Dodaj do ulubionych

Niszczenie młodych w Polsce.

IP: *.itelekom.pl 31.07.06, 11:38
Główne powody wyniszczenia młodych wyksztalconychludzi w Polsce.

1. Zmuszanie do samozatrudnienia.
2. Praca na umowę o dzieło-bez świadzceń.
3. Brak bezpieczeństwa-brak ubezpieczeń zdrowotnych i wypadkowych w pracy.
4. Wieloletni brak zdolności kredytowej.
5. A potem brak środków na kredyt mieszkaniony.
6. Skandalicznie wysokie czynsze mieszkaniowe.( mieszkanie w Krakowie
kosztuje wraz z mediami więcej niż przecietna płaca absolwenta)
7. Organiczone możliości awansu-uklady.
8. Przełożeni gorzej wykształceni i na niższym poziomie etycznym.
9. Skrajnie niebezpieczna ksenofobiczna atmosfera polityczna i spoleczna.
Obserwuj wątek
    • Gość: hm.. Re: Niszczenie młodych w Polsce. IP: 217.33.252.* 31.07.06, 11:56
      No to swietnie, ale pomyliles fora to jest o Pracy w Uk i Irlandii, a nie
      mlodych w PL.
      • Gość: dziewczyna Re: dlatego to juz prawdziwy exodus IP: *.bulldogdsl.com 02.08.06, 23:25
        www.anglia.miecio.pl/ponad-studentow-chce-wyjechac-granice,1154509937,14.html
    • xiv Re: Niszczenie młodych w Polsce. 31.07.06, 11:58

      > Główne powody wyniszczenia młodych wyksztalconychludzi w Polsce.

      to jeden z weselszych postów, jakie ostatnio przeczytalem :)

      po przyjezdzie na Wyspy:

      * punkty 1-8 czesto-gesto dalej aktualne
      [pewnie punkt siódmy spotka sie z dyskusja, ale wczoraj uslyszalem o ekipie,
      która zlozyla skarge na dyskryminacje ze wzgledu na narodowosc - nie, nie z
      Tesco, ale moze tam to sie zdarzy, sadzac po wiesciach]

      * punkt 9
      a atmosfere to akurat sam wspóltworzysz
      • Gość: "^" Re: Niszczenie młodych w Polsce. IP: 194.72.105.* 31.07.06, 12:05
        Nie cierpie gdy ktos mowi/pisze "czesto-gesto". Strasznie wiesniacko to brzmi.
        • xiv Re: Niszczenie młodych w Polsce. 31.07.06, 12:19

          trudno - zabrzmialem wiesniacko...
          • Gość: "^" Re: Niszczenie młodych w Polsce. IP: 194.72.105.* 31.07.06, 12:36
            Nie przejmuj sie. Kazdemu sie moze zdarzyc. :o)
    • Gość: magda Re: Niszczenie młodych w Polsce. IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 31.07.06, 14:18
      niestety - ten kraj jest chory
      • xiv Re: Niszczenie młodych w Polsce. 31.07.06, 14:21

        > niestety - ten kraj jest chory

        piszesz o Wielkiej Brytanii, Irlandii czy Wyspie Man?
    • qvintesencja Zawiedziony masz depresje? 31.07.06, 14:43
      Gość portalu: Zawiedziony napisał(a):

      > Główne powody wyniszczenia młodych wyksztalconychludzi w Polsce.
      > 1. Zmuszanie do samozatrudnienia.
      > 2. Praca na umowę o dzieło-bez świadzceń.

      Normalne dzialanie rynku, jesli sa chetni na takie uklady to kazdy pracodawca
      z nich skorzysta bo sa bardzo wygodne i sie oplacaja.

      > 3. Brak bezpieczeństwa-brak ubezpieczeń zdrowotnych i wypadkowych w pracy.

      W takich miejscach nie ma przymusu pracowac.

      > 4. Wieloletni brak zdolności kredytowej.
      > 5. A potem brak środków na kredyt mieszkaniony.

      Zalezy od roboty jaka sie robi.


      > 6. Skandalicznie wysokie czynsze mieszkaniowe.( mieszkanie w Krakowie
      > kosztuje wraz z mediami więcej niż przecietna płaca absolwenta)

      Ale co i gdzie ten absolwent robi? Na przyklad absolwenci w Krakowie robiacy
      u Motoroli nie narzekaja. A to ze magister-biurwy narzekaja ze malo placa za
      przerzucanie papierow na panstwowym to dobrze.

      > 7. Organiczone możliości awansu-uklady.

      Mowisz o awansach w biurokracji?

      > 8. Przełożeni gorzej wykształceni i na niższym poziomie etycznym.

      Zaloz swoje i trzymaj wysoki poziom.

      > 9. Skrajnie niebezpieczna ksenofobiczna atmosfera polityczna i spoleczna.

      Chyba powinnes pojsc na badanie.
      • Gość: wowa Re: gliniak to idiota z SB IP: *.102-131-66.mc.videotron.ca 01.08.06, 00:31
        typowy gliniacki odzew
        jak siem nie zgadzacie znaczy musita do psychiatry
        tak trzymac tow.
        im wiecej sie w swiecie zmienia wy stoicie murem w miejscu 50 lat za murzynami
        • Gość: schlimazel haha, moj nauczyciel od j. angielskiego w liceum IP: *.dyn.optonline.net 01.08.06, 01:09
          w Szczecinie, zawsze mawial "Ten kraj jest 20 lat, nie 100 lat za murzynami, a
          bylo to w 93r" wystarczy wyjsc na ulice i mozna sie poczuc jak w jeb...
          Bangladeszu. Zamiast czarnych sa biali murzyni reszty chyba nie musze dopisywac.

          a na studiach, byla taka jedna zydowka od literatury angielskiej, ktore mawiala
          za Arabowie maja defekt mozgu ile razy byl atak samobojczy w Izraealu lol.
      • profes79 Re: Zawiedziony masz depresje? 01.08.06, 02:45
        "Normalne dzialanie rynku, jesli sa chetni na takie uklady to kazdy pracodawca
        z nich skorzysta bo sa bardzo wygodne i sie oplacaja."

        Czyli zwolenniczka "dzikiego kapitalizmu?" To juz wiemy z innych postow.

        "W takich miejscach nie ma przymusu pracowac"

        W ogole nie bede komentowal, bo rece opadaja.

        "4. Wieloletni brak zdolności kredytowej.
        5. A potem brak środków na kredyt mieszkaniony.
        Zalezy od roboty jaka sie robi."

        Zeby dostac kredyt w jakiejs rozsadnej wysokosci trzeba zarabiac na poziomie
        sredniej krajowej i to w dodatku najlepiej na czas nieokreslony - i nie mowie
        tu tylko o bankach i ich procedurach, ale o zwyklym odruchu samozachowawczym
        ktory powstrzymuje zdrowo myslacego czlowieka przed braniem kredytow w
        niepewnej sytuacji materialnej.

        "Ale co i gdzie ten absolwent robi? Na przyklad absolwenci w Krakowie robiacy
        u Motoroli nie narzekaja. A to ze magister-biurwy narzekaja ze malo placa za
        przerzucanie papierow na panstwowym to dobrze."

        Ile jest miejsc pracy w Motoroli?

        "Mowisz o awansach w biurokracji?"
        Owszem - biurokracja to tez praca. Ale problem dotyczy rowniez wiekszych
        korporacji.

        "Przełożeni gorzej wykształceni i na niższym poziomie etycznym"
        Tez problem glownie urzedow ( i wiekszych korporacji). Chociaz i w mniejszych
        firmach sie to zdarza.

        "Skrajnie niebezpieczna ksenofobiczna atmosfera polityczna i spoleczna"
        Zgadza sie. I z kazdym dniem robi sie coraz gorzej.
        • qvintesencja Kasa za nic czyli populizm w akcji 01.08.06, 08:26
          profes79 napisał:

          > "Normalne dzialanie rynku, jesli sa chetni na takie uklady to kazdy pracodawca
          > z nich skorzysta bo sa bardzo wygodne i sie oplacaja."
          > Czyli zwolenniczka "dzikiego kapitalizmu?" To juz wiemy z innych postow.

          Jako zwolennik pisiarow oczywiscie nazywasz normalna ekonomie rynkowa "dzikim
          kapitalizmem".

          O cenie pracy decyduje rynek, niestety inaczej sie nie da.

          > "W takich miejscach nie ma przymusu pracowac"
          > W ogole nie bede komentowal, bo rece opadaja.

          Widac ze ci brakuje argumentow. Jezeli praca jest niezgodna z
          prawem to pracownik mialby w niej pracowac?

          > "4. Wieloletni brak zdolności kredytowej.
          > 5. A potem brak środków na kredyt mieszkaniony.
          > Zalezy od roboty jaka sie robi."
          > Zeby dostac kredyt w jakiejs rozsadnej wysokosci trzeba zarabiac na poziomie
          > sredniej krajowej i to w dodatku najlepiej na czas nieokreslony - i nie mowie
          > tu tylko o bankach i ich procedurach, ale o zwyklym odruchu samozachowawczym
          > ktory powstrzymuje zdrowo myslacego czlowieka przed braniem kredytow w
          > niepewnej sytuacji materialnej.

          A jak ma byc? Kredyty dla kazdego niezaleznie od mozliwosci splacania?

          > "Ale co i gdzie ten absolwent robi? Na przyklad absolwenci w Krakowie robiacy
          > u Motoroli nie narzekaja. A to ze magister-biurwy narzekaja ze malo placa za
          > przerzucanie papierow na panstwowym to dobrze."
          > Ile jest miejsc pracy w Motoroli?

          Moto to tylko przyklad. Jezeli ktos ma umiejetnosci na ktore jest zbyt zarobi
          dobrze. Jezeli umie przerzucac papiery lub zbijac palety nie zarobi dobrze
          bo na rynku pracy w Polsce jest w tym sektorze za duza konkurencja. Wtedy ma
          jeszcze wyjscie zeby dzialac na rynku europejskim.

          > "Mowisz o awansach w biurokracji?"
          > Owszem - biurokracja to tez praca. Ale problem dotyczy rowniez wiekszych
          > korporacji.

          Zaraz powiesz wzorem populistow ze tak jest wszedzie.


          > "Przełożeni gorzej wykształceni i na niższym poziomie etycznym"
          > Tez problem glownie urzedow ( i wiekszych korporacji). Chociaz i w mniejszych
          > firmach sie to zdarza.

          Wszystko sie zdarza. Jak ktos chce to zrobi zeby mu sie nie zdarzalo.
          Ale najlepiej nic nie robic tylko biadolic i uzalac sie nad swoim losem.

          > "Skrajnie niebezpieczna ksenofobiczna atmosfera polityczna i spoleczna"
          > Zgadza sie. I z kazdym dniem robi sie coraz gorzej.

          A wiesz co znaczy wyraz "ksenofobia"?
          • profes79 Re: Kasa za nic czyli populizm w akcji 01.08.06, 19:59
            Jako zwolennik pisiarow oczywiscie nazywasz normalna ekonomie rynkowa "dzikim
            kapitalizmem".

            Nie wiem czy tego "zwolennika pisiarow" potraktowac jako komplement czy
            obelge :)

            "Widac ze ci brakuje argumentow. Jezeli praca jest niezgodna z
            prawem to pracownik mialby w niej pracowac?"
            Braklo mi argumentow, bo twoj komentarz jako zywo przypominal odpowiedzi sporej
            ilosci pracodawcow na zazalenia dotyczace pracy/placy - nie podoba sie to sp...
            jest 10 na twoje miejsce. Tylko teraz nagle okazalo sie ze i ten ze stanowiska
            dal noge i z tych dziesieciu w kolejce zrobil sie jeden - gora dwoch.

            "A jak ma byc? Kredyty dla kazdego niezaleznie od mozliwosci splacania?"
            Odwracasz kota ogonem. Chodzi mi o to, ze wynagrodzenie i warunki pracy powinny
            pozwalac na zaciagniecie niewielkiego kredytu konsumpcyjnego (bodajze na
            kupienie pralki na raty a wierz mi wielu ludzi ma z tym problem.)

            "Moto to tylko przyklad. Jezeli ktos ma umiejetnosci na ktore jest zbyt zarobi
            dobrze. Jezeli umie przerzucac papiery lub zbijac palety nie zarobi dobrze
            bo na rynku pracy w Polsce jest w tym sektorze za duza konkurencja. Wtedy ma
            jeszcze wyjscie zeby dzialac na rynku europejskim."

            "Zaraz powiesz wzorem populistow ze tak jest wszedzie."
            Drugi komplement? :) Nie, nie jest tak wszedzie. Ale jest tak w zdecydowanej
            wiekszosci urzedow i duzych przedsiebiorstw. Jak idziesz do Phillipsa pracowac
            w rachunkowosci to albo sie stamtad wyrwiesz albo do smierci bedziesz robic za
            1200 bez szansy awansu.

            "Wszystko sie zdarza. Jak ktos chce to zrobi zeby mu sie nie zdarzalo.
            Ale najlepiej nic nie robic tylko biadolic i uzalac sie nad swoim losem."

            Wierz mi, nie zawsze mozna "cos" zrobic.


            A co jesli ma umiejetnosci na dobrym poziomie na ktore nie ma popytu ze wzgledu
            na brak rozwinietej infrastruktury gospodarczej?




            A wiesz co znaczy wyraz "ksenofobia"?
            Ksenofobia (gr. ksenós - obcy, phóbos - strach) - fobiczny lęk, niechęć,
            strach, wrogość w stosunku do obcych lub innych. Ksenofobia może być przyczyną
            agresji np. przeciwko innowiercom, homoseksualistom, obcokrajowcom i
            wszystkiemu, co z nimi związane. Dawniej ksenofobia była niechęcią do tradycji
            czy kultury innych narodów. W Polsce kojarzona często jest z organizacjami
            skrajnie prawicowymi.
            • qvintesencja Re: Kasa za nic czyli populizm w akcji 02.08.06, 19:49
              profes79 napisał:

              > Braklo mi argumentow, bo twoj komentarz jako zywo przypominal odpowiedzi
              sporej
              > ilosci pracodawcow na zazalenia dotyczace pracy/placy - nie podoba sie to
              sp...
              > jest 10 na twoje miejsce. Tylko teraz nagle okazalo sie ze i ten ze
              stanowiska
              > dal noge i z tych dziesieciu w kolejce zrobil sie jeden - gora dwoch.

              To sa wlasnie pozytywne efekty dzialania otwartego rynku. I bedzie ich coraz
              wiecej az w koncu pracodawcy beda usmiechnieci i zatroskani o pracownikow

              > "A jak ma byc? Kredyty dla kazdego niezaleznie od mozliwosci splacania?"
              > Odwracasz kota ogonem. Chodzi mi o to, ze wynagrodzenie i warunki pracy
              powinny
              > pozwalac na zaciagniecie niewielkiego kredytu konsumpcyjnego (bodajze na
              > kupienie pralki na raty a wierz mi wielu ludzi ma z tym problem.)

              Tak, tylko ze wynagrodzen nie da sie zadekretowac bo zaleza one od lokalnego
              rynku i ekonomii. W Polsce rynek pracy byl zepsuty przez nadmiar pracownikow.
              Nie znaczy to ze jak nadmiar sie skonczy to place natychmiast skocza 5 razy.
              Bo place zaleza tez od tego co sie robi i sprzedaje. Jak gdzies zbijaja
              drewniane palety to rzecz jasna nie moga miec lepszej kasy od tych co robia
              mercedesy.

              > Drugi komplement? :) Nie, nie jest tak wszedzie. Ale jest tak w zdecydowanej
              > wiekszosci urzedow i duzych przedsiebiorstw. Jak idziesz do Phillipsa
              pracowac
              > w rachunkowosci to albo sie stamtad wyrwiesz albo do smierci bedziesz robic
              za
              > 1200 bez szansy awansu.

              No jasne, jest pelno takich prac. Philips placi 1200 zeta bo za tyle znajdzie
              ludzi. Jak ci ludzie nie maja ochoty tkwic tam to moga skoczyc na cos lepszego.
              Ale samo nie przyjdzie.

              > A co jesli ma umiejetnosci na dobrym poziomie na ktore nie ma popytu ze
              wzgledu
              > na brak rozwinietej infrastruktury gospodarczej?

              Masz na mysli cos takiego ze ktos umie robic rakiety kosmiczne a w Polsce
              nie ma NASA? Wtedy nie ma innego wyjscia niz szukanie roboty na innych
              rynkach. Nie wszedzie robi sie wszystko bo i po co?

              A jezeli ktos chce dzialac na krajowym rynku to musi sie dostosowac do
              popytu jaki jest.

              > A wiesz co znaczy wyraz "ksenofobia"?
              > Ksenofobia (gr. ksenós - obcy, phóbos - strach) - fobiczny lęk, niechęć,
              > strach, wrogość w stosunku do obcych lub innych. Ksenofobia może być
              przyczyną
              > agresji np. przeciwko innowiercom, homoseksualistom, obcokrajowcom i
              > wszystkiemu, co z nimi związane. Dawniej ksenofobia była niechęcią do
              tradycji
              > czy kultury innych narodów. W Polsce kojarzona często jest z organizacjami
              > skrajnie prawicowymi.

              Gdzie jest wiec w Polsce jakas niesamowita niechec do obcych?
      • Gość: Tulka Do Qvintesencji!!! IP: *.devs.futuro.pl 01.08.06, 07:03
        Człowieku, Ty jesteś taki mądry że chyba by Ciebie trzeba do rządu wziąć!!!
        Posłuchaj lepiej o czym mówią fachowcy z dziedziny finansów (nie publicznych),
        ekonomii i gospodarki! Nigdy nie było tak źle a jak nie będzie konkretnych
        działań to będzie jeszcze gorzej! Zastanów się co mówisz i popatrz na
        otaczającą rzeczywistość!!!
        Zawiedziony ma rację (polecam artykuł w portalu Gazety o obciążeniu młodych!)
        • qvintesencja Tulka slucha 01.08.06, 08:32
          Gość portalu: Tulka napisał(a):

          > Człowieku, Ty jesteś taki mądry że chyba by Ciebie trzeba do rządu wziąć!!!
          > Posłuchaj lepiej o czym mówią fachowcy z dziedziny finansów (nie
          publicznych),
          > ekonomii i gospodarki! Nigdy nie było tak źle a jak nie będzie konkretnych
          > działań to będzie jeszcze gorzej! Zastanów się co mówisz i popatrz na
          > otaczającą rzeczywistość!!!

          A tak, sluchasz fachowcow z radyja i czytasz fachowcow z naszego to znasz juz
          cala prawde.

          > Zawiedziony ma rację (polecam artykuł w portalu Gazety o obciążeniu młodych!)

          Obciazeni sa mlodzi nie mogacy zaoferowac wykonania pracy na ktora jest dobry
          zbyt. To sa tacy zawiedzeni co uwazaja ze za byle co ktos powinien im placic
          kupe kasy. A najlepiej zeby panstwo oferowalo stale dozywotnie etaty.
          • Gość: Tulka Re: Tulka slucha IP: *.devs.futuro.pl 01.08.06, 09:34
            Qvintesencja a Ty ciągle swoje! Przecież każdy Twój post nie różni się od
            poprzedniego! Ciągle tylko o braku kwalifikacji, nieudolności i tym
            podobnych... Porozmawiaj z lekarzem, inżynierem, informatykiem... Oni tacy
            niedouczeni a jednak wyjeżdżając zarabiają x-krotność tego co w naszym pięknym
            kraju! Niby tak bardzo się znasz a pewnie załapałeś się na fajną posadkę robiąc
            wrażenie swoim wszechstronnym wykształceniem i niezwykłą inteligencją a wokół
            siebie masz tylko dobrze ustawionych młodych, walecznych i niebezpiecznych,
            którzy z otaczającego ich "plebsu" zaśmiewają się po pachy... Zrozum w końcu,
            że żyjąc w tym kraju chce się tu normalnie żyć i pracować a nie szukać
            szczęścia i możliwości przeżycia za granicami. Ciesz się że do tej pory nie
            byłeś do tego zmuszony i błagaj los żebyś nigdy nie musiał!
            A propos: radyja nie słucham a do rodzimych fachowców (nie wszystkich
            oczywiście) mam jako takie zaufanie :-)
            • xiv Re: Tulka slucha 01.08.06, 09:47

              przepraszam, ze sie wtrace, ale cala dyskusja zaczela sie od postu
              "Zawiedzionego", ktoremu IMHO sie wydaje, ze trawa po drugiej strony kanalu jest
              bardziej zielona - nic bardziej mylnego...

              piszesz: "Zrozum w końcu, że żyjąc w tym kraju chce się tu normalnie żyć i
              pracować a nie szukać szczęścia i możliwości przeżycia za granicami. "

              IMHO w kazdym kraju chce sie "normalnie" zyc, tylko, ze to pojecie jest
              szerokie... co do szukania szczescia - to wiele osob wyemigrowalo, bo wlasnie
              _chcialo_ szukac szczescia gdzie indziej; skonczylo studia (albo i nie) i
              postanowilo zobaczyc inne swiaty...

              przy szukaniu szczesciu, taki "Zawiedziony" na przyklad, gdy przyjedzie do UK i
              bedzie probowal zalozyc konto w banku, dodzwonic sie po NINa, znalezc dobrego
              dentyste, to zacisnie zeby i bedzie probowal to przeskoczyc... i moze sie
              zdarzyc, ze bedzie podwójnie zawiedziony...
            • qvintesencja Re: Tulka slucha 01.08.06, 10:11
              Gość portalu: Tulka napisał(a):

              > Qvintesencja a Ty ciągle swoje! Przecież każdy Twój post nie różni się od
              > poprzedniego! Ciągle tylko o braku kwalifikacji, nieudolności i tym
              > podobnych...

              To dlatego ze masy zawiedzionych to wlasnie dotyczy. Niech ci zawiedzeni
              z tego forum powiedza co umieja to pekniesz ze smiechu.

              >Porozmawiaj z lekarzem, inżynierem, informatykiem... Oni tacy
              > niedouczeni a jednak wyjeżdżając zarabiają x-krotność tego co w naszym
              pięknym
              > kraju!

              Przede wszystkim ludzi ktorzy maja dobre umiejetnosci na ktore jest zbyt nie
              wyjezdza wcale tak duzo. No a co do stawek placonych w kraju i zagranica to
              zalezy od sytuacji na rynku pracy. W Polsce cena pracy jest niska bo znajdzie
              sie ludzi taniej a prace jakie sie wykonuje nie da sie drogo sprzedac. Ty
              natomiast myslisz ze za tym ze ludzie malo zarabiaja stoi jakis spisek czarnych
              sil albo ze rzad jest glupi. I to jest glowna pomylka w mysleniu takich ludzi
              jak ty. Cena pracy wynika z takiego samego mechanizmu jak cena kartofli na
              rynku. Kto stoi za cena kartofli?

              >Niby tak bardzo się znasz a pewnie załapałeś się na fajną posadkę robiąc
              > wrażenie swoim wszechstronnym wykształceniem i niezwykłą inteligencją a wokół
              > siebie masz tylko dobrze ustawionych młodych, walecznych i niebezpiecznych,
              > którzy z otaczającego ich "plebsu" zaśmiewają się po pachy... Zrozum w końcu,
              > że żyjąc w tym kraju chce się tu normalnie żyć i pracować a nie szukać
              > szczęścia i możliwości przeżycia za granicami. Ciesz się że do tej pory nie
              > byłeś do tego zmuszony i błagaj los żebyś nigdy nie musiał!

              Jak widac lubisz bajki. W końcu musisz zrozumiec za sa kraje na roznym stopniu
              rozwoju i w roznych ukladach. Nie da sie tu "normalnie" zyc i pracowac dla
              wszystkich jezeli rozumiesz przez to stawki takie jak w krajach najwyzej
              rozwinietych. To jest niemozliwe bo cala ekonomia jest mniej wydajna i bo
              ludzie nie maja umiejetnosci zeby robic prace ktora mozna drogo sprzedac: jak
              nie umieja robic kosmetykow Chanel tylko zbijaja drewniane palety to nie moga
              zarobic duzo kasy, nie? Poza tym w Polsce jest ogromna nadwyzka sily roboczej
              wiec rynek pracy jest zepsuty. Dlatego jest dobry uklad zeby to naprawic
              poprzez mechanizm unijny. To sie naprawi ale zajmie duzo czasu tak jak wczesniej
              zajelo w Irlandii, Portugalii, Hiszpanii czy Grecji.

              Czy ty potrafisz w ogole pojac to ze np. jeszcze 15 lat temu z Irlandii ludzie
              masowo wyjezdzali bo byl nadmiar sily roboczej i niskie place? A potem ekonomia
              sie rozwinela i teraz do Irlandii ludzie masowo przyjezdzaja bo nie ma sily
              roboczej a place sa dobre?

              > A propos: radyja nie słucham a do rodzimych fachowców (nie wszystkich
              > oczywiście) mam jako takie zaufanie :-)

              No ale poglady masz zblizone do radyjowych, skad ci to wlazi?
              • Gość: Zawiedziony Re: Tulka slucha IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.06, 13:26
                Powody wyniszczania młodych, są także powodami ich emigracji, najczęściej
                podawanymi podczas imprez pożegnalnych! I pytanie kluczowe dlaczego niby ci
                niedopasowani do kapitalistycznego rynku, ktorzy w Polsce klepali biedę. W
                Anglii czy Irlandii doskonale sobie radzą?! Są kimś!! Docenia się ich wiedzę,
                umiejętności i pracowitość!
                • xiv Re: Tulka slucha 01.08.06, 13:33

                  > Są kimś!! Docenia się ich wiedzę,
                  > umiejętności i pracowitość!

                  nie ma to jak fanatyk-teoretyk... porozmawiaj z tymi co pracuja w TESCO, w Ocado
                  czy innym magazynie spozywczym... docenia sie tylko pracowitosc... a to i tak
                  na poziomie placy minimalnej
                  • qvintesencja Teraz cie zglanuja 01.08.06, 17:41
                    xiv napisał:

                    > > Są kimś!! Docenia się ich wiedzę, umiejętności i pracowitość!
                    > nie ma to jak fanatyk-teoretyk... porozmawiaj z tymi co pracuja w TESCO, w
                    Ocad
                    > oczy innym magazynie spozywczym... docenia sie tylko pracowitosc... a to i tak
                    > na poziomie placy minimalnej

                    No teraz beda cie tu glanowali bo naruszasz poprawne formy na tym forum: Tam
                    jest raj, ludzie dostaja gory kasy nawet w Tesco w Polsce syf i wszyscy grzebia
                    po smietnikach kolo Tesco.
            • gonzales.wroclaw Re: Tulka slucha 02.08.06, 18:39
              Gość portalu: Tulka napisał(a):

              podobnych... Porozmawiaj z lekarzem, inżynierem, informatykiem... Oni tacy
              > niedouczeni a jednak wyjeżdżając zarabiają x-krotność tego co w naszym pięknym
              > kraju!

              Ja bardzo przepraszam, że się wcinam, ale nich reprezentanci tych zawodów najpierw porównają sobie, ile ich kosztowało wykształcenie w Polsce, a ile musieliby zapłacić za nie w "raju", gdzie obecnie przebywają, bo coś mi się zdaje, że w UK wykształcenie się kosztuje krocie, a potem owszem, zarobki są przyzwoite.
    • randybvain Re: Niszczenie młodych w Polsce. 01.08.06, 18:41
      Zacznijmy od pseudowyksztalcenia, po ktorym nie ma sie zadnych konkretnych
      umiejetnosci.
      • qvintesencja Strzeliles w sedno 01.08.06, 21:29
        randybvain napisał:

        > Zacznijmy od pseudowyksztalcenia, po ktorym nie ma sie zadnych konkretnych
        > umiejetnosci.

        Jasne ale ma sie duze pretensje ze nie ma stalych etatow dla pseudomagistrow.
        Ciekawe co i gdzie ten nawiedzony zawiedzony studiowal. Ale on tego nie sypnie
        bo bylby rekordowy obciach. Najprawdopodobniej byla to Mniemanologia
        Teoretyczna na Wydziale Spekulatywnosci Stosowanej Uniwersytetu w Zacipiu
        Dolnym.
        • Gość: wowa Re: Strzeliles w sedno IP: *.102-131-66.mc.videotron.ca 01.08.06, 21:33
          masz cus z rycerza gliniak zgadnij co?
          trajlujesz jak stara sieczkarnia caly czas ten sam belkot

          popatrz prawdzie w oczy
          albo gliniak popatrz sie w lustro i zapytaj siebie dlaczego musisz pompowac
          goowno zamiast budowac szklane domy
          tak trzymaj tow. i jak wam smakuje burgund tow.?
          • qvintesencja Tabletki.... 02.08.06, 09:39
            Gość portalu: wowa napisał(a):

            >....

            Miales brac te zolte tabletki regularnie, jezeli nie wezmiesz masz znowu
            atak.
    • mx3000 Re: Niszczenie młodych w Polsce. 02.08.06, 00:44
      10. działanie związków zawodowych
    • gonzales.wroclaw Pieprzenie w bambus. 02.08.06, 15:57
      ość portalu: Zawiedziony napisał(a):

      > Główne powody wyniszczenia młodych wyksztalconychludzi w Polsce.
      >
      > 1. Zmuszanie do samozatrudnienia.

      I co w tym złego? Jeżeli szanuję człowieka i chcę mu dać 3000 na rękę (a chcę, wierz mi) to on mnie kosztuje ca. 6000 PLN. Więc jest to oczywiste, że lepszym rozwiązaniem jest danie mu 3000 PLN + 750 na ZUS i z 200 na PIT. Wtedy kosztuje mnie raptem 4000 i zamiast dwóch osób mogę zatrudnić 3, a on w dodatku wrzuca sobie co się da w koszty. Kapewu?

      > 2. Praca na umowę o dzieło-bez świadzceń.

      A jakie, przepraszam, należą się świadczenia młodym? Nagroda jubileuszowa czy wczasy pod gruszą?

      > 3. Brak bezpieczeństwa-brak ubezpieczeń zdrowotnych i wypadkowych w pracy.

      Przecież można sobie samemu opłacić takie ubezpieczenie i mieć gdzieś pracodawcę.

      > 4. Wieloletni brak zdolności kredytowej.

      Bez przesady. Zdolność kredytową zyskuje się nawet mając najniższe wynagrodzenia, no chyba że zarabiając 1000 PLN chce się kupić mercedesa albo plazmę chociażby.

      > 5. A potem brak środków na kredyt mieszkaniony.

      No, kredyt się bierze przeważnie z braku środków. Jak się chce mieć środki bez kredytu trzeba oszczędzać.

      > 6. Skandalicznie wysokie czynsze mieszkaniowe.( mieszkanie w Krakowie
      > kosztuje wraz z mediami więcej niż przecietna płaca absolwenta)

      Właściciele mieszkań to krwiopijcy, naprawdę. Powinno się nimi zająć ABW. Tak BTW to wszędzie wynajem mieszkań jest drogi, więc albo się mieszka z mamusią, albo bierze ślub, łączy zarobki i usamodzielnia.

      > 7. Organiczone możliości awansu-uklady.

      Na szczęście są takie kraje jak Wielka Brytania, gdzie w ramach egalitarnego społeczeństwa absolwent Oxfordu awansuje absolwenta Wyższej Szkoły Czegoś i Czegoś niczym równego sobie.

      > 8. Przełożeni gorzej wykształceni i na niższym poziomie etycznym.

      Przeważnie przełożeni liniowi i średniego szczebla są gorzej wykształceni i bardziej tępi niż ich podwładni, bo ludzie bardziej intelignetni hamują skutecznie proces decyzyjny. Dilberta przecież w Polsce nie wymyślono, chociaż zrobił małą furorę. A ludzie o wysokim morale nie awansują.

      > 9. Skrajnie niebezpieczna ksenofobiczna atmosfera polityczna i spoleczna.

      Jak wszędzie.

      A tak ogólnie - wszędzie młodzi mają ciężko, nie tylko w Polsce. Trzeba zapewnić sobie lokum, wyposażyć je najczęściej od zera a potem utrzymać, tak samo z samochodem; do tego kształcenie się, ubieranie etc. i to wszystko przy najniższych pensjach. Nie ma zatem sensu biadolenie, tylko trzeba inteligentnie zasuwać i budować swoją pozycję majatkową - ot co.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka