Dodaj do ulubionych

język, zdrowie

07.08.10, 21:26
Witam!:) jak sobie radzicie z językiem? chodzi mi o to, że angielski znam z
osłuchania i ze szkoły. Świetnie na poziomie maturalnym. Więc nawet jak będą
jakieś problemy to szybko się przestawię na język z którym długo miałem
styczność. Natomiast rozchodzi się o moją mamę. Ona ma 40 lat w szkole miała
rosyjski, nic z niego nie pamięta. Ma taką niechęć do języków typu angielski.
Sama raczej się nie nauczy przy płycie czy książeczce. Na co ma zwrócić uwagę?
Jakieś rady? w sumie do Anglii wyjechali też ludzie, którzy nie umieli mówić w
obowiązującym tam języku. Nie chce żeby otoczyła się samymi Polakami i przez
to nic nie umiała powiedzieć. Druga sprawa to prawo jazdy:) uznaje się nasze
tam? o co chodzi z tym ich ruchem? trudno w razie czego tam wyrobić ich prawo
jazdy? Ostatnie pytanie to zdrowie. Osoba pracująca na zmywaku, sprzątająca
nawet legalnie jak jest traktowana u lekarza trzeba iść prywatnie? Dziękuję za
odpowiedzi. Nie liczę na odpowiedzenie na wszystkie pytania ale wolę mieć
opinię osób, które tam są na żywo a nie czytać jakieś suche informacje na
stronach ambasad itd.
Obserwuj wątek
    • Gość: yyy Re: język, zdrowie IP: *.rdng.cable.virginmedia.com 07.08.10, 21:54
      Mozesz sie zawiesc na swojej znajomosci jezyka. Ja tez umialem jezyk naprawde dobrze (pracowalem w Polsce w miedzynarodowej firmie i uzywalem go w pracy). W UK jestem od lutego tego roku i wciaz mam duze problemy ze zrozumieniem tubylcow. Brytyjski akcent i wymowa sa (zwlaszcza na polnocy kraju) znacznie rozne od tego, czego sie uczy w szkolach i oglada w amerykanskich filmach. Co innego ogladanie BBC (to nie sprawia mi problemu), co innego codzienne rozmowy...
      • Gość: maciej1415 Re: język, zdrowie IP: *.promax.media.pl 07.08.10, 23:02
        wiem właśnie o tym słyszałem słuchaj nie mam problemów z amerykańskim angielskim
        filmy, piosenki, wywiady,rozumiem osoby dla których to też język obcy, mam
        wymowę podobną do amerykanskiej. A brytyjski czy angielski hindusów, których
        jest tam dużo to jakaś czarna magia i te inne słówka specyficzne dla tego
        rejonu. My bardziej znamy amerykańskie. Amerykanie też mają uproszczoną
        gramatykę używają głównie jednego czasu prostego. Myślisz że sie nie przestawię?
        Właśnie o takie informacje mi chodzi. A co z mamą? jak ma się uczyć?
        • Gość: maciej1415 Re: język, zdrowie IP: *.promax.media.pl 07.08.10, 23:03
          *jednego czasu przeszłego tego z ed worked, showed
          • d.o.s.i.a Re: język, zdrowie 09.08.10, 18:11
            Nie jest to prawda :)
        • princesswhitewolf Re: język, zdrowie 09.08.10, 21:23
          > filmy, piosenki, wywiady,rozumiem osoby dla których to też język obcy, mam
          > wymowę podobną do amerykanskie

          rozkoszni sa ci Polacy jacy mysla, ze amerykanski akcent polega tylko na
          zmiekczaniu r...:))).

          Amerykanie też mają uproszczoną gramatykę używają głównie jednego czasu
          prostego

          mysle, ze zdziwilbys sie gdybys pojechal do USA.
          • Gość: maciej1415 Re: język, zdrowie IP: *.promax.media.pl 10.08.10, 20:51
            wiem, że akcent amerykański to nie tylko ich litera r. Wiem o czym mówię, bo
            chodziłem na wiele zajęć dotyczących wymowy ze względu na śpiew i naukę śpiewu
            poważniejszego. A musicale na których najlepiej się rozśpiewać to głównie akcent
            amerykański. Miałem okazje śpiewać z brytyjskim ale jest on dla mnie dziwny.
            Słuch muzyczny nie pomaga tylko przy osłuchaniu ale też przy poprawniejszej
            wymowie. Co do jobcentre lub jobcenter (nawet amery i bryt. różnią się pisownią)
            to nie wiem o co z tym chodzi dokładnie ale chce być ubezpieczony i nie mieć
            problemów z lekarzem itd. A co do mamy to tego się boje-otoczenia się Polonią,
            która po paru latach pobytu umie powiedzieć sorry. Uczyłem się niem i dobrze mi
            szło, miałem okazje zobaczyć i spotkać Polaków tam, którzy mimo wielu lat pobytu
            nadal mówili łamanym językiem, a ich język i gramatyka pozostawiały wiele do
            życzenia. Moja mama wychodzi z założenia, że nauczy się na miejscu w co nie wierzę.
    • seth.destructor Re: język, zdrowie 08.08.10, 00:41
      Na początku będzie szok językowy, ale da się przeżyć, zależy
      jeszcze, gdzie się trafi. Jeśli chodzi o twoją mamę, to poradzi
      sobie, jak będzie musiała, o ile nie wmówi sobie, że ma gadać jak
      native speaker, bo tego nigdy nie osiągnie. Odcięcie się od
      polskiego rzeczywiście pomaga. Osoby, które przysysają się do
      polskiej telewizji, gazet i znajomych, po sześciu latach ciągle są
      na etapie gud morning i ajm sory.
      Z prawem jazdy nie ma problemu, ruch jest lewostronny, przyzwyczaisz
      się bardzo szybko.
      Po pierwsze po znalezieniu pracy szybko należy sobie wyrobić NHS,
      czyli numer ubezpieczenia zdrowotnego, w lokalnym Job Centre
      nakierują, gdzie, co i jak. Następnie pójść do jakiegokolwiek
      lekarza i się zarejestrować. W nagłych wypadkach nie ma problemu z
      brakiem NHS, nic nie jest płatne, o ile mi wiadomo, nie odmawiają
      obsługi. Oczywiście darmowi lekarze serwują tylko paracetamol w
      różnych wersjach, więc przy przeziębieniu można sobie ich odpuścić...
      • Gość: Ralph Re: język, zdrowie IP: 92.28.120.* 08.08.10, 02:23
        A ja jestem sceptyczny jeżeli chodzi o mamę. Skoro ma niechęć do angielskiego,
        to bardzo marne są szanse, że tego języka się nauczy. Znam osoby mieszkające w
        UK od 6 lat i nie potrafiące samodzielnie załatwić najprostszych spraw, bo nie
        lubią angielskiego i nie chcą się go nauczyć. Siłą języka się nie nauczy,
        trzeba dany język lubić, wtedy praktycznie sam wchodzi.
        • Gość: maciej1415 Re: język, zdrowie IP: *.promax.media.pl 08.08.10, 11:44
          dzięki za odpowiedzi. W tym job centre nie ma pewnie jakiś polaków pomagających
          emigrantom? co do szoku to miałem okazje być dłużej w Niemczech, aż mnie głowa
          bolała z każdej strony "bombardował" mnie obcy język. Zdaje sobie sprawę, że co
          innego na podstawie tekstu w klasie się wypowiadać, a co innego być wśród osób
          dla których to język ojczysty. Co do mamy też mam wątpliwości. Może chociaż by
          "lizneła" jakiegoś kursu, np. easy english było takie coś.
          • aniaheasley Re: język, zdrowie 10.08.10, 10:10
            Nie bardzo moge sie doczytac dlaczego od razu chcesz isc do
            Jobcentre? Jobcentre jest dla ludzi starajacych sie o zasilki,
            bezrobotnych, chorych, samotnych matek. Osobom nie znajacym jezyka
            Jobcentre organizuje tlumacza, z reguly telefonicznego, rzadziej na
            miejscu, do pomocy w rozmowie. Poki co. Bo tutaj tez maja byc ciecia
            i pomoc jezykowa dla emigrantow ma byc znacznie ograniczana
            stopniowo w sytuacjach niezagrazajacych zyciu i zdrowiu.

            A z Twoja mama to moze byc roznie - w jej 'podeszlym' wieku lek
            przed rzuceniem na glebokie wody jezykowe jest wiekszy, niz u 20
            latkow. Dobrze by bylo zeby mama znalazla prace bez Polakow na
            poczatek, bo jak raz wpadnie w grupe Polek w podobnym wieku to jej
            madrosci same do glowy nawkladaja, jak to jezyk w ogole
            niepotrzebny, i jak to one sobie swietnie radza.
            • princesswhitewolf Re: język, zdrowie 10.08.10, 14:11
              40 latka = podeszly wiek? Aniu mam nadzieje ze zartujesz....
              • Gość: aniaheasley Re: język, zdrowie IP: *.demon.co.uk 10.08.10, 14:53
                No wlasnie dlatego w cudzyslowie to napisalam :)
      • Gość: A Re: język, zdrowie IP: 194.70.240.* 10.08.10, 16:19
        Do zadnego Job Centre nie trzeba isc po numer NHS. Po prostu idzie sie zapisac
        do GP. Numer sami przysla do domu - karta NHS.
    • czarny_uk_anka Re: język, zdrowie 12.08.10, 20:04
      jesli chodzi o zdrowie-mozesz isc do GP i sie zapisac, potrzebny jest paszport lub dowod osobisty, wypelniarz prosty formularz i tyle.Numer z nhs przychodzi do domu poczta.
      Jezeli chodzi o mame-nie nauczy sie swietnie ale znam 60 sieciolatkow ktorzy nauczyli sie tu podstaw bo musieli jak i takch, co zyja tu 10 lat i nie znaja jezyka wogole,jednego slowa ucza sie tydzien a po miesiacu zapominaja :)
      Jezeli bedzie musiala nauczy sie podstaw i dobrze zebys jej pomogl-np na lustrz przykleil proste slowa, ktorych uzywa sie najczesciej :)
      Awersja do angielskiego zdecydowanie moze utrudniac mamie zlapanie jezyka, ale napewno da rade nauczyc sie podstaw.
      Jezeli chodzi o rozumienie jezyka-tu jest gorzej, akcent brytyjski jest inny niz amerykanski,a mowa hindusow to pomieszanie punjabi i angielskiego.
      Nic jak tylko osluchiwac sie z nim w pracy, sklepie,tv.
      Mama tez moze ogladac angielska tv-w koncu zacznie chwytac.
      Nasze prawo jazdy jest uznawane ale jezeli planujesz zostac dluzej mozesz wyrobic brytyjskie.Ruch lewostronny jest do opanowania szybki.Powodzenia.
      • terwase Re: język, zdrowie 12.08.10, 21:04
        wszystko prawda z jedną poprawką. Angielskiego prawa jazdy się nie "wyrabia" od
        nowa. Wysyła się polskie pocztą razem z wypełnionym formularzem i po 3
        tygodniach przychodzi angielska wersja.
        • Gość: maciej1415 Re: język, zdrowie IP: *.promax.media.pl 13.08.10, 18:42
          dziękuję wam, musimy się wyprowadzić bardziej problemy finansowe po za tym w
          Polsce na pewno będzie gorzej po tych powodziach, mają podnieść podatki itd. już
          ceny idą w górę:P Ona bardziej lubi niem i ma tam znajomych więc nie wiem. Co
          myślicie o Niemczech, żałujecie UK? Boję się o siebie, bo z niemieckim mam taki
          dziwny problem bardzo dużo rozumiem, potrafię przetłumaczyć na polski kto co
          powiedział, co pisze w gazecie, poprawnie zaznaczyć na teście odp a,b,c nie mam
          problemów z wymową(a dużo ludzi nie widzi różnicy w wymowie mit ihr a samo
          Ihr)ale cięższa gramatyka mnie przytłacza i brak osłuchania. Np. jak ktoś mi
          pokaże w gazecie słówko verbessern to powiem, że to znaczy ulepszać, ale jak
          zapyta się mnie jak jest ulepszać po niem to nie powiem. Czytałem, że jest to
          bierna znajomość języka, dużo się rozumie, ale ma się problemy z mówieniem. Da
          się to przezwyciężyć? Z maturą podst. dałbym sobie rade ale to pomoże aby
          przeżyć? Takie trochę oderwane od tematu ale może jakieś rady.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka