Dodaj do ulubionych

Zycie na Dziko

IP: *.imperiumnet.pl 14.03.06, 09:32
Jak to wyglada w UK tzn chodzi mi o spanie w samochodzie, opuszczone budynki
czy gora las?

Czy policja wylapuje osoby ktorzy spia i zyja w samochodzie? Czy idzie
znalesc miejsce gdzie mozna ten samochod zaparkowac?
Obserwuj wątek
    • Gość: df Re: Zycie na Dziko IP: 62.69.102.* 14.03.06, 09:58
      prosze cie

      zostan w polsce!

      juz dosc meneli sie najechalo
      • Gość: Jacek Re: Zycie na Dziko IP: *.imperiumnet.pl 14.03.06, 10:27
        Nie jestem Menelem! Tylko nie mam az tylu pieniedzy aby zyc ok 3 m-c w UK
        kiedy to znajde prace, otrzymam wyplate itd

        • Gość: martenika Popieram - zostan w Polsce! IP: 83.104.90.* 14.03.06, 10:56
          jesli masz plan zycia w samochodzie to pracy tez nie dostaniesz bo zawsze beda
          sie Ciebie pytac o miejsce zamieszkania. przy zalozeniu konta bankowego
          dodatkowo bedziesz musial ten fakt potwierdzic rachunkami...
          polecam pozostanie w Polsce, jesli tak chcesz mieszkac.
          kazdy tu przyjezdzajacy musi przewidziec koszty zwiazane z wynajeciem jakiegos
          lokum...
          • Gość: Jack Re: Popieram - zostan w Polsce! IP: *.imperiumnet.pl 14.03.06, 15:56
            Ok dzieki za odpowiedz, jak narazie mam tylko ok 500 funtow. I to chyba za malo
            na poczatek :(

            A powiedz mi martenika czy dalej tak jest w UK ze wyplata musi byc wplacana na
            konto? (z tym kontem to jest najwiekszy problem brr)

            Myslalem o pracowaniu troche na czarno Brr i samochodzie, lesie czy jakies
            ruderze.

            Pytam was ponownie czy za mieszkanie w samochodzie sa mandaty? Jesli taak to
            jakie itd

            Z Pozdrowieniem

            • Gość: ds Re: Popieram - zostan w Polsce! IP: 62.69.102.* 14.03.06, 16:03
              sprzedaj ten samochod i przyjedz jak czlowiek
            • tbo5r Re: Popieram - zostan w Polsce! 16.03.06, 02:03
              jakie lasy czlowieku tu nie ma lasow
    • kerryman Zycie na Dziko - a czemu nie? 14.03.06, 16:15
      Jechalismy ze znajomym dokladnie z takim samym planem. Byl to raczej plan
      awaryjny, ale jak sie nie ma pewnej roboty, jedzie sie pierwszy raz - w ciemno,
      lepiej byc przygotowanym na wszystko. Kasy mielismy jeszcze mniej od ciebie. A
      do samochodu zmiesil sie namiot, butla turystyczna, spiwory, materace dmuchane,
      koce, nawet poduszki pod glowe. no do tego oczywiscie pol tony prowiantu
      (konserwy, konserwy, jeszcze troche konserw, makaron, keczup z wloclawka i
      przyprawy). Do samochodu zmiescisz wszystko.
      niestety samochod szlag trafil w normandii, nie az tak daleko od promu. ale z
      zabojadami nie udalo sie dogadac, poza tym w swieto pracy (1 maja) oni rak nie
      pobrudza. a ze bilet kosztowal nas wtedy kupe kasy, samochod bylo trzeba
      zostawic - juz nie bede calej historii opowiadac.

      wszystko sie dobrze ulozylo, ale mysle ze lepiej sie przygotowac na najgorsze,
      nie sluchaj co ci tam mowia. mozesz miec szczescie i dostac robote szybko po
      przyjezdzie, a moze to troche potrwac. no chyba ze chcesz pracowac doslownie
      gdziekolwiek, to raczej nie powinno byc problemu.

      P.S.
      a z tymi opuszczonymi budynkami/gora/las to na powaznie czy jaja sobie robisz?

      pozdrawiam
      • kerryman Re: Zycie na Dziko - a czemu nie? 14.03.06, 16:18
        konto zalozysz i bez mieszkania

        pojdz na noc do hostelu, zapytaj managera czy moze ci wystawic papier o
        tymczasowym pobycie. z tym zalatwisz NIN, NIN po jakims czasie odbierzesz z
        hostelu a potem z NINem pojedziesz zalatwic konto.

        oczywiscie to tak tymczasowo dziala ok. nie chcesz chyba zeby ci wyciagi z konta
        jacys murzyni z hostelu czytali.
    • Gość: franek Re: Zycie na Dziko IP: *.range86-136.btcentralplus.com 14.03.06, 17:34
      zalatwienie konta to naprawde nie jest trudna rzecz.trzeba spelnic kilka warunkow i powinno sie udac. na moim przykladzie;
      przyjechalem do anglii nie majac 500, ani nawet 100 funtow. owszem-mam tu kolege(to jest pierwszy warunek), u ktorego moglem sie zatrzymac -i tu jestem o jeden krok do przodu. jesli masz zamiar spac w aucie, to nie musi to byc kolega od podstawowki, wystarczy taki, ktory uzyczy ci swego adresu do formularza. w pierwszej kolejnosci zarejestrowalem sie w agencji pracy. adres oczywiscie i nr tel. kolegi. przy takiej rejestracji chcieli ode mnie namiary -referencje dwoch osob(drugi warunek)ktore poswiadcza ze nie jestem np. uciekinierem z Alcatraz. kiedy bylem juz zarejestrowany kolejnym moim krokiem powinno byc zalatwienie sobie nin-u w job center. aby to zrobic potrzebowalem paszportu, dowodu ze gdzies pracuje i potwierdzenia mego adresu. paszport-zakladam, ze masz, potwierdzenie zatrudnienia- po zarejestrowaniu przez agencje otrzymalem od nich dokument poswiadczajacy ze jestem u nich zarejestrowany-czyli dla nich pracuje. zostaje potwierdzenie adresu-tu znow potrzebny kolega, ktory potwierdzi dla agencji ze ja mieszkam u niego - wystarczy krotkie oswiadczenie i jego podpis i na tej podstawie agencja wystawia mi- potwierdzenie mojego adresu-oczywiscie w agencjizastrzegli ze to potwierdzenie jest tylko na potrzeby job center, ale ja juz wiedzialem gdzie mam z tym isc...
      zgromadzilem wiec trzy dokumenty - paszport, umowe zawarta z agencja i potwierdzenie adresu zamieszkania i udalem sie do banku. zalatwienie konta trwalo 20 min. paszport, umowa pracy z agencja- pytali ile zarabiam, w jakie dni wyplata itd. trzeba troche nazmyslac, no i potwierdzenie adresu.
      a prawda jest taka ze nigdzie nie bylem zameldowany (kolega musi byc zaufany-na jego adres szla do mnie korespondencja) i dla agencji w ktorej jestem zarejestrowany jeszcze nie pracowalem ani minuty a konto mialem. potem NIN i do pracy i na swoj pokoj...co by kolega mial troche spokoju :)
      mysle ze mialem troche szczescia-bo niektorzy w bankach moga krecic nosem na taka umowe z agencja jaka im pokazalem lub moze im sie nie spodobac potwierdzenie adresu -ze niby dlaczego z agencji, a nie od administatora czy wlasciciela, a najlepiej jakis rachunek na moje nazwisko...

      moze naprawde jest tak ze wszyscy robia i robili jak ja. nie wiem nie slyszalem,wiem ze mnie sie to jakos udalo. jesli chcesz mieszkac w aucie i miec konto , to jest to chyba mozliwe, (musisz miec kolege :) ). ale faktycznie jest tak ze zycie w aucie to nie jest chyba dobry pomysl. jakos trzeba wygladac-chocby po to aby taka czy taka agencja chciala cie zarejestrowac-ode mnie chcieli abym przyszedl ubrany w spodnie na kant i biala koszule -gdyz byla to agencja cateringowa :)
      powodzenia zycze, jednak przemysl to wszystko jeszcze raz. nie chce cie zniechecac ale najlepiej gdybys mial duze auto lub chociaz przyczepe campingowa..
      co do mandatow to niestety nie wiem czy moga cie obciazyc. nie mieszkam na szczescie w aucie...
      • Gość: Jacek Re: Zycie na Dziko IP: *.imperiumnet.pl 14.03.06, 17:57
        Dziekuje za Odpowiedzi!

        Wiem ze z tym samochodem, zyciem w lesie, ruderze pachnie szalenstwem, tylko
        mam totalnego stracha ze przyjade i bede szukal pracy a ja nie znajde :)))))
        Oczywiscie wolalbym samolotem przybyc do UK.

        A znacie jakis przypadek ze ktos znalazl prace w Uk, i nastepnie nie potrafil
        otworzyc konta w banku?

        I co bylo dalej tzn zwolnienie z pracy?
    • Gość: Jaro Re: Zycie na Dziko IP: *.server.ntli.net 14.03.06, 19:17
      Szukaj od razu pracy z mieszkaniem, np. opieka nad starsza osoba. Sa tez takie
      2-tyg. turnusy w domach opieki, mieszkanie i jedzenie masz gratis. ROzgladasz
      sie, zdobywasz referencje, szukasz stalej pracy. Ale musisz znac troche jezyk i
      poszukac w Google. Powodzenia.
    • Gość: Ralph Naprawdę na Dziko IP: *.server.ntli.net 14.03.06, 20:08
      A ja się zapytam na poważnie, z trochę innej beczki.
      Jak to jest ze spaniem na dziko w Szkocji, Anglii, Walii?
      Ja sobie po prostu nie wyobrażam jechania na kilka dni w jakieś pagórki lub lasy
      i mieszkania w hotelu. Przecież taki wyjazd polega na tym, że się mieszka w
      namiocie (albo i bez!), po prostu żyje otoczony przyrodą.
      W ten lub następny weekend wybieram się np. na Ben Nevis i nie mam pojęcia czy i
      gdzie tam możnaby postawić namiot.
      • Gość: Maciek Re: Naprawdę na Dziko IP: 164.143.240.* 15.03.06, 13:46
        Spoko, namiot postawisz na samym szczycie. Tam tez znajduje sie nawet budka
        gdzie facet pozycza sledzie do namiotu jak Cie wiatr powyrywa. No i mowi po
        polsku.

        Uwazaj na chorobe wysokosciowa.
        • Gość: Ralph Re: Naprawdę na Dziko IP: *.server.ntli.net 15.03.06, 19:17
          Gość portalu: Maciek napisał(a):
          > Spoko, namiot postawisz na samym szczycie. Tam tez znajduje sie nawet budka
          > gdzie facet pozycza sledzie do namiotu jak Cie wiatr powyrywa. No i mowi po
          > polsku.
          > Uwazaj na chorobe wysokosciowa.

          Ach, dziękuję Maćku za wyczerpującą odpowiedź...

          Czy może jednak znajdzie się ktoś, kto ma rzeczywiście coś do powiedzenia?
          • doggod Re: Naprawdę na Dziko 16.03.06, 12:18
            Mozesz rozbijac sie gdzie chcesz(nie wiem jak to dziala na terenach
            parkow,rezerwatow).Jesli jest to teren prywatny,lepiej spytac wlasciciela o
            zgode.
    • Gość: croix nastepny przyjedzie robic posmiewisko IP: 212.219.242.* 15.03.06, 16:37
      z polakow: //////////
    • martin_sutton Re: Zycie na Dziko 16.03.06, 16:56
      Jak ty zamierzasz tu zyc wsamochodzie, jak zamiezasz sie umyc codziennie rano
      zeby isc do pracy/szukac pracy.

      Niestety w wiekszosci przypadkow anglicy (tak samo jak polacy i inne
      narodowosci) wyrabiaja sobie opinie o narodowosciach (rasach/kulturach)
      woparciu o kilka przypadkow z ktorymi sie zetkneli.

      Przypomnij sobie tych co przyjezdzaja ze wschodu poowijani w szmatym spia pod
      stadionem w warszawie, sa brudni, smierdza. Wyobraz sobie teraz ze jestes
      pracodawca w polsce i szukasz kogos do pracy. Przychodzi do ciebie taki menel
      spod stadionu i chce zebys go zatrudnil. Zatrudnisz?

      Pewnie zaraz bedziesz mowil ze ty przeciez taki menel nie jestes blah blah
      blah... Pozwol ze cie poprawie, dla anglika bedziesz wlasnie takim menelem i
      niczym wiecej.

      Zostan w domu albo wymysl lepszy plan.
    • Gość: wow Re: Zycie na Dziko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 17:02
      Gość portalu: Jacek napisał(a):

      > Jak to wyglada w UK tzn chodzi mi o spanie w samochodzie, opuszczone budynki
      > czy gora las?
      >
      > Czy policja wylapuje osoby ktorzy spia i zyja w samochodzie? Czy idzie
      > znalesc miejsce gdzie mozna ten samochod zaparkowac?

      Po glebokiej analizie doszedlem do wniosku ze najlepszy wariant dla Ciebie to
      kupno samochodu /camping. Bedziesz wtedy wygodnie sobie mieszkac w kazdym
      miejscu gdzie tylko zamarzysz .

      Wasz ulubiony
      wow:)

      • Gość: Neti Re: Zycie na Dziko IP: 81.144.232.* 16.03.06, 17:40
        Tylko Polak moze cos tak absurdalnego wymyslec. Malo wiochy tu juz sie
        nazjezdzalo?
        • Gość: wow Re: Zycie na Dziko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 17:47
          Gość portalu: Neti napisał(a):

          > Tylko Polak moze cos tak absurdalnego wymyslec. Malo wiochy tu juz sie
          > nazjezdzalo?

          uuuu co ty powiesz, nie podoba sie pomysl samochodzik/camping ?

          Wasz ulubiony
          wow:)
          • Gość: Neti Re: Zycie na Dziko IP: 81.144.232.* 16.03.06, 17:55
            sluchaj wow, widze ze tobie to kawe na lawe trzeba, ale to zrozumiale z racji
            szoku poprzyjazdowego.
            • Gość: wow Re: Zycie na Dziko IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.06, 17:58
              Gość portalu: Neti napisał(a):

              > sluchaj wow, widze ze tobie to kawe na lawe trzeba, ale to zrozumiale z racji
              > szoku poprzyjazdowego.

              uuuuuuu naprawde , eeee cos zmyslasz :)

              Wasz ulubiony
              wow:)
              • Gość: Neti Re: Zycie na Dziko IP: *.server.ntli.net 16.03.06, 18:50
                Wow, wizyta u logopedy jest jak najbardziej wskazana.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka