wpłaty pieniężne.
      Pamiętajcie, że każda nawet najmniejsza suma pomnożona przez ilość naszych
      przyjaciół i znajomych, może stanowić nieocenioną pomoc dla potrzebujących.
      Dla tego celu założyłam oddzielne konto bankowe, z którego wyciągi będę
      udostępniała wszystkim, którzy przyłączą się do naszej akcji.
      Na koniec wszystkim osobom uczestniczącym w akcji pomocowej prześlę bardzo
      dokładny raport z informacjami jaką kwotę uzbieraliśmy, w jaki sposób została
      wydana (skany rachunków) i komu zostały rozdzielone dary.

      Reasumując chcielibyśmy zwrócić się do wszystkich ludzi, którzy w jakikolwiek
      sposób mogliby pomóc mieszkańcom Wilkowa, aby kontaktowali się ze mną w celu
      omówienia szczegółów, mailowo:
      pryzinska@gmail.com, lub telefonicznie – 0 604 275 232

      Czujemy się odrobinę niezręcznie, bo po raz pierwszy prosimy o pomoc na tak
      dużą skalę, ale mamy wielką nadzieję, że zaufacie naszej rodzinie i
      uwierzycie, że każda ofiarowana złotówka trafi do powodzian i nie zostanie
      zmarnowana.
      Kochani, wierzymy że jesteście ludźmi wielkiego serca.
      Wierzymy, że nie pozostaniecie nieczuli na ludzkie potrzeby.

      Dziękujemy z całego serca
      Sylwia Pryzińska wraz z rodziną:
      rodzicami Elżbietą i Edwardem Jadczak
      oraz bratem Sebastianem Jadczak

      ps.

      Wpłat można dokonać na rachunek otwarty przeze mnie wyłącznie dla tego celu:
      Sylwia Pryzińska
      numer konta:
      77 1050 1025 1000 0090 4658 5072
      SWIFT: INGBPLPW
      dla przelewow zagranicznych przed numerem konta trzeba dodac PL.

      Tak jak obiecałam, będę na bieżąco informowała o zebranych kwotach a na koniec
      rozliczę każdą otrzymaną złotówkę.

      Wielkie dzieki raz jeszcze!!!
    • Gość: Adam Re: tragedia powodzian - pomoc z forum IP: *.as15444.net 04.06.10, 01:18
      Wysylac z UK paste do zebow i proszek do prania? A co to, sklepy
      nagle w Polsce pozamykali? Przypomnialy mi sie lata 80-te...

      Ja rozumiem, powodz, zniszczenia, ale nie popadajmy w przesade.

      Zal mi jest kogos kto w powodzi stracil dom i/lub dobytek, ale nie
      bardziej niz tego kto domu i dobytku nigdy sie nie dorobil, a o
      takim nie powiedza w tv i nie napisza w gazecie.
      • izabelski Re: tragedia powodzian - pomoc z forum 04.06.10, 02:14
        no i co z tgo, z tobie nie zal?

        czy komus po przczytaniu twojgo postu nagle zaswieci sie lampka w
        glowi i powie - ot, nie warto pomagac , bo Adam, ktory nawet nie
        potrafi sie zalogowac na gazete jest takim autorytetem, ze za jego
        rada nie bede popadal w przesade i nawet jak ktos dalby rade zawiezc
        za darmo ta paste do zebow, szczoteczke, recznik i mydlo powodzianom
        w Polsce to ja nie dam

        nie dam bo nie - ot intresujaca logika...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka