Dodaj do ulubionych

Polki wolą rodzić w Wielkiej Brytanii

09.11.07, 09:43
Przyrost naturalny wśród Polaków żyjących w Wielkiej Brytanii jest o
wiele wyższy, niż w Polsce - pisze gazeta "Metro". Według
Brytyjczyków, od roku 2004 urodziło się tam aż 45 tys. polskich
dzieci.

Nie dziwi to socjologów. "80 proc. Polaków, którzy wyjechali na
Wyspy, to ludzie w wieku 20-30 lat. Komu jak nie im mają się rodzić
dzieci" - tłumaczy gazecie "Metro" Marek Garapich, zajmujący się
polską emigracją na Uniwersytecie Surrey.

www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=14&ShowArticleId=66941
Obserwuj wątek
    • xiv Re: Polki wolą rodzić w Wielkiej Brytanii 09.11.07, 10:48

      wola rodzic w Polsce, a mieszkac w UK - tytul postu jest klamliwy
      • jaleo Re: Polki wolą rodzić w Wielkiej Brytanii 09.11.07, 11:16
        xiv napisał:

        >
        > wola rodzic w Polsce, a mieszkac w UK - tytul postu jest klamliwy
        >

        No chyba jednak nie, bo te dane juz widzialam kiedys na stronie BBC
        i dotycza one ilsoci wydanych w UK aktow urodzenia, wiec nie chodzi
        tu o dzieci urodzone w PL.

        Zreszta przyrost naturalny zawsze sie liczy na podstawie liczby
        urodzen w danym kraju, a nie na podstawie tego, gdzie kto po
        urodzeniu wyjechal.

        W BBC podawano rowniez, ze w niektorych rejonach UK przez kilka
        ostatnich lat ilosc urodzen zwiekszyla sie DZIESIECIOKROTNIE,
        zgadnij, jakie to sa rejony ;-)
        • xiv Re: Polki wolą rodzić w Wielkiej Brytanii 09.11.07, 12:01

          >> wola rodzic w Polsce, a mieszkac w UK - tytul postu jest klamliwy

          > No chyba jednak nie, bo te dane juz widzialam kiedys
          > na stronie BBC i dotycza one ilsoci wydanych w UK
          > aktow urodzenia, wiec nie chodzi tu o dzieci urodzone w PL.

          hmmm... ale dalej to nie podważa mojego zdania, że Polki wolą rodzić
          w Polsce - a już na pewno wolą polską opiekę medyczną nad
          niemowlakiem... właśnie w zeszłym tygodniu dobra znajoma wykłócała
          się z jej GP o badania i w sumie poleciała do Polski, aby jej
          dziecko wylądowało w szpitalu z objawiamy odwodnienia...

          wytłumaczenie GP, że dziecko może mieć skazę białkową graniczy z
          cudem, a i tak nie zostanie wysłane na badania, bo "to się bardzo
          rzadko zdarza" - nic to, że w rodzinie były takie przypadki...

          moim zdaniem - rodzą w UK, bo nie mają wyboru, ale to nie jest
          ich "wola"
          • golfstrom Re: Polki wolą rodzić w Wielkiej Brytanii 09.11.07, 18:55
            Ja wolę urodzić w Anglii. Przynajmniej wszyscy sobie tu zdają
            sprawę, że wygodniej ma być rodzącej, a nie położnej czy lekarzowi.

            Na temat opieki nad niemowlakiem się jeszcze nie wypowiadam.
        • Gość: inka Re: Polki wolą rodzić w Wielkiej Brytanii IP: *.access.clara.net 09.11.07, 18:21
          ...przeciez dobrze wiesz o czym mowa i tytul nie jest do konca
          klamliwy
          • Gość: den Re: Polki wolą rodzić w Wielkiej Brytanii IP: 86.158.37.* 10.11.07, 10:30
            Ze wzgledow ekonomicznch logiczne jest, ze w UK latwiej podejmuje
            sie decyzje co do rozicielstwa, ale byc ciezarna, rodzic i opiekowac
            sie noworodkiem zdecydowanie lepiej jest w Polsce. Uwazam, ze Polacy
            w ojczyznie powinni lekarzy calowac po rekach i dziekowac za cud, ze
            maja taki dostep do opieki medycznej i jest ona na takim poziomie.
            Ale zapewnie to niedlugo sie zmieni. Ci lekarze, ktorzy jeszcze
            zostali w kraju niedlugo spakuja walizki. Za 1200 zlotych byc
            codziennie opluwanym przez media, to naprawde zenujace
            • jaleo Re: Polki wolą rodzić w Wielkiej Brytanii 10.11.07, 18:07
              Gość portalu: den napisał(a):

              > Ze wzgledow ekonomicznch logiczne jest, ze w UK latwiej podejmuje
              > sie decyzje co do rozicielstwa, ale byc ciezarna, rodzic i
              opiekowac
              > sie noworodkiem zdecydowanie lepiej jest w Polsce.

              Polska ma bardzo wysoka smiertelnosc noworodkow, do tego szeroko
              rozpowszechnione praktyki, ktore w cywilizowanym swiecie
              wykorzeniono kilkadziesiat lat temu, typu rutynowe nacinanie krocza
              czy "wyciskanie" rodzacego sie dziecka przez polozna lub lekarza
              przez kladzenie sie na brzuchu poloznej.

              Natomiast brytyjski system opieki nad ciezarna zupelnie, ale to
              zupelnie nie przystaje do typowej postawy histeryczno-
              hipochondrycznej, jaka reprezentuje wiele rodzicow z Polski, stad te
              decyzje o rodzeniu w PL.

              Na tym forum:
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=37418
              Jest sporo dyskusji na temat rodzenia w UK vs rodzenia w PL, i nie
              zdarzyla sie jeszcze ani jedna piszaca, ktora majac porownanie
              rodzenia w obu krajach, wybralaby na "trzeci raz" Polske.

              Co do "epidemii polskich dzieci" zwanej "skaza bialkowa" - to juz
              osobny temat, na ktory zreszta nie widze sensu dyskutowac, bo
              niektorych przekonan i podejscia sie nie zmieni.
              • jaleo Oooopsie :-) 10.11.07, 18:08
                jaleo napisała:

                > > czy "wyciskanie" rodzacego sie dziecka przez polozna lub lekarza
                > przez kladzenie sie na brzuchu poloznej.

                oczywiscie mialo byc "rodzacej" :-)
              • xiv Re: Polki wolą rodzić w Wielkiej Brytanii 10.11.07, 18:45

                > Polska ma bardzo wysoka smiertelnosc noworodkow,
                Fakt. Z drugiej strony, w UK nie ratuje sie plodow poznizej 26 tygodnia. Cos
                takiego jak "ciaza zagrozona" nie istnieje - poronienie dziecka jest rownie
                wazne jak dziura w zebie. Ale chyba na Matkach Polkach o tym nie bedzie, bo one
                szczesliwie urodzily.

                > do tego szeroko rozpowszechnione praktyki, ktore w
                > cywilizowanym swiecie wykorzeniono kilkadziesiat lat temu,
                rozpowszechnione sa takze osobne pokoje dla matki z dzieckiem - rzecz prawie
                niespotykana w angielskich szpitalach...

                > Natomiast brytyjski system opieki nad ciezarna zupelnie, ale to
                > zupelnie nie przystaje do typowej postawy histeryczno-
                > hipochondrycznej, jaka reprezentuje wiele rodzicow z Polski,
                > stad te decyzje o rodzeniu w PL.
                O ile sie zgodze z postawa h-h, to decyzje sa podejmowane chocby z tego powodu,
                ze urodzic to jedno, a potem zyc to drugie. Przewijanie, opieka etc. zabiera
                czas i energie. A feceta nie ma w domu bo nagle musi zarobic na trojke a nie na
                siebie. Naprawde mysle, ze nie masz pojecia jak wyglada "mlodorodzinne" zycie
                emigranckie.

                > Jest sporo dyskusji na temat rodzenia w UK vs rodzenia w PL, i nie
                > zdarzyla sie jeszcze ani jedna piszaca, ktora majac porownanie
                > rodzenia w obu krajach, wybralaby na "trzeci raz" Polske.
                A ja jeszcze nie spotkalem matki (Polki, Angielki, Francuzki, Kiwi czy Aussi)
                która bylaby zadowolona z opieki medycznej. Nie zrobione badania prenatalne
                (choc obowiazkowe), trzy polozne w ciagu jednego porodu (zmiana co pol godziny),
                ostre przetrzymanie na poczekalni przed porodem... a, i darmowy dentysta jest
                tylko na papierze.

                > Co do "epidemii polskich dzieci" zwanej "skaza bialkowa"
                Dlaczego nazywasz to "epidemia polskich dzieci"?
                • jaleo Re: Polki wolą rodzić w Wielkiej Brytanii 10.11.07, 21:33
                  xiv napisał:

                  >
                  > > Polska ma bardzo wysoka smiertelnosc noworodkow,
                  > Fakt. Z drugiej strony, w UK nie ratuje sie plodow poznizej 26
                  tygodnia. Cos
                  > takiego jak "ciaza zagrozona" nie istnieje - poronienie dziecka
                  jest rownie
                  > wazne jak dziura w zebie. Ale chyba na Matkach Polkach o tym nie
                  bedzie, bo one
                  > szczesliwie urodzily.

                  Przepraszam, ale glupoty tu wypisujesz. Wg wytycznych NHS
                  wczesniaki "viable" sa od 24 tygodnia. Rowniez pojecie ciazy
                  zagrozonej lub z komplikacjami jest jak najbardziej w uzyciu, sama
                  mialam bardzo powazne komplikacje, ktorymi zajeto sie, moim zdaniem
                  znakomicie. Chyba, ze masz na mysli poronienia (nie nawykowe) przed
                  12 tygodniem, dla ktorych swiatowa medycyna nie wymyslila jeszcze
                  sposobow "ratowania" o ile w ogole cos takiego ma sens. I prosze
                  mi tu nie pisac od syntetycznym progesteronie, ktory nagminnie sie
                  podaje w takich sytuacjach w Polsce, a ktorego skutecznosc
                  w "podtrzymywaniu ciazy" dementuje nawet Polskie Towarzystwo
                  Ginekologiczne. Ale lekarze zapisuja, bo w Polsce niestety nie
                  istnieje cos takiego, jak evidence-based medicine, a efektami
                  ubocznymi syntetycznych hormonow na organizm matki i plodu nikt sie
                  nie przejmuje
                  > A ja jeszcze nie spotkalem matki (Polki, Angielki, Francuzki, Kiwi
                  czy Aussi)
                  > która bylaby zadowolona z opieki medycznej.

                  Ja tak duzo Polek tu nie spotykam, ale jak wynika z dyskusji na
                  forum, powiedzialabym, ze jest wiecej Polek zadowolonych niz nie
                  zadowolonych z porodu tutaj. Ja jeszcze nie spotkalam w zyciu
                  nikogo (bez wzgledu na narodowosc), kto by byl calokowicie
                  zadowolony z NHS jako takiego, ale co to ma do rzeczy? Zadnen
                  publiczny system sluzby zdrowia nie jest idealny, bo zawsze dziala
                  na zasadzie "przykrotkiej koldry".
                • izabelski Re: Polki wolą rodzić w Wielkiej Brytanii 10.11.07, 23:53
                  >Z drugiej strony, w UK nie ratuje sie plodow poznizej 26 tygodnia.

                  nie prawda - ratuje sie je
                  koledze z prwacy urodzily sie w unieglym roku w 25 tyg blizniaki
    • Gość: Doc, London Re: Polki wolą rodzić w Wielkiej Brytanii IP: *.ipt.aol.com 10.11.07, 20:06
      Jako anestezjolog uwazam ze opieka okoloporodowa, usmierzanie bolu
      okoloporodowego, opieka poloznych (jeden na jeden) jest w UK o niebo
      lepsza. Moja zona nastepne dziecko urodzi tutaj.
      Zycze kazdej poloznicy w publicznym szpitalu w Polsce takich
      warunkow- moze za 20 lat?
      • jaleo Re: Polki wolą rodzić w Wielkiej Brytanii 10.11.07, 21:34
        Gość portalu: Doc, London napisał(a):

        >
        > Zycze kazdej poloznicy w publicznym szpitalu w Polsce takich
        > warunkow- moze za 20 lat?

        A dzieci "skazy bialkowej" nie maja przypadkiem> :-))))
    • Gość: marta Re: Polki wolą rodzić w Wielkiej Brytanii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.07, 10:13
      moze nie chodzi o sam porod, to jest chyba parcie zeby urodzic w uk
      bo dziecko odrazu bedzie mialo "papiery" - obywatelstwo paszport or
      whatever. czy perspektywa urodzenia sie w uk nie wydaje sie o wiele
      szczesliwsza niz w "biednej" pl skad wszyscy (do niedawna
      przynajmniej ) uciekali?? o swiadczeniach socjalnych na dziecko
      niewspominajac...
      • Gość: den Re: Polki wolą rodzić w Wielkiej Brytanii IP: 86.162.86.* 11.11.07, 11:05
        halo, halo, tu nie Ameryka
        obywatelstwo i paszport dostajesz takie samo jak rodzice.
        • a74-7 Re: Polki wolą rodzić w Wielkiej Brytanii 26.11.07, 16:42
          zadyma leni sie;-)) wiec pozwole sobie wrzucic najnowsze dane wg
          Daily Mail
          www.dailymail.co.uk/pages/live/articles/news/news.html?in_article_id=496375&in_page_id=1766&ito=1490
          • mysz2006 Re: Polki wolą rodzić w Wielkiej Brytanii 26.11.07, 19:55
            podpis pod zdjeciem:
            >Poles queue outside their embassy in order to gain a visa to remain in Britain...<

            wiza na pobyt w UK wydana przez polska ambasade - ROTFL
            • a74-7 Re: Polki wolą rodzić w Wielkiej Brytanii 26.11.07, 20:08
              machneli sie na necie, w gazecie komentarz pod zdjeciem brzmi:
              Polish parents queue outside their consulate in London to get
              passports for their newborn babies.
              • bigstrand caption competition -a la Daily Mail 26.11.07, 22:34
                proponuje konkurs na najlepszy podpis pod tym zdjeciem ktory moglby byl Daily Mail umiescic pod tym zdjeciem. W nagrode odstapie child benefit na 5 dzieci ktore wyludzilem

                moje entry:
                polscy rodzice tlocza sie by wyludzic zasilki dla dzieci...
    • zadyma1 Polski baby boom 29.11.07, 20:41
      www.dziennik.pl/kobieta/babskiesprawy/article88332.ece
      • wonski81 Re: Polski baby boom 30.11.07, 09:26
        Masakra - nie dosc ze tlumacza statystyki z dailymail, to jeszcze dodaja swoje
        "sprawdzone" informacje o nabywaniu obywatelstwa automatycznie. O ile sie nie
        myle to o abolicji podatkowej tez dziennik.pl napisal - to dodaje
        wiarygodnosci. Czyzby wszyscy rzetelni dziennikarze pojechali do Anglii? Pewnie
        z zamiarem zdobycia nowego obywatelstwa dla przyszlych dzieci....
        • Gość: fe wielka bzdura IP: 71.194.98.* 01.12.07, 21:49
          wielka bzdura
        • ghrom Re: Polski baby boom 11.12.07, 17:18
          > Masakra - nie dosc ze tlumacza statystyki z dailymail, to jeszcze
          dodaja swoje
          > "sprawdzone" informacje o nabywaniu obywatelstwa automatycznie.

          Jakis czas temu to sprawdzalem: wystarczy, ze rodzice sa w UK
          'osiedleni' i dziecko dostaje obywatelstwo UK.
    • eeela Re: Polki wolą rodzić w Wielkiej Brytanii 04.12.07, 00:02
      Nie znam sprawy od strony praktycznej, ale ze rozmnazanie sie mam w planach,
      staralam sie dotrzec do informacji, jak wygladaja warunki w UK.

      Po pierwsze, medyczne doradztwo planowania rodziny wydaje sie byc niezwykle
      rozwiniete. Darmowe srodki antykoncepcyjne, darmowe testy ciazowe, no i
      oczywiscie opieka nad ciaza, szkola rodzenia. Za darmo oferowane sa tez rozne
      warianty: porod rodzinny, porod w wodzie, cesarskie ciecie (tylko w razie
      medycznej potrzeby).

      Dwa do trzech miesiecy pelnoplatnego urlopu macierzynskiego plus nastepne siedem
      z placa nie schodzaca ponizej £450 (wiem, gora pieniedzy to to nie jest, ale
      prosze sobie porownac z tym, co sie dostaje w Polsce i jak dlugo). Mlodym mamom
      przysluguja darmowe wizyty pielegniarki w domu przez pierwsze dwa do czterech
      tygodni zycia dziecka, najpierw codziennie, pozniej w razie potrzeby.

      Nie ma wiekszych problemow z ponownym zatrudnieniem po uplynieciu urlopu
      macierzynskiego. Rodzicom przysluguja tez niewielkie sumy refundujace koszty
      opieki nad dzieckiem, gdy oboje pracuja.

      Im wiecej czytam na ten temat, tym bardziej utwierdzam sie w przekonaniu, ze
      swoich dzieci nie bede rodzic nigdzie indziej, tylko w UK.
      • Gość: Doc Re: Polki wolą rodzić w Wielkiej Brytanii IP: *.ipt.aol.com 04.12.07, 12:31
        Zycze sukcesu. Kilka podpowiedzi:

        1. Rozumiem, ze poczytalas sporo na stronach NHS trusts-
        reklamujacych swoje uslugi. Problem zacznie sie, kiedy bedziesz
        chciala umowic konkretna usluge. Ale to moze roznic sie znacznie w
        zaleznosci od miejsca zamieszkania. Popros zawczasu o numery
        kontaktowe midwives w praktyce swojego GP. Ciaza i opieka po
        porodzie prowadzone sa przez midwife i odpowiednik naszej polskiej
        pielegniarki srodowiskowej. Jakosc opieki i dostepnosc- taka sama
        jak w Polsce

        2. Tutaj rowniez z wyprzedzeniem zglos sie do rejonowego jobcentre.
        Mozesz byc niemile zaskoczona- wysokosc zasilkow zalezy od stazu
        pracy i zarobkow osiaganych przed ciaza- sa tam jakies nieco
        bardziej skomplikowane algorytmy i najlepiej umawiac sie
        indywidualnie. (wplyw na to ma charakter zatrudnienia itp.)
        Jezeli uwazasz, ze 450£ miesiecznie pomoze budzetowi domowemu (tym
        razem z dzieckiem i jedna osoba niepracujaca)- przemysl jeszcze raz.
        Poczytaj jeszcze o kosztach nursery dla dziecka (ok. 700 za miesiac
        ponizej 2-go roku zycia i ok. 500 dla starszego).
        Te niewielkie sumy o ktorych piszesz to pewnie child tax credit i
        working tax credit- najpierw dowiedz sie, czy jestes do nich
        uprawniona.
        3. Wielka prosba- uczcie sie jezyka- nie ma nic goszego niz
        przerazona mama (rodzina), ktora nie moze sie porozumiec po
        angielsku w razie emergencies. Nie mozecie oczekiwac, ze szpital
        zorganizuje tlumacza w srodku nocy. Wprawdzie w pawie kazdym
        szpitalu w UK jest juz polski lekarz/lekarka- ale tlumaczenie nie
        nalezy do ich obowiazkow.
        4. Na koniec- 1000 GBP tutaj na rodzine z dzieckiem bez pomocy
        dalszej rodziny (dziadkow, rodzenstwa) to mniej niz 1000 PLN w
        Polsce.

        Ale sie rozpisalem- to po ostatnim dyzurze, gdzie 19 latka z Pl (z
        20-letnim "narzeczonym") ze slaba znajomoscia thank you i please-
        potrzebowala emergency section.
        Mieszkaja w domu z 12- rgiem innych Polakow. Chlopak pracuje za 700
        GBP w magazynie. Po wszystkim dziewczyna z rozmarzonymi oczami
        opisywala mi jak social security zaleje ja pieniedzmi i da council
        flat. .... ????
        Oczekuje komentarzy..
        • eeela Re: Polki wolą rodzić w Wielkiej Brytanii 04.12.07, 19:05
          Ogolnie rady dobre, tyle ze mnie osobiscie niepotrzebne :-) Jezyk znam, a
          partnera mam zdolnego do utrzymywania rodziny w koniecznym do tego okresie. Z
          wysokosci swoich ewentualnych zasilkow zdaje sobie sprawe. Wizyty pielegniarki,
          chociaz zapewniane, mnie nie beda potrzebne, bo juz (z dwuletnim wyprzedzeniem
          ;-) ) oswiadczylam mamie swojej, ze ma do mnie przyjechac i mnie wesprzec :-)

          A, i £450 to niebagatelna pomoc dla budzetu domowego. Nie wydaje wiecej
          miesiecznie na domowe zakupy dla nas dwojga. Juz bez przesady :-)
          • a74-7 Re: Polki wolą rodzić w Wielkiej Brytanii 04.12.07, 19:10

            No ,jesli mamuska przyjedzie ,to powinniscie ubiegac sie o 3
            bedroomowy council house minimum:-))
            Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia
            • eeela Re: Polki wolą rodzić w Wielkiej Brytanii 07.12.07, 19:59
              Mama przyjedzie na jakis miesiac, nie oplacaloby sie. Poza tym nikt nam by go
              nie przyznal.
              • Gość: ewe Re: Polki wolą rodzić w Wielkiej Brytanii IP: *.cable.ubr04.croy.blueyonder.co.uk 14.12.07, 22:01
                nigdy w zyciu w Anglii rodzic nie bede i prowadzic ciazy przez NHS,
                stracilam 2 ciaza przez tych idiotow, smiem twierdzic ze albo sa to
                ludzie ze schizofrenia albo jada na srodkach psychotropowych, bo
                nigdzie inidziej nie widzialam zeby lekarz usmiechal sie i
                gratulowal poronienia bo inne to przeciez w ogole w ciaze zajsc nie
                moga, lub usmiechal sie i mowil jak mi przykro-to normalne.. ale
                badan ci nie zrobimi+szeroki usmiech na cala twarz..ta bezsilnosc
                do tych lekarzy mnie wku..a, powystrzeliwalabym tych idiotow, kto
                im dyplomy daje..po ostanim tygodniu jak mi kazali kontynuowac leki
                na kotre bylam uczulona twierdze ze albo oni mnie wykoncza albo ja
                sama jezeli nie znajde dobrej polskiej prywatnej kilniki, a rodzic w
                tym syfie gdzie brak ochraniaczy na buty i pobieranie krwi bez
                rekawiczek trzeba byc tez rowno postrzelonym, bo to istna ruska
                ruletka, selekcja naturalna, nic wiecej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka