IP: *.opera-mini.net 14.08.09, 19:58
Nie przypominam sobie watku poswieconego ulubionemu napojowi naszych kochanych gospodarzy wiec ... here it is.
Czy odkryliscie tajemnice jej popularnosci, macie swoje ulubione marki, miejsca zakupow, godziny jej picia, sposoby parzenia, ulubiony kubek, jakies inne rytualy, pijecie 'po polsku' z cytryna, czy z mlekiem, jak 98 procent wyspiarzy? Jednym slowem 'Watek o herbacie'.
Obserwuj wątek
    • Gość: eryk Re: Herbata IP: 91.85.143.* 14.08.09, 20:56
      Mi herbata smakuje najlepiej z odrobiną mleka i szczyptą angielskiego humoru,
      zwłaszcza gdy oglądam Top Gear. :)
      • Gość: lolla niech żyje kawa nescafe gold z mlekiem!!!!!!!!!! IP: *.zone4.bethere.co.uk 15.08.09, 08:55
        herbacie mówimy zdecydowane nie!!!!:))))))
        chyba że jest to herbatka rooibos, cynamonowa, miętowa, zwykła z
        cytrynką i cukrem lub dla zdrowia czerwona :)
      • Gość: Kingston Re: Herbata IP: *.opera-mini.net 16.08.09, 15:38
        Hmm top gear powiadasz. Zaryzykuje diagnoze, ze Twoim ulubionym kubkiem jest styropianowa jednorazowka z mcdonalda, a wode do zalania bierzesz z cieplego kranu, bo nie jestes kaprysny, gdy w gre nie wchodzi samochod ?
    • Gość: r2d2 Re: Herbata IP: 67.159.5.* 15.08.09, 09:42
      We love our cuppa tea. Always with milk.
      • Gość: liberum veto Re: Herbata IP: *.196.109.124.threembb.co.uk 15.08.09, 22:12
        co za temat! normalnie zgłaszam sprzeciw, tu nie babskie forum!!!
        • Gość: goscUSA Re: Herbatka we dwoje IP: *.97-97.tampabay.res.rr.com 15.08.09, 22:44
          "Herbatka we dwoje" Wozniakowskiego chyba najlepsza (!)...
          .........mlodziezy polska a kto pamieta naturalne herbaty jak
          Ceylon, Yunan, Gruzinska z lat piecdziesiatych a takze "turecka" (w
          Istambule) napewno warte wspomnien...tych smakow i aromatow sie nie
          latwo zapomniec...dobry blog na zimne wieczory, lepszy niz aspiryna
          czy "tango milonga"...
          • Gość: from europe Re: Herbatka we dwoje IP: 86.46.242.* 16.08.09, 01:59
            Pamietam smak yunan, ceylon.. ale przemysl wydajnosci dzisiaj chyba
            zrobil swoje, faktycznie niezapomniane smaki.
            • Gość: Kingston Re: Herbatka we dwoje IP: *.opera-mini.net 16.08.09, 17:10
              Jak poszukasz, to pewnie da rade znalezc mniej 'przemyslowe' herbaty. Sa przeciez te wszystkie fair trady i produkty organic. Podejrzewam tez, ze sposoby uprawy i zbioru herbaty w takich indiach, nie zmienily sie az tak bardzo od lat 50, wiec moze warto kupowac herbaty stamtad?
              Zmieniajac temat, zauwazyliscie kiedys jakim faux pas jest odmowic proponujacemu nam herbate w pracy? Czy to tylko u mnie tak jest, ze jedynym usprawiedliwieniem dla takiego nietaktu, jest dymiacy jeszcze kubek, zapazony 2 min wczesniej?
              • Gość: A Re: Herbatka we dwoje IP: 217.33.252.* 18.08.09, 09:20
                U mnie w pracy jest grupa osob, ktore robia sobie herbate i inne napoje, ale ja
                do niej nie naleze i wszyscy to wiedza. Lubie robic sobie herbate sama. Pije
                Earl Grey, czarna. Takze odmowa nie jest jakas gafa.
                • Gość: kingston Re: Herbatka we dwoje IP: *.t-mobile.co.uk 18.08.09, 18:39
                  Rozumiem, ze spotyka sie to ze zrozumieniem. U mnie proba zrobienia sobie
                  herbaty bez zapytania towarzystwa zawsze konczy sie niewinnymi zartami o
                  kulturze osobistej wschodnich europejczykow. Dziala to w obie strony jednak i
                  odmowic herbaty potrafia tylko osoby, ktore dobrze sie znaja i nie obawiaja sie
                  urazic nawzajem (tak przynajmniej to odbieram).

                  Earl Grey, to jest rowniez moj wybor. Ahmad dokladnie rzecz ujmujac, choc nie
                  pogardze Twiningsem, czy M&S-em.
      • Gość: Kingston Re: Herbata IP: *.opera-mini.net 16.08.09, 15:46
        Kiedys wydawalo mi sie to niewyobrazalne, ale dzis 'bawarke' - tak chyba po polsku sie ja nazywa - juz lubie. Z mlekiem jednak nie przesadzam i biore tylko semi, bo herbata z oczami, to nie jest to. I zupelnie nie rozumiem maczania w niej herbatnikow.
        • Gość: goscUSA Re: "bawarka"... IP: *.97-97.tampabay.res.rr.com 16.08.09, 15:59
          ...maczanie herbatnikow przyszlo wraz z innymi nawykami (mostly bad
          ones) z "zachodu"....mysmy pili bawarke do plackow z kruszonka
          (albo sliwki,jablka) co do dzis dnia niniejszym czynie......
          ....."bad ones" ? bo niby dlaczego herbatniki maja byc lepsze od
          domowego placka ??... niestety "biedne" czytaj leniwe zony
          zapomnialy o domowych i rodzinnych obowiazkach.....
          • Gość: Kingston Re: "bawarka"... IP: *.opera-mini.net 16.08.09, 16:22
            No to mi smaka zrobiles! Placek z kruszonka i herbata - to nawet brzmi pieknie.
            Zas co do maczania herbatnikow, to pozostawia je ono w stanie mazi, nie dajacej przyjemosci pogryzienia, cos jak pokarm dla dziecka.
            Inne dobre polaczenia, to herbata z paluszkami. Sol na paluszkach tworzy mily kontrapunkt dla slodko kwasnej herbaty z cytryna.
            • Gość: goscUSA Re: herbata cd...... IP: *.97-97.tampabay.res.rr.com 16.08.09, 18:11
              ..bardzo ladnie to ujales piszac o paluszkach z herbata (combo) co
              tez nagminnie uprawiam tylko ze "plucze" paluszki czesto wspomniana
              bawarka lub "czysta" herbata ale nieco przeslodzona (lyzeczka cukru
              extra)...btw paluszki jadam tylko od wielkiego swieta albo w podrozy
              (ale bez herbaty)....
              ....co do uprawy, zbioru czy rynkowej produkcji herbaty to napewno
              zmiany sa spostrzegalne miedzy "wczoraj a dzis"...tak nawet
              twierdza Hindusi ktorzy w odroznieniu od innych parza sobie herbate
              na konferencjach...ziolowych herbat nie znosze, podsmiarduja stara
              apteka...a przy okazji przypomnij sobie jaki chleb jadles w
              dziecinstwie i ten dzisiejszy ?
              ....czesto tez parze (loose) Earl Grey no i lubie choc nie zaliczam
              siebie do angielskich arystokratow...do nastepnej herbatki
              • Gość: steph13 Re: herbata cd...... IP: 87.74.16.* 16.08.09, 22:44
                Polecam afternoon tea u Ritz'a, Fortnum & Mason lub The Wolseley,
                wszystkie na Piccadilly w Londynie. To jest moj 'treat' od wielu
                lat - w polowie grudnia, zasluzony odpoczynek w dniu duzych zakupow
                swiatecznych dla najblizszych. To nie zwykla 'herbatka
                popoludniowa', to caly experience. Ale rezerwacje trzeba z robic z
                duzym wyprzedzeniem, okolo 2 miesiace.
    • Gość: Rotamistrz Re: Herbata IP: 86.46.240.* 18.08.09, 01:12
      Lloyds albo McGrath pijam. Typ: czarne. Styl Irish albo English Breakfast.
      Sposób spożywania: kontynentalnie, z dużą ilością cytryny i bez cukru. Dla mleka
      czynię wyjątek przy earl greyach - jak dla mnie mleczna, aksamitna słodycz
      idealnie współgra z perfumową nutą earla. I dopiero po dolaniu mleka widać
      dlaczego nazywa się "grey". Z cytryną jakoś nie gada. Czasem też piję czarną po
      marokańsku, w szklance pełnej świeżej mięty.

      Herbaty o niższym stopniu oksydacji: czerwone, zielone czy białe - od wielkiego
      dzwona. Również mieszanki ze Świata Herbat tylko, kiedy jestem w PL i zajrzę do
      herbaciarni. W Irlandii jakiejś wyrafinowanej kultury picia herbaty nie ma. Jest
      Irish Tea i koniec. Polonia jawi im się w tym przypadku jako bardziej
      wyrafinowana herbatniczo od samych Brytyjczyków. Szczególnie, jak zostaną
      poczęstowani góralską kierbatką ;o)
      • Gość: kingston Re: Herbata IP: *.t-mobile.co.uk 18.08.09, 18:59
        > I dopiero po dolaniu mleka widać
        > dlaczego nazywa się "grey".

        hmm, zawsze myslekem ze to nazwisko jakiegos Earla :).
        Widze, ze jestes smakoszem, wiec pozwole sobie zadac pytanie o techniki parzenia?
        • Gość: Rotamistrz Re: Herbata IP: 86.46.240.* 18.08.09, 21:03
          No jasne, że od nazwiska, tym niemniej z mlekiem szara się robi.

          Techniki parzenia przy zwykłej czarnej torebkowej to za dużo nie ma. Zalewam
          prawie wrzątkiem i czekam chwilkę aż nabierze właściwego koloru. Jako, że
          mocnych herbat nie lubię, to najgłębszy akceptowalny dla mnie kolor to intenswny
          pomarańcz wpadający w brąz. Ciemne, ciemne herbaty, takie z wytrącającym się
          garbnikowym osadem to już nie dla mnie. Po dodaniu cytryny kolor jaśnieje na
          złocisty i to jest dla mnie taka mała magia, kiedy plasterek łyżeczką zatapiam,
          wyciskam o dno filiżanki i napój zmienia barwę. Z limonką jest podobnie, choć
          odcień i smak będzie inny. Fajnie też się mleko chmurzy w earl grayu. Czy to
          prawda, że w UK pije się tzw london fog, czyli heratę z ubitym mlekiem jak do
          cappuchino?

          Do herbat "sypanych" mam infuzor w kształcie truskawki, a do liściastych,
          aromatycznych, sitko. Czarne zaparzam podobnie, jak torebkowe, tylko dłużej się
          moczą, zielone zalewam jakąś minutkę po zagotowaniu wody, za to moczę dłużej niż
          się powinno. Zielone rzadko piję, za to wolę jak są mocno cierpkie, aż twarz
          wykrzywia. Już szczególnie w restauracji u chińczyka, kiedy się stopniowo
          zaparza przez cały czas, więc pierwsza czarka przed hot'n'sour seafood soup jest
          delikatna jak woda, a ostatnia po kaczce po syczuańsku swoją drewnianą
          cierpkością dodatkowo podrażnia zaognione przyprawami podniebienie.
    • nsc23 Re: Herbata 18.08.09, 01:59
      Z cytryna i cukrem. W pollitrowym kubku, najlepiej na zimno. Spotykam sie tu z
      kompletnym brakiem zrozumienia mojej lepszej polowki, bo on tylko z mlekiem,
      najlepiej jak jeszcze niemalze wrze.
      Pijemy do shortbreads lub do domowego ciasta bananowego - tak smakuje najlepiej :)
    • a74-7 Re: Herbata 18.08.09, 22:11

      www.bellaonline.com/articles/art39370.asp

      Fotoforum Wielka Brytania i Irlandia
    • yisilanjiaoshishi Re: Herbata 18.08.09, 22:55
      Lubie herbate z cytryna. Na wielkanocne sniadanie dla miedzynarodowych znajomych
      przygotowalem wlasnie taka. Raczej smakowala, bo musialem caly czas robic nowy
      zapas.

      Po dobre herbaty polecam wizyte w Chinskim sklepie. Teraz pije herbate oolong z
      prowincji Fujian.

      Fajny watek.
    • elachobham Re: Herbata 19.08.09, 16:33
      osobiscie pijam jedynie Rooiboos/Redbush tea. udalo mi sie przeknowertowac na
      nia mojego szefa i nie chwyta sie juz zwyklej, jesli ma wybor. podobnie jego
      rodzina.
      a herbata bez dodatkow. polecam :)

      moj poprzedni szef pil zwykla z mlekiem i jakims dziwnym cudem potrafil
      stwierdzic ze jest zle zrobiona - odpowiednia kolejnosc miala byc: herbata,
      mleko, i dopiero zalanie wrzatkiem. zalanie wrzatkiem a potem dodanie mleka
      zupelnie nie wchodzilo w gre. od razu rozpoznawal i wylewal.
      • Gość: Misior Re: Herbata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.09, 20:44

        A czy mogłabyś proszę podać przepis na tą prawidłowo zaparzoną
        angielską herbatę z mlekiem? Chętnie bowiem takiej spróbuję. Jak
        dużo mleka dolewamy (zimne czy ciepłe, 0,5 czy 2 (albo 3) %
        tłuszczu?). A potem od razu wrzątek czy trzeba trochę poczekać?
        Jakie proporcje mleka w stosunku do wody?
        • elachobham Re: Herbata 20.08.09, 11:33
          lol
          to zdaje sie zalezy jak kto lubi ;)

          jeden z moich obecnych szefow pije herbate z mlekiem tylko skimmed (0%), i tylko
          'dash of milk' - czyli mniej wiecej jedna lyzeczka. jak jest za duzo mleka to
          nie wypije. i jak jest inne mleko to tez nie wypije.

          jak mamy gosci to zaparzam herbate a potem dolewam mleka, w rozsadnej ilosci,
          zeby calosc nie byla zbyt biala w kolorze, na oko ;)
          ze zwykla herbata to troche zabawy jest bo sama w sobie jest na tyle mocna ze
          mozna by z 4 szklanki zaparzyc... jak zaleje to przemieszam ze 3 razy i wyciagam
          torebke, chyba ze ktos sobie zazyczy zeby nie wyciagac (nie wiem tylko jak to
          mozna pote pic takie gorzkie...)

          a mleko z lodowki.
          • Gość: Misior Re: Herbata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.09, 11:53

            > tylko 'dash of milk' - czyli mniej wiecej jedna lyzeczka.

            Może więc nie chodzi tutaj o smak mleka, ale raczej o przygotowanie
            herbaty (zmoczenie jej w czymś zimnym) - dzięki czemu oddaje ona z
            siebie coś innego niż to co zazwyczaj po gwałtownym potraktowaniem
            wrzątkiem. Warto poeksperymentować, dzięki za inspirację.
      • yisilanjiaoshishi Re: Herbata 20.08.09, 14:23
        Czytalem historie ze wlewanie mleka do herbaty wzielo sie stad ze klasa wyzsza
        wierzyla w picie herbaty w jak najcienszej porcelanie. Filizanki pekaly od
        goraca, wiec wlewano na poczatek troche chlodnego mleka dla obnizenia
        temperatury. Kiedy herbata rozpowszechnila sie na nizsze klasy posiadajace
        grubsze kubki juz nie trzeba bylo wlewac mleka na poczatku, wiec dodawano je na
        koncu.

        Tak wiec po sposobie robienia herbaty widac kto z jakiej klasy spolecznej
        pochodzi. Najpierw mleko - wysoka, na koncu mleko - niska.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka