Przesladowanie ateistow

28.12.09, 16:17



I tu posluze sie kilkoma przykladami:

"księdzu chodzącemu po salach powiedziałam, że dziękujemy za katechezę - jesteśmy niewierzący, dziecko jest nieochrzczone. Kiedy mnie nie było ksiądz ochrzcił je "z wody". Rozważałam możliwość oddania sprawy do sądu, ale rodzice innych dzieci, ani personel nie mieli zamiaru poświadczyć zdarzenia. Uważam, że to wybitny brak szacunku dla ludzi o innych poglądach i mam nadzieję, że i u nas czasy się zmienia."

wyborcza.pl/1,75478,4212443.html
Instrukcja KEP:
    • kolter-one Re: Przesladowanie ateistow 28.12.09, 16:24
      Są choćby przez molestowanie kolędami w hipermarketach :))
      • tlenek_wegla Re: Przesladowanie ateistow 28.12.09, 16:39
        Kolendy to mały pikuś w porównaniu z tym:

        www.youtube.com/watch?v=mQV2Luo_1g4&feature=related
        • tlenek_wegla Re: Przesladowanie ateistow 28.12.09, 16:43
          Kolędy...
        • kolter-one Re: Przesladowanie ateistow 28.12.09, 16:45
          tlenek_wegla napisał:

          > Kolendy to mały pikuś w porównaniu z tym:

          Akurat apostaci to nie tylko ateiści.
          • katrina_bush po co kościołowi te tłumy niekatolików ? 28.12.09, 22:44
            kolter-one napisał:

            >
            > Akurat apostaci to nie tylko ateiści.

            słuszna uwaga.

            wielu ludzi: ewangelicy i prawosławni uważają katolicyzm za pogańską herezję

            p. s.
            nie rozumiem po co rzymskiemu kościołowi te tłumy niekatolików w statystykach ?

            i dlaczego w Polsce wszystko musi być drogą przez mękę a nie może być
            normalnie podobnie jak w Niemczech, Austrii, czy w Szwajcarii, gdzie gwarantowana jest rzeczywista wolność zmiany wyznania
            • seth.destructor Re: po co kościołowi te tłumy niekatolików ? 29.12.09, 01:47
              Jak to po co? Gdyby ekskomunikowali wszystkie aborcjonistki i
              niechodzących do Kościoła, nie mogli by udawać, że w Polsce katolicy to
              większość, przez co oni jako (samozwańczy) ich reprezentanci mogą
              występować w ich imieniu niejako posiadając umowne votum zaufania.
            • kolter-one Re: po co kościołowi te tłumy niekatolików ? 29.12.09, 14:50
              katrina_bush napisała:

              > nie rozumiem po co rzymskiemu kościołowi te tłumy niekatolików w statystykach ?

              No nie rób skandalu :))) potrzebni są jako karta przetargowa w coraz to
              bezczelniejszych żądaniach !!!,,Nas jest przecież 95 % społeczeństwa ,więc nam sie należny "!!
        • kolter-one Re: Przesladowanie ateistow 28.12.09, 16:57
          tlenek_wegla napisał:

          > Kolendy to mały pikuś w porównaniu z tym:

          Złośliwość klesza nie ma granic , a ten Józek Klocheim szczególnie, bezczelny i
          w durny sposób komplikują apostatom życie.
    • anatemka Re: Przesladowanie ateistow 28.12.09, 16:33
      są.
      Najbardziej to widac własnie na przykładzie dzieci które nie chodza
      na religię.
    • black-emissary Re: Przesladowanie ateistow 28.12.09, 20:44
      Czy wg. Ciebie ateisci sa w Polsce dyskryminowani?
      Nie. Nie lubię nadużywania tego słowa.

      Niewątpliwie nie są traktowani tak, jak powinni. Ale szczerze mówiąc nie dziwi
      mnie to specjalnie - dla wierzącego ateizm jest niezwykle trudny do zaakceptowania.
      • piwi77 Re: Przesladowanie ateistow 28.12.09, 21:01
        black-emissary napisała:

        > dla wierzącego ateizm jest niezwykle trudny do
        > zaakceptowania.

        Dokladnie, jest jak wyrzut sumienia, ze mozna hasac bez kaganca i
        smyczy. I wcale nie jest sie automatycznie ostatnim lotrem. To
        podwaza slowa kaznodziejow, ze bez wiary nie ma zadnej moralnosci.
        • black-emissary Re: Przesladowanie ateistow 28.12.09, 22:02
          piwi77 napisał:
          > Dokladnie, jest jak wyrzut sumienia, ze mozna hasac bez kaganca i
          > smyczy. I wcale nie jest sie automatycznie ostatnim lotrem. To
          > podwaza slowa kaznodziejow, ze bez wiary nie ma zadnej moralnosci.

          Piwi, to ma być żarcik czy serio?
          • karbat Re: Przesladowanie ateistow 28.12.09, 22:16
            Koledy ,to betka .

            Ile placi statystyczny ateista , niewierzacy ze swych podatkow na
            slugi bosze ,na kosciol katolikow i instyucje z nim zwiazane ? .
            Ile wynosza te podatki placone posrednio z budzetu panstwa na
            firme z krzyzem na dachu ? , przez osoby ktore sie z nia nie
            utozsamiaja ? .
            Ile to wynosi rocznie na lepka ? . Ile ateista wybulil przymusowo
            z wlasnej kieszeni na kosciol katolicki ? .
            Dlaczego katoliki przesladuja ateistow kazac im placic na swoj
            kosciol ? .
            • black-emissary Re: Przesladowanie ateistow 28.12.09, 22:58
              Tak samo jak ateiści płacą też protestanci, prawosławni, muzułmanie, buddyści i
              cała reszta. Nie jest to przykład dyskryminacji ateistów, a uprzywilejowania
              katolików. Też zła rzecz, ale nieco inna :).
              • seth.destructor Re: Przesladowanie ateistow 29.12.09, 01:51
                Zabytkowe kościoły to powinniśmy utrzymywać. Jednak posiadając prawo własności i zezwalając odpłatnie księdzu na odprawianie tam mszy.
            • kolter-one Re: Przesladowanie ateistow 29.12.09, 14:48
              karbat napisał:

              > Koledy ,to betka .

              Wiem , tak po prostu rzuciłem hasło .
          • piwi77 Re: Przesladowanie ateistow 29.12.09, 03:38
            black-emissary napisała:

            > Piwi, to ma być żarcik czy serio?

            Dla niektorych po prostu zagadka na rozgrzewke.
    • lernakow Re: Przesladowanie ateistow 29.12.09, 07:19
      Ja nie zetknąłem się z prześladowaniami (ani osobiście, ani wobec mojej żony i
      dzieci). Mam wrażenie - być może mylne - że rzekome prześladowania ateistów to:
      1. Przewrażliwienie ex-katolików, których prześladuje każdy przejaw porzuconej
      religii.
      2. Wytłumaczenie dla własnego konformizmu ("poślę dziecko na religię, bo inaczej
      będzie prześladowane - przecież mamy w kraju prześladowania ateistów, prawda?").
      3. Efekt pchania się tam, gdzie nas nie proszono - np. akty apostazji, zupełnie
      do niczego niepotrzebne (ja np. prawdopodobnie jestem ekskomunikowany z mocy
      prawa za publiczne występowanie przeciw religii, co jest o wiele prostsze, niż
      składanie papierków w parafii), albo branie ślubów kościelnych ("chciałam mieć
      ładny ślub, a ksiądz się nie zgodził, bo jestem ateistką - to prześladowanie!").
      4. Inne...
      • strikemaster Re: Przesladowanie ateistow 29.12.09, 16:24
        Prześladowania jako takiego nie ma, ale dyskryminacja ateistów i innowierców wystepuje dość powszechnie, zaczynając od słynnych krzyży w państwowych instytucjach, przez 1.04% podatku (może to nie jest aż tak dużo, ale symboliczny wydźwięk ma jak najbardziej), deklaracje odnośnie uczestnictwa w katechezie (dlaczego trzeba się deklarować na nie?), pozycję Kościoła w sporach z państwem (np. sprawa "odzyskiwania" nieruchomości, aż po sprzyjającą Kościołowi cenzurę w mediach publicznych i prywatnych.

        > 3. Efekt pchania się tam, gdzie nas nie proszono - np. akty apostazji, zupełnie
        > do niczego niepotrzebne (ja np. prawdopodobnie jestem ekskomunikowany z mocy
        > prawa za publiczne występowanie przeciw religii, co jest o wiele prostsze, niż
        > składanie papierków w parafii),

        Podobno zawsze trzeba mieć nadzieję, ja bym jednak na to nie liczył, wiernych zaczyna ubywać więc każda owieczka się liczy w statystykach, żeby tylko nie spadało.
        • lernakow Re: Przesladowanie ateistow 29.12.09, 17:49
          strikemaster napisał:

          > dyskryminacja ateistów i innowierców wy
          > stepuje dość powszechnie, zaczynając od słynnych krzyży
          > w państwowych instytucjach,
          >
          Ja jako ateista mogę sobie powiesić "nic". Chętnie wysłucham opowieści innowiercy, który próbował wywiesić jakiś swój symbol, ale mu nie pozwolono.

          > przez 1.04% podatku
          >
          Hę?

          > może to nie jest aż tak dużo,
          >
          To jest bardzo dużo, ale skąd się wzięło?

          > deklaracje odnośnie uczestnictwa w katechezie (dlaczego
          > trzeba się deklarować na nie?),
          >
          Zgodnie z prawem trzeba deklarować się na tak. Jak w jakiejś szkole pojawia się inicjatywa zrobienia inaczej, to trzeba słać ich na drzewo, a nie mówić o dyskryminacji.

          > pozycję Kościoła w sporach z państwem (np. sprawa
          > "odzyskiwania" nieruchomości,
          >
          To uprzywilejowanie instytucji, nie jednych wyznawców względem drugich. Katolicy nie mają szybkiej ścieżki reprywatyzacyjnej niedostępnej dla ateistów.

          > > prawdopodobnie jestem ekskomunikowany
          >
          > Podobno zawsze trzeba mieć nadzieję, ja bym jednak
          > na to nie liczył, wiernych zaczyna ubywać więc każda
          > owieczka się liczy w statystykach
          >
          Ale to jest z mocy prawa. To znaczy - nikt, żaden biskup, nie musi tego ogłaszać. Samo się dzieje. Wpisu w księdze parafialnej nie ma, ale akurat mało mnie ona obchodzi.
          • strikemaster Re: Przesladowanie ateistow 29.12.09, 18:18
            > > przez 1.04% podatku
            > >
            > Hę?
            >
            > > może to nie jest aż tak dużo,
            > >
            > To jest bardzo dużo, ale skąd się wzięło?

            Wzięło się to z konkordatu i wynosi ok. 450 mln zł rocznie.

            > Zgodnie z prawem trzeba deklarować się na tak. Jak w jakiejś szkole pojawia się
            > inicjatywa zrobienia inaczej, to trzeba słać ich na drzewo, a nie mówić o dysk
            > ryminacji.

            Tak długo, jak chodziłem do szkoły musiałem mieć co roku kartkę, że nie będę uczęszczał, mój młodszy brat miał tak samo, co przybliża w czasie takie praktyki, śmiem nawet twierdzić, ze dalej się odbywają i większość ludzi nie ma możliwości wysłania dyrekcji szkoły swoich dzieci na drzewo.

            > To uprzywilejowanie instytucji, nie jednych wyznawców względem drugich. Katolic
            > y nie mają szybkiej ścieżki reprywatyzacyjnej niedostępnej dla ateistów.

            A komisja państwo-Kościół? Nie słyszałem o komisji spadkobiercy właścicieli kamienić-państwo.

            > Ale to jest z mocy prawa. To znaczy - nikt, żaden biskup, nie musi tego ogłasza
            > ć. Samo się dzieje. Wpisu w księdze parafialnej nie ma, ale akurat mało mnie on
            > a obchodzi.

            Kościelnych statystyków obchodzi jak najbardziej, dzięki temu roszczą sobie prawo do wypowiadania się w imieniu narodu. Z drugiej strony, ja też nie jestem apostatą, więc nie mam podstaw, żeby się Ciebie czepiać, jesteśmy w takiej samej sytuacji prawnej.
            • piwi77 Re: Przesladowanie ateistow 29.12.09, 18:25
              strikemaster napisał:

              > Kościelnych statystyków obchodzi jak najbardziej, dzięki temu
              > roszczą sobie prawo do wypowiadania się w imieniu narodu.

              Koscielni nie dlatego sa sluchani przez politykow, ze 95% i tak
              dalej, sa sluchani, bo
              1. Moga dac tym albo innym kilka procent w wyborach
              2. Prawdopodobnie maja na wielu haki.
              Wydaje mi sie, ze ten drugi punkt moze byc niedoceniany. A to
              oznaczaloby, ze dopiero nowe pokolenie politykow zacznie olewac
              kosciol i jego biskupow, obecne bedzie do konca na kolana przed nimi
              padac.
            • lernakow Re: Przesladowanie ateistow 30.12.09, 07:27
              strikemaster napisał:

              > Wzięło się to z konkordatu i wynosi ok. 450 mln zł rocznie.
              >
              Aha, czyli liczysz od wartości PIT. Wtedy rzeczywiście wychodzi ponad 1%.
              Zważywszy jednak jakie grosze wynosi PIT w porównaniu z VAT jakoś nie chce mi
              się kruszyć kopii.
              Tak czy siak - to uprzywilejowanie instytucji. Nie ma specjalnej ulgi dla
              katolików, ani "domiaru" dla ateistów.

              > Tak długo, jak chodziłem do szkoły musiałem mieć co roku kartkę,
              > że nie będę uczęszczał, mój młodszy brat miał tak samo,
              > co przybliża w czasie takie praktyki,
              >
              O tak, to się odbywa. W szkole mojego dziecka na szczęście nie - to chętni
              musieli wpisać się na listę. Po czym przeżyli szok, bo lista materiału z religii
              do opanowania w pierwszej klasie okazała się dłuższa, niż z całego nauczania
              początkowego. W tym wypadku to raczej katolicy zostali poddani prześladowaniom.


              > A komisja państwo-Kościół? Nie słyszałem o komisji
              > spadkobiercy właścicieli kamienić-państwo.
              >
              A słyszałeś o komisji państwo-katolicy?
              To jest uprzywilejowanie instytucji, a nie jej wyznawców.

              > Kościelnych statystyków obchodzi jak najbardziej,
              > dzięki temu roszczą sobie prawo do wypowiadania się
              > w imieniu narodu.
              >
              Kościelni statystycy akurat podają liczbę w okolicach 40% i dane o tendencji
              spadkowej (pociągnąłem ją sobie kiedyś w Excelu i wyszło mi, że do zera spadnie
              w roku 2050 - choć to oczywiście tylko matematyczna zabawa, a nie socjologiczne
              narzędzie).
              O 90% mówią pewne media katolickie i przykruchtowi politycy.

              > Z drugiej strony, ja też nie jestem apostatą,
              > więc nie mam podstaw, żeby się Ciebie czepiać,
              > jesteśmy w takiej samej sytuacji prawnej.
              >
              Ale apostata też nie może się mnie czepiać. Dla mnie po prostu niezrozumiałe
              jest dopełnianie formalności ustalonych przez organizację, do której się nie należy.
              Kiedyś studiowałem nauki polityczne. W ramach jakiegoś projektu zapisałem się do
              pewnej partii (żeby móc brać udział w kampanii wyborczej). Ale jak już mi się
              znudziło, to nie wypisywałem się z niej, tylko przestałem przychodzić i
              poczekałem, aż wywalą mnie za niepłacenie składek. Kto wie - może mnie nie
              wywalili, może jestem martwą duszą podawaną w liczbie członków. Ale mało mnie to
              obchodzi, bo nie liczba członków, tylko wynik wyborczy decyduje o rzeczywistej
              sile partii. I Kościoła też.
      • piwi77 Re: Przesladowanie ateistow 29.12.09, 18:03
        lernakow napisał:

        > Ja nie zetknąłem się z prześladowaniami

        Bo tez przesladowan w Polsce nie ma, ale to nie znaczy, ze sytuacja
        ateistow jest rozowa. Ty mozesz o tym nie wiedziec, bo mieszkasz,
        jak sie domyslam, w Warszawie, ale na wsi lub malym miescie potrafi
        byc zupelnie inaczej. Mozesz miec tam problem nawet ze znalezieniem
        miejsca na cmentarzu.
        • lernakow Re: Przesladowanie ateistow 30.12.09, 07:33
          piwi77 napisał:

          > na wsi lub malym miescie potrafi byc zupelnie inaczej.
          >
          Zapewne. Bywam jednak na wsi i nikt mi złego słowa nie mówi, że na mszę nie
          chodzę. Tylko raz zostałem upomniany przez teściową za rąbanie drewna w
          niedzielę, że jej wstydu narobię przed sąsiadami.
          Ale może chodziło o niewprawną technikę.

          > Mozesz miec tam problem nawet ze znalezieniem
          > miejsca na cmentarzu.
          >
          Strachy na lachy. Ateistów przybywa, nie ubywa. Więc zanim jeden ateista umrze,
          to już będzie mieć w rodzinie dość młodych następców, by upomnieli się o jego
          prawa. A prawo zobowiązuje Kościół do grzebania na cmentarzu parafialnym każdego
          (chyba, że jest w okolicy cmentarz komunalny).
          Z pogrzebami problem polega raczej na tym, że wierząca rodzina koniecznie chce
          mieć księdza na pogrzebie czarnej owcy, ale musi w związku z tym zapłacić wyższą
          taryfę (co poniekąd rekompensuje księdzu utracone przychody z okresu życia ateisty).
          • lumpior Re: Przesladowanie ateistow 30.12.09, 18:05
            trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,7407516,Ksiadz_odmowil_pochowku__bo_nie_chodzila_do_kosciola.html
            • black-emissary Re: Przesladowanie ateistow 30.12.09, 18:10
              Oburzająca dyskryminacja!
              • karbat Re: Przesladowanie ateistow 30.12.09, 18:32
                moze ktos jest w stanie wyliczyc ? , ile placi statystyczny
                ateista , niewierzacy ze swych podatkow na slugi bosze ,na kosciol
                katolikow i instytucje z nim zwiazane ? . jest to tajemnica ducha
                swietego ? .
                Ile wynosza te podatki placone posrednio przez ateistow z budzetu
                panstwa na firme z krzyzem na dachu ? . Ile to wynosi rocznie na
                lepka ? .
                Kosciol ateistow nie przesladuje tylko ich czesze z pieniedzy .
            • lernakow Re: Przesladowanie ateistow 31.12.09, 07:06
              lumpior napisał:

              > Ksiadz_odmowil_pochowku__bo_nie_chodzila_do_kosciola
              >
              Nie pochówku, bo pochowana została, tylko swojej obecności na tej imprezie. Na
              mojej też go sobie nie życzę, więc jeżeli rodzina jednak poprosi, to mam
              nadzieję, że też odmówi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja