Dodaj do ulubionych

Chodzenie po domach..

IP: 193.128.110.* 02.06.06, 13:51
Poszukuje part-tima. Ostatnio przeszlam sie po paru knajpach i nic nie
znalazlam. Moj angielski jest komunikatywny.Stwierdzialam wiec, ze moze
znajde cos w housekeepingu. Aby nie miec na glowie czekow i podatkow,
postanowilam znalezc cos prywatnie, tj w domach prywatnych badz osrodkach dla
starcow. I tu pojawia sie pytanie: Czy moge bez zadnych przeszkod chodzic od
domu do domu i pytac czy nie potrzebuja nikogo do pomocy? To mala szkocka
miescina i niestety nie wychodzi tu zadna gazeta z ogloszeniami, wiec nie mam
pojecia jak najlepiej bedzie postapic. Czy to tu legalne, sie zastanawiam?
Czy ktos juz szukal tak pracy?
Pozdraw.
Obserwuj wątek
    • madelon1 Re: Chodzenie po domach.. 02.06.06, 13:55
      Lepiej zrob sobie ulotki z numerem telefonu i wrzuc je przed drzwi.

      Ja bym byla lekko poirytowana gdyby ktos tam do mnie przyszedl.
      • Gość: Mwaruwari Re: Chodzenie po domach.. IP: *.autocom.pl 02.06.06, 14:06
        A w jakiej to dziurze szkockiej przebywasz ?
    • kerryman nie radzilbym... 02.06.06, 14:35
      mieszkam w irlandzkiej wsi. pewnie jeszcze mniejszej niz twoja :).
      jakis czas temu jezdzil po okolicy jeden polak, probujacy sprzedac jakies
      gowniane obrazki. mial do tego historyjke o mamie, na ktorej operacje zbiera.

      wiem, ze w odroznieniu od niego, chcesz uczciwie pracowac, ale sam fakt
      chodzenia po domach moze nie jedna osobe zirytowac. mnie to zirytowalo, bo
      ogrodzenie mamy solidne, bramka byla zamknieta na zasuwe, ale to gosciowi nie
      przeszkodzilo zeby sie "wlamac" i potem dobijac do drzwi.

      to bylo krotko po wprowadzeniu sie do tej wsi. nie wiedzialem co z tym zrobic,
      "donioslem" o incydencie landlordowi, a ten "doniosl" o tym na Garda Sation.
      tak sie tutaj robi. wiec jesli nikt cie tam nie zna, lepiej tak nie rob. co
      innego gdyby wszyscy znali cie chociaz z widzenia.
      • Gość: lomerk Re: nie radzilbym... IP: *.in-addr.btopenworld.com 02.06.06, 15:56
        > mieszkam w irlandzkiej wsi. pewnie jeszcze mniejszej niz twoja :).
        > jakis czas temu jezdzil po okolicy jeden polak, probujacy sprzedac jakies
        > gowniane obrazki. mial do tego historyjke o mamie, na ktorej operacje zbiera.

        Hahaha...obrazkowi chlopcy sa wiec i na poludniu Irlandi. Podobno probuja
        rowniez wmawiac ludziom, ze to rysowaly chore osoby.
        Ostatnio jak pobito akwizytora-Polaka gdzies w NI to doszly mnie sluchy,ze to
        wlasnie tego typu akwizytor. Pewnie sie zapomnial i przyszedl drugi raz w to
        samo miejsce;)
      • Gość: Kaska Re: nie radzilbym... IP: 193.128.110.* 02.06.06, 17:08
        dzieki bardzo.Zrobie wiec pare ulotek i porozklejam na tablicach ogloszeniowych
        sklepow badz na drzewach :)
        Pozdrawiam.
        • Gość: partner Re: nie radzilbym... IP: 194.168.231.* 02.06.06, 17:27
          Akwizytora w NI pobili ... ruskie chlopaki!! Ha, ha...
          • Gość: Mwaruwari Re: nie radzilbym... IP: *.autocom.pl 02.06.06, 17:37
            >Akwizytora w NI pobili ... ruskie chlopaki!! Ha, ha...

            Skąd to wiesz ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka