Dodaj do ulubionych

Pracuje w UK - moje rady :)

    • Gość: lun Ale Wam ta Monika namieszała w głowach! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.04, 22:04
      tak,tak uwierzcie ,że możecie,że tam na Was czekają.No jasne! Mówić po
      angielsku prawie bez akcentu-żaden problem, rozmowa kwalifikacyjna pzrez
      telefon?Przecież wystarczy oglądnąc parę filmów i wszystko się rozumie.Wiecie
      ja oglądam taki program usterka w telewizji:wielu co tu pisze takich mi
      przypomina-tam przychodzą psują wszystko ale do ostatka udają "mądrych" i
      najlepszych.To chyba nasza cecha narodowa-wierzyć w siebie.Chyba że ta cała
      Monika mówi Wam:wejdźcie do ciemnego pokoju, nic Wam nie grozi..to takie
      niewinne..Pewnie zarabia zresztą jakieś grosze, naczytała się ksiązek żeby być
      przebojowym i sprzedje Wam takie dyrdymały.Hmm dorośli ludzie a jak dzieci.
      • jagienka.harrison Re: Ale Wam ta Monika namieszała w głowach! 21.05.04, 22:59
        A ja się zgodzę z Moniką. Tutaj z odrobiną pokory, uśmiechem i własną chęcią
        można dostać dobrą pracę. Jadnym się udaje od razu, innym później, ale MOŻNA.
        Moje dwie koleżanki wykładaja na dobrych uniwersytetach - z polskim akcentem i
        nic się nie dzieje. Im masz lepsze kwalifikacje tym łatwiej. I oczywiście
        angielski!
        • Gość: as Re: Ale Wam ta Monika namieszała w głowach! IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 21.05.04, 23:36
          Nie ma co się poddawać. Dla mnie to nawet rozmowa przez telefon to trening i
          sprwadzenie języka. Jak chcą niech dzwonią. Przynajmniej poćwiczę za friko a
          naitiv sporo kosztuje w Polsce. Monika mówi tak jak jest. Czy ona powiedziała
          że wszyscy dostaną pracę?
          Nie to logiczne że dla 40 milionów Polaków tyle miejsc pracy nie będzie w UK.
          Dobrze że ludzie dzielą się spostrzeżeniami. Moim zdaniem to jest wyjątek w
          naszym narodzie. Raczej każdy sam nie zeżre i komuś nie da!!!
    • uzzix Re: Pracuje w UK - moje rady :) 21.05.04, 23:31
      Jestem pod wrażeniem rozwoju wątku.
      Dzięki za odpowiedź Moniko i jeszcze przebieduję jednak tu ze dwa latka, może
      raczej wypchnę męża.
      Miałabym jeszcze jedno pytanie. Moja siostra wybiera się do Londku w połowie
      lipca, do znajomych. Jest profesjonalnym tancerzem. Pracowała w teatrze tańca
      kilka lat, nawet trochę jeździła do NY i po Europie. Zastanawia mnie, czy
      będzie tam mogła tylko sprzątać, czy może spróbować swoich sił w jakimś
      teatrze? Może ktoś to wie, jak tam z artystami?
      • Gość: Down Under... [...] IP: *.sl.nsw.gov.au / *.sl.nsw.gov.au 22.05.04, 07:30
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • vulgar2 [...] 22.05.04, 07:44
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Monika Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 24.05.04, 08:35
          A ja o niczym innym nie pisze, jak o tym, zeby byc dobrym i wygrywac z
          konkurebcja. Gdziekolwiek.

          Powodzenia :)
      • Gość: Monika Artysci IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 24.05.04, 08:31
        Zycze wam wszystkim powodzenia!
        A siotra niech probuje, przeciez, zeby tanczyc nie trzeba mowic perfekt po
        angielsku, to jak tanczy wynika z techniki przeciez, a nie narodowosci.

        Pozdrawiam!
        • xiv Re: Artysci 24.05.04, 11:09

          Z tego co ja znam to srodowisko - konkurencja raczej duza. Z drugiej strony
          zapotrzebowanie w Londynie na tancerzy jest - ilosc teatrow, ktore garaja te
          same musicale przez lata jest ogromna (10? 20?). No i jest Sadler's Well -
          teatr tanca, ale nie wiem czy maja wlasny zespol, czy tylko zapraszaja na
          wystepy.
    • Gość: Juana Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.rtk.net.pl 22.05.04, 12:36
      Hej
      Dzieki za te wszystkie info. Ja mam pytane wyjezdzam za ok 3 tygodnie do UK do
      pracy w zawpdzie pracownika socjalnego. Mowie biegle po angielsku. Prace mam
      zalatwiona przez agencje rekrutacyjna. Sytuacja jest taka iz ja tam jade na
      intervews i tam sie dopiero dowiem czy zpstane zatrudniona. Mam swiadomosc ze
      jest to ryzyko jakkolwiek taka jest procedura. Mam pytanie czy zarobki 1800
      funtow po odliczeniu podatkow to wystarczajaca kasa do zycia dla 27 latki?
      Dodatkowo chcialam zapytac o jakies kontakty polskich organizaci zrzeszajacych
      mlodych polakow, ktorzy sa w UK? Szukam takze jakis wirygodnych agencji
      wynajmujacych mieszkania, czy znacie moze . Mysle ze moge wydac ok 140
      funtow/tydzien na miszkanie czy mozna znalezc jakies fajne mieszkanko za te
      cene w miare normalnej dzielnicy?
      Prosze o rady i dziekuje bardzo
      Juana
      • Gość: myszka Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.191-70-69.mc.videotron.ca 22.05.04, 16:40
        ja nie wiem nic o anglii ale na pracownika socjalnego trzeba znac realia danego
        kraju nie chce cie zniechecac ale nie mysle ze masz szanse wlasnie w tym
        specyficznym zawodzie jezeli nie mieszkasz w tym kraju,przynajmniej od kilku lat
        • ex-rak Re: Pracuje w UK - moje rady :) 22.05.04, 19:38
          Gość portalu: myszka napisał(a):

          > ja nie wiem nic o anglii ale na pracownika socjalnego trzeba znac realia
          danego
          >
          > kraju nie chce cie zniechecac ale nie mysle ze masz szanse wlasnie w tym
          > specyficznym zawodzie jezeli nie mieszkasz w tym kraju,przynajmniej od kilku
          la
          > t

          Gdyby tak bylo nikt jej by nie zapraszal na interview. Przeciez ludzie cenia
          swoj czas.
        • jagienka.harrison Re: Pracuje w UK - moje rady :) 22.05.04, 23:12
          Wydaje mi się że to nie chcodzi o pracownika socjalnego, tylko o taką osobę do
          pomocy np ludziom starszym w zakupach, wkręcaniu żarówek itp, teraz właśnie
          służba zdrowia w UK takich ludzi potrzebuje. Bo faktycznie żeby byc
          pracownikiem socjalnym trzeba znać kraj.
          • Gość: Juana Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.rtk.net.pl 23.05.04, 09:35
            Kochani
            Nie chodzi o pomoc w wkrecaniu zarowek .. chodzi o social worker a
            przygotowanie.. wlasnie od kilku miesiecy sie przygotowywuje do pracy w UK jako
            pracownik socjalny ( prawo, zasady etc..) UK ma shortage i sciagaja ludzi z
            calego swiata. Nie mam nic do wkrecajacych zarowki ale nie po to sie edukowalam
            w tym .. w US i Holandii abym wkrecala zarowki bo do tego nie trzeba
            miedzynarodowego przygotowania.
            Pozdrawiam
      • ex-rak Re: Pracuje w UK - moje rady :) 22.05.04, 19:36
        Gość portalu: Juana napisał(a):

        > Hej
        > Dzieki za te wszystkie info. Ja mam pytane wyjezdzam za ok 3 tygodnie do UK
        do
        > pracy w zawpdzie pracownika socjalnego. Mowie biegle po angielsku. Prace mam
        > zalatwiona przez agencje rekrutacyjna. Sytuacja jest taka iz ja tam jade na
        > intervews i tam sie dopiero dowiem czy zpstane zatrudniona. Mam swiadomosc ze
        > jest to ryzyko jakkolwiek taka jest procedura. Mam pytanie czy zarobki 1800
        > funtow po odliczeniu podatkow to wystarczajaca kasa do zycia dla 27 latki?

        Powinno byc bez problemu taka pensja. Dla jednej osoby, Nawet w Londynie.
      • Gość: Monika Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 24.05.04, 08:36
        jasne, ze mozna z tego niezle zyc - 1800 funtow miesiecznie to calkiem niezla
        stawka. Na pewno wystraczy.

        Pozdrawiam serdecznie i zycze powodzenia na interviews!
    • Gość: agnesss Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 22.05.04, 20:39
      Jakie są wymagania dla pielęgniarek, czy wystarczy mgr, i język. W wymaganiach
      znalazłam coś takiego : NMC Register, and for the E Grade posts...? O co
      chodzi? Pozdrawiam
      • ex-rak Re: Pracuje w UK - moje rady :) 22.05.04, 21:58
        Gość portalu: agnesss napisał(a):

        > Jakie są wymagania dla pielęgniarek, czy wystarczy mgr, i język. W
        wymaganiach
        > znalazłam coś takiego : NMC Register, and for the E Grade posts...? O co
        > chodzi? Pozdrawiam

        Chyba o to chodzi:

        www.nmc-uk.org/nmc/main/splash.html
    • Gość: myszka Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.191-70-69.mc.videotron.ca 22.05.04, 22:12
      pracowalam wlasnie w kanadzie jako pracownica socjalna i gdybym nie znala
      realiow tutejszych nie wiem czy by mnie zaangazowali,a na spotkanie zaprasza
      sie sporo kandydatow i wlasnie na spotkaniu bedzie miala pytania z realiow
      angielskich na pewno
      • Gość: hwl Małe pytanie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.05.04, 22:42
        Super wątek, nie ma to jak rada życzliwej osoby, której się udało. Mam pytanie,
        za 3 tygodnie jadę do UK, jestem umówiony na cały szereg spotkań w recruitment
        agencies w sprawie pracy jako Customer Services Agent, problem mały i może
        śmieszny polega na tym - jak ubrać się na taką rozmowę aby jej rezultat z góry
        nie był przesądzony? Wolałbym uniknąć brania ze sobą garnituru itd, ale jeśli
        będzie trzeba... Co myślicie?
        • Gość: szyling Re: Małe pytanie :) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 23.05.04, 08:00
          Garnitur, koszula i krawat. Ogolony i czysty, dodam wyspany. Tylko tak. To jest
          bardzo wazne. Koszula w krate i jeansy czy inne polskie nalecialosci nie
          przejda.
        • Gość: Monika I jeszcze raz ubior IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 24.05.04, 08:43
          Oczywiscie, ze zabierz ze soba garnitur i pare koszul! No i zadbaj o wyglad -
          przychylam sie do innych opini na ten temat. To nie ma zadnego znaczenia, gdzie
          odbywa sie takie interview, w Polsce, czy w UK - zawsze trzeba zrobic dobre
          wrazenie i pokazac sie od najlepszej strony. Masz komunikowac swoja osoba, ze
          jestes godny zaufania.

          Poczytam sobie strony gazeta.pl o pracy i przygotowaniu sie na takie interview,
          jest tam tez o ubiorze. Polecam!
        • Gość: I Re: Małe pytanie :) IP: 57.67.16.* 24.05.04, 09:55
          Jest takie angielskie powiedzenie:"Masz tylko jedna szanse na zrobienie
          pierwszego wrazenia". Ubior jest bardzo istotny, zwlaszcza dla ciebie, gdyz
          bedziesz mial do czynienia z klientami. Proponuje cos klasycznego - czarny
          garnitur, biala koszula i mozesz troche zaszalec z krawatem (ale bez przesady).
          Tylko prosze cie nie zakladaj kamizelki!
          • Gość: hwl Re: Małe pytanie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.04, 10:58
            Jasna sprawa z tą kamizelką :)! Chciałbym zadać kolejne pytanie - czy do
            agencji rekrutacyjnej też trzeba przyjść ubranym jak na interview, czy to
            dopiero w firmie? Do kilku agencji jestem umówiony po prostu by "porozmawiać" o
            możliwościach pracy w okolicy, do innych już na wstępny interview-tu z
            pewnością pierwsze wrażenia będą istotne.
            • xiv Re: Małe pytanie :) 24.05.04, 11:14

              Rozmowy z agencja traktuj jak pierwsze interview. Mozesz byc troszke
              bardziej "luzacki", moze wyjdziecie do Costy na kawe, ale ubior na 100%. Po
              pierwsze - musisz sie im tez sprzedac, po drugie - bedziesz mial dobre
              przygotowanie do pozniejszych rozmow z pracodawcami, gdyz pytania czesto sa
              podobne. Takie spotkanie to jest jak "proba generalna" - nie musi byc wszystko
              idealnie, ale musi byc dobrze.
    • Gość: Sumek Wakacyjna praca IP: *.echostar.pl 23.05.04, 00:04
      Czesc!
      Wlasnie stoje przed decyzja czy jechac do anglii w te wakacje. Chodziloby
      mi o taka sprawe: czy z miare dobra znajomoscia angielskiego (CAE, ten wyjazd
      bylby tez czescia przygotowan do CPE) moglbym otrzymac jakas prace pozwalajaca
      sie w miare przyzwoicie utrzymac, tzn jakis pokoj (pewnie z kilkoma innymi
      osobami), jedzenie + jakies pieniadze extra na wydanie/zabawe. Pewnie
      chodziloby tutaj o jakies proste rzeczy typu waiting czy cos takiego. Moge
      rowniez skorzystac z oferty jakiejs szkoly oferujacej kurs + pomoc w szukaniu
      pracy + tanie mieszkanie (30 - 40 funtow za miejsce w raczej marnych pokoju
      czteroosobowym). Ale kosztuje to dosyc duzo, jak na moje mozliwosci, pieniadze:
      ( Poza tym jakby ktos znal jakies inne oferty w podobnym stylu to rowniez
      prosze o informacje. Jakos nie czuje zeby to co napisalem mialo byc spojne, ale
      mam nadzieje ze da sie zrozumiec;)

      Pozdrowienia,
      Aleksander

      PS Przegladajac rozne strony internetowe z ofertami takich prac zauwazylem
      pelno ogloszen Polakow, natomiast rzadnego! od osob z pozostalych "nowych"
      krajow EU:)
      PPS Prosilbym o odpowiedz rowniez na maila sumek@megapolis.pl. Nie mam w domu
      internetu i przegladanie forum sprawia mi klopot.


    • cantabile Re: Pracuje w UK - moje rady :) 23.05.04, 01:26
      Witaj Monika

      Zauważyłam, że chyba tego nie lubisz, co zresztą jest zrozumiałe, ale BARDZO
      Cię proszę, odezwij się do mnie na adres Hersylia@gazeta.pl
    • Gość: szyling Kwestia ubioru. IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 23.05.04, 08:10
      I wygladu. Jezeli idziecie na interview do pracy w biurze, zawsze ubierajcie
      sie schludnie, panowie w garniturkach i krawatach, panie zakiety, eleganckie
      bluzki itp. Wyspani, ogoleni i czysci. Uwaga na rece i wlosy!!!.
    • Gość: szyling I jeszcze jedno - telefony IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 23.05.04, 08:19
      Nie uzywajcie telefonow firmowych do wydzwaniania do Polski, do mamy ze wam sie
      udalo. Duzo firm robi monitoring rozmow telefonicznych i nawet emaili.
      Uwazajcie, bo napewno powiedza wam o tym przy przyjeciu do pracy. Potem
      spawdzaja.
      • Gość: hmm o telefonach ale komórkowych IP: *.tarman.pl / 217.117.128.* 24.05.04, 14:13
        Witam :)

        Skoro pojawil sie watek o telefonach i dzwonieniu do domu, to moze sie pod
        niego podlacze aby zadac swoje pytanie. Kieruje je przede wszystkim do ludzi,
        ktorzy w UK przebywaja lub przebywali w miare niedawno, gdyz zalezy mi na w
        miare aktualnych informacjach :)

        Rzecza chyba oczywista jest fakt, ze zaraz po przyjezdzie warto kupic sobie
        zestaw startowy do telefonu komorkowego (sam numer, bez telefonu, opcja pre-
        paid), w zwiazku z tym mam pytanie: Jacy operatorzy sa dostepni na rynku
        brytyjskiej telefonii komorkowej, ile kosztuje jakis zestaw startowy, ile jest
        w nim minut na rozmowy, jakie sa ceny polaczen do Polski a jakie w Anglii na
        telefony komorkowe i stacjonarne, no i finally - ktory operator oferuje
        najatrakcyjniejsze warunki, stawki, itp? Sam aparat telefoniczny biore z kraju
        ze sciagnietym simlockiem, wiec interesuja mnie ceny golych zestawow startowych
        pre-paid.

        Z gory dziekuje za odpowiedzi i pozdrawiam,
        Kuba
        • xiv Re: o telefonach ale komórkowych 24.05.04, 14:31
          To moze pytaniem na pytanie?

          A ile bedziesz dzwonil?
          Czy bedziesz dzwonil glownie w ciagu dnia?
          Czy bedziesz dzwonil glownie w ciagu nocy?
          A ile bedziesz dzwonil na linie stacjonarne?
          A ile bedziesz dzwonil na komorki?
          A ile bedziesz dzwonil na T-Mobile?
          A ile bedziesz dzwonil na Orange?
          A ile bedziesz dzwonil na O2?
          A ile bedziesz dzwonil na ...?
          A ile bedziesz dzwonil do Polski?
          Czy bedziesz mial dostep do linii naziemnej?
          Czy bedziesz korzystal z roamingu?
          A ile bedziesz wysylal SMSow?
          A ile bedziesz wysylal MMSow?
          A ile bedziesz wysylal zdjec?
          • xiv Re: o telefonach ale komórkowych 24.05.04, 14:37

            Chyba bylem za ostry :)

            Wiekszosc ludzi (jesli nie sa na kontrakcie i nie maja lini naziemnej) ma dwa-
            trzy SIMy. Nie ma najtanszego, jedynego, najlepszego, ktorzy wszyscy Polacy
            kupuja. Czesto ludzie pisza, ze Polacy w UK siedza na Vodafonie. Moje
            towarzystwo, ktore siedzi tu od lat wiecej niz trzech akurat jest w T-Mobile.
            Najtansze rozmowy do Polskie - O2, ale trzeba byc w odpowiednim "schemacie".
            • Gość: hmm Re: o telefonach ale komórkowych IP: *.tarman.pl / 217.117.128.* 24.05.04, 16:34
              OK, chyba słabo sprecyzowałem pytanie ;)

              Głównie będę dzwonił na numery angielskie, telefonia stacjonarna i wszystkie
              sieci telofonii komórkowej, podejrzewam, że 90% rozmów wykonywał będę w
              godzinach 9 - 20. Do Polski zamierzam dzwonić raz - dwa razy w tygodniu,
              głównie w weekendy i na pewno w godzinach póżno-wieczornych oraz nocnych. Nie
              planuję wysyłać zbyt wielu smsów (załóżmy, że ok. 10 tygodniowo), na mmsach i
              innych hi-techach mi nie zależy. Chcę głównie dzwonić i móc odbierać
              telefony :) Ile kosztują startery w poszczególnych sieciach i ile jest w tymże
              pakiecie startowym funtów na rozmowy a ile to opłata aktywacyjna? To chyba
              wszystko co chcę wiedzieć, resztę doszukam sobie w sieci :) Chodzi mi po prostu
              o subiektywne wrażenia użytkowników, takie 'z pierwszej ręki' :)

              Dziękuję i pozdrawiam,
              K.
              • Gość: szyling Re: o telefonach ale komórkowych IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 24.05.04, 18:09
                Sprawdz,

                www.t-mobile.co.uk
                www.vodafone.co.uk
                www.orange.co.uk
                www.o2.co.uk
                www.three.co.uk

                Wybierz co uwazasz :)
              • xiv Re: o telefonach ale komórkowych 25.05.04, 11:50

                Przy takich zalozeniach (telefon komorkowy jako podstawa kontaktow ze swiatem)
                zastanowilbym sie powaznie nad kontraktem z 500 minutami miesiecznie. Wyjdzie
                Ci po prostu taniej. Orange oraz O2 maja tanie rozmowy z Polska, jesli nie chce
                Ci sie biegac za kartami (ktore czasem i tak wychodza drozej!)
    • Gość: Adam Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.slupsk.cvx.ppp.tpnet.pl 24.05.04, 10:56
      Chciałem wyjechać do UK żeby zarobić na studia.Jest możliwe znalezienie roboty
      na sierpień i wrzesień.może na plantacji(od kiedy się zaczynają zbiory?)
    • monika.c nowy nick :) 24.05.04, 15:34
      Witam wszystkich ponownie! Mam nadzieje, ze weekendy wam sie udaly - ja
      postanowilam spedzic swoj w rzymie, bylo oczywiscie cudownie!

      Poproszono mnie o zalozenie konta w gazeta.pl i uzywanie go do pisania do was.
      takze, od dzisiaj beda dwie Moniki i jedna z nich to monika.c :)

      Pozdrawiam i zycze milego dnia!
      Monika
      • Gość: Nutria Studia podyplomowe w UK IP: *.mok.waw.pl / *.waw.pl 24.05.04, 22:14
        Witaj Moniko!
        Świetny wątek, oczy mi się otworzyły (i to szeroko).
        Przeczytałam większość postów i wnioskuję, że jedynym rozwiązaniem dla mnie jest edukacja w UK. W Polsce skończyłam anglistykę co oznacza, że nic nie potrafię, a ten super angielski wcale nie jest taki super w mowie, bo jednak możliwość czytania Chaucera etc. nie oznacza umiejętności swobodnej rozmowy w "modern" English jeśli nie mieszka się w Anglii i nie uczestniczy w tamtejszym życiu.
        Myślałam o studiach podyplomowych w Polsce. Teraz myślę o Anglii. Zajrzałam na parę stron i widzę, że studia podyplomowe dla "overseas students" są o wiele droższe nić dla Brytyjczyków. Czy to jest norma? Czy mam szansę na znalezienie uniwerku, który oferuje takie studia do 2000 funtów rocznie?
        Pracuję jako tłumaczka, ale nie wydaje mi się, że miałabym w tym zawodzie przyszłość w UK. Może jakieś zarządzanie...
        Co o tym myslisz?
        Help!
        • Gość: omarus Re: Studia podyplomowe w UK IP: *.zeelandnet.nl 24.05.04, 22:26
          nie ma problemu. polacy nie sa juz traktowani jako overseas anymore.

          od momentu wejscia polski do unii studia kosztuja nas tyle samo co brytyjczykow.

          powodzenia
          • Gość: Nutria Re: Studia podyplomowe w UK IP: *.mok.waw.pl / *.waw.pl 24.05.04, 22:50
            Czyli jeśli King's College podaje 1500 "home" i 4750 "overseas" to znaczy, że po prostu nie zaktualizowali danych? Jeśli tak to wspaniale. Tyle samo zapłacę w Polsce. Z tym, ze dochodzi jeszcze problem utrzymania, niebotycznie wyższy. Miszkałam w Londynie kilka miesięcy (nie pracując) i wiem co to oznacza. Masz jakieś pomysły? Nawet jeslibym dalej tłumaczyła siedząc w Anglii, to w przeliczeniu na funty miałabym najwyżej na 2 tygodnie jedzenia :(
            • Gość: omarus Re: Studia podyplomowe w UK IP: *.zeelandnet.nl 24.05.04, 23:05
              nie musisz jechac do londynu. jest wiele miejsc gdzie mozna sie uczyc.
              ja jade za miesiac do szkocji.
              • Gość: Nutria Re: Studia podyplomowe w UK IP: *.mok.waw.pl / *.waw.pl 24.05.04, 23:28
                He he :D Akurat sprawdzałam w Londynie, bo to miasto jakoś samo się wystukuje :) ale od dawna myślę właśnie o Szkocji :) Jedyny problem to, że nie będzie komu kibicować (a ja mam fioła na punkcie piłki), ale od jutra startuję z szukaniem. Mam nadzieję, że napiszesz coś o szkockich doświadczeniach. Gdzieś czytałam, że desperacko szukają NOWYCH OBYWATELI, bo krucho u nich z liczebnością, ale z tego co GW publikowała to widzę, że niespecjalnie polskich potrzebują (inna sprawa, że Ci co pojechali niekoniecznie kumaci byli ;])
                Dziękuję, pozdrawiam i powodzenia
        • Gość: Monika Re: Studia podyplomowe w UK IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 25.05.04, 08:11
          Witaj Nutria!

          tez mi sie wydaje, ze strona jest nieuaktualniona. Polacy powinni placic juz
          tyle samo, co Brytyjczycy.

          Ja nie konczylam anglistyka, a jezyka uczylam sie ogolnie w Polsce - mysle, ze
          ty nie docenisz swojego angielskiego, na pewno swietnie dogadujesz sie tez w
          modern english! Codziennego jezyka mozna uczyc sie z gazet i magazynow
          brytyjskich - ich zakup jest na pewno tanszy niz utrzymanie sie tam na miejscu.

          Ja ci proponuje studia w Polsce - uzupelniajace magisterskie z zarzadzania,
          ekonomii lub marketingu, moze byc po angielsku np (wtedy od razu masz opanowane
          wlasciwe slownictwo). To bezpieczniejsze i tansze niz studiowanie tam. No i w
          Polsce szybciej znajdziesz jakas pomoc, bedziesz mogla zainwestowac wiecej w
          wyksztalcenie i wiedze, a nie przejadac ciezko zarobiona kase. Nie jest latwo
          studiowac zagranica (cos o tym wiem) a juz na pewno nie, gdy nie ma sie zadnego
          stypendium...
          Ty czujesz w sobie potrzebe zmian - to pierwszy i najwazniejszy krok, teraz
          tylko musisz zdecydowac, jaka droge wybrac.

          Zycze ci powodzenia, napisz, co postanowilas!
          • Gość: kobieta30 Re: inzynier/zarzadzanie,marketing/ IP: *.net195-132-235.noos.fr 25.05.04, 08:50
            Witaj Moniko! bardzo niesmialo pisze tego posta bo moje pytanie niewiele rozni
            sie od wszystkich powyzej, ale skoro tak ochoczo wszystkim odpowiadasz to moze
            i ja skorzystam, z gory dziekuje
            niebawem wyladuje w Londynie lub okolicach (moj maz jest tam wlasnie na
            rozmowach w sprawie pracy), zakladam ze przez kilka pierwszych miesiecy po
            przyjezdzie zajme sie aklimatyzacja dzieci i doprowadze do stanu uzywalnosci
            swoj angielski a potem... gdzie widzialabys inzyniera /zarzadzanie marketing/ z
            niewielkim doswiadczeniem /rok w banku + kilka lat wlasna dzialalnosc handlowa/
            + doskonaly francuski, dodam ze nie oczekuje od razu wysokiego stanowiska i
            wysokich zarobkow a raczej mozliwosci zdobycia doswiadczenia bo lata leca,
            dzieci rosna a w cv pustawo :)
            a przy okazji pytanie do mam lub tatusiow w Anglii jezeli jacys czytaja to
            forum; jak wyglada sprawa szkol dla dzieci, czy publiczne sa platne i jaki jest
            ich poziom?
            • Gość: szyling Re: inzynier/zarzadzanie,marketing/ IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 25.05.04, 09:03
              Szkoly - panstwowe, zalezy gdzie trafisz, londynskie to pozal sie Boze, te
              lepsze sa oblegane i przyjmuja tylko w malym promieniu od szkoly. Ceny domow w
              tych okolicach sa zabojcze. Prywatne szkoly (Public Schools) sa duzo lepsze,
              ale tez trzeba wybierac, bo kazda szkola ma rozne podejscie. Ceny zaleza
              od "wartosci" szkoly ale ponizej £2500 za term (3 termy) to wlasciwie nie masz
              na co liczyc. Ja w tej chwili place £3250 za term, od wrzesnia prawopodobnie
              bedzie to w okolicach £3500...i co roku mozna liczyc na 7-8% podwyzke (duzy
              popyt. A, prywatne szkoly sa bardzo wybiorcze, i trudno sie tam dostac, dziecko
              musi przedstawiac odpowiedni poziom.
              • Gość: kobieta30 Re: inzynier/zarzadzanie,marketing/ IP: *.net195-132-235.noos.fr 25.05.04, 09:39
                mieszkam teraz we Francji wiec jestem zszokowana tym co piszesz bo tutaj
                panstwowe szkoly sa na swietnym poziomie no i darmowe /nawet zeszytow nie
                trzeba dziecku kupowac, oczywiscie nie mowiac o ksiazkach ktore tez darmo/
                czytam w kolko ten twoj post i oczy coraz szerzej mi sie otwieraja ze
                zdziwienia, chyba pozostaje mi liczyc na to ze jednak nie bede mieszkac w samym
                Londynie tylko w malej miejscowosci w okolicach Londynu i moze tam panstwowa
                szkola bedzie przyzwoita
                a jeszcze ciekawi mnie czy sa w Londynie licea "miedzynarodowe"; we Francji w
                wielu miastach takie dzialaja, sa nawet takie ktore maja sekcje polska gdzie
                oporocz wykladowego francuskiego kilka przedmiotow jest wykladane po polsku /
                lub hiszpansku, wlosku, angielsku itd w zaleznosci od sekcji/ czy Londyn tez ma
                taka szkole?
                no i ostatnie pytanie jak wyglada system: dzieci ida do szkoly podstawowej w
                wieku? potem? co jest miedzy podstawowka a liceum: gimnazjum? college? kazdy
                kraj ma swoj system, rozne nazewnictwo klas, szkol jak wyglada to w Anglii?
                • Gość: szyling Re: inzynier/zarzadzanie,marketing/ IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 25.05.04, 10:00
                  Szkoly (panstwowe) pod Londynem sa o wiele lepsze, jednak ciagle poziom
                  pozostawia wiele do zyczenia. Jednak musze Ci powiedziec ze duzo zalezy od
                  dziecka. Jezeli dziecko chce i Ty sie interesujesz bo tez chcesz, to
                  szkola/nauczyciel przywiazuje do dziecka o wiele wiecej uwagi. Zazwyczaj szkoly
                  panstwowe maja w klasie okolo 35 dzieci, wiec ci ktorzy olewaja, pozostawieni
                  sa na pastwe losu. Ci ktorzy chca, nauczyciele sie staraja i wyniki sa lepsze.
                  Tutaj nie ma systemu ze oblejesz rok. Z roku na rok jestes przenoszony do
                  wyzszej klasy. Final jest tego taki ze masz kilku dobrych ale tez takich ktorzy
                  w wieku 15 lat nie potrafia pisac i czytac. Takze ze szkolami trzeba uwazac,
                  pytac sie rodzicow jaka jest szkola i sprawdzac wyniki szkoly, bo mozna dziecku
                  i sobie klopotu narobic. System jest prosty- junior school po ktorym dostajesz
                  GCSE - to do 16 roku zycia, potem A- levels zazwyczaj 2 lata i studia. Zeby
                  zostac przyjetym na lepsza uczelnie to musisz miec chyba min. 3 A levels
                  (dobrze zdane)
                  Sa Licea, najpowazniejsze to jest francuskie. Bardzo wysoki poziom, kazdy chce
                  sie tam dostac. Jezeli masz farncuski link, dziecko mowi dobrze po francusku i
                  moze bylo urodzone we Francji to masz olbrzymia szanse ze sie tam dostanie. Oni
                  preferuja "swoich" a jednoczesnie presja angielskiego systemu nie pozwala im na
                  rasizm itd...Wiec, pochodzenie polskie ulatwia im statystyki :) Nie wiem tylko
                  czy nie trzeba tam placic bo statnio mialem z nimi kontakt 12 lat temu. Ale to
                  mozna sprawdzic. Maja swoja siedzibe na Kensingtonie.
                  • Gość: szyling bledy... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 25.05.04, 10:05
                    Spiesze sie i robie bledy...zaraz musze do pracy isc :)

                    Junior school do 11 roku zycia, senior school do 16, wtedy dzieci robia GCSE.
                    Sa szkoly ktore automatycznie biora do senior school, moja corka w takiej jest,
                    dlatego mi sie pokickalo :)

                    Po junior school zeby dostac sie do senior school trzeba zdawac egzaminy.

                    W prywatnych szkolach system jest taki sam :)
                    • Gość: kobieta30 Re: bledy... IP: *.net195-132-235.noos.fr 25.05.04, 10:21
                      wielkie dzieki Szyling, to dla mnie bardzo cenne informacje, zwlaszcza ta o
                      liceum francuskim, ale to za pare lat sie przyda, narazie musze znalezc
                      przyzwoita senior school, pozdrawiam i jeszcze raz dziekuje, milego dnia, k.
                      • Gość: szyling Re: bledy... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 25.05.04, 10:28
                        Juz wyjezdzam, ale wroce pozniej, jak masz jeszcze jakies pytania to pisz :)
                        • Gość: kobieta30 Re: bledy... IP: *.net195-132-235.noos.fr 25.05.04, 10:58
                          ja tez juz musze wyjsc a pytan mam 100, odezwe sie wieczorem
                  • Gość: szyling Jeszcze tak na szybko... IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 25.05.04, 10:25
                    Za panstwowe szkoly sie nie placi, ale jak chcesz porownac poziom do
                    europejskiego czy dawnego polskiego (komunistycznego) to zapomnij. To jest jak
                    dzien i noc. Jezeli chcesz zeby dziecko mialo dobre wyniki to bardzo duzo
                    zalezy od Ciebie. Musisz z dzieckiem siedziec i przerabiac. Jezeli Twoj
                    angielski jest slaby, to radze Ci zebys poszukala pomocy u Polakow, ktorzy maja
                    doswiadczenie w tych sprawach, dobrze znaja angielski i wiedza o co w tym
                    wszystkim chodzi. Musisz uwazac, bo znajdziesz ludzi, ktorzy pomimo ze
                    mieszkaja dlugo w Anglii, nie maja zielonego pojecia o tutejszych stosunkach.
                    Naopowiadaja Ci glupot. I teraz cos co nie wszystkim sie bedzie podobalo.
                    Musisz uwazac zeby dziecko nie wpadko w nawyk mowienia cockneyem. To jest
                    angielski ktory bardzo brzydko brzmi, chociaz wielu sie tym szczyci. Jezeli nie
                    masz doswiadczenia, nie rozpoznasz na poczatku, pozniej moze byc za pozno. Co
                    sie pozniej dzieje, takie dorosle juz dziecko zaczyna byc klasyfikowane jako
                    dziecko z nizszych klas. Niestety, ciagle sie w Anglii zwraca na to uwage.
            • Gość: Monika Re: inzynier/zarzadzanie,marketing/ IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 25.05.04, 10:46
              Witaj,

              mysle, ze w twoim przypadku to trzeba tylko po prostu przelamac ten okres bez
              pracy, odwazyc sie i potem juz pojdzie. Oczywiscie dobrze, jelsi n apoczatku
              solidnie przylozysz sie do angielskiego.
              Ja bym cie widziala w jakiejs sredniej wielkosci firmie na poczatek - robiac
              nawet prace biurowe. A potem, jak juz wpadniesz w system, to sama zorientujesz
              sie, co jest dla ciebie, gdzie chcialabys pracowac, co robic najbardziej.
              Oczywiscie dobrze by bylo wykorzystac twoja znajomosc francuskiego - moze
              handel, ale wtedy musialabys juz niezle mowic po angielsku, moze byc tez
              lotnisko, tam przydaje sie znajomosc jezykow - ale jest to praca na zmiany, a
              ty masz dzieci... Pomysl jeszcze moze o uczeniu francuskiego w jakiejs szkole
              jezykowej - ok, kiepsko platne, ale na poczatek zawsze to cos!

              Powodzenia!
          • xiv Re: Studia podyplomowe w UK 25.05.04, 12:13


            Prosze bardzo i chyba po raz pierwszy sie nie zgodze z Monika :)

            IMHO powinnas sprobowac zalapc sie tutaj do pracy biurowej [to nie jest az
            takie trudne ;) ] i sie rozejrzec za tym co lubisz robic (HR, socjal,
            marketing, administracja etc.). Kiedy juz bedziesz juz wiedziec co i jak, zrob
            dyplom z tego kawalka wieczorowo (Birkbeck w Londynie na przyklad).
            Dwa powody:
            - w UK (powoli takze w Polsce) staz czy doswiadczenie jest czesto wazniejsze
            niz dyplom; raczje zdziwienie wywoluje tutaj 25 latek z magistrem, ktory nigdy
            w zyciu nie pracowal
            - osoby robiace dyplomy robione wieczorowo sa postrzegane jako ambitne, chcace
            sie ksztalcic, a takze potrafiace pogodzic prace, nauke i przyjemnosci

            -----
            Xiv
            • Gość: Monika Re: Studia podyplomowe w UK IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 25.05.04, 12:25
              W sumie to ja sie zgadzam z xivem :)
              Moze ja czasami za bardzo sie asekuruje... ciezko jest tak doradzic komus jedz
              i walcz wiedzac jakie to jest trudne. Ale przeciez po to jest to formu - zeby
              dodowac odwagi.

              Chociaz warto moze sprawdzic jeszcze jakies studia w innych krajach
              europejskich, oczywiscie studia po angielsku - takich nie brakuje, zwlaszcza
              jesli chodzi o marketing czy zarzadzanie.
              • Gość: I Re: Studia podyplomowe w UK IP: 57.67.16.* 25.05.04, 12:45
                Aby rozpoczac jakiekolwiek studia w tym kraju jako osoba, ktorej pierwszym
                jezykiem nie jest angielski nalezy miec IELTS lub Cambrigde Proficiency in
                English.
                • xiv Re: Studia podyplomowe w UK 25.05.04, 13:45

                  Przy czym niektore uczelnie wymagaja i sprawdzaja, a drugie tylko doradzaja,
                  zeby miec angielski na takim poziomie. Zalezy to takze czy studia sa undergrad
                  czy postgrad - na tych drugich formalne wymagania sa czesto o wiele
                  bardziej "miekkie", choc zawsze nalezy sie liczyc z odmowa!
                  • Gość: Nutria Re: Studia podyplomowe w UK IP: *.mok.waw.pl / *.waw.pl 28.05.04, 02:21
                    Nie żartujcie. Po ukończeniu studiów i napisaniu pracy mgr po angielsku i obronie w tym też języku muszę jeszcze coś komuś udowadniać?

                    P.S. Znalazłam coś takiego, może się przyda podróżującym, ja wcześniej płaciłam minimum 20 za noc, a tu mozna za 5 funtów - www.easyhotel.com/. Nie wiem czy już działają, ale na pewno trzeba rezerwować ze sporym wyprzedzeniem.
    • Gość: szyling Zarobki minus tax IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 25.05.04, 09:25
      £1800 miesiecznie (postawowy kod) po taxie - £1414
      £2000 " " " £1615
      £2500 " " " £2115

      Kosz wynajecia mieszkania 3 pokoje blizej centrum ~£1000
      Oplaty za mieszkanie, coucil tax, prad, gas etc. ~£ 150
      Dojazdy ~£ 100
      Koszt utrzymania samochodu £ 250
      Telefon etc. £ 30
      Jedzienie (1 osoba) w miare dobre £ 200
      Alkohol, papierosy £ 100-150
      Ubior plus zabawa £ 250

      To sa ceny dla tych ktorzy chca zyc normalnie ale w miare skromnie, oczywiscie
      mozna mieszkac na "kupie" i przezyc za frakcje tego i sie meczyc. Dla tych co
      maja wyzsze aspiracje £50K na rok bedzie za malo...

      Szczescia zycze :)
      • Gość: szyling To byly ceny londynskie n/t IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 25.05.04, 09:26
      • Gość: jck.x Re: Zarobki minus tax IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 25.05.04, 13:14
        Obawiam się że masz rację (tak samo posty z początku tego forum dotyczące
        przenosin do UK razem z rodziną). Moja rodzina to 4 osoby + ktoś do opieki nad
        małymi dziećmi. Czasem przemyka mi przez głowę, aby pomyśleć o pracy za
        granicą. W tej chwili jednak nie widzę perspektyw. Musiałbym porzucić duże
        mieszkanie (w W-wie, niezła lokalizacja, niedawno zbudowane/kuipione ) na rzecz
        czegoś niekoniecznie bardziej atrakcyjnego i w dodatku wynajmowanego. 50 k. GBP
        wygląda miło (i dość chyba realnie w moim zawodzie - sądząc po ogłoszeniach w
        necie), ale podejrzewam że po odjęciu podatków (teraz w Polsce płacę 19%) i
        zwiększonych kosztów życia, byłoby już mniej miło. W każdym razie, dobrze jest
        mieć wybór. Fajny wątek stworzyła Monika. Coś wreszcie innego niż "szczury i
        warszawiacy" tudzież "wyzyskiwani vs wyzyskiwacze". Może byś zaczęła pisac na
        Polonii ;-) Pozdrawiam.
        • Gość: Monika Polonia IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 25.05.04, 13:47
          Polonia to jest jakies forum? :)
          Sorry za ignorancje :)
          • xiv Re: Polonia 25.05.04, 15:10

            Tak Polonia to jest forum (Forum > Spoleczenstwo > Polonia). Jedyny Grzeczny-I-
            Bez-Bluzgow watek to "Spotkanie w Londynie nr. XX (c.d.)", ktorego mamy juz
            prawie setna reinkarnacje (watek jest przenoszony po 100 wypowiedziach, kiedys
            byl po dwustu)
            • Gość: arek Re: mieszkanie IP: *.novartis.com 26.05.04, 11:47
              mam pytanko. pisalem juz o swoich planach wyjazdu do Anglii i pracy kjako self-
              employed w budownictwie. Pytanie: jak znalezc sobie pokoj? Znalazlem w
              Internecie biuro nieruchomosci dla studentow / mlodych ludzi. Za 80 funtow
              znajda mi cos (oplata po potwierdzeniu ze rezerwuje dane mieszkanie). Wszystko
              oczywiscie musze przeprowadzic zdalnie, zeby miec do czego jechac.
              Jak przeprowadza sie taka transakcje?? Mam konto internetowe. Czy mam gwarancje
              ze te pieniadze nie przepadna? ( jest to normalna brytyjska firma).
              • Gość: Maciek Re: mieszkanie IP: 164.143.240.* 26.05.04, 15:01
                Arku,

                Jezeli to jest normalny angielski posrednik, to zanim zaproponuje Ci mieszkanie
                i pobierze oplate, powinien z Toba podpisac umowe. Umowa normalnie reguluje
                sprawy oplaty rezerwacyjnej, zwrot takowej (lub nie) itd. Jezeli taka umowe
                podpiszecie (jak na moje moze byc faks), to jestes przynajmniej czesciowo
                zabezpieczony. 100% pewnosci nie bedziesz mial az sie nie wprowadzisz do
                mieszkania.

                £80 za tydzien (jezeli to pokoj a nie mieszkanie) to dosyc duzo. Innym sposobem
                jest zalatwienie sobie bed&breakfast na pierwsze 2-3 dni (okolo £50 za dobe) i
                znalezienie czegos na miejscu. Lokalne gazety w Londynie (np. Evening Standard)
                maja duzo ogloszen od ludzi ktorzy wynajmuja dom w 4-5 osob i w ten sposob
                rozkladaja koszty. To znacznie obniza cene i pozwala poznac nowych ludzi, wazne
                jezeli przyjezdzasz sam.

                Pozdrowienia,
                Maciek
                • Gość: arek Re: mieszkanie IP: *.novartis.com 26.05.04, 15:45
                  dziekuje. nie jade do Londynu tylko do poludniowo- zachodniej Anglii. Bedzie
                  nas 2. wiec nie oplaca mi sie b&B. 80 funtow to nie cena pokoju tyko ich
                  prowizja.
                  skontaktowalwem sie z inna firma posrednictwa, wynajmuja dla studentow. maja 2-
                  osobowy pokoj w szeregowce.za 2 osoby w pokoju chca razem 75 funtow tygodniowo
                  + gaz i prad.zarezerwuja mi pokoj jesli wplace 150 funtow kaucji. przeslali mi
                  juz kontrakt do przejrzenia i ewentualnie podpisu. co otym sadzicie?
      • skubi99 Re: Zarobki minus tax 27.05.04, 10:50
        Jeżeli w ogłoszeniu o pracę jest informacja, że "Salaries start from £18,590 -
        £20,249" to czy jest to kwota brutto czy netto.Pozdrawiam
        • Gość: Monika Re: Zarobki minus tax IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 27.05.04, 11:13
          Brutto - niestety :)
          • skubi99 Re: Zarobki minus tax 27.05.04, 14:44
            Czyli trzeba odjąć 22%, jeżeli dobrze sie orientuję. Czy są jeszcze jakieś
            dodatkowe, obowiązkowe koszty. Ktoś wspominał o National Insurance.Pozdrawiam
      • skubi99 Wysyłanie CV 28.05.04, 11:44
        Ponieważ pierwszy raz wysyłam swoje CV mam kilka pytań. Czy ktoś w jakiś sposób
        potwierdza odbiór mojej aplikacji, jeżeli nie to czy można poprosić o takie
        potwierdzenie(jeżeli wysyłam mailem)? Czy jeżeli nie ma żadnej odpowiedzi,a
        więc nie ma pewności czy moja aplikacja doszła, to czy jest sens wysyłania
        kolejnej do tej samej firmy,na to lub na inne ogłoszenie.Proszę o
        rady.Pozdrawiam.
        P.S. Oczywiście chodzi o firmy w UK
        • Gość: Katia dla skubi99- kasyno IP: *.b.001lg.syd.iprimus.net.au 28.05.04, 11:53
          Skubi wyslalam Ci maila o kasynach sprawdz czy doszedl
          Katia
          • skubi99 Re: dla skubi99- kasyno 28.05.04, 12:51
            dzięki, ja rownież wysłałem maila.Pozdrawiam
        • Gość: Monika Re: Wysyłanie CV IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 28.05.04, 12:19
          Oczywiscie mozesz zalaczyc w mailu prosbe, z potwierdzenie dostarczenia
          aplikacji - ale niestety nie wszystkie firmy odpowiadaja na nia.
          Nie ma sensu wysylac aplikacji drugi raz do tej samej formy - bedzie ona w
          bazie lub zostala odrzucona, bo nie spelnia wymogow... Zwykle nie ma sensu
          wysylac aplikacji nawet na inne stanowisko do tej samej firmy - chociaz w tym
          przypadku mozna jeszcze probowac.
          • skubi99 Re: Wysyłanie CV 28.05.04, 14:01
            Gość portalu: Monika napisał(a):

            > Oczywiscie mozesz zalaczyc w mailu prosbe, z potwierdzenie dostarczenia
            > aplikacji - ale niestety nie wszystkie firmy odpowiadaja na nia.
            > Nie ma sensu wysylac aplikacji drugi raz do tej samej formy - bedzie ona w
            > bazie lub zostala odrzucona, bo nie spelnia wymogow... Zwykle nie ma sensu
            > wysylac aplikacji nawet na inne stanowisko do tej samej firmy - chociaz w tym
            > przypadku mozna jeszcze probowac.
            No właśnie, skad mogę wiedzieć, czy nie została odrzucona. Jest jedno
            ogłoszenie z terminem składania aplikacji do 31 maja. Wysłałem CV i na razie
            cisza, ale co dalej po 31. Jeżeli ogłoszenie pojawi sie ponownie, czy jest sens
            wysyłać aplikację jeszcze raz, tym razem z prośbą o potwierdzenie, że została
            przyjęta. W tej branży(kasyna)ogłoszenia mogą pojawiać się często. I co wtedy?
            Chociaz wydaje mi sie, że wysłanie nic nie kosztuje, a najwyżej odpiszą,żebym
            sobie dał spokój:-))))
            Pozdrawiam
            • Gość: katia Re: Wysyłanie CV IP: *.b.007.syd.iprimus.net.au 28.05.04, 17:07
              skubi nie licz na to, ze Ci odpowiedza jezeli Cie nie chca, ja sama zajmowalam
              sie naborem ludzi do kasyn w Rosji i na Ukranie i bylo tyle zgloszen, ze nie da
              rady na wszystkie odpowiadac (przepraszamy ale nie)chyba, ze maja opcje
              ustawiona tak jak kasyna w Las Vegas, ktore wysylaja Ci automatyczne
              potwierdzenie, ze wiadomosc doszla.

              ps. wysle Ci pozniej o to o co prosiles, bo u mnie juz po 1 w nocy
    • greeenblack Monika juz nie pracuje w UK 27.05.04, 08:34
      Wlasnie ja wylali za siedzenie przy internecie przez caly dzien w pracy.....
      • zwalniajacy Confirmation. 27.05.04, 08:43
        I confirm. She left Great Britain for Italy.
        Our lost, their gain.
        • Gość: Monika Re: Confirmation. IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 27.05.04, 09:01
          Wciaz jednak place podatki w UK :)
          • Gość: DRAB Greeblack IP: 164.143.240.* 28.05.04, 12:34
            jaki ty jestes biedny jasiu, to nie moge...
          • Gość: Gość Re: Confirmation. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 00:09
            Witam wszystkich
            Jestem mamą 21 letnigo studenta,ktory na poczatku lipca wyjechał do UK ad
            hoc,bez jakiegokolwiek przygotowania,ale z postanowieniem ze musi znależc
            przyzwojta pracę.I tak jak to opisywała Monika i inni z was-można tego
            dokonac,ale najwazniejsza jest znajomość jezyka.Syn ma zdany CPE.Pracodawcy
            angielscy są bardzo social( w przeciwieństwie do naszych firm)a to wynika takze
            z przepisów podatkowych,a dokładnie co firma może wpisać sobie w koszty.W
            przypadku syna firmy oprócz tego,że płaci przyzwoitą pensje to dodatkowo opłaca
            mieszkanie ze śniadaniem,plus 30 funtów na dodatkowe wyżywienie,plus opłaty za
            przejazdy lokale i krajowe.A w Polsce rzadko!,która firma może zaoferowac
            firmowy lunch.Więc wcale sie nie dziwię,że wielu z was chce wyjechać i warto
            chyba poswiecić kilka lat rozterki emigracyjnej,ale życ w miare stabilnie.
            • Gość: Gość Re: Confirmation.Anglia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.04, 00:17
              Zapomniałm dodac,ze dzieki firmie zdązył poznac kawałek Walii,Szkocji a
              niedługo Irlandia Płn.Jak to sam okresla świetnie się bawi-pracą.
              Jak to Monika napisała trzeba wiedzieć co chce sie robić i sie nie bac
              wyzwan,bo nie taki diabeł straszny jak do malują.
              Pozdrawiam
    • rado07 Re: Pracuje w UK - moje rady :) 31.05.04, 09:25
      Witam,

      Może wiesz cokolwiek na temat zatrudnienia inżynierów.
      Pracuję jako programista obrabierek sterowanych numerycznie ( programmer cnc ).
      Umieściłem swoje cv w totaljobs.com, eures, grafton.pl. Jak do tej pory nie
      otrzymałem odpowiedzi.
      Mam wyższe wykształcenie ( Politechnika Gdańska ). Programuję wytaczarki
      poziome i pionowe z układami: Sinumerik 840M, Sinumerik 840C.
      Znam CAD/CAM: Exapt + oraz w mniejszym stopniu Surfcam 2000.1.
      Uczę się programowania w układzie Heidenhain.
      Zdaję sobie sprawę, że nie prowadzisz biura pośrednictwa pracy w Wielkiej
      Brytanii, ale może masz jakieś kontakty.
      Będę wdzięczny za ewentualną pomoc.

      Pozdrawiam,

      rado07
      • Gość: ania brutto - netto IP: *.novartis.com 31.05.04, 10:29
        takie pytanie. jakie podatki placi sie od najnizszych pensji. np. przy placy
        180 funtow tygodniowo brutto ile dostanie sie na reke???
        • Gość: ... praca dla hutnika szkła?? IP: *.tarman.pl / 217.117.128.* 31.05.04, 19:52
          A ja zapytam tak z zupełnie innej beczki - jakie szanse na znalezienie pracy w
          Wielkiej Brytanii miałby hutnik szkła (szkło użytkowe - szklanki, kieliszki,
          wazony, i inne takie) z ponad 20-letnim doświadczeniem na stanowisku majstra i
          średnią znajomością angielskiego (poziom komunikatywny, słownictwo
          specjalistyczne opanowane bardzo dobrze). Czy jest w ogóle w WB szansa na
          znalezienie pracy w hucie szkła? Jeśli tak to jak kształtują się zarobki? Z
          góry dziękuję za odpowiedzi :)
          • xiv Re: praca dla hutnika szkła?? 01.06.04, 09:33

            Odpowiadajac niewprost - szklo to jest jeden z najwiekszych produktow (jesli
            nie najwiekszy) importowanych z Polski do Anglii. Nawet w designers shops mozna
            znalezc polskie szklo.
            • Gość: ... Re: praca dla hutnika szkła?? IP: *.tarman.pl / 217.117.128.* 01.06.04, 14:04
              Interpretacji Twojej odpowiedzi jest kilka :) :

              1) Hutnictwo szkła jest w WB bardzo słabo rozwinięte i raczej nie ma szansy na
              znalezienie pracy w tym sektorze.

              2) WB cierpi na brak specjalistów w hutnictwie szkła i osoba z odpowiednimi
              kwalifikacjami i doświadczeniem miałaby spore szanse na znalezienie dość dobrze
              płatnej pracy.

              Która z nich jest bardziej prawdziwa? Umysł podpowiada, że 1. ale tli się
              iskierka nadziei, że jednak może wariant nr 2...
              • xiv Re: praca dla hutnika szkła?? 01.06.04, 17:32

                [nie znam sie na szkle!]

                IMHO
                1. Jesli znasz jakas firme, ktora produkuje szklo w UK - sprobuj u nich. Z tego
                co zaobserwowalem calkiem dobrze sobie radza firmy oferujace szklo okienne
                giete.
                2. Jesli znasz branze i myslisz, ze moglbys sie bawic w import-export to moze
                jest to szansa dla Ciebie?
                3. Jesli masz zaciecie artystyczne to IMHO UK jest jednym z lepszych miejsc na
                zaistnienie. Ludzie lubia tutaj miec "cos jedynego, niepowtarzalnego" (chyba na
                zasadzie reakcji) i do tego potrafia zaplacic.
                4. Zupelnie z drugiej strony na jednej z list dyskusyjnych pojawila sie oferta
                pracy dla "stolarzy, ktorzy montuja meble/kuchnie na zeglowkach". Firam w UK
                potrzebuje takich dwudziestupieciu.
                • Gość: ... Re: praca dla hutnika szkła?? IP: *.tarman.pl / 217.117.128.* 01.06.04, 22:23
                  OK, dziękuję za rady. Na razie tylko badam rynek a myśl o wyjeździe to raczej
                  perspektywa roku, może nieco krócej. Muszę poszukać w sieci czegoś o hutach
                  szkła uzytkowego stricte - przychodzę do pracy, staję przy 'wannie' ze szkłem,
                  mam bańkarza i pomocnika, no i przez kilka godzin robię np. patery na nóżce,
                  wazony, kieliszki do szampana, do wina, itp. - generalnie wszystko, co stoi 'na
                  nóżce', krótszej lub dłuższej. Szkło użytkowe, wykonywane 'ręcznie', nie
                  maszynowo - dokładnie ten sektor rynku mnie interesuje. Cóż, poszukiwania w
                  sieci czas zacząć.

                  Pozdrawiam.
                  • ex-rak Re: praca dla hutnika szkła?? 01.06.04, 23:39
                    Moze to. Maja HQ niedaleko.

                    www.united-glass.co.uk/
                    i sa takze w Polsce -

                    www.o-i.pl/
      • Gość: Monika Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.06.04, 14:13
        Witaj!
        Niestety nie mam zadnych kontaktow...

        Juz dawno mialam napisac cos o samodzielnosci i o tym, jak Polacy szukaja pracy
        (z tego forum sie tez duzo dowiedzialam) i obiecuje, ze to zrobie. Na razie
        jestem w delegacji i mam dos cutrudniony dostep dp netu, napisze coe, jak
        wroce, prawdopodobnie w poniedzialek.

        Dla ciebie mam tylko jedna rade - znajdz firme, w ktorej chcesz pracowac i
        aplikuj do niej zamiast zostawiac CV w bazach danych.
        Powodzenia,
        Monika
        • Gość: lucynka_p Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.06.04, 23:18
          Droga Moniko! Drodzy aktywni Polacy w Anglii próbujący bezinteresownie wesprzeć
          nas Polaków w Polsce swoim angielskim doświadczeniem. Dziękuję! To bezcenna,
          niewymierna pomoc!!! Byłabym Wam wdzięczna za radę i komentarz w mojej sprawie.
          Czy praca w charakterze opiekuna osób z lekkim upośledzeniem i takich które
          weszły w konflikt z prawem za 4,5 funta za godzinę brutto (ok. 7700 funtów
          rocznie za 37,5 h parcy) to oferta warta uwagi? Mam możliwość pracy w UK za
          takie pieniądze . Nasunęły mi się wątpliwosci po lekturze Twojego wątka.
          Operujecie zupełnie innymi stawkami.

          Mój problem (???) polega na tym że ukończyłam resocjalizację aczkolwiek
          doświadczenie zdobywałam jako office manager zagranicznych korporacjach w
          kraju. Jestem bardzo elastyczna jesli chodzi o umiejetnosci i wykonywanie
          zawodu. Z radością kontynuowałabym ścieżkę zawodową (kierownik biura)ale czy
          mam szansę na pracę na podobnym stanowisku , pomimo braku wykształcenia z adm.
          i zarządzania??Jesli nie - to czy mogę zrobic użytek z mojego wykształcenia w
          Anglii, czy zakłady karne i inne placówki penitencjarne potrzebują rąk do
          pracy? I jakie stawki można uznać za godziwe?
          • xiv Re: Pracuje w UK - moje rady :) 07.06.04, 17:04

            Droga lucynko_p,

            Mozna byc kierownikiem biura w UK bez wyksztalcenia w adm i zarz. Inna sprawa
            czy dostaniesz propozycje takiej pracy (angielski!). Co do placowek karnych to
            najwieksze zenskie wiezienie jest w UK w Londynie na Holloway - musisz sie
            chyba ich zapytac.

            4.5/h to placa minimalna; IMHO powinnas spodziewac sie wiecej
            • Gość: lucynka_p Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 08:56
              XIV!Bardzo dziękuję za informacje
              • Gość: realista Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 08.06.04, 09:23
                Tak jak xiv Ci napisal w UK mozesz dostac wysoka pozycje bez wyksztalcenia.
                Tylko musisz sie sprawdzic. To trwa lata. Prace w wiezieniach sa platne o wiele
                wiecej niz 4.5 na godzine. Z tego co wiem, ale moge sie mylic na start
                dostajesz 16K + na rok. Tylko radze miec dobrze opanowany angielski i to nie
                tylko tez z "ksiazek"
                • Gość: realista Re: Poprawka IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 08.06.04, 09:25
                  zamiast tez czytaj ten z "ksiazek".
                  • Gość: lucynka_p Re: Poprawka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.04, 10:49
                    Skąd zatem taka różnica w zarobkach? Może naiwne pytaniee...Dlaczego oferują
                    tak niskie wynagrodzenie -pisaliscie wcześniej że w okolicach 5 funtów
                    zarabiają pracownicy niewykwalifikowani, bez znajomosci j. ang. Chcąc porównać
                    warunki otrzymanej oferty z tymi co proponują bezpośrednio pracodawcy w Anglii
                    znalazłam sporą rozbieżność cenową, ale było też to "moje" 4,5 -6 funta w
                    social care. Czy z takich pieniądzy da się coś odłożyć?
                    • lider_pojutrza Re: Poprawka 08.06.04, 15:01
                      Mam wrazenie, ze za £7700 przezyc sie nie da (mieszkajac i dokonujac wszelkich
                      oplat samodzielnie). Tym bardziej trudno wiec mowic o zaoszczedzeniu
                      jakichkolwiek pieniedzy.

                      Pozdrawiam
                    • Gość: realista Re: Poprawka IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 08.06.04, 17:49
                      Kto Ci taka oferte dal. Czy to nie bylo przypadkiem jakies Charity? Przy
                      zarobkach 150 funtow na tydzien praktycznie wegetujesz ale mozna jakos zyc.
                      Jezeli wynajmiesz pokoj z druga osoba blisko pracy, nie palisz, nie pijesz,
                      jadasz skromne posilki, to bedziesz mogla odlozyc okolo 50 funtow. Ale jest to
                      katorga nie zycie.
          • Gość: Monika Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 11.06.04, 10:13
            Witaj!

            tez mysle, ze stac cie na cos lepiej platnego.

            Wg mnie masz szanse na kontunuowanie kariery 'administracyjnej' nawet bez
            odpowiedniego wyksztalcenia. Liczy sie twoje doswiadczenie i wiedza -
            niekoniecznie nabyta podczas studiow! W mojej firmie pewna Niemka po sinologii
            pracuje jakos specjalista do spraw logistyki w fabryce zmywarek.
            Wierzcie w siebie i swoje umiejetnosci a nie papierki z uczelni!

            Pozdrawiam serdecznie i zycze powodzenia!
            • Gość: lucynka_p Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.04, 13:26
              Drogi RealistO! To nie bylo Charity? Upewniłam się że zarobki na stanowisku
              carer rzeczywiście kształtują sie w granicach 4,5 - 5 funta.

              Dziękuję Moniko za budującego posta. Twoja opinia jest dla mnie bardzo cenna.
              Początkowo pomyślałam sobie, że zacznę od opieki w mantal nursing home, potem
              po wygaśnieciu kontraktu znajdę sobie coś innego. Ale może rzeczywiście mam
              szansę wystartować z innego pułapu. Prawdę mówiąc miałam nadzieję, że
              zaproponują mi coś ponad carer z racji mojego wykształcenia i doświadczenia
              (liczne praktyki). Nie chcę uogulniac, ale z tego co widzę, Anglicy rekrutujący
              Polaków do pracy w Anglii u nas na miejscu przejmują polskie wzorce i wymagają
              potwierdzenia zdobytego wykształcenia i praktyki zawodowej. Szkoda tylko ze i
              tak proponują pracę od podstaw.
              • xiv Re: Pracuje w UK - moje rady :) 13.06.04, 23:26

                Jakie sa wymagania aby byc carer? Zadne. Nikt nie jest "carerem" majac
                magistra. Jesli pracujesz przez agencje, to agencja zabiera od 10% do 50%(!)
                procent. Zawsze mozesz zapytac agencje o ich procent.
              • Gość: realista Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 14.06.04, 08:29
                Musisz sobie zdawac sprawe ze Anglicy czesto dmuchaja na zimne. Zaczynasz od
                najnizszego szczebla ale jak bedziesz dobra, to spodziewaj sie szybkich
                awansow. Chca Cie po prostu sprawdzic.
    • tiger4 Re: Pracuje w UK - moje rady :) 14.06.04, 08:25
      Witaj

      Dzięki za wszystkie informacje. Przeczytałem wszystkie Twoje posty i da sie z
      tego złożyc pewien zbiór porad. Musze powiedzieć,że dodałas mi otuchy. Wydaje
      się ,że bardzo podobnie mysle jak Ty. jestem też inżynierem elektrykiem i mam w
      tym zawodzie praktykę. Przez ostatnie 1,5 roku jednak specjalizuje sie w
      controllingu operacyjnym.W Polsce jest mało powszechny controlling, a z tego co
      wiem jest to powszechny system zarzadzania na zachodzie Europy ( i nie tylko ).
      Rozmawiałem ostatnio z jednym duńczykiem i potwierdził to odnośnie Danii.
      Zreszta powszechne stosowanie controllingu wydaje sie logiczne pod
      warunkiem ,że się go rozumie. Spotkałem sie też ,że Polsce niektóre firmy maja
      wdrozony jakiś tam połowiczny system, który nazywaja controllingiem.
      Teraz zajmuję sie też Project Managementem ( jesli można to tak nazwać ) w
      dziedzinie ,która tak naprawde od lat jest moim konikiem czyli siłownie
      wiatrowe. Uwielbiam zmiany i innowacje. Wręcz się męczę ,gdy ich nie ma.
      Niestety w dość dużej firmie ,w której pracuję nie napotykam na podatny w tym
      kierunku grunt.Suma sumarum rozważam prace w UK czy Irlandii .Uważam,że jeśli
      nie będe otoczony ludzmi, którzy myśla podobnie to będę się cofał , a do tego
      dopuścić nie mogę.
      Dodałaś mi pewnej otuchy co do kierunku działań podejmowanych przez mnie.
      Dzięki, życzę dalszego powodzenia, pozdrawiam .

      • Gość: Monika Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 14.06.04, 10:05
        Ja tez zycze ci powodzenia!
        Uda ci sie, na pewno pokarzesz im, na co stac polskiego inzyniera!

        Pozdrawiam serdecznie
        Monika
    • Gość: Helcia Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.chello.pl 14.06.04, 10:27
      Moniko, napisz mi prosze jak zaczac szukac "normalnej" pracy w Szkocji. Bylam
      tam kilka miesiecy przed przystapieniem do Unii. Bylo fajnie i nie narzekam.
      Pracowalam w roznych miejscach. Chcialabym tam sie wybrac ponownie za miesiac i
      moze znalezc cos innego. Poznalam tam Szkota i on tam na mnie czeka. Tylko tak
      trudno mi stad wyjechac. Znalazlam tutaj prace i perspektywa zaczynania
      wszystkiego od poczatku troszke mnie przeraza... Gdybym tam miala sie gdzie
      zahaczyc to bym sie nawet nie zastanawiala. Może masz jakies kontakty w
      Szkocji? Wspomniałaś o znajomych w tych rejonach. Pozdrawiam. Helcia
      • Gość: Monika Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 5.3.1R* / 195.75.14.* 14.06.04, 15:00
        Witaj, bardzo mi przykro, ale znajomosci nie mam :) Bo znajomych jak
        najbardziej :)

        Wiesz, ciezko mi doradzic ci cos, bo nie mam pojecia, ani czym sie zajmujesz
        ani co chcialabys w przyszlosci robic. A to, jak szukac pracy zalezy od tego,
        jakiej pracy szukasz :)
        No i przede wszystki musisz sama zdecydowac, gdzie chcesz pracowac i czy jest
        sens w ogole wyjezdzac... To ty podejmiesz ryzyko. I ty bydziesz za nie
        odpowiedzialna.
        Powodzenia!
        • Gość: Helcia Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.chello.pl 14.06.04, 15:14
          Moniko, ja jestem z wyksztalcenia dziennikarka, mam studia wyzsze i wiele lat
          doswiadczenia. Zdaje sobie sprawe, ze to brzmi jak list desperacki, ale chyba
          tak to wyglada. Gdybys miala jakis pomysl to czekam z niecierpliwoscia. h
    • Gość: oaga Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.06.04, 20:29
      droga moniczko!!
      ja chciałabym zapytać o pracę średniego personelu medycznego(jestem
      fizjoterapeutką).jestem po rozmowie z angielskim pracodawcą w Polsce,czeka mnie
      tu jeszcze w Polsce tygodniowy kurs na koszt pracodawcy,no a potem mam nadzieję
      już Anglia...
      No i właśnie?czy masz moze jakiś znajomych którzy pracują jako tzw.opiekunowie
      w "domach opieki"?może znasz taką firmę jak ITC?a może ktoś z czytających forum
      już dzieki tej firmie pracuje?
      • Gość: ania Re: praca przez jobcenter IP: *.novartis.com 15.06.04, 10:58
        czy latwo znalezc prace przez angielski posredniak? znalazlam sobie prace
        niedaleko Brighton i bede musiala cos znalezc dla mojego chlopaka. jest on
        biegly w pracach wykonczeniowych, ma tez papiery na prowadzenie maszyn
        rolniczych. zajrzalam do internetu i w posredniaku jest wiele ogloszen dla
        tzw. "fachowcow" po 6-10 funtow na godzine. jak to wyglada w praktyce?? czy
        latwo o prace przez posredniak?bo chyba nie ma jakiejs specjalnej konkurencji
        na te stanowiska, a placa dobrze.
        • ja.nek Re: praca przez jobcenter 30.06.04, 12:38
          zdecydowanie nie zgadzam się, zeby watek Moniki umarł śmiercią naturalną.
          Dlatego odświeżam ostatnie pytanie. CZy ktoś znalazl sensowana prace przez job
          center?
          • xiv Re: praca przez jobcenter 30.06.04, 15:22

            Slowko "sensowna" jest bardzo na miejscu. Sensowna praca w job centre to
            sprzedawca, mechanik, opiekun. Praktycznie zadnej pracy dla licencjata/magistra.
    • Gość: _Piochu Moje przemyslenia po przeczytaniu waszych opini IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 10:00
      Pracuje w Polsce zarabiam ok. 1800zl na reke.
      Mam znajomych ktorzy zyja i pracuja w Angli, jedni w Londynie inni w innych
      rejonach. Zarabiaja roznie ale nie sa to kokosy.

      Proporcjonalnie tyle samo ja 1800 zl oni 1800funtow, jesli nie bedziemy
      przliczac walut to ja po oplaceniu mieszkania i wyzywienia mojej rodziny
      zaoszczedze ok. 300zl za ktore praktycznie nic nie kupie.
      Koledzy pracuujacy w anglii arabiajac 1800funtow po oplaceniu mieszkania 550
      +wyzywienie 400+ oplaty(tel.,prad)+150 zostaje im okolo 1000 funtow za ktore
      mozna juz kupic np. dobry komputer.

      Jak to sie ma do niektorych opini ze ledwo mozna przezyc za taka kwote, jesli
      gro pracy ktora jest w internecie, a sam szukam jest za okolo 20.000 rocznie.
      Czyzby Anglicy zyli w nedzy i na skraju ubostwa????
      Ja nie moge sobie pozwolic na wyjazdy zagraniczne, koncerty, o wiekszych
      zakopach nie wspomne, jak to jest ze ci ktorzy tam juz sa i pracuja nie wracaja
      do polski chociaz jest im tam tak ciezko.
      Ja bym sie chetnie zamienil.

      • xiv Re: Moje przemyslenia po przeczytaniu waszych opi 01.07.04, 17:13

        Z tymi konceratmi to nie wiem - nie ma zbyt wielu Polakow wydajacych 30-50
        funtow na koncert.

        Duzo Polakow, ktorzy tutaj sa, nie mieli zadnej pracy w Polsce. Nie pisze teraz
        tu o tych z dyplomami, ambicjami i wielkimi glowami. Pisze tutaj o 70-80%
        emigracji w UK. Ludzie nie wracaja do Polski, bo pracujac 15 godzin tygodniowo
        sa w stanie sie utrzymac. Moze nie odloza, ale nie gloduja. Tylko tyle, az tyle.
        • Gość: _Piochu Re: Moje przemyslenia po przeczytaniu waszych opi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.07.04, 18:55
          ok. moze i na kncerty nie chodza ale to w sumie nie wazne , bo tak na prawde
          jesli porownamy ceny w polsce i w agli okaze sie ze wcale nie jest w angli
          drozej tylko taniej.

          jesli w polse chce kupic samochod to musze miec jakies 50.000 tys zlotych na
          ktore musze zapracowac przez jakies 20 lat, a ten sam samochod w angli kupie za
          8.000tys zl na ktore jak dobrze pojdzie w 1,5 roku odloze, wiec gdzie jest taniej.
          podobnie jest z jedzeniem ja w sklepie trace okolo 30zl i wcale duzo nie kupuje,
          no a kupcie sobie w angli zakupy w spozywczym za 30 funtow, jakies 3 razy tyle
          co unas
          u nas wolowina kosztuje ok.20 zl a w angli ok. 8 funtow

          LUDZIE przestancie przeliczas proporcjonalnie zarabiaja tyle samo ale ich
          pieniadz jest mocny wiec moga 7 razy wiecej kupic niz my

          przynajmniej z matematyki to wynika. a mieszkanie i oplaty sa u nas tak samo
          drogie mieszkanie w londynie + oplaty jakies 1200 a w warszawie skromnie okolo
          1600,
    • kokosz33 Re: co potrzebuje kelner 05.09.04, 22:49
      zeby pracować jako kelner w Pl trzeba mnieć aktualna ksiązeczke zdrowia.
      czy w UK tez trzeba mieć taka ksiązeczkę? jak tak to czy uznaja nasze (dlaczego
      mieli by uznawać skoro nietlumaczone?
      dzieki za info Maciek
    • Gość: Dawid Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.telgam.pl / *.telgam.jaslo.pl 06.09.04, 19:43
      ja mam 19 lat i postanowiłem sobie zrobić przerwe w nauce i wyjechać do Anglii
      żeby zdobyć doświadczenie i zarobić sobie na przyszłe studia tylko nie bardzo
      wiem gdzie mam szukać jakichkolwiek ofert, mój angielski jest dobry ale nie
      perfekcyjny, nie mam żadnego zawodu, interesuje mnie praca kelnera lub room
      attendanta w hotelu ale przyznam sie szczerze ze się obawiam że moge się
      zawiesć na swojej znajomości angielskiego bo co innego uczyć sie tak na sucho w
      Polsce a co innego pojechać do Anglii i zmierzyć się z akcentem. Znasz może
      jakieś firmy które zatrudniają osób bez wymaganego doświadczenia??
      • Gość: gość Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: 62.141.201.* 07.09.04, 15:37
        Dawid,z takim podejściem to lepiej zostań w domu.
        • Gość: Dawid Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.telgam.pl / *.telgam.jaslo.pl 07.09.04, 19:54
          dzieki za kopniaka tego mi trzeba było
    • Gość: anick zgadzam sie w 100% IP: 217.153.187.* 09.09.04, 14:25
      hej. ja niestety nie mam jeszcze zadnego doswiadczenia - prace zaczynam od
      pazdziernika. znalazlam ja przez internet - wyslalam cv, zaprosili na rozmowe i
      przyjeli z wielkim zapalem (byli zachwyceni ze sie zgodzilam na ich warunki).
      bede pracowac w miedzynarodowej firmie badawczej robiac to samo co robie tutaj.
      dostalam 22 tys na poczatek + bonusy, ful ubezpieczenie itp.
      poszlam zupelnie ze tak powiem z ulicy :)
      tez jestem zdania ze jestesmy czesto duzo lepiej od nich wyksztalceni, mamy
      dobre zdolnosci organizacyjne i jestesmy tworczy. a oni to wiedza - wiec nie
      bac sie i nie szukac opieki nad staruszkiem tylko normalnej pracy w swoim
      zawodzie. powodzenia!
    • Gość: westchnienie Re: Pracuje w UK - moje rady :) IP: *.client.comcast.net 11.09.04, 08:09
      Mam pytanie odnosnie wieku kandydatow do pracy w UK. Czy Anglicy zwracaja
      uwage na to ile masz lat i czy wiek jest czynnikiem dyskryminujacym.
      Np czy powyzej 40 roku zycia ma sie mniejsze szanse na prace, nawet jak jezyk
      jest znakomity i wyksztalcennie tez.
    • dora04 Re: Pracuje w UK - moje rady :) 11.09.04, 11:01
      Wspaniałe kompendium. Martwi mnie jednak sprawa naszego image w WB. W Polsce
      zawsze czuć było brak mydła. Teraz czuć to w Anglii - groza. Noszę się z
      zamiarem wyjazdu i boję się, że wszyscy znajdziemy sie w jednym worku z
      niedopałkami i pustymi puszkami.
    • Gość: piotr grafika animacje wizualizacje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.04, 18:21
      Witam, czy nie orientujecie się czy w Anglii znajdę pracę właśnie w tym fachu?
      Bo w kraju dość cienko to wygląda...Będę wdzięczny za informacje, pozdrawiam
      • dora04 Re: grafika animacje wizualizacje 12.09.04, 18:19
        Jeśli można coś doradzić, to najlepiej sprawdzić na pewnych stronach np.
        www.jobpilot.uk albo www.monster.uk.
        Pozdrawiam i powodzenia
    • barney1 Re: Pracuje w UK - moje rady :) 29.09.04, 15:58
      Czesc!

      Czy zechacialabys napisac czy slyszalas o takim formularzu jak Home-Office? To
      podobno kosztuje 50 funtów i jest wymagane przy pracy w UK. Co to daje i co to
      znaczy

      pozdrawiam
      Bart
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka