Dodaj do ulubionych

Beatyfikacja JPII w trybie normalnym

02.11.09, 21:31
Beatyfikacja JPII w trybie normalnym, to jest z chwilą śmierci ostatniej
osoby która znała, widziała bądż słyszała JPII,
a więc najwcześniej za 100 lat.

www.tvn24.pl/0,1626889,0,1,nie-bedzie-szybkiej-beatyfikacji,wiadomosc.html

PS.
Już widzę jak dewotki dostają rozwolnienia z rozpaczy.
Obserwuj wątek
    • wislok1 Totalny absurd 02.11.09, 22:15
      Sorki, ale robienie kogoś błogosławionym lub świętym
      na życzenie, w ekspresowym tempie,
      przez urzędników Watykanu,
      to jakies totalne jaja.
      Listy świętych w Watykanie
      są bardzo dziwne.
      Wpisano na nie kiedyś św. Jerzego za zabicie smoka,
      choć smoków nie ma.
      Zgodnie z biblią świętymi są wszyscy prawdziwie wierzący,
      a nie wszyscy wpisani na listę przez Watykan.
      O tym czy ktoś jest prawdziwie wierzący decyduje Bóg, nie księża.

      JP II zapewne Pan Bóg na swoją listę wpisał i nie potrzebuje papierka
      z Watykanu
      • husyta1 Dobrześ napisał, ale katolicy już się modlą do JP2 02.11.09, 23:04

        Nie czekając na zakończenie procedur beatyfikacyjnych, katolicy już są zachęcani
        przez hierarchów do modlitwy do JP2.

        Katolicy mają się modlić do świętych.
        Ale żeby ogłosić kogoś świętym, potrzebne są cuda.
        Aby cuda mogły się wydarzyć, trzeba się modlić do trupa osoby, ktora ma być
        świętą. Tak więc, zanim kogoś ogłoszą świętym, trzeba się już modlić do trupa
        tej osoby. Oznacza to, że można się modlić do dowolnego trupa, a nuż wysłucha i
        mozna go zgłosić jako kandydata na świętego.


        Katolicy
        modlą się do zmarłego Jana Pawła 2
        • pocoo Re: Dobrześ napisał, ale katolicy już się modlą d 03.11.09, 06:05
          Zdarza mi się dla jaj , że modlę się do mojego męża. Nigdy mi nie odmawia , bo nie jest wymyślony.
          Jeżeli już się katolicy modlą husyto1 , to do ducha JPII a nie do zwłok.Biblia mówi co innego?
          Dla mnie te religijne modlitwy mają taką samą wartość.
          • husyta1 Re: Dobrześ napisał, ale katolicy już się modlą d 03.11.09, 12:23
            pocoo napisała:

            > Zdarza mi się dla jaj , że modlę się do mojego męża. Nigdy mi nie odmawia , bo
            nie jest wymyślony.

            Modlisz się do męża? Chyba pokićkało ci się coś z pojęciami prosić i modlić,
            czyniąc z nich synonimy.

            > Jeżeli już się katolicy modlą husyto1 , to do ducha JPII a nie do zwłok.
            Biblia mówi co innego?

            Użyłem słowa trup, a nie zwłoki. Trup, to inaczej
            nieboszczyk, osoba zmarła, a nie tylko jego zwłoki.
            Biblia zabrania wzywania zmarłych, do czego zachęca KRK poprzez modlitwy do
            zmarłych, uznanych przez Watykan za świętych.

            > Dla mnie te religijne modlitwy mają taką samą wartość.

            Jak co?
            • tlenek_wegla Re: Dobrześ napisał, ale katolicy już się modlą d 05.11.09, 13:22
              > Użyłem słowa trup, a nie zwłoki. Trup, to inaczej
              > nieboszczyk, osoba zmarła, a nie tylko jego zwłoki.


              To oprocz zaqrodkow zwloki tez maja osobowosc? OMG! Trzeba bedzie znowelizowac
              prawo... Tylko jak ustalic kiedy trup przestaje byc osoba? Od naturalnego
              poczecia do... calkowitego rozpadu? A oze w nieskonczonosc? wszak istnieni
              niesmiertelnej duszy jest pewne.. Tylko nikt tego wykazac nie potrafi. Aleto juz
              szczegol, dla woerzacych.. Kto by sie takimi pie...mi jak dowody przejmowal/
        • opornik4 Re: Dobrześ napisał, ale katolicy już się modlą d 05.11.09, 07:02
          Katolicy nie modlą się do, ale za wstawiennictwem
          osoby już wyniesionej na ołtarze lub kandydata na nie.
          Tego fenoment - modlitwy wstawienniczej - heretyk jednak nie pojmie.
          • astrotaurus Re: Dobrześ napisał, ale katolicy już się modlą d 05.11.09, 13:16
            opornik4 napisała:

            ** Katolicy nie modlą się do, ale za wstawiennictwem osoby już
            wyniesionej na ołtarze lub kandydata na nie.
            Tego fenoment - modlitwy wstawienniczej - heretyk jednak nie pojmie.**

            A już na pewno nie pojmie go katolik, tylko im głupiej będzie gadał, tym
            głośniej będzie powtarzał: Fenomen! Tajemnica!

            Bóg jest wszędzie i zawsze - to trzeba wspólnika do modlitwy. Fenomen!
            Jest wspaniałym i jedynym (poza tysiacami Rydzykopodobnych) Ojcem, więc ciężko
            samemu się do niego zwrócić. Fenomen!
            Jest nieskończenie dobry i sprawiedliwy (pomijając sprzeczność) to kumoterstwo
            jest idealnym wyjściem. Fenomen!
            Jest wszędzie, więc trzeba dmuchać kilkaset km do czarodziejskiego bohomazu,
            żeby ułatwić sobie kontakt z nim. Fenomen!

            Fenomenalne!
        • chasyd_666 Re: Dobrześ napisał, ale katolicy już się modlą d 25.03.10, 09:54
          husyta1 napisał:

          > Oznacza to, że można się modlić do dowolnego trupa,


          Następny oszołom ?... :)
          • kolter66 Re: Dobrześ napisał, ale katolicy już się modlą d 29.03.10, 08:00
            chasyd_666 napisał:

            > husyta1 napisał:
            >
            > > Oznacza to, że można się modlić do dowolnego trupa,
            >
            >
            > Następny oszołom ?... :)

            husyta po prosu zapytał bez znaku zapytania :)
      • astrotaurus Re: Totalny absurd 03.11.09, 08:34
        wislok1 napisał:

        **Sorki, ale robienie kogoś błogosławionym lub świętym na życzenie, w
        ekspresowym tempie, przez urzędników Watykanu, to jakies totalne jaja.
        Listy świętych w Watykanie są bardzo dziwne.
        Wpisano na nie kiedyś św. Jerzego za zabicie smoka, choć smoków nie ma.**

        Zgoda - te cyrki z produkcją świętych przez Watykan to jaja totalne!


        **Zgodnie z biblią świętymi są wszyscy prawdziwie wierzący, a nie wszyscy
        wpisani na listę przez Watykan.**

        A teraz Ty sobie jaja robisz....
        Watykan sam wybiera co mu z Biblii pasuje i ma własny Katechizm.
        Świętymi według Biblii są prawdziwie wierzący dla kogoś, kto wybrał Biblie jako
        swój przewodnik religijny. Katolików to nie dotyczy.


        **O tym czy ktoś jest prawdziwie wierzący decyduje Bóg, nie księża. **

        Bóg?! A co to takiego, żeby to mogło decydować o czymkolwiek?!
        Możesz to jakoś opisać, zdefiniować, wskazać....? Tylko nie bełkocz! Konkrety
        poproszę.


        **JP II zapewne Pan Bóg na swoją listę wpisał i nie potrzebuje papierka z
        Watykanu **

        Znowu zgoda, choć zapewne tylko częściowa. Wszelkie potrzeby JPII skończyły się
        wraz ze śmiercią.
        A ta lista to znowu jakieś jaja...?
        • husyta1 Re: Totalny absurd 03.11.09, 08:41
          Wiślok dobrze napisał;
          Nie rozumiesz tego co napisał i traktujesz to jak bełkot, bo brakuje ci
          elementarnej wiedzy o nauczaniu Biblii o podstawowych sprawach chrześcijaństwa
          biblijnego.
          • astrotaurus Re: Totalny absurd 03.11.09, 09:18
            husyta1 napisał:

            **Wiślok dobrze napisał; **

            Puste werdykty nie zastępują argumentów. Ja wskazałem błędy w wypowiedzi
            wislok1, a Ty w mojej ani ani.


            **Nie rozumiesz tego co napisał i traktujesz to jak bełkot,**

            Bełkot to bełkot i dlatego trudno tam coś zrozumieć. Rozumiem jak działa
            religia, więc rozumiem stan umysłu wislok1, który zmusza go do takich
            wypowiedzi, ale tym wypowiedziom sensu to nie przydaje.


            **bo brakuje ci elementarnej wiedzy o nauczaniu Biblii o podstawowych sprawach
            chrześcijaństwa biblijnego. **

            Potrafisz to uzasadnić w świetle mojej wypowiedzi?
            Założę się, że nie.
            Elementarnej wiedzy biblijnej mam aż nadto.

            A coś takiego jak "nauczanie Biblii" nie istnieje.
            I coś takiego jak "chrześcijaństwo biblijne" też nie istnieje.

            Istnieje pewna antologia starych opowieści (wybranych z wielu, wielu), z której
            kto chce wyciąga sobie nauki jakie chce.
            A religii odbiblijnych (taki termin wymyśliłem i uważam, że jest on
            bardzo właściwy) jest od metra. I generalnie nie obchodzi mnie która z nich jest
            dla kogo najmojsza i czy bardziej mojsza od religii wedle innych bajek -
            wszystko to nieuctwo i tyle.







            >
            • husyta1 Istnieje chrześcijaństwo biblijne, kwiatuszku 03.11.09, 11:02
              Astrotaurusie, twój komentarz do wypowiedzi Wisloka1

              **Zgodnie z biblią świętymi są wszyscy prawdziwie wierzący, a nie wszyscy
              wpisani na listę przez Watykan.**

              A teraz Ty sobie jaja robisz....

              Pokazuje całą twoją wiedzę biblijną i twój pogardliwy stosunek do Biblii.

              Wislok naruszył twoje poczucie bezpieczeństwa - odrzuciłeś katolicyzm, miałeś na
              to argumenty, a kiedy ktoś pokazuje, że Biblia mówi coś innego, niż katolicyzm,
              to twoje odrzucenie chrześcijaństwa utożsamianego z katolicyzmem, zostało
              zachwiane. A nuż trzeba by było coś zweryfikować w swoim myśleniu. Nieee...
              lepiej to wydrwić i nazwać bełkotem.

              Twój werdykt, że nie ma czegoś takiego, jak chrześcijaństwo biblijne, jest
              emocjonalny a nie racjonalny.

              • karbat Re: Istnieje chrześcijaństwo biblijne, kwiatuszku 03.11.09, 11:28
                husyta1 napisał:
                > Astrotaurusie, twój komentarz do wypowiedzi Wisloka1
                >
                > **Zgodnie z biblią świętymi są wszyscy prawdziwie wierzący, a nie
                wszyscy wpisani na listę przez Watykan.**

                > A teraz Ty sobie jaja robisz....

                husyta nie rob sobie jaj !

                Zgodnie z biblia swietymi sa wszyscy prawdziwie wierzacy ...
                tzn . kto ? !!! , mormoni ? , prawoslawni ? , anglikanie ? ,
                swiadkowie jehowy ? , muzulmanie ? ( wierza w postacie biblijne )


                czy tylko prawdziwi huscyci protestanci ;) , prawdziwie wierzacy ? .
                kpisz z ludzkiej inteligencji , twierdzac cos o prawdziwe
                wierzacych , w ktorej sekcie oni sa ?
                • husyta1 Re: Istnieje chrześcijaństwo biblijne, kwiatuszku 03.11.09, 12:34
                  karbat napisał:

                  > husyta1 napisał:
                  > > Astrotaurusie, twój komentarz do wypowiedzi Wisloka1
                  > >
                  > > **Zgodnie z biblią świętymi są wszyscy prawdziwie wierzący, a nie wszyscy
                  wpisani na listę przez Watykan.**
                  >
                  > > A teraz Ty sobie jaja robisz....
                  >
                  > husyta nie rob sobie jaj !

                  Co wy z tymi jajami. Jak czegoś nie rozumiecie, albo się z czyms nie zgadzacie,
                  to od razu traktujecie ten pogląd jako robienie jaj.

                  Wislok dobrze napisał, że
                  Zgodnie z biblią świętymi są wszyscy prawdziwie wierzący

                  Teraz możesz zadac pytanie o definicję osoby pradziwie wierzącej, ale to
                  kolejny temat.
                  Według Biblii, prawdziwie wierzący modlą się do Boga Ojca przez Jezusa
                  Chrystusa, a nie przez świętych, Marię, czy JP2.


                  >
                  > Zgodnie z biblia swietymi sa wszyscy prawdziwie wierzacy ...
                  > tzn . kto ? !!! , mormoni ? , prawoslawni ? , anglikanie ? ,
                  > swiadkowie jehowy ? , muzulmanie ? ( wierza w postacie biblijne )
                  >
                  > czy tylko prawdziwi huscyci protestanci ;) , prawdziwie wierzacy ?

                  Napisałem powyżej, a na poparcie podam ci tekst z Biblii:

                  2 Tym 2:(19) Wszakże fundament Boży stoi niewzruszony, a ma taką pieczęć na
                  sobie: Zna Pan tych, którzy są jego,


                  > kpisz z ludzkiej inteligencji , twierdzac cos o prawdziwe
                  > wierzacych , w ktorej sekcie oni sa ?

                  Może masz inteligencję, ale brakuje ci elementarnej wiedzy na tematy biblijne,
                  wiec reagujesz agresją werbalno emocjonalną, kiedy ktoś zaprasza cię na teren,
                  którego nie znasz.
                  • opornik4 Re: Istnieje chrześcijaństwo biblijne, kwiatuszku 05.11.09, 07:12
                    husyta1 napisał:
                    > Według Biblii, prawdziwie wierzący modlą się do Boga Ojca przez
                    Jezusa
                    > Chrystusa, a nie przez świętych, Marię, czy JP2.

                    A coś takiego, jak modlitwa wstawiennicza jest Ci znane?
                    Swiadomi katolicy, czyli zewangelizowani nie modlą się do Boga
                    poprzez świętych, ale razem z nimi, czyli proszą tych, którzy
                    ich poprzedzili w drodze do Domu Ojca o modlitwę za siebie.
                    Bóg jest Bogiem żywych, nie umarłych. Ci, którzy byli Mu wierni
                    dostąpili już zbawienia - żyją.
              • astrotaurus Re: Istnieje chrześcijaństwo biblijne, kwiatuszku 03.11.09, 11:48
                husyta1 napisał:

                ** Astrotaurusie, twój komentarz do wypowiedzi Wisloka1
                Pokazuje całą twoją wiedzę biblijną i twój pogardliwy stosunek do Biblii. **

                A nie gadaj byle czego! Czytaj uważnie, aż zrozumiesz.
                W Biblii nie ma ani słowa na temat list sporządzanych przez Watykan, a Watykan
                może sobie interpretować Biblię jak uważa i tworzyć świętych zgodnie ze swoja
                interpretacją.
                Tematem tu nie są sprzeczności między Biblią, a interpretacją Watykanu.

                A do Biblii nie mam pogardliwego stosunku. Mam pogardliwy stosunek do postawy
                głupców, którzy powtarzają stare bajki jako prawdę.



                **Wislok naruszył twoje poczucie bezpieczeństwa - odrzuciłeś katolicyzm, miałeś
                na to argumenty, a kiedy ktoś pokazuje, że Biblia mówi coś innego, niż
                katolicyzm, to twoje odrzucenie chrześcijaństwa utożsamianego z katolicyzmem,
                zostało zachwiane. A nuż trzeba by było coś zweryfikować w swoim myśleniu.
                Nieee... lepiej to wydrwić i nazwać bełkotem. **

                No nie rób sobie jaj! Psychoanaliza dla ubogich to wszystko na co Cię stać?

                Żeby ocenić psychikę człowieka trzeba potężnej wiedzy i rozumu, a ty ani czytać,
                ani rozmawiać na temat nie umiesz!
                Ja mówię o rozbieżnościach Biblii i Katechizmu, a Ty mi chcesz wmówić, że ktoś
                mi pokazuje różnice... Człowieku, puknij się w głowę i pomyśl zawczasu na co się
                porywasz!
                Jak masz dla mnie coś do weryfikacji w myśleniu to daj to po prostu zamiast się
                puszyć.


                **Twój werdykt, że nie ma czegoś takiego, jak chrześcijaństwo biblijne, jest
                emocjonalny a nie racjonalny.**

                Nnnnooo chyba, że zgodzimy się, iż chrześcijaństwo biblijne to konglomerat
                mieszczący w sobie i katolicyzm, który uważa się za biblijny i Świadków Jehowy
                i wszystkie inne odbiblijne religie - taki wewnętrznie sprzeczny śmietnik.
                Innej opcji nie ma.
                • karbat Re: Istnieje chrześcijaństwo biblijne, kwiatuszku 03.11.09, 12:52
                  husyta1 napisał:
                  > karbat napisał:

                  > > > **Zgodnie z biblią świętymi są wszyscy prawdziwie wierzący, a
                  nie wszyscy wpisani na listę przez Watykan.**

                  > > Zgodnie z biblia swietymi sa wszyscy prawdziwie wierzacy ...
                  > > tzn . kto ? !!! , mormoni ? , prawoslawni ? , anglikanie ? ,
                  > > swiadkowie jehowy ? , muzulmanie ? ( wierza w postacie
                  biblijne ) czy tylko prawdziwi huscyci protestanci ;) , prawdziwie
                  >wierzacy ?

                  >Według Biblii, prawdziwie wierzący modlą się do Boga Ojca przez
                  >Jezusa Chrystusa, a nie przez świętych, Marię, czy JP2.


                  dzieki , juz wiem w ktorej sekcie sa prawdziwie wierzacy
                  - w TWOJEJ ;).

                  Wiedzialem o tym juz wczesniej ,teraz mam czarno na bialym .
                  Nalezysz do sekty ktora uznaje boskosc Jezusa od 1425 r. , inne
                  wspolne ustalenia starcow w wierze - odrzuca .

                  Protestancie , husyto1, kto za zycia Jezusa uwazal go za samego
                  Boga ? , pomijam brednie faryzeusza Pawla nazywanego swietym , ktory
                  upadl na glowe i objawil mu sie Jezus . Wg jego nauk katoliki i
                  protestanci po setkach lat w koncu uznali Jezusa za boga .

                  Nawet sam brat Jezusa ,piszac o nim , nie wspomina NIC o jego
                  boskosci :o , kpisz husyto z ludzkiej inteligencji i NIC wiecej .
                  • husyta1 Re: Istnieje chrześcijaństwo biblijne, kwiatuszku 03.11.09, 13:07
                    karbat napisał:
                    Nalezysz do sekty ktora uznaje boskosc Jezusa od 1425 r. , inne
                    wspolne ustalenia starcow w wierze - odrzuca .


                    Możesz wyjaśnić tę datę? O jakie ustalenia starców ci chodzi?
                • husyta1 30 tysięcy sekt protestanckich 03.11.09, 13:03
                  astrotaurus napisał:

                  > husyta1 napisał:
                  >
                  > ** Astrotaurusie, twój komentarz do wypowiedzi Wisloka1
                  > Pokazuje całą twoją wiedzę biblijną i twój pogardliwy stosunek do Biblii. **
                  >
                  > A nie gadaj byle czego! Czytaj uważnie, aż zrozumiesz.
                  > W Biblii nie ma ani słowa na temat list sporządzanych przez Watykan, a Watykan
                  może sobie interpretować Biblię jak uważa i tworzyć świętych zgodnie ze swoja
                  interpretacją.

                  Bo biblijne pojmowanie świętości a watykańskie, to dwie różne sprawy. Watykan
                  może ustalać swoich świętych, co wcale nie znaczy, że ta świętość ma aprobatę
                  biblijną.

                  > Tematem tu nie są sprzeczności między Biblią, a interpretacją Watykanu.
                  >
                  > A do Biblii nie mam pogardliwego stosunku.

                  Miło mi to czytać.

                  > Mam pogardliwy stosunek do postawy głupców, którzy powtarzają stare bajki jako
                  prawdę.

                  Jakie bajki masz na myśli? Czyżbyś Biblię również szeregował do bajek? W takim
                  razie wiele osób wokół ciebie to głupcy.
                  Przereagowałeś emocjonalnie. (To efekt poczucia zagrożenia, kwiatuszku).
                  >
                  >
                  > **Wislok naruszył twoje poczucie bezpieczeństwa - odrzuciłeś katolicyzm,
                  miałeś na to argumenty, a kiedy ktoś pokazuje, że Biblia mówi coś innego, niż
                  katolicyzm, to twoje odrzucenie chrześcijaństwa utożsamianego z katolicyzmem,
                  zostało zachwiane. A nuż trzeba by było coś zweryfikować w swoim myśleniu.
                  Nieee... lepiej to wydrwić i nazwać bełkotem. **
                  >
                  > No nie rób sobie jaj! Psychoanaliza dla ubogich to wszystko na co Cię stać?

                  Trafiłem w sedno, stąd ta twoja reakcja emocjonalna, kwiatuszku.

                  > Żeby ocenić psychikę człowieka trzeba potężnej wiedzy i rozumu, a ty ani
                  czytać, ani rozmawiać na temat nie umiesz!

                  To, co piszesz i jak piszesz wystarcza, aby widzieć, co w tobie siedzi, na co
                  reagujesz atakiem werbalnym i emocjonalnym.

                  > Ja mówię o rozbieżnościach Biblii i Katechizmu, a Ty mi chcesz wmówić, że ktoś
                  mi pokazuje różnice... Człowieku, puknij się w głowę i pomyśl zawczasu na co się
                  porywasz!

                  Puknąłem i wyszło mi, że wypowiedź Wisloka naruszyła twój światopogląd, z którym
                  czułeś się bezpiecznie. Dlatego teraz reagujesz emocjonalnie.

                  > Jak masz dla mnie coś do weryfikacji w myśleniu to daj to po prostu zamiast
                  się puszyć.

                  Już ci podałem, że istnieje różnica pomiędzy (odrzuconym przez ciebie)
                  katolicyzmem a chrześcijaństwem biblijnym (o którym masz znikome pojęcie).

                  >
                  >
                  > **Twój werdykt, że nie ma czegoś takiego, jak chrześcijaństwo biblijne, jest
                  emocjonalny a nie racjonalny.**
                  >
                  > Nnnnooo chyba, że zgodzimy się, iż chrześcijaństwo biblijne to konglomerat
                  mieszczący w sobie i katolicyzm, który uważa się za biblijny i Świadków Jehowy
                  i wszystkie inne odbiblijne religie - taki wewnętrznie sprzeczny śmietnik.
                  > Innej opcji nie ma.
                  >
                  Podoba mi się to słowo odbiblijne - bardzo trafne, może dotyczyć
                  wszystkich wyznań powołujących się na Biblię, ale to jeszcze nie znaczy, że
                  wszystkie te wyznania mają błędne bądź też prawdziwe nauczanie.
                  >
                  Polecam krótki artykuł:
                  30
                  tysięcy sekt protestanckich


                  • karbat Re: 30 tysięcy sekt protestanckich 03.11.09, 13:33
                    husyta1 napisał:
                    > karbat napisał:
                    > Nalezysz do sekty ktora uznaje boskosc Jezusa od 1425 r. , inne
                    > wspolne ustalenia starcow w wierze - odrzuca .

                    :( ale sie rabnalem ,sorry odpowiadalem na twoj watek i w miedzy
                    czasie czytalem sobie o mordach , podpaleniach husytow , co ,gdzie
                    napadli , spalili , mordowali w 1425 r , stad sie wziela ta
                    data ... , mialem na mysli inna ... , date - Jezus zostal oficjalnie
                    uznany za Boga .
                    >

                  • astrotaurus Re: 30 tysięcy sekt protestanckich 03.11.09, 13:55
                    husyta1 napisał:

                    **Bo biblijne pojmowanie świętości a watykańskie, to dwie różne sprawy. Watykan
                    może ustalać swoich świętych, co wcale nie znaczy, że ta świętość ma aprobatę
                    biblijną.**

                    Super, że się zgadzamy .
                    Mam jednak 2 zastrzeżenia:
                    1. Brakuje tu słowa "przepraszam", bo cała ta sekwencja wynikła z Twojego
                    czepiania się na podstawie Twojej nieumiejętności czytania. Inaczej powtarzanie
                    oczywistości nie byłoby niezbędne.
                    2. Próbujesz przemycić tu kolejną głupotę o jakiejś "aprobacie biblijnej" .
                    Biblia to zbiór starodawnych bajek i ona nie ma nic do aprobowania. A wasze
                    wewnętrzne spory na temat jej interpretacji dla celów religijnych wcale nie są
                    zabawne.


                    **Miło mi to czytać. **

                    Dziwny jesteś!
                    To tylko książka!


                    **Jakie bajki masz na myśli? Czyżbyś Biblię również szeregował do bajek? **

                    Nie potrafisz wykazać, że jest inaczej.


                    **W takim razie wiele osób wokół ciebie to głupcy.**

                    Samo życie. Świat pchają do przodu pojedyncze jednostki, niespokojne duchy, a
                    generalnie społeczeństwa w swojej masie to jest ciemna masa. Masa sterowana
                    polityką , reklamą, religią.


                    **Przereagowałeś emocjonalnie. (To efekt poczucia zagrożenia, kwiatuszku). **

                    Ale pajacujesz, husyto!
                    Przez choćby tego "kwiatuszka" jesteś czytelny dla średnio rozgarniętego licealisty.

                    Nie umiesz w ogóle operować na konkretach?



                    **Puknąłem i wyszło mi, że wypowiedź Wisloka naruszyła twój światopogląd, z
                    którym czułeś się bezpiecznie. Dlatego teraz reagujesz emocjonalnie.**

                    No dobra, kwestię masz obcykaną , dasz radę przejść do konkretów?
                    Co w wypowiedzi wisloka1 było niebezpieczne dla mojego światopoglądu?


                    **Już ci podałem, że istnieje różnica pomiędzy (odrzuconym przez ciebie)
                    katolicyzmem a chrześcijaństwem biblijnym (o którym masz znikome pojęcie). **

                    Człowieku, jak chcesz mówić tylko do siebie to załóż jakiegoś bloga albo co.
                    Katolicyzm był pierwsza religią, którą zdyskwalifikowałem. Żeby zweryfikować
                    dyskwalifikację zacząłem czytać Biblię, później rozmawiałem z ewangelikami (oni
                    czytają Biblię, w przeciwieństwie do katolików) , potem rozejrzałem się po
                    innych religiach...
                    Odrzuciłem głupotę, odrzuciłem bezmyślność , a w tym mieszczą się wszystkie religie.


                    ** Podoba mi się to słowo odbiblijne - bardzo trafne, może dotyczyć
                    wszystkich wyznań powołujących się na Biblię,**

                    No właśnie to znaczy... po to było wymyślone.



                    ** ale to jeszcze nie znaczy, że wszystkie te wyznania mają błędne bądź też
                    prawdziwe nauczanie. **

                    A to co to za złota myśl? Jest w tym jakiś sens, a do tego dajboże związany z
                    treścią wątku?
                    Ogarnij sie , husyto1!
                    • karbat Re: 30 tysięcy sekt protestanckich 03.11.09, 20:02
                      astrotaurus napisał:
                      > husyta1 napisał:

                      > ** ale to jeszcze nie znaczy, że wszystkie te wyznania mają błędne
                      bądź też prawdziwe nauczanie. **

                      ilez w twym stwierdzeniu jest glebi i tresci , sorry ,
                      ze nazwe to bez ogrodek .... religijnego belkotu .

                      > A to co to za złota myśl? Jest w tym jakiś sens, a do tego dajboże
                      związany z treścią wątku? Ogarniaj sie husyto1!

                      husyta jest czlowiekim wiary , wierzy ,ze to co napisze ma sens ;) -
                      patrz wyzej .

      • chasyd_666 Re: Totalny absurd 25.03.10, 09:53
        wislok1 napisał:

        > Sorki, ale robienie kogoś błogosławionym lub świętym
        > na życzenie, w ekspresowym tempie,
        > przez urzędników Watykanu,
        > to jakies totalne jaja.

        Gdzie widzisz to "ekspresowe tempo" ?...

        > Zgodnie z biblią świętymi są wszyscy prawdziwie wierzący,
        > a nie wszyscy wpisani na listę przez Watykan.

        Nie wiesz o czym piszesz... Najpierw zapoznaj się z tematem.
    • opornik4 Re: Beatyfikacja JPII w trybie normalnym 05.11.09, 06:55
      lampampon napisał:
      > Beatyfikacja JPII w trybie normalnym, to jest z chwilą śmierci
      ostatniej
      > osoby która znała, widziała bądż słyszała JPII,
      > a więc najwcześniej za 100 lat.

      Tryb normalny wcale nie oznacza 100 lat.
      Ja jestem gotowa sią założyć, że beatyfikacja bądzie 13 maja 2010
      roku.
      • piwi77 Re: Beatyfikacja JPII w trybie normalnym 05.11.09, 08:00
        opornik4 napisała:

        > Ja jestem gotowa sią założyć, że beatyfikacja bądzie 13 maja 2010
        > roku.

        Przyjąłem zakład. Odezwę się 14 maja 2010 roku.
        • piwi77 Re: Beatyfikacja JPII w trybie normalnym 24.03.10, 10:08
          Choć 13 maja jeszcze przed nami, coś mi się zdaje, że beatyfiacji
          tego dnia jednak nie będzie.
          • kolter66 [...] 24.03.10, 16:30
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • hawela Re: Beatyfikacja JPII w trybie normalnym 24.03.10, 12:57
      1) Nie wiem, skąd masz taką dziwną definicję beatyfikacji w trybie
      normalnym
      2) Pamiętam, jak ANSA podawała pewne na 100% informacje o śmierci
      Jaa Pawła II...dzień przed jego faktyczną śmiercią
      3) Myślę, że osoby zajmujące się procesem beatyfikacyjnym zrobią
      wszystko jak należy - jeśli miałoby to odroczyć beatyfikację (nawet
      w znaczy sposób), to nie mam nic przeciwko
      • karbat Re: Beatyfikacja JPII w trybie normalnym 24.03.10, 13:45
        Wojtyla z mocy uplywu stu lat bedzie swietym ? .
        Ja proponuje poczekac piecset lat , bedzie jeszcze bardziej
        swietym .

        Rozumiem decyzje wielebnych co do odlozenia swietosci rodaka . Za
        duzo podyktowal on listow, dokumentow majacych tuszowac , ukrywac
        pedofilstwo wsrod ksiezy w kosciele katolikow .
      • kolter66 Re: Beatyfikacja JPII w trybie normalnym 24.03.10, 16:32
        hawela napisała:

        Myślę, że osoby zajmujące się procesem beatyfikacyjnym zrobią
        > wszystko jak należy - jeśli miałoby to odroczyć beatyfikację (nawet
        > w znaczy sposób), to nie mam nic przeciwko

        Jak należy ? czyli co pojadą do Papui Papuasa wysłuchać który dzięki modłom do
        obrazka JP II upolował dzika w dżungli ?
    • kontik_71 Re: Beatyfikacja JPII w trybie normalnym 24.03.10, 19:40
      Cud nie wypalil wiec musza to przesunac w czasie, poczekac az wiercy
      wymra i Wojtyla stanie sie jedynie akapitem w ksiazkach historycznych.
      Wtedy moze sie przytrafic ze nie bedzie w ogole "santo" i sprawa
      rozejdzie sie po kosciach :D
      • chasyd_666 Re: Beatyfikacja JPII w trybie normalnym 25.03.10, 09:48
        kontik_71 napisał:

        > Cud nie wypalil

        Co masz na myśli ?... :)
    • chasyd_666 Re: Beatyfikacja JPII w trybie normalnym 25.03.10, 09:50
      lampampon napisał:

      > Beatyfikacja JPII w trybie normalnym, to jest z chwilą śmierci
      ostatniej
      > osoby która znała, widziała bądż słyszała JPII

      Skąd to wziąłeś , oszołomku ?... :)
      • karbat Re: Beatyfikacja JPII w trybie normalnym 27.03.10, 19:40
        Watykan nie docenil walczacego z kondomami :o ,

        Watykan ma teraz wazniejsze sprawy na glowie , zastanawiaja sie ile
        ich beda kosztowac odszkodowania za ksiezy pedofili na rzecz ofiar .
        Zastanawiaja sie jak doszlo do masowego rozkwitu pedofilstwa
        duchownych katolickich za czasow pontyfikatu santo subito .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka