Gość: Tescowicz
IP: *.range86-143.btcentralplus.com
11.09.06, 11:47
Witam.
Pracuje w Tesco w Stokporcie. Chcialbym podzielic sie kilkoma informacjami z
ludzmi zamierzajacymi podjac prace dla TESCO w UK.
1. Praca na nocna zmiane nie jest latwa. Naprawde nie pozostaje wiele czasu
dla siebie na zycie. Zapomnij o pubach, kinach i spacerach. Wycieczki to juz
zupelne nieporozumienie.
2. Nie dajcie sie wwalic na dzialy z zywnoscia lub napojami!!! To najgorsza
praca. dlaczego. Ano dlatego ze polki sa zawsze puste wieczorem, sa
gigantyczne dostawy i trzeba naprawde za.... aby sie uwinac.
Aby bylo smieszniej potrafia cie na 1h wywalic na inny dzial w czasie twoejej
pracy, robisz cos za angola a potem jeszcze swoje.
Do tego daty!!! Daty to masakra. Chodzi o to by najstarszy towar byl zawsze z
przodu. Meczace to bo w ciagu nocki masz faktycznie 3 dostawy. (1 z
poprzedniego dnia resztki, 2 ok 23 w nocy, i 3 ok 4 rano) I teraz pomysl,
wystawiasz z brzegu stary towar, potem dostawa i musisz wyciagnac to i wlozyc
glebiej nowszy towar. Potem jeszcze raz ta sama bajka nad ranem.
Mrozonki itp to juz ostateczna masakra, bo jeszcze zimno do tego!
Zupelnie inaczej jest na dzialach non food. Czyli kiazeczki, poduszki itp.
Piekna praca, masz tyle luzu i zadnej meczarni. W zasadzie martwisz sie jak
zapelnic sobie czas bo nudzisz sie strasznie.
Przykladowo na mrozonki w nocy na 1 osobe masz do rozlozenia 8 wozkow
(keygy), na non foodzie :) 1,5. Nie wspomne o datach i zimnie!
3. Zwiazki zawodowe, sa ok. Radze sie zapisac natychmiast po przyjezdzie.
Powodow jest tysiac.
4. Peyslipy (wyplata i jej druczki) Tu jest najwiekszy syf! Napewno wam nie
powiedzieli ale ksiegowosc maja w Indii, tak dobrze czytacie w Indi!
O ile w podstawa nie ma problemow to o tyle z nadgodzinami jeszcze nigdy
nikomy sie tu nic nie zgadzalo. Czy to jest ok... No nie wiem. Zapier...
wiecej niz kolega co nie bierze nadgodzin, a on dostaje wieksza wyplate.
Mozesz sie klucic, ale oni i tak zawsze zwala na indie :)
4. Placa i zarobki.
Zapewne powiadziano wam i z po 6mcach jest pierwsza podwyzka, nastepna po
roku. Tak wszystko to prawda. Ale to nie podwyzka!!!
Zaczynasz perace w TESCO z wynagrodzeniem 80%, potem masz wyrownanie!
Rozumiecie teraz ten "myk".
5. Podatki. To jest ciekawe! jednym zabiora 22% innym 11% a jeszcze innym 9%.
Ogulnie zawsze na niekozysc twoja :)
6. Hostel. O moj Panie - szkoda pisac! Szybko szukaj mieszkania.
Nie licz na uczciwosc angoli ani innych ludzi! Oszukuja wszedzie! W sklepach,
na poczcie. Landlord jesli ci wynajmnie mieszkanie nigdy nie zwraca kaucji -
pamietaj o tym!!! Jak cos ci sie zepsuje to sam napraw, on ma cie w du.... !
Oczywiscie sa wyjatki - ale to wyjatki.
7. Zarcie na stolowce. Fajna sprawa, ale nie na nockach! W nocy masz tylko
resztki z dnia, strasznie maly wybor. Do tego calodzienne podgrzewanie
zrobilo z zarciem swoje.
Kucharz (lub to cos co sie nim nazywa) na na wszystko wywalone. Czesto nie ma
cukru soli itp. Frytki maja tyle oleju ze smialo moga robic za mieszanke do
2sowow!
Ktos kiedys napisal ze napoje i soki masz za darmo....... ha ha ha. Zapytam
gdzie? Chyba na sklepie jak ukradniesz!
8. Ostatnia rada. Nie dajcie sie angolom! Trzymajcie sie razem i nie kluccie
sie miedzy soba. bo tylko dobra atmosfera moze wam pomoc wytrzymac te warunki
pracy. Zrobcie jak najszybciej NIN i inne papiery i szukajcie nowej pracy.
Choc o nia wcale nie jest latwo. Np w Menchesterze poruwnywalni jak w polsce
ciezko o prace. Ludzi od wszystkiego tu nie potrzeba. Musisz miec fach w
lapie.
Pozdrawiam
W.