slonecznik24
30.12.06, 21:50
Wyjechalam na Wyspy majac lat 19, minely trzy, na poczatku bylo fajnie
optymizmem pokryte bylo, nie widac bylo jeszcze minosow calego tego zycia za
granica, zarabiane pieniazki wydaje sie z przyjemnoscia nareszcie mozna
powiedziec"stac mnie na to" A w pewnym momencie przychodzi zastanowienie co
ten pieniadz jest wart?Kim sie jest w tym obcym kraju, tania sila robocza i
tyle, czlowiek nie ma czasu na rozwoj a gdy go ma nie ma sily.Wydaje mi sie
ze w penym momencie sie zgubilam..gdzie jest moje miejsce, mysle coraz
czesciej by wrocic do polski..do rodziny, znajomych, ktorych tu sie ma a tam
nie,ale z drugiej strony bardzo sie obawiam co bede tutaj robic?
Zainwestowanie w siebie w Polsce przy takich wyplatach jakie mamy jest
trudne, czy ktos znalazl sie tez w takiej sytuacji?mam nadzieje ze jest
wiecej osob takich jak ja, poczucie ze nie jest sie samemu od razu pomaga,
pozdrawiam