Dodaj do ulubionych

NIN. Po co?

17.10.06, 13:05
Czy ktoś może mi powiedzieć po co jest NIN?
W wątku niżej wszyscy piszą, że bez NINu żyją tylko idioci, itp.

W mojej pracy jest kilka osób spoza UK, są tu już dość długo. Ja pierwszy
sobie "wyrobiłem" NIN.
Kolega (Portugalczyk) jest tutaj już dwa lata i nie ma NINu.
Mój szef (też cudzoziemiec) twierdzi, że NIN jest niepotrzebny do niczego, sam
nie miał go przez pierwsze 5 lat. Dostał dopiero przy zakładaniu firmy.
Na moje pytania, po co jest NIN nikt nie potrafi odpowiedzieć: ani księgowy,
ani szef, ani koledzy z biura :-) Zwykle odpowiedź brzmi: "Podobno się
przydaje, ale nie wiem do czego".

Aha, zwrot nadpłaconego podatku dostałem nie mając jeszcze tego magicznego
numerka...

Obserwuj wątek
    • Gość: trelemorele Re: NIN. Po co? IP: 62.189.241.* 17.10.06, 13:12
      NIN to numer twojego ubezpieczenia. Teoretycznie jesli pojdziesz do szpitala i
      nie bedziesz mial NIN to moga ci zaprezentowac rachunek za usluge.
      NIN, podobnie jak ZUS w PL, to podstawa do panstwowej emerytury. Marnej bo
      marnej ale zawsze.
      Mozna zyc bez NIN wyrobionego samodzielnie. Masz wtedy emergency NIN. W efekcie
      czego placisz wysze skladki na NI. Czyli oplaca sie wyrobic normalne jesli
      chcesz zaoszczedzic.
      Przyklad twojego szefa jest inny. Inne zasady NI dotycza osob zatrudnionych,
      nie pamietam dokladnie, ale oni sami wplacaja mala kwote nie bedaca procentem
      ich dochodow.
      • infolinia_uk Re: NIN. Po co? 17.10.06, 13:17
        > Mozna zyc bez NIN wyrobionego samodzielnie. Masz wtedy emergency NIN. W efekcie
        > czego placisz wysze skladki na NI. Czyli oplaca sie wyrobic normalne jesli
        > chcesz zaoszczedzic.

        Płacę taką samą stawkę co wcześniej. Posiadanie NINu nic nie zmieniło.

        > Przyklad twojego szefa jest inny. Inne zasady NI dotycza osob zatrudnionych,

        Napisałem, że NIN musiał wyrobić przy zakładaniu firmy, dopóki pracował u kogoś
        nie miał numerka.

    • aznar33 Re: NIN. Po co? 17.10.06, 13:14
      Jeśli prawdą jest to, co piszesz, to obracasz się wśród mało inteligentnych osób.

      Poczytaj tutaj:

      www.hmrc.gov.uk/nic/ynino.htm

      ... a nadpłacony podatek nic nie ma wspólnego z NIN
      • infolinia_uk Re: NIN. Po co? 17.10.06, 13:32
        > Jeśli prawdą jest to, co piszesz, to obracasz się wśród mało inteligentnych
        > osób.

        Nie sądzę.
        Myślę, że przyczyną jest, po pierwsze to, że nie zamierzają się ubiegać o
        zasiłki, czy innego rodzaju pomoc od państwa. Po drugie świadomość życia w
        państwie, które dba o obywateli i jeżeli państwo wymaga czegoś od obywatela, to
        go o to uprzejmie poprosi.
        My za to jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że państwo tupnie nogą i od razu
        lecimy ustawiać się w kolejce, żeby żądanie spełnić.
        • aznar33 Re: NIN. Po co? 17.10.06, 13:40
          > Nie sądzę. (że to mało inteligentne osoby)

          Wybacz, ale takie jest moje zdanie o kimś, kto żyje w obcym kraju i nie ma (nie
          zależy mu na) wiedzy na temat tego, jak ono funkcjonuje

          > Myślę, że przyczyną jest, po pierwsze to, że nie zamierzają się ubiegać o
          > zasiłki, czy innego rodzaju pomoc od państwa.

          Nie wiem, dlaczego wyciągnąłeś takie dziwne wnioski. Przecież powyżej pisałeś:

          "Na moje pytania, po co jest NIN nikt nie potrafi odpowiedzieć: ani księgowy,
          ani szef, ani koledzy z biura :-) Zwykle odpowiedź brzmi: "Podobno się
          przydaje, ale nie wiem do czego"."

          czyli to zwyczajna niewiedza, ignorancja, nieświadomość, czy jak to chcesz
          nazwać. Ty jednak wolisz do tego dorobić ideologię buntu wobec socjalnego
          charakteru państwa.

          Jeśli chcesz się buntować i robić dąsy na `tupanie przez państwo`, to najpierw
          musisz wiedzieć o co chodzi, zanim to odrzucisz, nie?
          • infolinia_uk Re: NIN. Po co? 17.10.06, 13:56
            > czyli to zwyczajna niewiedza, ignorancja, nieświadomość, czy jak to chcesz
            > nazwać. Ty jednak wolisz do tego dorobić ideologię buntu wobec socjalnego
            > charakteru państwa.

            Masz rację, ale to pokazuje, że ten numerek normalnemu człowiekowi jest do
            szczęścia średnio potrzebny. Składki na emeryturę nie giną.

            > Jeśli chcesz się buntować i robić dąsy na `tupanie przez państwo`, to najpierw
            > musisz wiedzieć o co chodzi, zanim to odrzucisz, nie?

            Ja się nie buntuję, mam NIN ;-) Oni też się nie buntują, po prostu nie mają
            potrzeby posiadania tego numeru - składki płacą, do lekarza chodzą, z urzędami
            się kontaktują w różnych sprawach.
            Jest w tym niewiedza, ale też nie ma paniki, że nie dopilnowali jakiegoś ważnego
            obowiązku.
            • aznar33 Re: NIN. Po co? 17.10.06, 14:05
              > to pokazuje, że ten numerek normalnemu człowiekowi jest do
              > szczęścia średnio potrzebny. Składki na emeryturę nie giną.

              To zależy. Jeśli na przykład normalny człowiek chce dostać WTC, czy CTC, to taki
              numerek jest mu do szczęścia niezbędnie potrzebny.

              > po prostu nie mają
              > potrzeby posiadania tego numeru - składki płacą, do lekarza chodzą, z urzędami
              > się kontaktują w różnych sprawach.
              > Jest w tym niewiedza, ale też nie ma paniki, że nie dopilnowali jakiegoś
              > ważnego obowiązku.

              :)
              Radośni ludzie. Zupełnie jak na polskiej wsi spokojnej.
              Trzymaj się z dala od ignorantów, bo nie wyjdziesz na tym dobrze.

              A bez NIN można żyć... tylko po co?
              • infolinia_uk Re: NIN. Po co? 17.10.06, 14:09
                > Trzymaj się z dala od ignorantów, bo nie wyjdziesz na tym dobrze.

                Dlatego czytam to forum :-)

                Pozdrawiam
                • aznar33 Re: NIN. Po co? 17.10.06, 14:15
                  > > Trzymaj się z dala od ignorantów, bo nie wyjdziesz na tym dobrze.
                  >
                  > Dlatego czytam to forum :-)

                  :-)

                  Zamiast szperać po forum proponuję Ci skupić się na linku, który Ci podałem.
                  Przy całym szacunku dla naszego forum, na stronach IR znajdziesz jedynie
                  wiarygodne informacje.

                  Pozdrawiam
    • jaleo Re: NIN. Po co? 17.10.06, 17:02
      Tak jak ktos juz napisal powyzej, "mozna zyc bez NIN, tylko po co?".
      Posiadanie NIN bardzo ulatwia identyfikacje w sprawach zwiazanych z podatkami i
      swiadczeniami (emerytura, benefity itp). Oczywiscie skladki osoby nie
      posiadajacej NIN nie "przepadna" ale zawsze jest wieksze ryzyko, ze ktos inny o
      podobnym nazwisku i tej samej dacie urodzenia sie znajdzie ;-)

      Natomiast NIN i skladki na NIN nie maja znaczenia jesli chodzi o dostep do
      bezplatnego leczenia. Zauwazylam, ze Polakom bardzo trudno to zrozumiec, bo
      wyrosi w systemie, w ktorym placenie skladek na ZUS decyduje. W UK, zgodnie z
      wiekowymi tradycjami welfare state, prawo do bezplatnej sluzby zdrowia wynika z
      faktu zamieszkiwania na stale w UK, a nie z faktu placenia skladek. Przez
      wiele lat ta idea funkcjonowala bez wiekszych problemow, i nawet nikt nie
      widzial potrzeby szczegolowego definiowania, na czym "being settled in UK"
      polega. Ale w ostatnich latach w zwiazku z rosnaca "turystyka zdrowotna" i
      niekontrolowanym naplywem emigrantow zaczeto sprawdzac uprawnienia do
      korzystania z NHS, stad czasami mozecie spotkac sie z pytaniami o residence
      permit albo wlasnie NIN, ale chodzi raczej o stwierdzenie, czy dana osoba
      jest "settled" czy tylko sobie tutaj przebywa czasowo. Bo jesli przebywa tylko
      czasowo, to nawet jesli jest obywatelem EU, to nalezy sie tylko opieka w
      naglych wypadkach, a nie leczenie existing medical conditions.
    • qvintesencja You MUST apply for NIN 17.10.06, 19:14

      www.hmrc.gov.uk/nic/ynino.htm
      If you do not already have a National Insurance number you MUST apply for one
      as soon as you start work or you or your partner claims benefit.

      Co oznacza MUST po angielskiemu?

      Do you need to know if I move or change my name?

      YES WE DO

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka