07.03.06, 18:48
Tutaj mozemy sie dzielic naszymi informacjami, doswiadczeniami, obawami i
innymi takim roznymi dotyczacymi ciazy.
Obserwuj wątek
    • zapytajnick Re: Ciaza 07.03.06, 18:53
      Zaczne:

      Ja dzisiaj bylam w szpitalu na kontroli i wszystko jest ok. Lozysko niestety
      jest nisko, ale juz nie jest przodujace uff! Jasia glowka jest pierwsza, duza
      szansa na naturlany porod. Zobaczymy jak to bedzie z tym porodem...
      Dostalam kolejny zastrzyk anti-D, bo od ostatniego minelo juz 6 tygodni, a ja
      miedzy czasie mialam lekkie plamienia.
      Poza tym czuje brzuch miedzy nogami, mdli mnie wieczorami i juz sie nie moge
      doczekac konca!

      pozdrawiam wszystkie oczekujace!
      • dzoaann Re: Ciaza 08.03.06, 19:48
        To fajnie ,że wszystko oki.Kiedy dokładnie masz termin?A Maja sie urodziła
        naturalnie?
        • zapytajnick Re: Ciaza 08.03.06, 20:50
          hey Asiu,

          Z Maja mialam cesarke po 27 godz porodu... bez komentarza. Teraz mi
          powiedzieli, ze nie beda tak dlugo czekac. Zobaczymy jak bedzie.
          Termin mam na 20 kwietnia.
          • tomsmom Re: Ciaza 08.03.06, 21:07
            A jak jest ze znieczuleniem w Irlandii? Daja? Odradzaja? Ja Tomka rodzilam
            grajac w szachy z mezem, powaznie, wspominam naprawde jako przemile wydarzenie.
            Znieczulenie bylo o tyle dobrze zrobione, ze czulam wszystko oprocz bolu a po
            szyciu dosc szybko mi odeszlo (troche wtedy pobolalo, ale to betka). Rodzilam
            od 9 rano do 15, a samej akcji bylo 20 minut, z tym ze mialam szew i to
            wszystko bylo zaplanowane, bo porod zaczal sie zaraz jak tylko szew mi zdjeli.

            Teraz termin mam na 12 wrzesnia.
            Jeszcze nawet nie zastanawialam sie gdzie rodzic, jesli zamieszkamy w tym domu
            co to go teraz probujemy kupic w Skerries to moze Drogheda? Slyszalam duzo
            dobrego... Boje sie okropnie, bo w Polsce mialam kochanego lekarza a tu nie
            bede mogla sobie pomarudzic i w ogole...

            Teraz czuje sie nienajgorzej, i tylko waga tak strasznie idzie do przodu. To
            dopiero poczatek 4 miesiaca a wygladam tak, jak w 6 z Tomkiem, okropnosc.
            Hania
            • zapytajnick Re: Ciaza 08.03.06, 21:27
              Znieczulenie dostaniesz bez problemu, po 3 cm rozwarcia daja. Nasza znajoma
              irlandka przyleciala tutaj zeby rodzic. Mieszkaja w Holandii a tam podobno po
              22:00 nie ma nikogo zeby dac znieczulenie. Wszystko naturlanie, najlepiej porod
              w domu itd...
              A niby dlaczego nie bedziesz mogla pomarudzic tutejszym lekarzom? Ciezarnym
              wszystko wolno hehehe.
              Ciesze sie, ze powoli wraca humor i oczywiscie zdrowie Tomka.

              A waga coz, kochanego ciala nigdy nie za wiele jak to mowia;-)))).
    • monika_irl Re: Ciaza 08.03.06, 21:23
      A ja po mału wpadam w panikę. Boję się okropnie porodu i bólu.
      Dają znieczulenie bez problemu (przynajmniej tak nam mówili w szkole rodzenia)
      ale i tak cały czas o tym myśle.
      Pewnie dla Was to brzmi śmiesznie bo już jesteście etatowymi mamusiami, ale
      mnie to przeraża.
      W piątek zaczynam 37tc a nasza dzidzia leży główką do góry i do tego jeszcze
      jest podobno duża.
      • tomsmom Re: Ciaza 08.03.06, 21:33
        Monika, kochanie - nie wierze, ze jest jakas kobieta na tym swiecie, ktora
        nawet po kilku porodach sie nie boi. Kurcze, przeciez to nawet do wyrwania zeba
        sie nie da porownac, i tysiac rzeczy moze byc nie tak ALE o tym nie wolno
        myslec i kropka. Trzeba byc oczywiscie swiadomym wysilku i bolu, coz, tak
        zupelnie bezbolesnie to tylko pod narkoza chyba, poza tym i tak zawsze poboli
        potem. Ale ja jestem chyba najwiekszy cykor na swiecie jesli chodzi o bol, a
        przezylam.... wiec jednak mozna. Zreszta jak mowi moja siostra i tak nie ma
        wyjscia: urodzic trzeba.
        Ale boje sie jak cholera.... pomimo tego, ze pierwsze doswiadczenie bylo
        naprawde pozytywne. Wiec witaj w klubie, ale mysl pozytywnie: bo to nie jest
        cierpienie bez sensu a nagroda jest najlepsza na swiecie :-)
        Hania
        • imszulc Re: Ciaza 08.03.06, 21:39
          bardzo ładnie to Haniu podsumowałaś :-)
    • monika_irl Re: Ciaza 08.03.06, 22:17
      dzięki za podtrzymanie na duchu,
      najlepsze jest to że już faktycznie nie można się wycofać:)))
    • itonek Re: Ciaza 09.03.06, 11:11
      ja we wtorek zaczęłam 21 tydzien ;) tzn jest 20 tydz+ 2 dni czyli 21 :)

      prowadzi mnie GP na zmianę z opieką szpitlaną ....wszak miałam dopiero pierwsze
      spotkanie w szpitlu ale i tak było ok.....
      20 marca mamy spotkanie z konsultantem i usg .....
      na usg na którym bylismy prywatnie [wzgledy medyczne - a w szpitalu nie chcieli
      mi zrobic - bo to było przed pierwsza wizytą w szpitlu] wykazało że będzie
      córeczka na 90%.
      nasz synek Kuba jest przeszczesliwy że siostra.....Julka:)

      pierwszy poród w polsce miałam bardzo ciężki 27 godzin - parcie bez rozwarcia
      ...bez znieczulenia ...cięzko było
      teraz boję się najbardziej tego że nie za dobrze znam angielski - a juz w
      stresie porodowym to w ogóle dostnę pomieszania zmysłów ....na szczescie mój mąz
      bedzie ze mną ....i wiem że jak tylko się bedzie dało wybiore sobie jakies
      znieczulenie
      ogólnie o porodzie na razie nie mysle ....bo na głowie mam przeprowadzkę za
      miesiac ;)
      i póki co skompletowałam sobie OLBRZYMIĄ LISTĘ na wyprawke - musze wydrukowac i
      powoli kompletowac - szczegolnie to co bedzie kupowane w polsce - tak aby ktos
      mógł mi to dowiezc/dosłac do lipca;)
      • maja92 Re: Ciaza 09.03.06, 11:27
        Dziewczyny tutaj daja znieczulenie z klucza - wybur jest, ze mozna nie
        brac...ale takiej jeszcze nie spotkalam;-))))))

        Moniko, a jezeli chodzi o bol - gdy Ci poloza Malenstwo na brzuch, to w
        mgnieniu oka zapomnisz o calym bolu....anatomia kobiety jest
        niesamowita...urodzilam 2 dzieci...drugie bez znieczulenia, bo nie zdazyli
        ;-))))) i kompletnie bolu nie pamietam, wiem ze bolalo, ale jak strasznie to
        kompletnie nie pamietam;-)))))
        Jonathan urodzil sie w 19 minut!!! 3 wieksze pchniecia i byl na zewnatrz;-)))
        Polozna stala obok z igla i patrzyla na mnie jak na wariatke;-)))))
        Starszy syn, Remi urodzil sie w przeciagu 45 minut - dla tego ja nie moge miec
        3 dziecka, bo nie zdaze do szpitala;-))))))
        Cale szczescie z Jono bylam juz w szptalu, bo lekarzowi poprzedniego dnia nie
        podobaly sie moje nerki i kazal mi przyjsc rano na badanie. Po poludniu
        stwierdzili, ze jak na nastepny dzien mam termin to mnie przetrzymaja -
        zadzwonilam o 2 do Macieja, by przywiozm mi torbe - gdy dojechal o 17
        usmiechnelam sie i stwierdzilam, ze cos brzych mnie boli - o 17:19 Jono byl juz
        na wierzchu;-)))) Polozna dalam mi Malego, przyniosla ciastko i herbate i
        komorke szpitalna - zadzwonilam do Macieja - wlasnie z Remim dochodzili do
        samochodu na Marrion Square - na poczatku mi nie wierzyl;-) ale zaraz
        przylecial spowrotem i Remi widzial swojego brata, gdy mial tylko 10 minut;-))

        Zycze Wam tez dziewczyny szybkiego porodu;-)
        • monika_irl Re: Ciaza 09.03.06, 11:40
          Maja jak ja bym chciala tak urodzic jak Ty Jono, ale to chyba marzenia sciétej
          glowy :))
          • suesslein nie obawiaj sie Moniko 18.03.06, 19:28
            Hi Moniko,

            Nie obawiaj sie, wszystko bedzie ok. Nikt nie bedzie Cie zmuszal do niczego,
            czego sama nie zaakceptujesz. Ja pierwsza ciaze bardzo przezywalam, bo wszystko
            odbywalo sie tu, w nowym kraju, w nowej kulturze, o ktorej nie mialam za bardzo
            wyrobionego zdania, no i opieka medyczna jest tu wedlug mnie bardzo zagmatwanym
            systemem. Na szczescie mam bardzo mila GP, ktora z cierpliwoscia aniola
            tlumaczyla mi, co i gdzie. Najbardziej balam sie, ze podczas porodu czegos nie
            zrozumie, co bedzie wazne...kupilam sobie wiec ksiazke o ciazy i czytalam,
            czytalam, nie tyle chodzilo mi o odpowiedzi na wszystkie dreczace mnie pytania,
            co o przygotowanie jezykowe. Wiem, moze brzmi to absurdalnie, ale tak bylo.

            Porod mialam w ekspresowym tempie- spedzilam w szpitalu 3.5 h zanim urodzil sie
            Jas. Nie mialam zadnego znieczulenia, bo nie chcialam.
            Najgorszym wspomnieniem dla mnie sa te 3 dni, ktore nudzilam sie w szpitalu jak
            mops.

            Obecnie jestem w 11 tyg nastepnej ciazy i patrze na nia zupelnie inaczej, mniej
            sie stresuje, bo przeciez "jezykowo jestem juz przygotowana" HAHAHAH
            Zycze Ci -i wszystki innym oczekujacym- dobrego samopoczucia do samego konca:)

            Trzymam kciuki.
            Renia
            • monika_irl Re: nie obawiaj sie Moniko 18.03.06, 22:45
              Gratulacje Reniu i witamy w klubie Ciężarówek.
              Dziękuję za słowa otuchy :)
              Jakoś ostatnio mi trochę przeszła ta panika, jestem jakoś dziwnie spokojna. Mam
              nadzieję, że juz tak zostanie do końca.
              Cały czas się jednak zastanawiam, które mamy się bardziej denerwują; czy te
              które po raz pierwszy będą rodzić i jeszcze nie wiedzą co je czeka, czy te
              które juz rodziły i dokładnie wiedzą na czym rzecz polega :)
            • dzoaann Gratulacje,Reniu 19.03.06, 20:16
              Kurczaczek,wszystkie w ciąży!!!Mnie też się coś ostatnio kręci po głowie,ale to
              narazie nierealne...To chyba przez te wasze brzuszki oglądane w realu,takie
              fajne.I te Wasze dzidziaki...
      • zapytajnick Re: Ciaza 16.03.06, 14:16
        no prosze kolejna mama, ktora jest w ciazy i sie przeprowadza! Ilona wyobraz
        sobie, ze ja tez rodzilam 27 godz, naszczescie bez parcia i skonczylo sie
        casarka. Swoja droga, to kto taki madry pozwolil Ci przez bez calkowitego
        rozwarcia?? Szok!

        Mam nadzieje, ze tym razem bedzie inaczej, co zycze Tobie i sobie;-)

        pozdrawiam
        Gosia
    • monika_irl Re: Ciaza 14.03.06, 19:07
      Dzisiaj miałam wizytę w szpitalu. Dzidzia niestety nadal leży pośladkowo.
      Lekarka zaproponowała mi odwracanie dziecka przez powłoki brzuszne (ECV) ale ja
      się nie zgodziłam. Jakoś nie mam zaufania do tego zabiegu. Także jeśli Ala się
      nie odwróci do porodu to będę mieć cesarke. Następna wizyta za dwa tygodnie i
      zobaczymy co wtedy powiedzą.
      • dzoaann Re: Ciaza 14.03.06, 23:03
        Moniczko,powodzenia na wizycie.Nawet jeśli będzie cesarka to trudno,tak musi
        być.Najważniejsze żeby bylo zdrowe,znaczy żeby ALA była zdrowa.Trzymam kciuki:)
        • tomsmom Zgaga... 16.03.06, 16:20
          Monika, ja tez Ci zycze, zeby Ala sie ulozyla jak trzeba, troche moze Cie
          pociesze: ja bardzo dlugo najpierw mialam przodujace lozysko (mniej wiecej do 7
          m-ca) a potem Tomek wcale nie mial ochoty sie odwrocic i glowke usadawial mi
          gdzies pod zoladkiem (stad pewnie niezbyt duzo moglam zjesc, dobre to bylo...).
          Tak naprawde to o tym, ze sie odwrocil jak trzeba dowiedzialam sie dopiero na
          porodowce! (paskudnik tak kopal przez caly czas, ze nie poczulam nawet, ze sie
          przelozyl!) Tak wiec, nic jeszcze nie jest powiedziane. A poza tym, w
          dzisiejszych czasach cesarka to tez nie tragedia: jestes przytomna, dzidzie
          zobaczysz zaraz jak ja wyjma, blizny praktycznie nie widac, wiec co ma byc to
          bedzie, tylko sie nie martw!

          A z innej beczki: czy ktoras z Was miewa zgage?? Kurcze, jak mnie to meczy,
          moze wiecie jak sobie pomoc? Jadlabym jak wieprz a co nie zjem to mnie potem
          pali i dusi... No naprawde, jak moj lekarz powiedzial: wtedy nie wiedzialam co
          to znaczy byc w ciazy, teraz mam wszystko naraz, jeszcze tylko skurczow brakuje
          (wtedy ZADNYCH takich przypadlosci nie mialam!!).
          H
          • zapytajnick Re: Zgaga... 16.03.06, 17:17
            Mnie zgaga meczyla od polowy ciazy z Maja, a teraz tak zupelnie pod koniec.
            Rady na to nie ma tak naprawde. Dobrze jesc malo a czesto i nie jesc na
            wieczor. Ale to takie tam gadanie, jak sie chce to sie je.
            Reni mozna sobie wziac od czasu do czasu. Podobno cynamonowe ciastka pomagaja,
            ale objadac sie ciastkami na zgage to dla mnie troche nielogiczne.

            Coz Haniu, kazda ciaza inna. Cos mi sie wydaje, ze dziewuszka bedzie...

            A Monika dzisiaj ostatni dzien w pracy, mam nadzieje, ze od teraz bedziemy
            czesciej sie spotykaly, bo juz niedlugo sie przeprowadzimy i nie bedzie tak
            latwo.
    • monika_irl macierzyński od jutra :) 16.03.06, 18:10
      wreszcie koniec pracy! Gosiu niezłą masz pamięć :)
      Też mam nadzieję, że będziemy się częściej spotykać.
      A tak a propo spotkania to może byście do mnie wpadły w przyszłym tygodniu?
      Mąż w pracy = chata wolna :))

      Co do zgagi to ja miałam od samego początku, nawet po zwykłej wodzie mineralnej
      niegazowanej. W ósmym miesiącu trochę mi przeszło, ale teraz znowu wróciła i
      muszę powiedzieć, że najlepszym moim "przyjacielem" stało się Reni. Lekarz
      powiedział że jest bezpieczne bo zostaje tylko w przewodzie pokarmowym, nie
      przenika do krwi. Tak samo Gaviscon ale on jest niedobry.
      • tomsmom Re: macierzyński od jutra :) 16.03.06, 23:40
        Gratuluje konca pracy!!! Nareszcie sobie porzadnie odpoczniesz, bo potem to juz
        nie za bardzo bedzie po temu okazja (ale to tez zalezy - mnie Tomek dal
        odpoczywac dopoki sie paskudnik chodzic nie nauczyl, hehehe).

        Jeju, ale chetnie bym sie z Wami spotkala!! I w sumie niedaleko nawet jestem,
        nie? (dzisiaj znow bylam w Swords z tesciowa, ale tylko w Pavillions bo za
        zimno bylo z dwojka dzieci tak spacerowac po ulicach) ale.... nie wiem czy...
        to zaproszenie tez do mnie bylo....? ;-) No i nie wiem czy tesciowa akurat
        moglaby z Tomkiem zostac a mnie podwiezc... duzo 'nie wiem'....
        H
        • dzoaann Re: macierzyński od jutra :) 17.03.06, 01:18
          Hehe,ja się wtrącę na "chama"-spotkajcie się jak macie blisko ciężaróweczki!To
          najlepsze co może być-taka wymiana doświadczeń.Mam nadzieję,że się nie
          gniewacie za takie dosadne rady.I za to,że właże na wątek ciążowy?Po prostu
          muszę poczytac co u Waszych dzidziaków słychać!
          Co do zgagi to ja miałam tak samo jak Ty ,Haniu,w pierwszej ciąży zer
          dolegliwości,w drugiej chyba wszystkie.A mimo to urodził się chłopak...a na
          zgagę piłam takie coś-rumianek i koper włoski zalane pół litrem wrzątku,do tego
          1 łyżeczka cynamonu(coś w tym musi być,te ciasteczka...)i zaparzone.Popijać
          trzeba cały dzien pomału,ale smak ma niezbyt.Mnie pomagalo.
          A w ogóle u mnie coś jest na rzeczy.Już drugi raz w ciągu paru dni zapomniałam
          pigułki!Nigdy mi się to nie zdażało...Albo kompletne rozkojarzenie,albo
          podświadomość ...
          • dzoaann Re: macierzyński od jutra :) 17.03.06, 01:20
            o rany,ale byki to chyba jednak rozkojarzenie...zdaRZało...ehh
        • zapytajnick Re: macierzyński od jutra :) 17.03.06, 12:44
          Czesc dziewczyny,

          Asiu, wcale sie nie wtracasz, cos Ty! Wszystkie rady i porady mile widziane,
          szczegolnie, ze masz wieksze doswiadczenie od nas.
          A wlasnie apropo, jak rodzilas Kacpra to co zrobilas z Kuba, jak on to zniosl
          wszystko? Jakie reakcja jak sie pojawilas w drzwiach z nowym dzidziusiem?

          Jak tylko sobie pomysle o tym porodzie i roztaniu z Maja to juz sie boje. Nie
          boje sie zadnego bolu, ani samego porodu, ale nie wiem jak to wszystko zniesie
          Maja. Szczegolnie jak nas mnie i Colma nie bedzie w domu. Nie wiem czy Weronika
          sobie poradzi z nia, w nocy moze byc ciezko. Ostatnio tylko mama potrafi
          pocieszyc, nawet juz tata nie.

          Ja tez Haniu wczoraj bylam w Pavilions, moze nawet sie widzialysmy, tylko nie
          wiemy o tym;-). Bylam u fryzjera, jednak scielam te moje trzy wlosy na krzyz.
          Smiesznie teraz odrastaja. Jestem nawet zadowolona, podobno mlodo teraz
          wygladam, tak stwierdzil Colm, a ja na to chyba miales na mysli mlodziej
          hehehehe. Ach te kobietki.....

          Co do spotkania to ja chetnie, Monika wyznacz tylko date. Ja w poniedzialek ide
          z Maja na ten nieszczesny test 1,5 roczniakow (2pm-4pm). We wtorek na konrole
          do szpitala, ale na 11, wiec teoretycznie moglby byc wtorek, tylko nie wiem
          kiedy skoncze. Sroda albo czwartek mi najbardziej odpowiada.

          Haniu, ja moge przyjechac po Ciebie i zabrac Was, nie jest w sumie daleko.

          Iwonka a Ty sie baw dobrze na tym wyjezdzie i odpocznijcie!

          pozdrawiam
          • tomsmom Ojej... 17.03.06, 13:27
            Az sie zawstydzilam... bo powinnam w koncu do jasnej kurki wsiasc w ten
            samochod i pojechac, w koncu jelopem nie jestem... Ale nie wiem czy sie
            zbiore... Dla mnie ta sroda lub czwartek tez bylyby OK, i naprawde chetnie bym
            zobaczyla te wasze brzuszki ;-) i okazala swoj! A Tobie Gosiu bardzo dziekuje
            za propozycje...

            Asia, napar wlasnie sie parzy, ciekawe czy mi pomoze bo wczoraj w nocy to juz
            ledwo wyrabialam taka mialam zgage. Mam nadzieje, ze pomoze. A to
            zapominalstwo... no moze sie od nas tu 'zarazilas', co? Fajnie by bylo -
            dolaczylabys do statystycznego rozmiaru rodziny tutaj 2+3. Czekam tez z
            niecierpliwoscia na opowiedz o tym jak Kuba to wszystko zniosl, bo Tomek tez
            juz niedlugo stanie przed faktem dokonanym... a tak samo jak u Gosi, narazie to
            tylko mama sie nadaje do utulenia, szczegolnie w nocy.
            Hania
    • monika_irl Re: Ciaza 17.03.06, 13:23
      myśle ze środa byłaby super i wszystkim by pasowało
      co Wy na to, możemy się umówić może około 12-13ej, chyba wszystkie będą mogły
      dojechać?
      Narazie tylko Gosia wie gdzie mieszkam, wszytkie inne zainteresowane Panie
      chętne do spotkania u mnie proszę zgłaszać się na pocztę to podam adres i
      wytłumaczę gdzie jechać.
      Jeśli nie pasuje Wam godzina lub dzień to dajcie znać, napewno się dogadamy.
      • dzoaann Re: Ciaza 17.03.06, 21:32
        Kuba był z Lukaszem,bo nie rodziliśmy razem.Ja za nic nie chciałam,strasznie
        mnie denerwował już w domu.Niby moglismy rodzić razem w przeciwieństwie do
        pierwszego razu(wtedy nie pozwolili)ale ja nie mogłam sobie tego wyobrazić.Więc
        byłam sama.polożna i lekarz mnie rozpraszali i w rezultacie urodziłam
        sama.Lekarz stał pod ścianą,położna tylko złapała małego.
        Kuba był z łukaszem i moimi rodzicami(wtedy mieszkaliśmy razem)odczu
        rozstanie ,ale nie tragicznie,miał już 3,9latek.W domu było oki.Reagował
        pozytywnie.Miał tylko jedną scenę zazdrości.Na szczepieniu na 6tydzień,w
        przychodni uszczypnął Kacpra!Totalny szok,zwłaszcza,że wcześniej nie zauważyłam
        nic.Po tej akcji poświęcałam mu maksymalnie dużo czasu,ciężko było,ale bardzo
        pomógł wtedy mój Tata.Lukasza nie było całymi dniami,więc Dziadziuś wziął
        Dużego pod swoje skrzydła,pracowali razem w ogródku i majsterkowali.Dużo to
        pomogło.Ale jak Kacper miał 8 m-cy to mój Tata zmarł na zawał...i tu koszmar
        się zaczął dla wszystkich...
        Kuba do dziś przed zaśnięciem "rozmawia"z Dziadzią,choć to już prawie 4
        lata,pół jego życia...Ale chyba się rozkleję...
        • maja9991 Re: Ciaza 18.03.06, 14:54
          Witam, ja zaczynam 16 tydzien ciazy i jestem juz po pierwszej wizycie szpitalu.
          Tam pytalam sie o szkole rodzenia powiedzieli ze okolo 33 tygodnia sie idzie i z
          tego co zrozumialam oni mnie powiadomia. Czy tak jest rzeczywiście czy mi się
          przeslyszalo?
          I jeszcze jedno. Z tego co rozmawialam z pielegniarka lekarze nie mowia tu
          raczej jaka plec. Jak jest u was? Ja bardzo bym chciala wedziec. Wprawdzie na
          swieta jade do polski i tam pojde sobie na usg ale moze jeszcze nic nie bedzie
          widac.

          I mam pewien pomysl. Co powiecie na wspolne spisanie wyprawki dla niemowlaczka z
          orintacyjnymi cenami i z podzialem na to, co bardziej oplaca sie kupic w polsce?
          Bo z tego co wiem, wielu rzeczy, ktore ja używalam tutaj nie ma, wiele jest o
          nieeeebo tanszych wiec na pewno oplaca sie skompletowac paczke i wyslac poczta
          lub autobusem.
          To co? Robimy spis?
          • monika_irl Re: Ciaza 18.03.06, 15:29
            Maja każdy szpital jest inny i mają trochę inne procedury.
            W szpitalu do którego chodzimy z Gosią robią tylko jedno usg na pierwszej
            wizycie okolo 12tc i tyle, więcej usg niema, także nawet nie masz szans zapytać
            o płeć dziecka. To jest standardowa procedura. Jeżeli coś jest nie tak w
            trakcie ciąży to wtedy robią wiecej usg zeby sprawdzić co sie dzieje - tu może
            się wypowiedzieć Gosia.
            Ja poszłam specjalnie do prywatnej kliniki w 24tc żeby poznać płeć dziecka.
            My musieliśmy się zapisać do szkoły rodzenia, wypełniało się specjalną formę z
            zaznaczeniem jakie dni i godziny będą nam odpowiadać i wysyłałam do tej szkoły
            zaraz po pierwszej wizycie. Po długim czasie (praktycznie przed samym
            rozpoczęciem szkoły) dostaliśmy powiadomienie o dacie i godzinie rozpoczęcia
            szkoły, byłam wtedy w 28/29tc.

            Co do wyprawki to oprócz rzeczy które moja mama mi kupiła jako prezent od
            dziadków (kocyki i parę śpioszków) to w zasadzie wszystko kupowałam tutaj, bo
            szczerze mówiąc nie widzę sensu żeby ktoś kupił mi wyprawkę której ja nie będę
            widziała wcześniej. To ma być funkcjonalne dla mnie.
            Zresztą doliczając koszty przesyłki to wcale nie wychodzi aż tak dużo taniej.
            Ale oczywiście mogę Ci dać moją listę jeśli bedziesz potrzebowała.
          • zapytajnick Re: Ciaza 18.03.06, 22:35
            Czesc Maja,

            Gratulacje tak na poczatek drugiej ciazy. W jakim szpitalu bedziesz rodzic? Tak
            jak Monika pisala, co szpital to obyczaje. Kazdy inaczej.
            Do szkoly w naszym szpitalu trzeba bylo sie samemu zapisac. Ja sobie darowalam
            drugi raz chodzenia do tej samej szkoly, w sumie to bylo tak niedawno. Powinnam
            pojsc na takie specjalne przypominajace zajecia... no ale sie nie zapisalismy.

            Jesli zapytasz o plec i beda w stanie Ci powiedziec to Ci powiedza, ale tutaj
            wiekszosc kobiet nie chce wiedziec, wiec nawet nie pytaja czy chce sie wiedziec
            czy nie. Zakladaja chyba, ze sie nie chce. W naszym szpitalu jest jedno usg na
            poczatku ciazy, kiedy nie mozna okreslic plec i tak jak Monika pisla pozniej
            nie robia jesli jest ok. U mnie niestety nie jest wszystko ok i mialam juz ze 3
            albo 4 usg. Za kazdym razem pytalam i tylko potwierdzali to co sie dowiedzialam
            na usg w Polsce, ze bedzie Jas a nie Ula;-)

            Swieta za 4 tygodnie, wiec bedziesz w 20 tygodniu, powinno juz byc widac.
            Trzymam kciuki.

            Co do wyprawki to niestety ja chyba tez nie za bardzo sie nadaje na taka liste
            i rozgraniczenie. Maja urodzila sie tutaj i tutaj wszystko kupowalam, wiec nie
            mam doswiadczenia co sie kupuje w Polsce oprocz oliwki bambino. Z tego co mama
            mi mowila to ceny w Polsce nie roznia sie prawie wogole od cen tutejszych, a
            czasami nawet mozna kupic taniej tutaj.
            Maju jesli masz doswiadczenie to napisz taka liste, sama jestem ciekawa. Pewnie
            dziewczyny tez cos dorzuca, ktore mialy podobne doswiaczenia jak Ty.

            pozdrawiam
            Gosia
            • imszulc Re: Ciaza 19.03.06, 23:48
              Wróciłam, fajowo było, wróciliśmy trochę szybciej ale i tak odpoczeliśmy.

              Hihi, ja w Polsce też tylko oliwkę Bambino kupuję :-)))
              co do wyprawki to tutaj rzeczywiście jest i taniej i wybór chyba większy
              teraz po butki się do PL wybieram ale to już nie wyprawka

              jak ja Wam tych brzuszków zazdroszczę, muszę wytrzymać jeszcze kilka miesięcy i
              też się zabieramy do roboty :-) Najpierw muszę moje włosy i resztę doprowadzić
              do porządku bo mi wszystkiw wypadną. Boje się tego jak cholera bo moja mama
              miała naprawdę kiepskie włosy po 3 ciążach. Poza tym to niech jeszcze Gagulec
              trochę podrośnie, bo z dwoma dzidziusiami sobie nie poradzę.
    • zapytajnick Re: Ciaza 19.03.06, 15:32
      hey dziewczyny,

      ale wczoraj Jasiowi zebralo sie na rozciaganie!! Tak mnie bolalo, musialam sie
      z nim silowac, zeby skora mi nie pekla, tak wystawial noge. Pierwszy raz taki
      bol miala od ruszania sie w brzuchu. Maja krecila sie i wiercila, ale takich
      kopniakow i rozciagania to mi nie fundowala.
      Dzisiaj chyba bardziej raczkami wywija. To prawda, ze sie czuje duzoooo wiecej
      w drugiej ciazy. Z Maja trudno mi bylo okreslic czy to stopa czy lokiec czy
      noga, a w tej wiem z ktora czescia ciala mam do czynienia;-))).

      Jak tam u Was mamusie?

      My z Monika sie wymieniamy, raz ja ide na kontrole we wtorek jak ona;-)). W ten
      kolej na mnie. Nic ciekawego pewnie sie nie dowiem, zobacza, dotkna, zmierza i
      tyle pewnie.
      • tomsmom Re: Ciaza 19.03.06, 21:22
        Wow, to juz tylko 32 dni Ci zostalo!! WOW!! Jak ten czas zlecial, a pamietasz
        jak mowilam, ze taka masz sliczna dzidzie, to czas na druga? Hehehe, wykrakalam
        Ci malutkie szczescie ;-)

        Tomek dawal mi niezle popalic kopniakami, ponoc chlopaki tak maja: najgorzej to
        jak sobie upatrzyl kopniaki w nerki (czy tez korzonki cokolwiek dokladnie to
        bylo) to bylo jak szok elektryczny!! Krotki bol, ale pamietam do dzis!

        Teraz juz czuje jak sie dzidzia rusza, takie smieszne motylki w brzuchu, to o
        wiele wczesniej niz poczulam Tomka. Ale tez i brzuszysko mam teraz dwa razy
        takie, hehehe.
        Jutro jedziemy z tesciowa i Tomkiem pociagiem do Dublina cobym mogla sobie
        wyczaic jak to z tym dojazdem (ona chyba nie wierzy, ze ja kiedykolwiek tu
        zaczne jezdzic a chce, zebym ich tu odwiedzala jak juz zamieszkamy w Dublinie).
        Mam nadzieje, ze pogoda bedzie OK.

        Tomek cos ostatnio zle spi, taka jestem zmeczona... :-(
        Hania
        • zapytajnick Re: Ciaza 20.03.06, 12:05
          czas leci Haniu;-), pamietam pamietam jak mi przepowiedzialas ta ciaze, no to
          po Jasiu ani mru mru!!! OK?!;-) To juz by bylo na tyle dzieci w mojej karierze
          (chyba ze cos mi odbije na stare lata......)

          Czyli nie jeste osamotniona w tych bolach. Jas chyba reaguje tak jak ja zjem
          lub wypije cos zimnego, a teraz to bym tylko w lodowce najchetniej siedziala i
          popijala wode z cytryna z duza iloscia lodu.

          Haniu, nauczysz sie na bank jedzic tutaj, tesciowa w Ciebie nie wierzy? Za to
          my tak!;-) You can do it!;-)

          Asiu,

          Dzieki wielkie za opisanie jak to bylo u Was z rodzeniem Kacpra. U nas jest
          troche inaczej, my rodzimy razem i tutaj jest problem. Ja sobie nie wyobrazam,
          zeby nie bylo kolo mnie Colma, ktory popija sobie herbatke i gada z poloznymi
          jak ja jestem cala w bolach;-))))))). Zartuje oczywiscie! Tak bylo jak juz
          bylam po znieczuleniu i czekalismy na te nieszczesne 10 cm. Razem sobie
          gadalismy z polozymi, tylko ja bez herbaty tylko od czasu do czasu kropla wody.

          No nic bedzie co bedzie, zobaczymy. Czytalam sporo na ten temat i podobno nie
          ma sie co martwic, bo to my bardziej panikujemy niz nasze maluchy. Trzeba
          podobno miec jakis fajny prezent od malucha dla starszaka i odwrotnie ze soba
          jak sie przyjedzie ze szpitala i juz.
          • tomsmom Boje sie... 20.03.06, 21:44
            Dzisiaj polatalam sobie troche z tesciowa po sklepach i jak wrocilysmy
            poczulam 'powtorke z rozrywki'... w ciazy z Tomkiem mialam przedwczesne skurcze
            i zbyt szybkie rozwarcie (maly bardzo nisko sie usadowil) stad potem szybko
            mnie zaszyli a lekarstwa bralam najpierw co 3 godziny (przez cala dobe!!!) a
            potem do konca co 6... Teraz czuje cos podobnego: twardy, napiety, wydety
            brzuch, ciezki oddech i lekki ucisk... Kurcze, a lekarz przed wyjazdem mowil
            mi, ze to sie nie musi powtorzyc a poza tym mam byc spokojna bo te problemy
            ujawniaja sie zazwyczaj po 20 tygodniu, a u mnie dopiero pocztek 15... I na
            dodatek jestem zdana na tutejsza sluzbe zdrowia...
            Nie wiem, chyba poczekam do jutra i zadzwonie do mojego 'gienia' najpierw zeby
            sie zapytac co on poradzi mi zrobic... Byloby fatalnie gdybym znowu zostala
            uziemiona i musiala byc na lekach do konca... :-(
            Hania
            • zapytajnick Re: Boje sie... 20.03.06, 21:52
              Hania, tylko sie nie martw na zapas! Wszystko bedzie dobrze zobaczysz. Zadzwon
              jutro do swojego gin i moze umow sie na wizyte tutaj do GP i opowiedz co i jak.
              Koniecznie musisz to sprawdzic.
              Moze za duzo dzisiaj chodzilas. Ja mam brzuch twardy prawie przez cala ciaze, a
              z Maja mialam tylko pod koniec i to tez po spacerze. Wszystko sie czuje
              podwojnie w drugiej. Zobaczysz, ze bedzie dobrze!
    • monika_irl Re: pytanko 21.03.06, 12:53
      czy nie jest przypadkiem za późno w 38tc na poranne wymioty?
      myślałam, że mam to już za sobą:(
      • imszulc Re: pytanko 21.03.06, 15:34
        trochę późno, ale mi to chyba przez całą ciążę było niedobrze
        a może te wymioty są zapowiedzią zakończenia ciąży?
        jakby co to daj znać czy mamy jutro przyjeżdzać :-)
        znajdz sobie: niepowściągliwe wymioty ciężarnych (hyperemesis gravidarium) - to
        z mojej mądrej książki, troche dużo tam napisali a ja muszę dać dziecku jeść,
        przeglądnełam szybko i to chyba nic strasznego
      • imszulc Re: pytanko 21.03.06, 15:56
        dużo tych wymiotów? a poza tym jakieś inne dolegliwości?
      • zapytajnick Re: pytanko 21.03.06, 17:12
        wydaje mi sie, ze to nic takiego. Zreszta spytasz GP jutro. Mi bylo niedobrze
        tez tak w okolicy 32 tygodnia. 38 tydzien to nie to samo co 32 w sumie, takze
        sama nie wiem......

        Ja dzisiaj bylam na konrtoli i wszystko jest ok. Podobno dziecko duzych
        rozmiarow. Przy nastepnej wizycie mam sie okreslic czy chce cesarke czy nie, a
        to za 3 tygodnie. Za dwa do GP.

        Robie ciasto na jutro, ciekawe czy mi wyjdzie i czy cos zostanie;-)))
        • monika_irl Re: pytanko 21.03.06, 19:27
          byłam dzisiaj u mojej GP, powiedziała ze wszystko jest ok tylko kazała się
          zgłosić jeszcze raz w piątek na pomiar ciśnienia bo dzisiaj po raz pierwszy od
          początku ciąży miałam wysokie 142/97 (badała dwa razy), a cały czas
          miałam 118-120/80-85. Za tydzień we wtorek czeka mnie wizyta w szpitalu i wtedy
          powinni mi coś bliżej powiedzieć o cc.
          • imszulc Re: pytanko 21.03.06, 21:24
            może to wszystko z nerwów? taka końcówka ciąży to jest mocno stresująca pewnie...
            mnie to omineło, bo mi Agata niespodzianke na Nowy Rok zrobiła i w 36 tygodniu
            się urodziła, jakbym tak miała czekać jeszcze 4 tygodnie to też ciśnienie by mi
            skoczyło
            a tak poważnie to cieszę się, że wszystko dobrze
            • tomsmom Re: pytanko 21.03.06, 22:34
              No to super Monika, ze jest OK. To cisnienie to ponoc (tez gdzies w madrych
              ksiazkach wyczytalam)lubi sobie skakac pod koniec, bo organizm juz wszystkiego
              ma za duzo ;-)
              Mam nadzieje, ze sie bedziesz dobrze czula, ale jakby co to daj znac, w koncu
              Twoje samopoczucie wazniejsze nad babskie ploty!!
              Hania
              • suesslein Re: pytanko 21.03.06, 22:40
                Hej Moniko,

                mi tez skakalo cisnienie pod koniec ciazy, lekarz wtedy mnie tez zapewnial, ze
                to sie czesto zdarza. Wazne , aby nie pozostalo zbyt wysokie do konca, bo wtedy
                sznase na cesarke rosna.
                Jednak jestem dobrej mysli. Trzymajcie sie:)
                • tomsmom Jak tam brzuszki?? 23.03.06, 20:59
                  Monika jak tam cisnienie? Jak sie czujecie w ogole?
                  U mnie w porzadku, choc ciagle mam wrazenie, ze wydyma mnie coraz bardziej. W
                  ogole to zauwazylam, ze strasznie duzo pije, ciagle jestem spragniona, a tego
                  co wydalam jest conajmniej o polowe mniej, w ogole rzadko musze... moze stad
                  ten wielki brzuch?... Kurcze, chyba jednak sie umowie w szpitalu...
                  Hania
                  • zapytajnick Re: Jak tam brzuszki?? 24.03.06, 21:11
                    No wlasnie, Monika, co nie odpisujesz? Ja wiem co u Ciebie, bo jadlysmy dzisiaj
                    lunch, ale dziewczyny sie matrwia. Napisz szybciutko jak po wizycie.

                    Moj brzuch coraz wiekszy, ale czuje sie calkiem calkiem. Caly czas sie
                    zastanawiam czy mam sie zdecydowac na cesarke czy nie. Dzisiaj Colm mi
                    przypomnial jak to bylo z rozwarciem u mnie, ja chyba nie zarejestrowalam po
                    tylu godzinach na porodowce. Moja budowa nie jest generlanie za najlepsza na
                    rodzenie, na dzien dzisiejszy 60% - cesarka, 40% - naturlany;-))).
                    .... a natura i tak zdecyduje sama........

                    Hania, a Ty zadzwon do tego szpitala lepiej!
                    • monika_irl Re: Jak tam brzuszki?? 24.03.06, 21:21
                      Juz zdaje sprawozdanie:)
                      Wszystko jest w porządku, ciśnienie wróciło do normy, pewnie ten jeden dzień
                      był jakiś feralny.
                      Bardziej szczegółowe sprawozdanie zdam we wtorek bo wtedy mam wizytę w szpitalu.
                      Może wreszcie dadzą mi datę :)))

                      Właśnie Haniu, dzwoniłaś do szpitala?
                      • tomsmom Re: Jak tam brzuszki?? 24.03.06, 21:59
                        No to fajnie Monika, ze u Ciebie lepiej, ciesze sie!
                        A Ty Gosia masz racje: bo natura i tak wie co najlepsze ;-)

                        A ja dzisiaj to nie na dzwonienie, ale na walniecie sobie w leb mam ochote...
                        ale zadzwonie w koncu.... kiedys....
                        • dzoaann Re: Jak tam brzuszki?? 25.03.06, 00:34
                          Hania,nu nu nu...grożę Ci palcem:)Uśmiechaj się i organizuj.Jutro będzie
                          lepiej:)))Duże uściski dla Ciebie.Tomka i Fasolki.
    • zapytajnick 'Wicie gniazda' czy co? 27.03.06, 15:29
      Witam w piekny, cieply dzien!!
      Podobno w Polsce tez ma byc ladnie wkrotce. Mama dzisiaj mi mowila, ze okolo 4
      kwietnia ma byc 20 stopni, ale skok bedzie wow!

      Ja tu gadu gadu o pogodzie a odbiegam od tematu. No wlasnie, cos mi sie dzisiaj
      stalo. Zabralam sie za sprzatanie, wyrzucam buty, ubrania, ktore nie zalozylam
      przez ostatni rok (taka zasada, zeby z domu nie zrobil sie magazyn). Szykuje
      maly kacik dla Jasia, taki tymczasowy przed przeprowadzka. To podobno taki
      syndrom 'wicia gniazda' przed porodem;-).

      A wogole dzisiaj jakos mi wesolo, tak zupelnie bez powodu. Moze Wam tez sie
      udzieli odemnie.
      • monika_irl Re: 'Wicie gniazda' czy co? 27.03.06, 20:21
        Gosia mnie tak cały czas się zbiera na mycie okien, tylko co chcę się zabrać to
        zaczyna deszcz padać :)

        Jutro idę do szpitala na wizytę mam nadzieję ze dowiem się daty.
        • imszulc Re: 'Wicie gniazda' czy co? 27.03.06, 22:45
          Monika, daj sobie spokoj z tym myciem okien. Już o tym rozmawiałyśmy :-)

          Rzeczywiście fajny dzionek był dzisiaj. Udało mi się zrobić strasznie dużo
          rzeczy. Może w końcu wiosnę czuję i dlatego pełna energii jestem, a może to
          przed wylotem do Polski. Trochę mi smutno lecieć bez Marcina, to pierwszy raz,
          ale przynajmniej odwiedzę wszystkich lekarzy. Tak wogóle to chyba będzie nasza
          najdłuższa rozłąka od kiedy się poznaliśmy.

          Agata i Marcin już śpią. Ja zaraz LOST idę oglądać a później znikam w łazience.
          Czekają tam na mnie maseczki i jakieś inne upiększające mazidła sobie
          przygotowałam. Że mi sie chce?! To chyba jednak wiosna.

          Pozdrawiam słonecznie
          Iwona
          • maja92 Re: 'Wicie gniazda' czy co? 28.03.06, 14:32
            Rany boskie!!! Monika - Ty odczep sie od tych okien!!!
            ;-)))))

            Gosia, chyba musze Cie wziasc sobie na przyklad - wczoraj wywalilam sie o
            kozaki, ktore 7 lat temu z Polski przywiozlam ........... i nigdy ich tutaj nie
            nosilam, bo nie bylo tutaj takiej zimy;-)))))
            Ja z tych co chomikuja co sie da i ile sie da;-))))) Po roku ciuchy wywalac -
            na to sie raczej nie odwaze - moze postawie sobie poprzeczke na 5 latach......
            Sprobuje w ten weekend - zaimponowalas mi;-))))))))))))))

            zastanawiam sie, czy mi cos w szafie zostanie;-)))))))))))))))))
            • zapytajnick Re: 'Wicie gniazda' czy co? 28.03.06, 14:46
              :-))))))))))))))))) ale mnie rozmieszylas! Na pewno cos tam Ci zostanie w tej
              szafie.

              Ale Maju moje ego polechtalas. Fajnie byc przykladem dla kogos w jakiejs
              kwestii;-)))

              a tak z innej beczki;
              Dzisiaj zadzwonilam z ogloszenia (chce kupic elektryczna odciagarke - chyba tak
              sie to nazywa po polsku) i okazalo sie, ze po drugiej stronie polka i do tego z
              mojego miasta. Ale ten swiat maly......
              • imszulc Re: 'Wicie gniazda' czy co? 28.03.06, 17:01
                Gosiu, laktator brzmi trochę ładniej :-)
                A myślisz, że będzie Ci potrzebny elektryczny, próbowałaś ręcznego? Elektrycznym
                wcale szybciej nie idzie, tylko że ręką machać nie musisz. Jak mnie w szpitalu
                do elektrycznego podłąćzyli to tak trochę jak krówka się czułam :-)
                Też się zabiorę za porządki w szafie ale to przy okazji przeprowadzki :-)
                • maja92 Re: 'Wicie gniazda' czy co? 28.03.06, 17:56
                  Ja mialam mechaniczny i byl super;-)))
                  Uzywalam go glownie w pracy, gdy musialam odciagnac mleko w ciagu dnia - nie
                  robil duzego chalasu w lazience;-)))))))
                  A po czasie tez ma sie i wprawe - minutka i butelka pelna;-)))))))))
                  • zapytajnick Re: 'Wicie gniazda' czy co? 29.03.06, 10:50
                    Ja uzywalam elektrycznego poprzednio i bylam zadowolona. To chyba zalezy do
                    czego sie czlowiek przyzwyczai.
                    Ta maszyne w szpitalu tez pamietam, to dopiero byla sztuka. Rezczywiscie mozna
                    bylo sie poczuc troche dziwnie;-)))). W tej kwestii to my jak te krowki
                    jestesmy czy nam sie to podoba czy nie hahahahahah.
    • monika_irl Cieszę się i zarazem jestem przerażona 28.03.06, 19:54
      mam się zgłosić do szpitala na 7-go kwietnia na cesarkę.
      Robili mi dzisiaj nawet usg, dziecko dalej ułożone pośladkowo, serduszko bije
      jak należy ale niestety nie było szans zobaczyć płci.
      Fajnie tak wiedzieć kiedy dokładnie zobaczy się własne dziecko ale jak sobie
      pomyślę, że w przyszłym tygodniu będą mnie kroić i mam tego pełną świadomość to
      zaczynam wpadać w panikę.
      Mam jeszczę jedną wizytę w szpitalu przed cc, w następny wtorek.
      • zapytajnick Re: Cieszę się i zarazem jestem przerażona 29.03.06, 10:59
        tytul tak troche zabrzmial; 'nie chce ale musze';-)))

        To naturlane, ze sie boisz Monika, ale panika nie wskazana w Twoim stanie.
        Wyleguj sie, czytaj jak najwiecej, wybieraj meble do nowego domu, bo potem to
        bedzie ciezko.

        My dzisiaj jedziemy zobaczyc nasz dom, tzn show house. To juz druga wizyta, ale
        tym razem to juz wiem na czym skupic uwage. Bierzemy dwie cyfrowki, zeby zrobic
        jak najwiecej zdjec.
        • maja92 Re: Cieszę się i zarazem jestem przerażona 29.03.06, 11:26
          Moniko - no to bedziesz miala malego Baranka;-))))
          Jeszcze przed urodzeniem uparte stworzenie - ulozy sie jak chce i nie pokaze
          czy chlopiec czy dziewczynka;-))))))))
          Jonathan urodzil sie 5 kwietnia - wiem cos na temat posiadania malego Baranka w
          domu;-))))))))

          A z ta cesarka to moze i dobrze - przynajmniej mozesz sobie wszystko
          zaplanowac...
          • maja92 Re: Cieszę się i zarazem jestem przerażona 03.04.06, 18:02
            Moniko,

            Spakowana??? Jak sie czujesz?
            • monika_irl Re: Cieszę się i zarazem jestem przerażona 03.04.06, 18:22
              Tak Maju, spakowana, zwarta i gotowa. Już się nie mogę doczekać.
              Jeszcze tylko 4 dni i życie zacznie się na nowo :)))
              Narazie to tylko wypytuje Gosię o wszystko.
              • imszulc Re: Cieszę się i zarazem jestem przerażona 03.04.06, 22:44
                trzymam kciuki, wszystko będzie dobrze

                ja też do końca nie wiedziałam czy będzie Agatka czy Wojtuś i chyba fajna była
                taka niespodzianka, zastanawiam się czy przy następnym będę chciała wiedzieć i
                dochodzę do wniosku, że chyba jednak nie
                Masz jakieś przeczucia? ja bardzo chciałam dziewczynkę i wydawało mi się, że
                tak właśnie będzie, no i jest :-)

                Dziewczyny! Obstawiamy: chłopak czy dziewczynka?
                ja stawiam na dziewczynkę :-)
                • dzoaann Re: Cieszę się i zarazem jestem przerażona 04.04.06, 00:21
                  Ala na pewno...trzymaj się, Moniko!
                  • zapytajnick Re: Cieszę się i zarazem jestem przerażona 04.04.06, 08:40
                    Alicja na bank!
                    • monika_irl Re: Cieszę się i zarazem jestem przerażona 04.04.06, 10:22
                      zapytajnick napisała:

                      > Alicja na bank!


                      już nie ma wyjścia :)))
                      • maja92 Re: Cieszę się i zarazem jestem przerażona 04.04.06, 12:21
                        Remi na 3 dni przed porodem byl ciagle dziewczynka;-)))))

                        Moniko, oby zdrowe malenstwo bylo....
                        Alicja - piekne imie....mam wiele dobrych i cieplych wspomnien....ta Alicja
                        urodzila sie 9 kwietnia....

                        Odliczasz???
                        ;-))))))
    • zapytajnick Ksiazka za darmo + 5 Euro voucher dla vhl members 29.03.06, 15:18
      Przyszle mamy,

      Wlasnie dzisiaj dostalam ten tzw 'Free "New Baby" Pack'. Przejrzalam ksiazke
      tak wstepnie i chyba warto wypelnic dane na stronie vhl zeby dostac ja.
      • dzoaann Gosiu! 06.04.06, 22:22
        A jak tam Jaś?Coś nie piszesz o swym brzuszku...Czy wiesz już jak będziesz rodzić?
        • zapytajnick Re: Gosiu! 06.04.06, 22:53
          Dzieki Asia za troske, jakos mi ostatnio weny brakuje. Jakos pusto sie tutaj
          zrobilo. Zagladam regularnie, ale jakos nie mam ochoty pisac...

          U nas wszystko ok. Bylam u GP w srode i powiedzial mi, ze jego zdaniem powinnam
          sie zdecydowac na cesarke, ale to nie od niego zalezy i wogole decyzja nalezy
          do mnie. Zobaczymy co mi powiedza we wtorek w szpitalu na kontroli.

          Czuje sie coraz ciezsza i tak jak pisalam Hani w sms mam wrazenie ze zaraz mi
          Jas wypadnie. Hania na to, zebym uwazala, bo go zbugie, zartownisia;-)))))).
          A tak apropo jest szansa, ze w weekend juz Hania bedzie miala internet.

          A u Ciebie jak ze zdrowiem i wogole? Co z obraczka?
          • dzoaann Re: Gosiu! 08.04.06, 16:20
            Jak samopoczucie?
            • monika_irl Re: Gosiu! 09.04.06, 11:51
              To teraz czekamy tylko na Was i mam nadzieję że to juz na dniach żeby Ci trochę
              ulzyło.
            • zapytajnick Re: Gosiu! 09.04.06, 20:47
              sampoczucie coraz gorzej niestety...
              skurcze (ale te falszywe niestety) coraz silniejsze. Caly czas czuje sie
              zmeczona. Wygladam jakbym nie spala cala noc, a spie calkiem calkiem okolo 6-7
              godz w nocy. Staram sie polozyc w ciagu dnia tez. Wszystkie inne dolegliwosci
              co juz opisywalam wczesniej bez zmian, mam je nadal...
              Ciaza z Maja byla jak z bajki, ta to prawie jakis horror.. Jedyna nadzieja, ze
              nie bede po terminie tak jak z Maja. Niestety mam to wpisane w genach.

              Brzuch mi tak wystaje, ze nawet niektore ciazowe rzeczy nie zakrywaja calego
              brzucha;-).
              • imszulc Re: Gosiu! 10.04.06, 12:19
                Gosiu, już niedługo. Nawet jeśli będzie po terminie to i tak zaraz to sie
                skończy. Mi sie dzisiaj sniło, ze drugie dziecko rodziłam :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka