Dodaj do ulubionych

Religie, Bóg, śmierć itp

21.09.09, 13:45
Witam wszystkich na wstępie. Postanowiłem przelać trochę moich przemyśleń, w
końcu internet przyjmie wszystko.
Wychowany w tradycji "Polisz katoliko", żeby nie było niedomówień. Czyli - od
lat - "grzechy te same, pokuta ta sama", ostatnio nie chodzę nawet do
spowiedzi, nie zależy mi.
Otóż - postrzegam systemy religijne obecne na świecie jako zbiór pewnego
rodzaju patentów na:
a) wytłumaczenie rzeczy niepojętych na stan nauki w danym czasie - zauważam na
przestrzeni wieków stałe dostosowywanie się np. Kościoła do postępu nauki
b) ułatwienie pogodzenia się i akceptację nieuniknionego dla ludzi cierpienia
(niezawinionego i bezsensownego) i śmierci własnej, swoich bliskich, jeżeli
ktoś jest wrażliwszy, to i innych ludzi, zwierząt.
c) kontrolę i władzę nad zbiorowiskami ludzkimi

Przykazania od 4 do 10, na przykład, można, wysiłkiem umysłowym i
doświadczeniem życiowym, wytłumaczyć racjonalnie, bez użycia Boga. Tylko nie
każdy ma na to czas i chęć. Dużą ilość populacji myślenie boli, dlatego wolą
dostawać gotowe schematy.

Można się też modlić. O różne rzeczy. Jak Bóg wysłucha to super - obdarzył
łaskami. Jak nie, to znaczy, że modlitwa była niedoskonała, że nie taki był
Boży plan, że Bóg doświadcza itp.
W skrócie - uznając Boga - wszystko się upraszcza i na wszystko jest
wytłumaczenie.

Czy Bóg nie jest protezą psychiczną dla nas ludzi, których np. dotyka
niezawinione duże cierpienie i musimy z tym sobie jakoś dać radę? Jak trwoga
to do Boga - i we mnie też coś takiego tkwi.

Są też zdania, że wierzący cierpi i umiera spokojnie, natomiast ateista
świruje, czytaj, ateista nie potrafi godnie umrzeć. Czy na pewno? Czy nie
można umrzeć z poczuciem, że to co mogłem zrobić, zrobiłem, spełniłem swoją
misję. Wiadomo, że sensem życia jest też żyć dla innych i to co po mnie
pozostanie, to co dla innych, bliskich zbudowałem, ich szacunek - czy to
wszystko musi wiązać się z istnieniem i wiarą w byt zwany Bogiem?

Dziękuję, musiałem napisać. Zapewne podbarwione cynizmem, trudno. Jestem od
wielu już lat w rozterce duchowej.
Obserwuj wątek
    • szarak_44 Re: Religie, Bóg, śmierć itp 22.09.09, 11:06
      szczurek3 napisał:

      > Witam

      witam również,

      > końcu internet przyjmie wszystko.

      dystans do siebie to cecha, którą bardzo cenię :)

      > Wychowany w tradycji "Polisz katoliko"

      A jaki to język ?

      > Otóż - postrzegam systemy religijne obecne na świecie jako zbiór
      pewnego
      > rodzaju patentów na:
      > a) wytłumaczenie rzeczy niepojętych na stan nauki w danym czasie -
      zauważam na
      > przestrzeni wieków stałe dostosowywanie się np. Kościoła do
      postępu nauki

      Zmieniły sie drobiazgi, jak kształt Ziemi ;), "big-bang", itd. w
      swej istocie chrześcijańśtwo ()inne religie chyba też) nie zmienia
      się od czasów, gdy się ukształtowało.

      > b) ułatwienie pogodzenia się i akceptację nieuniknionego dla ludzi
      cierpienia
      > (niezawinionego i bezsensownego) i śmierci własnej, swoich
      bliskich, jeżeli
      > ktoś jest wrażliwszy, to i innych ludzi, zwierząt.

      Czyż to nie piękne w religii ?

      > c) kontrolę i władzę nad zbiorowiskami ludzkimi

      Za wiarą często idzie instytucja. To ewentualnie ona, nie sama
      religia, jest opresyjna. Poza tym, chciałbyś świata całkowitej
      wolności ? Obejrzyj Mad Maxa odejmij Gibsona, i wszystkie "ludzkie"
      zachowania.

      > Przykazania od 4 do 10, na przykład, można, wysiłkiem umysłowym i
      > doświadczeniem życiowym, wytłumaczyć racjonalnie, bez użycia Boga.
      Tylko nie
      > każdy ma na to czas i chęć. Dużą ilość populacji myślenie boli,
      dlatego wolą
      > dostawać gotowe schematy.

      To, że coś da się wytłumaczyć racjonalnie nie zmniejsza przecież
      jego wartości ! Gdybyśmy nie opierali sie na tych "gotowych
      schematach" wynajdywalibyśmy koło co 20 lat. Albo każdy sam musiałby
      dochodzić od początku, że nie wolno zabijać sąsiadów.

      >
      > Można się też modlić. O różne rzeczy. Jak Bóg wysłucha to super -
      obdarzył
      > łaskami. Jak nie, to znaczy, że modlitwa była niedoskonała, że nie
      taki był
      > Boży plan, że Bóg doświadcza itp.
      > W skrócie - uznając Boga - wszystko się upraszcza i na wszystko
      jest
      > wytłumaczenie.

      Ludzie czasem modlą się, żeby ktoś złamał nogę. A czasem ,żeby żyli
      wiecznie. Modlitwa to rozmowa, przynajmniej ja to tak widzę, nie
      spełniarka życzeń.


      > Czy Bóg nie jest protezą psychiczną dla nas ludzi, których np.

      - a tutaj papugujesz cudze słowa :-) Dopiero co było o samodzielnym
      myśleniu :-)


      > Są też zdania, że wierzący cierpi i umiera spokojnie, natomiast
      ateista
      > świruje, czytaj, ateista nie potrafi godnie umrzeć. Czy na pewno?

      Nie ma reguły, sądzę po ludziach, których znałem, gdy umierali.


      > misję. Wiadomo, że sensem życia jest też żyć dla innych i to co po
      mnie
      > pozostanie, to co dla innych, bliskich zbudowałem, ich szacunek -
      czy to
      > wszystko musi wiązać się z istnieniem i wiarą w byt zwany Bogiem?

      Oczywiście, że nie musi. Wytłumaczysz sobie świat, jak będziesz
      chciał. Możesz też skorzystać z utartych schmatów. Są całkiem
      niezłe, gdy się blizej przyjrzeć :-)

      > Dziękuję, musiałem napisać. Zapewne podbarwione cynizmem, trudno.
      Jestem od
      > wielu już lat w rozterce duchowej.

      Powodzeni !



      ---
      zmieniły sie drobiazgi, jak kształt
      Ziemi ;), big-bang, itd. w swej istocie chrześcijańśtwo nie
      zmienia się oda czasów, gdy się ukształtowało.

      • szczurek3 Re: Religie, Bóg, śmierć itp 22.09.09, 12:36
        Dzięki za wpis.
        "a tutaj papugujesz cudze słowa :-) Dopiero co było o samodzielnym myśleniu" -
        Bóg jako proteza psychiczna to moje przemyślenia na przykładzie moich własnych
        reakcji i późniejszej refleksji. Nie twierdzę, że odrzucam to, lepsze to niż
        załamanie nerwowe / destabilizacja psychiki / choroba psychiczna. Co do
        papugowania, użyłem zwrotu potocznie używanego "Polish katoliko" jako synonimu
        hipokryzji i zakłamania (sam ideałem nie jestem) plus tekst o tym, że ateiści
        nie potrafią godnie umierać - to też gdzieś słyszałem i prawdę mówiąc,
        zirytowało mnie to stwierdzenie.
        W zasadzie eskalacja tych moich dylematów nastąpiła po wyrywkowej, przyznaję się
        lekturze, świadectwa Glorii Polo - taki rodzaj katolickiego hardcore, który
        bynajmniej nie pogłębił wiary w piekło, wręcz przeciwnie - z całym uznaniem dla
        wyobraźni tej kobiety.
    • vankot Re: Religie, Bóg, śmierć itp 25.09.09, 23:21
      " Czy Bóg nie jest protezą psychiczną dla nas ludzi, których
      np. dotyka niezawinione duże cierpienie i musimy z tym sobie
      jakoś dać radę? Jak trwoga to do Boga - i we mnie też coś takiego
      tkwi. "

      I we mnie też coś takiego tkwi, ale się tym juz tam mocno nie
      przejmuję, bo przecież jak jestem radosny, to też nie zapominam
      o Bogu Ojcu i się cieszę razem z nim, tak mi sie przynajmniej zdaje
      :o)

      A czy Ciebie Bóg dotknął kiedyś miłością ?
      Nie zakochała się w Tobie czasem jakaś dziewczyna-anioł ? :o)
      A Ty nigdy nie kochałeś ?
      Miłość jest jedna, tak mi się zdaje, choć ma wiele sukien...


      zdar
      =^..^=-,
      vankot
      • pocoo Re: Religie, Bóg, śmierć itp 26.09.09, 07:35
        vankot napisał:
        >
        > A czy Ciebie Bóg dotknął kiedyś miłością ?

        Dotknął i dotyka.

        > Nie zakochała się w Tobie czasem jakaś dziewczyna-anioł ?

        Każdy zakochany facet to anioł i gubię się w rachunkach.


        > A Ty nigdy nie kochałeś ?

        Nie ma nic fajniejszego na świecie niż się zakochać.Lubię to fajne uczucie.Słowo "nigdy" zamieniłabym na "często".

        > Miłość jest jedna, tak mi się zdaje, choć ma wiele sukien...
        >
        Każda miłość jest pierwsza i niepowtarzalna tak jak obiekt uczuć.

        Nie interesuje mnie ktoś , kto miłuje i karze.
      • szczurek3 Re: Religie, Bóg, śmierć itp 26.09.09, 16:41
        Stan zakochania nie jest mi obcy natomiast nie szukałbym Boga w fakcie produkowania przez mózg substytutów kokainy w którym to stanie człowiek jest w stanie uwierzyć we wszystko w tym obcowanie z aniołami.
        • vankot Re: Religie, Bóg, śmierć itp 26.09.09, 16:43
          A dlaczego, można wiedzieć ? :o/

          zdar
          vankot
      • adzia088 Re: Religie, Bóg, śmierć itp 23.10.09, 18:21
        " Czy Bóg nie jest protezą psychiczną dla nas ludzi, których
        np. dotyka niezawinione duże cierpienie i musimy z tym sobie
        jakoś dać radę? Jak trwoga to do Boga - i we mnie też coś takiego
        tkwi. "



        To całkowicie nie tak...Ludzie nie doceniają miłosci Boga. A to dlaczego?
        Ponieważ są zaślepieni działaniem Szatana. Szatan zaślepia ludziom umysły i nie
        widzą odpowiedzi na pytanie nurtujące każdego z nas : Dlaczedo ludzie
        cierpią,chorują,umierają? Czy takie będzie zawsze nasze życie? NIE!! Bóg w
        swojej księdze-Bibli tak kazał napisać słowa otuchy dla ludzi zaślepionych w
        księdze Objawienia(Apokalipsa)21:4 "I otrze z ich oczu wszelką łzę i śmierci już
        nie będzie,ani żałości,ani krzyku już nie będzie.To co poprzednie przeminęło"
        Nie ma co się martwić sprawami przyszłości,ponieważ Bóg i mi i tobie i nam
        wszystkim zapewni wspanialą przyszłość tutaj na Ziemi w rajskich warunkach. A co
        do obarczania winą Boga tymi wszelkimi cierpieniami jakie dotykają nas-ludzi
        List do Jakuba 1:13 można przeczytać:"Niech nikt kto jest doświadczany nie
        mówi:Przez Boga jestem dośwaidczany" Czy to nie mądre słowa? Bóg nie rządzi tym
        światem pełnym ninawiści,cierpień i bólu tylko Szatan. Więcej informacji na
        stronie: www.watchtower.org Zapraszam serdecznie! A oto moje gg w razie
        potrzeby informacji na inne tematy dotyczace Biblii i religji - z chęcią
        pomogę:) 5417405
        • szczurek3 Re: Religie, Bóg, śmierć itp 24.10.09, 01:02
          A ile Ty masz lat? Z czego żyjesz? Co w życiu robisz? Siedzisz na gg i ratujesz dusze przez internet? Ja nie mam gg i nie zamierzam mieć. Nie winie żadnego Boga za cierpienie nieważne czy jest czy go nie ma. Wiem że jestem psychicznym niewolnikiem doktryny która mi sprzedawano jak byłem mały. W innej części świata gdybym się urodził to by mi wciskano inny kit włącznie z kultem jednostki. Religia dobra jak każda inna. Bandy oszustów każda twierdzi że ma monopol na prawdę.
        • pocoo Re: Religie, Bóg, śmierć itp 24.10.09, 08:24
          adzia088 napisała:

          Nie ma co się martwić sprawami przyszłości,ponieważ Bóg i mi i tobie i nam
          > wszystkim zapewni wspanialą przyszłość tutaj na Ziemi w rajskich warunkach.

          Obiecanki macanki a głupiemu stoi.

          Na ziemi tu i teraz rządzi tylko Szatan? Czy Wszechpotężny Bóg nie ma nic do powiedzenia? Po jakie zatem licho ludzie ślą prośby do Boga? Sobie a muzom?
          • adzia088 Re: Religie, Bóg, śmierć itp 24.10.09, 16:32
            Tak,na Ziemi rzadzi Szatan. Historia która opowiada o zgrzeszeniu Adama i Ewy
            zapowiedziała panowanie Szatana. Wtedy nijako Bóg powiedział do Szatana: Dam Ci
            pewien okres kiedy będziesz rzadzić światem tylko ty. W tym okresie masz mi
            udowodnić,czy naprawdę ludzie potrafią sami sobie radzić bez niczyjej pomocy czy
            też potrzebują kierunkowskazów. Bóg w tym temacie ma wiele do powiedzenia,i nie
            zapominajmy,ze przecież to Bóg stworzył Szatana-jest wiec silniejszy od niego.
            Ludzie sla prosby do Boga,bo boją się,boją się o swoją przyszłość...Mało kto
            wie,że czeka nas wspaniała przyszłość. Ludzie też nie radzą sobie sami
            kierowaniem własnym życiem... Dlatego proszą w modlitwie Boga o pomoc.
    • vankot Re: Religie, Bóg, śmierć itp 26.09.09, 19:52
      "Czy Bóg nie jest protezą psychiczną dla nas ludzi, których np.
      dotyka
      niezawinione duże cierpienie i musimy z tym sobie jakoś dać radę?
      Jak trwoga
      to do Boga - i we mnie też coś takiego tkwi.

      Są też zdania, że wierzący cierpi i umiera spokojnie, natomiast
      ateista
      świruje, czytaj, ateista nie potrafi godnie umrzeć. Czy na pewno?
      Czy nie
      można umrzeć z poczuciem, że to co mogłem zrobić, zrobiłem,
      spełniłem swoją
      misję. Wiadomo, że sensem życia jest też żyć dla innych i to co po
      mnie
      pozostanie, to co dla innych, bliskich zbudowałem, ich szacunek -
      czy to
      wszystko musi wiązać się z istnieniem i wiarą w byt zwany Bogiem? "

      Brat, nie wszystko musi być podbarwione Bogiem, ale jeśli
      ktoś tak lubi żyć, to czego od niego chcieć ?

      No ja jestem wierzącym ateistą na ten przykład
      i moge się założyć z kimkolwiek o to,
      że jeśli istnieje dobry Bóg, a Ty będziesz szedł
      ścieżką, jaką obrałeś, to się bardzo przyjemnie
      kidyś zdziwisz, taka jak wielu wierzących
      zdziwi się nieprzyjemnie :o)

      zdar
      vankot

      Dziękuję, musiałem napisać. Zapewne podbarwione cynizmem, trudno.
      Jestem od
      wielu już lat w rozterce duchowej.
      • szczurek3 Re: Religie, Bóg, śmierć itp 26.09.09, 20:46
        Chodzi Ci o zakład Pascala, że OPŁACA SIĘ wierzyć? Ok może żyjemy w jakimś matrixie i jesteśmy karaluchami doświadczalnymi zabawą dla jakichś istot wyższych . Ok wtedy się opłaca.
        • vankot Re: Religie, Bóg, śmierć itp 26.09.09, 20:49
          szczurek3 napisał:

          > Chodzi Ci o zakład Pascala, że OPŁACA SIĘ wierzyć? Ok może żyjemy
          w jakimś matr
          > ixie i jesteśmy karaluchami doświadczalnymi zabawą dla jakichś
          istot wyższych .
          > Ok wtedy się opłaca.

          Nie, nie chodzi mi o Pascala, bo wtedy się nie opłaca.
          Chodzi mi o nas tu i teraz, bo wtedy
          się opłaca żyć w królestwie marzeń :o)

          zdar
          vankot
    • broceliande Re: Religie, Bóg, śmierć itp 28.09.09, 07:31
      szczurek3 napisał:


      > Są też zdania, że wierzący cierpi i umiera spokojnie, natomiast
      ateista
      > świruje, czytaj, ateista nie potrafi godnie umrzeć. Czy na pewno?
      Czy nie
      > można umrzeć z poczuciem, że to co mogłem zrobić, zrobiłem,
      spełniłem swoją
      > misję.

      W mojej rodzinie widziałam umieranie trojga niewierzących ludzi.
      Następnych dwoje zmarlo nagle, ale o dyspozycji zorganizowania
      świeckiego pogrzebu wiedziałam wcześniej.
      To nieprawda, że ateistów przeraża śmierć z powodu ich niewiary, w
      to, że cos tam bedzie dalej. normalnie przeraża.
    • piwi77 Re: Religie, Bóg, śmierć itp 24.10.09, 09:00
      szczurek3 napisał:

      > Przykazania od 4 do 10, na przykład, można, wysiłkiem umysłowym i
      > doświadczeniem życiowym, wytłumaczyć racjonalnie, bez użycia Boga.

      Tak jest nawet bezpieczniej, bo nie są to ani prawa uniwersalne, a
      pojęcia w tych przykazaniach użyte, nie mogą być precyzyjnie
      zdefiniowane, co czyni te przykazania jedynie sloganami.
    • now_way_out Re: Religie, Bóg, śmierć itp 24.10.09, 09:10
      A co z 3 przykazaniem? Gdyby nie szabas, to ludzie by zasuwali w robocie na okręgło. :)
      • piwi77 [...] 24.10.09, 09:15
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • pocoo Re: Religie, Bóg, śmierć itp 24.10.09, 23:49
          A ja mam wolne wtedy kiedy chcę.Odpoczywam tak , jak mi wygodnie.
          • karbat Re: Religie, Bóg, śmierć itp 25.10.09, 11:10
            religie , Bog , pojecia " uzupeniajace sie " , zwiazane ze soba ,
            ale co w towarzystwie tych pojec robi pojecie smierc ? .
            Rzeczywisty proces biologiczny , wpleciony w iluzje = profit .
            • adzia088 Re: Religie, Bóg, śmierć itp 25.10.09, 19:36
              śmierć znajduje się tuaj dlatego,że ludzie obwiniają Boga za to,że
              to on jest sprawcą śmierci... i to właśnie łączy te słowa:
              Bóg,religie,śmierć.
              • pocoo Re: Religie, Bóg, śmierć itp 26.10.09, 07:06
                adzia088 napisała:

                > śmierć znajduje się tuaj dlatego,że ludzie obwiniają Boga za to,że
                > to on jest sprawcą śmierci...

                Masz wątpliwości?
                Przez grzech przyszła na świat śmierć.Kto zgrzeszył pierwszy? Czy nie był to przypadkiem niebiański aniołek działający pod nosem swego Wszechwiedzącego Stwórcy? Kto tego anioła do złego namówił kiedy było tylko dobro i doskonały Bóg? Mając wolną wolę , nie można wybrać zła kiedy jest tylko dobro i wszystko doskonałe dookoła.
                Tylko Wszechpotężny Bóg wiedział co to jest zło?
                Tylko po jakiego diabła było Mu to potrzebne?
                • mirek-73 Re: Religie, Bóg, śmierć itp 26.10.09, 07:48
                  pocoo

                  "Mając wolną wolę , nie można wybrać zła kiedy jest tylko dobro i wszystko doskonałe dookoła.
                  Tylko Wszechpotężny Bóg wiedział co to jest zło?
                  Tylko po jakiego diabła było Mu to potrzebne? "


                  Zła nie wybraliśmy my jako duchy ludzkie,ale wybrały go nasze dusze.Dusza to jest nasze dziecko duchowe,powstałe z nas.Druga istota,z którą tworzymy jedną całość duchową,ale też mająca wolną wolę.Prawdopodobnie dusze zostały oszukane różnymi obietnicami przez sługi tego zbuntowanego aniołka.Część dusz została wbrew ich woli porwana.Tak opisują to ludzie,którzy mają wgląd w poprzednie nasze żywoty i może być w tym wiele prawdy.

                  Bóg też na pewno tak sądził jak i Ty piszesz:" nie można wybrać zła kiedy jest tylko dobro i wszystko doskonałe dookoła".W rzeczywistości nawet w Niebie pojawiło się zło,które zapoczątkowało nasz duchowy upadek.To nie Bóg go zapoczątkował,a my na nasze nieszczęście też się znaleźliśmy w tym zbuntowanym towarzystwie.
                • adzia088 Re: Religie, Bóg, śmierć itp 26.10.09, 12:13
                  Tak to przez grzech przyszła na świat śmierć... Biblia mówi w liście
                  do Rzymian 5:12"Dlatego jak przez jednego człowieka grzech wszedł na
                  świat a przez grzech-śmierć i w taki sposób śmierć rozprzestrzeniła
                  się na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy zgrzeszyli..." ten werset
                  opisuje dokładnie wejscie śmierci w życie człowieka. Fakt...do
                  grzechu Adama i Ewy przyczynił się jeden z aniołów Boga,który w
                  Bibli został nazwany tak w Bibli:"(Jana 8:44)Wy jesteście z waszego
                  ojca Diabła i chcecie spełniać pragnienia waszego ojca. Ten był
                  zabójcą,gdy rozpoczął, i nie stał mocno w prawdzie, ponieważ prawdy
                  w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, mówi zgodnie z własnym
                  usposobieniem,gdyż jest kłamcą i ojcem kłamstwa." To Szatan "Ojciec
                  kłamstwa" namówił Ewę do zjedzenia owocu,ponieważ miała wtedy stać
                  sie podobna do Stwórcy... Wtedy było wszystko doskonałe,ale w
                  Szatanie zaczęła się zbierać zazdrość i to właśnie zazdrość
                  przyczyniła się do zgrzeszenie przeciwko Stwórcy... I przecież
                  Stwórca jest wszechwiedzący dlatego wiedział co to jest dobro a co
                  zło...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka