Dodaj do ulubionych

Praca w Tesco=praca dla idiotów???

16.06.06, 15:16
Zainspirowana roznymi watkami na forum zastanawiam sie jak to wg Was jest -
czy do pracy w Tesco jada ludzie, ktorzy kompletnie nie maja co ze soba zrobic
w Polsce, sa leniwi, niewyksztalceni, malo przedsiebiorczy itd. czy tez
przeciwnie - postrzegacie ich(siebie) jako ludzi zaradnych, otwartych na nowe
wyzwania i doswiadczenia itd.
Czy mowicie rodzinie, znajomym o tym gdzie i w jakim charakterze bedziecie
pracowac czy wolicie to ukryc, a moze sie nawet wstydzicie?
Dlaczego w ogole zdecydowaliscie sie na ta oferte? Czy traktujecie te prace
jako jakas ujmę jesli np. macie wyzsze wyksztalcenie? Czy zakladacie, ze to
tylko oferta na poczatek i zamierzacie szukac jakiejs innej pracy juz w Anglii?

Pytam, bo sledzie juz to forum od wielu miesiecy, pisze od niedawna, i caly
czas zastanawia mnie jedna rzecz - dlaczego tak ciezko tu o obiektywna,
rzeczowa dyskusje na temat tego programu a tak latwo o dramatyczne posty w
stylu "Tesco to kanal" czy "pracujacy w Tesco to idioci". Ja na tym forum
zauwazylam sporo naprawde sympatycznych i konkretnych osob ale i niestety
wiele takich, z ktorymi raczej nie chcialabym sie blizej zapoznac. Jak
myslicie, czy da sie w ogole stworzyc jakis obraz "przecietnego Teskowicza"?
Tego kim jest, jaki jest, dlaczego wybral te oferte?

Zapraszam do dyskusji.
Obserwuj wątek
    • e-ugene We are Tesco fuckers 16.06.06, 16:13
      Dobre.... hmm chyba bede pierwszy. Spedzilem rok w tesco nieopodal Cambridge.
      Wyjechalem bo bylem przekonany, ze to najlepszy sposob by podszlifowac
      angielski a nie wydac fortuny(i trafilem w dziesiatke). Pierwsze trzy miesiace
      zlecialy calkiem spoko (tzn. acceptable). Najgorsza rzeznia zaczela sie potem,
      gdy moj organizm odmawial posluszenstwa... zaczynasz pracowac wolniej mniej
      dokladnie, zaczynaja sie konflikty z managerami, dywaniki (performance
      review)... codzien to samo i te same twarze, ktore tak samo jak ty maja
      dosc.... mozna by wiele tu pisac.... ale to nie temat tego watku.

      Kto przyjezdza??????????????????????????????????????????????????????????????????
      A wiec mamy kilka grup. Pierwsza z nich to ludzie, ktorzy dali sie nabic w
      butelke bo mysleli ze anglia to kraina funtami plynaca. Owszem dla tych co na
      sniadanie i kolacje jedli dzem value z chlebem value (o zgrozo - mowie o
      koledze z ktorym dzielilem pokoj) to calkiem niezly inters.
      Kolejni przyjechali gdyz rzeczywiscie byla to jedyna deska ratunku od sytuacji,
      ktora mieli w Polsce. Sa oni zmuszeni do ostrego oszczedzania bo innej pracy
      nie podejma (brak nawet podstaw angielskiego). Kolejna grupa to ludzie, ktorzy
      przyjechali tu z mysla, ze tesco bedzie tylko punktem zaczepieniaa i w miare
      zdobywania fluency in english opuszcza ten syf w celu podjecia ludzkiej pracy w
      dziennym wymiarze godzin.........

      Gdy udalo mi sie kupic samochod (no rodzice troche pomogli - bo tescowa pensja
      to kpina) "escape from shithole" bylo juz kwestia czasu. DZis tesco to juz dla
      mnie przeszlosc (i zyciowa lekcja) - chociaz do dzis nie moge sie wyklocic o
      zalegla tygodniowke.

      Polish GA project zdal egzamin!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To wspaniale dzialajaca
      machina napedzajaca gigantyczny obrot tej korporacji - dzieki nam polakom polki
      sa pelne a pracownicy dzienni zbieraja tylko kartoniki i ukladaja koncowki
      promocyne (oczywiscie jak im sie laskawie zechce).

      A za wszystkim stoi Krakow. Ot zadzwon do nas Tesco Ce potrzebuje........
      Jezyk???????????????????????????????????????????????????????????????
      po co???????????????????????????????????????????????????????????????
      i mniej znasz tym lepiej - lepiej zebys za wiele nie rozumial, bo bedziesz
      dyskutowal i wytykal nieudolonosc managerom....... znow wiele by pisac........
      Juz widze te reklamy na autobusach "TEsco dzis telefon jutro wylot"

      A wiec po rocznym doswiadczeniu w tESCO moim skromnym zdaniem: Grupa docelowa
      akcji GA , sa ludze o wyksztalceniu min ( tzn. najlepiej) zawodowym z
      minimalnym poziomem angielskiego (i tak wiedza ze rekruci przekazuja sobie
      pytania i ucza sie ich na pamiec na rozmowe kwalifikacyjna). Najlepiej tacy,
      ktorzy jeszcze w UK nie byli malo wiedza i beda ciezko pracowac.
      Sprzedawca??????? jaki sprzedawca????? Zwykly fizol od zapychania polek na styk.

      Kazdy przyjechal tu z roznych powodow i z roznych srodowisk spolecznych.
      Laczy nas jedno WE ARE TESCO FUCKERS aha i jeszcze

      every little shit...............


      • Gość: Tescofuckers Re: We are Tesco fuckers IP: 81.219.87.* 16.06.06, 22:24
        bywa ze sie ktos angielskiego nie nauczyl a polskiego zapomnial, na Jackowie w
        Chicago takiego widzalem
      • Gość: Gođciu Re: We are Tesco fuckers IP: *.ipt.aol.com 24.06.06, 18:50
        W moim TESCO pracują tylko ludzie po studiach. Jakoś tak się zdarzyło. Mają
        plany, nie jedzą chleba Value, nie ląduja na dywanikach, nie kręcą się
        bezradnie wsród "innych, ktorzy tez maja dość". Praca jest ciężka ale wiedzą,
        że pracują dla siebie.
        Co dwa tygodnie natomiast zmienia się ekipa Najemników, jak ich
        nazywam. "Recruits" to głównie Polacy i Brazylijczycy. Nasi ziomkowie jedzą
        chleb Value, piją piwo i wcinają frytki. Pracują po 12 godzin na dobę, do pracy
        dowożeni są prawie 30 km stąd. Zrabiają mniej, klną więcej, plują na chodniki i
        oglądają się na kamery przemysłowe. Ot taka różnica.
      • Gość: dymitr Re: We are Tesco fuckers IP: *.server.ntli.net 16.12.06, 19:11
        eugene!! oddaj kase ktorej napozyczales od ludzi a pozniej zwiales kurduplu
    • Gość: odyseja4 Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.06, 23:45
      PowiemCi tak synku. Samo twoje pytanie od razu sugieruje że tego tupu praca
      jest porównywalna z prostytucją a ludzie tam jadący są desperatami. jeżeli cie
      to tak interesuje to powiem ci kto tam wyjeżdża.
      Jestem absolwentką studiów dziennych. Zrobiłam licencjata. Przez trzy lata
      nauki utrzymywali mnie rodzice, którzy odejmowali sobie od ust żeby dac mi na
      studia bardzo drogie z resztą (mój kaprys). Słyszałam o ludziach którzy
      konczyli studia i mieli wysokie zdanie o sobie często na wyrost i chciali
      zarabiac po 3 tys. Na wstępie odcinam się od tego typu ludzi. Poprostu miałam
      nadzieję, że znajdę pracę. Na początku gdy przeglądałam wyborczą to śmiałam
      się że ludzie płaczą że nie ma pracy a tyle jest ogłoszeń. Mówiłam: "Jak ktoś
      chce to znajdzie pracę wcześniej czy później". Poniewierałam ludźmi którzy
      wyjeżdżają za granicę - czułam si e POLKĄ - może to trochę śmiesznie brzmi ale
      tak było. Najpierw dostałam ofertę sekretarki - łacznie z rodzicami
      stwierdziliśmy że to nie dla mnie, parzenie kawy - ja muszę widziec efekty
      swojej pracy, a jak pójdę na sekretarkę to ostanę nią już do końca tzw.
      nieświadomy wybór do końca życia. Teraz moje ambicje nieco spadły :) Cięko mi
      się dostac na ekspedientkę w sklepie z fajbnymi ciuchami- marzenie każdej
      księgowej - dopóki sie nie dowie że na takim stanowisku można zarobic 900 zł.
      Jesteśmy w tej chwili na utrzymaniu ojca (emerytura) matka nie nadaję się do
      pracy. Ma 4 poważne choroby w tym guz. Odmówiono jej renty.Wedłóg komisji
      lekarskiej jest zdolna do pracy. Przeparcowała 28lat. Na drugi dzień
      przeczytaliśmy artykuł w gazecie o przekupstwie na wielką skalę- lekarze,
      prawnicy, sędziowie. Brali kasę za załatwianie emerytur.
      W tej chwili wyjeżdżam za granicę z moim chłopakiem on ma ząłatwioną pracę i
      mieszkanie ja nawet jeśli czegoś nie znajdę to on jest mnie w stanie utrzymac.
      Byle nie tu. Wstyd tu mieszkac. W każdej dziedzinie poprostu obciach. Piłka
      nożna, Polski film, muzyka,praca, wpie..nie się w Polski w sprawy innych
      Państw mimo iż to u nas jest najgorszy burdel. Mam jedno życie. Bliska mi osoba
      matka mojej przyjaciółki. Często mnie spotyka, płacze z tęsknoty za córką,
      która wyjechała, ale powtarza "wyjeżdżaj stąd" Tu nie masz szans na nic.
      Był nawet okres kiedy chcieliśmy otworzyc wrsztat samochodowy :jak się ma
      perspektywy i chęci to i w Polsce można się dorobic" - mówiliśmy (pasja
      mojego chłopaka) nic z tego przepisy, miomo iż mieliśmy troche kasy zżarły nas,
      Każdy po drodze chciał się nachapac.
      Tacy ludzie drogi kolego wyjeżdżają z tej globalnej, chamskiej wiochy.
      • yorkshire27 Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? 17.06.06, 00:27
        Jesli "synku" bylo do mnie - wyjasniam co nastepuje.
        Tytuł watku jest celowo prowokacyjny...

        Sama wybieram sie do pracy w Tesco, nie uwazam tego za zadna ujme, mimo iz tak
        jak i Ty, i wiele innych osob decydujacych sie na te prace, mam wysze
        wyksztalcenie. Uwazam, ze taki wyjazd to pewne wyzwanie, przede wszystkim
        kulturowe i podziwiam tych, którzy decydują się na niego decydują mając
        świadomosc tego, co ich czeka.
        Moja decyzja wynika z tej prostej przyczyny, ze obecna sytuacja zawodowa mnie
        nie satysfkacjonuje, i nie mam po prostu nic do stracenia. Zawsze interesowalam
        sie kultura i zyciem Anglii, zawsze chcialam tam pojechac. A Tesco jako jedyna
        chyba firma gwarantuje wyjazd do pewnej pracy bez konieczności inwestowania
        wielkiej kasy na start, stad wybralam wlasnie ich. Co bedzie dalej to sie zobaczy.

        PS. Nie jestem kolegą, tylko koleżanką.
      • Gość: Wawe Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.icpnet.pl 04.07.06, 20:24
        ja własnie skończyłam studia licencjackie, mam doswiadczenie zawodowe i znam
        angielski... w miarę dobrze, niedawno skończyłam roczny kurs jezyka
        angielskiego. Mogłabym znaleźć tutaj pracę.. co prawda na więcej niż 1000zł nie
        mam co liczyć, ale... dlaczego wyjeżdżam...dlatego ze nie chce tak jak moja
        matka po 18 latach pracy nie dostawać emertytury (bo brakuje jej 2 lat pracy,
        której juz nie dostanie bo jest za stara krótko mówiąc). Nie chce też tak jak
        mój ojciec, który jest specjalistą w radiologii, z miedzynarodowymi atestami i
        uprawnieniami zarabiać 1800zł (mając 20 letnie doświadczenie w zawodzie), gdzie
        idiota po politechnice, który nie może zdać egzaminu zawodowego (i ojciec robi
        wszystko za niego, bo on nie nie umie, ma kilka mięsięcy doświadczenia
        zawodowego) i zarabia 5000zł tylko dlatego że jest inżynier.

        Praca w Tesco bynajmniej nie jest moim marzeniem... i gdy pytali się mnei
        dlaczego chce pracować w Tesco powiedziałam że "Chce pracować w Anglii". Nie
        traktuje pracy w Tesco jako ujmy na honorze, ale traktuje ją jako okres
        przejsciowy.
        Bezpieczny spoób na wyjazd, można się rozeznać, podszkolić język, zobaczyć co i
        jak...i poszukać lepszej pracy... i tak zamierzam zrobić.

        Wiem ze tam moge zacząć od 0 i isć w górę... tutaj, zawsze zaczynałam od 0 i do
        dzisiaj na tym poziomie jestem... dlatego wyjeżdzam i zostaje tam.
      • Gość: typ Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.elblag.dialog.net.pl 15.07.06, 00:52
        Brali kasę za załatwianie emerytur.
        ??????????????????????????????????????????????????????
    • emperorek Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? 17.06.06, 00:34
      Witajcie!!!

      Bardzo ciekawy temat. Wszedłem raz - przeczytałem, wszedłem powtórnie -
      przeczytałem i korci mnie aby odpisać. Odpiszę ;-).
      Cóż ja również spędziłem wiele czasu na czytaniu owego forum. Zagłębiając się
      niejednokrotnie w naprawde dobre, przemyślane i ciekawie (poprawnie) napisane
      wątki tudzież posty. Aż miło się czytało o przeżyciach ludzi będących tam,
      wyjeżdżających do ("roboty" ;-) czyt. pracy) w UK.

      I tak wracając do sedna sprawy.

      1. Z jednej strony podejrzewam, iż wielu wyjeżdżających ma (jak to określił
      ktoś z moich znajomych) "nóż na jajach", jadą bo tutaj nie starcza do 1-go.

      2. Kolejna porcja "fresh meat" dla TESCO to ludzie, którym zbrzydło mieszkanie
      w "polskiej krainie" rządzonej przez takich polityków czyt. "złodzieji", którzy
      to nie przejmują się rodakami, swym ludem pracującym i kształcącym się do
      oporu, tylko kradną ile się da i sprzedają co się da, byle by tylko do swego
      brzucha (kabzy [hahaha]) naładować i ustawić swoją familię na jakieś kilka
      pokoleń do przodu.

      I teraz tak: - tak jak napisała yorkshire27
      > czy do pracy w Tesco jada ludzie, ktorzy kompletnie nie maja co ze soba zrobic
      > w Polsce, sa leniwi, niewyksztalceni, malo przedsiebiorczy itd. czy tez
      > przeciwnie - postrzegacie ich(siebie) jako ludzi zaradnych, otwartych na nowe
      > wyzwania i doswiadczenia itd.

      na pewno w tych dwóch grupach mogą się znaleźć ludzie i niemający co ze sobą
      zrobic i leniwi, nieprzedsiębiorczy, gdyż takich jest wielu w naszym
      społeczeństwie (mama da, mama wypierze, mama ugotuje - tak zwani przyzwyczajeni
      do domowych wygód) a w tesco wielkie oczy robią "o boże ja muszę tu zapitalać,
      a mnie się nie chce bo albo mam za długie paznokietki albo jestem wiecznym
      obibokiem, albo hmm nieudacznikiem (może brzydko powiedziane bo skoro przeszli
      rekrutacje to musieli sie jakims sprytem w koncu wykazac - tak ja sadze).
      No i teraz trzeba by było jeszcze do worka dorzucić ludzi wykształconych,
      zaradnych i otwartych na nowe życie chcących coś osiągnąć. Z pewnością ta grupa
      szybko się zaaklimatyzuje "tam" i dadzą sobie radę.
      Tyle tylko że ta pierwsza wersja ludu pracującego, która opuszcza nasz kraj
      niejednokrotnie daje się we znaki tej drugiej grupie, która chciała by iść do
      przodu. Jedni się nad tymi ludzmi litują (choć są to podejrzewam sporadyczne
      przypadki) inni dogryzają im, obrzucają obelgami lub po prostu olewają. Teraz
      powstaje problem bo ci niedający sobie rady zaczynają lać łzami na lewo i
      prawo, że w UK jest do d..y, że jest źle i wogóle tym samym dyskwalifikują na
      samym starcie ludzi, którzy chcieliby jechać tam do pracy.
      Powstaje jednym słowem fermęt, ponadto znajdują się oczywiście jeszcze "znawcy"
      tematu pracy w TESCO dodatkowo obrzydzający wyjazd i pracę tam.
      Gdy zacząłem czytać to forum na początku byłem pełen optymizmu, że jest super,
      że dam rade, przeżyje się tam ;-). Później doszedłem do postów maruderów i
      ludzi, którzy skutecznie zniechęcają. Mętlik mi się narobił i tłukło się to w
      tą i w tamtą w tej mojej bani.
      Ale tak sobie (sprytnie - buuuhahahaha) pomyślałem, Tesco w Polsce wyzyskuje
      lud pracujący (utrzymujący ten aparat żarłocznej władzy) i płaci im tyle by
      mogli sobie kupić ścinki bigosowe i chlebuś plus opłata za mieszkanko NO I
      KOMÓRE i koniec.
      Tak więc sprawa się tak samo ma i pewnie w Anglii. Tyle tylko że tam nie ma
      ścinek bigosowych no i ludzie doszli do wniosku że mają w d..ie taką robotę i
      nie będą charować za marne pieniądze, niech sobie przyjadą ludzie z trzeciego
      świata i to robią za nich.
      HUUURA no i znaleźliśmy się "MY" lud pracujący żadnej pracy się nie bojący.
      Padło tu również zapytanie czy pochwaliłeś się znajomym? A i owszem. A czego
      mam się wstydzić, że z wyższym bede pakował tesco value na półki? Phi a co mi
      to wyższe dało skoro pracując tu w Polsce jako grafik nie stać mnie było jechać
      na wakacje czy kupić sobie coś fajnego bo pracowałem za marne 1100,- z czego
      musiałem utrzymać rodzinę.
      Więc tak, wstajesz, idziesz do pracy, przychodzisz, nic ci się nie chce bo
      ludzie, z którymi pracujesz to w 90% zachłanni, zazdrośni i zakłamani imbecyle,
      którzy mogliby cię podkablować badz sprzedac "staremu" za stówę (bleeeech -
      może tam nie będzie wcale lepiej ale choć te pare miesięcy się człowiek oderwie
      od tej "swojej" rzeczywistości) i co jest do stracenia - myślę że nic.
      Na pewno wyjdzie to (przynajmniej mnie) na dobre.
      PODSZKOLIĆ język pierwsza sprawa. Wiedzy nigdy za wiele.
      KASA - hmm sądzę że nie jest to super wynagrodzenie skoro nas tam w takich
      ilościach wysyłają hehehe (ponadto podsumowanie godzin pomnożenie na te smutne
      funciorki po obcięciu podatku i WRESZCIE pomnożenie przez złocisze nie daje
      żadnej powalającej sumki).
      ALE popracować tam jakiś czas, nauczyć się angielskiego, sprowadzić rodzine,
      poszukać innej pracy - lepszej (dlaczego by nie). No i jak? Na 100% lepiej niż
      w Polsce. A do Polski wpadać na urlop ;-) ale wizje hihihi.
      Pomimo iż mam wyższe wykrztałcenie nie boje się oraz nie wstydze sie pracy w
      tesco. Cóż jadę tam do legalnej pracy jak to już się miliony razy przewalało na
      tym forum. Wiadomo iż dostać dział z lekkimi pierdołami to jest super sprawa.
      Natomiast dział z napojami czy alkocholami bądź też mrożonkami troche
      pognębiające gdyż jest to na pewno ciężka robota (ale jak to śpiewał pewien
      polski piosenkarz - "... a nogi są od tego aby zapie..c na nich" ;-) więc
      będzie się nimi przebierać i łapami.

      A co do opini jakie są wyrażane o ludziach, którzy tam pracują, bądź mają
      zamiar tam pracować "pracujacy w Tesco to idioci" jest według mnie baaardzo
      nieeleganckie, można żec hamskie wręcz. Ale nic się nie da zrobić z takim
      elementem chyba jedynie olewać takie posty wogóle nie czytając ich.

      O w morde ale się rozpisałem.

      Pozdrawiam! -> niebawem pracownik kołchozów TESCO ;-)
      • 1spag Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? 17.06.06, 10:15

        > Pozdrawiam! -> niebawem pracownik kołchozów TESCO ;-)

        REWELACJA post nic dodać nic ująć, wiele linijek odpowiada temu co ja myślę

        obecny pracownik kołchozu 9-)))))))

        p.s. jak na osobe z wyzszym to pocwicz troche ortografie ;))
        • emperorek Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? 17.06.06, 10:34
          eeehhhh to prawda odnosnie mojej ortografii (hehehe). Pisałem w nocy i chyba z
          lenistwa już mi się nie chciało po raz enty tego czytać. Ale dziękuję za uwagę
          zawsze się przyda na przyszłość ;-)))

          Do 1spag: ciekaw jestem gdzie jestes, w której "jednostce" doborowych
          pracowników TESCO "służysz". Daj do siebie namiary, pogawędzilibyśmy o tym i
          siamtym. Moj nr gg: 3090833, e-mail: emperorek@poczta.onet.pl. Wypytałbym Cię o
          pare rzeczy, które tłuczą mi się po bani.

          Pozdrawiam!
      • Gość: tosemja Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: 193.29.207.* 17.06.06, 10:31
        Super temat, w zwiąku z czym mam chęć dodać coś od siebie. Jestem obecny na
        forum po innym nickiem, ale nie pisze pod nim bo będzie to troche prawdy o mnie.
        Czekam na termin i lecę.
        Do sedna. Jestem osoba po studiach magisterskich ukończyłem z dobrym wynikiem
        ekonomię. Moja dotychczasowa praca nie była związana z kierunkiem studiów,
        jednak pozwalała mi zarobić dobre pieniądze, tak mi się wydaje. Pensja około
        1700 - 1800 netto dodatkowo z własnej działalności od 1500 - 2000, okres
        wakacyjny i świąteczny dochody zbliżone do zera. Własna działaność nie jest
        związana z kierunkiem studiów. Mam swój nowy samochód, nowy mam na myśli 1,5
        roczny, klasy średniej.
        Dlaczego chcę wyjechać??
        Zeby po powrocie zarabiać pieniądze w księgowości, jednak aby być osobą
        konkurencyjną muszę znać bardzo dobrze angielski i ewentualnie skończyć jakis
        kurs businesowy. Nadmienie, że znam język niemiecki w stopniu komunikatywnym (w
        czasie liceum kursy w Berlinie).
        Może ktoś powie że mam spoko pracę i swoje chore ambicje powinienem schować
        głęboko w kieszeń, ale ja wychodze z założenia ze trzeba czasem zrobic krok w
        tył zeby można było zrobić trzy kroki w przód.
        Pozdrawiam wszystkich, którzy wyjechali wyjada lub myślą o wyjeździe.
        Szczerze życzę powodzenia.

        Ps
        znajomość angielskiego średnio zaawansowana / londyn 2004 kurs / warszawa 2005-
        I 2006 kurs w lingwiście.

        nie napisałem tego żeby się chwalić, ale żeby dać w miare jasny "przegląd" osób
        jakie będzie mozna spotkać w tesco. Będę kierowcą.
      • Gość: anonim Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 17.06.06, 11:37
        witam i pozdrawiam wszystkich goraco. wlasnie wrocilam z pracy i coz ide sie
        opalac - cudna pogoda - bedzimy pic piwo i grac w karty - nie musze chyba
        nadmieniac ze pracuje oczywiscie w Tesco :) Emperorek zgadzam sie z Toba i
        trzymam kciuki za Twoj wypad do Tesco. Ja pracowalam chyba na kazdej mozliwej
        alei jaka istnieje w Tesco rowniez na alkoholach - piwach, winach i
        spirytusach - nie jest, zle czasem bywalo ciezko ale to jest do przezycia
        ludzie !! nie krytykujcie innych jesli jest im dobrze w Tesco a jesli wam zle
        to po co tam siedzicie? wracajcie do Polski !! ja skonczylam studia, kasy do
        Polski na szczescie nie musze wysylac, pracy niestety nie dostalam nigdzie wiec
        dlaczego mialam nie sprobbowac? i jestem zadowolona !! a ci co narzekaja - w
        zadnej pracy nie beda zadowoleni. Pozdrawiam goraco
        • peter78 Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? 17.06.06, 19:13
          Ja pracuje w Tesco juz rok. Mam wyzsze wyksztalcenie, ale z pensja jaka byla w
          PL nie dalo sie wyzyc do pierwszego. Wyjechalem, bo po prostu zauwazylem, ze
          utknalem w tym naszym polskim bagienku.
          Praca w Tesco to bardzo ciezka praca fizyczna, a praca w nocy poteguje to
          jeszcze bardziej. Jak sie komu pracuje - to zalezy od ludzi z ktorymi sie robi:
          ga i menadzerow. Ja trafilem chyba nie najgorzej. Jestem doceniany, mam jakies
          perspektywy pojscia na wyzszy szczebelek, ale... szukam innej pracy. A szukam
          jej dlatego, ze nie zamierzam do konca zycia tluc sie po nocach miedzy
          lodowkami. Noc jest po to, zeby spac, pic, lub... ;). Przeciez nawet wypicie
          kilku piw rano to nie przyjemnosc.
          Czesto czytam to forum i patrzac z perspektywy pracownika tej firmy moge z
          czystym sercem napisac, ze prawda przedstawiana tutaj przez piszacych ma tak na
          prawde dwie twarze. Po pierwsze, jezeli ktos czuje sie uciskany przez menadzera,
          a wypelnia sumiennie i dobrze swoje obowiazki, to czemu nie poskarzy sie wyzej
          (grievance) ? Moze dlatego, ze jednak cos jest na sumieniu? W tej firmie jest
          tyle metod walki z mobbingiem i dyskryminacja, ze jesli ktos bylby na prawde nie
          fair w stosunku do mnie, bylbym w stanie ta osobe ustawic do pionu, chocby nie
          wiem kim byla. Ludzie: NIE DAJMY SOBA PONIEWIERAC ! Mamy swoje prawa, walczmy o
          nie, a przy okazji pokazujmy innym to, co juz wielu obcokrajowcow zauwazylo:
          jestesmy lepszymi pracownikami od Anglikow, Hindusow, Ghanczykow i wielu innych
          nacji.
          Praca w Teaco poza wieloma minusami ma tez duzo plusow: tak jak ktos pisal
          wzcesniej, przyjezdzamy tu juz na gotowe. Uczymy sie "zywego jezyka", ktory w
          znacznym stopniu rozni sie od tego uczonego w PL. Poza tym, jeszcze jedna wazna
          sprawa: Doswiadczenie, jakie daje Tesco, procentuje w szukaniu pracy i w pracy
          gdzie indziej. Prosty przyklad: praca wykonywana przez Polaka na dziale
          odziezowym w Tesco jest wykonywana w innym sklepie odziezowym przez... 4 osoby!
          Tak woec jesli daje sie rade pracowac w Tesco... da sie wszedzie indziej.
          Pozdrawiam
        • Gość: e-ugene Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.server.ntli.net 17.06.06, 21:23
          Ty, to Tesco to chyba Twoja pierwsza praca jest. Ze co??? ze ten kto narzeka na tesco w zadnej innej pracy nie bedzie zadowolony?????????? przemysl co napisalas.
          rzygalem tesco - najgorszy syf jaki tylko moze byc. Dzis pracuje w dziale obslugi klienta w firmie informatycznej i jestem zadowolony. oczywiscie zostalem w anglii.
          • Gość: a nonim Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 18.06.06, 09:26
            kochany na Ty to tramwaj staje po pierwsze a po drogie moj drogi mam dosyc
            bogate cv i mysle ze troche wieksze doswiadczenie niz Ty moj sadzac po formie w
            jakiej odpisujesz pozdrawiam Cie serdecznie
            • Gość: piotr.kryston. Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.echostar.pl 19.06.06, 13:22
              Witam wszystkich.Czytam to forum od momentu gdy zdecydowałem,że wyjeżdżam.Mam
              47 lat ogromne doświadczenie,lata praktyki i słaby angielski.Ale chęci i
              motywację ogromną.W większości jeśteście młodzi,ładni,wykształceni.Ja w wieku
              40 lat poszedłem na WSB i skończyłem ją z wyróżnieniem.Firma się
              zrestrukturyzowała,mój wydział został zlikwidowany,straciłem pracę.Mówiłem
              sobie dam radę.Od pewnego czasu szukam pracy.I co.Na pięćdziesiąt wysłanych Cv
              otrzymałem jedno zaproszenie na rozmowę
              -praca na zastępstwo na cztery miesiące za sic 1100 zł brutto.I nic
              więcej.Zarabiałem trzy tysiące brutto.Raz do roku mogłem pojechać na
              wakacje.Żyłem skromnie bez fajerwerków.Ale jestem sam.I zostałbym w Polsce
              gdybym tą pracę znalazł.Ale we własnym kraju zostałem upokorzony.Nikomu moje
              doswiadczenie nie było potrzebne.Nikt nie potraktował mnie poważnie.Opócz
              Tesco.Pojechałem do Krakowa,zdałem test,porozmawiałem z nativem,mam propozycję
              wyjazdu. Mam pracę.To nic,że w nocy to nic,że fizyczna.Mam pracę i będę
              pracował najlepiej jak umiem.I boję się jak wszyscy.To lęk przed nowym.Ale dam
              radę,cieniasem nie będę.Zmieniam całe swoje ustabilizowane życie.Zostałem do
              tego zmuszony.I dobrze.Ja podnoszę rękawicę.Walczę o swoje życie,o godność
              którą moja ojczyzna próbowała mi odebrać.Ja nie uważam,że Tesco to ..... jak
              wielu próbuje to sugerować.To moja szansa na lepsze życie.Zrozumiałem to gdy
              nerwy nie pozwalały mi spać,jeść a niezapłacone rachunki tworzyły coraz większy
              obraz mojej niemocy.To uczy pokory.Ja tego doświadczyłem.I jadę.To najlepsza i
              najważniejsza decyzja w moim długim już życiu.I skarżyć się nikomu nie będę,że
              jest ciężko.Bo nikt mi nie obiecał,że życie będzie łatwe.Pozdrawiam wszystkich
              i do zobaczenia.Piotr
              • Gość: gosc Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: 81.219.87.* 19.06.06, 18:24
                Powodzenia, z tego co wiem o pracy w Tesco w GB to sądzę że nie bedziesz żałował
                swojej decyzji, bylebyś nie trafił na kolegów frustratów którym tam ciągle coś
                nie pasuje, mają ciagłe pretensje , chcą urlop p 2 tygodniach pracy, wolnego w
                weekendy, swieta........ Dlatego nas biorą bo miejscowi nie chcą tak pracować
                ale jak się już ktoś decyduje to niech potem nie wymyśla, a dobrze tam w
                chwilach wolnych po jakimś czasie poszukać innej, lepszej pracy, ale to kwestia
                odwagi , jezyka. Powodzenia może i ja tam sie znajdę ???
          • Gość: kokain Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.ipt.aol.com 24.06.06, 19:05
            Chyba kpisz! Pracowałam prawie 5 lat (podczas studiów) w polkiej Pizza Hut. To
            był dopiero syf i granda w biały dzień. I nie tylko dlatego, że warunki pracy
            odbiegały od normy tak daleko, że trudno było stwierdzić co jest normalne w tej
            firmie. Ale dlatego, że mieliśmy kontakt z nami samymi: Polakami, chamami,
            śmierdzielami, prostakami, skąpcami, karierowiczami, którzy ślinili się na
            widok Promocji za 10 groszy. Grozili, wykrzykiwali, obrażali, udawali
            wielkopańskie pochodzenie a na twoich oczach wrzucali ci napiwek w wysokości 50
            groszy do szklanki z piwem, żebyś sobie wygrzebała...

            W TESCO wiem, że jeśli mam problem, zostanie on załatwiony, jeśli chcę
            awansować- awansuję, ale co najważniejsze, pracując na dziennej zmianie mam
            kontak z prawdziwym Kientem. Uprzejmym, miłym, uśmiechniętym, rozumiejącym i
            kłaniającym się w pas od wejścia. Mieszkam w niewielkim mieście, te same twarze
            pojawiają się na zakupach prawie codziennie. Znają mnie z imienia, pytają o
            Polskę, dom, gdzie pojadę na wakacje. Czyli, chyba tak jak powinno być.

            Oxfordshire rządzi! :D
      • Gość: Burak Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.server.ntli.net 20.06.06, 21:25
        Chyba o sobie tak nie myślisz ... ?
      • Gość: kokain Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.ipt.aol.com 24.06.06, 18:55
        Chylę czoła, dziękuję za podsumowanie i macham z Dot.coma :)
    • Gość: olo Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.server.ntli.net 20.06.06, 20:19
      Witam Wszystkich,
      Odpowiem również na tego posta :)
      Jestem już tutaj 3-ci miesiąc i jestem zadowolony. To w skrócie. Również
      skończyłem wyższą uczelnię (PŚl) i próbowałem znaleźć pracę w Polsce, niestety
      moje wykształcenie, a tym bardziej kierunek, w starej ojczyźnie nie był nikomu
      przydatny. Pracowałem w różnych firmach i z różnymi ludźmi, więc byłem w jakimś
      stopniu przygotowany na "niespodzianki". To co tutaj zastałem przeszło moje
      oczekiwania, zostałem potraktowany po ludzku. Normalne kierownictwo, normalni
      ludzie (notabene całkiem mili). Nie traktują nas jak podrzędnych pracowników
      którzy muszą wyrobić normę. Cały czas jesteśmy w centrum zainteresowania. Co
      chwila manager podchodzi i pyta czy wszystko OK, czy nie potrzebuję pomocy itp.
      W początkowym okresie myślałem że to ma związek z tym że jestem nowy, w nowej
      pracy, obcokrajowiec, ale jeżeli trwa to już 3-ci miesiąc to chyba jest to
      normalne. Znajomy ze sklepu (przyjechaliśmy tu razem) załatwił sobie urlop po 2
      tygodniach, nie było żadnego problemu. Także konkludując, praca jak każda,
      swoje trzeba zrobić i jeżeli nie wywiniesz jakiegoś dużego numeru to w zasadzie
      nikt do Ciebie nie bedzie miał żadnego ale.
      Oczywiście praca dla Tesco nie jest moją wymarzoną i zamierzam to zmienić,
      niestety mój angielski nie jest na poziomie swobodnego porozumiewania się więc
      dopiero po osiągnięciu takiego poziomu będę rozglądał się za czymś lepszym
      (lepiej płatnym).
      Ale żeby nie było tak słodko. Uważajcie na polaków (celowo z małej litery), a
      szczególnie na osoby z którymi mieszkacie. Ale to nie miejsce i post
      na "wylewanie" tego typu żali.
      Pozdrawiam, polecam!

    • Gość: Burak Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.server.ntli.net 20.06.06, 21:22
      "Zainspirowana roznymi watkami na forum zastanawiam sie jak to wg Was jest -
      > czy do pracy w Tesco jada ludzie, ktorzy kompletnie nie maja co ze soba zrobic
      > w Polsce, sa leniwi, niewyksztalceni, malo przedsiebiorczy itd. czy tez
      > przeciwnie - postrzegacie ich(siebie) jako ludzi zaradnych, otwartych na nowe
      > wyzwania i doswiadczenia itd."

      Ludzie pracujący w Tesco w UK to idioci, ale to nie znaczy, że my, w momencie wybierania tej pracy i teraz, nazwalibyśmy siebie idiotami. Każdy wyjazd do jakiejkolwiek w sumie pracy to dobry etap w każdej z tych kwestii o których mówisz.

      " Czy mowicie rodzinie, znajomym o tym gdzie i w jakim charakterze bedziecie
      > pracowac czy wolicie to ukryc, a moze sie nawet wstydzicie?"

      Dziwne pytanie ...

      "Dlaczego w ogole zdecydowaliscie sie na ta oferte?"

      Przyszło niespodziewanie.

      "Czy traktujecie te prace
      > jako jakas ujmę jesli np. macie wyzsze wyksztalcenie?"

      Ujmą to nie jest. Człowiek tego nigdy tak nie trakktuje. Zawsze jest coś co dystansuje do myślenia o tym w ten sposób, jeśli myślimy o tym że jestemy równymi ludźmi a nie podzieleni na grupy.

      "Czy zakladacie, ze to
      > tylko oferta na poczatek i zamierzacie szukac jakiejs innej pracy juz w Anglii?"

      Myślę, że takie decyzje podejmuje się w ostatnich tygodniach pierwszego roku. Tak mniej wiecej obserwuję i widzę, że nikt w tej chwili nie ma pewności. Wydaje mi się, że każdy kto zostanie na następny rok, zostanie na kolejne -przynajmniej - kilka lat. Jeśli ktoś wróci ... tutaj jest duzo możliwości.


      Przeciętny Teskowicz ... można zawsze znaleźć wspólne cechy między Polakami, ale właściwie to każdy chyba w tym zakresie jest różny. I podobnie z nimi.



    • Gość: obcy :) Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.gprspla.plusgsm.pl 21.06.06, 23:43
      wprawdzie nie jadę ale dodam swoje spostrzeżenia:
      1.jadą ci co muszą -bo chyba nikt dobrowolnie na mało płatne nocki
      2.jadą do tesco -ponieważ jest to znana firma,i rekrótacja idzie "prawie"
      normalnie-czytaj bez przekrętów w stylu,doładuj mi komórkę,zapłać za kurs
      angielskiego,kup bilet+tłumaczenie dokumentów za 1000 zł itd
      3.pewnie jakiś idiota się trafi tak samo jak gdzie indziej :)
      4.chyba niezły przesiew na miejscu jest bo nabór trwa non stop,a kontrakty są 2
      letnie???
      5.murzynek bambo w anglii mieszka,w tesco pracuje ten nasz koleżka-
      ---pewnie będą słowa krytyki w moją stronę,ale jak inaczej opisać pracę w
      TESCO,innych magazynach,ogólnie za najniższą stawkę,rasowy anglik się nie
      schańbi taką pracą,inni prawie anglicy mają opory,to polaków przysyłają

      p.s.do murzynów nic nie mam:)

      POZDROWIENIA DLA WSZYSTKICH
      • Gość: SanY Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.06.06, 02:24
        Tak czytam te wypowiedzi...i nie wiem sam czy pisac czy nie. Nie bede sie
        rozpisywal co i gdzie robilem. Jakie kursy w Tesco przeszedlem. To nie jest
        istotne. Wazne, ze spedzilem tam rok. Co zauwazylem?

        1. Starsi ludzie plakali...zabojcze tempo pracy.
        2. Ludzie przygotowani fizycznie i psychicznie do tej pracy wymiekali po 10-11
        miesiacach. Jak? Pomijam psychike i ciaglego dola. Mowie o uszkodzeniach ciala,
        odparzeniach od betonowych butkow i wielu innych.
        3. Tryb zycia? Jak najwiecej nadgodzin. Pijesz 4-5 Red Bulli (sorki tanich
        energizerow KICK made by TESCO) zeby byc w stanie isc do tej pracy.
        4. No i po 11 miesiacach tyrania nadgodzin (mowie tez o pracy jak zachorujesz
        tzn masz goraczke, febre i pracuj w okresie swiatecznym...) zdarzy sie ze juz
        nie bedziesz w stanie isc do pracy....a wtedy jest Stage.
        5. Co o mnie? Wytrzymalem Rok i wrocilem. NIejeden zwial znacznie wczesniej. A
        potem podatek w PL....

        MOje zdanie? Ladnie wyglada angielska nazwa w CV.....

        "A Mialo byc tak pieknie a wyszlo jak Zwykle..."

        Macie prawo sie zgadzac z moja opinia lub nie. Sami poznacie. Sami sie
        przekonacie. Nie mnie kreowac wasze zdanie.

        Ps. A co do ustawiania do pionu Managerow..nic prostszego. Greviance, Zwiazki i
        GM. Jest po sprawie. A jak znasz swietnie angielski to i u personalnego
        powalczysz o zalegle nadgodziny i byc moze wymusisz przeniesienie do innego
        punktu Tesco...bo jak wiemy nie wszystkie Tesco's sa sobie rowne...)

        LET'S GO....TESCO>.....:D muahahahha padam jak sobie to przypomne :D:D:D
      • Gość: teskowicz :) Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.server.ntli.net 22.06.06, 14:57
        Z punktami 1-3 zgadzam się całkowicie.

        Ad. 4) Umowy są podpisywane zgodnie z obowiązującym prawem angielskim -
        pierwsze 12 tygodni umowa czasowa, później na czas nieokreślony

        Ad. 5) Pracuję w sklepie gdzie obcokrajowców jest jak na lekarstwo. 4 polaków
        (z nabory Tesco), 1 indyjczyk i dwoje chorwatów (małżeństwo), a murzynów mamy
        3. Pozostali pracownicy to rodowici anglicy (notabene bardzo mili)

        Pozdrowienia z UK!!!
        • Gość: teskowiczka Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 23.06.06, 10:02
          To gdzie ty pracujesz ze sami Anglicy? U nas sami Hindusi, Pakistancy, ze 3
          murzynow. Z Anglikow to tylko menadzerowie, opoznieni w rozwoju i kryminalisci.
          To u Ciebie spokoj jest, u nas horror - najbardziej dobijaja mnie te dzikie
          wrzaski, piski, zachowanie prosto z dzungli - stalam sie okropna rasistka...
          • Gość: kokain Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.ipt.aol.com 24.06.06, 19:26
            U nas na dziennej zmianie pracuje jedna Angielka-murzynka, Pakistańczyk i
            naturalizowany Arab- przefantastyczny człowiek. Na nocnej: jeden Pakistańczyk,
            dwóch czy trzech Arabów, Indonezyjka, Wietnamka, trzech Brazylijczyków jeden
            Murzyn i ok. 25 Polaków. Pomijając Indonezyjkę, cała reszta to "równe
            chłopaki". :D
            A w TESCO pracuje ok 150 osób, jak sądzę.

            Pozdrawiam DaVindę!
      • Gość: anonim Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 23.06.06, 23:16
        stawka dla Polakow jest taka sama jak dla Anglikow tam gdzie ja pracuje jest
        powiedzmy wiecej Anglikow i zapewniam Cie ze nie mam najnizszej stawki
        pozdrawiam

      • Gość: kokain Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.ipt.aol.com 24.06.06, 19:18
        Co do punktu 4: .chyba niezły przesiew na miejscu...

        W moim TESCO "na kontrakcie" pracuje około 12 Polaków. Reszta, czyli jeszcze
        raz tyle to chłopaki, dziewczyny, żony, siostry, koledzy którzy dojechali do
        swoich już po kliku miesiącach. Dostali pracę w T. od ręki żyją, zarabiają i
        niczego się nie wstydzą.

        Co do punktu 5: TESCO to nie tylko Polacy i Murzyni dowcipnisiu. Obecnie Polacy
        w naszym T. to jakieś 15% pracowników. Reszta to normalni ludzie: młodzi,
        starsi, wychowujący dzieci, płacący hipoteki, kupujący domy i wcinający chrupki
        przed telewizorem. Na starcie mają taką sama stawkę jak Polacy i dokładnie te
        same zasady pracy.

        Popracuj nad sobą po zajeżdża rasizemem i złym gustem.
        • Gość: obcy:) Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.gprspla.plusgsm.pl 26.06.06, 12:13
          ktoś mnie tam od rasistów nazywa-jego sprawa:)
          chodzi o to,że raczej miejsca pracy w tesco nie są rozchwytywane migiem;)skoro
          polaków biorą masowo,przyznasz,że ta praca jest"CHWILOWA,NA POCZĄTEK"nikt z
          forumowiczów nie pisze,że :JEST SUUUPER,ZOSTAJĘ DO EMERYTURY :)

          Spójrz na to z innej strony,otworzyli rynek pracy bo brakowało chętnych do
          najgorzejpłatnych i niewdzięcznych prac,jakby Polaków nie ściągneli to
          przyjechaliby Czesi itd.
          • Gość: IR Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.zwm.punkt.pl / *.zwm.punkt.pl 26.06.06, 12:16
            nie tak znowu najgorzej płatnych :>
            akcje tesco też swoją wartość mają
    • Gość: cyfer Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.icpnet.pl 23.06.06, 12:02
      Ja tym razem zapytam i innej beczki.
      Oczywiście też jestem (narazie) zainteresowany wyjazdem Z Tesco, ale jeszcze nic
      na 100% nie potwierdzone (dopiero jade na rozmowę). Co do warunków pracy to
      generalnie wiem czego się spodziewać, ale zastanawia mnie aspekt finansowy tej
      pracy. Zaoferowano mi 5.05 funta (pewnie jak każdemu), w zaiązku z tym że jest
      to najniższa pensja chciałbym się dowiedzieć o kilkas spraw:
      1) Czy można z tego normalnie żyć i troszke odłożyc??
      2) Czy za prace w nocy przysługuje dodatek (tak jak w PL)??
      3) Czy umowa podpisana na te niby 2 lata może zostać przez nas rozwiązana
      wcześniej bez ujemnych konsekwencji?? (oczywiście w razie np. znalezienia innej
      pracy).
      4) Jakie są warunki mieszkaniowe (tzn. życie z 2-3 losowo poznanymi
      przypadkowymi pracownikami Tesco plus ta kwestia min. 1 roku mieszkania w tym
      "związku"). Wiem że to zalezy na kogo się trafi, ale jak to jest u tych co sięna
      to zdecydowali??(o ile są tacy).
      • Gość: SanY Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.06, 16:21
        Wiec postaram ci sie odpowiedziec.

        1. Stawka 5.05? Ja mialem akurat 7.05L. Poszlo w dol? Ehh przykre.
        2. Czy mozna odlozyc? Owszem. Tylko wysokim kosztem. Musisz robic duzo
        nadgodzin, do tego najlepiej zywic sie produktami typu Tesco Value (czyli
        tanimi) lub kupowac w Netto (jeszcze taniej) lub LIDL(odradzam, soki i napoje
        tak, jedzenie nie). Zyjac w ten sposob jestes w stanie odlozyc przy stawce
        7.05L jakies 200-300F na miesiac. Nie sluchaj ze wiecej bo bzdury ludzie gadaja.
        3. Umowa na 2 lata? pierwsze slysze. To jest umowne ustalenie. Umowa
        podpisywana w UK jest na czas nieokreslony!!! Ale chca zeby ludzie zostawali
        rok lub 2 lata, jednak umowe masz na nieokreslony.
        4. Mieszkanie od TESCO. Zalezy jak trafisz. Ja mialem wypasiony dom z full
        wypasem ledwo co wybudowany. Warunki bardzo dobre. Ale ta cena...280F na osobe
        co daje 1180 F na 4 osoby w domku. Za to masz HACIENDE (Midlands) z 2 garazami.-
        -> na jakies 8 osob :)Odradzam bo pozniej z CRM sa kwiatki. Ja nie odzyskalem
        KAUCJI.

        Ps. NIe bierz mieszkania z Tesco. Znajdz sam. Do tego nic nie podpisuj z
        okreslonym terminem!!! Bo beda robili problemy przy przeniesieniu.

        Powodzenia
        • Gość: anonim Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 23.06.06, 23:22
          wy naprawde macie problemy w tesco? ja w takim razie trafilam super mieszkalam
          przez 8 m-cy w mieszkaniu tesco ful wypas 360! za m-c na osobe i wcale tego nie
          odczuwalam |(no tak ale ja nie odkladam i nie skrobie kasy) crm po
          wyprowadzeniu sie zwrocil mi 170 funtow kaucji i ostatnio sie dowiedzialam ze
          mamy podwyzszke pracuje ponad rok
      • Gość: teskowiczka Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 23.06.06, 17:20
        Od 2 lipca podstawowowa, poczatkowa stawka dla GA w wieku powyzej 18 lat bedzie
        6,017 - obecnie 5,839, do tego dochodzi premia za prace w nocy i dodatek
        lokalizacyjny. Po przepracowanym pol roku takze dostaniesz podwyzke - nie jest
        duza ale zawsze cos. Dlaczego Krakow ciagle powtarza ze jest 5,05 nie mam
        pojecia. Jesli chodzi o kase to wydaje mi sie ze naprawde trudno jest znalezc
        cos legalnego i lepiej platnego.
        • Gość: anonim Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 23.06.06, 23:25
          popieram teskowiczka tym bardziej ze mamy wszystkie swiadczenia socjalne
          przysluguje nam urlop a w Polsce ciezko o urlop w prywatnej firmie i jeszcze
          jedna sprawa dotyczaca kasy co rzasdko zdarza sie w Polsce (nie podciagam tu
          panstwowych firmych, budzetowek) kasa wyplacana jest po rownych 4 tygodniach
          np. jak w piatek wyplata przysluguje to w nocy z czwartku na pitaek oo.o5
          mozesz wyplacic gotowke
          • Gość: paulinka194 Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.06, 10:00
            a chciałam sie zapytać ile płaca za godzine netto?
            • Gość: gosc Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: 81.219.87.* 24.06.06, 17:52
              kto pyta nie błądzi ale nie zaszkodzi samemu poszukac na tym forum, pójście na
              taką łatwiznę świadczy o braku chęci do pracy
              • Gość: tosemja Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: 193.29.207.* 25.06.06, 12:29
                Pisałem już o sobie w tym topicu i chciałbym podzielić się z wami pewnym
                spostrzeżeniem. A mianowicie faktem, że jest to najbardziej obiektywny ze
                wszystkich jakie czytałem na tym forum.
        • Gość: 1spag Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.dsl.pipex.com 26.06.06, 04:23
          teskowiczka skad wzielas stawke 5,839?? tak jest u ciebie? bo u mnie jest chyba
          5,55 +dodatki, i tak mnie zastanawia ta podwyzka po pol roku, jedynie ja
          dostalem z mojego rzutu, troche ponad 1 gbp tygodniowo, a slyszalem ze jest lub
          mialoby byc ok 30p/h, chyba ze w naszym przypadku zwlekaja zeby objac nas ta
          6,017,ale byloby to nie fair bo inni po roku pracy maja 5,9, no i nie wiem czy
          ta informacja byla do wszystkich sklepow jednakowa, czy drukowali na miejscu,
          dodatek za prace w nocy ma skoczyc z 1,46 do 1,50 a po 6 mcach do 1,81 i ze niby
          teraz jest 1,76 (a jakos tego nie widze na payslipie) a dla uzupelnienia Night
          premium 1 z 1,18 do 1,22 jesli ktos przegapil w pracy :)) przynajmniej ja tak
          mam. Co do stawki 5.05 to chyba sadze ze moze byc przeklamanie bo tyle wynosi
          stawka minimalna w UK (mniej pracodawca nie moze dac osobie pow 18 roku zycia)
          od Tesco pierwsza oferte gdy min. bylo 4,85 dostalem na 5.003, a druga gdy min
          skoczylo do 5.05 na zdaje sie 5,28, a w rzeczywistosic jest 5,55, hmm chyba ze
          od razu dostalismy wiecej i po pol roku nam nie dali, bo poprzedniej grupie dali
          ,ale twierdza ze omylkowo i im odebrali (troche maja balaganu)
          • Gość: teskowiczka Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 26.06.06, 15:32
            stawke wzielam z payslipu a podwyzke z papierow jakie nam dawali. Papiery sa dla
            wszystkich pracownikow Tesco, wszyscy powinnismy byc tak samo oplacani -
            pracujaacy w tej samej kategorii zawodowej i majacy taki sam staz pracy. Ja
            jeszcze nie dotarlam do polrocznej podwyzki ale osoby ktore ja u nas w sklepie
            dostaly mialy ja przyznana niejako automatycznie po przepracowanych 184 dniach -
            nocach ;D. Ponad 6 brutto maja u nas osoby pracujace tu niecaly rok.
            • Gość: 1spag Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.dsl.pipex.com 27.06.06, 10:19
              teskowiczka mozesz do mnie wyslac swoj nr GG na adres 1spag@gazeta.pl? mam pare
              pytan, a na forum nie chce poruszac
            • ewap240 Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? 24.07.06, 18:58
              a propos wynagrodzenia... smieszna sprawa niebywale. mianowicie osoby, które
              pracowały wraz ze mną w tesco, tylko że zatrudnione"z ulicy"(również Polacy,
              więc sprawa rasizmu odpada:)) zarabiały miesiecznie srednio 300 funtów wiecej
              od tych, którzy zostali zatrudnieni przez agencje w krakowie. (rachunek juz po
              odliczeniu kosztów zakwaterowania oczywiscie!)
    • Gość: Happytobeback Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.06.06, 22:38
      Czy to praca dla idiotow? Nie, tylko czesto sie zdarza ze z nas takich robia.
      Moje doswiadczenie z Tesco to jeden wielki skandal i nonsens. Zastanowcie sie
      dwa razy zanim wybierzecie hostel. Bo moze byc tak (dotyczy to glownie panow,
      ale panie maja tez podobne doswiadczenia). Zostaniecie stloczeni w obskornym
      hostelu, w osmioosobowej klitce z czterema pietrowymi lozkami. Zadnego stolu,
      krzesla ani wieszaka. Nie ma za bardzo gdzie postawic bagazu, a co dopiero
      rozpakowac sie. Warunki iscie penitencjarne. na poczatku bedzie scisk, wkrotce
      balagan gdzie nie bedzisz mogl znalezc swojego buta czy skarpetki i szybko
      pojawi sie brod i smrod. Do pracy 2 godz. z pracy 2 godziny = 4. W niedziele 5.
      Praca - jak juz jeden z rozmowcow wspomnial - w ostrym tempie. Po pracy zero
      wypoczynku, bo np. remontuja hostel inni chalasuja, pija, trzaskaja drzwiami.
      Temperatura w pokoju 35 stopni. W pokoju kilku alkoholikow i pedal szukajacy
      wrazen. Papierosy palone jeden za drugim, mimo ze jest rygorystyczny zakaz. Ale
      naszych rodakow to nie dotyczy. W wolnym czasie powinniscie szukac mieszkania,
      ale kiedy i jak? Policzie godziny - 9 w pracy, 4 dojazdy, 8 wypoczynek (lub
      raczej nieudana proba) po harowie. Po niecalym tygodniu - objawy wyczerpania. A
      co z mieszkaniem? - agencje na poczatek nie beda chcialy z wami rozmawiac. A
      nie wszedzie jest jak na Jackowie w Chicago. No i nie kazdy ma kolege lub
      kuzynke w tym miescie i nie wszedzie jest polski kosciol gdzie sa ogloszenia.
      Internet w hostelu nie dziala bo sie zawiesil. Prywatnych ogloszen jak na
      lekarstwo. Zatem opcje szybko sie zawezaja. Smutny widok dla panow i pan, ktore
      ta opcje wybraly. Uwazam ze hostel w takim wydaniu to jest recepta na
      niepowodzenie. Dlatego rekrutacja bedzie caly cas trwala bo ludzie po prostu
      beda rezygnowac i wracac. I tak tez sie dzieje.

      Pozdrawiam i good luck.
    • ewap240 Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? 24.07.06, 18:50
      Pracowałam w tesco przez rok. Wróciłam do Polski ponieważ miałam poważne
      problemy ze zdrowiem, których nabawiłam sie oczywiście nie gdzie indziej jak w
      Tesco. Praca była dla mnie i moich znajomych tyranią a nie pracą. Wyjechaliśmy
      tam 6 osobową grupą, a zostało nas tam 2. Ludzie, z którymi pracowałam to banda
      dziwaków, choć niektórzy byli całkiem sympatyczni. Nie można powiedzieć tego
      jednak o kadrze zarządzającej KOSZMAR!! Spotykały nas tam same przykrości i
      oszustwa. Poczynajac od agencji CRM na tesco koncząc. Do dzis dzien zadne z nas
      nie dostało zwrotu kaucji, z jakis nieznanych nikomu przyczyn. Nie wspominajac
      już o zapłacie za nadgodziny.
      W odpowiedzi na zapytanie, jacy ludzie decydują sie na wyjazd do tesco
      odpowiadam, że rózni. W mojej grupie wszyscy posiadalismy wykształcenie wyższe,
      w róznych kierunkach. Niestety realia panujące w naszym kraju zmusiły nas do
      wyjazdu. Kazde z nas tesco traktowało tylko jako przejsciowe miejsce pracy, bo
      prawde mówiąc to nie jest miejsce gdzie normalny człowiek chciałby pracować
      przez całe życie. Niektórym z nas udało się zmienić pracę i pozostać w Anglii.
      Ci którzy wrócili znaleźli pracę tu w Polsce, gdyż znajomość języka w bardzo
      dobrym stopniu okazała sie niezmiernie pomocna.

      To tyle co chciałabym przekazać tym, którzy łudzą sie,że w tesco odnajdą
      miejsce dla siebie. choć niewątpie, że są i tacy, którzy się ze mna nie zgodzą.
      Pozdrawiam wszystkich
      • gleiwitz1939 Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? 25.07.06, 01:29
        No i co my najlepszego zrobiliśmy?Kiedy przyjechaliśmy jako pierwsi w ramach programu staraliśmy się pracować jak najlepiej.Wszystkie oczy zwrócone były na nas.Wiedzieliśmy że w jakiś sposób od naszych starań zależy dalszy los programu.I co,teraz czytając niektóre posty mam wrażenie że wyrządziliśmy niektórym niejako krzywdę.Dodam że z 20 osób które przyjechały w lutym i marcu ub.roku 18 w dalszym ciągu pracuje.Wiele zależy od tego gdzie się trafi.Ale najwięcej od nas samych i o tym nie powinniśmy zapominać obrzucając błotem wiadomą firmę.
      • Gość: gość Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.06, 23:42
        witam
        widze, ze wypowiada sie sporo osób, które pracują bądź pracowały w tesco
        interesuje mnie jezyk, w jakim czasie nauczyliście sie angielskiego w stopniu pozwalającym na swobodną komunikację z anglikami (pozwalającą szukać innej pracy np. w angielskim biurze pośrednictwa)?
        dodam, że chodzi mi o osoby mające jedynie szkolną bazę

        pozatym mam jeszcze pytanie odnośnie szczegółów tj. kwestja konta bankowego ubezpieszenia itp. czy zajmuje sie tym agencja z krakowa czy samemu trzeba sie o to zatroszczyć?
        • Gość: 1spag Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.stb.ubr09.croy.blueyonder.co.uk 26.07.06, 18:54
          Glupio to zabrzmi ale:
          Wszsytko masz podane na tacy, w rzeczywistosci no 90% tego co trzeba zalatwic po
          przyjezdzie do UK, z powaznych rzeczy to NIN bo z tym bywa roznie, zwrot podatku
          i wlasciwy kod podatkowy. ale konto masz, HOME OFFICE (WRS) masz,Prace masz
          LEGALNA, nadgodziny PLATNE (PLACONE choc wielu mnie zabije za to i pewnie kolege
          glewitza1939 tez), co do angielskiego to ja moze jestem bardziej "osluchany" i
          lapie wiekszosc slow w zdaniu, wiadomo że jezyk to nie tylko slowa ale akcent,
          wymowa etc.

          p.s.pewna osoba ktora okolo miesiaca temu sie udzielala to pewnie znajdzie
          kolejny argument na potwiersdzenie,że pewnie "ja stukam z krakowa i jestem
          kobieta :)))) i sieje propagande na rzecz wiadomej firmy bo pewnie jestem po to
          zeby sledzic watki i robic dobry PR" ;))))
          • Gość: arrow84 Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.master.pl 26.07.06, 21:43
            witam wszystkich!

            Poczytalem troszke forum i jak widze jedni z pracy w tesco sa zadowoleni, jedni
            nie narzekaja, a inni gardza. Ja mam tam sie wybrac. w poniedzialek jade na
            spotkanie. Chcialbym sie dowiedziec od tych zadowolonych i tych
            nienarzekajacych w jakim miescie sa ? A jesli ktos sie orientuje, to moze by
            napisal czarna i biala liste miejscowosci. dzieki.

            P.S. Warto jechac ??:P
            • Gość: piotr Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.ipt.aol.com 24.08.06, 18:57
              My pracujemy w worcester (west midlands) od 4 m-cy. W mieście są dwa sklepy, my
              pracujemy w tym lepszym. W sklepie oprócz naszej czwórki pracują sami anglicy,
              jedynie kucharka jest niemką. Praca jest średnio ciężka, jak ktoś się nie wyrobi
              to nie ma aż takiego problemu. Ja pracuję na produce (jeden z cięższych działów
              ale bez przesady). Co do kasy to nie jest tak źle, płacą dodatki za niedzielę
              (150%) i święta (200%), nie ma problemów z wypłatą za nadgodziny i pensja zawsze
              przychodzi na czas. Ogólnie ludzie są w porządku, managerzy w miarę ok (jedni
              lepsi inni gorsi) - zawsze z nieśmiertelnym "Are you all right". Nasz sklep jest
              otwarty do 24 więc przynajmniej klienci się nie kręcą w nocy i załączają jakąś
              muzę. My z żoną pracując w tesco i wynajmująć mieszkanie tylko we dwójkę (ok 600
              miesięcznie) i nie oszczędzając odkładamy po 700-800 co 4 tygodnie. Jak ktoś
              jedzie na tesco value lub reduced może zaoszczędzić jeszcze więcej (tylko czy to
              ma sens). Generalnie jesteśmy zadowoleni, trafiliśmy dobrze - ale po pewnym
              czasie po podszkoleniu angielskiego rozejrzymy się za czymś innym. Pozdrawiam i
              życzę powodzenia wszystkim co się zdecydują na wyjazd.
    • martini380 Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? 24.08.06, 18:08
      witam! Wyjechalam do Tesc w maju 2005 w okolice Cambridge. Powod prosty;
      skonczone studia, brak perspektyw, chec podrozowania i nauki jezyka. Pracuje w
      Tesco prawie poltora roku. Po kilku miesiacach pracy przeszlam na zmiane
      dzienna, pracuje w dziale zamowien internetowych oraz na kasach. Trafilam na
      bardzo milych ludzi, chociaz poczatkowo bylo bardzo ciezko a nocna zmiana z
      pewnoscia nie jest dla mnie. Tesco dalo mi mozliwosc zdobycia jakiegos
      doswiadczenia, praca z Anglikami to dluga droga. Teraz szukam pracy w zupelnie
      innym miejscu poniewaz odczuwam regres. Od wrzesnia zaczynam kursy angielskiego
      na uniwersytecie. nie moge powiedziec ze jest to praca marzen zwlaszcza dla
      osoby po studiach ale daje stabilizacje i otwiera droge do realizacji innych
      marzen. Trzeba tylko byc wytrwalym, pokornym i pamietac ze jest sie w obcym
      kraju. Pozdrawiam i zycze powodzenia
      • kinita Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? 23.10.06, 12:54
        Baaardzo dobry wątek:)
        Za parę dni lecę do Tesco i bynajmniej nie czuje sie idiotką. Zdaję sobie
        sprawę, że nie będzie łatwo, ale Polska w tej chwili nie ma mi nic do
        zaoferowania poza przejsciowa, średnio płatna pracą, bez żadnej pewności, że po
        kilku latach pracy bedzie mnie stać na samochód, mieszkanie... Nie nastawiam sie
        na nie wiadomo jakie zarobki, będę się cieszyć, jeżeli po opłaceniu mieszkania,
        jedzenia, drobnych przyjemności i normalnego życia będę mogła coś jeszcze odłożyc.
        Ale póki co nic nie wskazuje na to, żebym miała wracać...
        Przede wszystkim chcę nauczyć się języka, zwiedzić świat, nawiązać nowe
        znajomości, i w przyszłości znależć lepszą, dającą satysfakcję pracę.
        Mam nadzieję, że będzie dobrze:)
    • Gość: Pawel AngSzko. Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 24.10.06, 12:19
      Pracuje w Tesco od półtora roku i nie uwazam za praca w Tesco jest dla idiotow
      bac ludzi nie majacych co ze soba zrobic a juz na pewno nie leniwych bo w Tesco
      trzeba pracowac i to ciezko. Ciezka praca w Tesco jak sadze jest głównym
      problemem "studencików" któży przyjeżdzaja do Angli i po tygodniu popadaja w
      frustracje, cierpia niemiłosiernie, bo przeciez oni mieli pracowac w
      biurze.(oczywiscie nie wszyscy). Anglicy czy Szkoci przynajmniej ci których ja
      poznałem bynajmniej nie maja z tym problemu pracuja ciezko i dokładnie czasami
      trudno jest im sprostac(oczywiscie nie wszyscy).Co wiecej robia to od 10 15 20 a
      nawet 27 lat czyli da sie. Problem z Tesco polega na tym ze ludzie oczekuja
      czego innego niz zastaja na miejscu Tesco to nie kolonie, jest pracodawca ktory
      wymaga i patrzy jak tu nas wykorzystac jeszcze bardziej jak zwiekszyc zyski,
      taka jest bowiem rola firmy.Od naszego rosadku i silnej woli zalezec bedzie czy
      staniesz sie pełnowartosciowym pracownikiem Tesco z ktorym licza sie
      menadzerowie czy "polaczkiem" do wykorzystania.UNIKAC JAK OGNIA FIRMY C.R.M.
      • Gość: mały Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.06, 07:56
        Potwiedzam że sama praca w Tesco jest nienajgorsza.Jak ktoś wcześniej napisał
        wystarczą dwie ręce i chęć do pracy.Angole w pracy w porządku,normalni
        ludzie.Praca trochę ogłupiająca,monotonna ale stabilna,nie ma obawy że jutro
        jest się bez pracy.Na pewno lepsza od pracy przez jakąkolwiek agencję.Godziny
        pracy są bardzo starannie pilnowane,koniec zmiany i do domu.Owerki są możliwe,
        ale nie zawsze, w miarę potrzeb firmy.Mnie osobiście nieodpowiadała firma Tesco
        z powodów "organizacyjnych".Nie podali wszystkich informacji na temat pracy
        np.trafiłem na halę gdzie było +1 stopień.Da się przeżyć ale o takich rzeczach
        chyba powinno się powiedzieć w trakcie rekrutacji.Agencja CRM zdziera
        niemiłosiernie za wynajem mieszkań, w moim przypadku płaciłem ten haracz przez
        cały rok ,bez możliwości wycofania się.Tak była skonstruowana umowa.Prócz tego
        okazało się że w kwocie czyszu jest zakup mebli do naszego domku.Też zapomniano
        tego powiedzieć.Ale...Po załatwieniu wszystkich kwitów jak NIN,Home Office itp.
        można poszukać innej pracy. A co do kasy to są spore dodatki od Najjaśniejszej
        Elżbiety 2.Naprawdę spore.
    • Gość: max kasy Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: 81.144.199.* 30.10.06, 12:31
      wybralem ta oferte po glebokiej analizie rynku no i swoich mozliwosci, nie mam
      wyzszego wiec to dla mnie super oferta; pracujac na ncki mam 7,5 brutto za
      godzine pracy wiec to bardzo duzo, plus nadgodziny; pracujac w tesco mam setki
      benefitow a najlepsza jest mozliwosc zakupienia akcji spolki za max 110 funtow
      miesiecznie potracane z kwoty BRUTTO !!! po 5 latach mozna akcje sprzedac,
      unika sie placenia podatku i ubezpieczenia czyli kase masz na czysto !!! dodam
      tez fakt ze cena akcji po 5 latach rosnie srednio o 30-60 procent, mozna to
      sprawdzic w necie; czyli reasumujác pracujac w tesco jakies 6 lat wracam do
      polski z kwotá okolo 500 000 zl oczywiscie inwestujác rownolegle w inne akcje i
      fundusze inwesycyjne :))
      • Gość: 1spag Re: Praca w Tesco=praca dla idiotów??? IP: *.cable.ubr09.croy.blueyonder.co.uk 30.10.06, 12:57
        tylko nie zapomnij ze po 5 latach bez podatku mozesz sprzedac akcje te kupione 5
        lat temu, co do idei nie mam zastrzezen to tylko gwoli informacji :))
        sam sie zastawiam nad drobna kwota na razie w SAYE sa inne wydatki teraz :((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka