Dodaj do ulubionych

paradoks religijny

18.09.09, 14:24
załóżmy że według wiary A osobnik X który zabije ma ciężki grzech kwalifikujący go do piekła. według wiary B ten sam uczynek zrobiony dla szczytnego celu (zabicie niewiernego a więc w imię wiary B) będzie gloryfikowany.
pytanie co się dzieje z duszą osobnika po śmierci? bogowie obu wiar będą walczyć o duszę tego osobnika by go osądzić po swojemu? a może dojdą do porozumienia i dusza będzie tydzień tu i tydzień tu?
Obserwuj wątek
    • pocoo Re: paradoks religijny 18.09.09, 14:35
      Każda religia ma swoje niebo.Gdyby była możliwość wyboru to męska katolicka część wolałaby trafić do islamskiego.Tam to dopiero zażywają rozkoszy "męczennicy".
    • szarak_44 Re: paradoks religijny 18.09.09, 20:12
      A nie uważasz, że stosowanie logiki,jako narzędzia zrozumienia
      czegoś, co z założenia jest irracjonalne mija się z celem ?

      ---
      Kiedy chwytamy za miecze, nazywają nas
      Awarami. Gdy lepimy zbyt wprawnie garnki, przezywają nas Wandalami.
      Jeśli tylko dosiadamy w bitwie koni, stajemy się dla nich Scytami...
      Jesteśmy Słowianie !



      • pocoo Re: paradoks religijny 18.09.09, 21:13
        szarak_44 napisał:

        > A nie uważasz, że stosowanie logiki,jako narzędzia zrozumienia
        > czegoś, co z założenia jest irracjonalne mija się z celem ?
        >
        > ---
        >Bez fantazji życie jest nudne.
        >
        >
        • szarak_44 Re: paradoks religijny 18.09.09, 23:32
          Słusznie. Z własnego, przyjemnego doświadczenia polecam stosować
          fantazję w relacjach z tymi co wypełniają islamski raj.
          Niekoniecznie wszystkimi 72 :-)

          ---

          Kiedy chwytamy za miecze, nazywają nas
          Awarami. Gdy lepimy zbyt wprawnie garnki, przezywają nas Wandalami.
          Jeśli tylko dosiadamy w bitwie koni, stajemy się dla nich Scytami...
          Jesteśmy Słowianie !


          • pocoo Re: paradoks religijny 19.09.09, 06:35
            szarak_44 napisał:

            > Słusznie. Z własnego, przyjemnego doświadczenia polecam stosować
            > fantazję w relacjach z tymi co wypełniają islamski raj.
            > Niekoniecznie wszystkimi 72 :-)
            >
            > ---
            Jestem kobietą, dlatego moja fantazja tak daleko nie sięga.
            > Kiedy chwytamy za miecze, nazywają nas
            > Awarami. Gdy lepimy zbyt wprawnie garnki, przezywają nas Wandalami.
            > Jeśli tylko dosiadamy w bitwie koni, stajemy się dla nich Scytami...
            > Jesteśmy Słowianie !

            >
            • karbat Re: paradoks religijny 19.09.09, 11:13
              to ile ?, 100 % ?
              meskich katolikow , gdyby raje istnialy i mieli mozliwosc wyboru ,
              ucieklaby z raju boga katolikow , do raju machometa :o .
              • enrque111 [...] 19.09.09, 11:24
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • szarak_44 Re: paradoks religijny 19.09.09, 12:58
                72 - ni mniej ni więcej. Tak stanowi tradycja :-)

                Na rajach się specjalnie nie znam, ale widziałem kraje katolickie i
                islamskie(z perspektywy innej niż Hurgada). I zapewniam Cię, zawsze
                wybiorę kraj katolicki. Szariat, za to co wygaduję, przewiduje
                czapę :|

                ---
                Kiedy chwytamy za miecze, nazywają nas
                Awarami. Gdy lepimy zbyt wprawnie garnki, przezywają nas Wandalami.
                Jeśli tylko dosiadamy w bitwie koni, stajemy się dla nich Scytami...
                Jesteśmy Słowinaie !





            • szarak_44 Re: paradoks religijny 19.09.09, 12:52
              A, w takim razie przepraszam :-) W tym wypadku hurysy rzeczywiście
              odpadają :-)

              ---
              Kiedy chwytamy za miecze, nazywają nas
              Awarami. Gdy lepimy zbyt wprawnie garnki, przezywają nas Wandalami.
              Jeśli tylko dosiadamy w bitwie koni, stajemy się dla nich Scytami...
              Jesteśmy Słowianie !



              • karbat Re: paradoks religijny 19.09.09, 13:16
                szarak_44 napisał:

                >72 - ni mniej ni więcej. Tak stanowi tradycja :-)
                >Na rajach się specjalnie nie znam, ale widziałem kraje katolickie
                >i islamskie(z perspektywy innej niż Hurgada). I zapewniam Cię,
                >zawsze wybiorę kraj katolicki. Szariat, za to co wygaduję,
                >przewiduje czapę :|

                spoko szaraku hehehe ,bez paniki , Uogolnienia maja tyle do
                siebie ,ze sa tylko uogolnieniami ;)

                wiem ,ze tego nie mozesz sobie wyobrazic ,ale istnieje b. wiele
                krajow arabskich ,Dubaj , Katar , Kuwejt itd .
                Zaproponuj tamtejszemu Arabowi , pol milona $ ,ba milion dolarow
                aby wie wyprowadzil z niego do kraju katolikow . Popatrzyl by sie na
                ciebie jak na ... idiote .

                Zaproponuj pol miliona § polskiemu katolikowi , aby sie
                przeprowadzil do Dubaju , ... Polska by sie wyludnila :o .
                Katolik z Polski dostalby szokuku kulturowwego , hurrrrraaa ,
                wreszcie jestem w raju !.

                troche zartem , ale cos w tym jest .

                Szariat , w kraju arabskim jest dla MALUCZKICH ! . Nawet poparcie ,
                pomoc USA , dla rezimow trzymajacych wladze w wlelu
                znaczacychkrjacharabskich by nie wystarczyla , aby ich trzymac za
                morda biedote . Tam za pysk musi ich trzymac dodatkowo religia .

                Bogaci , rzadzacy Arab ma szriat gleboko w doopie i mu on nie
                grozi , w zaden sposob ! .
                • enrque111 [...] 19.09.09, 21:24
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • szarak_44 Re: paradoks religijny 20.09.09, 13:21
                  A spróbuj w Arabii Saudyjskiej (bogatej przecież) wyjechać z prawami
                  homoseksualistów, albo mniejszośći religijnych :-))))) Polska, jest
                  przy krajach muzułmańskich niedoścignionym wzorem tolerancji.

                  Poza tym, Ani Dubaj, Ani Emiraty (4 mln mieszkańców) nie są
                  reprezentatywne dla muzumańskiego świata. Już prędzej Indonezja (240
                  mln i szybko rośnie).

                  Przytłaczająca większość muzułmanów zyje w ubóstwie. A że bogatym
                  wolno więcej ? "Prawo jest po to, by bronić dużych złodziei przed
                  małymi". I tak jest w każdej kulturze.

                  ---
                  Kiedy chwytamy za miecze, nazywają nas
                  Awarami. Gdy lepimy zbyt wprawnie garnki, przezywają nas Wandalami.
                  Jeśli tylko dosiadamy w bitwie koni, stajemy się dla nich Scytami...
                  Jesteśmy Słowianie !

                • enrque111 Re: paradoks religijny 21.09.09, 08:52
                  karbat napisał:

                  Szkoda, że eurocenzura wycina takie ciekawe, moje wpisy (no cóż, chrześcijan prześladuje się już ponad 2000 lat, a my z pokorą trwamy i wielbimy Boga, pokornie znosząc upokorzenia i zniewagi wszelkie).
                  Pisałem, zaś że mylisz się nieszczęśniku i szariat dotyczy wszystkich, nawet bogatych, co możemy zaobserwować nawet w tak "tolerancyjnej" (heheheee) Europie np. Szwecja.
                  A Polak, jeśli chodzi o owe 1/2 mln dolarów - chętnie by wziął i pojechał do Dubaju, czy gdzie tam.......nie bawiąc tam dłużej niż 7 dni (bo nie jest głupi, jak niektórzy podający się za Polaków, a nie potrafiący slkecić poprawnie jednego zdania :)))
    • martha31 Re: paradoks religijny 20.09.09, 15:52
      abxl napisał:

      > załóżmy że według wiary A osobnik X który zabije ma ciężki grzech
      kwalifikujący
      > go do piekła. według wiary B ten sam uczynek zrobiony dla
      szczytnego celu (zab
      > icie niewiernego a więc w imię wiary B) będzie gloryfikowany.


      Przede wszystkim "wg religii" a nie wiary jak juz coś. Nie słyszałam
      aby jakas religia gloryfikowasla za zabicie niewiernego ,chyba ,że
      jakas pseudoreligijna ideologia np. fundamentalizm islamski,który z
      religia ma tyle wspólnego co i komunizm czy faszyzm

      > pytanie co się dzieje z duszą osobnika po śmierci? bogowie obu
      wiar będą walczy
      > ć o duszę tego osobnika by go osądzić po swojemu? a może dojdą do
      porozumienia
      > i dusza będzie tydzień tu i tydzień tu?

      To Ty wierzysz w jakichs "bogów" ? To pytaj wyznawcow religii
      poganskich, nie wiem czy tu takich znajdziesz...
      • japico Re: paradoks religijny 20.09.09, 20:55
        martha31 napisała:
        > To Ty wierzysz w jakichs "bogów" ? To pytaj wyznawcow religii poganskich, nie
        wiem czy tu takich znajdziesz...

        Marta, dlaczego od razu pogańskich? W chrześcijaństwie bogów jest akurat
        trzech, żeby było do pary, choć pewnie się mylę, jak mi co niejeden zarzuci,
        matka Boska, a samych świętych od różnych okazji bez liku.
        • enrque111 Re: paradoks religijny 21.09.09, 08:57
          japico napisał:

          W chrześcijaństwie bogów jest akurat
          > trzech, żeby było do pary, choć pewnie się mylę

          Czy ty jesteś rzeczywiście taki głupi od urodzenia, czy takim się stałeś czytając jakąś szemraną literaturę typu: "fakty i mity" i "nie" ??? Skąd masz taką informację, że "w chrześcijaństwie bogów jest trzech" ??? Chętnie również na ten temat bym poczytał, aby się pośmiać :)))

          > jak mi co niejeden zarzuci,
          > matka Boska, a samych świętych od różnych okazji bez liku.[/i]

          Masz też trudności w rozróżnianiu świętych od bogów ??? Napisz o swoim problemie, chętnie ci pomogę :)))
          • piwi77 Re: paradoks religijny 21.09.09, 09:39
            enrque111 napisał:

            > Masz też trudności w rozróżnianiu świętych od bogów ???

            Masz rację to nie to samo, bo święci mogą więcej od Boga. Modlitwy
            do świętych są skuteczniejsze od modlitw do Boga. O cudach
            uczynionych przez świętych mamy masę informacji, o uczynionych przez
            Boga szczerze mówiąc jeszcze nie słyszałem.
            • pocoo Re: paradoks religijny 21.09.09, 10:33
              piwi77 napisał:
              >
              > Masz rację to nie to samo, bo święci mogą więcej od Boga. Modlitwy
              > do świętych są skuteczniejsze od modlitw do Boga. O cudach
              > uczynionych przez świętych mamy masę informacji,

              Oj Piwi.Ziemia jest daleko od nieba.Dlatego świętych wsadza się do nieba aby byli bliżej Boga i służyli za pośredników.A co to znaczy , że Bóg jest Wszechpotężny , Wszechmocny i Wszechwiedzący bo zna nawet nasze myśli?
              Z drugiej strony nie można zrobić kogoś swiętym kto nie ma na swoim koncie cudu.

              o uczynionych przez
              > Boga szczerze mówiąc jeszcze nie słyszałem.

              A moja "dyskusja" z enrque to co? Nie cud?
              • enrque111 Re: paradoks religijny 21.09.09, 16:37
                pocoo napisała:

                > A moja "dyskusja" z enrque to co? Nie cud?

                Nie schlebiaj mi, czuję się zażeniwany :)))
                Widzę jednak, że inteligencją przewyższasz kilkunastu (a może i 77) piwich, chociaż ciągle jeszcze błądzisz :)))
            • enrque111 Re: paradoks religijny 21.09.09, 16:34
              piwi77 napisał:

              > Masz rację to nie to samo, bo święci mogą więcej od Boga. Modlitwy
              > do świętych są skuteczniejsze od modlitw do Boga. O cudach
              > uczynionych przez świętych mamy masę informacji, o uczynionych przez
              > Boga szczerze mówiąc jeszcze nie słyszałem.

              Jak widać, w ogóle mało słyszałeś, a jeszcze mniej wiesz (trzeba wziąć się do rzetelnej nauki, a nie pleść bzdury usłyszane od podobnych sobie głupków, przy piwi). Największym Boskim cudem jest istniejący świat, który uważasz za "samoistny wytwór" - tylko ostatni głupek może myśleć, że coś samo się tworzy; choćby po miliardach lat nie stworzy się sam np. telewizor :)))
              Jeśli chodzi o świętych, powinieneś wiedzieć, że są pośrednikami których wstawiennictwo (z racji przebywania w niebie) jest jak najbardziej zasadne, gdy ktoś wznosi prośby do Boga. To tak, jakbyś ty będąc niepełnoletni prosił dorosłego pijaczka pod sklepem, aby zakupił dla ciebie piwi :)))
          • japico Re: paradoks religijny 29.09.09, 22:21
            enrque111 napisał:
            Napisz o swoim problemie, chętnie ci pomogę :)))
            Bracie Henryku, pomocy nie potrzebuję, chyba żebyś doktorat zrobił, jak twój
            pasterz i ojciec przewielebny. A literaturę, to sobie lepiej Biblię poczytaj, bo
            widzę, że zamiast argumentów to obelgami rozmówców częstujesz. No cóż, każdy
            głupoty może tu wypisywać, nawet brat Henryk i niech mu wybaczone będzie w
            niebiesiech.
            • enrque111 Re: paradoks religijny 30.09.09, 12:25
              japico napisał:

              > widzę, że zamiast argumentów to obelgami rozmówców częstujesz. No cóż, każdy
              > głupoty może tu wypisywać, nawet brat Henryk i niech mu wybaczone będzie w
              > niebiesiech.[/i]

              Podobnie jak inni "ubodzy duchem" lubisz rzucać pomówienia i pisać bełkotliwe głupoty. Napisz jakimi to "obelgami częstuję rozmówców", gdyż jak dotąd to wszyscy twoi "przyjaciele" o tym piszą ale nikt nie potrafi zacytować chociaż jednej rzekomej "obelgi" ???
              Co do argumentów to zwykle je podaję w przeciwieństwie do ciebie :)))
    • vankot Re: paradoks religijny 25.09.09, 23:30
      Brat, masz dzieci ?
      No, bo z tej perspektywy, tj. z "tronu" Bóga Ojcica
      wygląda to dokładnie tak samo, jak by jeden jego syn
      zabił drugiego.
      Pamiętasz he historyjke o Kainie i Ablu ?

      zdar
      =^..^=-,
      vankot
      • enrque111 Re: paradoks religijny 01.10.09, 08:37
        vankot napisał:

        > Brat, masz dzieci ?
        > No, bo z tej perspektywy, tj. z "tronu" Bóga Ojcica
        > wygląda to dokładnie tak samo, jak by jeden jego syn
        > zabił drugiego.
        > Pamiętasz he historyjke o Kainie i Ablu ?

        Nie, nie pamiętam. Przypomnij mi tę historyjkę, brat :))))
    • bahram Re: paradoks religijny 01.10.09, 12:42
      > załóżmy że według wiary A osobnik X który zabije ma ciężki grzech
      kwalifikujący
      > go do piekła. według wiary B ten sam uczynek zrobiony dla
      szczytnego celu (zab
      > icie niewiernego a więc w imię wiary B) będzie gloryfikowany.
      > pytanie co się dzieje z duszą osobnika po śmierci? bogowie obu
      wiar będą walczy
      > ć o duszę tego osobnika by go osądzić po swojemu? a może dojdą do
      porozumienia
      > i dusza będzie tydzień tu i tydzień tu?
      ===
      A według jakiego Boga odbywa się sąd ?
      Bo jeśli według Boga, który jest Ojcem ich obu,
      to chyba łatwe do osądzenia ?

      pozdrawiam
      bahram

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka