cdlxxvi
23.02.07, 16:29
Witam,
pogoda za oknem jak na załączonym obrazku, wiosna się zbliża i planujemy z
niemalŻonką małe usprawnianie ogrodu.
Usprawnianie chcemy zacząć od likwidacji nasiąkniętego jak gąbka rejonu
trawnika (tzn. trawnik ma zostać, tylko chcemy go osuszyć), do którego
niestety spływa chyba woda zarówno z naszego ogródka, jak i od sąsiadów, a że
jest tam cienisto i bezwietrznie, to nie schnie. Chciałbym tam wsadzić jakiś
krzak, który:
- lubi wilgotny grunt i chętnie wypije nadmiar wody,
- szybko rośnie i jest ładny,
- jest zielony cały rok,
- nie wymaga skomplikowanych zabiegów.
Sytuacja wygląda tak: miejsce jest ok. 5m od wschodniej ściany domu, rejon do
osuszenia to kwadrat gdzieś 3x3. Pn. i wsch. sąsiedztwo kwadratu to nasz
trawnik (część niebagienna ;) ), od południa dwumetrowy żywopłot, za nim
ogród sąsiadów. Przez dom i żywopłot miejsce jest raczej zacienione.
Klimat - pn.-zach. Anglia, do oceanu rzut beretem, ale ogród dość osłonięty
od wiatru (pewnie dlatego ta część trawnika nie chce wyschnąć). Gleba chyba
dość żelazista (czerwonawy kolor, w okolicy jeszcze 100 lat temu były wielkie
odkrywki). Więcej grzechów nie pamiętam :)
Jeśli ktoś ma doświadczenie z odpowiednimi krzewami, bardzo prosiłbym o
porady.
Z góry dziękuję w imieniu niemalŻonki i własnym :)