Dodaj do ulubionych

housepricecrash

IP: 213.218.119.* 03.01.08, 11:29
www.housepricecrash.co.uk/
jak myslicie, skad takie wielkie rozbierznosci pomiedzy opiniami expertow co do przyszlosci rynku property (oczywiscie pomijajac rokowania samego portalu :-)
swoja droga redukcja 35% dla first time buyers bylaby zbawienna, spotkalem sie tez z opinia, ze bez naplywu first time buyers rynek nie ma szans sie rozwijac
co myslicie ?
Obserwuj wątek
    • martin_sutton Re: housepricecrash 03.01.08, 12:01
      Redukcja 35% dla first time buyers nie byla by zbawienna tylko doprowadzila by
      do kompletnego zalamania sie rynku mieszkaniowego. Duzy kawalek ekonomii stoi na
      buy to let, taki spadek cen doprowadzilby niemalze do bankructwa cale rzesze
      ludzi ktorzy zainwestowali w nieruchomosci z mysla o emeryturach.

      Tzw experci nie przewiduja 35% spadku cen, przewiduje je koles z tej stronki
      ktorej nazwa wskazuje jednoznacznie czym sa zainteresowani.

      O house price crash mowi sie od 10 lat i pewnie bedzie sie mowilo przez kolejne
      10 lat, nie ma sie za bardzo czym przejmowac, w dobie spadajacych cen mieszkan,
      mamy 2 nowe sasiadki ktore w ostatnich 3 miesiacach kupily kazda one bed flat na
      naszej ulicy.

      Psy szczekaja, karawana jedzie dalej.
      • Gość: Tadeusz Re: housepricecrash IP: 213.218.119.* 03.01.08, 12:14
        > Redukcja 35% dla first time buyers nie byla by zbawienna tylko doprowadzila by
        do kompletnego zalamania sie rynku mieszkaniowego.
        nie jestem ekspertem w tej materii, czy mozesz to poprzec jakims wyjasnieniem ?
        moim zdaniem jesli by poszlo w dol o 35% to chocby nie wiem jak trudno bylo zdobyc kredyt i jak wysoko bylby oprocentowany i tak bylo by z nim duzo latwiej niz teraz
        • Gość: bbb Re: housepricecrash IP: *.gprs.plus.pl 03.01.08, 12:39
          kazdy mowi ze swojej perspektywy,martin sutton zapewne juz wpakowal
          sie w 25 letni kredyt za domek z tektury,jesli ceny spadna to sie
          chlopak zalamie ze kupowal na gorce.
          • martin_sutton Re: housepricecrash 03.01.08, 14:12
            Jak spadna ceny mieszkan dla first time buyers to spadna ceny wszystkich
            nieruchomosci.

            Kupilem na dlugo przed gorka i mam splacone grubo powyzej 40% equity wiec nawet
            35% spadek mnie nie rusza. Wiem natomiast jakie sa onsekwencje zalamania sie
            rynku mieszkaniowego i jezeli naiwniakom wydaje sie ze jak ceny spadna o 35% to
            kazdy kupi sobie mieszkanie to troche sie mylicie.

            Kazdy krach mieszkaniowy zawsze byl polaczony z recesja a ta prowadzi miedzy
            innymi do redukcji rynku zatrunienia. Podczas recesji banki sa bardzo ostrozne i
            trudno bedzie znalezc taki ktory chetnie da mortgage nawet malutki pracownikowi
            na 6f/h. Male mieszkania szybko wykupowane sa przez ludzi posiadajacych kapital
            bo wiadomo ze nieruchomosci znow beda szly w gore jak tylko rynek ruszy wiec to
            pewna inwestycja. W efekcie ci bez kapitalu i z niskimi zarobkami beda musieli
            dalej wynajmowac albo z nosem na kwinte wracac do Polski i sprzedawac funty za 4zl.

            Na szczescie rynek nie kieruje sie tylko opiniami "expertow" choc podobno
            klamstwo powtorzone dostateczna ilosc razy staje sie prawda co niestety widac
            jak poczyta sie newsy z wydarzen miedzynarodowych.
        • ghrom Re: housepricecrash 03.01.08, 13:49
          35% spadek cen nie bierze sie z powietrza. Do czegos takiego jest w
          stanie doprowadzic tylko bardzo gleboki kryzys gospodarczy napedzany
          jeszcze bankructwami FTB i BTL. Inflacja FMCG i zywnosci, galopujace
          bezrobocie, mortgage rates 15% rocznie do 70% wartosci
          nieruchomosci, mozesz sobie dospiewac reszte. Nie bedzie cie stac na
          wiele, chyba, ze za gotowke.
      • Gość: Tadeusz Re: housepricecrash IP: 213.218.119.* 03.01.08, 12:40
        > O house price crash mowi sie od 10 lat
        10 lat temu byl house price crash i to w swojej szczytowej formie :-) a nie zastanawia cie -6.8% w Rightmove House Price Index dla Londynu ? to chyba bardziej miarodajne niz sasiadki
        • ghrom Re: housepricecrash 03.01.08, 13:40
          15-17 lat temu, jesli juz.
    • kerryman wielkie rozbierznosci pomiedzy opiniami expertow 03.01.08, 13:53
      "wielkie rozbierznosci pomiedzy opiniami expertow"

      potrafisz odroznic eksperta od spekulanta? kto to wlasciwie jest ten ekspert?

      gdybym mial dar jasnowidzenia i wiedzial jak beda ksztaltowac sie ceny
      nieruchomosci, na pewno nie dzielilbym sie tym z innymi, co najwyzej mowilbym
      tak, zeby zyskac jeszcze wiecej.
      • kerryman Re: wielkie rozbierznosci pomiedzy opiniami exper 03.01.08, 13:53
        hehe rozbieRZnosci. potrzebujemy eksperta ds ortografii hehe
        • Gość: Tadeusz Re: wielkie rozbierznosci pomiedzy opiniami exper IP: *.ict.pwr.wroc.pl 03.01.08, 14:07
          to wszystko co masz do powiedzenia w temacie ? ja ci dobrze radze nie trac tak latwo zimnej krwi, moze upadlosc konsumencka jakos zlagodzi Twoj crasz ? widzisz, wyszlo jednak ze bardziej warto bylo sie uczyc nie otrografii
          • martin_sutton Re: wielkie rozbierznosci pomiedzy opiniami exper 03.01.08, 14:15
            Naprawe spodziewalbys sie umiarkowanej opinii ze rynek mieszkaniowy pozostanie
            stabilny i choc zwolni po okresie boomu to powoli bedzie szedl w gore na stronie
            zatytuowanej "housepricecrash"?
            • Gość: Tadeusz Re: wielkie rozbierznosci pomiedzy opiniami exper IP: 213.218.119.* 03.01.08, 14:24
              spodziewalem sie raczej, ze osoby chetne podyskutowac przeczytaja troche wiecej niz tytul, liczylem tez, z matoly zaslepione pieknem swoich mocno przewartosciowanych tekturowych atrap i przestraszone tym co sie dzieje jakos powstzrymaja sie przed wylewaniem swojej zolci i porozmawiamy sobie spokojnie o TRESCI tej strony. trzeba jasno stwierdzic, to juz jest mocne zaburzenie jak sie komus stawia cos przed oczami, ten nawet nie patrzy i krzyczy: nie tego tam nie ma. powinienes raczej spytac: jakiej jakosci dyskusji spodziewales sie po czyms co sie nazywa forum gazety
              • xiv Re: wielkie rozbierznosci pomiedzy opiniami exper 03.01.08, 15:00

                Powiem Ci tak - zacząłem czytać housepricecrash jakieś pięć lat temu - byłem pod
                wrażeniem ich wiedzy, analiz, pewności siebie

                Teraz już nie jestem - jeśli przez pięć lat będziesz powtarzał, że ropa stanieje
                - to kiedyś na pewno stanieje. Ale jeśli ktoś podejmował decyzje w oparciu o ich
                rady - mógł na tym bardzo źle wyjść.

                > liczylem tez, z matoly zaslepione pieknem
                > swoich mocno przewartosciowanych tekturowych atrap

                na razie to Ty pokazales sie z jak najgorszej strony zwymyślając innych, i
                oczywiście usłyszysz zaraz od nich o burakach, których nie stać na kupno
                chaty... kto sieje wiatr, zbiera tylko burzę
                • ghrom Re: wielkie rozbierznosci pomiedzy opiniami exper 03.01.08, 15:05
                  > na razie to Ty pokazales sie z jak najgorszej strony zwymyślając innych, i
                  > oczywiście usłyszysz zaraz od nich o burakach, których nie stać na kupno
                  > chaty... kto sieje wiatr, zbiera tylko burzę

                  Hehe, dokladnie. 'Powiedz mi jaki splacasz mortgage, a powiem ci ile warte sa twoje rady' :P
                • martin_sutton Re: wielkie rozbierznosci pomiedzy opiniami exper 03.01.08, 15:06
                  Bez okazjonalnej burzy mielibysmy tu tylko pustynie ;).
              • martin_sutton Re: wielkie rozbierznosci pomiedzy opiniami exper 03.01.08, 15:04
                Chyba nie przeczytales raportu ktory przytaczasz, gdzie w tym raporcie jest mowa
                o krachu i spadku cen rzedu 35%?

                W powyzszym raporcie jest mowa o tym ze nie nalezy brac grudniowego indeksu zbyt
                powaznie jako ze grudzien jest tradycyjnie od lat najgorszym miesiacem jezeli
                chodzi o rynek mieszkaniowy.

                Tresc strony jest taka jak tytul, szereg pseudoexpertow obraduje nad
                nieistniejacym house price crash. Poczytalem troche ich forum kiedys ale jak
                zobaczylem w podpisie jednego z nich ze oglosil bankructwo w 2004 a inny mial
                sticker na ktorym pokazane byla jak splaca ponad 20tys dlugu na kartach
                kredytowych, stwierdzilem ze od takich expertow lepiej trzymac sie z daleka.

                Interesuje sie zywo cenami nieruchomosci od wielu lat i nauczylem sie ze nic nie
                dzieje sie bez przyczyny i nagle. Ceny mieszkan nie spadna tylko dlatego ze ty
                chcesz sobie kupic chate. Jezeli spadna o 35% to bedzie to krach ktorego jak na
                razie nie widac i absolutnie nikt powazny nie moze takiego krachu na dzisiaj
                przewidziec. Ten ktory przewiduje spadek cen o 35% to spokesman dla tej wlasnie
                strony - housepricecrash. Zostal wysmiany w paru miejscach po wystapieniu kilka
                miesiecy temu w BBC gdzie przewidywal juz od dawna ten spadek ale jakos nie moze
                sie doczekac biedny.

                Experci widzac spadek cen nieruchomosci w najczarniejszyc kolorach rzucaja
                nismialo liczby rzedy -15% ale zdania sa tak podzielone i niektorzy oceniaja ze
                wzrost cen wyrowna inflacje.

                Kliknij moze na historie tych przewidywan zobaczysz ze w 2003 roku przewidywano
                spadek o 30-40%, w 2004 spadek o 30-50% od tego czasu ceny poszly w gore o mniej
                wiecej 20%.
              • kerryman ok, mozemy pogdybac, nie ma sprawy 03.01.08, 15:17
                nie kupowalbym niczego w IRL ani UK. w Polsce nieruchomosci tak naprawde dopiero
                zaczynaja drozec. wiec kupuje ziemie rolna, na ktorej nie da rady stracic, w
                przyszlosci podziele na siedliska a jak da rade to przekwalifikuje na budowlana.
                lub jesli panowie z PO spelnia swoja obietnice, na gruncie rolnym bedzie tak
                samo latwo wybudowac domek jak na dzialce budowlanej. to oznacza duzej skali
                korekte cen dzialek - obecnie roznica miedzy dzialka rolna a budowlana jest jak
                sam wiesz wielka. oczywiscie wszystko zalezy jeszcze od tego gdzie i za ile kupisz.


                moglbym ci wyliczyc calkiem sporo plusow takiej inwestycji. minusy znam na razie
                2: utrudnienia proceduralne w nabywaniu gruntow rolnych i zwiazane z nimi wyzsze
                koszty przy samym zakupie (loty, dojazdy, notariusz itd).

                nie lubie gdybac, ale skoro nalegasz: minimalny zakladany wzrost to dla mnie
                srednio 25% rocznie, w przeciagu 10 lat. przynajmniej tak bylo przez ostanie
                kilka a mysle ze to dopiero poczatek.
                • Gość: Tadeusz Re: ok, mozemy pogdybac, nie ma sprawy IP: 213.218.119.* 03.01.08, 15:24
                  > utrudnienia proceduralne w nabywaniu gruntow rolnych i zwiazane z nimi wyzsze
                  > koszty przy samym zakupie (loty, dojazdy, notariusz itd).

                  Glowy nie dam uciac, ale chyba zniesli/znosza pierwokup agencji dla jakiejs tam czesci gruntow (ponizej hektara?). mozesz rowniez raz upowaznic kogos notarialnie w polsce do zalatwiania w Twoim imieniu i miec z glowy (slyszalem, ze nie wszystkie banki/urzedy to akceptuja ale dla mnie dziala)
                  • kerryman Re: ok, mozemy pogdybac, nie ma sprawy 03.01.08, 15:45
                    "zniesli/znosza pierwokup agencji" - tego nie slyszalem, mozliwe ze tak jest.
                    moja gleba jest ciut wieksza wiec akurat prawo jako takie mieli. oczywiscie z
                    tego prawa agencja praktycznie nie korzysta. czemu? bo nie ma pieniedzy. w
                    wiekszosci gmin ma masy ziemi z dzierzawcami, ktorzy sie na razie nie kwapia do
                    wykupu, wiec im sie nie spieszy. inna sprawa, ze w ostatnich kilku latach po
                    kolejnych zmianach ekipy rzadzacej ci ciecie z agencji bardziej sie martwili o
                    swoje stolki niz o to czy ewentualny wykup jest w interesie panstwa czy nie.
                    pamietam liczby ze strony anr, o jednym z oddzialow, ktory sposrod prawie 20000
                    wnioskow skorzystal z prawa pierwokupu tylko w kilkunastu przypadkach.

                    mi przeszkadza sam fakt, ze w gospodarce wolnorynkowej jest jakis twor, ktory ma
                    prawo pierwokupu, ma prawo ci zarzucic, ze zadasz zbyt wysokiej ceny, ma prawo
                    podac cie za to do sadu.

                    a o pelnomocniku to wiem, jednak na pierwsza umowe i tak musisz sie pofatygowac
                    osobiscie. (a nawet z zona, jesli jestes zonaty).

                    celem ANR mialobyc powstrzymanie spekulacji. pffff. najgorsze co mozna bylo
                    zrobic to kupic glebe bezposrednio od nich. w umowie jest zapis, ze ANR moze
                    skorzystac z prawa ODKUPU. to jest jakas paranoja. w koncu jestes prawnym
                    wlascicielem czy nie? mamy wolny rynek czy centralne zarzadzanie?
                • Gość: majkel Re: ok, mozemy pogdybac, nie ma sprawy IP: 195.188.191.* 03.01.08, 15:36
                  co do irlandii w dzisiejszej gazecie przeczytalem
                  ze w ostatnim roku akcje na gdzieldzie spadly ponad 20%
                  ceny mieszkan /domow jakies 6% nominalnie ponad 20 tysiecy euro
                  zgaduje ze ukeju sytuacja ma sie podobnie wiec jakiegos wzrostu to
                  bym raczej nie wrozyl a bardziej spadek chociaz tez nie wiadomo
                  jak na teraz to kupowac zloto zakopac w ogrodku i czekac

                  • kerryman Re: ok, mozemy pogdybac, nie ma sprawy 03.01.08, 15:46
                    majkel, ale ja te 25% to mialem na mysli grunt w Polsce.
                • Gość: ff Re: ok, mozemy pogdybac, nie ma sprawy IP: *.sotn.cable.ntl.com 04.01.08, 23:57
                  >w Polsce nieruchomosci tak naprawde dopiero
                  zaczynaja drozec.

                  Chyba troche przesadzasz. Wlasnie osiagnely swoje maxima zwlaszcza w
                  wiekszych miastach gdzie ceny sa porownywalne do innych krajow
                  europy zachodniej... a pensje wiadomo
                  • kerryman Re: ok, mozemy pogdybac, nie ma sprawy 07.01.08, 17:02
                    sorry, ale nieruchomosci to nie tylko jednopokojowe mieszkania w 10-pietrowych
                    wiezowcach z wielkiej plyty. a wiekszosc tych, o ktorych mowisz ze osiagnely
                    maxima to wlasnie takie flaty.

                    aa wlasnie. pensje. musza wzrosnac i beda rosly, a wraz z nimi ceny nieruchomosci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka