publick_enemy
02.12.07, 05:16
Chcialbym sie dowiedziec czy po przybyciu na wyspy korzystaliscie
z przychylnosci lub byliscie na lasce pomocy sprzymierzonych
we wszelkich sprawach zwiazanych z zyciem tu?
Czy raczej dochodziliscie do wszystiego testujac to na wlasnej
skorze czyt (d.pie).
nie wiem samozaparcie? niechec bycia ciezarem?
dam sobie rade ?(lachy psyt)
Czy moze mysleliscie tak:
jezeli juz jestem to ktos mi pomoze "pomoze"-rozna interpretacja,
ale czy liczyliscie na kogos kto podpowie wam idz tam idz tam ,
zrob tak albo tak ,zalatwi cos za was albo nie wiem co... da
wam "recepte"
i niech mi ktos powie jak sie na tym wychodzi.