rezydentka1
27.12.05, 14:53
Mieszkam tutaj od 30 lat, tutaj ukonczylam studia wyzsze. Uwazam ze mam moze
troche wiecej prawa do wypowiadania sie na temat zycia w Anglii niz wiekszosc
osob ktore tutaj pisza. Anglicy to bardzo wyrozumialy narod, goscinny i
pomocny dla wszystkich ktorzy potrzebuja pomocy. Swiadczyc o tym moze ich
hojnosc na charytatywne cele. Stac Anglikow na to aby byc pomocnymi. Ale oni
maja takie powiedzenie 'It takes two to tango', a to znaczy ze musi wszystko
byc na zasadzie partnerstwa, cos za cos. Anglicy lubia dawac kazdemu szanse,
dawac 'benefit of doubt' to znaczy dac kazdemu korzysc watpliwosci, to znaczy
wola przewazyc na twoja korzysc w sytuacji nie przezroczystej. Ale robia to
tylko raz, i wszyscy ktorzy uwazaja 'Angolow' za glupkow bardzo sie myla.
Anglicy umieja byc bezlitosni. Przed otwarciem wrot Anglii do nowych czlonkow
Europy opinia o Polakach wytworzona byla podczas ostatniej wojny: bohaterski
i uczciwi. Ta opinia juz od roku sie zaczela zmieniac, ciekawa jestem jak to
sie dla Polakow, szczegolnie, skonczy.