marge.s
13.04.07, 15:03
Dziewczyny,
opisze to w skrocie:
Od poltora roku chodze do jednego GP, znalazlam sie u niego poniewaz byl to
lekarz oplacany przez mojego pracodawce i 6 wizyt w ciagu roku mialam u niego
za free.
Nie mam skali porownawczej- mysle , ze bylo OK
W okresie ciazy tez chodzilam do niego.
Teraz bylam u niego z dwutygodniowa corka na badaniu i ... wyszlam jakas taka
zniesmaczona :( po pierwsze to badanie potraktowal pobieznie i z
niezadowoleniem, ze jak mogli w szpitalu kazac mi przyjsc po 2 i po 6 tyg. ,
ze wystarczyloby po dwoch. Zbadal jakos od niechcenia i zwazyl ja na "oko" !
a po drugie to kiedy wyjelam formularz o karte medyczna i poprosilam zeby mi
sie tam podbil i podpisal to odmowil mowiaz ze lepiej bedzie jak poszukam dla
Lisy lekarza w swoim rejonie gdzie mieszkam bo dla niego foxrock jest za daleko.
I co ja mam sobie teraz myslec ?
Mieszkam w Foxrock -wlasciwie zaraz przy Sandyford, moze ktos z Was zna jakas
dobra przychodnie w okolicy , dobrego GP ktorego moglby mi polecic ?
I czy na tym formularzu o karte medyczna GP musi przybic swoja pieczatke ??
Jest to obowiazkowe ?
Z gory bardzo dziekuje
Gosia:)