Ofiara Abrahama

07.11.09, 20:44
Ofiara Abrahama to jeden z najobrzydliwszych uczynków Boga. Poniżej interesująca interpretacja:

www.youtube.com/watch?v=YqC73omSk4o&feature=player_embedded
    • diabollo Re: Ofiara Abrahama 08.11.09, 10:14
      ateista_z_wyboru napisał:

      > Ofiara Abrahama to jeden z najobrzydliwszych uczynków Boga. Poniżej interesując
      > a interpretacja:
      >
      > www.youtube.com/watch?v=YqC73omSk4o&feature=player_embedded

      Hahaha, niezłe, niezłe.

      Kłaniam się nisko.
    • gumpel Wyzwanie 08.11.09, 12:02
      Mam dla Ciebie wyzwanie, Szanowny Ateisto Z Wyboru. Spróbuj odgadnąć o co może
      chodzić w tej biblijnej przypowieści o poświęceniu Izaaka ?

      Ale uwaga ! Tak dla bezpieczeństwa: gdyby miał to być dla Ciebie zbyt silny
      wstrząs intelektualny, to możesz sprawę okpić jakimś bardziej lub mniej
      wyszukanym żartem ...




      G.
      • chickenshorts Poddaję się... 08.11.09, 12:19
        gumpel napisał:

        > Mam dla Ciebie wyzwanie, Szanowny Ateisto Z Wyboru. Spróbuj
        odgadnąć o co może
        > chodzić w tej biblijnej przypowieści o poświęceniu Izaaka ?
        >
        > Ale uwaga ! Tak dla bezpieczeństwa: gdyby miał to być dla Ciebie
        zbyt silny
        > wstrząs intelektualny, to możesz sprawę okpić jakimś bardziej lub
        mniej
        > wyszukanym żartem ...

        Nie wiem jak ateista, ale ja przyznaję się do intelektualnego
        niedostatku w zrozumieniu <'o co może chodzić w tej biblijnej
        przypowieści o poświęceniu Izaaka'...
        I bardzo proszę, żebyś Ty
        - bezwyaznaniowy_katolicki_niewierzący_inteligent o otwartym umyśle -
        wjaśnił. O co więc tak naprawdę chodzi w tej biblijnej przypowieści
        o poświęceniu Izaaka?
        • gumpel Re: Poddaję się... 08.11.09, 13:04
          Pogłówkuj. Dasz radę. Trzymam za Ciebie kciuki.


          G.
      • diabollo Re: Wyzwanie 08.11.09, 12:21
        gumpel napisał:

        > Mam dla Ciebie wyzwanie, Szanowny Ateisto Z Wyboru. Spróbuj odgadnąć o co może
        > chodzić w tej biblijnej przypowieści o poświęceniu Izaaka ?
        >
        > Ale uwaga ! Tak dla bezpieczeństwa: gdyby miał to być dla Ciebie zbyt silny
        > wstrząs intelektualny, to możesz sprawę okpić jakimś bardziej lub mniej
        > wyszukanym żartem ...
        >
        >
        >
        >
        > G.

        Czcigodny Gumpelu,
        skąd u Ciebie taki zarozumiały ton?

        Przecież w załączonym filmiku wszystko jest dokładnie wyjaśnione, o co chodziło
        w biblijnej bajcie o poświęceniu Izaaka.

        Chodziło o małostkowe (ze strony pana Jahwe) testowanie wiernopoddańczego
        oddania taty Abrahama.
        Test wypadł pozytywnie, Izaaka przeżył.

        Opowieści biblijne milczą jak to się odbiło na psychice Izaaka, którego własny
        ojciec chciał zarżnąć bo mu tak pan Jahwe kazał - dzisiaj się takich "Abrahamów"
        zamyka w specjalnych zakładach zamkniętych.
        Ale pewnie skutki "testowania" dla Izaaka rzeczywistego znaczenia nie miały,
        wszak pewnie była to tylko bajka.

        Kłaniam się nisko.

        PS. Nie chciałbym aby powyższy tekst odebrano jako "ateistyczno-agresywny" i
        przeciw panu B.
        Pan B. w ogóle mnie nie interesuje, wszak jestem ateistą.
        Interesują mnie ludzie, i sami musicie przyznać, że to jednak fascynujące - na
        załączonym przykładzie - do jakich wariacji ludzie dochodzą kiedy sobie swojego
        Boga wymyślają.
        • gumpel Re: Wyzwanie 08.11.09, 12:59
          O Czcigodny, nie wierzę Ci :-) Dokładnie, nie wierzę, że myślisz to co piszesz.
          Naprawdę traktujesz Biblie jako przekaz historyczny ? Ostatnio z takim
          podejściem do Biblii spotkałem się u Świadków Jehowy. Ale to było już daaawno
          temu ...


          G.
          • diabollo Re: Wyzwanie 08.11.09, 13:30
            gumpel napisał:

            > O Czcigodny, nie wierzę Ci :-) Dokładnie, nie wierzę, że myślisz to co piszesz.
            > Naprawdę traktujesz Biblie jako przekaz historyczny ? Ostatnio z takim
            > podejściem do Biblii spotkałem się u Świadków Jehowy. Ale to było już daaawno
            > temu ...
            >
            >
            > G.

            Co się z Tobą dzieje, czcigodny Gumpelu?
            Jaki przekaz historyczny? Przecież piszę wprost, że bardziej nie można: to zbór
            bajek i baśni.

            Kłaniam się nisko.
            • wkkr Re: Wyzwanie 08.11.09, 14:07
              sprawa nie jest jednoznaczna.
              Pismo powstawało przez wieki. Fakty historyczne mieszały sie z
              interpretacją oraz mitami i literaturą piękną.
              No i mamy jeszcze Nowy Testament - dzieło zupełnie inne w swej
              wymowie.
              Pismo to tekst natchniony. No ale to jest kwestia wiary czego
              ateista pojąć nie potrafi .
              • janek_hus Re: Wyzwanie 08.11.09, 14:23
                Pojąć potrafi, uwierzyć nie.
                • wkkr Re: Wyzwanie 08.11.09, 14:31
                  janek_hus napisał:

                  > Pojąć potrafi, uwierzyć nie.
                  ===============================
                  Tak jak niewidomy potrafi pojąć kolory
                  • janek_hus Re: Wyzwanie 10.11.09, 11:27
                    Wielu niewidomych potrafi - kiedyś widzieli.
              • chickenshorts Re: Wyzwanie 08.11.09, 14:47
                wkkr napisał:

                > sprawa nie jest jednoznaczna.
                > Pismo powstawało przez wieki. Fakty historyczne mieszały sie z
                > interpretacją oraz mitami i literaturą piękną.
                > No i mamy jeszcze Nowy Testament - dzieło zupełnie inne w swej
                > wymowie.
                > Pismo to tekst natchniony. No ale to jest kwestia wiary czego
                > ateista pojąć nie potrafi .

                Mylisz się. Ten rodzaj arogancji i przekonania o jakimś dodatkowym
                wymiarze 'duchowym' tzw. wierzących to nic innego jak ich
                schronienie, ostatnia przystań...

                Otóż upieranie się przy 'symbolicznych wymowach', 'ukrytych
                znaczeniach', itp... opowieści biblijnych jest uporczywym trwaniem w
                iluzji i tej iluzji pielęgnowaniem. Prymitywna patriarchalna
                psychologia autorów ST osiąga apogeum w stwierdzeniu "Strach przed
                Panem jest początkiem mądrości" i dzisiejsze 'interpretacje'
                o.Salija i innych 'doktorów' teologii nie zmienią prostej prawdy, że
                to nieprawda - strach jest początkiem wielu rzeczy ale na pewno nie
                mądrości... Ludzie 5 tyś. lat temu żyli strasznie, krótko i nie
                bardzo cenili sobie życie... Posługiwanie się ich 'mądrością'
                dzisiaj można porównać do powrotu do posługiwania się ich
                technologią dzisiaj.

                Czy Bóg istnieje dlatego, że tyle ludzi wierzy w niego (jak
                proponował William James). Jeśli się z tym zgodzisz to
                wówczas 'prawda' będzie niczym innym jak opinią (jak proponował
                Rorty); a co z tą 'prawdą' w rosnąco laickiej, sekularnej Europie?

                Przypowieść o Abrahamie (mająca podłoże rzeczywiste, czy też wyssana
                z palca) zestawiona np. z przypadkiem pani Yeats, która utopiła
                swoje dzieci, bo Bóg jej kazał jest niezłą ilustracją różnicy w
                traktowaniu 'głosów w głowie' kiedyś i dzisiaj: Abraham jest
                założycielem 3 religii monoteistycznych, a pani Y. siedzi w pierdlu!
              • marcinlet Re: Wyzwanie 08.11.09, 15:08
                wkkr napisał:
                > Pismo to tekst natchniony.
                Zgadzam się, takie coś mogło powstać tylko pod natchnieniem.
            • gumpel Co do tego wyzwania ... 08.11.09, 21:56
              diabollo napisał:
              > Co się z Tobą dzieje, czcigodny Gumpelu?
              > Jaki przekaz historyczny? Przecież piszę wprost, że bardziej nie można: to
              zbór bajek i baśni.


              To skąd te rozważania o problemach psychicznych Izaaka ? Jeśi to bajka (baśń) to
              taki problem nie istnieje, no nie ?

              A tak, O Czcigodny, już bez złośliwości. Bajki i baśnie (te stare, ludowe)
              stanowią wyraz pewnej zbiorowej mądrości, nieprawdaż. Jeśli potraktować za taką
              opowieść o ofierze Abrahama to chyba też, nieprawdaż ? I tak się zastanawiam
              skąd u Was, antyklerykałów, taka potrzeba wyśmiania tego ludowego przekazu tylko
              dlatego, że został on zapisany w Biblii ? Przecież to tylko baśnie, no nie ?
              Powinny dla Was być emocjonalnie neutralne. A jednak macie potrzebę by je
              wyśmiać. To ciekawe jest, a dokładnie: to Wy jesteście ciekawymi ludźmi.

              Stąd mój sarkazm. Myślę, że dla kolegi Ateisty z Wyboru, ale także dla Ciebie,
              Diabollo, napisanie czegoś normalnego o przesłaniu biblijnej opowieści o
              Abrahamie i Izaaku stanowi naprawdę spore wyzwanie. Tak, tak. Rzecz jasna nie
              dlatego, że nie jesteście zdolni intelektualnie tego przesłania zrozumieć. Wszak
              to ludowa mądrość. A zatem przesłanie dość banalne - w sam raz takie by
              zrozumieli je niepiśmienni nomadowie. Wyzwaniem intelektualnym jest dla Was -
              moim zdaniem - normalne potraktowanie tego do czego podchodzicie z założenia
              tylko po to by to wyśmiać. "Normalne", czyli jak każdą inną opowieść ludową.
              Podołasz Diabollo ? Zdołasz napisać co chcieli przekazać nomadowie swym synom i
              córkom opowiadając tę przypowieść przy ognisku ? Czy też normalne potraktowanie
              tej opowieści byłoby zbyt dużym wstrząsem dla Twojego własnej samooceny jako
              antyklerykała ???


              G.
              • diabollo Re: Co do tego wyzwania ... 08.11.09, 22:17
                gumpel napisał:

                > diabollo napisał:
                > > Co się z Tobą dzieje, czcigodny Gumpelu?
                > > Jaki przekaz historyczny? Przecież piszę wprost, że bardziej nie można: t
                > o
                > zbór bajek i baśni.
                >
                >
                > To skąd te rozważania o problemach psychicznych Izaaka ? Jeśi to bajka (baśń) t
                > o
                > taki problem nie istnieje, no nie ?

                Przecież o tym napisałem, nieprawdaż?


                > A tak, O Czcigodny, już bez złośliwości. Bajki i baśnie (te stare, ludowe)
                > stanowią wyraz pewnej zbiorowej mądrości, nieprawdaż. Jeśli potraktować za taką
                > opowieść o ofierze Abrahama to chyba też, nieprawdaż ? I tak się zastanawiam
                > skąd u Was, antyklerykałów, taka potrzeba wyśmiania tego ludowego przekazu tylk
                > o
                > dlatego, że został on zapisany w Biblii ? Przecież to tylko baśnie, no nie ?
                > Powinny dla Was być emocjonalnie neutralne. A jednak macie potrzebę by je
                > wyśmiać. To ciekawe jest, a dokładnie: to Wy jesteście ciekawymi ludźmi.
                >
                > Stąd mój sarkazm. Myślę, że dla kolegi Ateisty z Wyboru, ale także dla Ciebie,
                > Diabollo, napisanie czegoś normalnego o przesłaniu biblijnej opowieści o
                > Abrahamie i Izaaku stanowi naprawdę spore wyzwanie. Tak, tak. Rzecz jasna nie
                > dlatego, że nie jesteście zdolni intelektualnie tego przesłania zrozumieć. Wsza
                > k
                > to ludowa mądrość. A zatem przesłanie dość banalne - w sam raz takie by
                > zrozumieli je niepiśmienni nomadowie. Wyzwaniem intelektualnym jest dla Was -
                > moim zdaniem - normalne potraktowanie tego do czego podchodzicie z założenia
                > tylko po to by to wyśmiać. "Normalne", czyli jak każdą inną opowieść ludową.
                > Podołasz Diabollo ? Zdołasz napisać co chcieli przekazać nomadowie swym synom i
                > córkom opowiadając tę przypowieść przy ognisku ? Czy też normalne potraktowanie
                > tej opowieści byłoby zbyt dużym wstrząsem dla Twojego własnej samooceny jako
                > antyklerykała ???
                >
                >
                > G.

                Czcigodny Gumpelu, ależ doskonale rozumiem przesłanie. Przecież napisałem Ci od
                razu.

                Kontekst historyczny jeszcze był taki, że Izraelici mieli zrozumieć, że jedyna
                etyczna postawa to bezwarunkowe posłuszeństwo Bogu, czyli władzy
                religijno-królewskiej, która z Bogiem miała bezpośredni kontakt (za pomocą
                walkie-talkie o nazwie "Arka Przymierza") i mogła przekazywać zwykłym
                śmiertelnikom boskie instrukcje.

                "Nomadowie" przy ognisku mieli za pomocą tej baśni otrzymać ten ważny "mesidż".

                Kłaniam się nisko.
                • gumpel Re: Co do tego wyzwania ... 08.11.09, 22:56
                  diabollo napisał:
                  > Kontekst historyczny jeszcze był taki, że Izraelici mieli zrozumieć, że jedyna
                  etyczna postawa to bezwarunkowe posłuszeństwo Bogu, czyli władzy
                  religijno-królewskiej, która z Bogiem miała bezpośredni kontakt (za pomocą
                  walkie-talkie o nazwie "Arka Przymierza") i mogła przekazywać zwykłym
                  śmiertelnikom boskie instrukcje.

                  > "Nomadowie" przy ognisku mieli za pomocą tej baśni otrzymać ten ważny "mesidż".

                  O proszę, i to jest tuż jakaś podstawa do normalnej dyskusji. To co? Dyskutujemy?

                  G.
                  • gaika Re: Co do tego wyzwania ... 08.11.09, 23:58
                    gumpel napisał:

                    > O proszę, i to jest tuż jakaś podstawa do normalnej dyskusji. To
                    co? Dyskutujem
                    > y?

                    O różnicach indywidualnych w poczuciu humoru?

                    To jest jeden z moich ulubieńców:


                    www.youtube.com/watch?v=E_EXqdJ4L7I
                    ;)
                    • janek_hus Re: Co do tego wyzwania ... 09.11.09, 08:44
                      Jest świetny. Ale niech spróbuje ponabijać się z Koranu.
                  • diabollo Re: Co do tego wyzwania ... 09.11.09, 18:19
                    gumpel napisał:

                    > diabollo napisał:
                    > > Kontekst historyczny jeszcze był taki, że Izraelici mieli zrozumieć, że j
                    > edyna
                    > etyczna postawa to bezwarunkowe posłuszeństwo Bogu, czyli władzy
                    > religijno-królewskiej, która z Bogiem miała bezpośredni kontakt (za pomocą
                    > walkie-talkie o nazwie "Arka Przymierza") i mogła przekazywać zwykłym
                    > śmiertelnikom boskie instrukcje.
                    >
                    > > "Nomadowie" przy ognisku mieli za pomocą tej baśni otrzymać ten ważny "me
                    > sidż".
                    >
                    > O proszę, i to jest tuż jakaś podstawa do normalnej dyskusji. To co? Dyskutujem
                    > y?
                    >
                    > G.

                    To do tej pory ze mną nie dyskutowałeś, czcigodny Gumpelu?

                    Kłaniam się nisko.
                    • gumpel Re: Co do tego wyzwania ... 10.11.09, 10:14
                      diabollo napisał:
                      > To do tej pory ze mną nie dyskutowałeś, czcigodny Gumpelu?

                      No oczywiście, że nie. W każdym bądź razie nie merytorycznie. A temat jest
                      ciekawy. Przedstawiłeś (w tym ostatnim poście) ciekawą opinię. O politycznych
                      źródłach przekazu o ofierze Abrahama. Zgadzam się, że ten aspekt ma znaczenie.
                      Tyle, że mógł być dointerpretowany dopiero wtórnie - raczej już w okresie
                      perskim. Sama przypowieść powstała jednak zapewne długo wcześniej i z założenia
                      raczej charakter religijny i etyczny.


                      G.
      • ateista_z_wyboru Re: Wyzwanie 09.11.09, 13:13
        Cierpienie uszlachetnia?
        • gumpel Re: Wyzwanie 10.11.09, 11:59
          Załóżmy, że tak (choć nie sądzę). Ale niech będzie. Dlaczego zatem uważasz, że
          mamy tu do czynienia z "jednym z najobrzydliwszych uczynków Boga" ???? Chyba nie
          bierzesz tej przypowieści dosłownie ? A może jednak .... ;-)



          G.
          • gaika Re: Wyzwanie 10.11.09, 23:25
            Nie mogę się powstrzymać, żeby tego pedagogicznego wątku nie
            spostponować;)

            www.youtube.com/watch?v=Xfqht0LEOWQ
    • marcinlet Re: Ofiara Abrahama 08.11.09, 15:15
      Tak było.
Pełna wersja