MLU Drogheda

20.12.08, 16:55
Czy są na forum jakieś mamy, które rodziły u położnych w Droghedzie?
Ja od dziś zaczynam 39 tydzień, więc już niedługo rozwiązanie i przyznam
szczerze bardzo się cieszę, że udało mi się trafić w takie fajne miejsce -
porodówka śliczna, położne sympatyczne, mam tylko nadzieję, że się nagle tłok
nie zrobi i nie odeślą mnie na zwykły szpitalny oddział z powodu braku miejsc...
    • monika_irl Re: MLU Drogheda 20.12.08, 19:17
      wprawdzie nie rodzę na MLU ze względu na wcześniejszy poród (cc) i
      termin mam na kwiecień/maj to musze Ci napisać, że strasznie Ci
      zazdroszczę :)
      Faktycznie położne tam są świetne, z resztą same miejsce też i
      naprawdę nie mogłaś lepiej trafić.
      Szybkiego rozwiązania życzę :)
      • pinkdot Re: MLU Drogheda 20.12.08, 19:42
        Oj, też się cieszę ogromnie, że się na tę opiekę położnych załapałam...muszę
        przyznać, że większość strachu przedporodowego mi odpłynęła dzięki temu - mam
        przynajmniej szansę na taki poród o jakim marzyłam - bez lekarzy, zbędnych
        interwencji, w wodzie:). Ale fakt faktem, kryteria doboru pacjentek mają dość
        ostre - końskie zdrowie trza mieć...
        Dzięki Moniko za życzenia szybkiego porodu, przydadzą się - już się nie mogę
        doczekać, siedzę jak na szpilkach i wyczekuję:).
        • my-azi Re: MLU Drogheda 22.12.08, 19:40
          Gratulacje!Dobrze,ze dostalas sie na ten oddzial-my rodzilismy tam
          3miesiace temu i choc porod z komplikacjami to bardzo milo wspominam
          tamten czas i opieke poporodowa...
          Ale chyba wiesz,ze nie ma tam porodow w wodzie??!Jak juz wczesniej
          napisalas;mozesz siedziec w wannie ile dusza zapragnie,ale na sama
          akcje trzeba wyskoczyc!!Ja tak sie tam zrelaksowalam-ponad 4godzinki
          w wodzie,nastrojowa muzyczka,nawilzacz
          powietrza,herbatka,ciasteczko...-az porod trwal ponad 17godzin
          (!).Szkrabkowi przestalo sie spieszyc a ja z K. dobrze czulismy sie
          w atmosferze jaka nam tam stworzono:)Niestety trzeba bylo urzyc
          vaccum i musielismy zjechac na dol :(

          Pieknego i spokojnego porodu zycze!Biegne z cycusiem bo malenstwo
          glosno oznajmia,ze glodne....

          P.S.
          Zostawilam tam plytke do porodu z polskim napisem "muzyka
          relaksacyjna"-polecam!
          • pinkdot Re: MLU Drogheda 22.12.08, 22:34
            Oj, jak miło czytać, że masz takie pozytywne wspomnienia z MLU:). Zdaję sobie
            sprawę z tego, że na parte trzeba wyjść "na ląd" - to chyba po tym wypadku w MLU
            w Cavan parę lat temu zabronili drugiej fazy porodu w wodzie (choć teoretycznie
            powinno być bezpieczne parcie w wodzie, czegoś tam wtedy chyba nie dopatrzono).
            A muzyczkę już też sobie wybrałam do porodu - ostatnio super mnie relaksuje
            "Farscape" Klausa Schulze i Lisy Gerrard, choć jeśli tę Twoją płytkę wynajdę to
            też wypróbuję:).
            • monika_irl Re: MLU Drogheda 22.12.08, 22:46
              pinkdot napisała:
              > A muzyczkę już też sobie wybrałam do porodu - ostatnio super mnie
              > relaksuje "Farscape" Klausa Schulze i Lisy Gerrard,


              :)
              chyba wolałam Lisę z Brendanem Perry jak założyli Dead Can Dance ;)
              to tylko off topic
              • pinkdot Re: MLU Drogheda 23.12.08, 10:27
                Kontynuując off-topic...Dead Can Dance też sobie do porodu wypaliłam:).
                • imszulc Re: MLU Drogheda 23.12.08, 16:49
                  pięknej muzyki Panie słuchacie, trzeba edukować maluchy już w łonie :-)
                • monika_irl Re: MLU Drogheda 23.12.08, 18:54
                  jakyś chciała to mam tutaj chyba 3 płyty, także zawsze mogę
                  pożyczyć ;)
                  • pinkdot Re: MLU Drogheda 23.12.08, 20:45
                    Dzięki Moniko:). Ja swoje dwie ukochane DCD tj. "Spiritchasera" i "Into the
                    Labirynth" mam tutaj - i je właśnie m.in. biorę na porodówkę:). A jakoś mnie tak
                    właśnie ostatnio na wytwórnię 4AD natchnęło i z rozpędu jeszcze sobie Cocteau
                    Twins również nagrałam...nie ma co, Jacek dostanie niezłą oprawę muzyczną chwili
                    narodzin;).
                    Mam nadzieję, że mi potem w wieku nastoletnim z żadnym techno nie wyskoczy:D
                    • zapytajnick Re: MLU Drogheda 11.01.09, 23:26
                      Gratulacje!
                      Ja tak jak Monika rodzilam w Drogheda, ale oba porody przez cc.
                      Bylam zadowolona z opieki bardzo, uwazam ze to dobry szpital.
                      Powodzenia!
                      • pinkdot Re: MLU Drogheda 12.01.09, 15:17
                        No i już po...Jacuś rodził się od poranka sylwestrowego do rana drugiego
                        stycznia:). Zaliczyłam całe 3 podejścia do MLU i mimo iż w końcówce przeniesiono
                        mnie na oddział szpitalny bo po 40 godzinach bóli bez znieczulenia nie dałabym
                        rady zdzierżyć partych, a postęp był nikły i jednak trza było oksytocynę
                        zaaplikować...
                        Mimo wszystko cieszę się, że próbowałam urodzić naturalnie i wspomnienia
                        porodowe z MLU mam BARDZO pozytywne:). Położne były nawet tak miłe, że mimo iż
                        po transferze powinnam pozostać na oddziale szpitalnym załatwiły, że po porodzie
                        przeniesiono mnie z powrotem do MLU:).
                        • monika_irl Re: MLU Drogheda 12.01.09, 18:32
                          Gratulacje i dużo zdrówka dla Maluszka :)

                          p.s. Ty masochistka jesteś z tymi 40-oma godzinami ;)
                        • reyka Re: MLU Drogheda 12.01.09, 19:38
                          aa jak fajnie - kolejny maluszek na swiecie :) Gratulacje :) :)

                          a porod podobny w dlugosci do mojego :)
Pełna wersja