Dodaj do ulubionych

odbieranie telefonu w pracy

IP: *.cable.ubr06.perr.blueyonder.co.uk 07.08.07, 20:43
czy musicie odbierac telefon w pracy? bo ja niestety tak i strasznie tego nie lubie, boje sie ze nie zrozumiem (ten ich nieszczesny akcent), nie bede wiedzial jak odpowiedziec, ogolnie bardzo mnie to stresuje, szczegolnie, ze to moje poczatki, czy macie jakies rady na telefon?
Obserwuj wątek
    • bonzee33 Re: odbieranie telefonu w pracy 07.08.07, 20:52
      Kazdy przez to przechodzi. Tak po ok. dwoch latach nie bedziesz czul
      stresu jak zadzwoni telefon.
      • bonzee33 Re: odbieranie telefonu w pracy 07.08.07, 20:56
        Te dwa lata to moj przypadek. Wyjezdzajac z Polski znalam angielski
        na poziomie advanced, od poczatku uzywalam ang. i w domu i w pracy.
        ale faktem jest, ze to bylo w NZ gdzie jest znacznie mniejsza
        toleracja na bledy jezykowe..
        • Gość: Jozek Re: odbieranie telefonu w pracy IP: 82.152.222.* 07.08.07, 21:16
          Ja sie stresowałem telefonem przez jakieś dwa tygodnie. Pozdrawiam.
        • bonzee33 Re: odbieranie telefonu w pracy 07.08.07, 21:28
          tak dla usciclenia dodam, ze nie chodzi mi o odbieranie telefonu i
          przelaczanie do kolegi biurko dalej, czy odebranie telefonu od
          szefa, ze czekamy na Pania w meeting roomie tylko o fachowe,
          rzeczowe branzowe gadki, omawianie projektu itd
    • Gość: A Re: odbieranie telefonu w pracy IP: 78.32.65.* 07.08.07, 22:04
      Jesli nie dzwoni akurat pracownik z oddzialu w Indiach to nie ma problemu :-)
      Z lokalnych to nie moglam zrozumiec jednego goscia ze Szkocji, ale szczesliwie
      juz nie musze rozmawiac z nim sluzbowo.
      • Gość: trelemorele Re: odbieranie telefonu w pracy IP: *.range86-142.btcentralplus.com 07.08.07, 23:08
        aaah ten piekny temat ;)
        wlasnie powisialem godzine z kolezka z BT dyskutujac o mozliwych
        powodach 70% spadku predkosci mojej linii. KOcham contact centres in
        India ;)
        kazdy przechodzi przez ten klopot. mi minelo po jakims pol roku, ale
        pewnie dlatego, ze w PL pracowalem sporo na telefonie po angielsku w
        swojej branzy. Czlowiek instynktownie i latwiej rozpoznaje kontekst
        i nawet jak belkocza to da sie zrozumiec o co chodzi.

        • Gość: A Re: odbieranie telefonu w pracy IP: 78.32.65.* 08.08.07, 07:49
          No widzisz, Ty masz tylko kontakt z call centres w Indiach, a ja wspolpracuje z
          tymi ludzmi na codzien. Wiekszosc tzw. backoffice zostala tam przeniesiona.
          Imiona typu Nikumba, Rajesh i mnostwo innych, ktorych nie potrafie wymowic sa
          dla mnie codziennoscia ;-)
          • bonzee33 Re: odbieranie telefonu w pracy 08.08.07, 09:31
            Do ich akcentu idzie sie przyzwyczaic. A gramatyki i bogatgo
            slownictwa to nowa fala emigrantow z krajow nieanglojeyzcznych
            moglaby sie od nich uczyc...
            • Gość: A Re: odbieranie telefonu w pracy IP: 217.33.252.* 08.08.07, 09:39
              Niestety z ta gramatyka to nie zawsze. Czasami nie wiadomo czy zadaja pytanie
              czy to zdanie oznajmiajace. Nie mowie, ze wszyscy sa tacy, ale zdarzaja sie i
              bywa ciezko ;-)
              Zreszta jak firma zatrudnila na hura 10K nowych ludzi, to nie wierze, ze
              dokonala prawdziwego odsiewu i zatrudnila najlepszych.
              • bonzee33 Re: odbieranie telefonu w pracy 08.08.07, 09:41
                Uwierz mi na slowo (kiedys to bedziesz mogla sama zweryfikowac) oni
                mowia naprawde bardzo gramatycznie!
    • staruch Re: odbieranie telefonu w pracy 07.08.07, 23:24
      Mnie telefon stresowal takze w Polsce :)
      Tutaj rozmawiajac z pewna konsultantka z job centre prawie jej
      plakalem w sluchawke, bo jak slowo NICZEGO nie moglem zrozumiec. Na
      tlumaczu sie skonczylo. O dziwo 15 minut pozniej z innym
      konsultantem dogadywalem sie bez problemu.
      • Gość: k Re: odbieranie telefonu w pracy IP: *.in-addr.btopenworld.com 08.08.07, 09:36
        Ja pracuję od 5 mcy w biurze i na co dzień nie siedzę w sekretariacie, ale
        zdarza się, że zastępuję koleżankę i nieszczęsne telefony na mnie spadają. I
        wciąż tego nie lubię, zwlaszcza, że naszymi klientami są często Murzyni prosto z
        Afryki. Tych to zrozumieć!! Ale miałam też parę śmiesznych sytuacji z
        miejscowymi, czyli wsiocki yorkshire akcent, plus Szkocja. No tylko siąść i
        płakać. Do końca tygodnia jestem sama w biurze, dwa dni gładko zleciały, bo
        wszystko zrozumiałam;)))Jeszcze 3 przede mną.....
        • trelemorele Re: odbieranie telefonu w pracy 08.08.07, 11:18
          ja mam obok kolesia z SA, ktorego czasem nadal po 3 latach nei moge
          zrozumiec ;) Ludzi z indyjskimi imionami mam mnostwo w firmie i sie
          przyzwyczailem. Najgorsze jest czasem jak czlowiek nie wie, czy ma
          szukac kobiety czy mezczyzny jak ide cos zalatwic do pokoju obok ;)

          z CC w Indiach to moj problem nie lezy o tyle w akcencie co w
          jakosci polaczenia. Oni przewaznie leca na voip i potrafia sie
          czasem straszne cuda dziac na laczach ;)
          • gosiownik Re: odbieranie telefonu w pracy 08.08.07, 11:29
            Ja tez nie bardzo lubie rozmawiac przez telefon nawet po polsku. Moj
            angielski nigdy nie byl perfekt, tyle co nauczylam sie w liceum i z
            tekstow piosenek. Po 3 miesiacach pobytu w Irlandii dostalam szanse
            pracy w recepcji hotelu, co brzmialo zachecajaco w porownaniu z moja
            owczesna praca w fabryce. Tyle ze praca w fabryce byla
            bezpieczna "jezykowo" a w recepcji - wiadomo... Podjelam jednak
            wyzwanie, rozumujac, ze skoro na interview z managerem sie dogadalam
            to znaczy ze ow manager uwaza, ze moj poziom jezyka jest
            wystarczajacy. I rzeczywiscie, pierwszy tydzien na telefonie byl
            ciezki. Ale potem jakos poszlo. Po kilku tygodniach nawet jak nie do
            konca rozumiesz, to domyslasz sie o co chodzi delikwentowi.
            Olbrzymia wiekszosc moich rozmowcow reagowala przychylnie kiedy
            prosilam o powtorzenie lub przeliterowanie. Przez 1.5 roku
            mojej "kariery" hotelowej tylko raz mi sie zdarzylo ze pewna pani
            poprosila, czy moze rozmawiac z kims, kto mowi po angielsku :)
            Teraz pracuje jako sekretarka i stosuje te sama taktyke. Wiekszosc
            rozmow odbywa sie bez przeszkod, ale kiedy nie rozumiem, to probuje
            sie domyslic i dopytac, albo prosze zeby klient mowil wolniej lub
            przeliterowal. Zwykle spotyka sie to z zyczliwoscia drugiej strony.
            Nie ma sie co bac, po krotkim czasie sie przyzwyczaisz.
    • Gość: poli Re: odbieranie telefonu w pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.07, 14:38
      tez miałam ten problem i po okołu 7 miesiacach nabralam wiekszej
      wprawy
      czasem sie zdarza ze nie rozumiem kogos jak mowi bardzo szybko albo
      sepleni:)
      ale udaje mi sie wyrwac slowa z kontekstu
      pamietam poczatki jak tylko dzwonil telefon to ja uciekalam:)
      • 10iwonka10 Re: odbieranie telefonu w pracy 09.08.07, 21:36
        To przychodzi z czasem, na poczatku tez bylam cala zestresowana. Ja
        pracuje w Building Society wiec mialam telefony od klientow, innych
        bankow, zewnetrznych firm z ktorymi wspolpracujemy- wszelkie mozliwe
        akcenty- i w ktoryms momencie cos kliknelo i wlasciwie nie mam
        teraz zadnego problemu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka