24.03.06, 02:01
Dzisiaj po raz drugi Marcin miał wywrotkę ma motorze. Na szczęście nic się
jemu nie stało ale tylko dlatego, że jechał dosyć wolno. Drugi raz z tego
samego powodu! Nagle, bez żadnego ostrzeżenia, bez kierunkowskazu wyjechał mu
TAKSÓWKARZ!!! Zawodowy kierowca! Po co mu kierunkowskaz, przecież on wie gdzie
jedzie!!! Motor nadaje się na części. Marcin stwierdził, że motor to on bardzo
lubi ale więcej już jeździć nie będzie, szczególnie tutaj gdzie kierowcy są
nieprzewidywalni i w dupie mają innych użytkowników drogi! Powiedzieł, że nie
będzie czekał na trzeci raz. Odetchnełam z ulgą, bo sen mi z oczu spędzał ten
motor. Możesz być dobrym kierowcą i co z tego jak w koło debile na drodze!
Mój mąż nie bardzo chciał żebym to pisała ale powiedziałam mu, że to po to,
żeby ostrzec innych, wtedy się zgodził. Wiem, że co niektórych mężów ciągnie
do dwóch kółek. Jak kobity macie na nich jakiś wpływ to nie pozwólcie!!! To
jest zabawa dla samotnych Panów, którzy nie przywiązują zbytniej wagi do życia
doczesnego.
Pomyślimy nad drugim samochodem ale na razie jeden nam spokojnie wystarczy.
Obserwuj wątek
    • olliesmum Re: Motor :-/ 24.03.06, 09:51
      Bardzo mi przykro z powodu wypadku Twojego meza. :((
      Tez zauwazylam, ze tu czesto kierowcy nie uzywaja kierunkowskazow. Ja jako
      rowerzystka musze bardzo uwazac z tego powodu, tyle tylko, ze rower jezdzi
      wolniej niz motocykl (a ja osobiscie wolniej niz wiekszosc rowerzystow :)), wiec
      moge szybko sie zatrzymac.
      Dobrze, ze chociaz Twojemu mezowi nic sie nie stalo. :)
      Pozdrawiam.
      • el_p Re: Motor :-/ 24.03.06, 10:30
        Taxi wozacy to osobna kategoria kierowcow. Ci to sa wogle dziwni. Wyjezdzaja
        nagle z postoju, zatrzymuja sie ni w 5 ni w 10 na srodku ruchliwej drogi.
        Najlepsi sa dziadkowie co maja postoj niedaleko. Przejezdzasz kolo postoju a tu
        ci nagle koles drzwi przed maska otwiera.
        Wspolczuje
        • olliesmum Re: Motor :-/ 24.03.06, 10:41
          No wlasnie, czy wiecie, ze kierowcy taksowek nie maja ograniczen wiekowych co do
          wmozliwosci pracy jako taksowkarz? Kiedys jechalam z taki dziadkiem, co napewno
          mial duzo po 70-e, trzesly mu sie rece, a ja dostawalam palpitacji serca!
          Ten brak limitu wiekowego podobno wynika z tego, ze keidys nie bylo mozliwosci
          dostawania emerytury przez taksowkarzy i musieli pracowac "do smierci".
          To prwada, taksowkarze tu sa dosyc nieoblicalni, ale z tym spotkalam sie tez w
          innych krajach, wiec moze to specjalnosc zawodowa? ;)
          • maja92 Re: Motor :-/ 24.03.06, 11:36
            Ojej!! Iwona, to masz zmartwienie - dobrze ze tylko motor do kasacji...

            Mnie tez denerwuja ludzie co nie uzywaja migaczy - szczegolnie na rondach;-((((
            A ci 70latkowie to zapewne nigdy nie zdawali egzaminu, bo jeszcze w latach 60-
            tych w Eire wystarczylo kupic samochod i pojsc do Gardai, by wystawili prawo
            jazdy.....

            A mowiac o starszych osobach za kierownica - w tamta sobote jechalam z moim
            wojkiem, co ma 87 lat - jechalismy na cmentarz - myslalam, ze dojade tam w
            trumnie;-))))))))))
            • olliesmum Re: Motor :-/ 24.03.06, 12:03
              Ciesze sie, ze przezylas te jazde na cmentarz!! :)))
              Ale sie usmialam z tego, co napisalas!:))))) Dobrze to robi na takie zadeszczone
              poranki. Dzieki!
              • maja92 Re: Motor :-/ 24.03.06, 12:20
                ;-)))))))

                To Ci jeszcze pomoge to sobie wyobrazic....

                Godzina 10:30 - Kaszuby - male 30 tysieczne miasteczko (cale szczescie bez
                ronda;-))) ) Szara Toyota Corolla (nastoletna, ale wychuchana) ja na przednim
                siedzeniu obok 87-letniego kierowcy - siedze z paznokciami wbitymi w tapicerke
                siedzenia....jedziemy, a tam chlapa jak cholerka - brudny, topniejacy snieg...
                temperatura okolo zera... ciagle szyby zachlapane - wujek w okularach z nosem
                prawie przy szybie...w centrum nie bylo tak zle, ale jak dojezdzalismy na
                cmentarz poza miasem snieg wytworzyl koleiny po ktorych sie jechalo - gdzie
                niegdzie bylo widac z tych kolein asfalt, a tak zmielony snieg i
                woda....samochodem ciagle rzucalo - wuja naciskal hamulce w ostatniej minucie i
                Go wiecznie nadrzucalo...i na dodatek wiecznie trzymal sie na ogonie samochodu
                przed nami...jak juz oczami wyobrazni widzialm nas jak ladujemy w jego
                bagarzniku......a wuja oczywiscie caly czas nadaje na innych kierowcow: jaki
                ten to wariat, a tamten to glupol bo bez swiatel jezdzi albo Go wyprzedza....

                Gdy wrocilam z cmentarza kuzynka zrobila mi herbate z rumem, dla uspokojenia
                nerwow;-))))))))))))))))))
                • olliesmum Re: Motor :-/ 24.03.06, 12:28
                  :))))))))))))))))
      • dzoaann Re: Motor :-/ 24.03.06, 10:31
        Rany,Iwona.pozdrów męża od nas,zdrówka życzymy.To z jednej stronu dobrze,że
        trafiła mu się ta wywrotka.Przynajmniej spokój sobie dał z motorem i nie
        będziesz się musiała się o niego martwić.A,no i odpada problem gdzie trzymać
        motor po przeprowadzce.pzdr.
        • imszulc Re: Motor :-/ 24.03.06, 14:24
          Dokładnie Asiu, już mu to powiedziałam, nie będziemy się martwić, że nam ukradną
          motor z podwórka jak to już kiedyś się zdarzyło.
          Poza tym, ale się nie śmiejcie, zaczynam wierzyć że tak miało się stać. Marcin
          dzisiaj wybierał się na konferencje gdzieś poza Dublin i uparł się, żeby
          pojechać motorem co mi się nie bardzo podobało. W dodatku taka straszna dzisiaj
          pogoda. Może ta wczorajsza wywrotka uchroniła go przed czymś gorszym co mogło
          się dzisiaj wydarzyć. Pojechał pociągiem (żebym ja na silly billy mogła
          samochodem pojechać :-)) i jestem dużo spokojniejsza.
          • maja92 Re: Motor :-/ 24.03.06, 15:28
            Iwona,

            Ty to czarodziejka jestes;-)))) Mezowi tak motor zaczarowac - no, no!!!
            ;-)))))))))))))))))))))))))))))))))
            A w dzisiejsza pogode to na prawde byloby troche szalenie jechac na motorze....

            Ja tez bym dzisiaj o maly wlos jednego zepchnela w krzaki, w Mount Merrion -
            tak szaro, buro ze nic nie bylo widac i tez wyskoczyl jak Filip z konopi....i
            na dodatek nie mial swiatel, gdy w Eire to obowiazek dla motocyklistow. Eh!!!
            Dobrze, ze dzisiaj juz piatek...
            • imszulc Re: Motor :-/ 24.03.06, 16:51
              Marcin jeździ z włączonymi światłami i w kurtce odblaskowej i co z tego? Jak się
              nie patrzy to się nie widzi (to nie do Ciebie Moniko), chociaż wariatów na
              motorach też sporo. Jak już ktoś nie zwraca uwagi na innych to niech używa
              kierunkowskazów, żeby wiadomo było czego się spodziewać.
              Jakąś reformę powinni tu wprowadzić z ruchem drogowym. Aha, jeszcze piesi na
              drodze! Z tym też należałoby porządek zrobić.
            • imszulc Re: Motor :-/ 24.03.06, 16:53
              i nie czarodziejka tylko czarownica :-))) ale za nic w świecie nie chciałam,
              żeby się wczoraj wywalił

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka