Dodaj do ulubionych

Kinga Legg nee Wolf - ale mamy historie

IP: *.range217-42.btcentralplus.com 31.05.09, 11:06
www.dailymail.co.uk/news/article-1189807/From-Polish-tomato-farm-biggest-yacht-marina-The-extraordinary-life-beautiful-tycoons-wife-murdered.html
No to teraz Polacy/Polki juz nie tylko zabieraja prace Brytyjczykom, czy
siedza na zasilkach..

Bylo nie bylo nie jest to zapewne historia ktora moglaby sie zdarzyc wsrod
emigrantow post 2004. Dziewczyna byla juz w Polsce niezle ustawiona, bo
dziadek od czasow ciezkiej komuny byl szefem spoldzielni na ktorej sie
najwyrazniej uwlaszczyl. Z tym sie pewnie wiazaly pozyteczne kontakty
biznesowe i samorzadowe.

Szkoda ze tak to sie skonczylo, byc moze za pare lat mielibysmy w UK polska
Ivane Trump..
Obserwuj wątek
    • Gość: Waldek Re: Kinga Legg nee Wolf - ale mamy historie IP: *.range86-158.btcentralplus.com 31.05.09, 11:46
      Przykra historia. Kto nakreci film?
      • piesior666 Re: Kinga Legg nee Wolf - ale mamy historie 31.05.09, 11:51
        Gość portalu: Waldek napisał(a):

        > Przykra historia. Kto nakreci film?
        BYLE NIE MACHULSKI ! ! !
      • Gość: Jaro Re: Kinga Legg nee Wolf - ale mamy historie IP: *.range217-42.btcentralplus.com 31.05.09, 13:01
        Film bylby kiepski bo za duzo w tym wszystkim tandety, a watek kryminalny to
        klisza. Na komedie to sie tez nie nadaje, chyba ze sie jeszcze czegos dowiemy.
        Poki co dla szmatlawcow to calkiem niezly material, wystarczy troche poszperac.

        www.ho.haslo.pl/article.php?id=1896
        Wynika z tego, ze caly ten pomidorowy biznes zalezal od ukladu z Philipem
        Pearsonem...
    • Gość: maecki Re: Kinga Legg nee Wolf - ale mamy historie IP: 83.1.92.* 31.05.09, 22:41
      A jescze wczoraj Daily mail pisalo "Polish-born" (w domysle BUT raised in the
      uk) i EXporting toamtoes zamiast importing (ze niby British Food). Echh..bo
      przeciez Polacy tylko sprzataja.
    • ratpole Re: Kinga Legg nee Wolf - ale mamy historie 31.05.09, 22:51
      Gość portalu: Jaro napisał(a):

      > No to teraz Polacy/Polki juz nie tylko zabieraja prace Brytyjczykom, czy
      > siedza na zasilkach..

      Zabieraja, nie zabieraja, ale dalej musza niezle wqrwiac, ze az posuwaja sie do
      mordowania milionerek lampka nocna w eksluzywnym hotelu hehehe
      • Gość: Jaro Re: Kinga Legg nee Wolf - ale mamy historie IP: *.range217-42.btcentralplus.com 31.05.09, 23:11
        Ale jedno mnie zastanawia, przeciez Vegex dziala juz od ladnych paru lat a Kinga
        Legg tez nie byla anonimowa. Dlaczego nikt wczesniej nie pisal (wnioskujac z
        pobieznego googlowania) o jej sukcesach jako emgrantki, cos tam tylko w
        wiadomosciach ogrodniczych w PL? A byl to sukces przede wszystkim jej samej, bo
        chyba nie tego urzednika Legga z Preston.

        Sprawa ta zaiteresowala mnie tylko i wylacznie z tego powodu, bo nigdy nie
        zagladam do brukowcow i kronik kryminalnych. Ale tu mamy sprawe ktora zmienia
        optyke nie tylko czytelnikow Daily Mail. Rosjanie, na przyklad, choc tez w
        wiekszosci pracujacy na "zmywakach", sa raczej kojarzeni z miliarderami i
        rezydencjami na Kensington, albo z KGB, co nieco podnosi prestiz imigrantow.
        Troche tak bylo z "szacunkiem" jaki mieli Wlosi w Ameryce dzieki mafii, a raczej
        dzieki wyobrazeniu o tej mafii.

        To co sie stalo to niewatpliwie wielka tragedia dla rodziny ofiary, ale dla nas
        imigrantow znacznie korzej by bylo gdyby to polski ogrodnik zamordowal angielska
        milonerke i teraz uciekal jej jachtem. Wtedy to by chyba trzebaby sie sie
        pakowac do Szwajcarii.
        • ratpole Re: Kinga Legg nee Wolf - ale mamy historie 01.06.09, 02:30
          Gość portalu: Jaro napisał(a):

          > Dlaczego nikt wczesniej nie pisal (wnioskujac z pobieznego googlowania) o jej
          sukcesach jako emgrantki, cos tam tylko w
          > wiadomosciach ogrodniczych w PL?

          W PL robienie kariery dupa jeszcze nie jest powszechnie akceptowane. Coz,
          zacofana jego mac hehe

          > A byl to sukces przede wszystkim jej samej, bo
          > chyba nie tego urzednika Legga z Preston.

          Do pewnego stopnia. Bez urzednika z Preston nie byloby swobodnego wjazdu do UK i
          odpowiednich znajomosci

          > znacznie korzej by bylo gdyby to polski ogrodnik zamordowal angielska
          milonerke i teraz uciekal jej jachtem.

          Nie wyprzedzaj zdarzen. Jacht nie byl jej, mansion tez nie. W ogole gdyby nie
          UK, ktore tez nie bylo jej, to chcialbym widziec ta oszalamiajaca kariere
          Kopciuszka hehe
          • xiv Re: Kinga Legg nee Wolf - ale mamy historie 01.06.09, 12:39

            urzednik z Preston w akcji:

            "She claimed that her marriage was destroyed when a female member of
            Vegex’s Polish staff fell pregnant by her husband during a business
            trip to the Polish plant."

            :)
            • ratpole Re: Kinga Legg nee Wolf - ale mamy historie 01.06.09, 17:58
              xiv napisał:

              >
              > urzednik z Preston w akcji:
              >
              > "She claimed that her marriage was destroyed when a female member of
              > Vegex’s Polish staff fell pregnant by her husband during a business
              > trip to the Polish plant."

              To w ogole przyjemne towarzystwo, tzw. high society hehe
              • Gość: Jaro Re: Kinga Legg nee Wolf - ale mamy historie IP: *.range217-42.btcentralplus.com 01.06.09, 18:12
                Socjeta bez dwoch zdan. Ian mial Lambo po Eryku. Claptonie, rzecz jesna. Tylko
                to Surrey... zeby chociaz poludniowe Oxfordshire.. No i Kinga moglaby sobie
                zmienic nazwisko na Wolf de Legg.
          • Gość: Jaro Re: Kinga Legg nee Wolf - ale mamy historie IP: *.range217-42.btcentralplus.com 01.06.09, 21:28
            A co tam, pobawie sie w dziennikarstwo sledcze :) Okazuje sie zatem, ze nie
            tylko mansion czy jacht nie nalezal do Kingi, co jest oczywiste, ale nawet
            domena vegexuk.co.uk, ktora zarejestrowal Ian 2 miesiace temu:
            www.whois-search.com/whois/vegexuk.co.uk
            [BTW, storna wrecz poraza profesjonalizmem jezykowym: Naszą misją jest
            oferowanie najlepszej jakości obsługi klienta przy optymalnie
            najatrakcyjniejszej cenie (...) Priorytetem w każdym ogniwie naszej działalności
            jest zapewnienie efektywności (...)]. Jest to zreszta ta sama strona co
            vegex.pl, tyle ze z brytyjskiej domeny. Ale nie czepiajmy sie firmy, wazne ze
            pomidorki byly smaczne.

            Mnie natomiast zastanawia inna rzecz. Przypuszczam, ze Kinga byla rezydentka
            podatkowa UK (pobyt > 183 dni w roku?). Ciekawe czy w UK placila tez podatki.
            Firma Vegex Ltd w UK zostala zlikwidowana, i raczej jest to zbieznosc nazw, wiec
            Vegex z Polski raczej nie mial przedstawicielstwa w UK, choc to nie jest
            wykluczone. Wydaje mi sie ze caly dochod byl z PL, a centrum interesow zyciowych
            w UK...
            • bigstrand Re: Kinga Legg nee Wolf - ale mamy historie 03.06.09, 15:43
              Ian byl rowniez glownym kontaktem, jego imie pojawia sie w emailu na stronie vegexuk ale tej z cache google
              [IMG]http://i42.tinypic.com/2m6opw2.png[/IMG]
              Mysle ze Kinga nie miala wiele wspolnego z prowadzonym biznesem, byla jedynie corka wlasciciela a dla Iana dobra partia (panna z posagiem) vegex UK pewnie to pomysl Iana aby ulatwic biznes na rynku brytyjskim. Nawet certyfikat tesco widoczny na tamtej stronie jest wystawiony na dziwaczna firme Kinga Legg -Gospodarstwo Rolno Ogrodnicze ale z innym adresem niz firma matka vegex. Rowniez roczny obrot 50k £ tez nie powala na kolana.
              Niestety bajka o pieknej i madrej ksiezniczce jest bardzo nosna i pismaki chetnie widzialy by ja w takiej roli. Prawda jest jednak jak zwykle szara
              • bigstrand poprawiony link 03.06.09, 15:45
                i42.tinypic.com/2m6opw2.png
              • Gość: Jaro Re: Kinga Legg nee Wolf - ale mamy historie IP: *.range217-42.btcentralplus.com 03.06.09, 15:58
                Wlascicielka to byla na pewno, co jest w KRS-ie. I to nawet dwoch spolek: Vegex
                i Vegex Plus. Jest jeszcze spolka komandytowa, ktora zarzadza jakas spolka alfa.
                Gdyby mi za to placili to bym dochodzi, rzucilem temat bo jacys dziennikarze
                chyba tez tu zagladaja.

                W kazdym razie powinni zbadac watek mieszania sie Iana et consortes do Vegex'u.
                • Gość: ff Re: Kinga Legg nee Wolf - ale mamy historie IP: *.in-addr.btopenworld.com 04.06.09, 13:42
                  >>>W kazdym razie powinni zbadac watek mieszania sie Iana et consortes do Vegex'u.

                  ... bo to ma jakies znaczenie?
            • fibi1 Re: Nalezy sprawdzic czy podatki byly placone 08.06.09, 20:47
              tak jak powinne byc placone. To jest watpliwe. Czy w Polsce czy w Uk
              placila podatki, czy nigdzie? Moim zdaniem, ona sama nie rozwinelaby
              skrzydel w uk i nic by nie zdzialala. Wykorzystala
              najprawdopodobniej faceta, ktory wszystko zorganizowal pod jej
              nazwiskiem. To on mial odpowiednie kontakty od lat, zanim ona
              wykupila bilet na pierwszy przylot do uk. Ten facet byl juz wtedy
              miliarderem i mial wplywy. Wystarczylo jego jedno slowo, zeby
              supermarkety, ktore mialy swoich stalych dostawcow od 20 lat
              zmienily zdanie i zechcialy odbierac pomidory z Polski. To jest jego
              zasluga. Z nia nie chcialby nawet nikt tam rozmawiac na ten temat.
              Bo nie biora na powaznie dopiero co przybylych imigrantow czy
              turystow. Ten facet ja stworzyl i dal jej zycie milionerki. A to, ze
              ze go prowokowala i nie byla moze mu wdzieczna za to wszystko i za
              zaistnienie w uk, no i byla agresywna oraz zazdrosna to moglo byc
              tez przyczyna sprzeczki. Jak on twierdzi, ze uzywala paralizator na
              nim, to chyba nie jest normalne. Mogla zdemolowac pokoj. Mogl facet
              sie bronic. Byli pijani. Tyle butelek pustych po alkoholu. Mogl tez
              kazdy wejsc do hotelu i dac jej w leb. W takim biznesie jest
              wszystko mozliwe i ma sie wrogow, tym bardziej, ze jak pisza byla
              ostra i nieustepna. Miala pewnie wrogow, jakies porachunki, moze nie
              chciala placic. Ale nie wierze, ze ten facet jej cos zrobil. Jesli
              zyl z nia codzien na kocia lape i mial ja codzien to po co mialby
              jechac do Francji, zeby ja gwalcic, jak mial jej codzien pod
              dostatkiem i moze za duzo i nie chcial tknac. A teraz zwala wszystko
              na niego, bo nie wiedza narazie z kim ona miala zatarg.
              • Gość: Jaro Re: Nalezy sprawdzic czy podatki byly placone IP: *.range86-140.btcentralplus.com 08.06.09, 22:55
                Ktory facet postawil jej biznes na nogi? Bo chyba nie ten model Ian od solariow
                opalajacych na borsuka. Raczej tez nie Eric, choc poznala go duzo wcesniej. Mr
                Legg urzednik mogl jej pomoc, ale bez przesady. Jesli juz to pomogl jej Pearson.
                O tym facecie cisza w brytyjskiej prasie, choc jest wzmianka na polskiej stronie
                hasla ogrodniczego. Pearson to VIP, to szef plantatorow pomidorow w UK. Capo di
                tutti cappi. Ale to tez nie znaczy ze to on postawil jej biznes na nogi, bo mial
                tez pewnie w tym niezly interes. Ale gdyby inni producenci pomidorow w UK
                dowiedzieli sie ja to ich przedstawiciel importowal pomidory z PL, to bylaby
                niezla jatka.
              • Gość: Marlena Re: Nalezy sprawdzic czy podatki byly placone IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.10, 13:41
                Ten facet - jak piszesz - był bankrutem i podpiął się pod "złotą kurę" z Polski.
                Kiedy ja poznał, to Kinga Legg robiła już kolejne miliony. Owszem - to się
                zgadza, że jej ktoś pomógł, ale był to drugi mąż Eric, który był dyrektorem w
                podobnej firmie w UK, a Kinga była tam dyrektorem marketingu - tam się poznali.
                "Ten facet ja stworzyl i dal jej zycie milionerki" - koń by się uśmiał - Ian był
                jej utrzymankiem, bo nie śmierdział groszem, sorry: funtem.
    • Gość: kingston Re: Kinga Legg nee Wolf - ale mamy historie IP: *.t-mobile.co.uk 03.06.09, 16:03
      Nie chcialbym tutaj wymachiwac maczuga moralnosci, ale nie sadzicie ze smierc
      czlowieka to nie jest moze najlepszy przyczynek do rozwazan nad wlasnym
      wizerunkiem i efektami jakie moze na nim odcisnac stan majatkowy ofiary?! Tym
      bardziej, ze to iz zmarla byla Polka zdaje sie pasjonowac wylacznie Polakow.
      • bigstrand Re: Kinga Legg nee Wolf - ale mamy historie 03.06.09, 16:25
        Gość portalu: kingston napisał(a):

        > Nie chcialbym tutaj wymachiwac maczuga moralnosci, ale nie sadzicie ze smierc
        > czlowieka to nie jest moze najlepszy przyczynek do rozwazan nad wlasnym
        > wizerunkiem i efektami jakie moze na nim odcisnac stan majatkowy ofiary?! Tym
        > bardziej, ze to iz zmarla byla Polka zdaje sie pasjonowac wylacznie Polakow.

        a jakie zachowanie moralne proponujesz? mamy zamilknac? Nie uwazam zeby komentowanie smierci a w tym konkretnym przypadku zycia osoby ktora zmarla tragicznie bylo niemoralne. Fasada terroryzm moralnego jest w Polsce i skoro nawet wyczulony na smierc wspolobywateli nie oglosil 3 dniowej zaloby narodowej to znaczy chyba ze mozemy sie zachowywac normalnie. cokolwiek to znaczy
      • Gość: Jaro Re: Kinga Legg nee Wolf - ale mamy historie IP: *.range217-42.btcentralplus.com 04.06.09, 11:17
        To troche tak jak dyskutowanie o technologiach czarnych skrzynek i lacznosci
        satelitarnej po katastrofie Air France 447 (BTW, ciekawe ze rodziny Polakow nie
        zgodzily sie na ujawnienie nazwisk).

        Masa ludzi ginie tragicznie i swiec panie nad ich duszami, wielu Polakow/Polek
        zostalo takze zamordowanych na emigracji. To duza sprawa i o tym trzeba pisac.
        Choc jednak inaczej ocenia sie smierc dziewczyny idacej ulica i trafionej
        przypadkiem kula gangstera, a inaczej niemal celebrity uwiklanej w rozne dziwne
        liaisony i wydajacej tysiace na kapiele w szampanie z podejrzanym gogusiem,
        podaczas gdy dziewczyny w szklarniach w Opatowku zapierniczaja za 1,200 PLN przy
        pomidorach. To tak a propos moralizatorstwa.

        Ja ten watek rozgrzebalem, bo interesuje mnie nie tyle zbrodnia (od tego jest
        policja i brukowce), ale watek emigracynko-biznesowy, bo niejako przypadkiem
        dowiedzilismy sie o polskich pomidorach w Tesco. Jest to poniekad case study,
        studium sukcesu Polki w UK, ale zbyt wiele w tym niewiadomych, zeby nie chciec
        wiedziec wiecej.
        • Gość: ff Re: Kinga Legg nee Wolf - ale mamy historie IP: *.in-addr.btopenworld.com 04.06.09, 13:40
          > liaisony i wydajacej tysiace na kapiele w szampanie z podejrzanym gogusiem,
          > podaczas gdy dziewczyny w szklarniach w Opatowku zapierniczaja za 1,200 PLN prz
          > y
          > pomidorach. To tak a propos moralizatorstwa.

          Daruj sobie takie teksty. Zostan wlascicielem wielkiej firmy i plac swoim
          pracownikom przy tasmie 5000zl miesiecznie bo zasluzyli.

          > studium sukcesu Polki w UK, ale zbyt wiele w tym niewiadomych, zeby nie chciec
          > wiedziec wiecej.

          czego nie wiesz?
    • Gość: Jaro Re: Kinga Legg nee Wolf - ale mamy historie IP: *.range217-42.btcentralplus.com 07.06.09, 14:22
      Troche wiecej szczegolow dla ciekawskich:
      www.dailymail.co.uk/femail/article-1191296/Revealed-How-murdered-millionairess-Kinga-Legg-secretly-married-Polish-forest-year-met-man-suspected-killing.html
      A swoja droga, to ciekawe ze dostali slub w kosciele katolickim, oboje po rozwodach:
      nielekajsie.webpark.pl/strony/n134.html
      A moze jak sie zaplaci odpowiednio, to wtedy bez problemu?

      Miejmy tylko nadzieje, ze dzieckiem zaopiekuje sie Eric, no i wyglada na to ze
      to wlasnie Eric odziedziczy majatek Kingi.
      • ff6 Re: Kinga Legg nee Wolf - ale mamy historie 07.06.09, 15:54
        >A moze jak sie zaplaci odpowiednio, to wtedy bez problemu?

        Hahaaha a co ty myslales ze kosciol to jakas swietosc? To zwykly biznes jak
        kazdy inny.
      • Gość: gość... Re: Kinga Legg nee Wolf - ale mamy historie IP: *.centertel.pl 08.06.09, 15:28
        o jakim dziecku mowa jeśli wolno wiedziec??ona nie miala dzieci
        kolego.
        • Gość: Jaro Re: Kinga Legg nee Wolf - ale mamy historie IP: *.range86-140.btcentralplus.com 08.06.09, 16:09
          Przeciez pisza:
          In another dramatic development last night, a Polish newspaper reported that
          Kinga was the mother of an unnamed 18-month-old girl – although there was no
          indication who the father is. Kinga’s family did not deny the report, but
          refused to make any comment.

          Ale to akurat najmniej mnie interesuje. Po prostu trafil swoj na swego i taki
          final. Pan vicehrabia Griffin, psia jego mac:
          www.dailymail.co.uk/news/article-1191159/The-bizarre-truth-bankrupt-playboy-faces-extradition-death-girlfriend.html
          A o Kindze jednak pisza Polish-born a nie Polish:
          www.guardian.co.uk/uk/2009/jun/04/kinga-legg-murder-ian-griffin
          z czego wynka takze ze firma miala przedstawicielstwo w Oxshott, wiec ta chalupa
          pewnie szla w koszty firmy :)

          • ratpole Re: Kinga Legg nee Wolf - ale mamy historie 08.06.09, 19:14
            Gość portalu: Jaro napisał(a):

            > Przeciez pisza:
            > In another dramatic development last night, a Polish newspaper reported that
            > Kinga was the mother of an unnamed 18-month-old girl – although there was
            > no
            > indication who the father is. Kinga’s family did not deny the report, but
            > refused to make any comment.

            Czy historia Kingi potwierdza teorie qvintesencji, ze z bulwy wyjezdza wylacznie
            element (dzieki czemu bulwa rosnie w sile, a zdrowemu trzonowi spoleczenstwa
            zyje sie coraz dostatniej) czy tez moze (jak twierdza inni) odwrotnie? hehe
            Mozna krecka dostac ;-)
        • fibi1 egoizm, wyrachowane, cwaniactwo 08.06.09, 21:05
          Gdyby miala swoja rodzine, dzieci to moze by nie szalala tak po
          hotelach tylko siedziala w domu i pomagala dzieciom w odrabianiu
          lekcji. Rozwodka i zyla na kocia lape z tym facetem. Mnie to troche
          dziwi, ze wyszla za maz w uk po to, zeby za dwa lata brac rozwod.
          Chodzilo chyba tylko o papiery i prawo do pobytu w uk. O wlasne
          korzysci. Wziela nazwisko meza i pobyt. Byc moze nie dowiedziala sie
          nigdy co to milosc. Z tym Ianem byla zwiazana tez tylko dla
          korzysci. On rozkrecil firme, a ona chciala sie moze go pozbyc, jak
          juz nie byl potrzebny. Moim zdaniem jest to wszystko egoistyczne,
          wyrachowane, cwaniackie.
          • Gość: maja Re: egoizm, wyrachowane, cwaniactwo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.09, 17:25
            A moim zdaniem egoistyczne jest to ze piszac tu nieprawdziwe fakty
            chcesz z siebie zrobic z człowieka idealnego,ktory nie robi nigdy
            bledow i jest bez skazy.A zycie plata nam figle i ta historia jest
            tego dowodem.Ten caly Ian pewnie w zyciu nie widzial pomidorow a juz
            na pewnio nie to jak sie je hoduje i niby to on mial rozkrecic
            firme....ciekawe???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka