kann2
09.10.09, 18:57
Czy na kościelnej tablicy ogłoszeń można podawać nazwiska przyszłych
nowożeńców? Czy osoba występująca z Kościoła może żądać wymazania
jej nazwiska z ksiąg parafialnych?
Te pytania nurtowały nie tylko wiernych, ale i duchownych. Docierały
także do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych. Wszelkie
wątpliwości w tych kwestiach rozwiewa instrukcja „Ochrona danych
osobowych w działalności Kościoła katolickiego w Polsce”, którą 23
września br. w siedzibie Sekretariatu Konferencji Episkopatu Polski
w Warszawie podpisali bp Stanisław Budzik, sekretarz KEP, oraz
Michał Serzycki, generalny inspektor ochrony danych osobowych.
Dokument jasno określa, jak Kościół powinien chronić dane osobowe
zbierane i przetwarzane w związku z pracą duszpasterską.
Instrukcja dla księży
– Kościół od wieków prowadził księgi zaślubin, chrztów i są to teraz
nieocenione źródła historyczne – podkreślał bp Stanisław Budzik. –
Dzisiaj musimy się nauczyć, że ta działalność – zgodnie z ustawą –
podlega ochronie danych osobowych. Kościół prowadzi swoją misję,
opierając się na przepisach prawa kanonicznego i konkordatu. Ale jak
każda jednostka, gromadząca, przetwarzająca i przechowująca różne
informacje o jej członkach, zobowiązany jest do przestrzegania
ustawy o ochronie danych osobowych. A zbiorów danych w kościelnej
praktyce jest bardzo wiele: począwszy od parafialnych kartotek,
przez listy uczniów uczęszczających na katechezę, osób
przystępujących do sakramentów, po informacje o tych, którzy
korzystają z oferty kościelnych instytucji i organizacji, chociażby
Caritas. Czy wszystkie te dane są zbierane zgodnie z prawem? Czy
Kościół może je udostępniać osobom trzecim i czy potrzebna jest do
tego zgoda zainteresowanych? Jakie informacje może zbierać ksiądz
chodzący po domach z wizytą duszpasterską?
Wierny też obywatel
Zgodnie z przepisami, Kościół nie musi rejestrować zbiorów danych
osobowych u GIODO, jeśli są one gromadzone na potrzeby jego misji i
dotyczą osób należących do Kościoła. Nie trzeba więc zgłaszać
kartotek parafialnych, danych darczyńców, członków instytutów życia
konsekrowanego, księży, biskupów, danych uczniów szkół katolickich
ani na przykład parafian niepraktykujących. Kościół ma prawo
wiedzieć, jak nazywają się jego członkowie, znać ich adresy,
przekonania religijne i inne informacje, wynikające z faktu
przynależności do jego struktur. Jednak informacje o niewierzących
mieszkańcach parafii może zbierać tylko wtedy, gdy oni sami pisemnie
wyrażą na to zgodę. Do GIODO powinny być zgłoszone zbiory, w których
figuruje chociaż jedna osoba nienależąca do Kościoła. Zazwyczaj
dotyczy to list pensjonariuszy domów opieki społecznej prowadzonych
przez zakony, osób korzystających z opieki Caritas, mieszkańców
kościelnych noclegowni.Na gromadzących dane spoczywa obowiązek
ochrony informacji. Niezależnie od tego, czy przechowywane są one w
parafialnej szafie, czy też w komputerze. Nie mogą mieć do nich
dostępu osoby nieupoważnione.
Co wolno proboszczowi?
Wiele pytań, które dotarły do Generalnego Inspektora Ochrony Danych
Osobowych, dotyczyło „zapowiedzi”, czyli wywieszania w kościelnych
gablotach i podawania do publicznej wiadomości imion i nazwisk
narzeczonych, zamierzających zawrzeć sakrament małżeństwa. Ta
praktyka wynika z kodeksu prawa kanonicznego, który zobowiązuje
wiernych wiedzących o przeszkodach małżeńskich do poinformowania o
nich proboszcza lub biskupa. Podanie imion, nazwisk narzeczonych i
ewentualnie parafii pochodzenia nie jest więc niczym złym. Jeśli
jednak w gablocie oprócz tego wisiałyby na przykład adresy ich
zamieszkania, narzeczeni powinni wcześniej wyrazić na to zgodę. – W
czasie wizyty duszpasterskiej w rodzinach zapisujemy w kartotece,
kto przyjął kolędę, czy w domu są symbole religijne, czy domownicy
są osobami religijnymi, czy na przykład żyją w związku
niesakramentalnym – mówi ks. kanonik Bogdan Bartołd, proboszcz
bazyliki archikatedralnej w Warszawie. – Robimy to w sposób otwarty
i życzliwy – po to, by lepiej otoczyć troską duszpasterską konkretną
rodzinę, z jej problemami. Nie zapisujemy numerów kont bankowych,
stanu majątkowego – chyba że widzimy, iż osoba potrzebuje pomocy
materialnej. Nie pytamy o orientację seksualną ani poglądy
polityczne. Nie zapisujemy też w kartotece, czy ktoś płaci
regularnie składki na kościół. Proboszcz ma prawo dowiadywać się u
szkolnego katechety, które dzieci chodzą na katechezę i jakie
osiągają wyniki. Jest odpowiedzialny za nauczanie religii na terenie
jego parafii. – Gdyby jednak na katechezę chodziło dziecko
nieochrzczone, nienależące do Kościoła, katecheta przed ujawnieniem
jego danych powinien uzyskać zgodę rodziców – zaznacza Jarosław
Bittel z biura prawnego KEP. Administrator danych, czyli w przypadku
parafii – proboszcz, nie może ich przekazywać osobom trzecim. Nie
może na przykład udostępniać danych osób przygotowujących się do
sakramentów salonowi sukien ślubnych, kwiaciarni, fotografowi.
Historii się nie zmienia
Parafianie mogą domagać się od proboszcza uzupełnienia ich danych w
dokumentacji kościelnej albo aktualizacji w przypadku zmiany adresu
zamieszkania, numeru telefonu itp. Ponieważ ustawa o ochronie danych
osobowych odnosi się tylko do osób żyjących, informacje o zmarłych
nie są prawnie chronione, co nie znaczy, że są powszechnie dostępne.
Zawsze księża biorą pod uwagę poszanowanie godności zmarłej osoby i
jej rodziny. Nie ma natomiast możliwości, żeby osoba, która
oficjalnie wystąpiła z Kościoła, domagała się wymazania jej nazwiska
z kościelnej dokumentacji, np. z księgi chrztów. – Kościół pisze
historię człowieka – tłumaczył bp Budzik. – Wymazanie danych z
księgi chrztów jest nawet fizycznie niemożliwe. Za to odnotowuje się
w niej fakt wystąpienia z Kościoła. Zdaniem Michała Serzyckiego,
instrukcja nie wyczerpuje tematu ochrony danych osobowych w
Kościele, bo życie zapewne przyniesie kolejne wątpliwe sytuacje.
Dokument trafi teraz do parafii w całej Polsce. Jego autorzy –
zarówno ze strony kościelnej, jak i państwowej – mają nadzieję, że
uwrażliwi duchowieństwo na szczególną ochronę informacji o
parafianach i udostępnianie ich osobom trzecim. Że teraz dopiero
posypią się pytania…
goscniedzielny.wiara.pl/index.php?grupa=6&cr=1&kolej=0&art=1254848976&dzi=1207812935&katg=