Dodaj do ulubionych

Wyjazd na wyspy-teraz?

06.06.09, 19:55
Witam,
Noszę się z zamiarem wyjazdu na wyspy, by podjąc pracę. W dobie szalejącego kryzysu jednak nie jestem pewien czy to ma sens.
Jestem świeżo po maturze, więc nie mam żadnego wykształcenia kierunkowego.

I tu kieruje pytanie do ludzi, którzy na co dzień mieszkają w UK.
Czy warto jechac teraz na wyspy? Nie chodzi mi koniecznie, o to by zarobic kokosy i wrocic do PL, planuję wyjazd na dłużej.

Jak teraz wygląda rynek pracy, sytuacja mieszkaniowa?
Jak skutecznie szukac pracy jeszcze w PL?

Za wszystkie rzetelne odpowiedzi, z góry dziękuję :)

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: ff Re: Wyjazd na wyspy-teraz? IP: *.sotn.cable.ntl.com 06.06.09, 20:14
      wyjezdzaj chlopie poki jestes mlody z tej bulbonii
      • lucas-1988 Re: Wyjazd na wyspy-teraz? 06.06.09, 20:24
        Ha! dzięki za odpowiedź, ale czy to się opłaca?
        Nie mam pojęcia jak teraz wygląda rynek w UK;/

        Praca pewnie jest, tylko, że dla ludzi, którzy na wyspach już siedzą.
        • ratpole Re: Wyjazd na wyspy-teraz? 06.06.09, 20:26
          lucas-1988 napisał:

          > Ha! dzięki za odpowiedź, ale czy to się opłaca?

          W jakim sensie oplaca? To ty jednak masz cos do stracenia? hehe
          • lucas-1988 Re: Wyjazd na wyspy-teraz? 06.06.09, 20:41
            ehh...
            W pierwszym poście zawarłem kilka pytań, liczyłem, że ktoś przybliży mi sytuację
            panującą w UK.


            Do stracenia mam tyle, że jak pojadę tam i nie znajdę roboty to umrę z głodu :P


            A teraz poważnie już proszę ;)
            • Gość: ff Re: Wyjazd na wyspy-teraz? IP: *.sotn.cable.ntl.com 06.06.09, 21:09
              znasz angielski i masz jakas kase na start?
              • lucas-1988 Re: Wyjazd na wyspy-teraz? 06.06.09, 21:17
                Czy znam angielski?
                Hmm.. Znam, aczkolwiek nie perfekt. Trochę lepiej niż w stopniu
                komunikatywnym-jak to lubią ludzie mówic :)

                Pieniądze na start są, ale tylko na dojazd i jakieś 2 tygodnie życia(szacunkowo).
            • Gość: bynioz Re: Wyjazd na wyspy-teraz? IP: *.196.131.125.threembb.co.uk 06.06.09, 21:29
              i co, przyjedziesz i będziesz tracił młode lata na zmywaku... jesli
              koniecznie chcesz tu przyjechać to wcześniej zdobądź jakiś zawód
              albo doświadczenie nawet nie podparte papierami, w innym wypadku to
              praca agencyjna za najniższą krajową, wegetacja, dla mnie to bez
              sensu
              • lucas-1988 Re: Wyjazd na wyspy-teraz? 06.06.09, 21:51
                Robiłem technikum usuług telekomunikacyjnych, pozostał mi tylko egzamin.
                Zmywak nie zmywak... W PL teraz też wszędzie chcą osób z 2 letnim stażem..
                Szukam pracy na bieżąco i w moim regionie ciężko się nawet na produkcje załapac.
                Mam trochę grosza z dorywczej pracy na budowie, więc myślę jak to zainwestowac.
                W UK nie liczę, że od razu dostanę zarobki na poziomie 10f/h.
                Niestety, ale żeby do czegoś dojśc trzeba popracowac nawet na zmywaku.

                Doświadczenie niepoparte papierami mam... Produkcja, budowa, pielęgnacja zieleni
                i nawet kontakt z klientem.

                Praca agencyjna... Nie mam nic przeciwko, gdyż jeśli się sprawdze mam szansę
                przejśc bezpośrednio pod firmę.


                Mogę zostac w Polsce i co robic? Dalej dorywczo tyrac, isc na produkcje i
                siedziec na głowie rodzicom?
                Tyrac od 10 do 10? A może za 30 lat uda mi się wyprowadzic?
                • Gość: ff Re: Wyjazd na wyspy-teraz? IP: *.sotn.cable.ntl.com 06.06.09, 22:45
                  nie sluchaj go on pewnie pisal o swoich niepowodzeniach

                  wyjezdzaj :)
                  • lucas-1988 Re: Wyjazd na wyspy-teraz? 06.06.09, 23:04
                    Ktoś coś więcej doda? :)
                    Jestem zmotywowany wyjechac, ale muszę poznac trochę realia, jak wygląda
                    sytuacja z pracą? Jaką agencję polecacie? Może jakieś polskie nawet?

                    Znalazłem taką oto ofertę, jak dla mnie za różowo, ale...
                    praca.interia.pl/oferty/1452780.html
                    Co o tym myślicie? :)
                    • Gość: ff Re: Wyjazd na wyspy-teraz? IP: *.sotn.cable.ntl.com 07.06.09, 10:16
                      na twoim miejscu bardzo bym uwazal na polskich wyzyskiwaczy
                      jesli juz sie zdecydujesz to dokladnie ich sprawdz i nie bierz zadnych dlugich umow

                      jak bedziesz na miejscu to idz bezposrednio do agencji angielskich

                      zalezy gdzie chcesz jechac ale teraz zaczal sie sezon letni i na przyklad
                      restauracje i hotele na pewno beda potrzebowac pomocy
                    • jelon_p Re: Wyjazd na wyspy-teraz? 07.06.09, 18:33
                      Wyjeżdzaj, nawet jak Ci się nie powiedzie, czego Ci oczywiście nie życzę, to
                      zawsze możesz wrócić. Zresztą 20 lat to najlepszy wiek, żeby pojeździć po
                      świecie. W sprawie meritum to nie mogę Ci za bardzo pomóc. Jak wracałem z UK w
                      listopadzie 2008 to moja branża zaczynała się już powoli zwijać, a w sferze prac
                      "prostych" nie ma doświadczenia.
    • Gość: Jaro Re: Wyjazd na wyspy-teraz? IP: *.range217-42.btcentralplus.com 06.06.09, 21:58
      Slyszalem o takich obozach/stazach w osrodkach opieki gdzie masz mieszkanie,
      jedzenie, pracy mniej niz full time, wycieczki, rozmawiasz duzo z rezydentami,
      pracownikami itp. Nie zarabiasz, ale zyjesz, nawiazujesz kontakty, rozgladasz
      sie. Nie wiem gdzie tego szukac ale wiem ze jest. Przy czyszczeniu kanalow (tych
      zeglownych :) tez, podobno ciekawy sposob na spedzenie paru miesiecy.
      • lucas-1988 Re: Wyjazd na wyspy-teraz? 06.06.09, 22:14
        Nie no takie prace mnie nie interesują, gdyż muszę miec jakieś pieniądze przy
        sobie :)

        Hehe czyszczenie kanałów... Coś więcej o tym powiesz? Jakieś oferty itp?
        Pracy się nie boję więc, dobre i to na początek :)
    • Gość: deos Re: Wyjazd na wyspy-teraz? IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 07.06.09, 00:54
      Warto wyjechac na wyspy. Nikt ci konkretnie jeszcze nie
      odpowiedzial, wiec ja sie podejme. Pewnie kilka osob bedzie mialo
      problemy z tym postem ale co nas to obchodzi, zycie to walka o
      przetrwanie.
      Wiec oto jak mozesz postapic, pod warunkiem, ze znasz angielski OK i
      masz pare tysiecy zlotych (kilkaset funtow) dostepnych:

      1. Wybierasz sobie zawod / branze, w ktorej czujesz troche mocniej
      (masz pojecie co sie robi w pracy na takim stanowisku) i w ktorej
      chcesz pracowac. Jest to chyba najwazniejsza rzecz - nie mozesz
      szukac jakiejkolwiek pracy bo nie dostaniesz zadnej. Musisz
      dokladnie wiedziec jakiej pozycji i jakiej branzy szukasz.
      Przyklady: Developer Javascript, Marketing Assistant w banku,
      Przedstawiciel handlowy w branzy IT, spawacz, hydraulik,
      prostytutka, pracz dywanow, merchandiser w supermarkecie etc, etc,
      etc... Nie musisz miec zadnego doswiadczenia i umiejetnosci,
      wystarczy generalne pojecie o zawodzie.

      2. Majac juz wybrany zawod wyszukujesz sobie 1-2 firmy w Polsce,
      ktore sa z branzy, i kopiujesz ich dane do CV - ze niby tam
      pracowales na swoim wybranym stanowiski (potrzebujesz ich adres www,
      telefon, ile maja pracownikow, komu sprzedaja produkty etc.). Mozesz
      dodac tez jakas fikyjna prace w zawodzie na wakacjach w USA lub
      gdzies indziej rok/dwa lata temu (internship). Ale pamietaj aby
      strona www sie zgadzala i abys wiedzial o tej firmie wszystko!

      3. Szukasz w google.co.uk CV writing services i wybierasz najlepsza
      i najdrozsza firme w UK, ktora pisze profesjonalne CV. Uwazaj na
      tanie firmy typu Fuller's CV - profesjonalnie napisane CV moze sie
      okazac jedna z najlepszych inwestycji finansowych w twoim zyciu a
      tanie CV to wywalanie kasy w bloto. Podaj im oprocz doswiadczenia
      jak w punkcie powyzej takze wyksztalcenie w swoim zawodzie. Koszt
      rewelacyjnego CV: 100-200 funtow. Zamow tez tzw "speculative cover
      letter" (koszt: 20-50 funtow).

      3. Po paru dniach, gdy otrzymasz CV, zarejestruj sobie w Skype lub w
      innym providerze IP telephony "stacjonarny" numer brytyjski (koszt w
      Skype: 20 euro). Mozesz teraz odbierac telefony od potencjalnych
      pracodawcow i agentow. "Zaopatrz" sie rowniez w adres brytyjski
      (znajdz jakis np. na google - pamietaj aby nie byl zbyt posh (np.
      Mayfair, W1) ani tez zbyt dodgy (np. Peckham, SE5), adres z kodami
      pocztowymi zaczynajacymi sie od E16, W12, SE1 lub N2 powinien byc w
      sam raz jesli szukasz pracy w Londynie. Wpisuj ten adres w CV i
      wszedzie indziej gdzie wymagaja (nie boj sie, nikt nic tam nie
      bedzie wysylac).

      4. Zarejestruj sie na jak najwiekszej liczbie portali rekrutacyjnych
      (pzryklad: Monster.co.uk) wypelniajac wszystkie mozliwe pola
      (wiekszosc z CV mozna przekopiowac najczesciej). Jest takich stron
      przynajmniej 50 w UK, poswiec 1-2 dni na to.

      5. Czekaj na telefony od agentow i pracodawcow i umawiaj sie na
      rozmowy kwalifikacyjne w Londynie, telefonow powinno byc tak 1-5 na
      dzien w zaleznosci od zawodu, ktory wybrales. Postaraj sie umawiac
      tydzien lub najlepiej dwa do przodu, potem rezerwuj lot, hostel,
      poakuj garnitur i lec do UK!

      Jesli powyzsze nie wypali, to znaczy, ze albo jestes tepy, albo nie
      znasz dobrze angielskiego lub masz jeszcze nie zmanierowane zyciem
      zasady moralne i jestes zbyt uczciwy. W tym wypadku jest jeszcze
      opcja kontaktu ze mna w sprawie pracy, gdyz szukam teraz kogos z
      Polski do pracy w turystyce... Praca glownie z domu (ale w UK) i
      mieszkanie z internetem musialbys zalatwic sobie we wlasnym zakresie
      w Leeds (na polnocy Anglii), przelot zalatwie jesli jestes chetny.
      Zarobki 200-600 funtow na tydzien (prowizja od sprzedazy). W razie
      czego moj email to deos(at)rock.com

      Powodzenia
      • Gość: Rotamistrz Przeceniasz kolegę IP: 86.46.246.* 07.06.09, 11:35
        Porady wyrafinowane, nie powiem. Chciałbym zobaczyć teraz, jak to przepięknie
        "uszyte" CV za 100-200 funtów (są frajerzy, którzy tyle "zainwestują" w 2 kartki
        papieru?), leżąc sobie na kompozytowym biureczku przed specjalistką HR, staje
        się świadkiem interview prowadzonym w języku angielskim "nie perfekt. Trochę
        lepiej niż w stopniu komunikatywnym-jak to lubią ludzie mówic".

        > Jesli powyzsze nie wypali, to znaczy, ze albo jestes tepy, albo nie
        > znasz dobrze angielskiego lub masz jeszcze nie zmanierowane zyciem
        > zasady moralne i jestes zbyt uczciwy.

        Albo nie jesteś deosem.

        > W tym wypadku jest jeszcze
        > opcja kontaktu ze mna w sprawie pracy, gdyz szukam teraz kogos z
        > Polski do pracy w turystyce...

        Jeśli ktoś Cię namawia do ściemy, a widząc, że jesteś albo za tępy, albo za
        uczciwy, proponuje Ci pracę, to... szczerze odradzam.
        • Gość: kawa_i-unlogg Re: Przeceniasz kolegę IP: *.zone7.bethere.co.uk 08.06.09, 09:40
          > Jeśli ktoś Cię namawia do ściemy, a widząc, że jesteś albo za tępy, albo za
          > uczciwy, proponuje Ci pracę, to... szczerze odradzam.

          ja też post deosa przeczytałem w skupieniu ale jak doszedłem do ostatnich 2-uch
          zdań to na mej twarzy pojawił się uśmiech:).

          to było coś w stylu reklamy 'media markt': że niby sklep jest 'nie dla idiotów'
          podczas gdy ich ceny są jednymi z najwyższych w PL.
        • kaffelek Re: Przeceniasz kolegę 08.06.09, 23:10
          Wolałem czytać jak Deos namawiał do kupna nieruchomości (których wartości ciągle spadają) zainwestowania w złoto, czy jeny które po tygodniu od tych "złotych" porad spadały na łeb, na szyję.
          Ale namawiać publicznie do oszustwa i fałszerstwa????
          Bo przecież posługiwanie sie dokumentami, choćby takimi jak nieprawdziwe CV to oszustwo, a zlecenie spreparowanie takowych to fałszerstwo???
          Cóż, ale mimo moich kilkudziesięcio lat na karku nadal jestem "nie zmanierowany".
          Jedno muszę przyznać: jeśli to nie jest tylko teoria to Deos da sobie radę w życiu... Nie wiem jak w kryminale, gdzie współwięźniowie bardziej "uważają" psychopatycznego mordercę od chytrego kombinatora.
          • jot-23 "0% down" 09.06.09, 21:29
            tam mi sie cos kojazylo, zaraz przed krachem namawial na kupowanie
            nieruchomosci na "0% down"
          • ratpole Re: Przeceniasz kolegę 10.06.09, 13:34
            kaffelek napisał:

            > Cóż, ale mimo moich kilkudziesięcio lat na karku nadal jestem "nie zmanierowany".

            Dlatego na takich jak Ty mowi sie "dinozaury".
            Na szczescie, bycie dinozaurem zamiast mlodym "cynglem", jednoczesnie chroni Cie
            przed popelnianiem takich "zyciowych dili" jak skup jena i mieszkan w DDR hehehe
          • Gość: ff Re: Przeceniasz kolegę IP: *.range86-159.btcentralplus.com 12.06.09, 09:46
            czyli deos okazal sie typowym polaczkiem kombinatorkiem
      • ratpole Szymek 08.06.09, 13:49
        > Jesli powyzsze nie wypali, to znaczy, ze albo jestes tepy, albo nie
        > znasz dobrze angielskiego lub masz jeszcze nie zmanierowane zyciem
        > zasady moralne i jestes zbyt uczciwy.

        Moge sobie zarchiwizowac tego posta do celow szkoleniowych?
        I prosba o porade: co trzeba zrobic, zeby sobie zmanierowac zyciem zasady
        moralne, bo u mnie to jakos w druga strone idzie :(
        I cos ty w takim razie slubowal tej Chince? hehe
        • Gość: lukas-1988... Re: Szymek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 14:33
          Odnośnie postu Does...
          Hehe pisałem wyraźnie, że za wiele kasy nie mam, a po za tym, jeżeli zbytnio mi zbajerują CV to na rozmowie wyjdą braki z angielskiego.(jeszcze ten ich akcent).

          Zresztą ciężko by mi się wykładało 200 funtów na CV.

          Co do Twojej oferty, to nie obraź się, ale nie wierzę w kase za e-maile, a na pewno nie podejmę ryzyka wyjechac do Leeds i życ tylko z tego.



          Dzwoniłem dzisiaj do Łodzi, praca w magazynie odzieżowym. Babka ma mi wysłac jakieś broszurki, czyli na bank to jakaś agencja.
          A o polskich, można się tyle naczytac, że i na tą ofertę się zbytnio nie napalam. Ulotke czytnąc mogę ;)

          Mówicie, że teraz w hotelach przyjmują?
          Hmm... Ale mnie interesuje wyjazd w lipcu i to pewnie dopiero pod koniec(prawko robię).

          Może bardziej opłaca się przyjechac na jesień, jak już większośc studentów powraca do domów?
          • aniaheasley Re: Szymek 08.06.09, 16:07
            Tysiace Polakow pracuje w agencjach, sprobuj dzwonic, moze akurat
            potrzeba im nowych ludzi, masz duze szanse, ze telefon odbierze
            Polak albo Polka: Adecco, Ranstad, Horizon Recruitment, Atlas, Gap,
            Advance, Staffline, 247 Recruitment, PMP, Resource Industrial, itp,
            itd.

            A czy skorzystasz z rady o zdobywaniu pracy poprzez serie oszustw
            internetowych, czy dojdziesz do wniosku, ze jestes na nie za tepy,
            no coz, Twoj wybor :-)
            • Gość: lukas-1988... Re: Szymek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.06.09, 17:39
              Wygląda na to, że muszę tego skype zainstalowac i wykupic numer :)
              Dzięki za nazwy agencji Aniu, a może ktoś mi jakąś polecic?
              Bo z polskich agencji chyba nie bardzo jest w czym wybierac...
              Wiadomo, że w Naszych agencjach-teoretycznie-jest lepiej zaczynac.
              Zawsze jakiś kąt Ci zaoferują i pokażą jak się po mieście poruszac.

              Jednak to nie problem, jakoś sobie z tym poradzę :)

              P.S. Nie mam wyboru, na bank jestem na to za tepy :D

              Pozdrawiam
              • Gość: Ania Re: Szymek IP: *.dolsat.pl 09.06.09, 18:03
                Ja też jadę do Londynu w tym tygodniu, też jestem świeżo po maturze.
                Boje się strasznie, że nic nie znajdę, ale jednak postanowiłam zaryzykować
                troche kasy, bo w Polsce jakoś mi sie nie uśmiecha pracować za grosze...
                Wakacje są to podobno wię cej pracy jest, ale przekonam się na miejscu.
                • Gość: ff Re: Szymek IP: *.sotn.cable.ntl.com 09.06.09, 18:22
                  Pomysl tak

                  Czy ta kasa ktora ryzykujesz jesli jej nie wydasz zmieni twoje zycie?

                  ... a twoj wyjazd moze zmienic wszystko
                • Gość: lukas-1988... Re: Szymek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.09, 20:47
                  No no... Całkiem odważny krok z Twojej strony :)
                  Ja póki co nie mam tyle kasy, by miesiąc tam przeżyc w razie czego, ale też na
                  pewno wyjadę, najpóźniej po wakacjach.

                  Powodzenia Ci życzę i napisz tu kiedys, jak Ci poszło ;)
                  A masz tam kogoś, czy sama jedziesz w ciemno?
                  • jot-23 Re: Szymek 09.06.09, 20:57
                    ile tam trzeba kasy zeby "przezyc"? namiot i labedzie na obiad... to
                    prawie nic nie kosztuje...
                    • Gość: lukas-1988... Re: Szymek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.09, 21:09
                      Na pewno mniej niż Twoje lekarstwa...
                      Nie spamuj tematu jak nie masz nic do powiedzenia.

                      • jot-23 Re: Szymek 09.06.09, 21:27
                        przeciez daje dobre rady! nie tak dobre jak szymek, ale tez pasuja
                        do tematu
                      • aniaheasley Re: Szymek 09.06.09, 21:30
                        Jezeli chodzi o zalatwienie sobie mieszkania na lato, to moze sie
                        udac znalezc cos po niskiej cenie u Polakow. Poprobuj moze sie
                        popytac na roznych forach. Oczywiscie wszystko jest kwestia
                        zaufania, ale sa w sezonie lipiec-sierpien jest taka mozliwosc:
                        sporo Polakow tutaj osiedlonych na dluzej wyjezdza do Polski na
                        lato, a za mieszkanie musza placic w UK, wiec szukaja lokatorow
                        tymczasowych, zeby chociaz w czesci pokryc koszty wynajmu na czas
                        ich urlopow. Ty w pewnym sensie robisz im przysluge, wiec mozesz sie
                        troche o cene potargowac.
                      • Gość: ff Re: Szymek IP: *.in-addr.btopenworld.com 10.06.09, 09:49
                        ostatnio widzialem sporo ofert dla cleanerow w supermarkecie (tesco) i do
                        sprzatania miasta a w szczegolnosci plazy ktora ostatnio jest syfiasta wiec
                        chyba nie jest zle z tego typu praca
                  • Gość: Ania Re: Szymek IP: *.dolsat.pl 11.06.09, 12:40
                    Nie dziękuje:), ja mam mniej więcej tyle samo kasy co Ty, z tymże moge zatrzymac
                    się u krewnych, więc zakwaterowanie mam na razie za friko.
                    Problem w tym, że będe mieszkać daleko od centrum Londynu, więc musze szukać
                    pracy lokalnie, bo w samym centrum mnie mogą nie przyjąć ze względu na długie
                    dojazdy, a jeżeli jednak ktośby mnie zatrudnił to będe wydawać 200 funtów
                    miesięczne na bilet mioesięczny:P
                    Mam już kilka rozmów o pracę, mam nadzieję, że się uda.
                    Jeżeli chodzi o CV to możesz napisać je sobie sam, bez pomocy
                    'profesjonalistów'. Ja napisałam sama, po prostu bazowałam na przykładowych CV
                    ale z angielskich stron.
                    Pozatym szukaj pracy też w internecie na gumtree czy www.jobcentreplus.gov.uk
                    życzę powodzenia:)

                    PS Do jot-23: łabędzie i inne stworzenia z Tamizy są naprawde pyszne:DDD
                    • Gość: lukas-1988... Re: Szymek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.09, 21:40
                      Co do prawka, to mam już, zdalem wczoraj:P
                      Ale na auto w tej chwili mnie nie stac. To 500F, wolałbym zostawic, póki nie
                      znajdę pracy :)

                      @Ania, to masz już z górki, ja niestety nie mam nikogo bliskiego w Anglii...
                      Jedynie rodzinka w Szkocji, ale tam mi się nie uśmiecha jechac.

                      CV już mam napisane po Angielsku, zrobiłem dokładnie tak jak Ty.
                      Rozglądam się w necie cały czas, ale póki co bardziej badam grunt, gdyż jak
                      wspominałem muszę tu jeszcze troche posiedziec.


                      Odnośnie dzwonienia za pracą z PL... Odradzacie taki system?
                      • aniaheasley Re: Szymek 12.06.09, 00:19
                        Jezeli nie mozesz w CV podac brytyjskiego adresu i brytyjskiego
                        numeru komorki, to odradzam. Po prostu nikt (wiem, wiem, na pewno sa
                        wyjatki) nie traktuje Cie wtedy powaznie, szkoda Twojego czasu.
                        Mowie o prostych pracach oczywiscie, bo jezeli jestes ekspertem
                        specjalista itp, to oczywiscie jak najbardziej mozesz szukac pracy
                        jeszcze z Polski.
                        • Gość: lukas-1988... Re: Szymek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 01:01
                          Czyli, póki co olac CV...
                          Nie będę przecież kręcił, jak ktoś tam wyżej mi polecał hehe.
                          Jedyna opcja to jeszcze poczekac, zarobic coś w PL i jechac w ciemno lub przez
                          polską agencję.
                          Teoretycznie to brzmi sensownie, nawet jak agencja nie będzie "najlepsza" to jak
                          już się tam znajdę to łatwiej mi będzie szukac innej pracy.
                          Będę miał już jakiś adres i pre-paid UK.

                          Tylko zbierac kase, jak tak mysle to 250F za mieszkanie, 300 za jedzenie, ze 150
                          na komunikacje, ok. 70 na samolot(zakładając, że bookuje bilet wczesniej, inne
                          drobne wydatki 100F(telefon, srodki higieniczne itp.)łącznie 870F + - 50. Lepiej
                          zakładac tą pesymistyczną wersję.
                          Jeżeli źle liczę to nie krzyczec, żem naiwny :P

                          uff... Trochę pieniędzy na to potrzeba, ale ostatecznie powinno mi się to zwrócic.
                          Hehe więc wracam szlifowac język :P

                          Dzięki za wszystkie porady,
                          Pozdrawiam
                          • Gość: ff Re: Szymek IP: *.range86-159.btcentralplus.com 12.06.09, 09:47
                            najlepiej jakbys znalazl kogos z kim mozesz wyjechac
                            jak chcesz taniej to jedzie autobusem a nie samolotem
                            • Gość: lukas-1988... Re: Szymek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 13:19
                              Hehe Nie no On po prostu chyba myślał, że przyjadę te maile do niego obsługiwac :D

                              Mam z kim wyjechac, już o to zadbalem, we dwójkę raźniej.

                              Muszę sprawdzic jak kształtują się ceny autobusów i to porównac. Bo jeżeli jest
                              różnica 10F- to wolę samolot hehe. :)
                              • aniaheasley Re: Szymek 12.06.09, 14:35
                                Szkoda ze nigdy tu wczesniej nie pracowales, bo mam oferte pracy w
                                magazynie, ale pracodawca nie chce przyjmowac studentow, i dlatego w
                                wymaganiach stawia, ze trzeba miec historie zatrudnienia w UK w
                                ciagu ostatnich 6 miesiecy. Praca jest na dluzej, i dlatego nie chca
                                przyjac osob, ktore potem pod koniec wrzesnia wyjada. Bo rozumiem z
                                Twoich postow ze nigdy tu wczesniej nie byles, tak?
                                • Gość: lukas-1988... Re: Szymek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.09, 18:05
                                  No niestety... Nigdy wcześniej nie pracowałem w UK. Zawsze na wakacje zostawałem
                                  w Polsce i tutaj coś chwytałem.

                                  Na magazyn też znalazłem ofertę, jednak gdy tam zadzwoniłem, pani poinformowała
                                  mnie, że dostanę od niej broszurę pocztą. Podałem adres, do tej pory nic nie
                                  przyszło.
                                  Ogólnie dziwna sprawa, pierwszy raz pracodawca, chce mi wysyłać ulotki heh...
                                  Pewnie to agencja, o ile jest darmowa to chętnie się przyjże bliżej tej ofercie.

            • Gość: azkeel Re: Szymek IP: 81.171.215.* 10.06.09, 13:57
              > Tysiace Polakow pracuje w agencjach, sprobuj dzwonic, moze akurat
              > potrzeba im nowych ludzi, masz duze szanse, ze telefon odbierze
              > Polak albo Polka: Adecco, Ranstad, Horizon Recruitment, Atlas,
              Gap,
              > Advance, Staffline, 247 Recruitment, PMP, Resource Industrial,
              itp,
              > itd.

              Ja w tym widze jeden maly problem. Sama doskonale wiesz, ze jezeli
              agencja ma prace to na teraz (w najlepszym wypadku na jutro) wiec co
              ja mam powiedziec takiemu czlowiekowi ktory dzwoni z PL? Przeciez
              nie bede bral na siebie odpowiedzialnosci za jego przyjazd jezeli
              nie moge dac zadnej gwarancji ze bede mial dla niego jakas prace.
              Dzwonienie z PL do agencji w UK mija sie z celem bo jedynym tego
              rezultatem sa pozniej komentarze na forum, ze obiecali to i tamto a
              na miejscu okazalo sie, ze pracy nie ma.
    • Gość: profes Re: Wyjazd na wyspy-teraz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.09, 10:05
      Polecam serwis Zagraniczni.pl
      • Gość: lukas-1988... Re: Wyjazd na wyspy-teraz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.09, 12:39
        Dzięki wszystkim za rady,
        Jednakże ja nie mogę wyjechac wcześniej niż w połowie lipca, więc prace
        sezonowe, mogą byc już obłożone.
        No cóż odłożę kilka groszy jeszcze, znajdę kogoś kto jak ja, zamierza wyjechac i
        we dwójke coś poradzimy.

        Założę sobie skype i będę dzwonił :)

        Pozdrawiam
    • raveness1 Re: Wyjazd na wyspy-teraz? 10.06.09, 15:31
      Nie wiem skad tyle optymizmu w niektorych postach o latwosc
      znalezienia pracy bez znajomosci.
      Czytajac fora angielskie na podobne tematy, jakos trudno zauwazyc
      entuzjazm Anglikow do obecnego caloksztaltu zycia i pracy na
      wyspach. Hmmm... ktos tu klamie, czy moze mowa o dwoch innych
      wyspach?
      • aniaheasley Re: Wyjazd na wyspy-teraz? 10.06.09, 19:32
        Dwie najbardziej atrakcyjne cechy Polakow w UK to to, ze przyjmuja
        prace, dla ktorych rdzennym brytyjczykom nie chce sie wstawac z
        lozka oraz ze sa gotowi ja wykonywac za 5,73 na godzine. Dlatego
        Polacy rozmawiaja o pracy optymistycznie, bo dopoki sa tutaj puby,
        restauracje, coffee shops, stacje metra do sprzatania, polki w
        supermarketach do zastawienia towarem, itp, itd, tak dlugo bedzie
        praca dla Polakow.
        • inka323f Re: Wyjazd na wyspy-teraz? 10.06.09, 21:30
          Pamiętaj jednak, że co jest obecnie sporo zwolnień i nawet Brytyjczycy patrzą na
          mniej płatne prace, co znaczy, że konkurują z Polakami o śrubki.
    • dodecahedron Re: Wyjazd na wyspy-teraz? 10.06.09, 23:39
      Probuj!
      Jak znasz jezyk to zawsze sobie dasz rade, a Brytole mimo propagowanej w
      polskich mediach niecheci, wola zatrudnic Polakow ze wzgledu na Ich pracowitosc
      i zaangazowanie. Nie bedzie latwo. Stracisz regularny kontakt z rodzina i
      ukladem znajomych. Byc moze bedziesz mial problem ze znalezieniem stalej
      partnerki. Na poczatek czeka cie najgorsza praca za najnizsza stawke. Prawie w
      kazdym wiekszym miescie jest zaklad (gorszy lub lepszy) zatrudniajacy Polakow
      bez posrednictwa agencji. Tam postawisz pierwsze kroki.
      Byc moze bedziesz mieszkal w jakims domu na pokoju z innymi Polakami
      podkradajacymi Ci jedzenie z lodowki i wyprowadzajacymi sie bez uregulowania
      rachunkow. Twoja przyszlosc stanie sie nieprzewidywalna na dystansie powyzej
      trzech miesiecy.
      Czy warto? Warto! Lepsze to od beznadzieji i wegetacji w Polsce.
      Powodzenia!

      ps. Dobra rada: po przyjezdzie kup od razu samochod. Staniesz sie mobilny i
      niezalezny od godzin pracy. Dziesiecioletnia Astra to wydatek zedu 500 funtow.
      • kaffelek Re: Wyjazd na wyspy-teraz? 11.06.09, 00:25
        dodecahedron napisał:

        > Dobra rada: po przyjezdzie kup od razu samochod. Staniesz sie mobilny i
        > niezalezny od godzin pracy. Dziesiecioletnia Astra to wydatek zedu 500 funtow
        =========

        Rada wysoce praktyczna. Rzeczywiście, sam nie wyobrażam sobie jak można funkcjonować bez samochodu.
        Ale zwróć uwagę na to, że Kolega jest świeżo po maturze, wysoce prawdopodobne, że nie ma prawa jazdy.
        A jeśli nawet ma, to przy tych środkach o których pisze i martwi się czy wystarczą Mu do znalezienia pierwszej pracy: 500 funciaków to majątek. Tym bardziej, że jeszcze czeka Go Insurance, które dla osób poniżej 25-go roku życia jest wielokrotnością wartości zakupionego auta.
        Bo, teoretycznie, jak będzie miał trochę szczęścia to kupi auto z opłaconym taxem.

        Proponujesz Mu zatem zakup portmonetki za ostatnie pieniądze?

        pozdrawiam
      • raveness1 Re: Wyjazd na wyspy-teraz? 11.06.09, 08:46
        > Byc moze bedziesz mieszkal w jakims domu na pokoju z innymi
        Polakami
        > podkradajacymi Ci jedzenie z lodowki i wyprowadzajacymi sie bez
        uregulowania rachunkow

        Heeheh!!! Znamy, znamy! To takie typowo polskie.
        Najsmutniejsze jest to, ze tacy Polacy wcale sie tego nie
        wstydza, ba, uwazaja sie nawet za wielce przebieglych robiac tego
        rodzaju zalosne przekrety.
        • Gość: Z Re: Wyjazd na wyspy-teraz? IP: *.bagu.cable.ntl.com 11.06.09, 11:55
          Z tym samochodem to bym polemizowal...Jesli jedziesz do wiekszego miasta
          komunikacja funkcjonuje na tyle ze na busa/tramwaj czy metro nie bedziesz czekam
          dluzej niz 5 min...

          W Manchesterze nie zdarzylo czekac mi sie na busa dluzej niz 5 min na
          przystanku.Sieciowka 6f na caly tydzien.
          • Gość: Ania Re: Wyjazd na wyspy-teraz? IP: *.dolsat.pl 12.06.09, 19:29
            Hej jeszcze mam akie pytanie do osob pracujących w Londynie. Czy jak mieszkam
            daleko od centrum Londynu i jak dostanę tam pracę w jakimś sklepie, kawiarni czy
            restauracji, to jak odjąć te 200 funtów za dojeżdzanie metrem to czy zostanie z
            tego jakś kasa? Nie chodzi mi już o jakies tysiace tylko tak z jakieś 500-600
            funtów na miesiąc?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka