Gość: rania IP: *.autocom.pl 14.10.07, 11:23 czy ktos był z tej firmy w Anglii jako opiekun osób starszych , czy ktoś wybiera się teraz pażdzirnik , listopad , bo ja tak i chętnie bym do kogoś przyłączyła Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sylwiagra76 Re: staff recruitment 16.10.07, 19:38 Mam zamiar skorzystac z ich uslug i wyjechac w styczniu. Jesli bedziesz miala jakies pewne informacje, opinie na ich temat to daj znac. Odpowiedz Link Zgłoś
greg_b Re: staff recruitment 18.10.07, 16:49 Nie znam tej firmy. jestem w UK prawie 3 lata z agencja Christies care. Opieka polega na tym, ze mieszkasz w domu klienta. Dostajesz darmowe utrzymanie i od 360 do 430 funtow tygodniowo. szczerze radze. Tylko taki uklad jest do wytrzymania. W domu opieki sie zatyrasz na smierc za gowniane pieniadze. Tu jestes sobie panem. Mozesz co 6 tygodni poleciec do domu i odpoczac. Mozesz pociagnac 15 tygodni bez przerwy i zrobic sobie miesiac wakacji. W tej chwili oni na gwalt szukaja opiekunow. Przed swietami Opiekunowie z Afryki poludniowej ( a jest ich sporo) leca do domu. A ze im sie nie oplaca leciec na 2 tygodnie, to robi sie dziura na okolo 6. Nawet sa tak zdesperowani ze daja 100 funtow bezzwrotnej pozyczki na bilet. taka mamy w morde dobra opinie na wyspach. Nie chwalac sie takze dzieki mnie i naszym rodakom w tej agencji. A jest nas tu wielu. Znajdziesz sobie Christies care w necie. maja nawet biuro w Warszawie. Pozdrawiam i moze do zobaczenia w Saxmundham ( tam jest szkolenie zarowno nowych opiekunow jak i doroczne doszkalanie starych carerow jak ja) . Grzegorz Odpowiedz Link Zgłoś
kazek.pl Re: staff recruitment 08.11.07, 21:07 Witam, To co piszesz jest bardzo ciekawe i pozytywnie mnie nastraja do podjętej decyzji, mianowicie, właśnie jestem na etapie rekrutacjii w Delve HR dla Christies Care, czekam na ostatnią rozmowę z angielskim przedstawicielem CC.Wyjazd ma byc na początku grudnia, rozmowa z lektorem poszła OK, trochę się motałem z kuchnią i przepisami, jestem ciekaw jak będzie z anglikiem z CC, pojęcie o pracy jakieś mam , pracowałem jako wolontariusz w Canadzie w Domu Opieki ( 10 lat temu co prawda), z " lekkimi " przypadkami, nie miałem osób leżących pod opieką.Anmgielski mam na poziomie komunikatywnym, prawie wszystko rozumiem, gorzej z wypowiedzią. Wydaje mi się ,że w miarę jest nieżle ale ostatnio łapie doła im bliżej do wyjazdu.Trochę obawiam się języka, jestem ciekaw jakie mają wymagania i co z gotowaniem, jak ty sobie radzisz?Uważam że gotuje nieżle , ale w Anglii? dla Anglika? Who knows? Piszesz dobrze o tej firmie, mam nadzieję że mi się uda!!! Jak masz jeszcze jakieś spostrzeżenia to proszę o maila na : kazekbiernat@interia.pl dzięki Odpowiedz Link Zgłoś