Dodaj do ulubionych

Jestesmy schrunchowani przez kredyt ?

25.09.08, 20:57
Media mediami, ale na dzien dzisiejszy miedzy Bogiem a prawda nie odczuwam
jakiejs zmiany.

Nie jestem zakupoholikiem, ale w supermarkecie ilekroc jestem ruch ni to
wiekszy ni to mniejszy niz kiedys (aczkolwiek podwyzek trudno nie zauwazyc).

Przy ostatnim ostro browarami zakrapianym piatku w pubie do barmanek dokopalem
sie jak na piatek szybko, ale malo to miarodajne bo bylem w knajpie w ktorej
moja stopa (i gardlo) pojawily sie po raz pierwszy - wiec niezbyt mam porownanie.

A na przykladzie firmy, w ktorej pracuje, poki co nikt alarmu nikt nie
wszczyna. Nie mam wgladu do szczegolowych danych, ale sprzedaz jak narazie
wciaz w gore. Nie ma przeburkiwania o zwolnieniach, nic mi nawet nie wiadomo o
rezygnowaniu z ludzi z agencji.- wrecz odwrotnie, w megamagazynie za sciana
widuje nowe twarze. Nie slyszalem tez o jakichs nadzwczajnych oszczednosciach.

Wymuszajac trzezwe spojrzenie- nie zdziwie sam siebie jesli za pare miesiecy
bede spiewal inaczej.
Jednak poki co albo mam szczescie, albo moze po prostu narazie poza sektorem
finansowym nikt nie ucierpial?

A jak na Waszym podworku?
Spostrzezenia?
Obserwuj wątek
    • Gość: palejo Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? IP: *.range86-155.btcentralplus.com 25.09.08, 22:33
      Na moim nie inaczej. Kryzys ni jak nie chce zmniejszyc populacji
      autystow:)
      • Gość: ola Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? IP: *.b-ras1.blp.dublin.eircom.net 10.10.08, 21:56
        Realna gospodarka odczuje kryzys finansowy w ciagu 12-24 miesiecy.
    • Gość: Kasia Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? IP: *.watf.cable.ntl.com 25.09.08, 22:36
      W labolatorium mikrobiologicznym bez zmian, firma wciaż się
      rozbudowuje i są nowe przyjęcia
    • Gość: Jaro Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? IP: *.range86-140.btcentralplus.com 25.09.08, 22:58
      Sektor farmaceutyczny rzadzi sie nieco innymi prawami, poki co, same plusy (i
      nie chodzi tu o cmentarz :).

      Natomiast, stawiam teze, ze ogolnie recesja moze polskim migrantom pomoc, bo
      wieksze cisnienie na oszczednosc to wieksza sklonnosc do zatrudniania Polakow,
      ktorzy dodatkowo sie naleza do zwiazkow i nie beda zadac podwyzek. Tanie knajpy
      i tanie hotele, ktorych jest jednak wiecej niz tych drogich, maja sie doskonale,
      a tam pracuje masa Polakow. Lidl i Aldi odnotowuja rekorodowe obroty i
      zwiekszaja udzialy w rynku... Im gorzej tym lepiej...
    • Gość: A Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? IP: 78.32.65.* 26.09.08, 00:18
      U mnie bez zmian. Zreszta klient, dla ktorego teraz pracuje podpisal w zeszlym
      roku nowa umowa na kolejne 7 lat. Wszyscy nasi klienci maja wieloletnie umowy
      wiec nagle nie znikna. Moze za to ich przybyc jak beda robic oszczednosci w
      swoich firmach i przechodzic na outsourcing uslug informatycznych.
      W zeszlym roku zwolnili troche ludzi jak przenosili etaty z Londynu do Indii i
      do innych miast w UK. Ale to bylo zwiazane z cieciem kosztow jako takich i
      zwiekszaniem zyskow. Niedlugo przenosza kolejna czesc zadan do Polski, gdzie
      mamy bardzo duze oddzialy.

      Wiadomo, ze ceny w sklepach wyzsze, ale nie przestalam z tego powodu jesc ;-)
      Poza tym nie odczuwam zadnego ucisku, z uciecha za to patrze na spadajace ceny
      nieruchomosci i planuje zakup czegos dla siebie i moze BTL. Dlugow nie mam, wiec
      nie pozeraja mnie.

    • Gość: azkeel Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? IP: 91.107.184.* 26.09.08, 09:22
      Od kilku lat pracuje w rekrutacji. Ten rok jest jak do tej pory najgorszy pod
      wzgledem obrotow. W porownaniu do tego samego okresu w ubieglym roku spadek jest
      o okolo 25% - 30%. Zdecydowana wiekszosc agencji rekrutacyjnych w tym momencie
      nie generuje zysku.

      Na codzien mam stycznosc z roznymi firmami. Od tych zatrudniajacyc 3 osoby do
      duzych miedzynarodowych organizacji. Wszyscy stali sie nagle bardzo oszczedni i
      bardzo ostrozni w podejmowaniu decyzji finansowych. Kilka firm ktore w zeszlym
      roku byly w znakomitej kndycji oglosilo upadlosc. Wezmy na przyklad grupe Big W,
      ktora w tym roku przyniosla sraty bliskie 100 mln funtow. Jeszcze rok temu
      uzywali ponad 2000 pracownikow agencyjnych. Kilka dni temu dostalismy
      informacje, ze w razie gdyby nie zaplacili jakiejs faktury to nasz ubezeczyciel
      nie bierze za to odpowiedzialnosci i cofa polise dla calej grupy Big W.
      • duende1 Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? 26.09.08, 09:45
        ja tez pracuje w rekrutacji. i aktualny kwartal jest dla mnie
        najlepszy pod wzgledem finansowym od dwoch lat.
        chyba duzo zalezy od tego, dla jakich sektorow rekrutujesz.
        wieszkosc moich klientow - engineering, R&D, nie narzeka w tej
        chwili.
        firmy, ktorych wlascicielami sa firmy matki amerykanskie, faktycznie
        w tej chwili zwolnily z rekrutacja, ale generalnie nie jest zle.
        miejmy nadzieje, ze tak zostanie :)
        • Gość: azkeel Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? IP: 91.107.184.* 26.09.08, 09:55
          Industrial - West Yorkshire

          Siedziba glowna firmy w Manchester, spora agencja blisko 80 pracownikow.
    • Gość: spin Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? IP: 213.218.119.* 26.09.08, 11:58
      Mysle, ze jednak masz szczescie a media daja dobry sygnal, ze cykr dopiero sie rozkreca. Zyjemy w ciekawych czasach. Wychodowalismy potwora i ludzimy sie nadzieja, ze jak zbierzemy wszystkie pieniadze swiata i mu damy to nas nie zje. Gowno prawda :-)
    • Gość: tomi Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? IP: *.karoo.KCOM.COM 26.09.08, 15:32
      W sumie to dla wszystkich FTB ten kryzys to moze byc dobra informacja. Jest
      teraz akurat czas, zeby zgromadzic depozyt i poczekac na konkretny spadek cen
      nieruchomosci. A niech leca w dol! Co mnie to.
    • izabelski Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? 26.09.08, 22:42
      u nas oszczednosci

      w sumie to, ze pracuje mniej osob niz w ubieglym roku widac po
      ilosci wolnych miejsc na parkingu
    • l_koziar Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? 28.09.08, 12:59
      Moj poprzedni pracodawca szykuje sie do ogloszenia bankructwa.

      Firma zajmuje sie przygotowaniem 'Home Information Packs'. W maju gdy
      odchodzilem wszystko bylo super, miesiac pozniej cisza i spokoj, ale jeszcze
      dawali rade, a teraz to juz tylko zastanawiaja sie w jaki sposob najlepiej
      zamknac firme - sprzedac za grosze, czy oglosic bankructwo...
      • korkix78 Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? 09.10.08, 17:28
        Tak, dla czystego monitoringu - jakis update?
    • bigstrand Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? 28.09.08, 21:10
      ten sie sam schrunchowal
      gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,85951,5743478,Brytania__Finansista_zalamany_krachem_popelnil_samobojstwo.html
      Jeszcze iny przed paroma tygodniami scrunchowal siebie wraz z rodzina urzadzajaw domu polowanie a na koniec fajerwerki ze swojej pokaznej posiadlosci
    • korkix78 Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? 15.10.08, 23:43
      Miesiac nie minal i w przypadku mojej firmy juz sa newsy.

      W skali globalnej, od listopada, moja firma postanowila -z przyczyn niezbyt do
      upublicznienia- przez najblizsze pol roku... agresywnie zwiekszyc klepanie
      produktu (output pobije wszelkie nasze rekordy i to zdrowo ;>)

      To ma drugie dno, niestety (a pewnie i nieznane nam trzecie, z grzecznosci i
      szacunku dla umiaru nie wspominajac o czwartym).
      Strach sie bac. Za owe pol roku bedzie sie dzialo.

      Cos sie dzieje. Dokladnie co, to najstarsi jasnowidzowie ledwie przez mgle widza
      i naprawde to okaze sie gdzies w polowie 2009.
      I srednie to pocieszenie, ze do tego czasu chlebka i igrzysk nie powinno zabraknac..

      Na kiego o tym pisze? Bo caly czas sie zastanawiam, na ile to odzwierciedla
      kondyche UK-owskiej gospodarki? Dla odgeneralizowania - pozabankowa i
      pozabudowlano-nieruchomosciowa?

      Z tytulu osobistego zboczenia ekonomia, licze na "doczepki" do watku.
      Doda ktos cos?
    • javus Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? 16.10.08, 14:14
      U mnie w sektorze IT zaczyna sie odczuwac kryzys, wiekszosc
      kontraktorow w mojej firmie zostala zwolniona ( contract terminated)
      ale to datego ze 1/3 przychodu firmy pochodzila od HBOS :) ja nie
      czuje sie zagrozony, nikogo ze stalych nei zwolnili i nie maja
      ochoty zwolnic. A tak poza tym to Hbos dalej placi tylko nie daje
      nowych zajec dla nas.


      Pozdro
      Javus
      • javus Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? 16.10.08, 14:19

        > U mnie w sektorze IT zaczyna sie odczuwac kryzys, wiekszosc
        > kontraktorow w mojej firmie zostala zwolniona ( contract
        terminated)
        > ale to datego ze 1/3 przychodu firmy pochodzila od HBOS :) ja nie
        > czuje sie zagrozony, nikogo ze stalych nei zwolnili i nie maja
        > ochoty zwolnic. A tak poza tym to Hbos dalej placi tylko nie daje
        > nowych zajec dla nas.
        >
        >
        a zapomnialem dodac ze kontraktorzy kosztuja firme zwykle 30-40%
        wiecej niz zatrudnieni na stale.
        • Gość: A Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? IP: 217.150.120.* 16.10.08, 17:26
          W krotkim terminie rzeczywiscie sa drozsi ale jak widzisz oni juz
          nie generuja kosztow w przeciwienstwie do Ciebie. Zobaczysz za kilka
          miesiecy.
          • xiv Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? 16.10.08, 19:26

            a co generują jak nie koszty?!
            • penelopa.pitstop Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? 16.10.08, 23:39
              Chcialam rozwiac watpliwosci, powyzsza wypowiedz nie jest mojego autorstwa.
              Chodz nawet IP podobne.
              • penelopa.pitstop Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? 16.10.08, 23:40
                Choc.
                • xiv Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? 17.10.08, 09:23

                  ja sie domyslilem ;)
            • Gość: A Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? IP: 217.150.120.* 17.10.08, 12:41
              Nie generuja bo ich juz w danym miejscu nie ma. Taka w sumie jest
              pozycja kontraktorow - najlatwiej ich sie pozbyc.
          • javus Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? 16.10.08, 20:48
            Widzisz, dzis nie moge byc niczego tak pewny jak bylem 4 miesiace temu... ale
            jakos nei wydaje mi sie ze dojdzie to grupowych zwolnien. O wymianie
            kontraktorow na stalych slyszalem od pierwszego dnia, po prostu przyszedl czas
            na ciecia i je zrobili w takim miejscu gdzie bylo najlatwiej.
            Aczkolwiek troche zaczynam sie obawiac wielkich planow zwiazanych z
            przeniesieniem czesci produkcji do indii... z miliardem idykow kazdego mozna
            zastapic ... Tylko ze o tym juz byla mowa przed kryzysem.

            Pozdro.
            Javus.
    • Gość: tut&skull update IP: *.dsl.in-addr.zen.co.uk 28.01.09, 10:52
      no i jak wasze odczucia po 3m-cach?
      wciaz macie prace?
      u nas (produkcja , export papieru i materialów dla introligatorni ,
      papierni etc) zamowien moze nie mniej (no poza duzym klientem
      ktory 'zbankrutowal' w lato zeszlego roku, a nastepnego dnia
      odrodzil sie z nowa nazwa) , ale produkcja nie ma nadgodzin, pare
      osob w fabryce polecialo... doom & gloom?
      Jedyne, co, to mam dosc wszedobylskiwego kryzysu w mediach :/
      • Gość: Jaro Re: update IP: *.range86-151.btcentralplus.com 28.01.09, 11:33
        W mojej branzy raczej kryzysu nie ma, ale gdzie niegdzie mowi sie o oszczednosciach. Prawdopodobnie beda polegac on na tym, ze projekty beda zlecane mniejszym, bardziej elastycznym i tanszym firmom konsultingowym. Nic nie moze mnie bardziej cieszyc.
        • Gość: Ania Re: update IP: *.b-ras1.blp.dublin.eircom.net 28.01.09, 22:33
          w mojej branzy jest, moj bank technicznie zbankrutowal i upadl.
      • serendepity Re: update 28.01.09, 14:03
        U mojego meza w pracy zwolnili 5% ludzi. Firma z branzy finansowej. Do konca
        roku sa bezpieczeni, a potem w zaleznosci od wynikow firmy beda dalsze
        zwolnienia lub nie.
        Kupilismy mezowi income protection na wypadek zwolnienia.
        • Gość: majkel Re: update IP: 195.188.191.* 28.01.09, 17:30
          to co sie dzieje nieodparcie kojarzy mi sie z titanikiem
          muzyka gra a woda juz w maszynowni



    • Gość: gosciu Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? IP: 82.109.70.* 28.01.09, 17:35
      U mnie ( przemysl metalowy) recesja daja sie we znaki. Obciecie
      kosztow zrobione zostalo wszedzie - od sprzataczek po IT. Ludzi
      teraz zwalniamy mase, chociac odbiorcow mamy sporo, to problem jest
      z przeplywem gotowki, bo nie maja kasy. Nie chce tutaj robic
      doom&gloom ale tak na spokojnie to czarno to widze, bo ludziska
      wszedzie pasa zaciskaja. Jesli chodzi o przemysl to jak on nic nie
      wytwarza to nie ma czym handlowac, co uderzy w finansitow i innych
      za jakies kilka miesiecy. Badz co badz przemysl bez finansistow
      przezyje ale finansisci bez przemyslu to jestem sceptyczny.

      Ale tak z innej pozytywnej strony zawsze mozna zmienic prace, bo jak
      tam ktos wczesniej zauwazyl jest calkiem niezly popyt na pracownikow
      do R&D departamentow no i ASDA ma zatrudnic okolo 7000 nowych
      pracownikow (Google News - dzisiaj) :).

      Pozdrowka
      • Gość: D Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? IP: 155.136.80.* 28.01.09, 17:50
        U nas na zmywaku jak szorowalismy gary tak szorujemy stala ekipa.

        Ale moge mokrymi rekoma klepac w klawiature.

        Buziaki ze zmywaka dla Wszystkich.

        PS: a tak serialnie nikogo nie zwolnili mimo ze recesja to nie wiem
        o co biega.Czasem na zakupach (Manchester) w soboty czy niedziele
        nie widze miliona kupujacych tylko jakies 800 tys wiec pewnie
        recesja jest :)
    • Gość: Edie Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? IP: 79.97.91.* 28.01.09, 21:54
      Na moje zycie kryzys tez nie ma wiekszego wplywu, i nie widze wiekszej roznicy
      do lat prosperity. W mojej placowce dla bezdomnych lozko wciaz mozna bez
      problemu zdobyc, jest internet za friko, z ktorego czesto korzystam. Dalej jem
      darmowy obiad z przykoscielnej organizacji w Dublinie. W bibliotece mozna bez
      problemu przeczekac zimno, zas w moim ulubionym markecie superquinie wciaz na
      talerzyku podaja pokrojone na kawalki rozne rodzaje sera do sprobowania, zas w
      czesci gdzie jest rzeznik, pokrojone w kostke rozne rodzaje wedlin. Dzisiaj na
      patyczek nabijalem przykladowo bardzo dobra szynke, i poledwice. Przed sklepem
      siedze bardzo rzadko, nie musze zebrac, bo znam jezyk, a to w zupelnosci
      wystarczy zeby sobie bez pensji poradzic. pozdrawiam z dublina,

      edek
      • Gość: Jaro Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? IP: *.range86-151.btcentralplus.com 29.01.09, 01:20
        A nie lepiej by bylo w Hiszpanii? Mozna stopem...
      • u_nasz_w_londynie Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? 29.01.09, 17:15
        Gość portalu: Edie napisał(a):

        > Na moje zycie kryzys tez nie ma wiekszego wplywu, i nie widze
        wiekszej roznicy
        > do lat prosperity. W mojej placowce dla bezdomnych lozko wciaz
        mozna bez
        > problemu zdobyc, jest internet za friko, z ktorego czesto
        korzystam. Dalej jem
        > darmowy obiad z przykoscielnej organizacji w Dublinie. W
        bibliotece mozna bez
        > problemu przeczekac zimno, zas w moim ulubionym markecie
        superquinie wciaz na
        > talerzyku podaja pokrojone na kawalki rozne rodzaje sera do
        sprobowania, zas w
        > czesci gdzie jest rzeznik, pokrojone w kostke rozne rodzaje
        wedlin. Dzisiaj na
        > patyczek nabijalem przykladowo bardzo dobra szynke, i poledwice.
        Przed sklepem
        > siedze bardzo rzadko, nie musze zebrac, bo znam jezyk, a to w
        zupelnosci
        > wystarczy zeby sobie bez pensji poradzic. pozdrawiam z dublina,
        >
        > edek
        To Ty George ?? (Dawniej Jurek)
    • Gość: aniaheasley Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? IP: *.demon.co.uk 29.01.09, 09:28
      Jedna z agencji dla ktorej robie tlumaczenia poinformowala nas
      wczoraj, ze od 1 lutego zmniejszaja nam stawki godzinowe o 20%.
    • Gość: M.M. Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? IP: *.bmly.cable.ntl.com 06.02.09, 20:09
      U mnie dzisiaj zwolinili 10%. Czas pokaze czy bedzie wiecej zwolnien.
      Firma z branzy odziezowej .... gorna polka.

      Pozdrawiam,
      M.
      • Gość: SK Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? IP: 85.134.217.* 06.02.09, 21:23
        Firma IT, Dublin, okolo 160 ludzi. Do konca lutego zwolnia okolo 20 - 40 osob.
        Permanent i contarct.
        • xiv Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? 06.02.09, 22:12

          dzis - cztery osoby z IT w New Zeleand (cały team, który pracował dla
          Londynu)
    • bigstrand Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? 07.02.09, 14:59
      3 osoby w tym tygodniu z biura w Dublinie, w skali globalnej (czyli glownie UK) ok 7% staffu jeszcze w lutym.
      branza engineering consultants;
    • korkix78 Redukcja o 65 11.02.09, 19:41
      > Wymuszajac trzezwe spojrzenie- nie zdziwie sam siebie jesli za pare miesiecy
      > bede spiewal inaczej.

      I wykrakalem.
      Wlasnie zasililem pule zagrozonych ..
      W sumie 65 zakontraktowanych to go away.

      W poniedzialek zbiera sie jakas ekipa konsultacyjna i wtedy tez zacznie tykac 30
      dni przed rozpoczeciem okresu wypowiedzenia dla feralnej 65-tki.

      Jesli ktos ma akurat wolne kciuki, to poprosze o wsparcie..:-P
      • ghrom Re: Redukcja o 65 11.02.09, 20:35
        > Jesli ktos ma akurat wolne kciuki, to poprosze o wsparcie..:-P

        Nie ma czegoś takiego jak szczęście, każdy jest kowalem swojego
        losu. Jeśli się czujesz zagrożony, wystaw CV na rynek i tyle.
        • korkix78 Re: Redukcja o 65 12.02.09, 01:00
          Spokojnie, zeby nie wprowadzac (juz wprowadzonego) zamieszania:

          Moja firma (decyzja zarzadu US) odchudza staff - w ramach tego m.in. likwiduje
          65 pozycji w UK.
          To sa konkretne stanowiska w konkretnych dzialach w 3 roznych site'ach, nietety
          z tego co widze moj site zostal wytypowany jako ten, ktory otrzyma najzdrowszy
          zwolnieniowy 'szlag'.

          Co to dla mnie osobiscie oznacza- no wiec diabel sobie tkwi w szczegolach:
          stanowisko ktore dzierze, wykonuja w sumie 4 osoby.
          Jednio z tych stanowisk jest likwidowane. Czyli z mojego punktu widzenia,
          teoretycznie mam 25% szans na bycie zwolnionym.

          Teraz trwa z leksza zbiurokratyzowane slimaczenie sie wszystkiego; obecny etap
          to formowanie jakiegos consultation committee (?)
          ktory bedzie ustalal kryteria, wg ktorych konrketne osoby beda wpadaly w
          szufladke "tych nie ruszac" i "tych ruszac" - czyli ze nominacja na gorace krzeslo.

          Wtedy dopiero- jesli bylbym to ja- bedzie notice, w moim przypadku 3 miesiace.
          I dopiero wtedy tak, moje CV na pewno zacznie potencjalnie krazyc po
          (poludniowo-wschodnim?) UK.

          Z beczki no.002 :

          Juz raz cos mi sie kolacze, mielismy wymiane zdan co do "szczescia" :) Istnieje
          - nie istnieje - jak zwal tak zwal.

          Nie chce przefizolofowowowac watku ale krotka dygresja:

          1. Zawsze jest tych paru, ktorzy trafia w totolotka. I jednoczesnie tysiace
          tych, co z jezorem wywalonym na wierzch i dymiaca czacha analizuja liczby, po
          to, by skreclic pare kolek 2 razy w tygodniu, pomimo ze przez lata szczytem
          finansowego osiagniecia byla totalizatorowa wygrana pozwalajaca na nabycie na
          eBayu uzywanej czapki z daszkiem z wizerunkiem tatrzanskiego misia.

          2. Zalozmy, ze Bolek zasuwa sobie autem, i kompletnie niezsynchronizowane 10
          razy wystepujace swiatla na jego trasie sa ciegiem wszystkie zielone, to ja to
          nazwe szczesciem.
          Zwlaszcza, jesli Lolek ilekroc jezdzi te sama trasa, to np przy 8 krzyzowkach na
          10 czerwone zmusza go by cisnac po hamulcach.

          Znow - powiem, ze Bolek mial szczescie, Lolek nie mial.
          Ale nie powiem, ze Bolek zawsze ma szczescie, a Lolek ma w zyciu przeje**** bo
          nie wierze w fatum. I tak, kazdy jest kowalem swego losu.
          • ghrom Re: Redukcja o 65 12.02.09, 13:07
            > Co to dla mnie osobiscie oznacza- no wiec diabel sobie tkwi w
            szczegolach:
            > stanowisko ktore dzierze, wykonuja w sumie 4 osoby.
            > Jednio z tych stanowisk jest likwidowane. Czyli z mojego punktu
            widzenia,
            > teoretycznie mam 25% szans na bycie zwolnionym.

            No nie, 25% to masz z MOJEGO punktu widzenia, bo ja nie mam danych.
            Ty powinieneś wiedzieć doskonale, czy z tej czwórki jesteś pierwszy
            na odstrzał czy ostatni. Jeśli nie wiesz, to znaczy że jesteś
            pierwszy i lepiej wystaw to CV na rynek :P

            > Wtedy dopiero- jesli bylbym to ja- bedzie notice, w moim przypadku
            3 miesiace.
            > I dopiero wtedy tak, moje CV na pewno zacznie potencjalnie krazyc
            po
            > (poludniowo-wschodnim?) UK.

            A co to ma do rzeczy? Ja też mam 3 miesiące, jak kocha to poczeka :P

            > 1. Zawsze jest tych paru, ktorzy trafia w totolotka.

            I skończą zapijaczeni pod mostem, bo nie szczęściem człowiek żyje.

            Ok, powinienem był powiedzieć, że *statystycznie* nie ma czegoś
            takiego jak szczęście :P

            Tylko, że nie brzmi to zbyt dobrze, co? ;]
            • korkix78 OK - survived 18.03.09, 15:05
              Uff ostalem sie (w tej edycji).

              Ale nie, dla mnie bylo to po prostu 25%, liczylem sie i z tym i tym
              wariantem.

              Swoja droga jak zobaczylem 'redundancy' pakiet, zastanawialem sie
              przez chwile, czy nie chce byc tym jedynym :-)
              Ale szybko minelo mi.
      • Gość: Jaro Re: Redukcja o 65 IP: *.range86-144.btcentralplus.com 11.02.09, 22:21
        Moze konkurencja przyjmuje?
    • xiv Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? 12.02.09, 12:45

      wczoraj - dwie osoby (kontraktorzy, dwa tygodnie wypowiedzenia)
      • penelopa.pitstop Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? 12.02.09, 13:30
        Moja firma tez zaczyna zaciskac pasa. Tydzien temu przyszedl email, ze
        zawieszaja podroze miedzynarodowe, wszystkie zbedne wydatki, zakupy nowego
        sprzetu (cholera, do konca zycia zostane z tym g... desktopem), zadnych szkolen itp.

        Do tego zaczynaja ciac konktraktorow. Jedyny kontraktor w naszym zespole
        odchodzi pod koniec marca, a czesc pracy naszego zespolu zostanie wyslana do
        Indii (spora czesc pracy juz tam jest). Od 2005r firma zwiekszyla zatrudnienie
        na swiecie prawie o 50% (glownie Indie, Chiny, Maroko, Polska), wiec chyba nie
        bylo tak zle. Dzisiaj przyszedl raport roczny i mielismy profit 5% wiecej niz
        rok temu, ale to byloby na tyle. W przyszlym roku spodziewaja sie spadkow.

        Ja na razie trzymam sie twardo, bo mamy tech refresh i bardzo duzo zmian i nowej
        pracy. Oczywiscie dbam o swoje skills, zeby byc na czasie i ciagle byc potrzebna ;)
        • ghrom Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? 13.02.09, 12:13
          > Moja firma tez zaczyna zaciskac pasa. Tydzien temu przyszedl
          email, ze
          > zawieszaja podroze miedzynarodowe, wszystkie zbedne wydatki,
          zakupy nowego
          > sprzetu (cholera, do konca zycia zostane z tym g... desktopem),
          zadnych szkolen
          > itp.

          Tak się tworzy kryzys. Nie ma kryzysu, nagle media zaczynają trąbić,
          straszyć, przerażać - kryzys to, kryzys tamto, człowiek się puszki
          śledzi boi otworzyć żeby kryzys na niego nie wyskoczył. Potem
          pierwszej firmie puszczą nerwy, skasuje wydatki, przez co jej
          dostawcy stracą pieniądze i skasują swoje wydatki i dalej już leci
          lawinowo.
          • penelopa.pitstop Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? 13.02.09, 12:38
            Widziales wczorajsze wyniki BT? Oni sa naszym partnerem i ich straty nie sa
            wyssane z palca. Nasi klienci zaciskaja pasa, jest mniej projektow i nie ma im
            za bardzo za co wystawiac rachunkow, wiec firma szuka oszczednosci, pozbywa sie
            zbednych ludzi itp.
            • ghrom Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? 13.02.09, 15:38
              > Widziales wczorajsze wyniki BT? Oni sa naszym partnerem i ich
              straty nie sa
              > wyssane z palca. Nasi klienci zaciskaja pasa, jest mniej projektow
              i nie ma im
              > za bardzo za co wystawiac rachunkow, wiec firma szuka
              oszczednosci, pozbywa sie
              > zbednych ludzi itp.

              A co ja napisałem? Dokładnie to. To co piszesz stwierdza tylko, że
              to nie od waszej firmy się zaczęło. O 'kryzysie' trąbią od roku - i
              teraz wytrąbili, kryzys.
              • korkix78 Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? 13.02.09, 17:27
                Jeszcze nie tak dawno na podobnej zasadzie wytrabiono nadmuchanie popytu i cen

                - nieruchomosci tak w UK, Hiszpanii, Irlandii jak i w PL
                - ceny zlotego
                - ropy i wielu innych commodities

                Welcome to modern world..
                :)
              • Gość: Jaro Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? IP: *.range86-144.btcentralplus.com 13.02.09, 18:18
                A ja mam problem bo nie moge znalezc czlowieka do pracy. Jak juz mnie stac na zatrudnienie seniora to nie ma na rynku, po prostu. Nawet headhunterzy bioracy 30% rocznej pensji nic nie moga poradzic i juz mnie przestaje to bawic. Trzeba sie bylo uczyc farmacji i ekonomii...
              • Gość: majkel Re: Jestesmy schrunchowani przez kredyt ? IP: 79.97.84.* 13.02.09, 19:45
                O 'kryzysie' trąbią od roku - i
                > teraz wytrąbili, kryzys.

                no nie , skonczyla sie kasa na kredyty co za tym idzie zycie na kredyt
                i sie wszystko zjebalo
    • xiv Jakby ktos przegapil 12.02.09, 15:41

      www.londyn.org.uk/wycinek/090212/bezrobocie-najwyzsze-od-dziesieciu-lat
      • Gość: maecki Re: Jakby ktos przegapil IP: 83.1.92.* 18.03.09, 19:07
        Gdzies ostatnio przeczytalem i uslyszalem, zrodla brytyjskie, nie pamietam
        dokladnie gdzie, ze niektorym rejonom UK (i sektorom, szczegolnie smochodowemu w
        Midlands) odradzanie sie po tej recesji (recovering) moze zajac nawet 10 lat.

        Szok, jezeli pomyslec, ze w UK wszytsko dzieje sie duzo szybciej i latwiej, a
        gospodarek i rynkow pracy nawet nie ma co porownywac pod wzgledem elastycznosci.
        • Gość: maecki Re: Jakby ktos przegapil IP: 83.1.92.* 18.03.09, 19:08
          > Szok, jezeli pomyslec, ze w UK wszytsko dzieje sie duzo szybciej i latwiej,

          Niz w Polsce mialo byc :)
        • Gość: Jaro Re: Jakby ktos przegapil IP: *.range86-160.btcentralplus.com 18.03.09, 21:41
          A po co to w ogole odradzac? Produkcja przenosi sie do Azji, Afryki, Europy Wschodniej. W UK trzeba inwestowac w wiedze, innowacje, wlasnosc intelektualna, czyli R&D..
          • flawia_f Re: Jakby ktos przegapil 19.03.09, 09:37
            Pracuje w jednej z najwiekszych firm prawniczych i kryzys uderzyl
            juz latem '08 i perspektywy sa wciaz czarne. Mniejsze zwolnienia
            dzieja sie caly czas, w grudniu zwolniono prawie 200 osob i wlasnie
            sie dowiedzialam, ze jeszcze w marcu zacznie sie kolejny proces
            konsultacji, nie wiadomo ile osob poleci, ale pewnie znowu >100,
            inaczej zrobiliby to po cichu.
            Widac wyrazne przesuniecie w zapotrzebowaniu na uslugi prawnicze-
            teraz doskonale maja sie debt recovery, mortgage fraud, consumer
            insolvency i claims wszelkiego rodzaju. Drzwiami i oknami uderzaja
            local authorities z prosba o pomoc w odzyskiwaniu nie zaplaconych
            podatkow. To samo z roznymi agendami central government, maja
            gigantyczne przeterminowane naleznosci - alimenty, oplaty za
            licencje, patenty, kary i oplaty wszelkiego rodzaju, itd.
            Stali klienci- najwieksze firmy w UK ze wszystkich wlasciwie branz-
            renegocjuja wiekszosc kontraktow wymuszajac obnizenie stawek.
            Podobnie jest z sektorem publicznym, maja ogromna presje na
            obnizenie kosztow.

            Do tego juz wiemy o zamrozeniu wynagrodzen- co akurat popieram,
            lepsze to niz zwolnienie. Wiem ze mysli sie o tym by w niektorych
            dzialach zmniejszyc wymiar pracy z 5 do 4 dni i obnizyc pensje o
            10%. W firmach mezow/zon znajomych z pracy dzieje sie to samo,
            najgorzej wydaje sie byc w firmach zatrudniajacych ok 200 osob,
            gdzie zwolnienia siegaja 30-40%.

            W kazdym razie na razie oznak zmiany kierunu wiatru nie widze. No
            ale przeciez to nie pierwszy i nie ostatni kryzys w naszym zyciu,
            zreszta czym jest aktualne rekordowe 6,5% z szukaniem pracy w PL
            przy 20%, ktore bylo pare lat temu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka