wkkr
11.12.09, 22:23
Najpierw zażarta obrona Polańskiego przekraczajaca granice
przyzwoitości.
Teraz sprawa Piesiewicza. Choć nie potępiam go i uważam za ofiarę to
wstrząsneła mną OBRONA pana Melańczuka.
Tak otwarcie... bezwstydnie.... stawiać się ponad plebs...
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7357993,Malenczuk___Odczepcie_sie_od_Piesiewicza__artystom.html