z2006
11.09.09, 16:11
mateusz.pl/czytania/2009/20090911.htm
"Grzech zniekształca nasze widzenie. Łatwo dostrzegamy wady innych,
siebie najchętniej usprawiedliwiamy. Prawdziwa pokora to wewnętrzna
postawa przyzwolenia, by sam Bóg nas osądził. Czasem prawda o nas
samych jest tak bolesna, że bronimy się przed jej przyjęciem.
Niepogodzenie się z nowo odkrytym wizerunkiem siebie samego wywołuje
agresję i dostrzeganie „drzazgi w oku swego brata”. Prawdziwe
wyzwolenie, akceptacja siebie i kochanie ludzi takich, jakimi są,
możliwe jest tylko wtedy, gdy powierzymy siebie jedynemu
Nauczycielowi, który nas może poprowadzić do światła."
Anna Lutostańska, „Oremus” wrzesień 2003, s. 48