Dodaj do ulubionych

Kupno mieszkania w Anglii - o pomoc proszę!

03.04.07, 19:26

Zmęczyłem co następuje
www.londyn.org.uk/poradnik/mieszkanie/kupno
jeśli kupiłeś niedawno chatę - przeczytaj proszę i powiedz, gdzie się machnąłem, skłamałem, minąłem z prawdą

jeśli zamierzasz kupić chatę - przeczytaj proszę i powiedz, gdzie jest niejasno, głupio i w ogóle bez sensu

jeśli żadne z powyższych - zignoruj tego posta
Obserwuj wątek
    • Gość: xx Re: Kupno mieszkania w Anglii - o pomoc proszę! IP: *.bagu.cable.ntl.com 03.04.07, 19:53
      w punkcie trzecim (wstepny kosztorys) wyszla mi SUMA Ł209.000 a nie Ł201.000
      • xiv Re: Kupno mieszkania w Anglii - o pomoc proszę! 03.04.07, 20:03

        poprawiłem tak:
        www.londyn.org.uk/poradnik/mieszkanie/kupno/wstepny-kosztorys
        • Gość: xx Re: Kupno mieszkania w Anglii - o pomoc proszę! IP: *.bagu.cable.ntl.com 03.04.07, 20:15
          teraz rozumiem caly sens - jest jasniej
          przyznaje ze wczesniej zle zinterpretowalam (brak minusow wprowadzil w blad)
    • Gość: xx Re: Kupno mieszkania w Anglii - o pomoc proszę! IP: *.bagu.cable.ntl.com 03.04.07, 19:56
      i jeszcze jedno - ja bym napisala:
      "Innymi słowy powinieneś szukać nieruchomości do 205.000 funtów." to jest te
      180 plus 5 plus 20 - 3 najwyzsze pozycje. Reszta to 'oplaty manipulacyjne'
      • xiv Re: Kupno mieszkania w Anglii - o pomoc proszę! 03.04.07, 20:05

        > "Innymi słowy powinieneś szukać nieruchomości do 205.000 funtów." to jest te
        > 180 plus 5 plus 20 - 3 najwyzsze pozycje. Reszta to 'oplaty manipulacyjne'

        dzięki za uwagi, ale czy nie uważasz, że trzeba mieć kasę na opłaty manipulacyjne? po prostu przy takim budżecie, kupno za 205k spowoduje brak kasy na prawnika czy stamp duty?
        • Gość: xx Re: Kupno mieszkania w Anglii - o pomoc proszę! IP: *.bagu.cable.ntl.com 03.04.07, 20:17
          ok, ok - po wprowadzeniu tych "-" wszystko stalo sie jasne
          "Innymi słowy powinieneś szukać nieruchomości do 201.000 funtów." - teraz to
          kumam, tak ma byc :-)
    • xiv ech - złośliwość rzeczy martwych... 04.04.07, 11:45

      właśnie dziś w nocy musiał serwer się znarowić... teraz już działa :)
      • Gość: Justyna Re: ech - złośliwość rzeczy martwych... IP: 83.141.66.* 04.04.07, 13:15
        We wstepie jest literowka: "poniżych". Powinno chyba być "poniższych". Czepiam
        się literówek, bom językowiec, a poza tym niewiele wiem o kupowaniu mieszkania
        w uk. :) Pozdrawiam
        ps. jak cos jeszcze znajdę, to oczywiście dopiszę
        • xiv Re: ech - złośliwość rzeczy martwych... 04.04.07, 13:19

          dzięki - poprawione

          PS. jakbyś coś jeszcze znalała językowego - to bardzo, bardzo proszę na maila: xiv@londyn.org.uk - nie chcę tutaj zaśmiecać...
    • penelopa.pitstop Re: Kupno mieszkania w Anglii - o pomoc proszę! 04.04.07, 15:19
      W kroku Wstepna oferta pozyczki dodalabym oprocz tego co juz tam jest, ze:

      "Ideą następnego kroku jest dowiedzenie się ile możemy pożyczyć z banku albo
      innej instytucji finansowej" jak rowniez ile wyniesie rata miesieczna i czy
      bedzie w naszym zasiegu. Bank czesto jest w stanie zaoferowac nam wiecej niz
      bysmy chcieli, ale to co jest najwazniejsze dla pozyczkobiorcy to miesieczne
      obciazenie z tego tytulu.
      Dodalabym tez, ze krok jest zalecany, bo bez tego nie wiadomo na co nas stac i
      trudno szukac mieszkania/domu, nie wiedzac czy bedzie w naszym zasiegu.

      Z taka wstepna oferta mozna szukac domu na powaznie.
      • xiv Re: Kupno mieszkania w Anglii - o pomoc proszę! 04.04.07, 17:36

        może być?
        www.londyn.org.uk/poradnik/mieszkanie/kupno/wstepna-oferta-pozyczki
        • Gość: si Re: Kupno mieszkania w Anglii - o pomoc proszę! IP: *.bagu.cable.ntl.com 04.04.07, 17:56
          drugi akapit, pierwsza linijka - "gdyż niego nie wiadomo" - brak slowa "BEZ"
          • xiv Re: Kupno mieszkania w Anglii - o pomoc proszę! 04.04.07, 18:10

            jest już bez ;)
            • ex-rak Re: Kupno mieszkania w Anglii - o pomoc proszę! 04.04.07, 21:33
              Xiv.

              brakuje mi tu Land Registry fee.

              Jest Valuation (dla banku), homebuyer report dla ciebie pobiezny), structural
              survey (dla ciebie bardziej szczegolowy). Cena rosnie odpowiednio.

              Mortgage arrangement/booking fee od 0 do £2000.
              • xiv Re: Kupno mieszkania w Anglii - o pomoc proszę! 04.04.07, 21:40

                > brakuje mi tu Land Registry fee.
                chciałem przemycić to w opłatach prawnych, ale może rzeczywiśćie powinno się
                wspomnieć

                > Mortgage arrangement/booking fee od 0 do £2000.
                dobra - powinienem chyba dopisać, że przy ryzykownych pożyczkach jest większa
                opłata, ale 2000 funtów? muszę to sprawdzić

                a tak wogóle - to wysłałem Ci maila parę dni temu...
                • ex-rak Re: Kupno mieszkania w Anglii - o pomoc proszę! 04.04.07, 21:47
                  Halifax ma przynajmniej taka z swoje ofercie. Na poczatek 1.99% fixed rate.

                  Zaraz zajrze do skrzynki gazetowej. Tam dosc rzadko docieram.
                  • Gość: ff Re: Kupno mieszkania w Anglii - o pomoc proszę! IP: *.adsl.legend.co.uk 03.07.07, 12:12
                    Na poczatek 1.99% fixed rate.

                    Tak a potem 8% albo wiecej

                    Nie nabierajcie sie ludzie na takie oferty!

                    Najnizsze w tej chwili fixed rates to okolo 5.7%
              • xiv Re: Kupno mieszkania w Anglii - o pomoc proszę! 04.04.07, 21:41
                ex-rak napisał:

                > Jest Valuation (dla banku), homebuyer report dla ciebie pobiezny), structural
                > survey (dla ciebie bardziej szczegolowy). Cena rosnie odpowiednio.

                Fakt. Trzeba to wyszczególnić.
    • ontarian z ciekawosci pytam 04.04.07, 18:02
      na razie punkt 1 przeczytalem, czyli "wstepny budzet" i ...
      "Agent nieruchomości - nic. Za agenta płaci strona sprzedająca, ale oznacza to
      też, że agent reprezentuje drugą stronę i ma za zadanie zmaksymalizować jej
      dochód."
      nie wiem jak to w jukej wyglada, dlatego pytam
      czy musisz kupowac za posrednictwem tego samego agenta co wystawia,
      czy tez mozesz dokonac zakupu za posrednictwem dowolnego agenta?
      • xiv Re: z ciekawosci pytam 04.04.07, 18:10

        > nie wiem jak to w jukej wyglada, dlatego pytam
        > czy musisz kupowac za posrednictwem tego samego agenta co wystawia,
        > czy tez mozesz dokonac zakupu za posrednictwem dowolnego agenta?

        Nie może być dowolny - musi być przedstawicielem strony sprzedającej. Sprzedawca może mieć dowolną ilość "agentów sprzedających", ale wtedy płaci większy procent agentowi. Przy wyłączności agent bierze od 0.5 do 1.5% wartości domu.
        • ontarian Re: z ciekawosci pytam 04.04.07, 18:22
          xiv napisał:

          > Nie może być dowolny - musi być przedstawicielem strony sprzedającej.
          that sucks :)
    • ontarian przeczytalem do konca 04.04.07, 18:11
      jesli naprawde tak wyglada kupno w domu w jukiej
      to po prostu tylko boki zrywac, hehe
      • xiv Re: przeczytalem do konca 04.04.07, 18:25

        > jesli naprawde tak wyglada kupno w domu w jukiej
        > to po prostu tylko boki zrywac, hehe

        tak naprawdę to nie jest śmieszne - czasem czeka się miesiącami na wymianę kontraktów, a całkiem spora część transakcji nie dochodzi do skutku

        aby jeszcze było śmieszniej - część ofert tylko "testuje" rynek - sprzedawca nie ma zamiaru się wyprowadzać...
        • ontarian Re: przeczytalem do konca 04.04.07, 18:38
          to ja w takim razie wole tutaj dom kupowac
          1. kupujesz z jakim TY chcesz agentem
          2. wszystkie sprawy zwiazane z kupnem
          zalatwia ten agent ( jesli chcesz mozesz sam zalatwiac)
          3. nie ma na rynku "testowania"
          4. jak juz sie zdecydujesz na kupno
          to i po dwoch tygodniach mozesz sie wprowadzic
          mozesz tez "zamkniecie", czyli date przekazania kluczy
          ustalic na dowolny termin, jest to uzgadniane
          ze sprzedajacym i wpisane w umowe
          5. oczywiscie agentowi przez CIEBIE wybranemu nic nie placisz
          • agata_ewa wlasnie zakupilam domek 04.04.07, 22:44
            1. wycieczka do doradcy fiansowego (financial advisor)on sprawdzi na ile was
            stac, pokaze oferty roznych firm zaleznie od tego czy macie jakies depozyt czy
            nie.
            2. sa tylko 2 firmy ktore daja 100% +, czyli dostajecie kase na dom i dodatkowo
            drobne na oplaty i np meble, generalnie nie trzeba sie tlumaczyc na co. jedna z
            nich to NORTHERN ROCK a druga nie wiem. generalnie wiekszosc bankow daje max
            95% wartosci domu.
            3. szukacie domku, znajdujecie jak wam sie podoba to dajecie oferte, nie musi
            byc taka jak wystawiona zdarza sie ze mozna utargowac 4-6 tys.
            4. spowrotem financial advisor jak jest zorganizowany to zalawi i prawnika
            (solicitor)
            5. i wypelniamy z doradca koncowa robote papierkowa, generalnie jak nie
            jestescie pewni to mozna zrobic credit check wczesniej bo wtedy macie pewnosc
            ze dostaniecie kredyt. i tu kilka waznych podpunktow
            a. zammowcie EXPERIANA to taki program w internecie dostaje sie haslo i mozecie
            zobaczyc jak wygladacie kredytowo i jak was widza kredytodawcy.
            b. zarejestrowac sie na REGISTER ROLL dodaje to punkty na jakiekolwiek kredyty.
            c. nie mozna sie rowniez sprawdzac za czesto bo to pogazuje raport i zle jest
            to widziane a wiec kazda priba wziecia kredytu lub karty kredytowej czy nawet
            kupienie laptopna na kredyt jest w raporcie.
            6. pozniej zostaje tylko czekac bo wszystko trwa 6-8 tyg.
            spawdzaja dom i sprzedajacego jak rowniez was.
            na poczatek trzeba miec jakies 500 funtow dla firmy kredytowej ktora sprawdza
            wartosc domu itp
            i na prawnika jakoas 100
            i czekamy
            jak dostaniemy kredyt to chyba 1% to stamp duty czyli cos w okolicach 1000
            pandow
            prawnik , zaleznie do 1000 jakies 700.
            i tyle
            reszta wasza
            aha so miejsca ktore sa EXEMPT i nie placi sie stamp duty wtedy wchodzimy na ta
            strone
            www.hmrc.gov.uk/so/dar/dar-search.htm
            i sprawdzamy czy w danym miejscu sie placi
            to chyba tyle
            aha zawsze trzeba sie dogadac co wlasciciel poprzedni zostawia i czy wliczone
            to jest w cene, dlatego nie bojcie sie zapytac czy lodowka lub pralka zostaja.
            AHA i wazne jeszcze czy posiadlosc jest CHAIN czy NO CHAIN. jak to pierwsze tzn
            ze jak kupi ssie dom to trzeba czekac az wlasciciele kupia inny dom zeby sie
            przeprowadzic a to moze potrwac
            zycze powodzenia
            pozdrawiam

            • elaweybridge Re: wlasnie zakupilam domek 05.04.07, 11:56
              agata_ewa napisała:

              > 3. szukacie domku, znajdujecie jak wam sie podoba to dajecie oferte, nie musi
              > byc taka jak wystawiona zdarza sie ze mozna utargowac 4-6 tys.

              wszystko zalezy od samej property, zainteresowania, ,lokalizacji itede. my
              zaoferowalismy dokladnie £50 wiecej, zeby pokazac ze nam zalezy. koncowa cena
              (purchase price) wyszla £1050 wiecej od ceny za ktora chatka byla wystawiona.
              przy takiej purchase price jaka zaplacilsimy £1000 w te czy wewte nie robilo
              wiekszego problemu.

              > 6. pozniej zostaje tylko czekac bo wszystko trwa 6-8 tyg.

              AVERAGE czas czekania od momentu zlozenia oferty do wprowadzenia sie to 12 tygodni.
              jesli nie ma 'chain' sprawe mozna zalatwic w miesiac. jesli jest 'chain' moze
              sie to ciagnac miesiacami.
              my trafilismy na 'edn o chain'. od dnia zlozenia oferty do momentu odebrania
              kluczy minelo dokladnie 3 miesiace


              > aha zawsze trzeba sie dogadac co wlasciciel poprzedni zostawia i czy wliczone
              > to jest w cene, dlatego nie bojcie sie zapytac czy lodowka lub pralka zostaja.

              my poprosilismy zeby wlascicielka zostawila wszystko co i tak mialaby wywalic.
              wiec zostawila az za duzo i dwa lozka poszly na ebay (z sukcesem), zyrandole
              precz, ale np. zaluzje czy karnisze niczego sobie, a stol w kuchni i krzesla jak
              najbardziej sie przydaja :)
              • elaweybridge Re: wlasnie zakupilam domek 05.04.07, 11:59
                > my trafilismy na 'edn o chain'. od dnia zlozenia oferty do momentu odebrania
                > kluczy minelo dokladnie 3 miesiace

                mialo byc: 'end of chain' :P
                • marta.kunc Re: wlasnie zakupilam domek 05.04.07, 15:13
                  my sie wprowadzilismy 1.5 tyg temu.
                  nie rozumiem dlaczego piszesz, ze nie mozna sie kontaktowac bezposrednio ze
                  sprzedajacym?
                  my pozostawalismy w stalym kontakcie - b. przyjaznym- i dzieki temu, ze
                  traktowalismy sie jak ludzie w cene domu weszy dodatkowo rzeczy o ktorych na
                  poczatku nie bylo mowy:nowy tiling w lazience i i nowa laminate floor w open
                  space na parterze.
                  obie strony dzieki prywatnemu kontaktowi wiedzialy na jakim etapie jest
                  wszystko i w razie poslizgow przyciskalismy swoich prawnikow.
                  kupowalismy od anglika.
                  bardzo milo i bezstresowo.
                  • xiv Re: wlasnie zakupilam domek 05.04.07, 15:22

                    > nie rozumiem dlaczego piszesz, ze nie mozna sie kontaktowac bezposrednio ze
                    > sprzedajacym?

                    nie wiem - tak mi powiedziano, ale masz rację - sprawdzę to
                    • xiv fatalny Firefox.... 05.04.07, 15:24

                      ... znowu popsuł mi sygnaturkę :(
                    • elaweybridge Re: wlasnie zakupilam domek 05.04.07, 16:55
                      mozna sie kontaktowac ale nie ma potrzeby. my zalatwialismy wszystko przez
                      agencje, chociaz co do tego zeby nam zostawila niepotzrebne meble etc, to sami
                      ja poprosilismy jak bylismy ogladac szczegoly chaty juz po zlozeniu oferty. ale
                      zeby sami do niej dzownic czy ja nachodzic to nie mialo miejsce nic takiego. nie
                      bylo potrzeby. ;]
                      • Gość: marta.kunc Re: wlasnie zakupilam domek IP: *.in-addr.btopenworld.com 05.04.07, 17:05
                        NIE NO, NIE NACHODZILISMY GO:)
                        po prostu od razu nadalismy na tej samej fali i bylismy w przyjaznym kontakcie
                        telefonicznym.
                        no i na wino go zaprosilismy po wprowadzeniu sie.
                        przyszedl z zona.
                        bylo milo:)
    • xiv Re: Kupno mieszkania w Anglii - o pomoc proszę! 05.04.07, 15:29

      dobra wiadomość dla tych co mają pozyczkę o zmiennej stopie:
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4040793.html
      jednocześnie jest to zła wiadomość dla szukających domu...

      a propos - 70% pożyczek i 75% pożyczek, którzy kupują po raz pierwszy są stało procentowe...
    • Gość: basiak6 Re: Kupno mieszkania w Anglii - o pomoc proszę! IP: *.lutn.cable.ntl.com 07.04.07, 17:39
      Zmienilabym punkt o pozyczkach na 95%, juz 8 lat temu kiedy kupowalismy pierwszy
      dom building societies nie liczyly wyzszych stop kredytowych na takie pozyczki.
      Pozyczka wyzszego ryzyka to bardziej taka gdzie nie ma potwierdzenia dochodow,
      np self-certification mortgage czy pozyczki typu subprime.

      Zrobilabym tez przykladowy kosztorys na dom powyzej 250,000, bo w terazniejszym
      tempie inflacji tych ponizej bedzie coraz mniej:)

      Na stronce pt ogladanie domu podalabym link do www.naea.co.uk/ czyli
      National Association of Estate Agents, mozna szukac lokalnych agentow i omijac
      tych nielegalnych.

      Dodam jeszcze ze przeprowadzka w wiekszosci przypadkow nastepuje w dniu
      'exchange' czyli wymiany kontrakto, tak bylo podczas obu tranzakcji u nas (za
      pierwszym razem tylko kupno, pare lat pozniej i sprzedaz i kupno). Wiem ze taka
      praktyke zwykle sie stosuje.
      • xiv Re: Kupno mieszkania w Anglii - o pomoc proszę! 07.04.07, 23:01

        > Zmienilabym punkt o pozyczkach na 95% juz 8 lat temu kiedy kupowalismy
        > pierwszy dom building societies nie liczyly wyzszych stop kredytowych
        > na takie pozyczki.

        Akurat niedawno przeglądełem moneyfacts (to taki między bankowy system porównywania ich ofert) - Abbey i Nationwide na pewno dolicza extra za kredyt powyżej 90%, część BS nie pożyczy na więcej niż 90%, a te najbardziej konkurencyjne BS nie pożyczą powyżej 80%.

        Nie wiem jak było osiem lat temu. Sprawdziłem jak jest teraz - popytam jeszcze w bankach.

        > Zrobilabym tez przykladowy kosztorys na dom powyzej 250,000, bo
        > w terazniejszym tempie inflacji tych ponizej bedzie coraz mniej:)
        to fakt, ale first buyer kupujący powyżej 250 000? znam dwie takie osoby, ale to jest rzadkość... mimo wszystko spróbuję zrobić

        > Na stronce pt ogladanie domu podalabym link do www.naea.co.uk/ czyli
        > National Association of Estate Agents, mozna szukac lokalnych agentow
        > i omijac tych nielegalnych.
        ale to chyba ważne jest dla sprzedających? to oni wybierają agencje?

        > Dodam jeszcze ze przeprowadzka w wiekszosci przypadkow nastepuje w dniu
        > 'exchange' czyli wymiany kontrakto, tak bylo podczas obu tranzakcji u nas (za
        > pierwszym razem tylko kupno, pare lat pozniej i sprzedaz i kupno).
        > Wiem ze taka praktyke zwykle sie stosuje.
        Ale to jest chyba trochę bez sensu? Musisz zorganizwać transport, poinformować bank o przeprowadzce, a potem jedna urwana linia telefoniczna i nikt się nie przeprowadza?

        Czy ktoś (ghromy?) mógłby potwierdzić albo zanegować powyższe? bardzo proszę

        Jednocześnie dziękuję basiu za uwagi - chciałbym, aby poradnik mówił prawdę :)
        • Gość: ania czy ktoś może zerknąć - co to jest N.B IP: *.ipt.aol.com 08.04.07, 09:49
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=720&w=60415130
          • Gość: kikiiiii27 Re: czy ktoś może zerknąć - co to jest N.B IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 15.04.07, 11:36
            czesc jestesmy z mezem w anglii od poltora roku, obydwoje zarabiamy w granicach
            1200 netto miesiecznie, mamy stala prace,ja ostatnio awansowalam,wiec wszystko
            wyglada dosc dobrze, chcielibysmy kupic tutaj dom, gdzies za okolo 10000
            (mieszkamy w tej czesci anglii gdzie jeszcze takie mozna dostac-poludniowa
            anglia), czy mamy sznse na kredyt? obecnie mamy juz uzbierane okolo 15%
            depozytu, i mam jeszcze jedno pytanie poniewaz to kupno domu to raczej
            inwestycja, poniewaz planujemy jednak wrocic do kraju tak za okolo 7 lat, wiec
            kredyt chcielibysmy wziac na 10 lat czy jest to mozliwe, i czy musimy miec
            dokumenty ze jestesmy rezydentmi jezeli chcemy wziac kredyt, mamy raczej salba
            historie kredytowa, poniewaz wszystko kupujemy raczej za gotowke, i w calosci?
            • Gość: kikiiii27 Re: czy ktoś może zerknąć - co to jest N.B IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 15.04.07, 11:41
              100000 mialo byc oczywiscie:)
            • elaweybridge Re: czy ktoś może zerknąć - co to jest N.B 16.04.07, 14:11
              jesli was stac bedzie na splate raty, przy 10 letnim kredycie to nie widze
              problemu. poza tym radze sie skontaktowac z jakism niezaleznym doradca
              finansowym (darmowym) a on juz wam powie jakie macie opcje, na jaka rate was
              stac, na jaki okres kredyt itp itd. i wybierze najkorzystniejsza oferte, wg tego
              jakie bedziecie miec wymagania. nie musicie do nikogo chodzic z zadnymi
              dokumentami. spisza wasze dane i sami sobie sprawdza wasz credit score a
              wszelkie inne dokumenty muscie podeslac jak juz wybierzecie oferte i
              zdecydujecie sie na konkretny kredyt. dokumenty to: 3 ostatnie payslipy, ostatni
              p60, paszporty, proof of address dla kazdego, i ewentualnie list od pracodawcy
              potwierdzajacy zarobki (u nas byl potrzebny bo na ostatnich p60 zarabialismy
              mniej niz w momencie kiedy staralismy sie o kredyt).
        • Gość: basiak6 Re: Kupno mieszkania w Anglii - o pomoc proszę! IP: *.lutn.cable.ntl.com 08.04.07, 19:32
          Xiv, z tym pozyczaniem powyzej 90% to jestem prawie pewna ze jednak jest
          inaczej, szczegolnie teraz lenders walcza o klientow z obawy o konsekwencje
          wzrostu stop (mimo ze wedlug wielu analitykow obawy sa bezpodstawne na razie bo
          jest spory niedobor nieruchomosci w UK, chetnych jest nadal wiecej), oferujac
          nawet pozyczki 5 razy pensja roczna.
          Na pewno bez problemu oferuja te na 90%-95%.

          Zobacz dla przykladu tutaj:
          www.nationwide.co.uk/mortgage/homebuyers/rates.htm
          Przyklady pokazuja opcje z depozytem 5%-10%, rzeczywiscie te na 10% sa ciut
          tansze, ale koszt calkowity to zwykle roznica 0.01-0.02%.
          Poza tym w takiej sytuacji zwykle doradzaja np discounted rate i koszt sie
          redukuje.

          Co do agentow, chodzilo mi ogolnie,jesli ktos chce kupowac mieszkanie, moze
          chciec miec liste tych ktorzy sa lokalnie. Mi sie to przydalo.

          Co do przeprowadzki, to owszem jest bez sensu, ale zwykle tak dziala...
          My mielismy zamowiona firme transportowa na 2 tyg przed mimo tego ze data
          wymiany mogla sie zmienic. Ryzyk fizyk, kolejna malo zrozumiala czesc calego
          procesu.
          Znam tylko takie sytuacje. O takich ze sie czeka pare dni nie slyszalam, chyba
          ze jest to calkiem 'chain free'.
          Ale w dniu w ktorym jest robiona exchange, ty dostajesz klucz, a ludzie musza
          sie wyprowadzic, i musza sie miec gdzie wyprowadzic, czesto w tym samym dniu
          nastepuje wymiana kilku tranzakcji, tak bylo w naszym chain.
          Chyba ze masz mieszkanie ktore wynajmujesz i ci sie nie spieszy.
          My za pierwszym razem tak mielismy.
          Za drugim razem sprzedawalismy i kupowalismy, i w tym samym dniu odbylo sie
          kilka tranzakcji (pani ktora kupowala od nas sprzedawala mieszkanie panu ktory
          byl FTB, a my kupowalismy od ludzi ktorzy kupowali w Londynie). Wszyscy
          przeprowadzalismy sie w tym samym dniu.

          Oczywiscie nie mowie ze musze miec racje, pisze o swoich doswiadczeniach i
          znajomych:) Poza tym super pomysl ten poradnik
          Pozdrawiam!
          PS Mozesz tez podac te linki, do kalkulacji cen domow, podajac kod
          Oraz ten: www.nethouseprices.com/
          gdzie podajac kod mozna sprawdzic za ile sprzedano nieruchomosci ostatnio w
          okolicy ktorej chcemy kupowac, dobrze jest porownac aby moc lepiej negocjowac cene.
        • elaweybridge Re: Kupno mieszkania w Anglii - o pomoc proszę! 16.04.07, 14:05
          > Dodam jeszcze ze przeprowadzka w wiekszosci przypadkow nastepuje w dniu
          > 'exchange' czyli wymiany kontraktow

          to dotyczy glownie sytuacji jesli jest sie w upierdliwym 'chain'. najczesciej
          bywa tak ze w dniu exchange jedni sie jeszcze nie wyprowadzili a drudzy juz
          czekaja z ciezarówa pod drzwiami - znajoma tak miala jak sie przeprowadzala rok
          temu.


          > Ale to jest chyba trochę bez sensu? Musisz zorganizwać transport, poinformować
          > bank o przeprowadzce, a potem jedna urwana linia telefoniczna i nikt się nie
          > przeprowadza?

          wlasnie nie bez sensu :) od momentu powiadomienia cie o dacie exchange do samej
          daty exchange jest zawsze okolo 2 tygodni. wiec masz okolo 2 tyg na to zeby
          wszystko zorganizowac :)

          banku nie powiadamiasz o zadnej przeprowadzce. wszystko zalatwiaja za ciebie
          solicitors - wkoncu za cos im placisz. ty tyko czekasz na telefon: exchange date
          mamy na 23 marca. i wtedy sie cieszysz (przelewasz depozyt jesli takowy wchodzi
          w gre) i zaczynasz sie pakowac i organizowac przeprowadzke lacznie z zaklepaniem
          ciezarówek czy vanów.

          urwana linia telefoniczna ;) hehe ;) trzeba byloby miec cholernego pecha :) poza
          tym ja tylko komórki uzywam wiec jak to sobie wyobrazasz? :P

          -------

          klucze odbierasz w dniu exchange ale przeprowadzac sie wcale nie musisz w tym
          samym dniu. tym bardziej jesli jestes First-time buyer i nic i nikt cie nie
          goni. przeprowadzasz sie wtedy kiedy ci pasuje - a ze akurat robi sie to w dniu
          exchange to nic dziwnego! nie mozna sie po prostu doczekac :)

          u nas exchange bylo wyznaczone na 23 marca. jak pojechalam po klucze,
          dowiedzialam sie ze pani sprzedajaca miala swoj exchange 20 marca. co prawda
          wprowadzila sie do nowo wybudowanej chaty wiec nikt sie stamtad nie wyprowadzal.
          a my nie musielismy nic negocjowac bo nas nic nie gonilo (do mieszkania
          wynajmowanego wprowadzal sie pare dni po nas kolega). wiec jak juz odebralismy
          klucze i pojechalismy na nowa chate to juz bylo pusto i spokojnie moglismy
          zwozic graty.
          • Gość: M.M. Re: Kupno mieszkania w Anglii - o pomoc proszę! IP: *.cable.ubr05.enfi.blueyonder.co.uk 02.07.07, 21:35
            Pytanie, moze 'glupie' ale kto pyta nie bladzi ;)))

            Poki co bardzo delikatnie przymierzamy sie do zakupu domu, w chwili obecnej
            ogranicza sie to do przegladania neta i odnotowanie czego mozna sie spodziewac w
            naszym przedziale cenowym. W czasie takiego surfowania zastanowilo mnie jedno.

            Jak wyglada sprawa z wyposazeniem takiego domu? tzn w cenie zawarte jest jego
            aktualne wyposazenie etc? Pytam sie bo niejednokrotnie widze kilka tysiecy
            drozsze domy (nawet w tym samym budynku - rozgladam sie za flatem) i zastanawiam
            sie czy spowodowane jest to jego lepszym wyposazeniem czy tez wlasciciel stara
            sie ubic lepszy interes ;) Zwlaszcza, ze w ogloszeniach nie ma nigdy o tym wzmianki.


            Pozdrawiam,
            M.
            • ex-rak Re: Kupno mieszkania w Anglii - o pomoc proszę! 02.07.07, 23:17
              Z wyposazenia w cenie powinno byc to co jest w opisie, reszta do negocjacji.
              Cena z reszta tez do negocjacji.
            • kingaolsz Re: Kupno mieszkania w Anglii - o pomoc proszę! 03.07.07, 11:51
              Roznica w cenie pewnie zalezy od standardu mieszkania, kiedy bylo remontowane
              itp. , na ktorym jest pietrze, jakie sa okna. Jesli nie ma w opisie fully
              fitted kitchen, to nie licz na gazowke i piekarnik.
              Najlepiej sie dowiesz jak sie umowisz na ogladanie tych mieszkan i porownasz
              sobie co wchodzi w ich cene ( agent bedzie wiedzial) i jaki maja standard.

              W teorii jest zasada, ze wszystko co przymocowane w jakis sposob wchodzi w
              cene, ale nie zawsze tak jest.

              Kinga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka