Dodaj do ulubionych

Zrzeczenie się obywatelstwa polskiego

10.12.06, 21:48
Mieszkam w Wielkiej Brytanii od niedawna, więc dopiero za parę lat będę mógł
zdawać egzamin na obywatelstwo, jednak chciałbym już teraz zapytać:

1) Czy łatwo jest uzyskać zgodę Kancelarii Prezydenckiej RP na zrzeczenie się
obywatelstwa polskiego?
2) Czy jeżeli nie odbyłem służby wojskowej, to czy odmówią udzielenia mi zgody?
3) Jaki powód najlepiej podać pisząc wniosek (trzeba go przecież uzasadnić)?
Ja chcę się zrzec, bo nie chcę być kojarzony z Polską - krajem który mnie
nienawidził i mnie odrzucił - ale czy mogę napisać, że zrzekam się OP, bo
Polska jest złym krajem?
Obserwuj wątek
    • Gość: jj Re: Zrzeczenie się obywatelstwa polskiego IP: *.nott.cable.ntl.com 10.12.06, 22:00
      popelnij samobojstwo-na znak protestu :)
      • zibi_mazurak Re: Zrzeczenie się obywatelstwa polskiego 10.12.06, 22:03
        Oczekuję, że ktoś poważnie odpowie.
        • tbo5r Re: Zrzeczenie się obywatelstwa polskiego 10.12.06, 22:09
          Po grzyba ci to? lepiej opyl paszport Rumunom, troche kaski wpadnie
    • Gość: honor emigranta Re: Zrzeczenie się obywatelstwa polskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.06, 22:32
      Słuchajcie , może jakis protest pod polska ambasada w celu uproszczenia
      procedury zrzekania OP ?
      To napewno bedzie zauwazone , a Giertych z Kaczynskim (nieudacznicy) dalej juz
      to pociagna .
    • derty3 Re: Zrzeczenie się obywatelstwa polskiego 10.12.06, 22:39
      Kraj ktory cie nienawidzil i odrzucil? Z Ksiezyca sie urwales?
    • cumentator Kraj który mnie nienawidził i mnie odrzucił??? 11.12.06, 08:28
      zibi_mazurak napisał:

      > Mieszkam w Wielkiej Brytanii od niedawna, więc dopiero za parę lat będę mógł
      > zdawać egzamin na obywatelstwo, jednak chciałbym już teraz zapytać:
      >...

      W przygotowaniu jest nowa ustawa o obywatelstwie polskim wiec nalezy sadzic ze
      przepisy o zrzeczeniu tez ulegna zmianie w przyszlosci.

      Nie ma wiec sensu bys juz teraz interesowal sie zrzeczeniem.

      O wiele wazniejsze jest bys sie przygotowywal do nabycia obywatelstwa
      brytyjskiego. Dobra znajomosc jezyka, historii, kultury, zwyczajow i systemu
      politycznego jest absolutnie niezbedna. Wymagania w tym wzgledzie stale rosna
      wiec mozesz byc niemal pewny ze za kilka lat beda one wysokie. Zainteresuj sie
      tymi sprawami zebys nie musial wpadac w panike pozniej.

      > Ja chcę się zrzec, bo nie chcę być kojarzony z Polską - krajem który mnie
      > nienawidził i mnie odrzucił - ale czy mogę napisać, że zrzekam się OP, bo
      > Polska jest złym krajem?

      Moze dokladniej wyjasnisz o co chodzi z ta nienawiscia i odrzuceniem przez kraj
      zwany Polska? Kto to jest konkretnie? 35 mln ludzi tam mieszkajacych cie
      znienawidzilo? A moze jakis urzednik cie znienawidzil? Na czym polegalo
      odrzucenie? Ktos cie zapakowal cie na sile do samolotu i wyslal do UK?
      Co to oznacza ze Polska jest złym krajem? Ludzie, klimat, powietrze sa zle?

      W dawnych czasach gdy w Polsce panowal reżym komunistyczny wyrzucano ludzi
      zagranice z powodow ktore wladcy komunistyczni uznawali za stosowne. W
      zaleznosci od okresu moglo to byc "złe" pochodzenie, nieprawomyślne poglady,
      dzialalnosc w opozycji.

      Calkiem czesto zdarzalo sie ze ludzie wyrzuceni mowili to co ty: "kraj który
      mnie nienawidził i mnie odrzucił". Ci ludzie utożsamiali w ten sposob "Polske"
      z reżymem komunistycznym ktory tam rzadzil. Byl to rzecz jasna nawet wtedy
      prymitywny blad bo reżym ten mial tyle wspolnego z Polska co armia sowiecka
      ktora stacjonowala na jej terenie.

      Jesli piszesz obecnie "kraj który mnie nienawidził i mnie odrzucił" wyglada to
      co najmniej na grube nieporozumienie. Co masz wiec na mysli?
      • starywiarus Re: Kraj który mnie nienawidził i mnie odrzucił?? 12.12.06, 10:21
        cumentator napisał:

        > zibi_mazurak napisał:
        >
        > > Mieszkam w Wielkiej Brytanii od niedawna, więc dopiero za parę lat będę m
        > ógł
        > > zdawać egzamin na obywatelstwo, jednak chciałbym już teraz zapytać:
        > >...
        >
        > W przygotowaniu jest nowa ustawa o obywatelstwie polskim wiec nalezy sadzic ze
        > przepisy o zrzeczeniu tez ulegna zmianie w przyszlosci.

        Tylko na razie nie wiadomo w jak dalekiej przyszłości. Na razie obowiązuje ustawa z dnia 15 lutego
        1962 r. o obywatelstwie polskim (Dz. U. Nr 10, poz. 49, z 1990 r. Nr 34, poz. 198, z 1997 r. Nr 114,
        poz. 739 i z 1998 r. Nr 106, poz. 668), wybitne osiągnięcie prawników towarzysza Gomułki. Przez 17
        lat RP dokonała w niej tylko kosmetycznych zmian, głownie terminologii.

        A co, jak gość nie chce czekać?

        >
        > Nie ma wiec sensu bys juz teraz interesowal sie zrzeczeniem.

        Dla kogo nie ma sensu?

        >
        > O wiele wazniejsze jest bys sie przygotowywal do nabycia obywatelstwa
        > brytyjskiego. Dobra znajomosc jezyka, historii, kultury, zwyczajow i systemu
        > politycznego jest absolutnie niezbedna. Wymagania w tym wzgledzie stale rosna
        > wiec mozesz byc niemal pewny ze za kilka lat beda one wysokie. Zainteresuj sie
        > tymi sprawami zebys nie musial wpadac w panike pozniej.


        Hehe, "bo najlepsze i najzdrowsze dla bocianów jest Mazowsze, co? Umiejętnie zniechęcasz, źe niby
        brytyjskie obywatelstwo za trudne w uzyskaniu? Śmiech pusty, od razu widać że sam masz wyłącznie
        bulbońskie.

        >
        > > Ja chcę się zrzec, bo nie chcę być kojarzony z Polską - krajem który mnie
        > > nienawidził i mnie odrzucił - ale czy mogę napisać, że zrzekam się OP, bo
        > > Polska jest złym krajem?
        >
        > Moze dokladniej wyjasnisz o co chodzi z ta nienawiscia i odrzuceniem przez kraj

        A dlaczego ma ci cokolwiek wyjaśniać w temacie, dlaczego chce skorzystać z konstytucyjnie
        zagwarntowanego prawa obywatela polskiego do zrzeczenia się obywatelstwa polskiego na własny
        wniosek (art.34 ust.2 Konstytucji RP)? Jak obywatel chce głosować, to też mu kaźesz dokładniej
        wyjaśnić, co to za fanaberia z tym głosowaniem?

        >
        > zwany Polska? Kto to jest konkretnie? 35 mln ludzi tam mieszkajacych cie
        > znienawidzilo? A moze jakis urzednik cie znienawidzil?

        A co tobie właściwie do tego?

        Na czym polegalo
        > odrzucenie? Ktos cie zapakowal cie na sile do samolotu i wyslal do UK?
        > Co to oznacza ze Polska jest złym krajem? Ludzie, klimat, powietrze sa zle?

        Hehe, reductio ad absurdum, z trudem opanowane na kursach wieczorowych...

        >
        > W dawnych czasach gdy w Polsce panowal reżym komunistyczny

        aż 17 lat temu - jak przed potopem, nie?


        wyrzucano ludzi
        > zagranice z powodow ktore wladcy komunistyczni uznawali za stosowne. W
        > zaleznosci od okresu moglo to byc "złe" pochodzenie, nieprawomyślne poglady,
        > dzialalnosc w opozycji.
        >
        > Calkiem czesto zdarzalo sie ze ludzie wyrzuceni mowili to co ty: "kraj który
        > mnie nienawidził i mnie odrzucił". Ci ludzie utożsamiali w ten sposob "Polske"
        > z reżymem komunistycznym ktory tam rzadzil. Byl to rzecz jasna nawet wtedy
        > prymitywny blad bo reżym ten mial tyle wspolnego z Polska co armia sowiecka
        > ktora stacjonowala na jej terenie.

        I co z tego? Jak Armia Czerwona nie stacjonuje, to nikomu nie wolno utożsamiać Polski z czym tylko mu
        się spodoba? Nie bredź. Jak sam chcesz Polskę utożsamiać z mamusią, to go ahead, ale od innych się
        od...

        >
        > Jesli piszesz obecnie "kraj który mnie nienawidził i mnie odrzucił" wyglada to
        > co najmniej na grube nieporozumienie. Co masz wiec na mysli?

        Plutonowy, czasy, w których mogliśćie surowo pytać, "więc co właściwie macie na myśli, obywatelu?"
        bawiąc się mimochodem wyjętą z szuflady pałką gumową, na szczęście minęły. Teraz kaźdy moźe
        myśleć co chce, bez uzasadniania słuszności lub niesłuszności swoich myśli takim jak ty.

    • Gość: 123 [...] IP: 199.67.203.* 11.12.06, 11:32
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • starywiarus Re: Zrzeczenie się obywatelstwa polskiego 11.12.06, 12:34
      Zob. wcześniejsze dyskusje na ten temat pod:

      forum.gazeta.pl/forum72,2.html?f=720&w=41843184&a=41982571
      W tej chwili, zrzeczenie się obywatelstwa polskiego na własny wniosek, na podstawie art. 34 ust.2
      Konstytucji RP, jest ustawione administracyjnie mniej więcej tak, jak u Szwejka - wolno, ale nie można.
      W teorii wolno się zrzec, ale w praktyce zrobiono wszystko, żeby się nie dało.

      Nowy projekt rządowy ustawy o obywatelstwie polskim znacznie upraszcza mechanizm zrzekania się
      obywatelstwa, ale po pierwsze nie wiadomo, kiedy ten projekt wniosą pod obrady Sejmu, po drugie nie
      wiadomo, co z niego po debacie światłych parlamentarzystów zostanie, a po trzecie nie wiadomo, ile
      czasu zajmie potem wysmażenie przepisów wykonawczych.

      Projekt jest tutaj:

      polonia.premier.gov.pl/download/ustawa.pdf
      Długi download, około 4.9MB, ale ciekawy.

      Do czasu uchwalenia nowej ustawy, szczegółowy tryb składania wniosków o miłościwą zgodę
      prezydenta na rezygnację z obywatelstwa polskiego reguluje miłościwe rozporządzenie mgr
      Kwaśniewskiego z 2000 roku, które jest tutaj (notka wydawcy o nieaktualności tekstu dotyczy, jak się
      okazało, kilku nieistotnych zmian terminologicznych).

      www.abc.com.pl/serwis/du/2000/0231.htm
      Rozporządzenie mgr Kwaśniewskiego nakłada na petenta ubiegającego się o miłościwą zgodę na
      rezygnację z obywatelstwa obowiązek przedłożenia waaadzy panstwowej, fantastycznym wysiłkiem i
      kosztem, czubatej furmanki kosztownych i upierdliwych w uzyskaniu papierów, prawie identycznej z
      upierdliwym na maxa zestawem dokumentów, jakie ma składać do prezydenta RP cudzoziemiec
      ubiegający się o naturalizację w Polsce.

      Sam wniosek jako taki jest względnie prosty, ale już w krótce okazuje się, że polski pies policyjny jest
      płytko pogrzebany w wymaganych załącznikach, i smród bije pod niebiosa. Śmierdzi w ten sposób, że
      na każdym etapie uzyskiwania licznych załączników do wniosku, polski barok urzędowy piętrzy ci
      rozmaite surrealne przeszkody i kroi z klienta różne ciekawe i urozmaicone opłaty w dantejskiej wręcz
      wysokości. A to za tłumaczenie, a to za sprawdzenie tłumaczenuia, a to za poświadczenie sprawdzenia,
      a to za umiejscowienie poświadczenia albo poświadczenie umiejscowienia , a to za legalizację, a to za
      podkładkę, a to za pieczątkę, za kalkę, za poduszkę do tuszu, za tusz do poduszki, za herbatę
      konsula, za nowy czajnik, za powietrze zużyte w poczekalni, etc. etc., w wyraźnej nadziei, że albo
      petent się zrazi, albo mu kasy zabraknie.

      Jak już kto po roku lub dłużej i wydaniu od kilkuset do kilku tysięcy euro (funtów, dolarów etc.) uzbiera
      wymaganą furmankę papierów, wtedy wniosek idzie do konsulatu. Dobrze radzę: wniosek ZAWSZE
      składać osobiście, przychodzić z przygotowanym pokwitowaniem, i zmuszać konsulat do
      podstemplowania, podpisania i opatrzenia datą tego kwitu. Inaczej konsulat się po roku wyprze, że
      kiedykolwiek jakiekolwiek papiery dostał, i trzeba będzie wszystko zaczynać od początku, a wymagane
      są oryginały wszystkiego, niekiedy nie do odtworzenia.

      W konsulacie, wniosek opiniuje konsul - tajnie. Przy czym naturalnie nikomu w Polsce nie wadzi, że
      konsul petenta nigdy przedtem na oczy nie widział. Następnie wniosek idzie drogą służbową z MSZ do
      MSWiA, a konkretnie do podlegającego MSWiA Urzędu d/s Repatriacji i Cudzoziemców (URIC), chociaż
      taki petent to ani repatriant ani cudzoziemiec. Następnie wniosek opiniuje - znowu tajnie - prezes
      URIC, który też petenta nigdy na oczy nie widział . Cały korowód trwa wiele miesięcy, bo naturalnie
      żaden urząd się nie spieszy.

      Potem papiery idą drogą służbową do Kancelarii Prezydenta, a ta robi z nimi co się jej podoba,
      ponieważ procedura przedstawiania wniosku prezydentowi nie jest nigdzie opisana i nie podlega
      Kodeksowi Postępowania Administracyjnego. Powód jest taki, że miłościwa decyzja miłościwej głowy
      państwa jest podejmowana bezpośrednio na podstawie art.137 Konstytucji RP. Jako taka, decyzja
      prezydenta o wyrażeniu zgody (albo nie) na rezygnację z obywatelstwa polskiego jest uważana za tzw.
      "suwerenną decyzję głowy państwa", co ma skutek taki, że:

      - jest podejmowana osobiście (!) przez prezydenta;

      - prawo do podejmowania tej decyzji nie jest delegowane na jakichkolwiek urzędników;

      - sprawa nie podlega kryteriom prawnym KPA co do terminu załatwienia, uzasadnienia etc.;

      - prezydent podejmuje decyzję kiedy mu się spodoba, a właściwie kiedy się spodoba urzędnikom
      kancelarii prezydenta;

      - jeśli tak się prezydentowi (czyli kancelarii) spodoba, to wniosek może być pozostawiony w ogóle
      bez rozpatrzenia - bez potrzeby zawiadamiania petenta, że już może przestać czekać na decyzję;

      - od decyzji prezydenta nie można się odwołać, ani nie podlega ona zaskarżeniu do jakiegokolwiek
      sądu.

      Cała rzecz może trwać, od chwili otrzymania papierów przez Kancelarię Prezydenta, od kilku miesięcy
      do nieskończoności. Kiedy system wresczie urodzi w ciężkich bólach prezydencką decyzję, za wydanie i
      dostarczenie tej decyzji na piśmie petent musi, całkiem osobno, dość słono zapłacić.

      Decyzja o wyrażeniu zgody (albo nie) na rezygnację z obywatelstwa polskiego znajduje się w tej samej
      klasie decyzji prezydenta, co decyzje o naturalizacji cudzoziemców, ułaskawieniu skazanych i
      nadawaniu odznaczeń - wszystko osobiste i czysto uznaniowe decyzje głowy państwa. Needless to
      say, prezydent nie jest zobowiązany do podawania komukolwiek jakichkolwiek przyczyn decyzji.

      Nieoficjalnie wiadomo w tym temacie tylko tyle, że pan prezydent z zasady nie zgadza się na
      zrzeczenie się obywatelstwa polskiego, jeśli petent nie ma innego obywatelstwa (albo formalnej
      promesy jego uzyskania), ponieważ umowy międzynarodowe zakazują tworzenia bezpaństwowców.

      Sposób podejmowania w Polsce decyzji o wyrażeniu zgody na zrzeczenie się obywatelstwa polskiego
      narusza art.15 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela, oraz artykuł 12 podpisanej przez
      Polskę w 1999 roku konwencji Rady Europy No. ETS 166 (Europejska Konwencja o Obywatelstwie). W
      przypadku ETS 166, istniejący proces zrzekania się obywatelstwa polskiego nie spełnia minimalnych
      wymagań konwencji, co uniemożliwia ratyfikację konwencji przez RP. Brak ratyfikacji podpisanej siedem
      lat temu ETS 166 czyni z Polski pośmiewisko Rady Europy i europejskiego pariasa w tym aspekcie
      prawa międzynarodowego, ale w Polsce naturalnie nikomu to nie wadzi.

      Głównie z tego powodu, rząd przygotował projekt nowej ustawy o obywatelstwie, cokolwiek
      łagodniejszy od obowiązującej dziś gomułkowskiej ustawy z 1962 roku, ale nadal sprzeczny z ETS 166,
      więc nawet po uchwaleniu nowej ustawy kwestia ratyfikacji się nie rozwiąże. Rzecz w tym, że
      Europejska Konwencja o Obywatelstwie kategorycznie zakazuje podejmowania decyzji bezapelacyjnych
      i niezaskarżalnych, a Rzeczypospolita upiera się, że prezydent to absolutny suweren w kwestii
      obywatelstwa polskiego, z definicji ma rację i nie podlega żadnym odwołaniom, bo sądzić go może
      wyłącznie Bóg i Historia. Ten impas może się ciągnąć przez następne 50 lat,. Nie po to bowiem Rada
      Europy z wielkim trudem i przez wiele lat negocjowała ETS 166, żeby RP następnie traktowała
      konwencję jak menu w knajpie, biorąc z niej tylko to, co smakuje, a resztę wypluwając na obrus.

      =============

      W sumie, jedyne chyba niestety praktyczne wyjście na dzień dzisiejszy, to olać zrzeczenie i nie
      utrzymywać kontaktów z RP. Intencja państwa - zapobieganie zrzeczeniom obywatelstwa polskiego
      poprzez administracyjne mataczenie i sztucznie stworzony tor przeszkód - jest całkiem oczywista.

      Jak to wygląda w Pierwszym Świecie - jest w odnośnikach USA(1) i USA(2) pod linkiem

      • starywiarus Dlaczego utrudniają zrzeczenie? 11.12.06, 12:36
        Co do tego, po co właściwie ta urzędowa orgia i dlaczego się to w Polsce robi, to są co najmniej dwie
        szkoły w tej sprawie, falenicka i otwocka:

        - szkoła falenicka utrzymuje, że to wszystko wynika z niezachwianego przekonania polskich
        polityków i urzędników, że obywatel jest własnością państwa, więc obywatela, który pragnie się zrzec
        obywatelstwa, państwo automatycznie uważa za złodzieja mienia państwowego;

        - szkoła otwocka mówi, że sztuczne utrudnianie zrzekania się obywatelstwa umożliwia
        Rzeczpospolitej branie kasy z Brukseli na 1.5-2.5 miliona ludzi, którzy obywatelami polskim są tylko
        czysto technicznie, w Polsce nie mieszkają od wielu lat i nie zamierzają tam kiedykolwiek mieszkać, ale
        zostali z premedytacją pozostawieni w ewidencji PESEL, bo nabija to liczbę ludności, na którą RP
        pobiera unijne dotacje, za które w przypadku tych 'martywch dusz' nic nikomu nie trzeba świadczyć w
        zamian.

        Osobiście uwazam, że w praktyce stosuje się hybrydę falenicko-otwocką. Skutek netto, to zupełny brak
        zainteresowania państwa umożliwieniem obywatelom RP praktycznego korzystania z konstytucyjnego
        prawa do zrzeczenia się obywatelstwa polskiego na własny wniosek.

        I to by było na tyle w temacie państwa prawa.

        • starywiarus Erratum linku 11.12.06, 12:38
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=41843184&a=41982571
    • Gość: vitek Re: Zrzeczenie się obywatelstwa polskiego IP: *.leed.cable.ntl.com 11.12.06, 12:44
      >> ale czy mogę napisać, że zrzekam się OP, bo Polska jest złym krajem?

      ROTFL :)

      Nie możesz zrzec się obywatelstwa polskiego jeśli nie masz obywatelstwa innego
      kraju albo obietnicy jego przyznania.

      Jeśli już będziesz mógł się zrzec to nie musisz pisać ze Polska jest złym
      krajem :))) wystarczy że napiszesz że mieszkasz za granicą i utraciłeś więzi z
      krajem

      • Gość: profes79 Re: Zrzeczenie się obywatelstwa polskiego IP: *.cable.ubr01.perr.blueyonder.co.uk 11.12.06, 16:44
        Problem w tym, ze dla polskiego urzednika (zwlaszcza skarbowki) obywatel Polski
        NIGDY nie traci wiezow z krajem - ktos pisal o osobie ktora dostala podatek za
        15 lat pobytu w Anglii bo urzednik uznal, ze skoro wrocila, to wyjechala
        czasowo z zamiarem powrotu :) Stad chec niektorych do pozbycia sie obywatelstwa
        mozna zrozumiec. Ja tez niemialbym ochoty wrocic do kraju za 10, 15,20 lat
        tylko po skubanie w US
        • qvintesencja Ciut przesadzasz 11.12.06, 18:46
          Gość portalu: profes79 napisał(a):

          > Problem w tym, ze dla polskiego urzednika (zwlaszcza skarbowki) obywatel
          Polski
          > NIGDY nie traci wiezow z krajem - ktos pisal o osobie ktora dostala podatek
          za
          > 15 lat pobytu w Anglii bo urzednik uznal, ze skoro wrocila, to wyjechala
          > czasowo z zamiarem powrotu :) Stad chec niektorych do pozbycia sie
          obywatelstwa
          > mozna zrozumiec. Ja tez niemialbym ochoty wrocic do kraju za 10, 15,20 lat
          > tylko po skubanie w US

          Nieco przesadzasz. Rezydencje podatkowe i dochody uzyskane w roznych miejscach
          to temat drazliwy w kazdym kraju i wszedzie zdarza sie ze komus przysolili
          podatek bo nie uwazal na to. Wez na przyklad pod uwage ze obywatel USA jest
          zobowiazany niezaleznie od miejsca pobytu zawsze co roku zdac pita a IRS
          decyduje o jego podatku.
          • Gość: Profes79 Re: Ciut przesadzasz IP: *.cable.ubr01.perr.blueyonder.co.uk 12.12.06, 06:57
            G.o mnie obchodza obowiazki podatkowe obywatela USA. Na co uwazal? Wracajac po
            15 latach? Polski US pewnie uzna ze wyjechalem tylko czasowo nawet jak w
            trumnie wroce.

            Przypomne, ze:
            1. KAZDY pracujacy w GB - nawet na wysmiewanym zmywaku, ze o lepiej platnych
            stanowiskach nie wspomne - wpada w 40% prog podatkowy.
            2. Polski US g.o obchodzi ze koszty utrzymania w GB do najnizszych nie naleza i
            radosnie pozwalaja odliczyc koszty uzyskania przychodu wg polskich stawek...
            3. Efekt? Jesli ktos chce byc uczciwy to moze sobie w ogole darowac wyjazd - na
            podatek pojda cale oszczednosci a niewykluczone ze zapozyczyc sie bedzie trzeba.
            I prosze nie informuj mnie jak jest w USA, Gwatemali czy Papui Nowej Gwinei -
            mnie obchodzi jak jest w POlsce.
            • qvintesencja Re: Ciut przesadzasz 12.12.06, 08:21
              Gość portalu: Profes79 napisał(a):

              > G.o mnie obchodza obowiazki podatkowe obywatela USA. Na co uwazal? Wracajac
              po
              > 15 latach? Polski US pewnie uzna ze wyjechalem tylko czasowo nawet jak w
              > trumnie wroce.

              Operujesz demgogia. Trzeba by dokladnie obejrzec ten przypadek zanim sie
              zacznie krzyczec. A to co jest w innych krajach jest bardzo wazne bo dotyczy
              rezydencji podatkowej.

              > Przypomne, ze:
              >....

              Umowa miedzypanstwowa zostala zmieniona, teraz tylko strona brytyjska trzeba by
              pogonic zeby ja ratyfikowala. Ciekawe ze na ten temat nikt sie nie wypowiada.

              > I prosze nie informuj mnie jak jest w USA, Gwatemali czy Papui Nowej Gwinei -
              > mnie obchodzi jak jest w POlsce.

              Nie masz racji, jezeli w Polsce jest standartowa praktyka w tym zakresie to
              mozesz tylko narzekac na caly swiat.
              • starywiarus Qu..ntesencja dezinformacji 12.12.06, 09:56
                qvintesencja napisał:

                > Gość portalu: Profes79 napisał(a):
                >
                > > G.o mnie obchodza obowiazki podatkowe obywatela USA. Na co uwazal? Wracaj
                > ac
                > po
                > > 15 latach? Polski US pewnie uzna ze wyjechalem tylko czasowo nawet jak w
                > > trumnie wroce.
                >
                > Operujesz demgogia. Trzeba by dokladnie obejrzec ten przypadek zanim sie
                > zacznie krzyczec. A to co jest w innych krajach jest bardzo wazne bo dotyczy
                > rezydencji podatkowej.
                >
                > > Przypomne, ze:
                > >....
                >
                > Umowa miedzypanstwowa zostala zmieniona, teraz tylko strona brytyjska trzeba by
                >
                > pogonic zeby ja ratyfikowala. Ciekawe ze na ten temat nikt sie nie wypowiada.
                >
                > > I prosze nie informuj mnie jak jest w USA, Gwatemali czy Papui Nowej Gwin
                > ei -
                > > mnie obchodzi jak jest w POlsce.
                >
                > Nie masz racji, jezeli w Polsce jest standartowa praktyka w tym zakresie to
                > mozesz tylko narzekac na caly swiat.


                Koleżanko, ściemniać to w konsulacie. Umiejętnie wekslujesz temat na bocznicę. Temat był i jest jest
                taki, że gość pytał o techniczne detale procesu rezygnacji z obywatelstwa polskiego. Otrzymał
                wyczerpującą odpowiedź, plus źródła, które może sobie w każdej chwili sprawdzić.

                Dlaczego i po co chce zrezygnować z polskiego obywatelstwa, to nie twoja broszka. Twoje założenie,
                że on się chce obywatelstwa zrzec, bo nie chce Polsce podatków placić, to tylko twoja własna
                supozycja, niczym nie poparta. O podatkach załóż sobie nowy wątek, i tam doradzaj, żeby polskiemu
                US spijać z dzióbka.
                • starywiarus Erratum:winno być:Q.u.r.w.i.n.t.e.s.e.n.c.j.a n/t 12.12.06, 09:58
                  • Gość: ff Re: Erratum:winno być:Q.u.r.w.i.n.t.e.s.e.n.c.j.a IP: *.adsl.legend.co.uk 12.12.06, 10:51
                    Zawsze trafi sie jakis chwast jak qpasencja ktory trzeba wyrwac. Niestety
                    chwasty czasem wrastaja gleboko i ciezko je wykorzenic.
                    • Gość: anyff Re: Erratum:winno być:Q.u.r.w.i.n.t.e.s.e.n.c.j.a IP: *.aster.pl 17.12.06, 22:04
                      Myślałem ff że ci już dostęp do kompa odcieli w twoim zakładzie dla obłąknaych
                      • starywiarus Re: Erratum:winno być:Q.u.r.w.i.n.t.e.s.e.n.c.j.a 29.12.06, 23:40
                        Gość portalu: anyff napisał(a):

                        > Myślałem ff że ci już dostęp do kompa odcieli w twoim zakładzie dla obłąknaych
                • Gość: profes79 Re: Qu..ntesencja dezinformacji IP: *.cable.ubr01.perr.blueyonder.co.uk 12.12.06, 15:37
                  Temat na bocznice zwekslowalem ja podajac konkretny przyklad :)

                  "w Polsce jest standartowa praktyka w tym zakresie"
                  Cale studia mnie uczono ze czysto uznaniowe decyzje urzedniecze to najgorsza
                  rzecz jaka istnieje w administracji publicznej.

              • Gość: ff Re: Ciut przesadzasz IP: *.adsl.legend.co.uk 12.12.06, 10:49
                a ty dalej swoje matole?
                Co ma GB do polskich podatkow??

                Czy to GB decyduje o podatkach w POLSCE ! czy polski US ?

                prosta odpowiedz, mozesz ja dac?

        • Gość: vitek Re: Zrzeczenie się obywatelstwa polskiego IP: *.leed.cable.ntl.com 12.12.06, 15:23
          Urzędnik skarbowy nie decyduje o przyznaniu lub odebraniu obywatelstwa bo o tym
          zdaje się była mowa
        • Gość: Alex Re: Zrzeczenie się obywatelstwa polskiego IP: *.gotadsl.co.uk 12.12.06, 16:38
          Gość portalu: profes79 napisał(a):

          > Problem w tym, ze dla polskiego urzednika (zwlaszcza skarbowki) obywatel
          Polski
          >
          > NIGDY nie traci wiezow z krajem - ktos pisal o osobie ktora dostala podatek
          za
          > 15 lat pobytu w Anglii bo urzednik uznal, ze skoro wrocila, to wyjechala
          > czasowo z zamiarem powrotu :) Stad chec niektorych do pozbycia sie
          obywatelstwa
          >
          > mozna zrozumiec. Ja tez niemialbym ochoty wrocic do kraju za 10, 15,20 lat
          > tylko po skubanie w US



          Jest faktem, ze polski US jest wyjatkowo pazerna instytucja, ale zupelnie nie
          rozumiem jak opisana przez Ciebie osoba mogla dostac do splacenia podatek za
          cale 15 lat pracy w Anglii skoro obowiazuje zasada 5 lat do tylu.....chyba ze
          sam czegos nie doczytalem.
    • Gość: ffds Re: Zrzeczenie się obywatelstwa polskiego IP: 80.50.29.* 12.12.06, 15:55
      Mieszkam w Wielkiej Brytanii od niedawna, więc dopiero za parę lat będę mógł
      zdawać egzamin na obywatelstwo, jednak chciałbym już teraz zapytać:

      a to peeech, miales byc przeciez rownoprawnym obywatelem UK w momencie podjecia
      pracy i odprowadzania podatkow. Niestety do tego czasu jestes tylko robolem z
      Eastern Europe...

      1) Czy łatwo jest uzyskać zgodę Kancelarii Prezydenckiej RP na zrzeczenie się
      obywatelstwa polskiego?

      lepiej kmiocie podziekuj RP, bo dzieki obywatelstwu polskiemu mozesz teraz
      pracowac w UK oraz paru innych panstwach EU... Lepiej zadaj sobie pytanie, czy
      latwo jest uzyskac obywatelstwo brytyjskie bo chyba na tym Ci zalezy w tej
      chwili??

      2) Czy jeżeli nie odbyłem służby wojskowej, to czy odmówią udzielenia mi zgody?

      mozesz zawsze na ochotnika pojechac do Iraku w charakterze sapera...

      3) Jaki powód najlepiej podać pisząc wniosek (trzeba go przecież uzasadnić)?

      ze masz zolte papiery, wodoglowie, wytrzeszcz oczu oraz nieusuwalna stulejke,
      po drugie nie zapominaj ze jak zrzekniesz sie obywatelstwa PL nie bedzies zmogl
      pracowac w UK...

      Ja chcę się zrzec, bo nie chcę być kojarzony z Polską - krajem który mnie
      nienawidził i mnie odrzucił - ale czy mogę napisać, że zrzekam się OP, bo
      Polska jest złym krajem?

      nie chcesz byc kojarzony z Polska, a ku**a polska czcionke to kto Ci ustawil na
      komputerze, kto Ci kaze siedziec na polskim forum inter.???
      • carnivore69 Re: Zrzeczenie się obywatelstwa polskiego 12.12.06, 17:19
        > polska czcionke to kto Ci ustawil na komputerze, kto Ci kaze siedziec na
        polskim > forum inter.???

        Podobnie jak kolega 'ffds' tez uwazam, ze o procedure zrzeczenia sie
        obywatelstwa PL autor watku powinien pytac na forum brazylijskim.

        Pzdr.
        • Gość: Alex do Profes 79 IP: *.gotadsl.co.uk 13.12.06, 15:09
          Napisz prosze cos wiecej o tej osobie ktora musiala zaplacic podatek za 15 lat
          wstecz po powrocie do Polski z UK........zawsze sadzilem, ze istnieje
          przedawnienie zobowiazan podatkowych po 5 latach.
          • Gość: Profes79 Re: do Profes 79 IP: *.cable.ubr01.perr.blueyonder.co.uk 15.12.06, 23:51
            Przewinelo sie to przy okazji jakiegos artyykulu dotyczacego tych nowych
            formularzy podatkowych bez zadnych szczegolow. Nie wiem - czy dowalili podatek,
            czy potraktowali jako nieudokumentowany przychod (75%) czy po prostu zgarneli
            za ostatnie piec lat... I szczerze mowiac wole nie wiedzic. Jak mnie z GB
            wyrzuca to zawsze Australia, USA, i wiele innych krajow gdzie sie po angielsku
            mowi. kto mi kaze dio kraju wracac...
            Chyba nie uzylem zwrotu "podatek ZA 15 lat" a "podatek PO 15 latach"
    • starywiarus Druga Polska,Trzeci Świat, Czwarta Rzeczypospolita 15.12.06, 23:29



      Ktoś tu ze mnie szydził, że podobno niesłusznie chciałbym, by mi państwo ułatwiło zrzeczenie się
      obywatelstwa polskiego. Odpowiedziałem, że nie interesują mnie żadne sztuczne ułatwienia, natomiast
      interesuje mnie odejście Polski od małpio złośliwych, sztucznych utrudnień zrzekania się obywatelstwa

      Kto ciekawy, niech sobie porówna proces zrzekania się obywatelstwa brytyjskiego (poniżej) ze
      zrzekaniem się obywatelstwa polskiego, a dopiero potem broni Bulbonii i jej porządków. Na razie,
      stosunki państwo-obywatel w RP i UK dzieli od siebie 50 lat rozwoju cywilizacyjnego, a mają się do
      siebie z grubsza tak, jak Izba Wytrzeźwień do Izby Lordów. Choć niby tu Izba i tu Izba, to jednak nie
      całkiem zupełnie to samo, nie, qwintesencjo? Rozwesel nas, qwintesencjo - napisz, że pomiatanie
      obywatelem to zupełnie normalny element procesu rozwojowego, i tak ma być.


      ========

      CHCĘ SIĘ ZRZEC OBYWATELSTWA POLSKIEGO na sposób praktykowany przy takich okazjach w
      Pierwszym Świecie:

      (formularz wniosku)
      www.ind.homeoffice.gov.uk/6353/11406/formrn1.pdf
      (pouczenie)
      www.ind.homeoffice.gov.uk/applying/nationality/formsandguidance/guidern1
      (opłaty)
      www.ind.homeoffice.gov.uk/applying/nationality/formsandguidance/feenotes
      (kwit do wpłacania opłat)
      www.ind.homeoffice.gov.uk/6353/11464/paymentslip.pdf
      Jednokartkowy formularz, siedem prostych pytań, 120 funtów, dwa proste załączniki (paszport
      brytyjski i paszport obcy). Wszystko pocztą. Gwarancja skutku, bo minister spraw wewnętrznych UK nie
      może oddalić wniosku obywatela o zrzeczenie się obywatelstwa brytyjskiego złożonego w czasie
      pokoju (może podczas wojny). Ostemplowany formularz, odesłany pocztą, jest prawnym dowodem
      prawomocnego zrzeczenia się obywatelstwa brytyjskiego


      ==========================


      NIE CHCĘ SIĘ CZOŁGAĆ PRZED POLSKIMI URZĘDNIKAMI według bizantyjsko-stalinowskiego rytuału jak
      z parady na Placu Czerwonym, z pompą właściwą niedorozwiniętym krajom Trzeciego Świata

      (rozporządzenie Prezydenta RP i formularze wniosku)
      www.abc.com.pl/serwis/du/2000/0231.htm
      Ośmiostronicowa suplikacja o łaskę prezydenta, mnóstwo pytań, fura danych osobowych całej rodziny,
      jedno i drugie słabo związane z tematem wniosku. Do tego furmanka kosztownych i trudnych w
      uzyskaniu załączników, plus własnoręcznie (odręcznie) pisany życiorys, plus fotografie paszportowe.
      Dokumentacja wszystkich wydarzeń stanu cywilnego w życiu (dzieci, małżeństwa, rozwody) , ale
      dokumenty mają być wyłącznie z polskich USC. Jak kto nie ma, tym gorzej dla niego. Walidacja w
      polskich sądach zagranicznych rozwodów. Wyrabianie numerów PESEL przez petenta i wszystkie jego
      dzieci urodzone za granicą. Rejestracja w USC zagranicznych małżeństw. Procedura jest open-ended,
      opłaty bez końca. Dantejskie haracze zbierają za wszystko, na licznych szczeblach procedury
      wymyślonej pod kątem max. upierdliwości i wyduszenia jak największej ilości opłat. Tysiące wydanych
      przez petenta dolarów (funtów, euro). Tajne opinie urzędników dwóch ministerstw, korzy petenta nigdy
      na oczy nie widzieli (najpierw konsul - MSZ, potem prezes Urzedu Repatriacji i Cudzoziemcow -
      MSWiA). Potem czekanie bez końca, a w końcu osobista (!) decyzja El Presidente - bez prawa apelacji,
      niezaskarżalna do żadnego sądu. Jak kto ma duże szczęście, rzecz trwa dwa lata.

      Żadnej gwarancji skutku - El Presidente może się według swobodnego osobistego uznania na
      zrzeczenie obywatelstwea polskiego zgodzić, nie zgodzić, albo nie podejmować decyzji w ogóle, bez
      konieczności zawiadomienia o tym petenta. Prawnym dowodem zrzeczenia się obywatelstwa polskiego
      jest ozdobny cyrograf z własnoręcznym podpisem El Presidente, dostarczany z wielką paradą via
      konsulat, kurierem dyplomatycznym, za oddzielną słoną opłatą.






      • Gość: czarny Re: Druga Polska,Trzeci Świat, Czwarta Rzeczyposp IP: *.range86-134.btcentralplus.com 16.12.06, 20:37
        niektorzy emigranci nie mieli podobnych problemow:

        >>„Każdy emigruje w samotności”
        (…)
        Tak minęło kilka lat gimnazjum. Po maturze w roku 1955 dostałam się na studia
        do Szkoły Filmowej w Łodzi, byłam po raz pierwszy zakochana i to z
        wzajemnością, mówiło się o ślubie (miał być cywilny, bo ani kościół, ani
        synagoga nie wchodziły w rachubę) i wydawało mi się, że nareszcie zacznę nowe,
        prawdziwe życie. Ale okazało się, że los przygotował mi wielką niespodziankę
        (zresztą nie tylko mnie; wielu innym też) i nadszedł październik 1956 r., a z
        nim do władzy doszedł Gomułka. Jednym z pierwszych kroków jakie podjął było
        delikatne "popchnięcie w kierunku drzwi" stutysięcznej garstki niedobitków
        Hitlera.
        (…)
        W końcu nadeszła chwila, kiedy trzeba było się stawić osobiście po odebranie
        paszportu. W ministerstwie na Kruczej stała kilometrowa kolejka, lecz nikt w
        się w niej nie denerwował. W przeciwieństwie do "Delikatesów", towaru było dla
        wszystkich dosyć. Dziwne było dla mnie, że wszyscy wokół mnie tacy weseli,
        podczas gdy ja byłam w iście pogrzebowym nastroju. W końcu nadeszła i moja
        kolej, podeszłam do okienka, a moje przerażenie nie miało granic, gdy
        dowiedziałam się, że aby dostać paszport, muszę najpierw zrzec się polskiego
        obywatelstwa. To była dla mnie przysłowiowa "ostatnia słomka". Czułam się
        śmiertelnie obrażona. "Wydalenie z kolektywu" wydawało mi się szalenie
        krzywdzące, tym bardziej że (na moje szczęście) nigdy nie spotkałam się
        osobiście z antysemityzmem ze strony Polaków. Znałam go tylko z opowiadań i z
        literatury, a ten akt był w moim mniemaniu absolutnym jego wcieleniem! Przecież
        Polacy nas ratowali przed zagładą. Dlaczego nas teraz wyrzucają?
        A jakież to były fantazyjne paszporty! Jedne brązowe, inne granatowe, a
        wszystkie łączyła jedna wspólna cecha. Wszystkie były ważne na jednorazowe
        przekroczenie granicy i każdy do innego kraju, tylko żaden nie do Izraela.
        Oczywiście wywołało to natychmiastową dyskusję między stojącymi w ogonku: które
        paszporty lepsze? Nie wiedzieliśmy, że wszystkie bez wyjątku warte tyle samo,
        czyli - nic! Na pociechę dodano nam talon na wykupienie w PKO obcej waluty
        (całych 5 dolarów per capita, które zostały wpisane do paszportu i opatrzone
        odpowiednią pieczęcią). Od chwili odebrania paszportu zaczęły lać się moje łzy.
        Wtedy jeszcze nie wiedziałam jakie zapasy tych łez we mnie tkwią i jak długo
        będę je przelewać.
        (…)
        Jechaliśmy na Dworzec Gdański w nocy (pociągi z emigrantami zawsze odchodziły
        nocą, bo po co "drażnić okoliczną ludność"!). Na peronach znów były krocie
        odprowadzających. Teraz zdałam sobie sprawę, że to nie Polacy nas wyrzucają,
        tylko "ukochany" socjalistyczny rząd. Skąd mogliśmy wtedy wiedzieć, że ci z
        nas, którzy tej aluzji wtedy nie zrozumieli i postanowili zostać w Polsce,
        zostaną z niej brutalnie wyrzuceni w marcu 1968?
        (…)
        Po pierwszych formalnościach otrzymaliśmy dowody osobiste (których nikt z nas
        nie potrafił przeczytać), przydział od "Agencji Żydowskiej" na żelazne łóżko z
        materacem i kocem oraz taboret do rodzinnego drewnianego stołu. Tam też wydano
        nam "Legitymację Repatrianta", upoważniającą do nabycia w ciągu roku
        przedmiotów takich jak lodówka, pralka, kuchenka gazowa czy samochód. Przywilej
        ten był przedmiotem zazdrości Izraelczyków, bo za nabyte przedmioty mieliśmy
        płacić połowę ceny (jako zwolnione z opłat celnych). Ale kto miał na to
        pieniądze? Tych 5 dolarów wywiezionych z PRL-u wystarczało dokładnie na gumę do
        żucia. Mama mówiła ze śmiechem: "Dobrze, że nie pozwolili nam wywieźć więcej
        waluty z Polski, bo skąd wzięlibyśmy na to złotówki?"
        (…)
        My, zwani w Izraelu "Polakami", byliśmy w paradoksalnej sytuacji. Jako grupa
        etniczna - w Polsce cierpieliśmy z powodu naszego żydowskiego pochodzenia, a
        tu, "u siebie", na odwrót – z racji polskiego. W tamtych latach przyjęte było
        pytać każdego nowo poznanego: " Z jakiego kraju pochodzisz?". Starając się
        zmienić odpowiedź w dowcip, niezmiennie odpowiadałam: "Z Polski, ale to nie z
        mojej winy". Po kilku latach, gdy już nabrałam prawdziwej pewności siebie i
        tupetu, zmieniłam tę odpowiedź na: "Pochodzę z Polski i możecie wszyscy pękać
        z zazdrości"!<<

        Vera Frister

        z pamietnikow emigrantow nagrodzonych przez >Polityke<:
        www.polityka.pl/polityka/index.jsp?place=Menu07&news_cat_id=545&layout=1
        • Gość: profes79 Re: Druga Polska,Trzeci Świat, Czwarta Rzeczyposp IP: *.cable.ubr01.perr.blueyonder.co.uk 16.12.06, 21:08
          1. Zrzekniecie sie obywatelstwa przed przyjeciem obywatelstwa nastepnego nie
          jest czyms odosobnionym.
          2. Powiem wiecej - polonia amerykanska (w jakiejs czesci - nie pamietam
          dokladnie jakiej) zostala obywatelstwa polskiego pozbawiona DECYZJA
          ADMINISTRACYJNA - chyba jakims rozporzadzeniem a nie ustawa i chyba w latach 50-
          60). Doopiero na pocz lat 90 chyba uznano ta decyzje za bezprawna co oczywiscie
          spowodowalo mase nowych klopottow dla emigrantow).
          (Duzo tych chyba ale na wykladzie tylko o tym przelotnie wspomniano a nie
          interesowalo mnie to az tak bardzo zeby glebiej pogrzebac)
          • starywiarus Re: Druga Polska,Trzeci Świat, Czwarta RP 16.12.06, 23:29
            Gość portalu: profes79 napisał(a):

            > 1. Zrzekniecie sie obywatelstwa przed przyjeciem obywatelstwa nastepnego nie
            > jest czyms odosobnionym.

            Co nie zmienia faktu, że niezależnie od okoliczności RP aktywnie utrudnia zrzeczenia - curiosum w
            skali europejskiej,


            > 2. Powiem wiecej - polonia amerykanska (w jakiejs czesci - nie pamietam
            > dokladnie jakiej) zostala obywatelstwa polskiego pozbawiona DECYZJA
            > ADMINISTRACYJNA - chyba jakims rozporzadzeniem a nie ustawa i chyba w latach 50
            > -
            > 60). Doopiero na pocz lat 90 chyba uznano ta decyzje za bezprawna co oczywiscie
            > spowodowalo mase nowych klopottow dla emigrantow).

            (Duzo tych chyba ale na wykladzie tylko o tym przelotnie wspomniano a nie
            > interesowalo mnie to az tak bardzo zeby glebiej pogrzebac)

            Nie śpij na wykładach. Nie chodzi o Polonię amerykańską jako taką. Chodzi o tajną, nieopublikowaną
            uchwale Rady Panstwa z 1957 roku, ktora pozbawiala obywatelstwa osoby wyjezdzajace na stale do
            Niemiec. Drugi raz uzyto tej uchwaly przy emigracji pomarcowej 1968-69. We wczesnych latach 90-
            tych Sąd Najwyzszy uznal, ze nie mozna bylo prawomocnie pozbawic obywatelstwa en masse, bez
            doreczenia kazdemu imiennej, indywidualnej decyzji.

            "Pulapka paszportowa" dla Polonii amerykanskiej, kanadyjskiej i australijskiej 1998-2002 byla czym
            innym - osobistą inicjatywą ówczesnych wiceministrów Piotra Stachańczyka (MSWiA) i Radka
            Sikorskiego (MSZ), na zasadzie 'my wam pokażem'. Szykanom granicznym wobec Polonii położyła kres
            dopiero Unia, w 2004 roku, przypominając, że obywatele USA, CAN i AU mają prawo wjazdu
            bezwizowego do wszyskich państw członkowskich Unii.

            Nie ma to jednak bezpośredniego związku z utrudnianiem zrzekania się obywatelstwa i zabawą
            narzędziami przymusu państwowego jak małpa brzytwą prez IV RP.
            • profes79 Re: Druga Polska,Trzeci Świat, Czwarta RP 17.12.06, 00:21
              Nie spalem - akurat az tak szczegolowo nie bylo :)

              Czym innym jest wjazd wizowy a czym innym poruszony problem - obywatel polski
              ma obowiazek w Polsce poslugiwac sie polskimi dokumentamui. Chocbym mieszkal w
              GB 20 lat i polski paszport porastal kurzem (bo po swiecie podrozowal bede z
              brytyjskim a pozbycie sie obywatelstwa procedura wybila mi z glowy) to
              odwiedzajac po 20 latach PL wjezdzajac na brytyjskim paszporcie popelnie
              wykroczenie. Jak bede mial chwile to nawet poszukam jakie :)
              • starywiarus Re: Druga Polska,Trzeci Świat, Czwarta RP 17.12.06, 13:25
                profes79 napisał:

                > Czym innym jest wjazd wizowy a czym innym poruszony problem - obywatel polski
                > ma obowiazek w Polsce poslugiwac sie polskimi dokumentamui. Chocbym mieszkal w
                > GB 20 lat i polski paszport porastal kurzem (bo po swiecie podrozowal bede z
                > brytyjskim a pozbycie sie obywatelstwa procedura wybila mi z glowy) to
                > odwiedzajac po 20 latach PL wjezdzajac na brytyjskim paszporcie popelnie
                > wykroczenie. Jak bede mial chwile to nawet poszukam jakie



                Dz.U.71.12.114 - Kodeks wykroczeń:

                Art. 65. § 1. Kto umyślnie wprowadza w błąd organ państwowy:

                1) co do tożsamości własnej lub inne osoby,
                2) co do swego obywatelstwa, zawodu, miejsca zatrudnienia lub zamieszkania,
                podlega karze grzywny.

                § 2. Tej samej karze podlega, kto wbrew obowiązkowi nie udziela właściwemu organowi
                państwowemu wiadomości lub dokumentów co do okoliczności wymienionych w § 1.
                • profes79 Re: Druga Polska,Trzeci Świat, Czwarta RP 17.12.06, 13:38
                  I po co ja sie mam meczyc :) Dzieki :)
            • cumentator Wiarus jak zwykle w paranoi zrzeczenia 19.12.06, 19:21
              starywiarus napisała:

              > Co nie zmienia faktu, że niezależnie od okoliczności RP aktywnie utrudnia
              > zrzeczenia - curiosum w skali europejskiej,

              To sa stare brednie wiarusa. Procedura zrzeczenia sie obywatelstwa polskiego
              jest jak najbardziej zgodna z normami europejskimi i zaleceniami Rady Europy.

              Narzekac mozna na dlugi czas jej trwania ale to tez nie jest zaden wyjatek.


              > "Pulapka paszportowa" dla Polonii amerykanskiej, kanadyjskiej i
              australijskiej
              > 1998-2002 byla czym
              > innym - osobistą inicjatywą ówczesnych wiceministrów Piotra Stachańczyka
              (MSWiA
              > ) i Radka
              > Sikorskiego (MSZ), na zasadzie 'my wam pokażem'. Szykanom granicznym wobec
              Polo
              > nii położyła kres
              > dopiero Unia, w 2004 roku, przypominając, że obywatele USA, CAN i AU mają
              prawo
              > wjazdu
              > bezwizowego do wszyskich państw członkowskich Unii.

              Kosmiczna bzdura. We wszystkich krajach obywatele maja obowiazek legitymowania
              sie dokumentami kraju przy wjezdzie. Tak jest na przyklad w USA, AU i to samo
              dotyczy obywateli polskich. Jezeli ktos uzywa dokumentow innego kraju jest to
              przekroczenie przepisow administracyjnych i nie ma zadnej konsekewncji prawnej
              bo na mocy umow miedzynarodowych nie bedzie mu udzielana pomoc prawna.

              > Nie ma to jednak bezpośredniego związku z utrudnianiem zrzekania się
              obywatelst
              > wa i zabawą
              > narzędziami przymusu państwowego jak małpa brzytwą prez IV RP.


              Jak zwykle chore kopolstwo.
    • starywiarus [...] 16.12.06, 12:37
      • lekel Re: [...] 16.12.06, 13:09
        to ja sobie daruje :) trudno...bede polakiem :)
        • starywiarus Re: [...] 19.12.06, 13:38
          [----]
    • wrodarczyk.witold Poważna odp zrzeczenie się obywatelstwa polskiego 30.12.06, 00:23
      Wszystko reguluje usrawa:

      www.uric.gov.pl/auths/108/files/40336cc988d2e_ustawa%20o%20obywatelstwie.htm

      Ponadto:

      www.botschaft-polen.de/konsular/zrzeczenie.html

      www.uric.gov.pl/index.php?page=1110800000
      www.mazowieckie.pl/news.php?id=874


      Tylko po co? Do niektórych krajów (Mołdawia, Kuba) łatwiej się wjeżdża (bez
      wizy) na polskim paszporcie.
      • profes79 Re: Poważna odp zrzeczenie się obywatelstwa polsk 30.12.06, 00:43
        Wiesz, ja ze wzgledu na zainteresowania pojechalbym chetniej np. do USA polazic
        po polach bitew wojny secesyjnej. A tam niestety polski paszport jeszcze dlugo
        nie bedzie wystarczyl (zaraz nasi sie zwina z Iraku i wjazdy bezwizowe
        zobaczymy jak wlasne ucho). A Kuba mnie az tak nie pociaga ( ze o Moldawi nie
        wspomne).
    • Gość: sudi urzednik Re: Zrzeczenie się obywatelstwa polskiego IP: *.range81-129.btcentralplus.com 30.12.06, 10:01
    • Gość: sudi urzednik Re: Zrzeczenie się obywatelstwa polskiego IP: *.range81-129.btcentralplus.com 30.12.06, 10:06
      1) Czy łatwo jest uzyskać zgodę Kancelarii Prezydenckiej RP na zrzeczenie się
      obywatelstwa polskiego?
      2) Czy jeżeli nie odbyłem służby wojskowej, to czy odmówią udzielenia mi zgody?
      3) Jaki powód najlepiej podać pisząc wniosek (trzeba go przecież uzasadnić)?
      Ja chcę się zrzec, bo nie chcę być kojarzony z Polską - krajem który mnie
      nienawidził i mnie odrzucił - ale czy mogę napisać, że zrzekam się OP, bo
      Polska jest złym krajem?

      ad 1 nie ma problemu

      nierob tego nigdy nic nie tracisz majac obywatelstwo polskie w anglii,
      natomiast jestes wykluczcona z zycia publicznego w polsce... zapytaj prawnika
      co to znaczy
      • starywiarus Re: Zrzeczenie - dowcip roku 31.12.06, 05:05
        Gość portalu: sudi urzednik napisał(a):

        > 1) Czy łatwo jest uzyskać zgodę Kancelarii Prezydenckiej RP na zrzeczenie się
        > obywatelstwa polskiego?
        > 2) Czy jeżeli nie odbyłem służby wojskowej, to czy odmówią udzielenia mi zgody?
        > 3) Jaki powód najlepiej podać pisząc wniosek (trzeba go przecież uzasadnić)?
        > Ja chcę się zrzec, bo nie chcę być kojarzony z Polską - krajem który mnie
        > nienawidził i mnie odrzucił - ale czy mogę napisać, że zrzekam się OP, bo
        > Polska jest złym krajem?
        >
        > ad 1 nie ma problemu


        Dowcip roku - zdążyłeś przed Sylwestrem
        www.abc.com.pl/serwis/du/2000/0231.htm
    • Gość: Beata Re: Zrzeczenie się obywatelstwa polskiego IP: *.cable.ubr07.gill.blueyonder.co.uk 31.12.06, 18:09
      Nie spiesz sie z tym zrzekaniem obywatelstwa polskiego.Jak nie chcesz byc
      kojarzony z PL to ubiegaj sie o obywatelstwo UK lub inne a jak ci sie paszport
      pl skonczy to po prostu nic z tym nie rob i tak o tobie zapomna.Tak bylo w moim
      przypadku a teraz po 20 latach to nawet o mnie nie chca slyszec a o polskim
      paszporcie moge sobie tylko pomarzyc.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka