Dodaj do ulubionych

Polscy headhunter'zy sciagaja specjalistow z migra

IP: *.onyx.net 08.09.06, 15:38
Zaslyszalem takie informacje, ze jakoby polskie firmy headhunterskie zaczely
podchody w kierunku specjalistow na migracji w UK. Doszly do mnie tez
informacje, ze jakoby podkupowali takie osoby za zblizone do dotychczasowych
pensje. Nastepnie tacy zwerbowani, po okresie probnym, mieli podobno obcinane
pensje przez polskich pracodawcow do akceptowalnego przez nich poziomu.
Please o Wasze spostrzezenia!
Obserwuj wątek
    • Gość: ff Re: Polscy headhunter'zy sciagaja specjalistow z IP: *.adsl.legend.co.uk 08.09.06, 15:50
      jak ktos glupi i chce wiecznie zyc za 2000zl w bulboni niech wraca
      ilez ten polski pracodawca moze zaoferowac? na wiecej go nie stac

      wiecej moze zaoferowac jedynie wysokiej klasy specjaliscie ktory z kolei i tak
      bedzie mial 5 razy tyle co w pl
      • comrade Heh 08.09.06, 15:54
        Sorry, ale nie masz pojecia o zarobkach wykwalifikowanych specjalistów w Polsce.
        • Gość: ff Re: Heh IP: *.adsl.legend.co.uk 08.09.06, 16:03
          no to powiedz jakie sa zarobki jestem ciekaw :)

          5 tys 10 tys zlotych?

          moze jest kilku co ma wiecej niz 10 tys :)
          • Gość: alfred999 Re: Heh IP: *.onyx.net 08.09.06, 16:06
            W Polsce jest cala masa ludzi zarabiajacych naprawde duze pieniadze i nie sa to
            prezesi spolek panstwowych. A myslisz, ze skad bierze sie srednia krajowa ok
            2350 pln brutto kiedy 60-70% polakow zarabia ok 1000 brutto? Tylko dlatego, ze
            reszta podnosi przelicznik sredniej.
            • Gość: ff Re: Heh IP: *.adsl.legend.co.uk 08.09.06, 16:10
              95% zarabia mniej niz 3000 brutto na miesiac

              ta srednia krajowa to z dupy wyciagnieta

            • Gość: ff Re: Heh IP: *.adsl.legend.co.uk 08.09.06, 16:11
              i nie mow cala masa ludzi bo w porownaniu do 38mln narodu to jest moze malutkie
              miasteczko ta cala masa ludzi
              • Gość: alfred999 Re: Heh IP: *.onyx.net 08.09.06, 16:14
                Ups, przepraszam, uzylem zbyt dosadnego slowa. "Spora liczba ludzi" byloby
                chyba dla Ciebie lepszym okresleniem. OK?
                • Gość: ff Re: Heh IP: *.adsl.legend.co.uk 08.09.06, 16:17
                  czy na prawde myslisz ze spora liczba ludzi?

                  przeciez w polsce klasa srednia prawie nie istnieje. na zachodzie klasa srednia
                  to glowna sila napedowa calej gospodarce. w polsce jakies 5% generuje prawdziwy
                  wzrost w kraju.

                  w uk 40% ludzi zarabia wiecej niz 25 000 funtow rocznie
                  20% pracuje za mniej niz 6 funtow na godzine

                  porownac to do uk to w polsce normalnie zarabiajacych jest raczej skromna
                  liczba a nie spora a na pewno nie masa
                  • Gość: alfred999 Re: Heh IP: *.onyx.net 08.09.06, 16:24
                    Masa czy spora? To pojecia wzgledne. Nie tracmy juz na to czasu. Szkoda moich i
                    Twoich palcow oraz szarych zwojow nad takim sporem. Musialbym zerknac w
                    oficjalne statystyki a nie mam czasu i ochoty az tak grzebac. Nawet jesli tych
                    generujacych prawdziwy wzrost PKB w kraju jest 5% to i tak wychodzi cos w
                    okolicach 2 mln ludzi. To malo? Ja wiem, ze przy calosci to niewielu ale teraz
                    powinnismy wziac pod uwage ilosc polakow w wieku produkcyjnym. Temat rzeka...
                    • Gość: ff Re: Heh IP: *.adsl.legend.co.uk 08.09.06, 16:30
                      no nie ma co sie zaglebiac

                      niewielu zarabia normalne pieniadze :)
                      • Gość: alfred999 Re: Heh IP: *.onyx.net 08.09.06, 16:35
                        To fakt, wiem cos o tym. Moja matka pracuje w ZOZie. Z dwudziestoma kilkoma
                        latami stazu, z pensji nie jest w stanie porobic oplat.
            • Gość: piracik Re: Heh IP: *.cable.ubr14.live.blueyonder.co.uk 08.09.06, 16:13
              Ja w Polsce robiłem nie w poważnej firmie, a w krzaczorni jakiegoś angielskiego
              byznesmena. Magik IT brał lekką ręką 18K ... i narzekał. Tyle że za mniej niż 5K
              więcej nie chciał zmienić pracy, bo by - jak mówił - na wstępie znowu musiał
              zapierniczać. A on lubił się czołgami zajmować :)
          • comrade Re: Heh 08.09.06, 16:20
            Poszukaj ofert, jesli znasz sie na tym, popytaj znajomych. Mniej wiecej
            strzelasz dobrze. 10k i wiecej ma mało kto. Mowa o kwotach brutto.
            • Gość: ff Re: Heh IP: *.adsl.legend.co.uk 08.09.06, 16:23
              no to przeciez tak jak pisalem :-)
              o co ci chodzi?

              10k brutto to netto jakies 6k ?

              czyli ciagle gowienko a przeciez taka kase ma malo kto
              • comrade Re: Heh 08.09.06, 16:34
                Od kiedy 6k netto to "gówienko"? W 5 lat w PL z taką kasą spłacisz niezły dom.
                Poza tym - pisałes pierwotnie o 2k złotych.
                • Gość: ff Re: Heh IP: *.adsl.legend.co.uk 08.09.06, 17:10
                  2k pisalem o srednich specjalistach, przecietniakach

                  w 5 lat odkladajac cala pensje to bedziesz mial 360 tys zlotych

                  chyba cos ci sie pomylilo
                  moze w 20 lat

                  ale na takie cos powinno stac przecietna rodzine a mowimy o specjaliscie
                  wysokiej klasy
                  • Gość: ff Re: Heh IP: *.adsl.legend.co.uk 08.09.06, 17:31
                    poza tym wez pod uwage fakt ze biorac kredyt powiedzmy na 300 tys zlotych
                    splacasz tak na prawde jego dwukrotnosc czyli 600 tys zlotych a nie 300 tys

                    za 300 tys to mozesz kupic ladny dom ale raczej na zadupiu
                    • ghrom Re: Heh 08.09.06, 17:33
                      > splacasz tak na prawde jego dwukrotnosc

                      Mala uwaga: on mowil o 5 latach...

                      Co do meritum jednakowoz sie zgadzam.
                      • Gość: ff Re: Heh IP: *.adsl.legend.co.uk 08.09.06, 17:34
                        no tak w 5 lat nie bedzie dwukrotnosc
                        ale 5 lat jest niemozliwe musialby nic nie jesc i mieszkac pod mostem
                        • ghrom Re: Heh 08.09.06, 18:00
                          No, moglby wynajmowac ta chate i za te pieniedze gdzies wynajmowac kawalerke i
                          zywic sie obierkami ;]
            • Gość: piracik Re: Heh IP: *.cable.ubr14.live.blueyonder.co.uk 08.09.06, 16:30
              W najwyższym progu podatkowym znajduje się około jedego procenta podatników. Nie
              obejmuje on ludzi prowadzących własną działalność gosp. Nie powiedziałbym że to
              mało.
              • Gość: ff Re: Heh IP: *.adsl.legend.co.uk 08.09.06, 16:31
                dobrze
                tylko teraz zastanow sie na jakims poziomie jest ten najwyzszy prog podatkowy :)
                • Gość: piracik Re: Heh IP: *.cable.ubr14.live.blueyonder.co.uk 08.09.06, 16:36
                  Coś kole 75K o ile dobrze pamiętam. Po odliczeniu kosztów uzyskania, po
                  odliczeniu zusów srusów itd. No nie będę się sprzeczał bo nie ma sensu, ale
                  twierdzenie że w Polsce mało kto zarabia ponad 10K na miech to jest bardzo
                  śmiałe. Jak powiedziałem, ja nie pracowałem w u Kulczyka w headquater :) a ludzi
                  dobrze powyżej tej granicy było z 10-ciu.
                  • bigbadelectriccow Re: Heh 08.09.06, 16:39
                    Gość portalu: piracik napisał(a):

                    > Coś kole 75K o ile dobrze pamiętam.

                    Tak szybko policzylem. wychodzi, ze 1% Polakow zarabia wiecej niz 4700pln miesiecznie. Troche malo.
                    • Gość: piracik Re: Heh IP: *.cable.ubr14.live.blueyonder.co.uk 08.09.06, 16:40
                      to policz jeszcze raz. tym razem wolniej :)
                      • bigbadelectriccow Re: Heh 08.09.06, 16:43
                        Gość portalu: piracik napisał(a):

                        > to policz jeszcze raz. tym razem wolniej :)

                        (74.048-17.611)/12 = 4700 (pln)
                        zapomianlem dodac ze na reke.

                        Gdzie widzisz blad?
                        • Gość: piracik Re: Heh IP: *.cable.ubr14.live.blueyonder.co.uk 08.09.06, 16:47
                          W poszczególne progi podatkowe nie wpadasz przecież sumując swoje dochody
                          brutto. Najpierw odejmujesz od nich wspomniane składki.
                      • bigbadelectriccow Re: Heh 08.09.06, 17:07
                        Gość portalu: piracik napisał(a):

                        > to policz jeszcze raz. tym razem wolniej :)
                        Obliczyle wolniej (www.infor.pl/kalkulatory/wynagrodzenia.html)

                        Zarabiajac 75000 brutto rocznie (6250 miesiecznie) wychodzimy na 47509,5 netto rocznie (3960 pln miesiecznie). Rzeczywiscie - nie uwzglednilem skladek.
                        czyli 1% Polakow zarabia co najmniej 3960 pln na reke rocznie.
                        Malo.
                        • bigbadelectriccow Re: Heh 08.09.06, 17:09
                          bigbadelectriccow napisała:


                          > czyli 1% Polakow zarabia co najmniej 3960 pln na reke rocznie.

                          fakk, oczywiscie miesiecznie;)
                          • Gość: ff Re: Heh IP: *.adsl.legend.co.uk 08.09.06, 17:13
                            no dokladnie

                            BARDZO MALUTKO

                            ale jak ktos pisze ze masa ludzi to nie wiem co ma na mysli :)
                            • alfred999 Re: Heh 08.09.06, 17:14
                              Mozesz mi podsunac link w to miejsce, z ktorego wziales ten 1%? Bede bardzo
                              wdzieczny.
                              • Gość: piracik Re: Heh IP: *.cable.ubr14.live.blueyonder.co.uk 08.09.06, 17:23
                                no ja to w googlu znalazłem. Na przykład na tej stronie
                                www.polskieradio.pl/spoleczenstwo/dyskusje.asp?id=180
                                wciśnij ctr+F i wpisz
                                "Wiadomo, że osoby, które przekraczają trzeci próg podatkowy"
                                • Gość: ff Re: Heh IP: *.adsl.legend.co.uk 08.09.06, 17:30
                                  no dokladnie 1% - a przeciez w tym jednym procencie nie sa jedynie specjaliscie
                                  ale rowniez kierownicy i dyrektorzy :)

                                  • Gość: piracik Re: Heh IP: *.cable.ubr14.live.blueyonder.co.uk 08.09.06, 17:34
                                    no tak ale mówimy o jednym procencie podatników, a nie o jednym procencie
                                    specjalistów. Gdyby z populacji specjalistów wyróżnić tych którzy siedzą w
                                    najwyższej skali, to miałoby to więcej sensu.
                                    Oczywiście trzeba wykluczyć z rozważań kierowników i dyrektorów :))
                                  • bigbadelectriccow Re: Heh 08.09.06, 17:35
                                    Gość portalu: ff napisał(a):

                                    > no dokladnie 1% - a przeciez w tym jednym procencie nie sa jedynie specjaliscie
                                    >
                                    > ale rowniez kierownicy i dyrektorzy :)
                                    >

                                    Poza tym notariusze, adwokaci, poslowie, znajomi krolika ktorzy dostali fuchy w panstwowych spolkach, frajerzy, ktorzy zaplacili podatek od dochodu wypracowanego za granica - krotko mowiac patologie.
                                    • Gość: ff Re: Heh IP: *.adsl.legend.co.uk 08.09.06, 17:41
                                      ...wiec zostanie jakis malu ulamek procenta specjalistow ktorzy zarabiaja co
                                      najmniej 75 000 zl rocznie BRUTTO!

                                      6250 zl brutto miesiecznie ! to gdzie ci specjalisci zarabiajacy 10 000 brutto?

                                      cos na pocieszenie dla specjalistow placacych 40% podatku:


                                      W jednym z wywiadów dla Newsweeka premier Jarosław Kaczyński powiedział: „(...)
                                      Niektórzy ciągle żądają niskich podatków, ale one są już niskie. 95 proc.
                                      obywateli płaci podatek liniowy, niski jest podatek od osób prawnych”.
                                      • alfred999 Re: Heh 08.09.06, 18:06
                                        Jaki k...a podatek liniowy? No chyba, ze dla podmiotow gosp czyli min os.
                                        fizycznych prowadzacych dzialalnosc gosp. Ten podatek to bodajze 19% (moge sie
                                        mylic). Faktem jest jak premier RP pieprzy w wywiadzie dla Newsweeka takie
                                        bzdury to po prostu sie osmiesza. Ekonom z niego jak z pi..y gwozdz. Szkoda, ze
                                        nie wspomnial o haraczu dla ZUS
                                • alfred999 Re: Heh 08.09.06, 18:00
                                  Jezeli wezmiemy pod uwage, ze populacja w wieku produkcyjnym to ok 60-70%
                                  ogolnej populacji to nawet ten 1% z kawalkiem (o ile to nie wyssana z d...
                                  statystyka) wyciagniety z calkowitej liczby obywateli Polski (ok 40 mln) to
                                  nadal nie tak malo przy tych 25-30 mln w wieku produkcyjnym. Z moich obserwacji
                                  wynika tez, ze w duzych miastach takich jak W-wa, Krakow, Wroclaw, Poznan,
                                  Trojmiasto (tak ogolnie) jest naprawde duzo ludzi w 2gim progu podatkowym czyli
                                  zarabiajacych od ok 35k do 75k. O nich zapomniales? Poza tym, bo juz odbiegam
                                  od tematu, rosnaca srednia krajow swiadczy tylko i wylacznie o poglebiajacym
                                  sie rozwarstwieniu spoleczenstwa. Oklepane ale prawdziwe. Bogaci i cala masa
                                  (tym razem poprawnie uzyte) biednych, klepiacych od 1szego do 1szego. Middle
                                  class prawie nie ma bo....moze wyjechali do DE, UK, IE, ES, IT?
                        • Gość: piracik Re: Heh IP: *.cable.ubr14.live.blueyonder.co.uk 08.09.06, 17:18
                          zarabiając 75000 rocznie jak sam napisałeś wychodzimy na 47K netto. Czyli wciąż
                          siedzimy w drugim progu podatkowym. Przy 10K miesięcznie w 3 wpadamy w okolicach
                          października.
                          • bigbadelectriccow Re: Heh 08.09.06, 17:42
                            Gość portalu: piracik napisał(a):

                            > zarabiając 75000 rocznie jak sam napisałeś wychodzimy na 47K netto. Czyli wciąż
                            > siedzimy w drugim progu podatkowym.

                            Nie zgadzam sie. zarbiajac 75000 pln rocznie brutto jestesmy w 3 progu podatkowym. zrodlo:
                            podatki.wp.pl/POD,6,b,1,progi.html?ticaid=124a1&_ticrsn=5
                            • Gość: piracik Re: Heh IP: *.cable.ubr14.live.blueyonder.co.uk 08.09.06, 17:46
                              Wiesz co robię właśnie lazannie i nie mam czasu ci tłumaczyć więc poszukaj sam :
                              wklep w googla podstawa oblicznia podatku i zobacz co ci wypluje.
                              • bigbadelectriccow Re: Heh 08.09.06, 17:54
                                Gość portalu: piracik napisał(a):

                                > Wiesz co robię właśnie lazannie i nie mam czasu ci tłumaczyć więc poszukaj sam
                                > :
                                > wklep w googla podstawa oblicznia podatku i zobacz co ci wypluje.

                                Dokladnie to samo:

                                www.infomaza.bielsko.pl/niezbednik.php
                                Smacznego!!!
                          • Gość: ff Re: Heh IP: *.adsl.legend.co.uk 08.09.06, 17:49
                            od 74000 zaczynamy placic 40% czyli za to co powyzej

                            wiec juz wpadamy w 3 prog
                            • Gość: piracik Re: Heh IP: *.cable.ubr14.live.blueyonder.co.uk 08.09.06, 17:54
                              tak od 74 000 po odliczeniu składek zus. Chłopaki wy mnie chyba podpuszczacie.
                              Podatków nie płaciliście czy jak?
                              • Gość: ff Re: Heh IP: *.adsl.legend.co.uk 08.09.06, 17:57
                                hehe
                                no ja tak duzo podatku nie placilem :)
                                • Gość: piracik Re: Heh IP: *.cable.ubr14.live.blueyonder.co.uk 08.09.06, 18:02
                                  no ja też nie, ale zasady są te same we wszystkich progach.
                              • bigbadelectriccow Re: Heh 08.09.06, 18:15
                                Gość portalu: piracik napisał(a):

                                > tak od 74 000 po odliczeniu składek zus. Chłopaki wy mnie chyba podpuszczacie.
                                > Podatków nie płaciliście czy jak?

                                rzeczywisce Piracik - masz racje i zwracam honor.
                                Moja mala symujacja (www.infor.pl/kalkulatory/wynagrodzenia.html) wskazuje ze trzeba zarabiac jakies 8200 pln brutto miesiecznie zeby wbic sie w 3 prog podatkowy. Co daje 62421,83 pln netto rocznie czyli jakies 5200 miesiecznie. Przyjmujac ze ceny w UK/IE sa jakies 2,2raza wyzsze niz PL trzeba zarabiac 11450 pln w UK/IE zeby miec standard zycia wyzszy niz 99% spoleczenstwa w Polsce. Mam nadzieje ze teraz wyliczenie jest ok.

                                Rzeczywiscie, mialem ta przyjemnosc nigdy w Polsce podatkow nie placic;))

                                • Gość: piracik Re: Heh IP: *.cable.ubr14.live.blueyonder.co.uk 08.09.06, 18:26
                                  no teraz już lepiej, ale dodajmy że przy 8200 brutto w trzeci wpadasz w grudniu.
                                  A więc pewnie kombinujesz jak możesz, a możliwości świat finansjery zna :)
                        • bigbadelectriccow Re: Heh 08.09.06, 17:51
                          Ok pojdzmy dalej. Kiedys czytalem na gazeta.pl (zrodla nie moge znalezc, poprawcie mniej jak sie myle) ze ceny w UK/IE to jakies 2,2krotnosc cen polskich. czyli za 3960 pln w Polsce mozna zyc na mniej wiecej takim samym poziomie co za 8700 pln w UK/IE. Wychodzi na to ze "fizyczny" z jakims tam nieszczegolnym doswiadczeniem i skill'ami zyje w UK/IE na wyzszym poziomie niz jakies 99% obywateli w Polsce. Gdzies musi byc blad bo to chyba nie moze byc prawda...

                          • Gość: ff Re: Heh IP: *.adsl.legend.co.uk 08.09.06, 17:52
                            to niestety prawda

                            nie daj boze niech anglik ma swoj wlasny dom ktorego nie musi splacac albo
                            mieszkanie
                            to juz w ogole nie musi pracowac bo wystarczy ze wynajmie albo pojdzie do pracy
                            na weekend :-)
                            • alfred999 Re: Heh 08.09.06, 18:09
                              Fakt, jedyny powazny koszt w zyciu przecietnego angola to dom czyli jego zakup
                              i potem splata mortgage lub odkladanie kaski i potem zakup. Ale ich ratuje
                              council housing - dlatego tak sie boja konkurencji polakow w tej kwestii.
                              Nieroby walone. Sorry za uogolnienie.
                              • Gość: piracik Re: Heh IP: *.cable.ubr14.live.blueyonder.co.uk 08.09.06, 18:12
                                a oglądałeś kiedys program "one year to pay off yor mortgage"?
                                • alfred999 Re: Heh 08.09.06, 18:13
                                  Bodajze tak, jednyk okiem robiac w miedzyczasie zarlo. A coz tam ciekawego
                                  wypatrzyles/as?
                                  • alfred999 Re: Heh 08.09.06, 18:15
                                    Ze nie wspomnialem o powszechnym w tym kraju braniu kredytow na nieruchomosci
                                    do remontu, szykowaniu ich i zarabianiu po 100%? No coz, widocznie jednak nie
                                    kazdy anglik tak robi. Przynajmniej zaden z tych, ktorych poznalem. Uwierz mi
                                    to tez jest tylko jakis niewielki procent.
                                  • Gość: piracik Re: Heh IP: *.cable.ubr14.live.blueyonder.co.uk 08.09.06, 18:17
                                    Kupują nieruchomości w polsce, węgrzech, słowacji, czarnogórze itd itp,
                                    trzymają, trzymaja i sprzedają 2 razy drożej. Oczywiście ryzyko istnieje, ale en
                                    masse to nasze ceny dobrze winduje tak czy siak.
                                    • alfred999 Re: Heh 08.09.06, 18:34
                                      A to fakt. Wyczytalem tez gdzies na forum BBC jak to Bulgar sie zapienil na
                                      tubylcze veto dla otwarcia rynku rumunom i bulgarom. Napisal, ze masowo
                                      wykupuja nad M. Czarnym domu zawyzajac lokalne ceny do poziomu nieosiagalnego
                                      dla tubylcow. Wcale sie nie dziwie. Majac taki instruktarz w TV wielu robi ten
                                      krok. Ciekawe co by bylo jakby wzamiam na zamkniecie rynku UK dla w/w nacji,
                                      Bulgaria i Rumunia zakazaly anglikom zakupu nieruchomosci u siebie. Pewnie
                                      dopiero zaczeliby krzyczec, aroganci. Poki co nie zanosi sie aby polacy tak
                                      masowo kupowali nieruchomosci na rubiezach UE.
                                      • Gość: piracik Re: Heh IP: *.cable.ubr14.live.blueyonder.co.uk 08.09.06, 18:45
                                        no a problem nie tyczy wyłącznie kwestii cen. Niektóre wyspy hiszpańskie czy
                                        włoskie, które przeżyły angielski szał drugiego domku, doczekały sie takich
                                        przeobrażeń, ze nikt nie chce tam mieszkać. 3/4 terenu stanowią puste przez
                                        większą część roku wille anglików. Ani pracy, ani ziemi, ani sklepów, bida z nędzą.
      • Gość: alfred999 Re: Polscy headhunter'zy sciagaja specjalistow z IP: *.onyx.net 08.09.06, 16:03
        Ja nie uwazam sie za wysokiej klasy specjaliste (moze jestem zbyt skromny i
        wymagajacy wzgledem siebie) a w PL zarabialem 4 x srednia krajowa brutto.
        Uwierz mi, tutaj nie zarabiam 5 x tyle.
        • Gość: ff Re: Polscy headhunter'zy sciagaja specjalistow z IP: *.adsl.legend.co.uk 08.09.06, 16:06
          to po co wyjechales?

          hehe
          • Gość: alfred999 Re: Polscy headhunter'zy sciagaja specjalistow z IP: *.onyx.net 08.09.06, 16:12
            Po nowe doswiadczenia, po swiety spokoj, bo mialem juz dosyc ogladania sie za
            siebie i wypatrywania czy aby przypadkiem ktos nie chce mi wbic noza w plecy,
            bo mialem dosyc stolicy z jej korkami i paskudna zabudowa, bo mialem dosyc
            chamstwa w urzedach i na ulicach, w poszukiwania bezpieczenstwa na ulicy,
            poniewaz w UK nadal moge sie rozwijac a w Polsce juz zabraklo mi perspektyw, z
            powodu mnozacych sie politycznych i gospodarczych absurdow. Przede wszystkim
            dlatego, ze mnie tez cos takiego spotkalo tylko, ze po fuzji firmy dostalem o
            50% nizsza umowe. I takie k....two wpienilo mnie najbardziej!
            • Gość: ff Re: Polscy headhunter'zy sciagaja specjalistow z IP: *.adsl.legend.co.uk 08.09.06, 16:15
              no zgadzam sie w zupelnosci
              chociaz mnie zawsze interesowala praca na wlasny rachunek. nie potrafie wstawac
              dzien w dzien na jakas tam godzine i zasuwac te 8 godzin w tym samym miejscu:)
              szybko sie nudze. male przedsiebiorstwa w polsce dobija sie tak jak pracownikow
              w firmach.
              • Gość: alfred999 Re: Polscy headhunter'zy sciagaja specjalistow z IP: *.onyx.net 08.09.06, 16:19
                Przepraszam, z czym sie nie zgadzasz? Bo jakos nie nadazam. Pracuje akurat w
                branzy, w ktorej nie sposob sie nudzic a start na wlasna reke jest troszke
                przykosztowny i w 90% skazany na niepowodzenie ze wzgledu na ogromna
                konkurencje. Ja nie narzekam na nude. Nawet raz o znuzeniu praca nie
                wspomnialem.
                • Gość: ff Re: Polscy headhunter'zy sciagaja specjalistow z IP: *.adsl.legend.co.uk 08.09.06, 16:22
                  przeciez napisalem ze sie zgadzam :)

                  • Gość: alfred999 Re: Polscy headhunter'zy sciagaja specjalistow z IP: *.onyx.net 08.09.06, 16:26
                    Sorki, chyba juz jestem ciut zmeczony. Miesza mi sie w oczach od tego nic nie
                    robienia (czytaj: surfowania).
                • Gość: ff Re: Polscy headhunter'zy sciagaja specjalistow z IP: *.adsl.legend.co.uk 08.09.06, 16:26
                  >przykosztowny i w 90% skazany na niepowodzenie ze wzgledu na ogromna
                  konkurencje.

                  zalezy jaki masz plan i w jakiej branzy :) no i oczywiscie trzeba umiec to
                  robic i byc konkurencyjnym :)
                  nie mozna tak po prostu powiedziec: ogromna konkurencja ale jaki rynek ? 100
                  razy wiekszy niz w polsce :) tak sobie strzelam
                  • Gość: alfred999 Re: Polscy headhunter'zy sciagaja specjalistow z IP: *.onyx.net 08.09.06, 16:42
                    Miedzynarodowy transport, spedycja, logistyka - zajebiscie wielki rynek i
                    konkurencja, ktora walczy doslownie na noze. Kulawy w tym nie jestem bo juz 3-4
                    lata temu generowalem dla fimry (razem ze swoim nasto osobowym zespolem) w
                    okolicach 300 tys PLN/m-c przychodu czyli przed podatkami, rachunkami i
                    pensjami. Dopoki moge sie rozwijac i dla firmy podrozowac po swiecie to nie
                    narzekam na nude. Moj plan - siedzenie po prawicy wlasciciela i zgarnianie w
                    okolicy £100k rocznie. OK 40stki moze partnerstwo i nastepnie ewentualnie
                    wlasna firma. W tej branzy wlasnie najpierw trzeba sobie wyrobic nazwisko, zeby
                    potem za szybko nie utonac. Tak sobie marze, a czy sie spelni zobaczymy.
                    Pracuje na to.
    • comrade Re: Polscy headhunter'zy sciagaja specjalistow z 08.09.06, 15:52
      Wątpie. Prawdziwym specjalistom takich numerów sie nie wycina, jak sie juz
      zatrudnia czlowieka to nie po to zeby sobie z nim pogrywac i zachecac do
      odejścia po okresie probnym. Firmy nie maja czasu na taką dziecinade. Zaznaczam
      ze mowie tu o powaznych firmach zatrudniajacych wykwalifikowanych ludzi.
      • Gość: alfred999 Re: Polscy headhunter'zy sciagaja specjalistow z IP: *.onyx.net 08.09.06, 16:00
        No wlasnie chodzilo o prawdziwych specjalistow z pensjami rzedu 7-8 tys pln
        netto. Znajomi z Polski doniesli mi, ze w jakies gazecie byl artykul pokazujacy
        przyklad podlego traktowania na podst. takich kilku subtelnych przypadkow.
        Specjalisci Ci majac nadzieje na powrot do Polski (moze tesknota moze inne
        sprawy) zlozyli swoje aplikacje w firmach headhunterskich. Ci po jakims czasie
        odowiedzieli negocjujac dla nich pensje w PL na poziomie dotychczasowych UK (w
        przeliczeniu na PLN). W dalszym terminie i roznych okolicznosciach, zmieniono
        tym specjalistom uposazenie na nawet 50% nizsze z zaznaczeniem, ze jak sie
        niepodoba to mozna przeciez odmowic. Co Wy na to?
        • comrade Re: Polscy headhunter'zy sciagaja specjalistow z 08.09.06, 16:11
          Moze to jakies pojedyncze przypadki, na pewno nie reguła. Nie chce mi sie
          wierzyć w to, z tego wlasnie powodu, iz na stwierdzenie "jak sie nie podoba to
          mozna odmowic" - dobry specjalista moze pozwolić sobie na stwierdzenie "no to
          odmawiam, dziekuje" - i tak znajdzie lepsza prace w pare miesiecy, w
          ostatecznosci moze wrocic do UK. W dodatku taka firma sybko zrobiłaby sobie
          "czarny PR". Z tego co doświadczyłem - firmy dzialajace w specjalistycznych
          branzach, gdzie kapitałem sa własnie ludzie, jednak cenią pracowników i
          podchodza do sprawy powaznie, przynajmniej te większe. Postaw sie na miejscu
          duzego pracodawcy z powaznymi projektami - robisz powazny biznes, wymaga to
          porządnej wiedzy, i co - chcesz mieć zespol zlozony z wku..onych ludzi,
          czujących sie oszukanymi i tylko patrzacymi zeby odejśc albo narobic ci kolo
          dupy? Powazne firmy nie moga sobie na takie jaja pozwolić, jak firma nie ma kasy
          i wie ze moze zapłacić połowe no to po cholere mialaby odwalac taką szopke ze
          sciaganiem dobrych specjalistów z UK? Za wynagrodzenie na poziomie 50% stawki z
          UK - i tak znajdzie sporo bardzo dobrych ludzi w kraju, uwzgledniajac roznice w
          sile nabywczej miedzy Polską a UK wychodzi prawie na to samo, pracować w UK za
          X, czy w Polsce za X/2
          • Gość: alfred999 Re: Polscy headhunter'zy sciagaja specjalistow z IP: *.onyx.net 08.09.06, 16:33
            No wlasnie chodzi o te pojedyncze przypadki. Jezeli wyplynely to fakt, ze byla
            proba i moze nawet ktos zrobil sobie sam wokol pior. Ja pracowalem w kilku
            miedzynar. korporacjach. W jednej po roku pracy po 12-14 godzin, bez przerw na
            kanapke, gdzie WC byl azylem spokoju, na pytanie o podwyzke (zaledwie 10% z
            pensji brutto) uslyszalem: tego co Ty robisz moge nauczyc malpe w 2 tyg.
            Odszedlem po tygodniu i dostalem 100% wiecej w nowej firmie. Po kilku latach
            trafilem do kolejnej duzej firmy. Tam po 3 latach bez podwyzek poszedlem po
            podwyzke nie dla siebie a dla swoich ludzi. Uslyszalem, ze przy 20% bezrobociu
            nie ma mowy o satysfakcji pracownika. To tylko 2 przyklady, ktore szczegolnie
            zapadly mi w pamiec. Na codzien obserwowalem znacznie wiecej podobnych zdazen.
            Nadmienie, ze decydentami w obu przypadkach byli z d..y wysrani polscy
            managerowie.
            • comrade Re: Polscy headhunter'zy sciagaja specjalistow z 08.09.06, 16:42
              Moge spytac ile ludzi zatrudniały na swiecie korporacje wymienione w tych
              przykladach? Ja nie mam az tak duzego doswiadzcenia ale z takim brakiem kultury
              osobistej, chamstwem i wyzyskiem nie spotkałem sie jeszcze w branzy w ktorej
              jestem... Moze wszystko przede mna, warto byc przyszykowanym ;)

              W kazdym razie ostatnio bylem na kilku rozmowach (tez duze korporacje) i w
              kazdym przypadku juz na oko widac ze pełna kulturka, nie wiem jak jest tam z
              pracą po godzinach - czas pokaze ;) Moze po prostu teraz sie to zmienia, jednak
              co 15% bezrobocia to nie 21%, sporo ludzi wyjezdza... Presja jest, ale tym razem
              na pracodawców ;)
              • Gość: alfred999 Re: Polscy headhunter'zy sciagaja specjalistow z IP: *.onyx.net 08.09.06, 16:50
                Pierwsza firma zatrudnia obecnie na swiecie ponad 30000 ludzi. W Polsce ok 600.
                Druga firma zatrudnia ok 19000 na swiecie. W Polsce ok 150. Te 20% bezrobocia
                bylo ok ponad 2 lata temu. W takich korporacjach latwo zatyka sie dziury
                spowodowane stratami (brak specjalistow). Po prostu robi sie kreatywne
                ksiegowanie. Jezeli do tego kadra zarzadzajaca wywodzi sie z poprzedniej epoki
                to jej celem nr1 jest wykreowanie wysokich zyskow ale nie przez wydajnosci ile
                przez obnizenie kosztow. Czyli ROTACJA. Wg mnie i na podstawie moich obserwacji
                polscy szefowie zachodnich korporacji w Polsce, zdecydowanie w takiej polityce
                przoduja. Teraz pracuje w malej ale dobrze rozwijajacej sie firmie, ktorej szef
                nieba przychyla aby tylko utrzymac dobrego specjaliste u siebie. Poki co jestem
                happy.
                • comrade Re: Polscy headhunter'zy sciagaja specjalistow z 08.09.06, 17:02
                  Zauwazylem ze piszesz pare postów wyżej ze twoja branża to transport - spedycja
                  - logistyka. Caly czas jakos mi sie wydawało ze to IT (choc nie padło to wprost) :)

                  Ja siedze troche w IT, niedługo co prawda ;) ale zdazylem poznać troche ludzi
                  naprawde niezłych w te klocki, pochodzić na pare rozmów, zmienić prace i moge
                  powiedzieć w tej branzy raczej ma takich jaj jakie opisywałeś :) Duza rotacja
                  przy dużych projektach informatycznych jest po prostu zabójcza - projekt pada,
                  bo ludzi trzeba przykształcać od nowa, zajmuje to czas a terminy gonią. Po 2
                  latach roboty jak jest zepsół programistów ktorzy znaja swoją aplikacje jak
                  wlasna kieszen - to odejscie kilku z zespołu to powazny cios, ktory moze
                  rozwalić jakiś wazny projekt. Tutaj nie ma żartów, dlatego nie ma tez raczej
                  takich chamskich zagrywek z ludźmi.
                  • alfred999 Re: Polscy headhunter'zy sciagaja specjalistow z 08.09.06, 17:12
                    No wlasnie na tym polega roznica pomiedzy branza IT a transportowa. W IT jest
                    zbyt duze ryzyko strat w wyniku rotacji. W transporcie, jak jest dobrze
                    spasowany zespol, to "gora" moze zaryzykowac nawet wykoslawienie managera.
                    Najwyzej jego praca obciazy sie caly zespol, z ktorego mozna przeciez kogos
                    awansowac. Taki nowy, swiezy manager z reguly da sie pociac za nowe przywileje
                    i wizje lepszej kasy, bo podwyzka dla "swiezaka" jest ewentualnie jak sie
                    wykaze po 3-6 m-cach. Jednym slowem, w Polskiej spedycji, rzeznia. Takie sa
                    moje wrazenia. Zaznaczam bo moga byc tacy, ktorzy maja inne.
    • Gość: greg nie wierze w takie glupoty IP: *.server.ntli.net 08.09.06, 18:49
      nie wierze, zeby specjalista po powrocie z anglii dal sie nabrac na takie triki.
      na pewno nie zostalby w takiej firemce dluzej niz jeden dzien, czasy
      niewolnikow dawno sie skonczyly. tylko jakis debil moze myslec, ze po takim
      zagraniu ktos bedzie u niego pracowal, i w dodatku bedzie lojalny itp.
      • alfred999 Re: nie wierze w takie glupoty 08.09.06, 19:05
        Nikt nie powiedzial, ze ci specjalisci tam zostali. Please, czytaj ze
        zrozumieniem. Oni wrocili do Polski wlasnie dlatego, ze dostali oferty, ktore
        byly dla nich normalna zrozumiala zacheta. Dostali kontrakty/umowy z kwotami
        zblizonymi do tych, ktore zarabiali w UK. Po przeliczeniu na zlotowki i
        porownaniu kosztow zycia dostali ostateczna motywacje do powrotu. A na miejscu
        wszystko cacy, az do momentu gdy ich szefowie zajechali ich podle, po frajersku
        od tylu. Nie chodzi o to czy ich powrot byl glupi czy nie. Chodzi o to jaka
        jest nadal czesta polityka traktowania nawet b. dobrego speca w co poniektorych
        firmach. Zapewne Ci spece natychmiast sie zawineli z powrotem lub poszukali na
        miejscu czegos innego (w sukces bardzo jednak nie wierze). Pomysl tylko ile
        przygotowan, planow i nadzieji poszlo sie j..c, ze nie wspomne o rzuconej
        robocie w UK. Ten post to nie rozwazanie na temat tego czy ktos jest glupi
        wracajac, czy nie. Nie chodzi tutaj tez o to w jakim progo podatkowym sa/byli
        ci spece. To ma byc przede wszystkim uczulenie czytelnikow na takie
        nawet "tanie chwyty" polskich pracodawcow. Szczegolnie teraz kiedy pojawiaja
        sie artykuly o tym jakie to podejmuje sie dzialania w celu sciagniecia
        wykwalifikowanej kadry z powrotem z UK do PL.
        • Gość: greg Re: nie wierze w takie glupoty IP: *.server.ntli.net 08.09.06, 19:29
          Drogi Alfredzie,

          przede wszystkim nie wierze, w rozne opowiesci dziwnej tresci.
          zaden normalny pracodawca, nie robi takich zagran z nowym pracownikiem, no bo
          niby po co? zeby go sciagnac do polski na pare miesiecy i troche utrudnic zycie?
          gdyby to byla prawda, dawno bysmy slyszali nazwe tej firmy, ktora bylaby juz
          spalona na rynku
          w angli znalezienie pracy dla specjalisty to betka, znajc zycie przyjeliby
          kolesia nawet do tej samej firmy
          nie ufaj wszystkiemu co slyszala pani krysia, znajoma pani zdzisi, ktora zna
          kogos kto znal tego dziennikarza , ktory to chcial napisac


          • alfred999 Re: nie wierze w takie glupoty 08.09.06, 19:57
            Drogi Greg'u,

            wcale nie zamierzam Ciebie do czegokolwiek przekonywac. Wolno Ci wierzyc w co
            tylko chcesz. W jednym z moich wpisow w tym watku wymienilem przyklady
            traktowania pracownikow, ktore doswiadczylem na wlasnej skorze. Nie wspomnialem
            min. o przypadkach fabrykowania dokumentow w aktach osobowych pracownikow (po
            czystej zlosci), ktore mialy potem utrudnic znalezienie pracy w tej samej
            branzy. W wymienionym przeze mnie przypadku sciagania ludzi z UK zauwazylem, ze
            prawdopodobnie nie bylem jedynym, ktory mial do czynienia z nienormalnymi
            pracodawcami. W temacie tych specow, wg mnie, chodzilo o podle testowanie: czy
            frajerzy lyknal obnizke i zostana w PL na lasce i nielasce szefa, czy pokaza 4
            litery? Zapewne zalozyli, ze po spaleniu mostow nie bedzie im tak latwo wrocic
            i widocznie nawet moglo sie oplacic wycisniecie ich jeszcze przez jakis czas.
            Zanim zrobili cofke do UK. Widze jednak, ze po prostu jeszcze w zyciu niewiele
            doswiadczyles zlego. No ale w sumie to moze dobrze, bo swiat w Twoich oczach
            nadal ma kolory a nie tylko odcienie szarosci. Co do slyszenia nazwy firmy to
            nie wierz az tak bardzo w sile poczty pantoflowej, lub nawet tego forum.
            Sprobuj nastepnym razem, zamiast cynicznie negowac, po prostu przyjac to do
            wiadomosci jako jedna z nauk. Moze to kiedys takze Ciebie uchroni przed
            popelnieniem podobnego bledu. Podsumowujac, negacja budzi dalsza dyskusje,
            ktora ma sens dopoki jest konstruktywna. Pozdrawiam
          • profes79 Re: nie wierze w takie glupoty 08.09.06, 22:40
            Slowa "normalny" i "pracodawca" wzajemnie sie w POlsce wykluczaja. Jeszcze tego
            nie zauwazyles? Sa wyjatki (sam w takim wyjatku pracowalem), jednak sa to
            wyjatki. Haslo "jak sie nie podoba to wypad" wciaz jeszcze tu panuje. Juz co
            prawda rozlega sie skamlanie pracodawcow, bo nagle sie okazalo, ze ludzi do
            pracy znalezc nie mozna, ale zanim nabiora nowego spojrzenia na sprawe to
            jeszcze z kilka tysiecy ludzi bedzie musialo wyjechac...
    • noteb [...] 08.09.06, 22:07
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • noteb ratunku ! cenzura ! 09.09.06, 18:02
        to napisze inaczej

        "ale w jakim celu tam (do 4 RP) wracac?"


        ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka