Dodaj do ulubionych

Arcykr, oczekuję przeprosin

04.02.04, 13:11
Nie upoważniałem Cię do "puszczania dalej" [vide:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=10378326&a=10529652 cytat: > Po
kolei. Panowie Nowytor i Jerzy, problemy dorastania zostawiłem za sobą
> kilkanaście lat temu.
Tak? A przecież dalej się onanizujesz (do czego się przyznałeś na moim forum).
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15379
Uważam, że wszelkiej maści bogowie to tylko i wyłącznie
> wymysł ludzi, którzy mają potrzebę wiary.
A uważasz swoją "narzeczoną" za wcielenie pogańskiego bóstwa - o czym też
napisałeś na moim forum.] tego, co piszę w dobrej wierze na prywatnym forum.
Nie wstydzę się swoich działań i poglądów, ale nie oznacza to, że wszystko na
mój temat ma się znajdować na ogólnych forach. Sam np. nie rozpisuję się
wszędzie o Twoich problemach psychologicznych. Jak sam zechcę, napiszę wszem
i wobec peany na temat walenia konia, ale póki co nie widzę potrzeby robienia
tego.
Tak więc: oczekuję słowa przepraszam i zapewnienia, że się to nie powtórzy.
Obserwuj wątek
    • nauma Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 10.02.04, 12:58
      Podbijam, bo wciąż się nie doczekałem...
      • a000000 Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 10.02.04, 14:25
        A czy zauważyłeś, że arcyk wogóle się nie pokazuje? Może zepsuł mu się komp
        zaatakowany przez ostatnio masowe robale?
        • nauma Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 10.02.04, 18:16
          Może...
        • kochanica.francuza Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 11.02.04, 17:05
          a000000 napisała:

          > A czy zauważyłeś, że arcyk wogóle się nie pokazuje? Może zepsuł mu się komp
          > zaatakowany przez ostatnio masowe robale?
          Ale chyba coś mi wyciął - możliwe, że to bylo przed decydujacym atakiem
          robala...;-))
    • arcykr Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 14.02.04, 09:42
      nauma napisał:

      > Nie wstydzę się swoich działań i poglądów, ale nie oznacza to, że wszystko na
      > mój temat ma się znajdować na ogólnych forach.
      Dochodzi jeszcze jedna twoja zla cecha: obluda.

      Sam np. nie rozpisuję się
      > wszędzie o Twoich problemach psychologicznych.
      A jakie wg. ciebie mam problemy psychologiczne?

      Jak sam zechcę, napiszę wszem
      > i wobec peany na temat walenia konia, ale póki co nie widzę potrzeby robienia
      > tego.
      Jako naukowiec i Europejczyk jestem za swobonym przeplywem informacji - w
      kazdym razie ujawnionych przez samego zainteresowanego.
      • nauma Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 14.02.04, 13:47
        Wiesz co Arcykr? To już jest z Twojej strony zwykłe chamstwo...
        "Nie wstydzę się swoich działań i poglądów, ale nie oznacza to, że wszystko
        > na
        > > mój temat ma się znajdować na ogólnych forach.
        > Dochodzi jeszcze jedna twoja zla cecha: obluda."
        Nie mam zielonego pojęcia skąd wynalazłeś obłudę. Wiem tylko tyle, że na forach
        prywatnych znajdują się osoby wyselekcjonowane i reprezentujące pewien poziom,
        dlatego też jestem w stanie napisać na tych forach o sobie więcej, niż na
        forach publicznych, pełnej wszelkiej maści debili i oszołomstwa. Nie dawałem i
        żadnego upoważnienia do upowszechniania moich poglądów czy zachowań, wg
        regulaminu ma takowe prawo jedynie Agora S.A. Bardzo się na Tobie zawiodłem,
        teraz to nawet bardziej, bo w ogóle nie rozumiesz, o co mi chodzi.
        "Sam np. nie rozpisuję się
        > > wszędzie o Twoich problemach psychologicznych.
        > A jakie wg. ciebie mam problemy psychologiczne?"
        Ewidentnym problemem psychologicznym jest dla mnie fakt, że reagujesz lękowo na
        niektóre zjawiska (dziewczyny, informacja o tym, gdzie mieszkasz) i sam
        przyznajesz się do zachowań typu "przemykanie pod ścianami budynków, by nie
        kusić swym wyglądem". Różnica między nami polega na tym, że nie puszczam tego
        dalej.
        " Jako naukowiec i Europejczyk jestem za swobonym przeplywem informacji - w
        > kazdym razie ujawnionych przez samego zainteresowanego."
        W tym momencie sam stajesz się wielce obłudny. Chyba że przekonasz mnie, że
        typowym zachowaniem dla "naukowca i Europejczyka będącego za swobodnym
        przepływem informacji" jest:
        a) stosowanie cenzury
        b) plotkowanie
        c) puszczanie dalej informacji przeznaczonych tylko i wyłącznie dla określonego
        kręgu odbiorców.
        • arcykr Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 15.02.04, 17:12
          nauma napisał:

          > Wiesz co Arcykr? To już jest z Twojej strony zwykłe chamstwo...
          > "Nie wstydzę się swoich działań i poglądów, ale nie oznacza to, że wszystko
          > > na
          > > > mój temat ma się znajdować na ogólnych forach.
          > > Dochodzi jeszcze jedna twoja zla cecha: obluda."
          > Nie mam zielonego pojęcia skąd wynalazłeś obłudę.
          No stad, ze tutaj piszesz o swoim samozaspokajaniu, a gdzie indziej to ukrywasz.

          Wiem tylko tyle, że na forach>
          > prywatnych znajdują się osoby wyselekcjonowane i reprezentujące pewien
          poziom,
          > dlatego też jestem w stanie napisać na tych forach o sobie więcej, niż na
          > forach publicznych, pełnej wszelkiej maści debili i oszołomstwa.
          Gdybys naprawde uwazal masturbacje za dobra, jak sugerujesz, to bys ewentualne
          ataki z jej powodu uznal za powod do chluby ze wzglzdu na cierpienie dla idei.

          > "Sam np. nie rozpisuję się
          > > > wszędzie o Twoich problemach psychologicznych.
          > > A jakie wg. ciebie mam problemy psychologiczne?"
          > Ewidentnym problemem psychologicznym jest dla mnie fakt, że reagujesz lękowo
          na> niektóre zjawiska (dziewczyny,
          Dlaczego uwazasz, ze reaguje lekowo na dziewczyny?

          informacja o tym, gdzie mieszkasz)
          Mama mi kaze to ukrywac.

          i sam
          > przyznajesz się do zachowań typu "przemykanie pod ścianami budynków, by nie
          > kusić swym wyglądem".
          Teraz sie juz nie przemykam.

          Różnica między nami polega na tym, że nie puszczam tego
          > dalej.
          A puszczaj. Co to za rewelacja, ze ktos nie chce w internecie podawac, gdzie
          mieszka.

          > " Jako naukowiec i Europejczyk jestem za swobonym przeplywem informacji - w
          > > kazdym razie ujawnionych przez samego zainteresowanego."
          > W tym momencie sam stajesz się wielce obłudny. Chyba że przekonasz mnie, że
          > typowym zachowaniem dla "naukowca i Europejczyka będącego za swobodnym
          > przepływem informacji" jest:
          > a) stosowanie cenzury
          Wobec bluznierstw trzeba. Absolutna swoboda bylaby absurdem.

          > b) plotkowanie
          To nie bylo plotkowanie, bo napisalem o twoim pozwoleniu na masturbacje na
          forum, gdzie sam piszesz i zaraz mogles odpowiedziec.

          > c) puszczanie dalej informacji przeznaczonych tylko i wyłącznie dla
          określonego kręgu odbiorców.
          A wcale tego nie zastrzegles.
          • nauma Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 16.02.04, 11:35
            "No stad, ze tutaj piszesz o swoim samozaspokajaniu, a gdzie indziej to
            ukrywasz" i dalej...
            Arcykr, nie jest obłudą dzielenie się z co intymniejszymi przemyśleniami z
            wyselekcjonowaną grupą osób w odróżnieniu od trąbienia o tym na cały świat. Zaś
            cierpienie dla idei użyte przez Ciebie w kontekście tego tematu rozbawiło mnie
            do łez. To tak, jakbym cierpiał dla idei propagowania muzyki Beatlesów albo
            zdrowego odżywiania :)
            Co do Twych lękowych reakcji na dziewczyny, to wysnułem ów wniosek, gdy
            opisywałeś swoje studentki i gdy pisałeś, że nie chcesz kusić swym wyglądem.
            Pisanie o czyichś poglądach zatrącających o intymność jest plotkowaniem;
            sytuacja wygląda tak, jak bym w gronie kilku osób, w klubie zastrzeżonym dla
            zamkniętego grona, coś powiedział, a Ty jakiś czas później powiedziałeś to w
            taki sposób, że setki (jeśli nie więcej) osób usłyszało Twój przekaz. Jeśli nie
            jest to plotka, to co to jest?
            Co do cenzury, to niestety nie masz uprawnień (typu ukończone studia
            teologiczne, święcenia kapłańskie) by decydować, co jest bluźnierstwem, a co
            nie. Uzurpujesz sobie w ten sposób czyjeś funkcje.
            I na koniec: dostęp zahasłowany do pewnych zasobów sam w sobie jest
            zastrzeżeniem, że informacja ma być niedostępna dla nieuprawnionych. Jeśli jest
            to dla Ciebie niezrozumiałe, to NINIEJSZYM ZASTRZEGAM, ŻE KAŻDA INFORMACJA,
            JAKĄ UMIESZCZĘ LUB ZAMIEŚCIŁEM NA "FORUM BEZ BLUŹNIERSTW" JEST PRZEZNACZONA
            TYLKO I WYŁĄCZNIE DLA UŻYTKOWNIKÓW TEGO FORUM.
            • a000000 Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 16.02.04, 12:17
              nauma napisał:

              > I na koniec: dostęp zahasłowany do pewnych zasobów sam w sobie jest
              > zastrzeżeniem,


              Naumo! nie masz racji. Dostęp do zasobów "Forum bez bluźnierstw", czy
              forum "Kościół, religia" jest otwarty dla każdego, kto chce. Natomiast aby się
              wypowiadać na tych forach, musisz się zalogować, czyli czynne uczestnictwo jest
              rejestrowane i tylko dla uprawnionych. Natomiast na forum "Kraj" wypowiadać się
              może każdy, za każdym razem podając inny nick. Są też fora ukryte, niedostępne
              czytającym.
              Nie mniej jednak nikt nie powinien przenosić cudzych wypowiedzi dotyczących
              spraw intymnych na fora otwarte czy zamknięte. To należy wyłącznie do
              właściciela zachowań.
              Dlatego uważam, że arcy powinien wyrazić swe ubolewanie i przeprosić.

              • luzer Naumo, zapomnij o przeprosinach... 16.02.04, 12:27
                a000000 napisała:


                > Dlatego uważam, że arcy powinien wyrazić swe ubolewanie i przeprosić.


                Ale tego się, Naumo nie doczekasz, gdyż dla ludzi pokroju Arcykra, każde ich
                zachowanie "od Boga jest" i - jako takie - nie podlega etycznym ocenom zwykłych,
                podobnych nam, śmiertelników. :))

                Pozdrawiam A000000 i Ciebie,

                Luzer.

              • nauma Do a000000 16.02.04, 15:57
                Też fakt, miałem wrażenie, że wejście na forum jest tylko dla wylistowanej
                grupy uczestników.
                W niczym nie zmienia to faktu, że właśnie o to mam pretensje do Arcykra, co
                napisałaś w swoim poście.
              • arcykr Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 29.02.04, 17:02
                a000000 napisała:

                > Nie mniej jednak nikt nie powinien przenosić cudzych wypowiedzi dotyczących
                > spraw intymnych na fora otwarte czy zamknięte.
                Dlaczego?
                • a000000 Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 01.03.04, 17:47
                  arcykr napisał:

                  > a000000 napisała:
                  >
                  > > Nie mniej jednak nikt nie powinien przenosić cudzych wypowiedzi dotyczącyc
                  > h
                  > > spraw intymnych na fora otwarte czy zamknięte.
                  > Dlaczego?

                  Postaw sie w sytuacji pokrzywdzonego i sam sobie odpowiedz dlaczego.
            • arcykr Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 06.03.04, 13:46
              nauma napisał:

              > "No stad, ze tutaj piszesz o swoim samozaspokajaniu, a gdzie indziej to
              > ukrywasz" i dalej...
              > Arcykr, nie jest obłudą dzielenie się z co intymniejszymi przemyśleniami z
              > wyselekcjonowaną grupą osób w odróżnieniu od trąbienia o tym na cały świat.
              Zaś
              >
              > cierpienie dla idei użyte przez Ciebie w kontekście tego tematu rozbawiło
              mnie
              > do łez. To tak, jakbym cierpiał dla idei propagowania muzyki Beatlesów albo
              > zdrowego odżywiania :)
              A czemu by nie? Co nie znaczy, ze uwazam muzyke Beatlesów za szczegolnie warta
              propagowania.

              > Co do Twych lękowych reakcji na dziewczyny, to wysnułem ów wniosek, gdy
              > opisywałeś swoje studentki
              A co ja takiego "lekowego" na ich temat pisalem?

              i gdy pisałeś, że nie chcesz kusić swym wyglądem.
              Tu nie chodzi o lek ale o chec wypelniania prawa Bozego.

              > Pisanie o czyichś poglądach zatrącających o intymność jest plotkowaniem;
              > sytuacja wygląda tak, jak bym w gronie kilku osób, w klubie zastrzeżonym dla
              > zamkniętego grona,
              To forum nie jest zastrzezone dla zamkinietego grona, a juz na pewno w sensie
              czytania postow.

              coś powiedział, a Ty jakiś czas później powiedziałeś to w
              > taki sposób, że setki (jeśli nie więcej) osób usłyszało Twój przekaz. Jeśli
              nie jest to plotka, to co to jest?
              Walka z obluda.

              > Co do cenzury, to niestety nie masz uprawnień (typu ukończone studia
              > teologiczne, święcenia kapłańskie) by decydować, co jest bluźnierstwem, a co
              > nie.
              Mam uprawnienia jako katolik i do tego bierzmowany.

              Uzurpujesz sobie w ten sposób czyjeś funkcje.
              Czy jest funkcja ksiedza albo teologa bycie forumowym adminem?

              > I na koniec: dostęp zahasłowany do pewnych zasobów sam w sobie jest
              > zastrzeżeniem, że informacja ma być niedostępna dla nieuprawnionych.
              Na tym forum jest "zahaslowane pisanie", ale nie czytanie. chcialbym, zeby jak
              najwiecej osob tu pisalo i czyatalo, co pisza inni. A wszystko i tak sie wyda
              na Sadzie Ostatecznym.

              > to dla Ciebie niezrozumiałe, to NINIEJSZYM ZASTRZEGAM, ŻE KAŻDA INFORMACJA,
              > JAKĄ UMIESZCZĘ LUB ZAMIEŚCIŁEM NA "FORUM BEZ BLUŹNIERSTW" JEST PRZEZNACZONA
              > TYLKO I WYŁĄCZNIE DLA UŻYTKOWNIKÓW TEGO FORUM.
              To znaczy dla kogo?
              • sunday Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 06.03.04, 16:32
                > > to dla Ciebie niezrozumiałe, to NINIEJSZYM ZASTRZEGAM, ŻE KAŻDA
                > > INFORMACJA, JAKĄ UMIESZCZĘ LUB ZAMIEŚCIŁEM NA "FORUM BEZ BLUŹNIERSTW"
                > > JEST PRZEZNACZONA TYLKO I WYŁĄCZNIE DLA UŻYTKOWNIKÓW TEGO FORUM.

                > To znaczy dla kogo?

                Arcy, nie udawaj głupiego.
                • arcykr Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 07.03.04, 13:16
                  Chodzi ci o piszacych czy o czytajacych?
                  • a000000 Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 07.03.04, 14:57
                    Arcy! nauma nam zaufał, zwierzył się z pewnych osobistych spraw, nie po to,
                    abyśmy je rozgłaszali wszem i wobec. Jeśli o tym nie mówił na forum Kraj,
                    znaczy, że nie chciał, aby tamci dyskutanci o tym wiedzieli. Uważam, że jesteś
                    winien mu przeprosiny. Chyba na tyle Cię stać? Nie ciągnij dłużej tematu tylko
                    przeproś. Jeśli brat Twój poczuł się urażony, proś go o wybaczenie. Tak
                    zwyczajnie, jak chrześcijaninowi przystało i jak ewangelia nakazuje.
                    • arcykr Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 07.03.04, 15:00
                      a000000 napisała:

                      > Arcy! nauma nam zaufał, zwierzył się z pewnych osobistych spraw,
                      Ale on sie nie zwierzyl jako unizony ciaglymi upadkami ale triumfalnie oglosil,
                      jaki to z niego gieroj i Boga ani wyrzutow sumienia sie nie boi..
                      • a000000 Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 08.03.04, 11:36
                        arcykr napisał:

                        > a000000 napisała:
                        >
                        > > Arcy! nauma nam zaufał, zwierzył się z pewnych osobistych spraw,
                        > Ale on sie nie zwierzyl jako unizony ciaglymi upadkami ale triumfalnie
                        oglosil,
                        >
                        > jaki to z niego gieroj i Boga ani wyrzutow sumienia sie nie boi..


                        Arcy, zwróć uwagę na to, że nauma jest ateistą i inaczej widzi wiele spraw niż
                        chrześcijanie. Nam, aby pewnych spraw nie czynić, wystarcza bojaźń boża i
                        posłuszeństwo wobec Jego prawa, natomiast ateiści nie będą tych samych rzeczy
                        robić, gdy rozumem dojdą do wniosku, że przynosi im to szkodę. Trudno wymagać
                        od ateisty, aby bał się Boga, skoro w Niego nie wierzy.
                        • arcykr Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 13.03.04, 14:39
                          a000000 napisała:

                          Trudno wymagać
                          > od ateisty, aby bał się Boga, skoro w Niego nie wierzy.
                          A czy ja od niego tego wymagam?
                          Ale chyba leîej bac sie Boga w przypadku, jezeli Go nie ma, niz nie bac sie,
                          jezeli On jest.
          • a000000 Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 16.02.04, 12:00
            arcykr napisał:

            >
            > informacja o tym, gdzie mieszkasz)
            > Mama mi kaze to ukrywac.

            We wszystkim słuchasz swojej mamy?


            > i sam
            > > przyznajesz się do zachowań typu "przemykanie pod ścianami budynków, by ni
            > e
            > > kusić swym wyglądem".
            > Teraz sie juz nie przemykam.

            Chwała Bogu! Posłuchaj jeszcze naszych rad i patrz każdemu prosto w oczy,
            dziewczynom też.

            • arcykr Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 29.02.04, 17:01
              a000000 napisała:

              > Chwała Bogu! Posłuchaj jeszcze naszych rad i patrz każdemu prosto w oczy,
              > dziewczynom też.
              Ostatnio sie staram.
              • kochanica.francuza Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 01.03.04, 17:40
                arcykr napisał:

                > a000000 napisała:
                >
                > > Chwała Bogu! Posłuchaj jeszcze naszych rad i patrz każdemu prosto w oczy,
                > > dziewczynom też.
                > Ostatnio sie staram.
                To trening "na moją cześć"?
                Hehe.
                • arcykr Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 13.03.04, 14:36
                  kochanica.francuza napisała:

                  > arcykr napisał:
                  >
                  > > a000000 napisała:
                  > >
                  > > > Chwała Bogu! Posłuchaj jeszcze naszych rad i patrz każdemu prosto w o
                  > czy, dziewczynom też.
                  > > Ostatnio sie staram.
                  > To trening "na moją cześć"?
                  > Hehe.
                  Moze bardzie "na czesc" tej cudzoziemki z duza pupa. Choc to raczej ona dazy do
                  kontaktu wzrokowego.
    • arcykr Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 13.03.04, 14:49
      nauma napisał:

      > "Tu nie chodzi o lek ale o chec wypelniania prawa Bozego."
      > Niesamowite, w jaki sposób sprzeczne z prawem bożym jest bycie atrakcyjnym???
      W zaden. Ty chyba nie odrozniac czystego podejscia do seksualnosci od
      nieczystego.

      > Arcykr, walka z obłudą to z mojego punktu widzenia ścieranie się z Tobą...
      Aha.

      > Niestety, nie masz uprawnień. Wynika to z faktu, że Twoja definicja
      > bluźnierstwa różni się od definicji innych katolików i do tego bierzmowanych.
      To podaj te definicje.

      > Nie dziwi Cię jakoś, że to, co uważasz za bluźnierstwo, z reguły nie jest
      > uznawane za takowe przez innych współuczestników tego forum?
      Raczej malo tu katolikow...

      A co było powodem
      > Twojego odejścia z forum Oka?
      Przeczytaj naglowek mojego forum.

      Zaufałem Wam
      Zawiezc moze nas tylko to, w czym bedziemy pokladac nadzieje.
      >
      Nb. miałem wcześniej takie poglądy, gdyż uważam ludzi
      > zaślepionych jakąś ideologią za groźnych i takich się boję.
      A dlaczego uwazasz, ze ja jestem zaslepiony ideologia, a mamalgosia - nie?

      Historia uczy, że
      > większość nieszczęść wynikała z działań ludzi z klapkami na oczach, którzy
      > usiłowali uszczęśliwić na siłę innych.
      Ani mi w glowie uszczesliwiac kogos na sile.

      > Cała ta sprawa upewniła mnie jedynie, że nie można Ci zaufać...
      Nikt ci nie kaze.

      Gieroj ze mnie żaden, nie zaczepiam bandy skinów na ulicy,
      Ale "zaczepiasz" trawiacy lug folusznikow - Haendel to zilustrowal w 1.
      czesci "Mesjasza".

      wyrzutów
      > sumienia się boję i robię wszystko, by się na nie nie narazić
      Kiepsko z twoim sumieniem.
      • nauma Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 15.03.04, 12:10
        'Ty chyba nie odrozniac czystego podejscia do seksualnosci od
        > nieczystego."
        Udowodnij to :)
        Co do różnic bierzmowanych katolików w podejściu do bluźnierstwa sam fakt, że
        katoliczki a000000 i mamalgosia w przeciwieństwie do Ciebie pozostały na forum
        Oka, w kontekście argumentu na Twe odejście stamtąd, dowodzi, że mają inną
        definicję bluźnierwstwa.
        "Zawiezc moze nas tylko to, w czym bedziemy pokladac nadzieje"
        Bingo - czyż nie pokładałem nadziei, że rozmawiam z ludźmi na poziomie?
        "A dlaczego uwazasz, ze ja jestem zaslepiony ideologia, a mamalgosia - nie?"
        Z bardzo prostej przyczyny: z nią (ukłony) da się bardzo miło pogawędzić, da
        się ją zrozumieć i usłyszeć od niej ciekawe rzeczy podane w sposób cechujący
        inteligentnych ludzi - w przeciwieństwie do sposobu, w jaki Ty się wypowiadasz.
        "Ani mi w glowie uszczesliwiac kogos na sile"
        Przykro mi, ale wypowiadane przez Ciebie poglądy świadczą o czymś przeciwnym.
        Przykładowo straszenie opisamy mąk piekielnych. Są to argumenty siłowe, o dużym
        ładunku emocjonalnym. I teraz pytanie: straszysz dla samego straszenia, dla
        podbudowania własnego ego, czy... żeby nawracać?
        "Nikt ci nie kaze."
        Toteż nie ufam. I wiesz mi, nie sprawia mi to przyjemności. Sam fakt nie ufania
        komuś jest bolesny.
        Nie słucham Haendla. Poza tym co masz do gości parających się produkcją ługu z
        moczu???
        "Kiepsko z twoim sumieniem."
        Moje sumienie ma się świetnie. Miodem na moje serce (poważnie) stały się słowa
        a000000, która uznała mnie za "dobrego człowieka". Dziękuję jej tym bardziej,
        że Tobie chyba nie powiedziała takiego komplementu.
        • arcykr Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 21.03.04, 12:50
          nauma napisał:

          > 'Ty chyba nie odrozniac czystego podejscia do seksualnosci od
          > > nieczystego."
          > Udowodnij to :)
          > Co do różnic bierzmowanych katolików w podejściu do bluźnierstwa sam fakt, że
          > katoliczki a000000 i mamalgosia w przeciwieństwie do Ciebie pozostały na
          forum
          > Oka, w kontekście argumentu na Twe odejście stamtąd, dowodzi, że mają inną
          > definicję bluźnierwstwa.
          Nie wszystko musi wynikac z definicji.

          > "Zawiezc moze nas tylko to, w czym bedziemy pokladac nadzieje"
          > Bingo - czyż nie pokładałem nadziei, że rozmawiam z ludźmi na poziomie?
          Na poziomie czego?

          > "A dlaczego uwazasz, ze ja jestem zaslepiony ideologia, a mamalgosia - nie?"
          > Z bardzo prostej przyczyny: z nią (ukłony) da się bardzo miło pogawędzić, da
          > się ją zrozumieć i usłyszeć od niej ciekawe rzeczy podane w sposób cechujący
          > inteligentnych ludzi - w przeciwieństwie do sposobu, w jaki Ty się
          wypowiadasz.
          A co to ma wspolnego z ideologia i jaka to niby jest ideologia w moim przypadku?

          > "Ani mi w glowie uszczesliwiac kogos na sile"
          > Przykro mi, ale wypowiadane przez Ciebie poglądy świadczą o czymś przeciwnym.
          > Przykładowo straszenie opisamy mąk piekielnych.
          Nikogo nie zmuszam - droga wolna.
          (13) Pan nienawidzi wszystkiego, co wstrętne, i nie pozwala, by ci, którzy się
          Go boją, mieli z tym styczność. (14) On na początku stworzył człowieka i
          zostawił go własnej mocy rozstrzygania. (15) Jeżeli zechcesz, zachowasz
          przykazania: a dochować wierności jest Jego upodobaniem. (16) Położył przed
          tobą ogień i wodę, co zechcesz, po to wyciągniesz rękę. (17) Przed ludźmi życie
          i śmierć, co ci się podoba, to będzie ci dane.
          (Mądrość Syracha (w) 15:13-17)

          Są to argumenty siłowe, o dużym
          > ładunku emocjonalnym. I teraz pytanie: straszysz dla samego straszenia, dla
          > podbudowania własnego ego, czy... żeby nawracać?
          Zeby nawrac. Zreszta juz przestalem "straszyc".

          Sam fakt nie ufania komuś jest bolesny.
          Dlaczego?

          > Nie słucham Haendla. Poza tym co masz do gości parających się produkcją ługu
          z moczu???
          Jakbys sluchal ze zrozu,ieniem tekstu lub czytal libretto to bys wiedzial.
          (2) Ale kto przetrwa dzień Jego nadejścia i kto się ostoi, gdy się ukaże?
          Albowiem On jest jak ogień złotnika i jak ług farbiarzy. (3) Usiądzie więc,
          jakby miał przetapiać i oczyszczać srebro, i oczyści synów Lewiego, i przecedzi
          ich jak złoto i srebro, a wtedy będą składać Panu ofiary sprawiedliwe.
          (Ks.Malachiasza 3:2-3)

          > "Kiepsko z twoim sumieniem."
          > Moje sumienie ma się świetnie.
          Poniewaz pozwala ci na samozadowolenie?

          Miodem na moje serce (poważnie) stały się słowa
          > a000000, która uznała mnie za "dobrego człowieka".
          (18) Jezus mu rzekł: Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam
          Bóg. (19) Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie
          zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę.
          (Ew.Marka 10:18-19)

          Dziękuję jej tym bardziej,
          > że Tobie chyba nie powiedziała takiego komplementu.
          I ma racje.
          • nauma Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 22.03.04, 11:47
            Udowadniam, że nie odróżniasz Ty: wczoraj, w imię miłości, dzieliłem się z moją
            narzeczoną rozkoszą sposobami, które sprawiają nam ogromną przyjemność,
            znacznie wybiegającymi poza kanon kochania się w pozycji klasycznej.
            Dla Ciebie jest to nieczyste. Dla mnie piękne.
            "czyż nie pokładałem nadziei, że rozmawiam z ludźmi na poziomie?
            Na poziomie czego?"
            Arcykr, chcesz mieć na forum debili, plotkarzy, ignorantów? Na poziomie ludzi
            inteligentnych, mających swoje zdanie i umiejących je uzasadnić. Czasami
            zadajesz pytania "na poziomie" ucznia pierwszych klas podstawówki...
            "A co to ma wspolnego z ideologia i jaka to niby jest ideologia w moim
            przypadku?"
            Ma wspólne to, że z Tobą nie da się dyskutować. Przyjąłeś ideologię ograniczoną
            religią i nie dopuszczasz w ogóle myśli, że możesz się mylić. W przeciwieństwie
            do mnie czy podanej przeze mnie jako przykład Mamalgosi. "Nikogo nie zmuszam -
            droga wolna." To jest przykład stosowania w praktyce Twoich poglądów. Jak
            dziecko, które wygania inne dzieci z piaskownicy. Czy naprawdę chodzi Ci o to,
            by mieć forum, na którym wszyscy się z Tobą zgadzają??? Czy zależy Ci na
            dyskusji i wymianie poglądów???
            "Zeby nawrac. Zreszta juz przestalem "straszyc"."
            Ponawiam pytanie, które już kiedyś zadałem: udało Ci się kogoś nawrócić?
            "Sam fakt nie ufania komuś jest bolesny.
            Dlaczego?"
            Kolejne pytanie z cyklu "mały Arcykr dziwi się światu". Widzisz, Arcykr, ten
            świat jest zły, a fakt, że komuś się nie ufa, jest wypadkową zła nagromadzonego
            w świecie, w danych osobnikach. Naturalną dążnością inteligentnego człowieka,
            wyposażonego w sumienie oraz umiejącego rozróżnić między dobrem i złem, jest
            staranie się, by nikomu nie czynić zła. Samo zaś zło taki człowiek odbiera jako
            krzywdę - złem też jest utrata zaufania do kogoś. Jak byś się czuł, gdyby ktoś
            nadużył Twego zaufania? ALbo poczułbyś smutek, albo... okazałbyś się maszyną
            pozbawioną uczuć. Rany, ale się dziwnie czuję, tłumacząc gościowi z wyższym
            wykształceniem rzeczy oczywiste...
            "Jakbys sluchal ze zrozu,ieniem tekstu lub czytal libretto to bys wiedzial."
            Przykro mi, ale muzyka poważna (może poza paroma koncertami skrzypcowymi albo
            fortepianowymi) mnie nie kręci. Poczytaj ze zrozumieniem wiersze
            Poświatowskiej...
            "> "Kiepsko z twoim sumieniem."
            > Moje sumienie ma się świetnie.
            Poniewaz pozwala ci na samozadowolenie?"
            Jestem hedonistą. Mój hedonizm nikogo nie krzywdzi - ba, nawet pomaga ludziom,
            gdyż czerpię przyjemność z czynienia dobrych uczynków. A co rozumiesz pod
            pojęciem "samozadowolenie"? Onanizm czy ogólne sprawianie sobie przyjemności?
            To pierwsze jest dla mnie tak naturalne, jak zrobienie cielęcinki z
            pieczarkami, co łechce mój zmysł smaku.
            • nauma Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 22.03.04, 11:50
              Wyjaśnij mi jeszcze to "i ma rację".
              Ps. w zasadzie to kończmy dyskusję. I tak nie przebiję zasieków Twego
              fundamentalizmu, ani nie wywołam w Tobie choćby refleksji na temat tego, że
              zdarzają Ci się błędy, do których nie umiesz się przyznać. Szczerze Ci powiem,
              że oprócz tego, że mi Cię żal, mam do Ciebie negatywne nastawienie.
              • a000000 Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 22.03.04, 13:01
                nauma napisał:

                > Wyjaśnij mi jeszcze to "i ma rację".


                Poczułam się wywołana do tablicy.

                Naumo!

                Ty żyjesz w zgodzie ze swoim światopoglądem, arcy dokładnie tak samo zgodnie ze
                swoim, obydwaj nie krzywdzicie ludzi, szanujecie prawo stanowione,nie
                kradniecie, nie zabijacie, podstępów nie knujecie, pracujecie uczciwie,
                poszerzacie swoją wiedzę. Uważam, że tak Ty, jak i arcy należycie do grona
                dobrych i uczciwych ludzi. Nie powiedziałam arcemu publicznie, że uważam go za
                dobrego człowieka? Nie było okazji. Zreszą jest tu więcej ludzi godnych tego
                miana, a którym tego nie powiedziałam.
                A że zdarzają się i Tobie, i arcemu, i mnie, i całej reszcie drobne grzeszki?
                Jesteśmy ludźmi, nie świętymi. Nie do mnie należy osąd. Spieramy się o różne
                nasze poglądy i pryncypia i dobrze. Byleby nie spaść poniżej poziomu ludzi
                kulturalnych.

                Arcy, dlaczego masz takie niskie mniemanie o sobie? Każdemu zdarza się zrobić
                coś, z czego nie jest dumny, powiedzieć coś, czego później się wstydzi. Cały
                problem w tym, że przyznać sie do błędu jest bardzo trudno. Drugi raz zabiorę
                głos w sprawie. Powinienieś przeprosić Naumę, skoro poczuł się urażony, a Twoje
                tłumaczenia go nie usatysfakcjonowały. Nie powinno się mówić publicznie o
                intymnych sprawach drugich osób. To jest gestia wyłącznie zainteresowanych, nie
                słuchających. To mówię ja, Stara Wiejska Baba, która niejedno już w życiu
                widziała.

                Naumo, nie drażnij arcego opowiadaniami ze swego życia seksualnego. W ten
                sposób nigdy się nie porozumiecie.


                Szczerze Ci powiem,
                > że oprócz tego, że mi Cię żal, mam do Ciebie negatywne nastawienie.

                Nieładnie, naumo. Postaraj się zrozumieć postawę arcego, tak, jak Ty chcesz,
                aby on Ciebie zrozumiał. Na zasadzie wzajemności, nic więcej.
                I masz rację, naumo. Czas zakończyć spektakl koguci. Potrafisz wybaczyć urazę?
                • arcykr Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 22.03.04, 13:10
                  a000000 napisała:

                  obydwaj nie krzywdzicie ludzi,
                  Czasem mi sie wydaje, ze krzywdze ludzi, kiedy mi nie wyjdzuie jakis
                  eksperyment.

                  Uważam, że tak Ty, jak i arcy należycie do grona
                  > dobrych i uczciwych ludzi.
                  Jedyny sprawiedliwy to Jezus - porownaj z Ksiega Madrosci.

                  > Arcy, dlaczego masz takie niskie mniemanie o sobie?
                  A dlaczego nie uwazasz, ze jest zbyt wysokie?

                  Nie powinno się mówić publicznie o
                  > intymnych sprawach drugich osób.
                  Nawet, jezeli same o tym "trabia"?
                  • a000000 Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 22.03.04, 13:53
                    arcykr napisał:

                    > Nie powinno się mówić publicznie o
                    > > intymnych sprawach drugich osób.
                    > Nawet, jezeli same o tym "trabia"?

                    Tak, nawet wtedy. Chyba, że dadzą na to pozwolenie.
                    • arcykr Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 27.03.04, 11:22
                      a000000 napisała:

                      > arcykr napisał: >
                      > > Nie powinno się mówić publicznie o
                      > > > intymnych sprawach drugich osób.
                      > > Nawet, jezeli same o tym "trabia"?>
                      > Tak, nawet wtedy.
                      Ale nauma sam pisal publiczniej co innego, wiec chcialem sprostowac.
                  • a000000 Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 22.03.04, 14:11
                    arcykr napisał:

                    > Uważam, że tak Ty, jak i arcy należycie do grona
                    > > dobrych i uczciwych ludzi.
                    > Jedyny sprawiedliwy to Jezus - porownaj z Ksiega Madrosci.

                    SPRAWIEDLIWY! Wy jesteście dobrzy i uczciwi. Żaden człowiek nie jest
                    sprawiedliwy. Człowiek jest egoistyczny i ograniczony, a to wyklucza
                    sprawiedliwość.

                    >
                    > > Arcy, dlaczego masz takie niskie mniemanie o sobie?
                    > A dlaczego nie uwazasz, ze jest zbyt wysokie?

                    Bo nie jest. Wiesz, co to grzech, znasz i poważasz Pismo, które mówi : z prochu
                    powstałeś i w proch się obrócisz. Wiesz, kto w oczach Boga jest błogosławiony.
                    Wiesz, kto zasiądzie po prawicy i dlaczego. A także nie jest Ci obcy temat z
                    linku.

                    www.opoka.org.pl/biblioteka/T/TS/pycha-ubodzy3.html

              • arcykr Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 22.03.04, 13:01
                nauma napisał:

                > Wyjaśnij mi jeszcze to "i ma rację".
                Mamalgosia ma racje, bo nie jestem dobrym czlowiekiem.

                mam do Ciebie negatywne nastawienie.
                To mi nawet pochlebia.
            • arcykr Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 22.03.04, 12:59
              nauma napisał:

              > Udowadniam, że nie odróżniasz Ty: wczoraj, w imię miłości, dzieliłem się z
              moją
              > narzeczoną rozkoszą sposobami, które sprawiają nam ogromną przyjemność,
              > znacznie wybiegającymi poza kanon kochania się w pozycji klasycznej.
              > Dla Ciebie jest to nieczyste. Dla mnie piękne.
              I gdzie ten dowod?

              > "czyż nie pokładałem nadziei, że rozmawiam z ludźmi na poziomie?
              > Na poziomie czego?"
              No czego? Co ma osiagnac ten odpowiedni poziom?

              > Arcykr, chcesz mieć na forum debili, plotkarzy, ignorantów?
              Rowniez ich. Im tez sie nalezy dostep do wiedzy religijnej.

              Przyjąłeś ideologię ograniczoną religią
              Odpowiesz mi w koncu, co jest ta ideologia?

              i nie dopuszczasz w ogóle myśli, że możesz się mylić.
              A skad ten wniosek? Zawsze przeciez moge np. zle zrozumiec to, co przeczytam na
              www.newadvent.org/
              "Nikogo nie zmuszam -
              > droga wolna." To jest przykład stosowania w praktyce Twoich poglądów. Jak
              > dziecko, które wygania inne dzieci z piaskownicy. Czy naprawdę chodzi Ci o
              to,
              > by mieć forum, na którym wszyscy się z Tobą zgadzają???
              Chodzilo mi o wolna droge do piekla.

              > Ponawiam pytanie, które już kiedyś zadałem: udało Ci się kogoś nawrócić?
              A mamalgosi?

              Widzisz, Arcykr, ten
              > świat jest zły,
              A ja przychylam sie do zdania mojej mamy: To ludzie sa zli, a nie swiat. Zgadza
              sie to z tym, co widze wokol siebie - w realu, zeby nie bylo watpliwosci.

              Jak byś się czuł, gdyby ktoś
              > nadużył Twego zaufania?
              Jak glupek.

              ALbo poczułbyś smutek, albo... okazałbyś się maszyną
              > pozbawioną uczuć. Rany, ale się dziwnie czuję, tłumacząc gościowi z wyższym
              > wykształceniem rzeczy oczywiste...
              Akurat tego mnie nie uczyli... ;-)


              Poczytaj ze zrozumieniem wiersze
              > Poświatowskiej...
              Jak do nich dotre.

              > "> "Kiepsko z twoim sumieniem."
              > > Moje sumienie ma się świetnie.
              > Poniewaz pozwala ci na samozadowolenie?"
              > Jestem hedonistą. Mój hedonizm nikogo nie krzywdzi
              Krzywdzi Kosciol, bo odpedza cie od zostania katolikiem. A Jezus musial bardzo
              cierpiec za twoje grzechy.

              A co rozumiesz pod
              > pojęciem "samozadowolenie"? Onanizm czy ogólne sprawianie sobie przyjemności?
              Jedno i drugie.

              > To pierwsze jest dla mnie tak naturalne, jak zrobienie cielęcinki z
              > pieczarkami, co łechce mój zmysł smaku.
              No i zuchwale sie przechwalasz. Obys zobaczyl swoja glupote zanim bedzie za
              pozno.
              • nauma Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 22.03.04, 14:33
                A000000, dzięki za wyważoną wypowiedź.
                Nie muszę nawet odnosić się do Twojej wypowiedzi - mogę tylko powiedzieć: masz
                rację. Poza tym, że:
                a) nie drażnię Arcego, a przynajmniej staram się go nie drażnić. Podaję
                przykłady, bez których omawianie pewnych pojęć jest czystą abstrakcją.
                b) paradoksalnie rozumiem (choć nie zawsze) Arcego i... z tego powodu jest mi
                go żal. Lecz nic nie poradzę na to, że go nie lubię - zrobił mi coś
                nieprzyjemnego i nie dał znać, że przynajmniej zdaje sobie z tego sprawę. Skoro
                z nim rozmawiam, znaczy to, że nie obraziłem się na niego śmiertelnie :)))
                Jednakże z ręką na sercu mówię, że mu nie ufam. W pewnym sensie JUŻ zakończyłem
                sprawę pisząc, że i tak go nie przekonam. Takie życie...

                Arcy, teraz bezpośrednio do Ciebie (nb. jakbym był naprawdę wściekły, nie
                pisałbym z wielkiej litery).
                "Jedyny sprawiedliwy to Jezus - porownaj z Ksiega Madrosci"
                Biblia mówi o wielu sprawiedliwych, pierwszy przykład z brzegu: Abraham i Lot w
                kontekście Sodomy i Gomory. Poza tym bliscy są mi ludzie, którzy dziś
                są "sprawiedliwi" - np. ci "wsród narodów świata". Koraniczni kalifowie (albo
                jak sądzi drugi odłam: imamowie) to również "sprawiedliwi" :)
                "Nawet, jezeli same o tym "trabia"?"
                Primo: nie trąbię, tylko dyskutuję. Secundo: "trąbić" - to świetne określenie
                na Twój pęd do cytowania.
                "To mi nawet pochlebia."
                A nie powinno. Nawet Twoja religia traktuje jako grzech pychy radość z faktu,
                że ktoś stracił do Ciebie zaufanie...
                "I gdzie ten dowod?" Tu. Fakt, że z miłości można dać komuś rozkosz bez
                podparcia sakramentem, jest dla Ciebie nieczystością. Wiesz, że strasznie mnie
                to smuci?
                Na poziomie czego? Przeczytaj jeszcze raz - ale dokładnie i ze zrozumieniem.
                Arcykr, ty nawet Bogu odpowiadałbyś pytaniem na pytanie :))))))))) Twoją
                ideologią jest religia; sprowadziłeś ją do zimnych rozważań, eliminując serce i
                miłość.
                "Chodzilo mi o wolna droge do piekla."
                Nie będę Cię z niej strącał ani dawał drogowskazów. Stanę z boku i będę
                patrzył, jak już za Twego życia wołają do Ciebie demony. (METAFORA!!!!)
                "A mamalgosi?"
                Mamalgosia potrafi dawać ludziom masę ciepła. Tym nawraca na drogę dobra - Ty
                nawet tego nie potrafisz...
                Fakt, (niesamowite, zgadzam się z Tobą!): to ludzie uczynili świat złym.
                "Jak głupek". Myślisz o tym w kategoriach frajerstwa pt.: "dałem się komuś
                wykorzystać"? Może, ale akurat w tej sytuacji to nie podpada pod tę kategorię.
                "> Jestem hedonistą. Mój hedonizm nikogo nie krzywdzi
                Krzywdzi Kosciol, bo odpedza cie od zostania katolikiem. A Jezus musial bardzo
                cierpiec za twoje grzechy"
                Kościół sam mnie od tego odpędza, podobnie jak islam i inne religie.
                Wyobrażenie Boga, który nie umiał sobie poradzić ze światem i ludźmi, aż w
                końcu skazał na męki swego syna - tak samo.
                "No i zuchwale sie przechwalasz. Obys zobaczyl swoja glupote zanim bedzie za
                pozno."
                No nie, Arcykr, gust kulinarny też uważasz za wszeteczny? Zresztą Arcykr, nigdy
                nie dałeś kobiecie rozkoszy, ani sam jej nie przeżyłeś, więc nie Tobie osądzać
                miłość :)
                PS. Poczytaj sobie BEZ interpretacji "Pieśń nad pieśniami". Jest super, chociaż
                niektóre sformułowania (np.: "Piersi twe jak dwoje koźląt,
                bliźniąt gazeli,
                co pasą się pośród lilii." - za Biblią Tysiąclecia) są dość karkołomne :)))
                • arcykr Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 22.03.04, 17:58
                  nauma napisał:

                  > "Jedyny sprawiedliwy to Jezus - porownaj z Ksiega Madrosci"
                  > Biblia mówi o wielu sprawiedliwych, pierwszy przykład z brzegu: Abraham i Lot
                  w
                  >
                  > kontekście Sodomy i Gomory.
                  Ani byli zâpowiedziami Jezusa.

                  Poza tym bliscy są mi ludzie, którzy dziś
                  > są "sprawiedliwi" - np. ci "wsród narodów świata". Koraniczni kalifowie (albo
                  > jak sądzi drugi odłam: imamowie) to również "sprawiedliwi" :)
                  E tam.

                  > "Nawet, jezeli same o tym "trabia"?"
                  > Primo: nie trąbię, tylko dyskutuję.
                  Trabiac.

                  Secundo: "trąbić" - to świetne określenie
                  > na Twój pęd do cytowania.
                  Niby dlaczego?

                  Nawet Twoja religia traktuje jako grzech pychy radość z faktu,
                  > że ktoś stracił do Ciebie zaufanie...
                  Skad to wziales?

                  > "I gdzie ten dowod?" Tu. Fakt, że z miłości można dać komuś rozkosz bez
                  > podparcia sakramentem, jest dla Ciebie nieczystością.
                  To skad wiesz, ze ty masz racje, a ja nie?

                  Wiesz, że strasznie mnie to smuci?
                  To przestan to robic.

                  > Na poziomie czego? Przeczytaj jeszcze raz - ale dokładnie i ze zrozumieniem.
                  Chodzi o to, co ma osiagac wysoki poziom?

                  > Arcykr, ty nawet Bogu odpowiadałbyś pytaniem na pytanie :))))))))) Twoją
                  > ideologią jest religia; sprowadziłeś ją do zimnych rozważań, eliminując serce
                  i miłość.
                  Zimne rozwazania to nie to samo, co ideologia.

                  > "Chodzilo mi o wolna droge do piekla."
                  > Nie będę Cię z niej strącał ani dawał drogowskazów.
                  To ty na niej jestek robiac to, co robisz.

                  > "Jak głupek". Myślisz o tym w kategoriach frajerstwa pt.: "dałem się komuś
                  > wykorzystać"? Może, ale akurat w tej sytuacji to nie podpada pod tę kategorię.
                  Dlaczego?

                  > "> Jestem hedonistą. Mój hedonizm nikogo nie krzywdzi
                  > Krzywdzi Kosciol, bo odpedza cie od zostania katolikiem. A Jezus musial
                  bardzo
                  > cierpiec za twoje grzechy"
                  > Kościół sam mnie od tego odpędza, podobnie jak islam i inne religie.
                  > Wyobrażenie Boga, który nie umiał sobie poradzić ze światem i ludźmi, aż w
                  > końcu skazał na męki swego syna - tak samo.
                  Brak ci swiatla Ducha Swietego.

                  > "No i zuchwale sie przechwalasz. Obys zobaczyl swoja glupote zanim bedzie za
                  > pozno."
                  > No nie, Arcykr, gust kulinarny też uważasz za wszeteczny?
                  Nie o to chodzi.

                  Zresztą Arcykr, nigdy nie dałeś kobiecie rozkoszy, ani sam jej nie przeżyłeś,
                  więc nie Tobie osądzać miłość :)
                  Milosc nie dopuszcza sie bezwstydu.

                  > PS. Poczytaj sobie BEZ interpretacji "Pieśń nad pieśniami".
                  Urywki z Nieszporow Maryjych wystarcza?
    • sunday Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 23.03.04, 12:25
      > Ty wciąż nie możesz zrozumieć, że powiedziałem o czymś małej
      > grupce ludzi, a Ty puściłeś to na forum "Kraj".

      Ależ oczywiście, że Arcykr może to zrozumieć.
      Tylko nie chce.
    • arcykr Re: Arcykr, oczekuję przeprosin 27.03.04, 11:29
      nauma napisał:

      > Zapowiedź czy nie - byli sprawiedliwi.
      > "> E tam." Pogadaj o tym z Bartoszewskim...
      > Trąbi to gość na Wieży Mariackiej. Ty wciąż nie możesz zrozumieć, że
      > powiedziałem o czymś małej grupce ludzi, a Ty puściłeś to na forum "Kraj".
      Bo na forum "kraj" pisales cos przeciwnego. A ja nie lubie klamstwa i chce z
      nim walczyc.

      > Jeżeli ja zagrałem, to na cichutkiej harmonijce, a Ty podłączyłeś tubę do
      > wzmacniacza.
      Zeby uwydatnic twoje falszowanie.

      > Ciekawe, nie wiesz, skąd wynika określenie pychy jako grzechu?
      > "Nie mówcie więcej słów pełnych pychy,
      > z ust waszych niech nie wychodzą słowa wyniosłe,
      > bo Pan jest Bogiem wszechwiedzącym:
      > On waży uczynki." 1 Sm 2,3
      Wyniosle to byly twoje slowa, ze nie masz juz "nastoletnich" problemow.

      > " To skad wiesz, ze ty masz racje, a ja nie?"
      > Biologia i kultura, Arcykr. Po to mamy zdolność odczuwania i wyrażania uczuć,
      > żeby robić z niej użytek.
      Na przyklad taki, ze sie od tego wyrazenia powstrzymamy.

      > "Chodzi o to, co ma osiagac wysoki poziom?"
      > Arcykr, udajesz, czy naprawdę nie rozumiesz języka polskiego??? Ludzie na tym
      > forum prezentują sobą wysoki poziom, mógłbyś się dostosować :)
      Wysoki poziom czego?

      Efekt jest taki, że wieje z Ciebie mrozem...
      I w czym problem?

      Z boku
      > obserwuję Twe zmagania i widzę, jak marnujesz swe życie.
      Niby czemu marnuje?

      Arcykr, w swym skamieniałym sercu nie umiesz nawet okazać Bogu, w
      > którego wierzysz, że wierzysz także w miłość.
      A na czym to okazywanie mialoby wg. ciebie polegac?

      Ta, w którą wierzę, ze smutkiem
      > patrzy jak się męczysz...
      Czym sie mecze?

      Kontekst frajerstwa / głupka pojawia się tylko w tym momencie,
      > gdy zaczynam myśleć o Tobie w tej roli.
      Co wlasciwie masz na mysli?

      > "Brak ci swiatla Ducha Swietego." Mam za to światło miłości, sumienia i dobra.
      Twoje sulmienie jest znieksztalcone.

      > "Milosc nie dopuszcza sie bezwstydu." Zgadzam się :) "Miłość ci wszystko
      > wybaczy".
      Wybaczac mozna tylko zle.

      I wszystko, co z miłości czyni dla siebie para zakochanych, jest
      > boskie!
      Co nie znaczy, ze nie sprofanowane.

      > "Nieszpory maryjne" - mówisz o Monteverdim czy ogólnie o spiewaniu ku czci
      NMP?
      O Monteverdim.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka