Dodaj do ulubionych

Mam wierzyć,czy nie?????????

16.05.06, 19:05
Jestem beznadziejna w liczbach,ale wrażenie robią na mnie osiągnięcia
materialne pewnej znajmomej pary,która wyjechała do Newcastle w Irlandii.Ona
skręca śrubki w jakiejś fabryce,on zaś jest kasjerem w Lidlu.Po pół roku
pobytu kupili sobie nissana almerę z 1996 roku,oszałamiającego laptopa,niezły
aprat fotograficzny warty ponoć w Polsce ok.10 tys.złotych oraz inne cudowne
i bardzo drogie urządzenia. Co ważniejsze ponoć mają już odłożone jakieś z 30
tys. złotych.Ogólnie twierdzą,że żyje im się świetnie.Ślą paczki rodzinie i
mieszkają w jakiejś zabójczej willi.Ona jest absolwentką ogólniaka i
wyjeżdzając,znała język średnio.On ma licencjata i w ogóle nie znała
angielskiego.Powiedzcie mi,czy to na pewno mozliwe,aby tak dobrze im się tam
żyło?!Szczerze mówiąc jestem trochę sceptyczna do tych opowieści,no ale może
się mylę...Jeśli potwierdzicie moje słowa,to i ja wyjadę.Pozdrawiam
wszystkich!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: spinka Re: Mam wierzyć,czy nie????????? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 16.05.06, 19:20
      a co zal dupe sciska????;) Niektorzy niestety koloryzuja,:/ A moze ona bardzo
      dobze te srubki skreca i ma premie???:)
    • Gość: M Re: Mam wierzyć,czy nie????????? IP: 212.2.180.* 16.05.06, 19:22
      Policzmy - jesli skrecaja srubki i siedza na kasie, to zarabiaja najnizsza
      stawke, a wiec jakies 1200 euro netto/leb. Razem wychodzi 2400 - zaokraglmu do
      2500. Pewno "oszalamiajaca willa" to zwykly dom w szeregowce w jednych z
      housing estate na jakims zadupiu , zalozmy ze pozwolili sobie na luksus
      osobnego pokoju - wychodzi jakies 300-400 euro na miesiac, z oplatami mozemy
      zaokraglic do 400. Zalozmy ze na zycie wydzadza 500 miesiecznie - zostaje 1600
      na miesiac. 1600 x 6 = 8400 euro. Nissan Almera'96 kosztuje 2000, uzywany
      laptop mozna dorwac za 500 euro, oszalamiajacy aparat tez za tyle samo. zostaje
      5400 euro = 20 000 PLN.
      Mysle zatem, ze tak bardzo nie sciemniaja.
      Jesli ktos w kraju siedzial na bezrobociu i zagryzal sucha bulka wode z kranu,
      to jest to na pewno jakas alternatywa.
      Na standardy miejscowe to jest zycie szczura.
      Kwestia podejscia;)
      • Gość: M. Re: Mam wierzyć,czy nie????????? IP: 212.2.180.* 16.05.06, 19:24
        Sorry, pomylilem sie 1600 x 6 = 9600;)
        Nie sciemniaja;)
        • Gość: spinka Re: Mam wierzyć,czy nie????????? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 16.05.06, 19:30
          jasne ze mozliwe ...laptop, cyfrowka czy samochod po takim czasie to zaden
          wielki luksus...normalny standard zycia:)
          • oliwka221 Re: Mam wierzyć,czy nie????????? 16.05.06, 19:43
            Cieszę się,że spinka w tym drugim komentarzu udzieliła normalnej odpowiedzi,nie
            powtarzając już tego prymitywnego i zupełnie niepotrzebnego tekstu "żal ci dupe
            ściska".Po prostu zapytalam.Po to chyba jest to forum???A może się mylę???
            Jeżeli faktycznie tak im się dobrze powodzi,to ok.Zapytałam,bo nigdy tam nie
            byłam,a wiem,że pełniąc podobne stanowiska w Polsce,raczej nie zarobi się za
            dużo.

            P.S. Do M.:dziękuję za skrupulatne wyliczenie! :)
      • Gość: firestar2077 Re: Mam wierzyć,czy nie????????? IP: *.belfastinstitute.ac.uk 16.05.06, 20:47
        po pierwsze N'castle jest w NI a wiec funty jak juz a nie euro.
        Zarobia na tym co robia grosze chyba ze tyraja po 12 godzin.
        przy duzym szczesciu zarobia 2 tys na miesiac z czego 1000 na zycie
        oszczedzajac w miare, chyba ze zyja jak krety to im zostanie troszke wiecej na
        ten aparat.
        czyli maja 5 tys miesiecznie (na zlotowki) moze ale to przy zaciskaniu
        zwieracza i wegetujac w sumie a nie zyjac.
        • Gość: :) Re: Mam wierzyć,czy nie????????? IP: *.ds.pg.gda.pl 16.05.06, 22:14
          Newcastle jest w Anglii, słabo, słabo z geografią. :P
          • Gość: firestar2077 Re: Mam wierzyć,czy nie????????? IP: *.server.ntli.net 16.05.06, 22:25
            odbulbon sie jak nie wiesz o czym mowisz.
            oliwka napisala :"Newcastle w Irlandii"
            sam sie poznaj z geografia.
            jeszcze jedno Newcastle jest w Australii i znajdziesz wiecej na calym swiecie.

            ale co sie dziwic jak mateczka Bulbonka ksztalcila to sie nie wie, co?
            • Gość: :) Re: Mam wierzyć,czy nie????????? IP: *.ds.pg.gda.pl 16.05.06, 22:30
              a Paryż jest i w Polsce :) a tak poza tym to powodzenia skoro twoja edukacja odbywała sie w UK, napewno masz bardzo rozległą wiedze ;)
              • Gość: Ralph Re: Mam wierzyć,czy nie????????? IP: *.server.ntli.net 16.05.06, 23:01
                A może Paryżewo? ;))
                • Gość: firestar2077 Re: Mam wierzyć,czy nie????????? IP: *.server.ntli.net 16.05.06, 23:18
                  sorry Ralph zle mi sie wkleilo
              • Gość: firestar2077 Re: Mam wierzyć,czy nie????????? IP: *.server.ntli.net 16.05.06, 23:09
                nie wiem czy wiedze mam wieksza ale na pewno czytac ze zrozumieniem potrafie.
                a zwlaszcza dwa zdania na krzyz.
                i odezwala sie bulbonska duma - wyksztalcenie z UK gorsze od zasciankowego
                bulbonskiego, hehehe.
                czy ty na prawde uwazasz ze w UK nie ma porzadnych uczelni???
                w czolowce swiatowej znajdzie sie z pewnoscia kilka...

                Kolego, gratuluje - jestes prawdziwym napuszonym Bulbonem, szoruj szoruj ale
                uwazaj zeby ci sie twoj papier nie starl za szybko
                • Gość: :) Re: Mam wierzyć,czy nie????????? IP: *.ds.pg.gda.pl 17.05.06, 00:45
                  nie mówiłem o uczelniach wyższych :) a szkolnictwie niższym do tak zwanego collegu włącznie, chociaż po wprowadzeniu reformy szkolnictwa polski system zaczyna sie upodobniac do zachodniego, czyli poziom spada na łeb na szyje, co do uniwerytetów to już inna bajka i inne metody nauczania, chociazby maksymalnie 20 godzin tygodniowo a nie 35, co wcale nie oznacza, że wiecej godzin to więcej wiedzy.
                • Gość: :) Re: Mam wierzyć,czy nie????????? IP: *.ds.pg.gda.pl 17.05.06, 00:47
                  a propo jestem Polakiem nie Bulbonem i ty rownież jestes narodowości polskiej nawet mając obywatelstwo angielskie nie zmieni tego skąd pochodzisz, a skoro jest to powodem twoich kompleksów to juz twoja sprawa :)
                  • Gość: me pueblo A kto to jest Bulbonczyk? IP: 200.21.153.* 17.05.06, 01:50
                    co to znaczy ze im sie dobrze powodzi to ze maja laptop jakis aparat i stary
                    samochod qrcze nie mowcie ze w mojej kochanej Polsce jest naprawde tak zle ze
                    to moze imponowac. A oszalamiajaca wila nawet tutaj gdzie mieszkam (Kolumbia)
                    kosztuje okolo 5 mln usd tak wiec nie wierze w to ze ktos pracujac jako
                    robotnik jest w stanie sie jej dorobic. A do tego tuka pancernego ktory wyzywa
                    wszystkich od Bulbonczykow cokolwiek to znaczy stary zastanow sie nad soba zly
                    to ptak ktory wlasne gniazdo kale i uwazaj bo tak jak byles nikim w Polsce tak
                    bedziesz nikim za granica i nawet Ci wyksztalcenie brytyjskie nie pomoze (w
                    ktore zreszta nie wierze- czlowiek ktory konczy uniwersytet w Anglii tak sie
                    nie zachowuje )
                    • Gość: Soup Nazi Ty i tobie podobne cwoki, hehehe IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.05.06, 05:00
                      Kitraj sie z powrotem w beke po sledziach
                      • Gość: :) Re: Ty i tobie podobne cwoki, hehehe IP: *.ds.pg.gda.pl 17.05.06, 09:39
                        Jezeli nie masz nic ciekawego do powiedzenia, to nie odpowiadaj i to, że mieszkasz teraz gdzieś poza Polską nie upoważnia cie do obrażania innych, niestety jesteś jak większość Polakow za granicą, uważasz się za nie wiadomo kogo pokazując tylko jaki jesteś żałosny.
                        Nie pozdrawiam :)
                        • Gość: olek Re: Ty i tobie podobne cwoki, hehehe IP: *.qualitynet.net 17.05.06, 09:48
                          Jezeli nie masz nic ciekawego do powiedzenia, to nie odpowiadaj i to, że
                          mieszkasz teraz gdzieś poza Polską nie upoważnia cie do
                          obrażania innych, niestety jesteś jak większość Polakow za granicą, uważasz się
                          za nie wiadomo kogo pokazując tylko jaki jesteś
                          żałosny.
                          Nie pozdrawiam :)

                          Nie przejmuj sie tej wszy z Ontario wszedzie jest pelno. Zupa to stary
                          naganiacz z forum Polonia. Najwiekszy debil jaki GW miala od poczatku istnienia
                          forum.
                      • Gość: lili do soup IP: 83.238.209.* 17.05.06, 16:22
                        ty to jednak debil jesteś!
                  • Gość: firestar2077 Re: Mam wierzyć,czy nie????????? IP: *.mail.mnd.co.uk 17.05.06, 16:43
                    tak jestem Bulbonem, ale gwarantuje Ci ze juz w bardzo malym procencie.
                    po dlugotrwalym procesie debulbonizacji staje sie Polakiem w coraz wiekszej
                    mierze.
                    I zycze Ci przyjacielu tego samego.
                    A propos edukacji na poziomie podstawowym itp. masz racje nie jest ciekawie.
                    I dlatego domy w poblizu dobrych szkol sa niestety duzo drozsze.
                    Jak kupisz tanszy dom to zeby dziecka nie wyslac byle gdzie trzeba zainwestowac
                    w prywatna szkole.
                    a to juz kosztuje....#
                    dlatego nie mam dzieci ;-)
                    pozdrawiam i zycze powodzenia
                • magda505 Re: Mam wierzyć,czy nie????????? 17.05.06, 20:06
                  Gość portalu: firestar2077 napisał(a):

                  > nie wiem czy wiedze mam wieksza ale na pewno czytac ze zrozumieniem potrafie.
                  > a zwlaszcza dwa zdania na krzyz.
                  > i odezwala sie bulbonska duma - wyksztalcenie z UK gorsze od zasciankowego
                  > bulbonskiego, hehehe.
                  > czy ty na prawde uwazasz ze w UK nie ma porzadnych uczelni???
                  > w czolowce swiatowej znajdzie sie z pewnoscia kilka...

                  A wy tematu czytac nie umiecie?Potyczki miedzy sobą to na inne forum
                  zapraszam,czytać to oboje nie umiecie juz nie mówie o zrozumieniu tematu bo
                  daleko odbiegliście panowie oj daleko!!!Dziewczyna sie pyta,a wy już
                  nalatujecie że ją żal ściska,sami macie nie pokolei w głowach.A jeszcze
                  odnosnie życia jak kret to w Polsce 90% polaków tak żyje i przypuszczam,że wy
                  tez tak żyliscie mieszkając w Polsce a teraz angoli udajecie z wielka kasą i po
                  knajpach jecie zeby pokazać że was stać śmiszni jesteście.
                  >
                  > Kolego, gratuluje - jestes prawdziwym napuszonym Bulbonem, szoruj szoruj ale
                  > uwazaj zeby ci sie twoj papier nie starl za szybko
    • Gość: Doctor Re: Mam wierzyć,czy nie????????? IP: *.proxy.aol.com / *.proxy.aol.com 17.05.06, 08:59
      >wrażenie robią na mnie osiągnięcia materialne
      - opowiadanki sa zawsze bajecznie kolorowe
      >ona skręca śrubki w jakiejś fabryce, on zaś jest kasjerem w Lidlu
      - robole za place minimalna
      >Po pół roku pobytu kupili sobie nissana almerę z 1996 roku
      - grat ze zlomowiska, doplacili im jeszcze zeby to wzieli
      >oszałamiającego laptopa
      - ma wszystkie klawisze?
      >niezły aparat fotograficzny warty ponoć w Polsce ok.10 tys.złotych
      - warty w/g nich, choc tylko "niezly", ale wazne, ze pstrykac mozna
      >oraz inne cudowne i bardzo drogie urządzenia
      - np. jakie? suszarka do wlosow? mixer?
      >Co ważniejsze ponoć mają już odłożone jakieś z 30 tys. złotych.Ogólnie
      >twierdzą, że żyje im się świetnie.
      - Propaganda gierkowska tez tak twierdzila.
      >Ślą paczki rodzinie i mieszkają w jakiejś zabójczej willi.
      - robotnica i kasjer w willi? ZABOJCZEJ? oczywiscie, czemu nie...
      >Ona jest absolwentką ogólniaka i wyjeżdzając,znała język średnio
      - jak na swoja wies - najlepiej wyksztacona
      On ma licencjata i w ogóle nie znał angielskiego
      - a wiec to kasjer-niemowa... Moze on w Lidlu ustawia na polkach towary jednak?
      >Powiedzcie mi,czy to na pewno mozliwe,aby tak dobrze im się tam żyło?!
      - NIEMOZLIWE!
      >Szczerze mówiąc jestem trochę sceptyczna do tych opowieści,no ale może się
      mylę...
      - SLUSZNIE, ze jestes sceptyczna!
      >Jeśli potwierdzicie moje słowa,to i ja wyjadę
      - Wyjedz, bo choc nie bedzie Ci tam tak rozowo, jak w klamliwych opowiesciach
      Twoich kolegow - to w sumie zawsze Ci tam bedzie lepiej niz w PL.
      • oliwka221 Re: Mam wierzyć,czy nie????????? 17.05.06, 10:33
        Bardzo mi się spodobał Twój post,Doctor!Cieszę się,że jest ktoś,kto ma podobny
        stosunek do takich dziwnych opowieści.Sama nie wierzę w te historie o wystawnym
        życiu robotnicy i kasjera z Polski.Tylko,że jeśli próbuję się wypowiedzieć na
        ten temat w gronie moich znajomych,to z reguły słyszę:"Im się po prostu
        udało".Od razu uprzedzam komentarze innych,że mogę być zazdrosna.Nie jestem,bo
        gdybym tak bezgranicznie wierzyła w to co słyszę,to sama bym wyjachała.Po
        prostu...
    • penelopa.pitstop Re: Mam wierzyć,czy nie????????? 17.05.06, 10:34
      Nie mowcie, ze wzieliscie ten post na serio, az mi sie smiac chce ;)

      Jesli ktos go napisal na serio to oczywiscie pozostaje tylko plakac.
      • Gość: me pueblo do Soup Nazi IP: 200.21.153.* 17.05.06, 18:40
        czy moglbys mi to jeszcze raz napisac tym razem po Polsku, Angielsku,
        Hiszpansku, Portugalsku, Japonsku lub NIemiecku bo mimo iz znam biegle wiele
        jezykow to twojego narzecza nie rozumiem.
        • magda505 Re: do Soup Nazi 17.05.06, 20:11
          Gość portalu: me pueblo napisał(a):

          > czy moglbys mi to jeszcze raz napisac tym razem po Polsku, Angielsku,
          > Hiszpansku, Portugalsku, Japonsku lub NIemiecku bo mimo iz znam biegle wiele
          > jezykow to twojego narzecza nie rozumiem.

          Jak znasz tyle języków to co ty tu robisz na forum dobrej pracy nie mozesz
          dostać?tacy ludzie ze znajomoscią tylu języków nie nudzą sie na forum :-))))
          • Gość: me pueblo Re: do Soup Nazi IP: 200.21.153.* 17.05.06, 20:26
            a kto Ci powiedzial ze ja potrzebuje pracy? czasem w zyciu tak jest ze jedni
            maja wiecej szczescia a inni mniej no coz niesprawiedliwe to ale nie ja to
            wymyslilem. A odpowiadajac na Twoje pytanie co robie na forum otoz odwiedzam je
            bo jestem Polakiem za granica ( Kolumbia) i sie tego nie wstydze jak
            poniektorzy, ktorzy wysmiewaja wszystko co z Polski. Ja tesknie za moim krajem
            kocham go i ciesze sie ze mam z nim kontak chociazby przez polskie serwisy
            internetowe. Szkoda tylko ze daje sie wciagac w takie dyskusje.
            • Gość: ktos Re: do Soup Nazi IP: *.teldom.pl / *.teldom.pl 17.05.06, 20:34
              jak tak tesknisz i kochasz swój kraj, to co robisz w kolumbi?

              • Gość: Soup Nazi A co ja mam z tym wspolnego? n/t IP: *.sdsl.bell.ca 17.05.06, 20:40
              • Gość: me pueblo do ktos i do Soup IP: 200.21.153.* 17.05.06, 20:43
                to samo co wy wszyscy w Irlandii i Anglii $$$
                a do Soup napisales cos o sledziach i beczce nie bardzo to rozumiem dlatego Cie
                prosze abys to napisal raz jeszcze w zrozumialym jezyku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka