Dodaj do ulubionych

Dom przemocy społecznej

06.10.09, 19:56
Oglądajcie w czwartek o 19:50 na TVN. Prawie jak siostry Magdalenki. Tym razem wszystko sfilmowane, udokumentowane. Pewnie nie wzbudzi zainteresowania forumowiczów. Bo i po co o tym mówić? A że zakonnica biła dziecko po twarzy i targała za włosy? Zmyślone! Kolejny atak na Kościół. Ateistyczny. Prowokacja!
Tylko, że wszystko jest nagrane. Co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • maitresse.d.un.francais Re: Dom przemocy społecznej 06.10.09, 21:13

      > Tylko, że wszystko jest nagrane.

      Co do samego argumentu nagrania - w pewnym filmie było "nagrane", jak bohater
      pokazuje dupę (ściśle biorąc postrzał w rzeczoną) prezydentowi Stanów Zjednoczonych.
      • bartosz_kania Re: Dom przemocy społecznej 06.10.09, 21:15
        No a w innym to dinozaury widziałem nawet.

        Pogadamy w czwartek, jak zobaczymy, dobra?
        • maitresse.d.un.francais Re: Dom przemocy społecznej 06.10.09, 21:28
          bartosz_kania napisał:

          > No a w innym to dinozaury widziałem nawet.

          No widzisz.

          >
          • bartosz_kania Re: Dom przemocy społecznej 06.10.09, 21:29
            Pokaż mi dinozaury nakręcone komórką!
            • a000000 Re: Dom przemocy społecznej 07.10.09, 10:10
              czyli gdy jedno dziecko było bite - drugie zaczajone z ukrycia filmowało?
              Ciekawe czym te dzieci sprowokowały zakonnicę do tak ostrej reakcji...

              Fakt nagrania zdarzenia podpowiada mi, że rzecz była sprowokowana, w celu
              nagrania właśnie...
              Zastanawia mnie również, skąd dzieci z domu pomocy społecznej, a więc biedne,
              miały drogie komórki z możliwością nagrania video.

              Zakonnica nie powinna była dać się sprowokować ... ale jest tylko człowiekiem...
              musiała być doprowadzona przez te zdeprawowane dzieci do stanu ostatecznego...

              Jak nie zapomnę to obejrzę...
              • bartosz_kania Re: Dom przemocy społecznej 07.10.09, 10:22
                Hmm, czy ja napisałem gdzieś, że to dzieci nagrały?

                > Jak nie zapomnę to obejrzę...

                Będę przypominał. A teraz możesz już zobaczyć fragment:
                uwaga.onet.pl/index.html
                I jak to wygląda? Zapewne upośledzone dziecko bezczelnie sprowokowało bogu ducha winną zakonnicę, a ta mu po prostu przyjebała. Ona jest tylko człowiekiem.

                Jak czytam Twoje próby usprawiedliwiania zakonnic to przypomina mi się taki kawał:

                Pewnego dnia Lenin wkurzył się na jakiegoś chłopaka i skopał go do nieprzytomności. „Komsomolskaja Prawda” opisuje ten fakt w sposób taki, by podkreślić miłościwy charakter wodza komentując: „Lenin mógł chłopaka zabić, a tylko go kopnął”.
                • a000000 Re: Dom przemocy społecznej 08.10.09, 11:47
                  bartosz_kania napisał:

                  > I jak to wygląda?

                  dziwnie wygląda... korytarz sądowy (chyba), na ławie pan i pani, pani osuwa się
                  na ziemię, pan ją podnosi... żadnej zakonnicy ani upośledzonego dziecka nie widać...
                  • bartosz_kania Re: Dom przemocy społecznej 08.10.09, 12:05
                    rzeczywiście, zniknęło, a wczoraj było
                    pozostaje nam poczekać do 19:50
              • kora3 Azerko ... tak gwoli ścisłosci 08.10.09, 14:38
                to w obecnych czasach fakt iż ktos coś nagra komórką wcale nie
                kojarzy się z prowokacją - po prostu niemal KAZDA komórka taka
                współcześniejsza ma mozliwosc robienia fotek, nagrania dźwięku czy
                filmiku itp - jakośc bywa rózna, ale samo nagranie to betka: jak
                mówie - prawie kazda to ma, włącza się to bardzo szybko, a zrobic to
                mozna niepostrzezenie.
                Zatem sugestia, ze jesli nagrane to sprowokowane jest smieszna po
                prostu.
                A tak w ogóle, nie do tej sytuacji tylko ogólnie - sam fakt, ze ktos
                nas sprowokował nie jest chyba wytłumaczeniem dla bicia go?
                no chyba, ze prowokacja polega na czynnym ataku na nas i nasza
                reakcja jest adekwatna.
    • bartosz_kania To już dziś! Nie przegapcie 08.10.09, 11:15

    • bartosz_kania No i zdjęli program z anteny :( 08.10.09, 19:55
      Hmm, ciekawe czemu? No a może będzie w drugiej części Uwagi?
      • bartosz_kania Re: No i zdjęli program z anteny :( 08.10.09, 20:08
        hmm, czyżby czarne macki? napiszę do nich majla, zobaczymy jak to wyjaśnią
        • a000000 Re: No i zdjęli program z anteny :( 08.10.09, 20:09
          ale przyznasz, że gangster miał dom odpicowany...
          • bartosz_kania Re: No i zdjęli program z anteny :( 08.10.09, 20:25
            jak niejeden biskup
            • a000000 Re: No i zdjęli program z anteny :( 08.10.09, 20:38
              byłeś w biskupim domu że wiesz jak mieszka????
              • bartosz_kania Re: No i zdjęli program z anteny :( 08.10.09, 21:18
                byłaś w domu gangstera, że wiesz jak mieszka????
                • a000000 Re: No i zdjęli program z anteny :( 08.10.09, 21:53
                  toż przecież dom gangstera pokazywali w reportażu...
                  • bartosz_kania Re: No i zdjęli program z anteny :( 08.10.09, 22:30
                    no więc widzisz, że nie trzeba być w czyimś domu by wiedzieć jak mieszka

                    dałaś się nieźle zrobić w bambuko :D
                    • a000000 Re: No i zdjęli program z anteny :( 08.10.09, 22:53
                      a kiedy i gdzie widziałeś dom biskupa?

                      i nie mów mi że w telewizorze, bo kamery do domu biskupa nie wchodzą.
                      • bartosz_kania Re: No i zdjęli program z anteny :( 08.10.09, 23:06
                        A czemu mieszkania biskupów to "rezydencje" i czemu to są często okazałe wille czy kamienice albo dworki? I nie mów mi, że w środku wystrój jest ascetyczny i mieszka 10 osób na 50m2 :)
                        • a000000 Re: No i zdjęli program z anteny :( 09.10.09, 11:15
                          Słuchaj no jajco.... nie wciągaj mnie w dyskusję o niczym... najpierw odpowiedz
                          na pytanie: czy WIDZIAŁEŚ mieszkanie biskupa? Od wewnątrz czy od zewnątrz? A
                          może pytanie zbyt skomplikowane?
                          • bartosz_kania Re: No i zdjęli program z anteny :( 09.10.09, 11:17
                            Jeszcze raz zapytaj, tym razem kulturalnie. Dasz radę?
                            • a000000 Re: No i zdjęli program z anteny :( 09.10.09, 11:34
                              nie, nie dam... jestem pięcioletnim dzieckiem i nie potrafię, musisz mnie nauczyć...

                              Jajco - jeszcze chwila, a Twoje posty przestaną mi się wyświetlać.
                              • bartosz_kania Re: No i zdjęli program z anteny :( 09.10.09, 11:37
                                No to CIę nauczę. Jak chcesz się czegoś od kogoś dowiedzieć, to nie używaj słów uznanych za niego obraźliwe w pytaniu. W ten sposób nie zrazisz do siebie adresata Twego pytania. Spróbuj, to łatwe.
              • fnoll Re: No i zdjęli program z anteny :( 08.10.09, 21:18
                po co biskupowi dom!?

                przecież jest singlem, to kawalerka mu wystarczy
                • bartosz_kania Re: No i zdjęli program z anteny :( 08.10.09, 22:31
                  hehe, jasne, ale biskup ma duże potrzeby duchowe :D
      • kora3 Poinformowali, ze "temu", iż 10.10.09, 09:51
        w tej sprawie pojawia sie coraz wiecej sczegółów i watków.
        Widzialam fragment tego:( i nawiązujac do słow azerki powiem tak:
        nie mam dzieci, natomist je lubię, widziałam rózne dzieci: ze
        srodowisk patologicznych, skrajnie rozpieszczone, starych-
        maleńkich, chore dzieci, ale jestem całkowicie pewna, ze NIE MA
        SYTUACJI dla mnie, w której mogłabym tak potraktowac dziecko,
        jakiekolwiek, jak ta siostra zakona, która je okładala.
        • a000000 Re: Poinformowali, ze "temu", iż 10.10.09, 17:20
          niestety, Korciu, nie widziałam ani kawałeczka reportażu, więc nie potrafię się
          odnieść...

          nie masz dzieci, to fakt... a więc nigdy nie byłaś odpowiedzialna za wychowanie
          małego łobuza.... więc NIE WIESZ, co byś zrobiła, gdyby ogarnęła Cię rozpacz...
          np: dzieciak nie chce zrozumieć że przechodzenie na czerwonym jest
          niedozwolone... Ty tłumaczysz, a dzieciak leci na jezdnię... i tak tydzień,
          miesiąc, rok... Ty tłumaczysz, prosisz.... a dzieciak głuchy... Wiesz że za
          chwilę będzie nieszczęście za które będziesz odpowiedzialna, bo "jak matka
          wychowała" - a tymczasem ogarnia Cię bezsiła i zwątpienie...ale JAKOŚ dotrzeć
          musisz... wówczas sięgasz po ostateczność, zapewniam Cię...

          chętnie obejrzę ten reportaż, gdy tylko się pokaże...
          wspomnieli choć z jakiego powodu ta zakonnica ukarała dziecko? Ile to dziecko
          miało lat? Skąd dzieci miały drogie komórki z opcją filmowania?
          • kora3 Re: Poinformowali, ze "temu", iż 10.10.09, 18:04
            a000000 napisała:

            > niestety, Korciu, nie widziałam ani kawałeczka reportażu, więc nie
            potrafię się
            > odnieść...

            ja widziałam mały kawałek - strszne to było ...

            >
            > nie masz dzieci, to fakt... a więc nigdy nie byłaś odpowiedzialna
            za wychowanie
            > małego łobuza....

            koronny argument Azerko :) wiedziałam, ze padnie. Odpowiedzialna
            wszak za małych łobuzów bylam. Kilkukrotnie byłam wychowawcą na
            koloniach o obozach, na tych osotatnich o profilu zeglarskim, a wiec
            ze zwiekszonym niebezpieczeństwem np. utoniecia, a takze jako
            wolontariuszka na turnusach rehabilitacyjnych dla osób
            niepelnosprawnych, w tym intelektualnie.

            Miałam pod opieka wiecej niz jedno, dwoje dzieci, albo ludzi o
            poziomie mentalnym dzieci, a ciałach dorosłych. Nie miałam ich
            wychowac -0 fak, bo to przez 3 tyg. nieealne, ale byłam
            odpowiedzialna, takze karnie, za ich bezpeiczeństwo, a nie zawsze
            były to dzieci małe i duze rozsadne i posłuszne.
            Niemniej nie przyszłoby mi do głowy szarpac za wlsy, cz okladac
            żadnej z tych osób, choc wcale nie były to aniolki, a czasem ich
            brak wyobtaxni powalał i mógł byc dla nich niebezpieczny zwyczajnie.
            Nie dlatego, ze czekałaby mnie odpowiedzialnosc za przemoc, ale
            dlatego ze nie wyobrazam sobie w taki sposób karać dziecka, takze
            mentalnego dziecka.


            więc NIE WIESZ, co byś zrobiła, gdyby ogarnęła Cię rozpacz...

            Alez wiem, jak mi gówniarz skozył bez kapoka na środku jeziora to
            mnie ogarnela rozpacz ...

            > np: dzieciak nie chce zrozumieć że przechodzenie na czerwonym jest
            > niedozwolone... Ty tłumaczysz, a dzieciak leci na jezdnię... i tak
            tydzień,
            > miesiąc, rok...

            jesli dziecjo przez tak długi czas nie rozumie, to znaczy ze jest
            niedorowiniete, tym bardziej nie zasluguje na bicie. Bardziej
            prawdopodone jest ze mi robi na złosc - szukam pzyczyn dlaczego tego
            chce i dlaczego nie mam za grosz autorytetu.


            Ty tłumaczysz, prosisz.... a dzieciak głuchy...

            Wiesz że za
            > chwilę będzie nieszczęście za które będziesz odpowiedzialna,
            bo "jak matka
            > wychowała" - a tymczasem ogarnia Cię bezsiła i zwątpienie...ale
            JAKOŚ dotrzeć
            > musisz... wówczas sięgasz po ostateczność, zapewniam Cię...

            a ja Cie zapewniam, ze nie:) sytuacja wychowacy, czy to w szkole,
            czy w domu dziecka, czy innej placówce, czy na obowie, kolonii, w
            przedszkolu jest przyznaje trudniejsza niż rodzica, czy opiekuna
            stale zajmujacego sie zdieckiem. Trudniejsza, bo rodzic, czy staly
            opiekun zajmuje się dzieckiem stale, ma od maleńkosci czas na jego
            wychowanie. Bo wychowanie zaczyna się od malego, a nie zaczyna
            stawiac wymagaia dopiero w okreslonym wieku. Moja siostra zabronila
            mi leciec do łozeczka jej synka, któregi uwoelbiam:) po pierwszym
            zakwileniu po zbudzeniu. Powiedziała mi, ze jesli cos
            konkretniejszego to zakwili znów, zagawirzy, ale jeśli tylko się
            zbudził i zaraz zaśnie to zasnie, a latanie na każde "gege"
            spowiduje,ze nie bedzie miała jednej spokojnej chwili bo mału sie
            przyzwyczai, ze na kazde gege ktos leci. Ma rację.
            Nie uwazam bynajmniej, ze dziecku nalzey pozwalac na wszystko. ale
            kara musi czegos uczyć. Bicie nie uczy niczego poza tym, ze kto
            wiekszy ma zawsze racje, a mozna zrobic wszystko, wystarczy potem
            wytrzymac bol. Bicie odziera z godnosci i bitego i wbrew pozorom
            bijacego. Okazuje on swa słabosc psychiczną i brak kontroli nad
            sobą, zamast byc autorytetem jest gówniarzem równym metalnie bitemu,
            bo nic innego nie potrafi zrobic, tylko ibic, a bitemu szybko
            powszedniejej bicie, nie jest naprawde dotliwa kara i nie odstrasza
            od tych samych poczynań.

            >
            > chętnie obejrzę ten reportaż, gdy tylko się pokaże...

            ma być w przyszłym tyg.


            > wspomnieli choć z jakiego powodu ta zakonnica ukarała dziecko? Ile
            to dziecko
            > miało lat?

            na moje oko moze z 8-12. Trudno mi powiedzieć, bo nie wiem czy
            zakonnica należy do wysokich czy niskich kobiet. Nie powiedzieli
            dlaczego "ukarala" , bo ona nie ukarala, to nie jest kara
            dopuszczalna Azerko, takze prawnie. Ta kobieta szarpala dziecko za
            włosy i okladala z dziką furią, widac ze straciła nad soba wszelkie
            panowanie i dawała upust sadyzmowi.
            Dopuszczasz policzek w formie kary dla krnabrnego pracownika, który
            nie przestrzega zasad BHP np?
            no mówi mu zwierznik, ze moze mu łape uiąc, a on dalej nic. Tylko w
            pysk dac?



            Skąd dzieci miały drogie komórki z opcją filmowania?
            >
            >
            >
            • kora3 A propos tych komórek 10.10.09, 18:14
              kora3 napisała:
              >
              >
              > Skąd dzieci miały drogie komórki z opcją filmowania?
              > >
              juz ci psałam na ten temat.
              Nie wiem czy scene sfilmowało inne dziecko, mozliwe.

              Natomiast nie wiem tez na ile interesuja Cie komórki, poza opcja
              dzwonienia i wysyłki, odbioru smysów. Mnie tak sobie, ale orientuje
              się,ze opcje filmowania maja obecnie prawie wszystkie niearchaiczne
              modele - serio. Wrecz trudno taka kupic:) wiem dobrze, bo szukalam
              jakiejs nowej komóry bez specjalnych bajerów, gdyz mi one potrzebne
              nie sa. Chxialam komórkę be aparatu (mam taki, który robi foty
              lepsze niż z komorki), bez radia, bez wszelkich wodotryskow, z
              dłuuugo rzymająca baterią. Marzył mi sie jakis taki, jak mój stary
              pomarańczowo czarny Siemens sprzed 7 lat, bateria trzymała 6 dni
              przy normalnym tryie mojego, czyli czestego dzwonienia i odbierania.
              Zapomniuj - nie ma komór bez wodoteyskow, nawet stare modele maja
              aparaty, mozliwosc robienia filmików, słuchania mp3 i mp4, radia
              itp. taki starszy model mozesz kupic na allegro, czy w sklepie z
              uzywanymi telami za grosze doslownie. Nie mowiąc już o tym, ze
              dziecko jakies mogło otrzymac rzeczywiscie drogi telefon np. w
              prezencie od kogos z rodziny, mogło go tez pozyczyć itp.

              ja koniec końców wybrałam nowy model, po kosultacji ze znajomkami,ze
              bateria dobrze trzyma, ale gdyby mi zalezało na zakupie czegos
              tanio, a z mozliwoscia filmowania moglabym miec taki model nawet
              za ...kilkadziesią złotych.

              Nie wiem kto filmował ijakim modelem, ale prosze nie wmawiaj mi, ze
              aparat komórkowy spzed kilku lat z mozliwoscia nagrania filmiku to
              jakas droga rzecz, bo tak nie jest
              • a000000 Re: A propos tych komórek 10.10.09, 20:52
                Korciu, zauważ, że reportaż jest o DOMU POMOCY SPOŁECZNEJ!!!!
                Dzieci w takim domu nie mają bogatych rodzin...a za komórkę trzeba płacić
                abonament!!! jeśli na kartę to też karta za darmo nie jest...
                nawet jeśli komórka jest jako bonus za mniejsze pieniądze, to też nie za darmo...
                przypominam - Dom Pomocy Społecznej!!!!
                • kora3 Re: A propos tych komórek 10.10.09, 21:28
                  a000000 napisała:

                  > Korciu, zauważ, że reportaż jest o DOMU POMOCY SPOŁECZNEJ!!!!
                  > Dzieci w takim domu nie mają bogatych rodzin...

                  Azerko, czepiłas się jak rzep - sorry ...Dzieci w takich placówkach
                  moga miec dowolnych krewnych, niekocznie chcących je wziąc do
                  siebie, ale np. chetnie usypaijacym raz na rok sumienie prezentem za
                  pare groszy. To raz, a dwa, ze już ci napisalam - koszt zakupu
                  komórki zalezy od modelu i wieku tejze, ale mozliwosc nagrania
                  filmiku maja juz elatywnie stare modele, co przeklada się na to, ze
                  takie coś uzywane mozna kupic bardzo tanio. Sama oddalam córce
                  kumpeli mój stary (no 3 letni) model komórki, bo jej sie taka
                  podobala, a mnie się nie chciało wystawiac jej na allegro za pare
                  groszy, lepiej zrobic dziecku, za zgoda mamy :) przyjemnosc, jeszcze
                  jej posluzy, też ma mozliwosc robienia filmików, a mnie 5 aparatow
                  telefonicznych nie potrzeba.

                  a za komórkę trzeba płacić
                  > abonament!!! jeśli na kartę to też karta za darmo nie jest...

                  Niekoniecznie, sama karta to grosze, bywa nawet za darmo, za
                  złotówke, a doladowanie przedlzające atywnosc numeru o m-c to koszta
                  rzedu 20-30 zeta, zaleznie od sieci, w tych granicach - wiec żaden
                  koszt. W koszty idzie sie, jeśli sie duzo dzwoni:), sa darmowe
                  pakiety smysów, minut, wiec nie przesadzaj.

                  > nawet jeśli komórka jest jako bonus za mniejsze pieniądze, to też
                  nie za darmo.
                  > ..
                  > przypominam - Dom Pomocy Społecznej!!!!

                  Wiesz Azerko tak sie sklada,ze ja bywam w domu pomocy spolecznej,
                  prowadzonym przez starostwo. To ejst dom dla dorosłych, nawiasem
                  mwoiąc z załozenia w DPS-ach, takich samorzadowych nie moga
                  przebywac dzieci chyba, w tym w kazdym razie nie. Prawie kazdy tam
                  ma komórke, a wiem to skadinad stąd, ze się kontaktuje w pewnej
                  sprawie z pensjonariuszami.
                  Nawiasem mówiac - nie wiem, jak to jest z DPS-ami dla dzieci. O ile
                  wiem dzieci nie ss kierowane do czegos co nazywa sie DPS- ale moge
                  się mylic. Dziecko moze być skierowane do domu (malego) dziecka,
                  placówki opiekuńczo-wychowawczej, ale do DPS - to chyba nie, poza
                  specjalnymi placówkami dla dzeci i młodziezy niepelnosprawnej
                  inteletualnie. Moge się mylic, bo dotychczas miałam do czynienia
                  tylko z DPS-ami dla osób doroslyych, gdzie nie mogło przebywac
                  dziecko, nawet razem z rodzicami - byłprzypadek pani (znanej
                  poniekąd na cała Polske z powodu traktowania jej w rozinnym domu),
                  która w DPS-ie wyszła za maza na innego pensjonariusza i szefostwo
                  domu obawiało sie,zeby nie było z tego zwiazku potomstwa, bo wówczas
                  musieliby opuscic dom, a sa to osoby, zwłaszcza pani, raczej
                  niezdolne do zycia samodzelnie.

                  nie znam kompetnie sczegółow, nie wiem co to za om, gdzie, kto i
                  czym nakrecił filmik, odnosze się tylko do tego, ze aparat komórkowy
                  z mzliwoscią nagrania filmiku to droga zecz. Nie zgadzam się z tym,
                  wcale nie ejst droga, chyba, ze mowisz o najnowszych modelach.
                  Pomjam juz fakt, ze nie wykluczam iz filmik mgla zrobic osoba z
                  zewnatrz, ktoś przypadkowy, ktos odwiedzajacy jakies dziecko w tym
                  miejscu, ktokolwiek. Właczenie tej opcji w aparacie to jest chwila,
                  a mozna to zrobic niezauwazalnie dla otoczenia.
                  • a000000 Re: A propos tych komórek 10.10.09, 21:38
                    oczywiście, że się czepiłam jak rzep...

                    nie zgadzam się, że komórka dla dziecka przebywającego w ośrodku pomocy
                    społecznej to taniocha... Nawet dla dorosłych pensjonariuszy, którzy mają stałe
                    dochody - to też grosz nie do pogardzenia...

                    Też mi się wydawało, że Domy Pomocy są tylko dla dorosłych... ale sprawdziłam w
                    necie - są i dla dzieci... opóźnionych umysłowo i rozwojowo... prowadzą zakonnice.

                    ALE!!! zwróciłaś mi uwagę na inny aspekt - to mógł nakręcić z ukrycia inny
                    pracownik, który miał już dosyć patologicznej sytuacji...
                    • kora3 Re: A propos tych komórek 10.10.09, 22:18
                      a000000 napisała:

                      > oczywiście, że się czepiłam jak rzep...
                      >
                      > nie zgadzam się, że komórka dla dziecka przebywającego w ośrodku
                      pomocy
                      > społecznej to taniocha... Nawet dla dorosłych pensjonariuszy,
                      którzy mają stałe
                      > dochody - to też grosz nie do pogardzenia...

                      Azerko, zapewne, ale nie mów mi o DROGIEJ komórce. Droga to
                      powiedzmy aka, która nowa z salonu kosztuje 1000 złotych. Faktze
                      mzona ja kupic w promocji, ale sa zobowiazania. Dla takiego dziecka
                      droga to taka za kilkaset złotych powiedzmy, nawet za 200. Ale w
                      dzisiejszych zcasac prawie kazdy ma komórke, kiedy zmianiał starą na
                      nową mógl dzieciakowi zwyczajnie podarowac, jakis wujek, ciotka,
                      kuzyn, klega, jesli w ogóle zakladamy, ze to dziecko sfilmowało.
                      Przy dobrym ukladzie takiego uzywanego starocia mogłby taki ktos
                      sprzedac z górą za stówke, wiec zadne tam pieniądze.
                      >
                      > Też mi się wydawało, że Domy Pomocy są tylko dla dorosłych... ale
                      sprawdziłam w
                      > necie - są i dla dzieci... opóźnionych umysłowo i rozwojowo...
                      prowadzą zakonni
                      > ce.

                      no, czyli wszystko sie zgadza.

                      >
                      > ALE!!! zwróciłaś mi uwagę na inny aspekt - to mógł nakręcić z
                      ukrycia inny
                      > pracownik, który miał już dosyć patologicznej sytuacji...

                      No mógł, ja tego nie wiem, kto nakrecił. Mogla tez przypadkowa
                      osoba, która tam po cos przyszła, odwiedzajacy inne dziecko,
                      nauczyciel ze szkoły, który przyszedl w jakies sprawie,
                      zakladając,ze dzieci te ucząc się , moze niektóre albo i wszytskie
                      poza ta placówka.
                      Nie mam zieloego pojecia kto jest autorem filmiku, o ile ja
                      zauwazylam w programie, w tym czasie kiedy to mialo iśc, a nie
                      poszło - prowadzący tego nie mówił - ztem rozmowa o komórkach jest
                      czysto teoretyczna jesli chodzi o autorstwo filmu, ale Azerko
                      naprawde taka komórka nie jest droga - jesli chodzi o stary model z
                      mozliwoscia nagrywania.
                      • kora3 jest jeszcze taka mozliwosc z tą komóka 10.10.09, 22:38
                        skoro to rozwazamy juz...
                        ze:
                        1. Filmik zrobilo jakies dziecko nie swoja komórka.
                        założmy, zeposkarzylo się komus z zewnatzr, np nauczycielowi ze
                        szkoły, komus z rodziny, rodzicowi szkolenego kolegi i ta osoba w
                        celu uwiarygodnienia relacji, a takze posiadania dowodu powiedziała
                        dziecku, żeby taka scenę nagrało oraz dala komorke. Trzyma sie to
                        kupy, pod tym wzgledem, że faktyczni sama opowiesc opóźnionego
                        dziecka, zwłaszcza o duchiwych osobach z takim wątkiem mogla budzic
                        watpliwosci, ale madry czlowiek nie odrzucalby tego a priori, a
                        chciał miec jakies dowody. Słabym punkem jest to, ze o ile
                        faktycznie dzieci tam nie mialy sprzetu typu komórki, posiadanie
                        takowego przez jedno z wychowanków natycmiast wzbudziłoby
                        podejrzenia opiekunów.

                        2. Film nagrał ktos z ukrycia nieprzypadkowo. Moze to miesce to
                        stale miejsce kar cielesnych dla wychowanków. Jakies dziecjo o tym
                        powiedziało i powiadomiona osoba poszła tam, by zobaczyc, czy to
                        prawda i ewentualnie uwiecznic to, by miec dowód.

                        takie rozwiazania komórkowej zagadki przychodzą mi takze do glowy
                        Azerko
        • kora3 mam jescze "techniczne" pytanie Azerko o te "kary" 10.10.09, 20:28
          Bo tak sobie piszesz - masz dziecko, tłumaczysz mu, nic nie trafia,
          masz obawy, w końcu siegasz po bicie ...brzmi wystarczająco
          przerazająco, ale skoro juz idziemy tym sladem ...
          rodzic, opiekum, który siega po bicie w ekstremalnej jak piszesz
          sytuacji - stałego i uporczywego ignorowania przez dziecko jego
          poleceń nie ma autorytetu, skoro dziecko go ignoruje. Pierwszy klaps
          moze zadzialać - dziecku bedzie przykro. le jak to dziecko szybko
          zapomni o bolu, a rodzic nadal autorytetu nie ma. Kolejne bicie,
          kolejny ignor. Mocnijsze bicie, klaspy nie skutkuja, a przeciez COś
          trzeba robic. Bicie powszednieje, a wiec szarpanie za włosy? Kabel
          od żelazka? Kij bejsbolowy?
          Co sie dzieje Azerko kiedy bicie nie skutkuje, a raczej NOGDY nie
          skutkuje na dluzej? Katowanie? Wszak rodzic opiekun moze stracić
          kontrole, bo dzieciak bardzo załozmy krnabrny... Co wtedy?
          Okaleczenie, zabicie?
          Ano wlasnie ... skad pewnosc ze klaps podziala? Co po klapsie? Moze
          taka "kara" jak w wykonaniu tej zakonnicy?
          • a000000 Re: mam jescze "techniczne" pytanie Azerko o te " 10.10.09, 21:00
            kora3 napisała:

            >Co wtedy?

            pytasz - co wtedy?

            wizyta u specjalisty... bo najwyraźniej coś jest nie tak...

            tego typu sytuacje mogą się skończyć skierowaniem dziecka do domu
            poprawczego.... a więc sytuacja przerażająca... takie dziecko oporne na
            wychowanie zazwyczaj się stacza....koledzy, narkotyki, przestępstwa... a dla
            rodziców... sucha gałąź i sznur....

            Mniemam, iż ten dom pomocy społecznej zajmuje się dziećmi opóźnionymi, trudnymi
            wychowawczo... czyli sytuacja suchej gałęzi...

            Nie usprawiedliwiam agresywnego zachowania opiekunów... ale, Korciu, nie
            wyobrażasz sobie ile trzeba mieć cierpliwości i samozaparcia aby wychować trudne
            dziecko... Taki wychowawcza który ani razu nie wpadnie w szał - nadaje się do
            kanonizacji...
            • kora3 "szał" ciekawe 10.10.09, 22:05
              a000000 napisała:

              >
              > pytasz - co wtedy?
              >
              > wizyta u specjalisty... bo najwyraźniej coś jest nie tak...

              a dlaczego nie wczesnej - skoro mówisz tyle razy a do dziecka nie
              trafia czyż to nie sygnalze cos z nim nie tak?

              >
              > tego typu sytuacje mogą się skończyć skierowaniem dziecka do domu
              > poprawczego....

              za przechodzenie na czerwonym swietle? Nie zartuj :)


              a więc sytuacja przerażająca... takie dziecko oporne na
              > wychowanie zazwyczaj się stacza....koledzy, narkotyki,
              przestępstwa... a dla
              > rodziców... sucha gałąź i sznur....

              Azerko, ZANIM dziecko zaczyna siegac po narkotyki, bo kolezestwo to
              nic złego:), jest najpierw noworodkiem, a potem niemowlakiem, a
              potem trzylatkiem, przedszkolakiem itd.

              rodzice z mozgami, ze tak powiem obrazowo juz, dostosowuja
              wymagania, takze w zakresie słuchanie się ich przez dziecko do wieku
              dziecka, ale je stawiaja. Począwszy od nieulegania presji
              niemowlaka, poprzez konsekwentne egzekwowanie poleceń i takze kary
              za ich niewykonanie, adekwatne w swej uciazliwosci do winy i wueku
              dziecka. Nie da sie bezbolesnie uduczyc trzylatka dotychczas
              wymuszajacego wrzaskami wszystkiego co zechce: sutka matki, zamiast
              butelki, zabawki, smakołyku wymuszania, bo jest do tego
              przyzwyczajony.
              To nie jest złosliwosc tego dziecjka, tylko konsekwencja błedu
              rodziców, ktorzy do jakiegos czasu dawali wrzskunowo cozechcial dla
              swietego spokoju, a teraz żądaja,zeby maluch przstał się drzeć, z
              dnia na dzień. Tak sie nie da. Jesli normalnie traktowane dziecko
              nie reaguje na polecenia rodziców to znaczy, ze albo nie było dotad
              normalnie raktowane, abo cos z nm nie tak: jakies autystyczne
              zachowania, sdhd albo jakies inne anomalie osobowosci.
              >
              > Mniemam, iż ten dom pomocy społecznej zajmuje się dziećmi
              opóźnionymi, trudnymi
              > wychowawczo... czyli sytuacja suchej gałęzi...

              no tez tak mniemam, bo DPSy dla dzieci i mlodziezy sa chyba tylko
              dla takiej. Tak to jest sytuacja uchej galezi, ale dla tych dzieci.
              trzeba byc bowiem ostatnim sukinsynem, zeby w taki spsob "karać"
              osobe, której ograniczony intelekt nie pozwala na poprawne
              zrozumienie sytuacji! swoista przekora, czy też złosliwosc jest
              niekiedy wpisana w pewne rodzaje opóxnienia, zwlaszca w penym wieku,
              podobnie zresztą, jak niepohamowana chec robienia czegos
              zabronionego.
              Rodzic, rodzina, niekoniecznie tez wyspecjkalizowana w opiece nad
              takim dzieckiem, nieposiadajaca stosownej wiedzy i doswiadczenia
              MOZE tego nie wiedzieć w niektórych przypadkach, ale osoby, które
              niejako z urzedu się tej opieki podjely nie mają takiego
              wytłumaczenia. Jeśli pracownicy danej placówki nie potrafia sobie
              poradzic z wychowankiem powinni go odesłac do innej, a nie szrapać
              za wlosy Azerko i tłuc.
              >
              > Nie usprawiedliwiam agresywnego zachowania opiekunów... ale,
              Korciu, nie
              > wyobrażasz sobie ile trzeba mieć cierpliwości i samozaparcia aby
              wychować trudn
              > e
              > dziecko...

              No wiesz, nie tak dawno, kiedy napisałam o takich dzieciach tutaj,
              jaki to dla rodziców ciezar to pisano, ze ... pomine:)

              Nie ja sobie nie wyobrazam, ani Ty Azerko, mom,ze masz dziecko. Nie
              było i nie ejst intelektualnie opóxniine, kalekie itp.
              Zan natomiast rodziny mające takie dzieci i osoby z nimi pracujące i
              widze ile to takich rodziców i wychowawców zcasem kosztuje i
              psychiznie i fizycznie. ale to nie jest zaden powód by bić, wrecz
              powiedzialabym, ze bicie takiej osoby jest jeszcze bardziej podle,
              niz bicie kogos zdrowego, jesli mozna wartosciować takie rzeczy.
              Wiesz jak sie zachowuje staruszek z Alzheimerem Azerko? Ja wiem, bo
              druga zona mego dziadka to miala. taka osoba na ogól ukrywa swójs
              tan początkowo, czym sprawia jeszcze wueksze kłopoty. Zachowuje się
              jak bardzo małe dziecko niekiedy, nie pamieta najprostszych
              czynnosci, roi szkody. uwaasz, ze w tej sytuacji nic dziwnego, ze
              puszczą nerwy rodzinie albo pracownikom placowki dla takich ludzi i
              dziadzio, albo babuleńka zbieze w buzię, albo po plecach? Jesli tak
              no to tak uważasz, ja nie. Nie radzi sobie rodzina - moze dostać
              wspracie od fachowca, a facowiec taka sobie wybrał prace, czy w
              przypadku siosry zakonnej posługe. Tyle. Bic nie wolno i juz.


              Taki wychowawcza który ani razu nie wpadnie w szał - nadaje się do
              > kanonizacji...
              >
              Wiesz co? Piszesz tak, bo chodzi o zakonice. Wybacz, ale tak uwazam.
              Ciekawe, jakby Ciebie np. bił szef za niesubordynację, albo Twego
              synka w szkole nauczyciel, bo 10 razy mu mówil, a on nadal biega po
              korytarzu, albo nie pojmuje zadania. No wiesz, taki szef, co nie
              wpadnie ani razu w szał, abo taki nauczycel tylko do kanonizacji wg
              Ciebie. a jednak w sprawach mobbingu, a juz szczególnie czynego
              słownego, czy tym bardziej siłowego ataku na dorosłych w miejscu
              pracy zapadają wyroki skazujace tych, którzy sie ich dopuscili. No,
              ale moze taki pracownik sprowokował, nie? Tym barzdiej jest złosliwy
              wobec tego, bo na pewno ma lepsza percepcje niz opóxnione w rozwoju
              dziecko. No to lu go w tytke... Aaaaa nie ma chetnych na ogól jakoś.
              Czyli taki szef w szale jest w stanie się opanowac :) Kazdy jest w
              stanie, chyba,ze jest anormalny.
              Nauczyciele tez się nie kwapia bic szkolnych zartownisiów, a nawet
              chuliganów, za moich czasów też "łapy" i tarmoszenie uszu było
              rzadkie i tylkie w pierwszych latach szkoły podstw., a wczesniej
              podobno czestsze. Zmieniono cała kadre? Nieeee kochana, przewidziano
              KARE za bicie uczniów, wiec szał trzeba było opanowac.taki
              to "szał", ze kierują nim wyłacznie KONSEKWENCJE, które oszalały
              sobie uswiadamia. Jeśli wie, ze ich uniknie dajke upust, jeśli
              wie,ze nie - opanuje się.

              a jeśli nie umie się opanować - znaczy ze z nim cos nie tak i
              powinien sie udac do specjalisty, a nie zajmowac opieka nad
              niepełnosprawnymi dziecmi np.
              • a000000 Re: "szał" ciekawe 10.10.09, 22:13
                nie, nie o zakonnicę mi chodzi, tylko o WYCHOWAWCĘ dziecka trudnego...

                a że zakonnica nie była w stanie się opanować - to bardzo bardzo bardzo bardzo
                wielki grzech w JEJ świecie.

                Koro, ja mówię OGÓLNIE, a Ty przywołujesz różne szczególiki z życia...
                tak się rozmawiać nie da...
                będziemy się kręcić wokół ogona do końca świata... bo zawsze znajdzie się jakieś
                n+1 które nie zmieści się w zbiorze...
                • kora3 Re: "szał" ciekawe 10.10.09, 22:29
                  a000000 napisała:

                  > nie, nie o zakonnicę mi chodzi, tylko o WYCHOWAWCĘ dziecka
                  trudnego...


                  Azerko, sprawdziłas sobie sama - jeśli to dps to moze chodzic tylko
                  o dzieci opóxnione. zatem mówimy o OSOBACH (dzieci to tez osoby, nie
                  tylko zarodki) o w pewnym zakresie ograniczonej percepcji,
                  niepełnosprawnych intelektualnie. Nazywajmy rzeczy po imieniu,
                  bo "trudny" to oze byc i zdemoralizowany 14 latek....
                  To sa zdieci NIEPEŁNOSPRAWNE intelektualnie i w swieckim (nie wiem
                  jak w koscielnym ) siwecie,zeby takie UCZYC w specjalnym osrodku
                  szkolno-wychowawczym, a takze pracowac np. w intermacie dla nich
                  trzeba miec okreslone kwalifikacje, samemu sporo sie uczyc :)
                  Azerko. Temat mi bliski, bo jedna kolezanka pracuje w takej szkole,
                  druga w internacie, a przyjaciel - w osrodku dziennego pobytu.
                  No niestety, kogo doprowadzają do szału takie dzieci, nie moze z
                  nuimi pracowac - proste. A nauczyciel bijacy takie dzecko pracowałby
                  do memonetu zadenuncjowania go przez kolegów z pracy najdalej, czyli
                  do czasu wymierzenia pierwszego ciosu.
                  >
                  > a że zakonnica nie była w stanie się opanować - to bardzo bardzo
                  bardzo bardzo
                  > wielki grzech w JEJ świecie.

                  pal szesc tam grzech Azerko, jej sprawa. Mnie chodzi o bite
                  dziecko, w dodatku niepelnosprawne, grzechy tej kobiety mnie nie
                  interesuja, grzechy to sprawa JEJ sumienia, a ciosy zebało dziecko,
                  niepełnosprawne dziecko.
                  >
                  > Koro, ja mówię OGÓLNIE, a Ty przywołujesz różne szczególiki z
                  życia...
                  > tak się rozmawiać nie da...

                  Owszem, da i trzeba. Nie ma - ogólnie mozna bic ale nie za moco:)
                  Kto to bedzie meirzył, jak? Ofgólnie taki głupi bachor moze
                  doprowadzic do szału, a ze nie kazdego? No nie ... Tak sie wlasnie
                  rozmawiac nie da.
                  BIC nie wolno.

                  > będziemy się kręcić wokół ogona do końca świata... bo zawsze
                  znajdzie się jakie
                  > ś
                  > n+1 które nie zmieści się w zbiorze...

                  Uciekasz od tematu, wolno Ci ....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka