Dodaj do ulubionych

Dlaczego niektorzy Polacy wstydza sie przyznac....

IP: *.cdif.cable.ntl.com 09.08.07, 16:16
do swoich korzeni? Irytuje mnie wypowiedz osob, ktore twierdza, iz
czasami niewarto przyznawac sie do swojego obywatelstwa.
Obserwuj wątek
    • waldemar.kiepski Re: Dlaczego niektorzy Polacy wstydza sie przyzna 09.08.07, 16:20
      Mnie też to irytuje. Te osoby dokonują nadinterpretacji. Wstydzić to się można
      głąbów którzy w PL rządzą. Ale ktoś ich chyba wybrał...
      • anegdocia Re: Dlaczego niektorzy Polacy wstydza sie przyzna 09.08.07, 16:27
        > Wstydzić to się można
        > głąbów którzy w PL rządzą. Ale ktoś ich chyba wybrał...

        Wlasnie jest cos takiego jak odpowiedzialnosc obywatelska... :)
        Dlaczego ludzie wrzucaja wszystkich do jednego worka? Czesto czytam
        wypowiedzi, ze np. Polki w Hiszpanii z murzynami i `ciapatymi`...
        (odwolanie sie do pewnej wyypowiedzi :) ) No maja ochote, to ok, ich
        sprawa, ale zeby wstyd bylo sie przyznac do tego, ze wszystkie
        Polski sa takie a nie takie, bo sie rzekomo `to polish b...` :>
        Ehh...to tak jakby kazdy niemiec byl hitlerem, a arab terrorysta :)
        A Polak to zlodziej, pijak itp... Kazdy jest indywidualna osoba, a
        tylko inteligentny czlowiek nie bedzie wszystkich do jednej grupy
        przypisywal. Ja tam ciesze sie, ze jestem Polla i zawsze bede sie do
        tego przyznawala...nawet jak mnie beda bic :D Jestem z tego dumna,
        mimo, ze przodkowie nie przyjeli planu Marshalla...a, ze nie
        jestesmy az tak `cywilizowani` jak Brytyjczycy...to wina po 1.
        rzadu, 2. nas samych, 3. polozenia geopolitycznego i
        historii...nieprawdaz? W koncu typowi Europejczycy...powolne
        reformy...a domieszka atlantyzmu :)
        • Gość: trelemorele Re: Dlaczego niektorzy Polacy wstydza sie przyzna IP: 62.189.241.* 09.08.07, 16:38
          wstydzic sie nalezy za siebie a nie za innych. jak kazdy z osobna
          nie bedzie mial powodow do wstydu to i zbiorowosc miec ich nie
          bedzie.

          niech kazdy zacznie od siebie.;)
          • anegdocia Re: Dlaczego niektorzy Polacy wstydza sie przyzna 09.08.07, 16:56
            wierzysz w magie `podaj dalej`?:)
    • Gość: poleglota bo wstyd to krasc i z golej dupy spasc IP: 207.218.42.* 09.08.07, 16:53
      moze ci co maja mocny korzen sie mniej wsydza od tych z malym
      korzonkiem...

      poza tym ciemna opinia publiczna domaga sie przykladow bo takie tam
      gadanie tej opinii nie przekonuje o tym wstydzie z korzenia.
      Czego sie wstydzisz polaku? Gdzie korzen twoj waldemarze (takie
      ladne polskie imie) tam duma twoja... eh... poeta mial by zajecie
      • anegdocia Re: bo wstyd to krasc i z golej dupy spasc 09.08.07, 16:56
        o ile taka dusza ;)
    • Gość: europejka Re: Dlaczego niektorzy Polacy wstydza sie przyzna IP: *.gprspla.plusgsm.pl 09.08.07, 16:57
      Poczytaj sobie wypowiedzi rodaków na forum w niżej wklejonym linku,
      to może zrozumiesz dlaczego
      wiadomosci.onet.pl/1586118,11,item.html
      • waldemar.kiepski Re: Dlaczego niektorzy Polacy wstydza sie przyzna 09.08.07, 17:08
        Ale skąd sie oni biorą???
        • anegdocia Re: Dlaczego niektorzy Polacy wstydza sie przyzna 09.08.07, 17:11
          z korzenia :D
          • Gość: trelemorele Re: Dlaczego niektorzy Polacy wstydza sie przyzna IP: 62.189.241.* 09.08.07, 17:19
            ...oraz doniczki. Potem najwyrazniej sa przesadzany w jescze cieply,
            krowi nawoz...
    • ha-jo Re: Dlaczego niektorzy Polacy wstydza sie przyzna 09.08.07, 18:34

      a jesli sie wstydza, to kogo udaja? no bo chyba nie tubylcow?!:-)

      ja sie nudze, wiec sie rozpisze, okej?

      w uk nie jest jeszcze tak zle. w niemczech widac to duzo wyrazniej, aczkolwiek
      tam sytuacja wyjsciowa jest, czy raczej byla diametralnie inna - bliskosc
      polski, historia, zamkniete rynki, regularny naplyw emigrantow od wielu lat,
      powolywanie sie na "dziadka" legalnie, badz tez mniej (mnostwo kombinatorstwa),
      sporo stereotypow o polakach. po przybyciu do "raju" taki nie-polak zaczynal
      asymilacje, i po spotykaniu wielu przesiedlencow, mialo sie wrazenie, jakby im
      sie zdawalo, ze wielki brat zalozyl im podsluchy, sa nagrywani na kamery, i w
      kazdym momencie moga zostac usunieci z raju pod pozorem "polskosci", ktora to
      starali sie ukrywac. to z kolei doprowadzalo do przesmiesznych sytuacji,
      szczegolnie w kontekscie ich znajomosci jezyka. generalnie troche im wspolczuje.
      ciezka rola. jak mawial moj kumpel "polakami byc nie chca, niemcami byc nie
      potrafia". to naprawde rodzi frustracje, bo dzisiaj mam wrazenie, jakby byli
      obiektem zartow obydowu obozow (polakow i niemcow), a oni biedni zawieszeni
      gdzies pomiedzy. poza tym sami niemcy wola raczej polaka, ktory probuje mowic po
      niemiecku od stekajacego "niemca-nie-polaka", ktory czesto kojarzy im sie
      wyjacznie z kolejnym kolesiem, ktoremu papiery umozliwiaja dossanie sie do
      socjalu. pracowalem kiedys z rosjaninem, ktorego pradziadek byl niemcem,
      trzymanym w obozie dla jencow wojennych w kazachstanie. po zwolnieniu niemiec
      osiedlil sie w tym kraju, zalozyl rodzine z tubylka, i tak oto w koncu
      prawnuczek trafil do niemiec w latach 90-tych, niemeckie nazwisko, ale slaby
      jezyk. gosciu tyle przeszedl, ze dzisiaj z niemieckim paszportem, ale srednia
      znajomoscia jezyka woli mowic, ze jest z kazachstanu, a nie przyznawac sie do
      "niemieckosci".

      tu w uk wyglada to troche inaczej. najwiekszy od czasow powojennych naplyw
      emigrantow nastapil po wstapieniu polski do ue. wiec skad ukrywanie polskosci?
      kompleksy? no i niby kogo udaja ci nie-polacy? u mnie w pracy od czasu do czasu
      z usa przyjezdza wlasnie w delegacji jeden polak, o swojsko brzmiacym nazwisku.
      gadalem z nim, ale tylko po angielsku. widzac, jak sie chlopaczyna zmieszal,
      kiedy mu powiedzialem, ze ja jestem z polski. a koles po angielsku mowi z bardzo
      mocnym polskim akcentem, i bardzo prosto, nie wszyzstko chwyta. co wiecej, moi
      angielscy koledzy, czasem wala do niego "dzin dobry", na co koles reaguje, jakby
      mowili "ty sku..synie", i ta jego reakcja budzi powszechny smiech wsrod
      zebranych, ktorzy mecza biedaka dosc regularnie:-) ja sie z tego tez smieje,
      jako polak. oni jako obywatele uk. no ale koles jest amerykaninem:-)
      za to niedawno jechalem autobusem, i za mna do jednej panny, wygladajacej
      "swoja" dosiadl sie pakistanczyk. i slysze najlepszy podryw swiata: o tam jest
      koncert (gosciu pokazuje palcem tlum ludzi czekajacych przed teatrem), lubisz
      muzyke?, skad jestes, z polski? na co panienka, nie z niemiec!, a twoi rodzice
      sa w niemczech? a masz brata lub siostre?, a masz chlopaka? panna mowi, ze ma
      (ale pakistanczyk sie nie poddaje, w koncu mowi z biala dziewczyna, a wiadomo,
      jakie maja oni zdanie o bialych panienkach...)a chlopak jest tutaj? panienka
      mowi, ze tak, ale gosciu sie nie poddaje, a moze masz ochote na herbate? nie
      mam. gosciu wyszedl. odwracam sie, i zagadnalem panne po niemiecku, skad jest, a
      ona po niemiecku ani be ani c. oczywiscie polka. po prostu chciala sie goscia
      pozbyc, i na pytanie, czy jest z polski, powiedziala, ze nie, prawdopodobnie
      znajac ich opinie o polkach. i co zle zrobila? moze byc!
      • Gość: diku Nie pisz glupot:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.07, 18:52
        "tu w uk wyglada to troche inaczej. najwiekszy od czasow powojennych
        naplyw
        emigrantow nastapil po wstapieniu polski do ue. wiec skad ukrywanie
        polskosci?
        kompleksy?"

        Ciekawe skad te 3 miliony Brytyjczykow o azjatyckich i kolejne 2
        miliony o afrykansko-karaibskich korzeniach?:-)))))))))

        Te kilkaset tysiecy Polakow to naprawde niewiele
        • ha-jo Re: Nie pisz glupot:-) 09.08.07, 18:58

          stary, ale ja pisalem caly watek w kontekscie polskich emigrantow, bo watek
          generalnie jest o polakach:-)
          • ballestrem Niewielu Polakow 09.08.07, 20:38
            [edit] Poles
            See also: Polish Britons and Polish British

            In the immediate post war period the Poles who had fought on from
            bases in Britain following their defeat by the Germans, were urged
            to return home by the British Government. Only about half of them
            did so, however, with the remainder (of about 250,000 people)
            staying on to form Britain’s Polish community. The Polish
            Resettlement Corps (1947-49) eased the transition from military to
            civilian life for the ex-soldiers and numerous dependants.

            In the period 1991-2001, the number of Poles legally in Britain
            declined, but since Polish accession to the EU in 2004 this trend
            has reversed and figures from the Home Office reveal that 264,560
            Poles registered to work in Britain between 2004 and 2006. The
            majority of these new Polish migrants to Britain are of working age
            (82 per cent aged between 16 and 34)

            en.wikipedia.org/wiki/Ethnic_groups_of_the_United_Kingdom
            • anegdocia kogo udaja? 09.08.07, 23:33
              Nie to, ze udaja....ale w sklepie nie mowia po polsku np ;) sami
              pisza `nie przyznaje sie do polskosci` :) a na pytanie where are you
              from...? yyy nie wiem co odpowiadaja :) italy badz zimbabwe :D nie
              wiem
              • Gość: maecki Re: kogo udaja? IP: 78.147.12.* 10.08.07, 00:29
                A ja mialem dzis przyjemnosc obslugiwac po raz pierwszy Polaka w swojej firemce.
                Od jakiegos czasu mam taka fuche jak bezposredni kontakt z klientem, niech bedzie.

                I ten Polak wlasnie na odwrot, pierwsze co powiedzial to cos w stylu "Sorry, I'm
                Polish and I don't speak English very well" i ta szczeroscia do bolu mnie
                rozbroil haha. Od razu sie przyznal, ze Polak. To przeciez nie bedziemy sie
                wyglupiac i przeszlismy na polski :D
                • anegdocia Re: kogo udaja? 10.08.07, 00:46
                  Super :) znam polakow, co w anglii nie chca po polsku gadac...a w
                  funciaku w miescie X jak dziewczynie przy kasie powiedzialam
                  czesc...to hmm...no ;)
                  • robak.rawback Re: kogo udaja? 10.08.07, 01:14
                    u mnie zalezy - czasami sie nie przyznaje wcale jak mam wrazenie ze
                    lepiej jak zachowam to dla siebie.
                    z drugiej strony lubie przyznawac sie ze z polski jestem jak chodze
                    na interviews i mnie oprowadzaja po miejscu pracy.
                    niech wiedza, ze dobrze wyksztalcenie, fajni polacy tez sa, a nie
                    tylko pijaki.
                    • ha-jo Re: kogo udaja? 10.08.07, 10:04

                      z drugiej strony lubie przyznawac sie ze z polski jestem jak chodze
                      na interviews i mnie oprowadzaja po miejscu pracy. niech wiedza, ze dobrze
                      wyksztalceni, fajni polacy tez sa, a nie
                      tylko pijaki.

                      - hiya, jestem pan robak z polski!
                      - to teraz szybciutko pana oprowadzimy. tu ma pan toalety damskie, a tam meskie.
                      widzi pan ten schowek po lewej...znajdzie pan tam mopa, i cala game innych
                      potrzebnych akcesoriow, ktore moze pan wykorzystac. no to co....zacznie pan moze
                      od tej muszli po prawej, ok? fajnie jest pana miec u nas....to juz nasz trzeci
                      pracownik z dyplomem.

                      • trelemorele ha-jo 10.08.07, 10:14
                        ha-jo napisał:


                        > widzi pan ten schowek po lewej...znajdzie pan tam mopa.
                        > fajnie jest pana miec u nas....to juz nasz trzeci
                        > pracownik z dyplomem.
                        >

                        a ja naiwny myslalem, ze ten stereotyp o Polaku na mopie tu juz
                        tylko BNP i zawistne skor.syny w PL rozpowszechniaja.... ot
                        naiwnosc ;)
                        • ha-jo Re: ha-jo 10.08.07, 10:27

                          ale ty naiwny jestes, trele:-) nie wiedziales, ze wsrod nas tu w uk skur.synow
                          tez nie brakuje...ba, nawet na tym forum?

                          a jako, ze wczoraj ogladnalem sobie kilka skeczow na
                          kabarety.tworzymyhistorie.pl/, to pomyslalem sobie, ze pozycze cos z
                          takiego jednego, i do razu o poranku sprzedam ci taka bombe, petarde, na dzien
                          dobry. gotowy? sluchaj...

                          idzie baba po lodzie.....i pekl!

                          • Gość: trelemorele Re: ha-jo IP: 62.189.241.* 10.08.07, 10:54
                            dobre, naprawde dobre ;)
                      • robak.rawback Re: kogo udaja? 10.08.07, 20:52
                        zabolalo cie bardzo hehe
                        bardzo mnie to cieszy, nie ukrywam.


                        ha-jo napisał:

                        >
                        > z drugiej strony lubie przyznawac sie ze z polski jestem jak chodze
                        > na interviews i mnie oprowadzaja po miejscu pracy. niech wiedza,
                        ze dobrze
                        > wyksztalceni, fajni polacy tez sa, a nie
                        > tylko pijaki.
                        >
                        > - hiya, jestem pan robak z polski!
                        > - to teraz szybciutko pana oprowadzimy. tu ma pan toalety damskie,
                        a tam meskie
                        > .
                        > widzi pan ten schowek po lewej...znajdzie pan tam mopa, i cala
                        game innych
                        > potrzebnych akcesoriow, ktore moze pan wykorzystac. no to
                        co....zacznie pan moz
                        > e
                        > od tej muszli po prawej, ok? fajnie jest pana miec u nas....to juz
                        nasz trzeci
                        > pracownik z dyplomem.
                        >
                        • ha-jo Re: kogo udaja? 11.08.07, 11:03

                          twoj post wskazuje, ze chyba jednak moj zart cie zabolal:-) nie ukrywam, ze w
                          ogole mnie to nie cieszy.
                          • robak.rawback Re: kogo udaja? 11.08.07, 17:35
                            wiesz jak charuje na tym mopie i w swieta i w weekendy i ktos sie ze
                            mnie nabija to sie krew we mnie gotuje. generalnie nadal sie ciesze
                            bo mi podniesli i mam teraz £5.90.
                    • Gość: trelemorele Re: kogo udaja? IP: 62.189.241.* 10.08.07, 10:11
                      ja nie rozumiem kwestii. jak mozna sie wstydzic czegos co nie jest
                      moja wina? Jakie to ma znaczenie, ze jestem Polakiem jesli mowie
                      plynnie po angielsku, pracuje tu i mieszkam? ;)
                      Jesli jacys ludzie uwazaja, ze jestem kims gorszym z powodu tego, ze
                      jestem z PL to sa to osoby nie zaslugujace na moja uwage - nie bede
                      sie przed nimi wstydzil.
                      Jesli ktos z Polski zachowuje sie jak swinia to po pierwsze jest on
                      swinia jako czlowiek, a dopiero potem Polakiem - ja mam sie wstydzic?


                      co do pracy to tez mam czasem smieszne sytuacje jadac audytowac
                      firme zajmujaca sie magazynowaniem dla mojej firmy. Okolo 70%
                      pracujacych w tych magazynach to Polacy. Na stanowiskach do
                      pakowania sa nawet instrukcje po polsku :)
                      I tylko co chwile nowa zmiana podpuszcza jakiegos Anglika na
                      ochronie zeby mnie dokladnie wypytal co tu robie i skad jestem jak
                      akurat, przypadkiem staja 2 metry dalej ;) Z tego co widze wiekszosc
                      pracuje przez agencje, a kilka osob zna swietnie angielski.
                      I moze to nieco prozne z mojej strony ale ciesze sie, ze moge w
                      pewien sposob pokazac kolegom, ktorzy na codzien zarzadzaja tymi
                      ludzmi, ze Polak nie tylko pakuje ale tez patrzy im na rece.
                      • 10iwonka10 Re: kogo udaja? 10.08.07, 14:21
                        Masz racje.
                        Ja osobiscie nigdy sie nie spotkalam z tym zeby mnie ktos traktowal
                        jako kogos gorszego bo jestem z Polski. Jedni Polacy pracuja tutaj w
                        fabrykach, magazynach ( tak jak i Anglicy) i to im odpowiada nie
                        chca awansowac, inni sa znow bardzo ambitni i pna sie w gore.Tutaj
                        kazdy ma szanse to tylko zalezy od checi, umiejetnosci, wlasnych
                        mozliwosci.





                        • robak.rawback Re: kogo udaja? 10.08.07, 20:49
                          wiecie prawda jest taka ze jesli na jedno stanowisko jest sporo
                          chetnych a wybrali mnie czyli polke, a aplikowalo powiedzmy 30
                          anglikow i 30 imigrantow to jesli ja dostalam znaczy ze jakis angol
                          nie dostal. i ja rozumiem ze moze byc wkurzony bo we wlasnym kraju
                          mu obcokrajowiec zabiera miejsce pracy. i co on ma teraz zrobic -
                          emigrowac?

                          ja to rozumiem i jakby w polsce nikt nie mogl pracy zdobyc bo
                          obcokrajowcy zabieraja ciagle to rozumiem ze tubylcy tez by sie
                          wsciekli.

                          rozmawialam o tym raz z moja szefowa z ktora krotko w sumie
                          pracowalam, wiec sie nie za mocno znalysmy, wiec tez ona na
                          szczerosc sie nie zebrala, ale jak jej powiedzialam to co wyzej - to
                          sie w sumie nic nie odezwala tylko wymijajaco cos powiedziala; sadze
                          ze pomyslala ze mam racje hehe.
                          powiedziala tylko ze wybieraja kogos kto jest najlepszy z kandydatow
                          i nie zawsze lokalny jest najlepszy; co nie zmienia faktu ze lokalny
                          to jest anglik, a nie polak.
                          • 10iwonka10 Re: kogo udaja? 11.08.07, 14:03
                            Tutaj rzadza prawa wolnego rynku.

                            Jesli pracodawca ma kilku kandydatow i np. Polak, Czech... ma lepsze
                            doswiadczenie, kwalifikacje....czy po prostu zrobi lepsze wrazenie
                            na pracodawcy to on go zatrudni. Ale z kolei np w takich miejscach
                            jak Council- juz bedzie trudniej bo tam tak troche jak za naszej
                            komuny za duzo sztucznych stanowisk utworzonych, nikt sie nie
                            przemecza i oni nie lubia tam zbyt inteligentnych ludzi ktorzy lubia
                            zmiany zwlaszcza jesli chodzi o wszelkie usprawnienia.
    • anegdocia watek mial byc inny ;) 12.08.07, 00:50
      Czemu ludzie zawsze musza dopowedziec B? Watek przewidywal inny kurs
      dyskusji ;)
      • Gość: Doc Re: watek mial byc inny ;) IP: *.proxy.aol.com 12.08.07, 02:23
        Przytocze pewna rozmowe, ktora mialem z pewna Angielka okolo 2 lata
        temu i czesto ja cytuje w moich nowych miejscach pracy, wzykle
        wzbudza wiele zdrowego smiechu. W 2005 pracowalem jako Senior
        Registrar na Chirurgii Ogolnej w pewneym miescie, w ktorym po
        wstapieniu Polski do Uni pojawila sie znaczna ilosc Polakow,
        zatrunianych w 90% przez agencje. Moja pacjentka, wlasnie wychodzila
        z bardzo ciezkiego zapalenia trzustki i byl to jej pierwszy dzien na
        oddziale chirurgii po tygodniu na OIOM
        "Hello Mrs Jones, how are you today"
        "Oh, hello doctor, I am getting slightly better but I do not
        remember much about what was happening to me"
        "That is OK, you had very severe pancreatitis and you were not very
        well, it has taken as a week to get you where you are now"
        "Oh, tank you doctor. And by the way, what is you accent, are you
        French?"
        "No, I am Polish"
        "Oh, really, you should work in Tesco, then"
        Coz mam powiedzic, witki mi opadly. Musze powiedzic, ze musialem
        zebrac sie w sobie przez kolejny tydzien, zeby unikac sarkazmu, za
        kazdym razem kiedy widzialem ja na obchodzie i opiekowac sie nia jak
        kazdym innym pacjentem. W takiej chwili chasami chlowieka ubodzie,
        ze mysla, ze nadajemy sie TYLKO do prostych robot. Pewnie gdybym
        odpowiedzial, "Yeah, I am French" rozmowa potoczylaby sie zupelnie
        inaczej, ale nie o to przeciez chodzi. W koncu jestem Polakiem, a ze
        akurat pracuje w UK, to niczego nie zmienia. Generalnie jednak,
        bedac w UK 6 1/2 roku zawsze bylo OK. Czasami, moze byc latwiej
        powiedziec "I am French", ale ja bym tego nie zrobil, chocby skaly
        sraly.
        Doc

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka