Dodaj do ulubionych

mleko i miod

17.11.06, 12:38

gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3740922.html
naprawde nie czepiam sie niczego ale widze, ze to co regularnie przerabialem
co 2gi miesiac w PL nagle oficjalnie zaistnialo. Tutaj takie sytuacje maja
miejsce w malych firmach gdzie wlasciciel moze robic co zechce. Sam tego
doswiadczylem. Czy spotkaliscie sie z czyms takim tutaj lub w PL?
Obserwuj wątek
    • korkix78 Studium przypadku 17.11.06, 12:55

      Tu nie doswiadczylem ani razu, w USA takze nie, zawsze wszystko na czas.

      Natomiast to co sie dzialo w Polsce to jak z najbardziej sensacyjnych artykulow
      wziete - dotyczylo mojej dziewczyny though, nie mnie..

      Po pierwsze wymuszenie samozatrudnienia, znany numer. Po drugie zmuszanie do
      podpisywania wystawianych faktur (klasyczne: jak sie nie podoba to wyp...) na
      wieksze kwoty, pomimo faktycznie mniejszych pobran - wynik: duzo wyzszy
      efektywnie placony podatek dochodowy.
      Zmiana trwala 24 godziny po czym 48 godzin wolnego (tak, 12 + 12, non-stop) -
      poniewaz byla to jedna z najwiekszych stacji benzynowych w Polsce.

      Malo tego, zmuszanie do pracy poza normalnymi (sic!) godzinami 'pracy ' - czyli
      wg prawa jedynie 'swiadczenia uslug', w postaci "prosze przyjechac maksymalnie
      za dwie godziny, robimy inwentaryzacje bo cos sie nie zgadza.

      Wszelkie manka potracane z wyplat (ale nie z kwot na fakturach) dzielone na
      wszystkich pracownikow.

      Do tego fizyczne dobieranie sie do pracownic i wieksza poblazliwosc,
      nagradzanie finansowe, awansowanie na kierowniczki zmian tych, ktore
      najchetniej ulegaly.

      Nie uwierzylbym, gdybym na biezaco nie sluchal relacji z wydarzen.

      Az sie zagotowalem jak sobie przypomnialem.
      • Gość: widelec Re: Studium przypadku IP: 194.72.105.* 17.11.06, 13:31
        i az musiales zagotowac nas ;-)
      • Gość: MI5 Re: Studium przypadku IP: *.claimtracker.com 17.11.06, 14:00
        To co ona w tym zakladzie co Lays'y produkowali pracowala???

        Tam byla mala afera z takimi rzeczami. Tez sobie prace znalazla ta Twoja. Ale to
        ewenemnt i pewnie przesadzone plotki :) Ta ma wiecej bo dala dupy prezesowi,
        popracuj Korkix troche wsrod samych kobiet, zalozmy was trzech i 15 kobiet, to
        zobaczysz jaka jazda moze byc ;) Kierownicy musza miec nerwy ze stali :)
        • korkix78 Re: Studium przypadku 17.11.06, 14:06

          Pisalem, stacja benzynowa.
          Dodam, ze nalezy do najwiekszej sieci w Europie Wschodniej i rodzima marka jest
          rozpoznawalna przez zdecydowana wiekszosc Polakow.

          Zajmowal sie stajca ajent.

          I stara spiewka byla: jak sie nie podoba to wyp...spojrzcie na te sterte
          upragnionych czekajacych CV- i wskazywal na jak najbardziej realan sterte CV.
          I myslisz,ze jak ktos sie zwolnil, to nie brakowalo chetnych ?

          Dzwonili do byle kogo i natychmiast pojawial sie ktos nowy, i bardzo szybko sie
          ktos znajdowal, zeby "zalozyc firme". Dla takiego kogos to byla okazja, ktora
          mogla sie nie powtorzyc przez kolejne dlugie miesiace.
          • Gość: MI5 Re: Studium przypadku IP: *.claimtracker.com 17.11.06, 14:14
            A bo wiesz co? Ci ajenci stacji benzynowych to chyba jedne z wiekszych burakow :)
            Co to nie oni niby.
    • Gość: MI5 Re: mleko i miod IP: *.claimtracker.com 17.11.06, 14:03
      Mnie sie to w Polsce (odpukac) nie przytrafilo, a pracowalem w wiecej niz 4
      f-mach. Wszystko bylo OK.

      Tutaj tez jest OK, ale widze pwene praktyki, ktore mialy czasami miejsce w
      POlsce, jak wolny dzien zamiast platnych nadgodzin, ladny unik pracodawcy -
      jedyne co go usprawiedliwiwa to to, ze nie pracujemy jeszcze pelna para, jezeli
      w ogole, i po prostu nie zarabiamy jeszcze na siebie.
      • trelemorele Re: mleko i miod 17.11.06, 14:44
        Gość portalu: MI5 napisał(a):

        > i po prostu nie zarabiamy jeszcze na siebie.

        nie lubie outsorce'ingu... :) ale zycze powodzenia
    • Gość: haha Re: mleko i miod IP: 205.223.239.* 17.11.06, 14:34
      Nigdy mi sie nie zdarzyly problemy z nieplaceniem. Wiekszosc zycia praca w
      korporacjach.
      Nie licze cwaniaczka Amerykanina, ktory wymyslil sobie, ze jak bede pracowac na
      zlecenie zamiast na etat to tez mi zaplaci tyle samo. Moja kariera u niego
      trwala bardzo krotko ;) Slyszalam od innych dziewczyn, ze proponowal im
      trojkaciki (gosc mial 55 lat).
    • login_tymczasowy Re: mleko i miod 17.11.06, 23:20
      Pracowalem w PL za minimum + prowizje w firmie A.
      Po 2 miesiacach prowizja zaczela milo rosnac, tyle, ze pracodawca
      wyplacal "zaliczkami", po 300 zl, czasem 100 dziennie i koniec wyplaty pokrywal
      sie z poczatkiem nastepnej.
      Odezwala sie inna firma (B) do ktorej wczesniej skladalem cv, dostalem tam
      troche lepsze warunki. Ale poszedlem do szefow A i mowie: podpisalem umowe o
      prace w firmie B, ale moge jeszcze z niej zrezygnowac, tylko zagwarantujcie mi,
      ze bede dostawal wyplate zgodnie z umowa o prace, do 10 dnia nastepnego
      miesiaca.
      A szefowie: nie mozemy cie traktowac inaczej niz reszty ekipy.
      Uczciwe chlopaki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka