bertrada
23.09.08, 14:24
Ziobro wcale nie jest sztywniakiem. To podrywacz i imprezowicz. ;P
"...Jeżeli chodzi o imprezy, to po prostu nie mam na nie czasu. Oddawałem się
trochę szaleństwom pod koniec studiów w Krakowie i trochę podczas aplikacji
prokuratorskiej…
Wino, kobiety i śpiew?
Bez przesady, ale trochę poszalałem… Chodziliśmy z kumplami do knajp i
dyskotek, to był czas popularności klubu "Pod Papugami" i kilku innych.
Poznawaliśmy dziewczyny, tańczyliśmy… Wtedy żyłem beztrosko, nie miałem zbyt
wielu problemów."
A teraz przyznawać się Krakuski i te co studiowały w Krakowie. Z którymi z was
oddawał się szaleństwom kolega Zbigniew? ;))
tiny.pl/8kp1