Dodaj do ulubionych

Opcja na Managera

IP: *.bb.sky.com 07.07.10, 10:58
Czy chodzili w waszych sklepach Managerowie i pytali się was czy nie chcecie
zrobić szkolenia a później zostać managerem, ponieważ mój manager pytał się
mnie i myślał że skocze z radości do góry, lecz ja mu powiedziałem że nie
chcę. Trochę się zdziwił i zapytał czemu? Powiedziałem nie chcę zapier.....
tak jak on i robić po 12 lub wiecej godzin dziennie i zarabiać zaledwie 1500
funtów. U mnie w sklepie nikt się na tą opcję nie zgodził bo wszyscy widzą jak
managerowie zapie... i w sumie to mniej zarabiają niż zwykły pracownik w
stawce godzinowej. A jak u was w sklepach? Kto się porwał na tą opcje?
Obserwuj wątek
    • Gość: spiderko Re: Opcja na Managera IP: *.dsl.cnl.uk.net 07.07.10, 16:42
      Przepraszam że się wtrące, sam w TESCO już od dłuższego czasu nie pracuję... ale czy nie zastanowiłeś się że to może być dobry start na robienie czegoś innego w UK, np. rok w TESCO jako menadżer, a potem inna firma, kierownicze stanowisko. Nie tylko kasa się liczy.
      • Gość: jj Re: Opcja na Managera IP: *.zone13.bethere.co.uk 07.07.10, 17:01
        Jasne , nie ma jak to opcja na managera, zycze powodzenia , pobujasz
        sie ze dwa , trzy lata na opcji i powiedza ci potem ze niestety sie
        nie nadajesz , masz racje ze odmowiles,znam kilka przypadkow z
        mojego sklepu(dokladnie 4) najdluzszy staz na opcji 3,5 roku.
        Chlopak codziennie musi zostawac na conajmniej godzine zeby skonczyc
        robote, do pracy przychodzi pol godz wczesniej , nie robi przerw
        (najwyzej 15min na kawe) . Chce wygrac wyscig szczurow ale watpie
        czy mu sie uda, ja mu zycze powodzenia ale tak pomiedzy nami to jest
        frajerem zeby tyrac za darmo i byc jak ostatnia k..wa na telefon o
        kazdej porze dnia i nocy...
      • teskowiczowski Otóż to. 07.07.10, 19:06
        Odbycie treningu na managera może być dobrą odskocznią do lepszej pracy w innej
        firmie. Moim zdaniem, tylko przy takim postanowieniu można się w ten trening
        pakować. Bo być line managerem w Tesco, to raczej jeden wielki stres, kupa pracy
        fizycznej i słaba płaca.
        • Gość: nene Re: Otóż to. IP: *.basl.cable.virginmedia.com 23.12.10, 04:11
          Powiem tak.Przy zdecydowanie ambicjonalnym podejsciu do tematu nie ma o czym rozmawiac.Ktos uparl sie zeby za wszelka cene zostac managerem i nic go od tego nie odwiedzie.Koniec,kropka.Pozornie wydaje sie ze to robienie kariery .czujesz sie dowartosciowany,holubiony etc.Blyszczysz przed kolegami ,czujesz ze jestes na topie,ale to tylko do pewnego czasu.Ktoregos dnia odkrywasz ze cos tu nie gra .Ze ten caly biznes to jedna wielka szopka .Ze to nie tylko nabijanie klientow w butelke ale i oszukiwanie samego siebie.Taka Nibylandia.Jezeli tego nie doswiadczasz to znaczy ze korporacja wchlonela Cie bez reszty.I w pewnym momencie zaczynasz ocierac sie o sekciarstwo .Nie ma dla Ciebie innej "slusznej drogi"jest tylko ta jedna i w naturalny sposob starasz sie z niej nie zboczyc bo przeciez poza firma isnieje nicosc.gorszy swiat ktory nie niesie ze soba nic wartosciowego ani godnego uwagi.Czyz nie brzmi to jak spot jednej z najslynniejszych firm networkingowych?Pewnie ma to swoje dobre strony bo pozwala miec nieograniczona kontrole nad podmiotem.Twoim zadaniem jest tylko wybor pigulki odpowiedniego koloru.I tyle.Zeby nie bylo niejasnosci,opinie swoja oparlem o rozmowy z kolegami i kolezankami ktorzy swiadomie,z roznych wzgledow zrezygnowali z pozornie lukratywnych kontraktow managerskich.I nie dotyczy to tylko Polakow gwoli scislosci.Sam bylem w podobnej sytuacji i pomimo tego ze stracilem finansowo to nie przestalem byc soba.W koncu Land rover z prywatnymi blachami to tylko wiocha i kicz w angielskim wydaniu .ale moze jednak chcialbys go miec?Pozdrowienia z miasta ktorego nie ma...
          • teskowiczowski Przed obycnymi świętami, po raz pierwszy od 24.12.10, 11:32
            5 lat nie mieliśmy tymczasowych, praktycznie nie było nadgodzin w styczniu. W takiej sytuacji line-managierowie zostawali po godzinach, latali z językiem na szyi, wypruwali sobie flaki. Parę tysięcy więcej i zjedzone nerwy i zdrowie. Powtarzam - jak być managierem to poza Tesco.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka