tlenek_wegla
28.12.09, 16:17
I tu posluze sie kilkoma przykladami:
"księdzu chodzącemu po salach powiedziałam, że dziękujemy za katechezę - jesteśmy niewierzący, dziecko jest nieochrzczone. Kiedy mnie nie było ksiądz ochrzcił je "z wody". Rozważałam możliwość oddania sprawy do sądu, ale rodzice innych dzieci, ani personel nie mieli zamiaru poświadczyć zdarzenia. Uważam, że to wybitny brak szacunku dla ludzi o innych poglądach i mam nadzieję, że i u nas czasy się zmienia."
wyborcza.pl/1,75478,4212443.html
Instrukcja KEP: