Gość: turystka
IP: *.cec.eu.int
06.07.09, 14:41
ostatnio bylam z kilkoma kolezankami w Londynie i zdarzylo nam sie
kilka razy, że polska kelnerka czy obsluga w sklepie udawala, ze nie
mowi po polsku. bylo to bardzo ciekawe doswiadczenie. dopiero przy
wyjsciu slyszalysmy, jak np. druga kelnerka do pierwszej po polsku
zagaduje.
Z czego wynika takie udawanie? Naprawde bylysmy grzeczne, czyste,
kulturalne, nie rzucalysmy k..mi i ogolnie chyba nie byloby wstydem
przyznanie sie do nas. wiec co?