Dodaj do ulubionych

duży problem z landlordem

IP: 78.151.254.* 18.03.09, 20:52
Mam duży problem z ladlordem- nie mogę odzyskać depozytu, 600 GBP. Byłem w CAB, próbowali pomóc, landlord ignoruje ich pisma, county court w civic center żąda za pomoc 150 funtów, bez gwarancji odzyskania mojego depozytu. Czy ktoś zna prawnika, który może pomóc? Dzięki za odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • glasscraft Re: duży problem z landlordem 18.03.09, 22:50
      Nie potrzebujesz prawnika - small claims court bedzie Cie kosztowac
      £65 (jezeli wygrasz to odzyskasz koszty sadowe)
      www.hmcourts-service.gov.uk/infoabout/claims/index.htm
      • jj1978 Re: duży problem z landlordem 19.03.09, 13:11
        dolacz do wniosku kopie calej korespondencji z landlordem. teraz wniosek mozna
        chyba zlozyc przez internet ale nie zapomnij o evidence!!!!
      • Gość: deos Re: duży problem z landlordem IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 19.03.09, 13:30
        Ostatnio pomagalem znajomemu w bardzo podobnej sprawie - depozyt
        1150 funtow nie zostal wyplacony z powrotem. Zakonczylo sie to tak,
        ze landlord zaplacil caly depozyt z powrotem pluz 1500 funtow
        rekompensaty, gdyz nie chcial isc do sadu (tam stracilby wiecej).

        Nie wiem czy wiesz, ale w UK obowiazuje prawo od kilku lat, ze kazdy
        depozyt musi zostac zdeponowany na specjalnym koncie w DPS (Deposit
        Protection Service). Jest to obowiazek landlorda i ty powinienes
        (powinnas) dostac list potwierdzajacy, ze twoj depozyt zostal tam
        umieszczony (wraz z numerem referencyjnym). Jesli tego nie
        otrzymalas, przysluguje ci od landlorda zwrot calego depozytu plus
        odszkodowanie w wysokosci trzech (3 x) depozytow.

        Landlord nie ma obowiazku dac depozytu do DPS jedynie w przypadkach,
        jesli a) landlord sam mieszka z toba w mieszkaniu i podnajmuje ci
        pokoj, b) jesli twoj czynsz byl powyzej 2100 funtow na miesiac lub
        c) jesli wynajmowalas pokoj / mieszkanie bezposrednio od
        uniwersytetu / szkoly.

        W pozostalych przypadkach przysluguje ci odszkodowanie w wysokosci 3
        razy depozyt.

        Nie wplacenie depozytu do DPS to tzw. Capital Offence, i nie ma na
        to obrony w sadzie - czyli jesli przekonasz sad, ze zaplaciles/as
        depozyt to landlord automatycznie (bez szans na obrone) jest ci
        winny 800 x 4 = 3200 funtow; a sciagnac to mozesz tytulem
        egzekucyjnym, i nie jest to skomplikowane, sad moze wyslac komornika
        i nawet zablokowac konta landlorda.

        Ale KONIECZNIE musisz miec nastepujace dokumenty (bez tego ciezko ci
        bedzie przekonac sad, ze zaplaciles depozyt):

        1. Imie oraz adres landlorda (bez tego nie masz zadnych szans);
        2. Kontrakt wynajmu mieszkania podpisany przez landlorda i ciebie,
        gdzie jest mowa o depozycie (bez tego masz szanse, ale male);
        3. Potwierdzenie zaplacenia depozytu przez ciebie (np. twoj wyciag
        bankowy, jesli placilas/es prelewem badz czekiem, receipt podpisany
        przez landlorda, jesli gotowka lub inny dowod, ze zaplaciles);
        4. Kopie listow / emaili wysylanych do landlorda (z prosbami o zwrot
        depozytow), najlepiej, jesli wyslesz jeden list polecony i zachowasz
        paragon z poczty oraz kopie listu (przydatne ale nie niezbedne);
        5. Bodajze 50 funtow oplaty administracyjnej na sad (County Court).

        Majac wszystkie z powyzszych, twoja wygrana jest gwarantowana, mimo,
        ze CAB mowi, ze nie.

        Oto kroki, ktore musisz podjac aby odzyskac swoje pieniadze plus
        odszkodowanie:

        1. Wyslij list polecony do landlorda o takiej mniej wiecej tresci:

        "Dear Mr. Landlord,

        I am writing in regards to my tenancy agreement dated ../../.... and
        the deposit of £...... that I have paid on ../../...., which I still
        have not received back neither fully or in any part.

        Please be advised that after investigating the issue, I have now
        reasonable grounds to suspect that my deposit has not been placed
        with the Deposit Protection Scheme (DPS), which was your legal
        requirement. Please be informed that failure to place my deposit
        with a DPS is a capital offence, for which there is no defence in
        court. The penalty for this offence is fixed and amounts to
        repayment of the original deposit without deductions plus three
        times the amount of deposit: a total of £3600 in our case.

        I propose a settlement of £2400 to be paid to me no later than
        1/04/2009. Should I fail to receive this within the time specified,
        I will submit the D29 form to my local county Court without any
        further notice, and you will become liable to £3600 plus my
        reasonable costs.

        I look forward to your prompt responce,

        Podpis"

        2. Jesli nie ma odpowiedzi, po dwoch tygodniach idziesz na strone
        www.moneyclaim.gov.uk i skladasz sprawe do sadu, jest to bardzo
        latwe, wystarczy postepowac zgodnie ze wskazowkami na stronie.

        Landlord w przeciagu paru dni dostanie pismo z sadu, na ktore musi
        odpowiedziec, jesli nie odpowie, automatycznie wygrywasz sprawe i
        landlord dostaje w swoim credit score CCJ (i np. nie bedzie mogl
        aplikowac o zaden kredyt, karte etc) a ty mozesz egzekwowac dlug.

        Jesli landlord odpowie (co jest malo prawdopodobne biorac pod uwage,
        ze nie ma z nim kontaku) piszac do sadu na przyklad, ze cie nie zna
        i ze nigdy nie placilas mu depozytu, wtedy sprawa idzie do sadu i
        musisz sie pojawic na rozprawie.

        Jak egzekwowac dlug jest wytlumaczone bardzo dobrze tutaj:
        www.small-claims-court-support.co.uk/enforcing-judgments.htm,
        nie jest to skomplikowane, wypelniasz tylko formularz i wysylasz do
        sadu. Aplikujesz o Warrant of Execution (tytul egzekucyjny) - sad
        wysyla komornika do landlorda, komornik zabiera wszystko co moze
        prawnie zabrac i sprzedaje to a ty dostajesz pieniadze.

        Jesli masz powod aby twierdzic, ze landlord ma srodki aby ci
        zaplacic te 3600 plus koszta, mozesz tez aplikowac do sadu (wysylasz
        inny formularz, wszystko wytlumaczone w linku, ktory dalem wyzej) o
        wymuszenie na landlordzie podanie jego wszystkich informacji
        finansowych (gdzie ma konta bankowe, ile tam ma, jakie ma
        nieruchomosci, oszczednosci, ile zarabia i tak dalej). Jesli
        landlord nie zjawi sie w sadzie aby podac te informacje lub
        sfalszuje je, podlega karze wiezienia. Z tymi informacjami ty lub
        sad w twoim imieniu aplikuje o zablokowanie konta landlorda w banku,
        lub pobieranie czesci jego wyplaty na twoj poczet.

        Nie jest to zbytnio skomplikowane jesli znasz dobrze Angielski,
        jesli jednak cala ta powyzsza procedura cie przerasta, ale masz
        dokumenty, o ktorych pisalem wczesniej, chetnie sie tym zajme w
        twoim imieniu, za wynagrodzeniem w wysokosci 1/3 odzyskanej sumy,
        moj email to deos@rock.com.

        Powodzenia i nie daj sie okradac.
        • Gość: deos Kilka bledow, sorry! IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 19.03.09, 14:00
          Zle przeczytalem, twoj depozyt to 600 funtow nie 800, wiec kwoty
          powyzej sie nie zgadzaja, zamiast 3200 funtow mozesz wygrac 2400.

          Drugi blad jest w liscie do landlorda, formularz do County Court
          powinien byc "N1(CC)" a nie "D29" jak glupio napisalem.

          Reszta jest OK.
          Sorry!
          • Gość: ziom Re: Kilka bledow, sorry! IP: 87.84.228.* 19.03.09, 14:31
            Ha,
            Ja mialem inny przypadek, niestety, umowe podpisalem z firma landlorda (poprzez
            agencje) ale jak przyszlo do zwrotu depozytu, okazalo sie ze firma jest na Isle
            of Man a tak naprawde do byla bo zostala zakmnieta. Bolesne doswiadczenie ale za
            to jak zapamietalem ;)
          • Gość: Waldek Re: Kilka bledow, sorry! IP: 217.150.120.* 19.03.09, 15:02
            Ja mam szczegolny przypadek, wynajalem mieszkanie w lutym 2007 roku
            tuz przed wprowadzeniem prawa dotyczacego ochrony depozytow
            (kwiecien 2007). Po roku juz w 2008 podpisalem nowa umowe z
            landlordem na to samo mieszkanie - zaznaczajac w niej ze depozyt
            zostal mu zaplacony rok wczesniej. Czy w takiej sytuacji landlord
            powinien wplacic ten depozyt w ramach nowego prawa do DPS?
            • Gość: A Re: Kilka bledow, sorry! IP: 217.33.252.* 19.03.09, 15:34
              Tu sa dwie rozne teorie. Niektore sady uwazaja, ze skoro depozyt byl juz
              przekazany wczesniej to nie trzeba go chronic. Inni sedziowie uwazaja, ze trzeba
              go chronic, bo nastapilo podpisanie nowej umowy.

              Moj landlord np tak sprytnie chcial to obejsc nazywajac umowe przedluzeniem
              poprzedniej umowy, co jest sciema, bo jest to nowa umowa. Nie testowalam tego
              jeszcze w sadzie, ale jak nie stresci sie to za tydzien skladam wniosek.
              • Gość: Waldek Re: Kilka bledow, sorry! IP: 217.150.120.* 19.03.09, 19:01
                Chyba masz na mysli prawnikow a nie sady. Z racji prawa
                precedensowego raczej powinna byc tutaj jednomyslnosc. Daj znac czy
                cos zle pojmuje.
                Czy juz wyprowadziles sie o landlorda i chodzi o rozliczenie koncowe
                czy po prostu chcesz sprawe wyprostowac? Powodzenia i daj znac jak
                sie sprawa wyjasnila.
                • Gość: A Re: Kilka bledow, sorry! IP: *.cable.ubr06.nmal.blueyonder.co.uk 20.03.09, 19:45
                  Mam na mysli siedziow. Jak podrazysz temat to znajdziesz wypowiedzi na ten temat
                  i rozne wyroki.
                  Na tym forum byl juz poruszany ten temat i przytaczane wyroki:
                  forums.moneysavingexpert.com/forumdisplay.html?f=16
                  Ja juz sie wyprowdzilam, dostalam czesc depozytu z powrotem, ale czekam na
                  reszte. Landlord mial wymienic pewne rzeczy i wyplacic mi reszte po dokonaniu
                  napraw. Oczywiscie przestal odbierac ode mnie telefon, wiec zostawiam mu
                  wiadomosci glosowe. W nastepny piatek dostanie ode mnie pierwszy list
                  przedprocesowy, jesli nie dostane w miedzyczasie czeku.
                • Gość: Agata Re: Kilka bledow, sorry! IP: 195.33.121.* 20.03.09, 19:48
                  Hej Waldek. Widze, ze masz doswiadczenie w tych sprawach :)

                  Czy wiesz moze jak wyglada sprawa jesli juz trafi do mediacji, a
                  potem do sadu? W moim przypadku zlozenie wniosku online nie dalo
                  rezultatu, gdyz landlord zglosil counterclaim (ze niby to ja jestem
                  mu winna i dlatego nie oddal calego depozytu). No i teraz czeka mnie
                  mediacja (landlord odmowil mediacji w "depozytarni", co zmusilo mnie
                  do wniesienia sprawy na small claims track). Teraz sie tez jakos nie
                  kwapi do umowienia terminu mediacji, wiec prawdopodobnie rozprawa w
                  sadzie sie odbedzie.

                  Czy wiesz jak sady patrza na takie sprawy? Jak patrza na landlordow,
                  ktorzy nie godza sie np. na mediacje i w ogole maja sprawe w
                  powazaniu. Czy to mi w jakis sposob pomoze w sprawie? Czy landlord
                  musi udowodnic szkody, ktore rzekomo poczynilam i za ktore teraz ode
                  mnie pieniadze? Jak to wyglada w praktyce?

                  Sprawa w skrocie wyglada tak, ze landlord stwierdzil, ze nie odda bo
                  nie, bo musial odmalowac mieszkanie na moj koszt itp. - po prostu
                  przyslal rachunek i tyle. Jest to oczywiscie bzdura, ale gosciu sie
                  nie przejmuje tylko zmusza mnie do oplacania kolejnych oplat
                  sadowych.
                  • Gość: deos Re: Kilka bledow, sorry! IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 20.03.09, 20:06
                    Bylem niedawno w sadzie lokalnym, co prawda w troche innej sprawie,
                    ale procedury sa te same.

                    Musisz po prostu przekonac sad, ze landlord jest ci winien kase. Po
                    pierwsze sprawdz, czy nie podlegal pod DPS juz, jak placiles
                    depozyt. Jesli podlegal, to automatycznie wygrywasz sprawe,
                    wystarczy, ze przedstawisz to w sadzie. Wtedy twoj claim powinien
                    byc o 3 x wartosc depozytu plus zwrot depozytu.

                    W przypadku gdy landlord nie podlegal pod DPS (zaplaciles depozyt
                    przed 2007), landlord musi udowodnic, ze ty mu wisisz kase. Zapewne
                    przedstawi lewe rachunki za malowanie etc. Pamietaj, ze landlord
                    musi przeslac ci wszystkie dowody, ktorymi chce sie posluzyc w
                    sadzie max 14 dni przed sprawa.

                    Moze pomoc np. swiadek - wspolokator na przyklad, ktory potwierdzi,
                    ze mieszkanie bylo w dobrym stanie gdy je opuszczales.

                    Brak zgody na ugode ze strony landlorda dziala na twoja korzysc.

                    Sprawa w sadzie jest bardzo nieformalna, odbywa sie w biurze
                    sedziego, sedzia bedzie wam zadawac pytania i podejmie decyzje od
                    razu.

                    Jesli landlord nie bedzie przygotowany lub oleje sprawe, a ty masz
                    mocne argumenty, wygrana jest 100% twoja.

                    Ani landlord ani ty nie musicie udowodnic w zupelnosci swojej racji,
                    bo to nie jest sprawa kryminalna, ale aby wygrac musisz przekonac
                    sedziego, ze ty mowisz prawde (to samo landlord); dowody (np.
                    zdjecia mieszkania, rachunki za malowanie) i swiadkowie pomagaja w
                    przekonaniu sedziego do twoich racji.

                    Pamietaj tez, ze mozesz wygrac rowniesz "reasonable costs" czyli np.
                    koszt travelki na dzien rozprawy, stracony zarobiek za dzien
                    rozprawy i tak dalej.
                    • Gość: Agata Re: Kilka bledow, sorry! IP: 195.33.121.* 20.03.09, 20:36
                      Deos, bardzo to pocieszajace co piszesz. Na razie to ja czuje sie
                      jak podejrzana, ktora musi cos udowadniac i nie chce na razie ufac
                      sadowi, ze bedzie stal po mojej stronie. Chyba jestem przygotowana
                      na najgorsze na razie.

                      Landlord ma sfabrykowany check out inventory, ktory zrobil zanim
                      mieszkanie zostalo posprzatane (choc umowa byla inna), no i w jego
                      mniemaniu bylo brudno, syf, a kurz to powod na odmalowanie calego
                      mieszkania... Itp. itd. Jakos sie kurcze boje, ze sad mu uwierzy :(

                      Rachunki za malowanie oczywiscie sa, bo zrobil je jego wlasny
                      pracownik - tylko ciagle nie wiem po co to malowanie bylo. Mam
                      nadzieje, ze landlord bedzie musial jakos udowodnic, ze w ogole bylo
                      wskazane. W dodatku jak tylko odmowilam przyjecia zwrotu reszty
                      depozytu, to po 6 miesiacach stwierdzil, ze jeszcze mu zniszczylam
                      sofe i w ogole mi nic nie odda. I takie tam.

                      Ech, sprawa sie ciagnie od maja zeszlego roku :(
                      • Gość: A Re: Kilka bledow, sorry! IP: *.cable.ubr06.nmal.blueyonder.co.uk 21.03.09, 10:54
                        Co to znaczy sfrabrykowany check-out inventory? Tzn co zrobil falszywy bez
                        ogladania nieruchomosci? Masz jakeis rachunki za sprzatanie i zdjecia z czasow
                        wyprowadzki?
                        Po pol roku to landlord moze sobie wymyslac co chce, ale kto mu to uzna.
                      • Gość: deos Re: Kilka bledow, sorry! IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 21.03.09, 12:32
                        Agata, jakiej daty byla umowa najmu? Jesli to podchodzi pod DPS to nie
                        masz sie czym martwic.
                    • Gość: Agata Re: Kilka bledow, sorry! IP: 195.33.121.* 20.03.09, 20:40
                      Acha, sorki Deos, zdaje sie pomylilam osoby i myslalam, ze to Waldek
                      udziela takich porad :) Teraz doczytalam, ze to jednak Ty.
        • bigstrand deos tylko nie capital offence ;) 19.03.09, 15:00
          plizzz, no chyba ze rzeczywiscie za niezlozenie depozytu grozi obciecie glowy co w krolestwie nie jest wykluczone
        • Gość: nutrisse Re: duży problem z landlordem IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 05.02.10, 19:11
          A co sie stanie w przypadku, gdypoda sie landlorda do sadu, a on w
          międzyczasie wpłaci depozyt do DPS? czy przepada wtedy prawo do
          trzykrotnego odszkodowania?
    • Gość: m problem z odzyskaniem depozytu IP: 84.13.197.* 22.05.09, 23:30
      prosze o pomoc. rok temu wynajelam mieszkani. umowa na 18 miesiecy
      ale musialam wyprowadzic sie szybciej z powodow finansowych. ladlord
      sie zgodzil ale teraz chce odemnie 500 funtow za poniesione koszty w
      zwiazku z ponownym wynajenciem mieszkania(mieszkanie bylo puste 5
      dni i ja za te 5 dni zaplacilam czynsz). chce te pieniadze
      zredukowac z mojego depozytu. czy moze to zrobic??jezeli ktos mial
      podobna sytuacje tajcie znac.
      • ghrom Re: problem z odzyskaniem depozytu 25.05.09, 13:29
        > czy moze to zrobic?

        Zrobić może, w końcu poniósł koszty ponownego wynajęcia. Pytanie,
        czy te koszty to £500, ta kwota wydaje się być cokolwiek wygórowana.
        Zapewne mają umowę ryczałtową z portalami WWW, ogłoszenie w lokalne
        prasie to grosze, oględziny to jedna roboczogodzina, za
        papierkologię płaci następny tenant. Poszli ci na rękę, ale chciwość
        wzięła górę. Porozmawiaj z nimi w ten deseń, a jeśli dalej będą się
        upierać przy tej wyssanej z palca kwocie, poproś o rozpiskę co się
        na nią składa.
      • serendepity Re: problem z odzyskaniem depozytu 26.05.09, 10:02
        Wystarczy, ze zaplacili agentowi za ponowne znalezienie lokatora i moglo to
        kosztowac pare setek funtow. Popros o fakture/rachunek, ktory otrzymal landlord
        i ustal z nim ile odliczy sobie z depozytu.
        • Gość: m Re: problem z odzyskaniem depozytu IP: 89.240.221.* 27.05.09, 23:06
          witam dzieki za odpowiedzi. rozmawialam dzisiaj z agencja.
          poprosilam o dokladnie wyjasnienie co sklada sie na te re-letting
          cost i tak
          dwa tygodnie czynszu- 364.60+ vat
          koszty administracyjne 100.00+vat
          razem 534.29
          ale to nie wszystko musze pokryc jeszcze 280.60 za sprzatanie oraz
          za naprawe prysznica (koszt jeszcze dokladnie nie oszacowany
          prawdopodobnie jakies 600).naprawde nie wiem co mam zrobic. jakis
          koszmar.mieszkanie bylo posprzatanie bardzo dokladnie (musze dodac
          ze bylo nie umeblowane i bez dywanow) a popsuty podobno przezemnie
          prysznic byl juz w takim stanie w momecie wprowadzenia. bylo to
          raportowane (telefoniczne)ale defekt byl bardziej kosmetyczny bo
          prysznic dzialal prawidlowo dlatego nie zostal prze landlorda
          naprawiony.niestety agencja twierdziczy ze nie mial takiego
          zgloszenia.czy powinnam wynajac prawnika zeby mi jakos pomogl?????
          • banglik Re: problem z odzyskaniem depozytu 02.06.09, 17:22
            niestety tak jest ze jak cos jest nieudokumentowane pisemnie (np popsuty
            prysznic) to landlord moze odjac z czynszu za niby naprawe.

            mialem ta sama sytuacje - depozyt tysiac funtow! poszedl na "sprzatanie po nas i
            drobne naprawy", ktore landlord tak naprawde sam wykonal (przedstawil rachunki
            pisane jego pismem dla siebie samego!!!!)

            nam sie nie udalo udowodnic ze rzeczy w naszym domu byly popsute PRZED naszym
            wprowadzeniem (listy do landlorda albo meile albo zdjecia popsutych rzeczy by
            zalatwily sprawe)

            co do sprzatania to jedyne co ci moze pomoc to rachunek od firmy ktora sprzatala
            dom dla ciebie.

            Po tych przykrych doswiadczeniach, przy wprowadzce do nastepnego domu
            zatrudnilem prawnika i on mi wlasnie powiedzial ze TENANT NIE MA OBOWIAZKU
            WYNAJC FIRMY DO SPRZATANIA jak opuscza dom i moze go sam sprzatnac, ale wtedy
            tego NIE UDOWODNI w razie problemow!

            Warto isc do sadu, bo nawet jak nie udowodnisz rzeczy na pismie to mozecie
            przynajmniej negocjowac - my z 1400 funtow, chociaz 400 wynegocjowalismy i nam
            oddal.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka