Dodaj do ulubionych

"Ochrona kobiety w islamie"

26.01.10, 10:34
Ksiazka pod takim tytulem ,wydana w Arabii Saudyjskiej i kolportowana w
Niemczech rowniez w niemieckim tlumaczeniu, zawiera rozdzial "Bicie kobiet".
Bicie kobiet jest dozwolone jako srodek dyscyplinarny w celach wychowawczych.
Jest to trzeci, ostateczny srodek wychowawczy po upomnieniu i odseparowaniu.
Bic nalezy w miejscu prywatnym i tak, zeby nie zostawic sladow.

Niemiecka polocja zrobila nalot na 30 meczetow, skonfiskowala komputery i
egzemplarze tej ksiazki.

I co? I nic...
Obserwuj wątek
    • wicio2004 Re: "Ochrona kobiety w islamie" 26.01.10, 10:43
      No a co policja jeszcze może zrobić? Przecież to bicie jest zakazane a nie poglądy o biciu. Książki skonfiskowali i dobrze. Co jeszcze proponujesz? Areszt za kolportaż? Za posiadanie?
      • maria421 Re: "Ochrona kobiety w islamie" 26.01.10, 11:00
        Poniewaz ta ksiazka nie wziela sie z niczego, lecz jest oparta na konkretnych
        zrodlach :

        "4.34 Mężczyźni stoją nad kobietami
        ze względu na to, że Bóg dał wyższość jednym nad drugimi,
        i ze względu na to,
        że oni rozdają ze swojego majątku.
        Przeto cnotliwe kobiety są pokorne
        i zachowują w skrytości
        to, co zachował Bóg.
        I napominajcie te,
        których nieposłuszeństwa się boicie,
        pozostawiajcie je w łożach
        i bijcie je!
        A jeśli są wam posłuszne,
        to starajcie się nie stosować do nich przymusu.
        Zaprawdę, Bóg jest wzniosły, wielki!"

        Proponuje konfiskate i zakaz kolportazu materialu zrodlowego.
        • wkkr Re: "Ochrona kobiety w islamie" 26.01.10, 13:39
          maria421 napisała:
          > Proponuje konfiskate i zakaz kolportazu materialu zrodlowego.
          =====
          To Pismo też trzeba by zakazać.
          • maria421 Re: "Ochrona kobiety w islamie" 26.01.10, 15:24
            wkkr napisał:

            > maria421 napisała:
            > > Proponuje konfiskate i zakaz kolportazu materialu zrodlowego.
            > =====
            > To Pismo też trzeba by zakazać.

            Jezeli Zydzi nagle powroca do kamieniowania cudzoloznic, czego juz od 2 tysiecy
            lat nie robia, jezeli beda w synagogach rozdawac material instruktazowy jak
            kamieniowac cudzoloznice, to owszem.
        • sniyg Re: "Ochrona kobiety w islamie" 26.01.10, 13:41
          Prof. Asma Barlas:

          "Arabskie słowo zapisywane za pomocą liter d-r-b było tłumaczone jako "bić". Ale ono ma 16 innych znaczeń, m.in "oddzielać" lub "odchodzić" "wyjaśniać"
          Ci, którzy naciskają, by odczytywać je jako "bić", powinni wyjaśnić, dlaczego wybierają najgorsze z możliwych znaczeń."

          • wkkr słowa 26.01.10, 14:55
            zapisane w tak niejednoznaczny spoób nie zasługują na uwage.
            Cóz wart jest Koran skoro zapisane w nim slowa mozna odczytać na
            dziesiątki sposobów.....
            • feel_good_inc Re: słowa 26.01.10, 15:15
              wkkr napisał:
              > zapisane w tak niejednoznaczny spoób nie zasługują na uwage.
              > Cóz wart jest Koran skoro zapisane w nim slowa mozna odczytać na
              > dziesiątki sposobów.....

              Bardzom ciekaw, czy w podobny sposób traktujesz Biblię, gdzie sytuacja wygląda podobnie.
              • maria421 Re: słowa 26.01.10, 15:29
                feel_good_inc napisał:

                > Bardzom ciekaw, czy w podobny sposób traktujesz Biblię, gdzie sytuacja wygląda
                > podobnie.

                Jak juz pisalam- jezeli Zydzi zaczna nagle , po 2 tysiacach lat lub wiecej,
                kamieniowac cudzoloznice, to mozemy zaczac dyskutowac na temat interpretacji Pisma.
                Ale poniewaz tego nie robia, to uwazam ze takie wypowiedzi jak Twoja nie maja
                sensu.
                • feel_good_inc Re: słowa 27.01.10, 08:31
                  maria421 napisała:
                  > Jak juz pisalam- jezeli Zydzi zaczna nagle , po 2 tysiacach lat lub wiecej,
                  > kamieniowac cudzoloznice, to mozemy zaczac dyskutowac na temat interpretacji Pi
                  > sma.
                  > Ale poniewaz tego nie robia, to uwazam ze takie wypowiedzi jak Twoja nie maja
                  > sensu.

                  To raczej twoja wypowiedź nie ma sensu.
                  Dyskutujemy tu z wkkr kwestię podejścia do wieloznaczności i interpretacji tekstów zapisanych w świętych księgach religii abrahamowych.
                  Otóż wkkr twierdzi, że sam fakt możliwej wieloznaczności Koranu oznacza, że powinien on zostać zakazany. Stąd wynikło moje pytanie, czy Biblia, która jest równie wieloznaczna (i przez setki sekt chrześcijańskich interpretowana na różne sposoby) też powinna być zakazana.

                  A jeżeli już bardzo chcesz kwestię w temacie głównym wątku, to odpowiedz mi, czy przysłowia:
                  - Kochaj żonę całą duszą, a trząś nią jak gruszą;
                  - Jak się baby nie bije, to wątroba jej gnije;
                  - Kto dobrze kocha, ten tęgo bije;
                  - Mąż żony nie miłuje, gdy jej skóry nie garbuje;
                  - Kto pije, nie tyje, kto miłuje, bywa zdrów, kto bije żonę, będzie zbawion;
                  - Orzech, osieł, niewiasta równego przyrodzenia, to troje potrzebuje częstego uderzenia;
                  pochodzą może z jakiegoś kraju islamskiego? Czy też może z gruntu katolickiego kraju położonego nad Wisłą? ;)
                  • maria421 Re: słowa 27.01.10, 09:24
                    Feel_Good_inc, Ty juz lepiej pisz o srodowisku, bo na tym z pewnoscia sie znasz
                    o wiele lepiej niz na religiach:)

                    Dlatego pewno uwazasz ze powiedzonka ludowe ktore tu raczyles zamiescic Polacy
                    zaczerpneli prosto z Biblii...

                    Nie zauwazylam zeby Wkkr zadal zakazania Koranu ze wzgledu na jego
                    wieloznacznosc. Nie bede sie zreszta wypowiadac za Wkkr, lecz mowic za siebie.
                    Koran powinien byc zakazany nie za wieloznacznosc, lecz za jednoznaczne
                    nawolywanie do przemocy!

                    Biblia dla Zydow i chrzescijan nie jest tym samym czym jest Koran dla muzulmanow.
                    Stary Testament zawiera czesci narracyjne, historyczne (mozna powiedziec ze
                    Zydzi byli pierwszym narodem ktory spisal swa historie), dydaktyczne i psalmy.
                    Opisane w ST wojny byly historia juz w momencie ich spisywania.

                    Koran dla muzulmanow jest zupelnie czyms innym. To jest dla nich slowo Allaha,
                    jego prawo, dane czlowiekowi raz na zawsze, ktorego czlowiek nie ma prawo
                    zmienic. Kiedy Koran mowi "I zabijajcie ich gdziekolwiek ich znajdziecie" to nie
                    jest to ograniczony w czasie nakaz, lecz nakaz wiecznie wazny.


                    • a000000 Re: słowa 27.01.10, 10:12
                      maria421 napisała:

                      > Koran powinien byc zakazany nie za wieloznacznosc, lecz za jednoznaczne
                      > nawolywanie do przemocy!

                      DOKŁADNIE!!! Moim zdaniem Koran jest baaaaardzo jednoznaczny w nawoływaniu do
                      przemocy.... MAŁO!!! jest interpretowany literalnie.

                      W Afganistanie (ten kraj dlatego, że akurat o nim była audycja) - 80% kobiet
                      jest bitych i maltretowanych. Zaraz usłyszę zarzut, że przecież w katolicyzmie
                      to nie krasnoludki stosują przemoc domową.. TAK!!! ale różnica jest zasadnicza
                      (w OCENIE zjawiska) - w chrześcijaństwie taka przemoc jest grzechem co się
                      przełożyło na ustanowienie prawa świeckiego i nazwanie przemocy przestępstwem.
                      Natomiast w islamie przemoc domowa jest zgodna i z Koranem i prawem opartym na
                      Koranie. Innego prawa w islamie nie ma.

                      Feel_good_inc - a czy Ty Koran czytałeś?

                    • feel_good_inc Re: słowa 27.01.10, 10:19
                      maria421 napisała:
                      > Feel_Good_inc, Ty juz lepiej pisz o srodowisku, bo na tym z pewnoscia sie znasz
                      > o wiele lepiej niz na religiach:)

                      Argumentum ad hominem.

                      > Dlatego pewno uwazasz ze powiedzonka ludowe ktore tu raczyles zamiescic Polacy
                      > zaczerpneli prosto z Biblii...

                      Non sequitur.

                      > Nie zauwazylam zeby Wkkr zadal zakazania Koranu ze wzgledu na jego
                      > wieloznacznosc.

                      "Słowa zapisane w tak niejednoznaczny spoób nie zasługują na uwage.
                      Cóz wart jest Koran skoro zapisane w nim slowa mozna odczytać na
                      dziesiątki sposobów....."

                      > Nie bede sie zreszta wypowiadac za Wkkr, lecz mowic za siebie.
                      > Koran powinien byc zakazany nie za wieloznacznosc, lecz za jednoznaczne
                      > nawolywanie do przemocy!

                      Z tym się nie sprzeczam.

                      > Biblia dla Zydow i chrzescijan nie jest tym samym czym jest Koran dla muzulmano
                      > w.
                      > Stary Testament zawiera czesci narracyjne, historyczne (mozna powiedziec ze
                      > Zydzi byli pierwszym narodem ktory spisal swa historie), dydaktyczne i psalmy.
                      > Opisane w ST wojny byly historia juz w momencie ich spisywania.

                      Powiedzmy sobie szczerze - klechdy domowe. Coś jak historia o Popielu i myszach :)

                      > Koran dla muzulmanow jest zupelnie czyms innym. To jest dla nich slowo Allaha,
                      > jego prawo, dane czlowiekowi raz na zawsze, ktorego czlowiek nie ma prawo
                      > zmienic. Kiedy Koran mowi "I zabijajcie ich gdziekolwiek ich znajdziecie" to ni
                      > e
                      > jest to ograniczony w czasie nakaz, lecz nakaz wiecznie wazny.

                      Uhm... czyli prawdy i prawa boskie zapisane w Biblii są względne i można je dostosowywać do panujących czasów (jak to zresztą czynią sobory)? ;)
                      • maria421 Re: słowa 27.01.10, 10:26
                        feel_good_inc napisał:
                        >
                        > "Słowa zapisane w tak niejednoznaczny spoób nie zasługują na uwage.
                        > Cóz wart jest Koran skoro zapisane w nim slowa mozna odczytać na
                        > dziesiątki sposobów....."

                        To jest wypowiedz na temat wartosci Koranu, nie postulat jego zakazania.

                        > Z tym się nie sprzeczam.

                        To i dobrze:)

                        > Powiedzmy sobie szczerze - klechdy domowe. Coś jak historia o Popielu i myszach
                        > :)

                        Mozesz i tak do tego podchodzic.

                        > Uhm... czyli prawdy i prawa boskie zapisane w Biblii są względne i można je dos
                        > tosowywać do panujących czasów (jak to zresztą czynią sobory)? ;)

                        Wzgledne? Dekalog (poza pierwszymi trzema przykazaniami) zawiera prawa
                        uniwersalne ktore pewno i Ty akceptujesz.
                        • feel_good_inc Re: słowa 27.01.10, 10:42
                          maria421 napisała:
                          > > Powiedzmy sobie szczerze - klechdy domowe. Coś jak historia o Popielu i m
                          > yszach
                          > > :)
                          >
                          > Mozesz i tak do tego podchodzic.

                          Ba, nie widzę innej możliwości.

                          > > Uhm... czyli prawdy i prawa boskie zapisane w Biblii są względne i można
                          > je dos
                          > > tosowywać do panujących czasów (jak to zresztą czynią sobory)? ;)
                          >
                          > Wzgledne? Dekalog (poza pierwszymi trzema przykazaniami) zawiera prawa
                          > uniwersalne ktore pewno i Ty akceptujesz.

                          Szczególnie "nie cudzołóż", które jest tak uniwersalne i zgodne z ludzką naturą, że aż zęby bolą ;)
                          Do tego przykazania 9 i 10 - nie wiem, skąd się tam znalazły, skoro ich złamanie nie pociąga za sobą żadnej fizycznej szkody, jeżeli jednocześnie nie złamie się żadnego z zakresu 5-8. No ale Bóg ST był zawistny, więc widać u jego wyznawców same myśli pchały już do grzechów.
                          • maria421 Re: słowa 27.01.10, 10:59
                            feel_good_inc napisał:

                            > Szczególnie "nie cudzołóż", które jest tak uniwersalne i zgodne z ludzką naturą
                            > , że aż zęby bolą ;)

                            I dlatego z pewnoscia Ciebie wcale nie boli jezeli Twoja partnerka Cie zdradza.

                            > Do tego przykazania 9 i 10 - nie wiem, skąd się tam znalazły, skoro ich złamani
                            > e nie pociąga za sobą żadnej fizycznej szkody, jeżeli jednocześnie nie złamie s
                            > ię żadnego z zakresu 5-8. No ale Bóg ST był zawistny, więc widać u jego wyznawc
                            > ów same myśli pchały już do grzechów.

                            No a gdzie w Dekalogu to traktowanie kobiet jak zwierzata o ktorym pisales?

                            • feel_good_inc Re: słowa 27.01.10, 11:19
                              maria421 napisała:
                              > feel_good_inc napisał:
                              >
                              > > Szczególnie "nie cudzołóż", które jest tak uniwersalne i zgodne z ludzką
                              > naturą
                              > > , że aż zęby bolą ;)
                              >
                              > I dlatego z pewnoscia Ciebie wcale nie boli jezeli Twoja partnerka Cie zdradza.

                              Gdyby to przykazanie odnosiło się tylko do mniej lub bardziej sformalizowanych związków, to może mógłbym przyznać ci rację, jednak jest ono stosowane do penalizacji wszelkich stosunków seksualnych, a to już nic wspólnego z naturą nie ma.

                              > No a gdzie w Dekalogu to traktowanie kobiet jak zwierzata o ktorym pisales?

                              "Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego, ani będziesz pragnął żony jego, ani sługi, ani służebnicy, ani wołu, ani osła, ani żadnej rzeczy, która jego jest."

                              Nieważne, jak to sobie zinternalizujesz, jest tu wyraźnie mowa o majątku mężczyzny - jego domu, niewolnikach, zwierzętach. No i o żonie.
                              • maria421 Re: słowa 27.01.10, 11:27
                                feel_good_inc napisał:
                                >
                                > Gdyby to przykazanie odnosiło się tylko do mniej lub bardziej sformalizowanych
                                > związków, to może mógłbym przyznać ci rację, jednak jest ono stosowane do penal
                                > izacji wszelkich stosunków seksualnych, a to już nic wspólnego z naturą nie ma.

                                Nieprawda. Cudzolostwo nie penalizuje wszelkich stosunkow seksualnych.

                                > "Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego, ani będziesz pragnął żony jego, ani
                                > sługi, ani służebnicy, ani wołu, ani osła, ani żadnej rzeczy, która jego jest.
                                > "

                                Slyszales zeby w Biblii bylo cos na temat handlu zonami?

                                > Nieważne, jak to sobie zinternalizujesz, jest tu wyraźnie mowa o majątku mężczy
                                > zny - jego domu, niewolnikach, zwierzętach. No i o żonie.

                                Nie, to nie jest mowa o zonie jako majatku, gdyz majatek mozna sprzedac, zony nie.

                                • feel_good_inc Re: słowa 27.01.10, 11:46
                                  maria421 napisała:

                                  > feel_good_inc napisał:
                                  > >
                                  > > Gdyby to przykazanie odnosiło się tylko do mniej lub bardziej sformalizow
                                  > anych
                                  > > związków, to może mógłbym przyznać ci rację, jednak jest ono stosowane do
                                  > penal
                                  > > izacji wszelkich stosunków seksualnych, a to już nic wspólnego z naturą n
                                  > ie ma.
                                  >
                                  > Nieprawda. Cudzolostwo nie penalizuje wszelkich stosunkow seksualnych.

                                  No to podaj może, jakich stosunków seksualnych poza prokreacyjnym seksem małżeńskim nie penalizuje to przykazanie. Szczególnie w ujęciu promowanym przez Kościół Katolicki.

                                  > > "Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego, ani będziesz pragnął żony jeg
                                  > o, ani
                                  > > sługi, ani służebnicy, ani wołu, ani osła, ani żadnej rzeczy, która jego
                                  > jest.
                                  > > "
                                  >
                                  > Slyszales zeby w Biblii bylo cos na temat handlu zonami?

                                  Za to jest handel córkami :) No i żonami, córkami wrogów, których Bóg miłościwie nakazał powyżynać.

                                  > > Nieważne, jak to sobie zinternalizujesz, jest tu wyraźnie mowa o majątku
                                  > mężczy
                                  > > zny - jego domu, niewolnikach, zwierzętach. No i o żonie.
                                  >
                                  > Nie, to nie jest mowa o zonie jako majatku, gdyz majatek mozna sprzedac, zony n
                                  > ie.

                                  No tak, jeżeli tak to ujmujesz to rzeczywiście, jest to jedyna rzecz, w której żona różni się od reszty majątku. Bo jeżeli ktoś np. poślubił niewolnicę, to już nie mógł jej dalej sprzedać.
                                  • maria421 Re: słowa 27.01.10, 12:31
                                    feel_good_inc napisał:

                                    > No to podaj może, jakich stosunków seksualnych poza prokreacyjnym seksem małżeń
                                    > skim nie penalizuje to przykazanie. Szczególnie w ujęciu promowanym przez Kości
                                    > ół Katolicki.

                                    No widzisz, sam mowisz ze seksu malzenskiego nie penalizuje. I nie tylko seksu
                                    dla prokreacji.

                                    > Za to jest handel córkami :)

                                    O? A po jakiej cenie?

                                    No i żonami, córkami wrogów, których Bóg miłościwi
                                    > e nakazał powyżynać.

                                    Kazal w pewnym przypadku czy tez kaze zawsze?

                                    > No tak, jeżeli tak to ujmujesz to rzeczywiście, jest to jedyna rzecz, w której
                                    > żona różni się od reszty majątku. Bo jeżeli ktoś np. poślubił niewolnicę, to ju
                                    > ż nie mógł jej dalej sprzedać.

                                    Ty mi lepiej powiedz co z tego do tej pory zostalo w judaizmie.
                                    Bo , wybacz, ale porownywanie tego co czynil narod Izraela tysiace lat temu do
                                    tego co czynia muzulmanie obecnie jest bezsensowne, wiecej, jest glupie.
                                    • feel_good_inc Re: słowa 27.01.10, 13:03
                                      maria421 napisała:
                                      > > Za to jest handel córkami :)
                                      >
                                      > O? A po jakiej cenie?

                                      Nie zgrywaj się.

                                      > Ty mi lepiej powiedz co z tego do tej pory zostalo w judaizmie.
                                      > Bo , wybacz, ale porownywanie tego co czynil narod Izraela tysiace lat temu do
                                      > tego co czynia muzulmanie obecnie jest bezsensowne, wiecej, jest glupie.

                                      Nie, to religie są głupie. Żydzi kiedyś stosowali podobne zasady jak Muzułmanie, potem im się odwidziało, bo się normy społeczne zmieniły i już jest wszystko OK. Chrześcijanie też się przez setki lat wyrzynali w imię wiary, o drobne różnice w interpretacji tego czy innego paragrafu. Muzułmanie są ortodoksami, bo tak nakazuje im księga, którą podyktował sam Bóg. Ale nawet tam są różne interpretacje - Szyici z Sunnitami biorą się za łby i to zdrowo.
                                      U nas też kiedyś byli Muzułmanie "ucywilizowani" - Tatarzy polscy i litewscy, którzy jakoś nie czuli potrzeby niesienia nam wiary na mieczu. I jakoś się dało ustalić, że zasady wojenne Koranu dotyczą czasu wojny.

                                      No to ja się pytam - co to za Bóg, który nawet jednego, spójnego stanowiska nie potrafi sformułować?
                                      • a000000 Re: słowa 27.01.10, 13:35
                                        feel_good_inc napisał:

                                        > Nie, to religie są głupie.

                                        religie nie mogą być ani głupie ani mądre. Głupi mogą być ludzie.

                                        >Szyici z Sunnitami biorą się za łby i to zdrowo.

                                        ale nie z powodu Koranu, co do którego mają zdanie jednolite. Wcale nie chodzi o
                                        różną interpretację Koranu.
                                        A propos: czytałeś Koran?

                                        I jakoś się dało
                                        > ustalić, że zasady wojenne Koranu dotyczą czasu wojny.

                                        kto z kim ustalał? której wojny dotyczą? Wiesz co to dżihad i jaka jest jego
                                        oficjalna wykładnia?
                                        Jak nasi, POLSCY TATARZY są postrzegani przez islam? Dlaczego powstały w Polsce
                                        inne organizacje muzułmańskie stojące w opozycji do naszych rodzimych?

                                        • a000000 Re: słowa 27.01.10, 13:42
                                          feel_good_inc napisał:

                                          >No to ja się pytam - co to za Bóg, który nawet jednego, spójnego >stanowiska
                                          nie potrafi sformułować?


                                          Bóg sformułował. Tylko ludzie nie zrozumieli. I zmyślili.

                                          DLACZEGO zakładasz, że Koran pochodzi od Boga?
                                          • feel_good_inc Re: słowa 27.01.10, 13:49
                                            a000000 napisała:
                                            > Bóg sformułował. Tylko ludzie nie zrozumieli. I zmyślili.

                                            O, to bardzo ciekawe.
                                            No to może oświecisz mnie, co ten Bóg sformułował, a co ludzie zmyślili.

                                            > DLACZEGO zakładasz, że Koran pochodzi od Boga?

                                            Tak jest tam napisane. Na pierwszej stronie.
                                            • a000000 Re: słowa 27.01.10, 13:57
                                              feel_good_inc napisał:

                                              >
                                              > Tak jest tam napisane. Na pierwszej stronie.

                                              ufff.... jeden też uwierzył w to co napisane i zadra mu weszła...

                                              Dlaczego wierzysz w to co w Koranie a nie w to co w Ewangelii?

                                              Jedyne co Bóg sformułował to DEKALOG!!!! i przekazał LUDZIOM... ten zbiór
                                              praw, Bogu do niczego niepotrzebnych, - jest potrzebny ludziom, aby stosując się
                                              do zawartych tam zasad potrafili jakoś egzystować w miarę spokojnie. I nie
                                              wyrżnęli się już w pierwszym pokoleniu.

                                              To jak? czytałeś Koran?
                                              • feel_good_inc Re: słowa 27.01.10, 14:30
                                                a000000 napisała:
                                                > feel_good_inc napisał:
                                                > > Tak jest tam napisane. Na pierwszej stronie.
                                                > ufff.... jeden też uwierzył w to co napisane i zadra mu weszła...
                                                > Dlaczego wierzysz w to co w Koranie a nie w to co w Ewangelii?

                                                HAHAHA! Toś mnie rozśmieszyła.
                                                PROTIP#1: w obydwa wierzę w jednakowym stopniu.
                                                PROTIP#2: żeby dyskutować o kapitanie Nemo nie trzeba wierzyć w jego istnienie.
                                                Pytanie powinno raczej brzmieć - dlaczego miałbym wierzyć w prawdziwość jednej książki, a drugiej nie?

                                                > Jedyne co Bóg sformułował to DEKALOG!!!! i przekazał LUDZIOM... ten zbiór
                                                > praw, Bogu do niczego niepotrzebnych, - jest potrzebny ludziom, aby stosując si
                                                > ę
                                                > do zawartych tam zasad potrafili jakoś egzystować w miarę spokojnie. I nie
                                                > wyrżnęli się już w pierwszym pokoleniu.

                                                No przecież się wyrżnęli. Kain zabił Abla. A potem jakoś się rozmnożył na cały świat z babką, która musiała być jego siostrą - jakoś tak to było w tamtej bajce zapisane.
                                                Poza tym ów dekalog został ponoć przekazany dopiero Mojżeszowi, więc jakoś sobie ludzkość radziła do tej pory.
                                                No i został przekazany TYLKO Mojżeszowi i jego ludowi - reszta świata jakoś sobie dziwnym trafem radziła bez dekalogu.
                                                Aż tu nagle sobie Jahwe po paru tysiącach lat przypomniał o reszcie świata i koniecznie zapragnął ich też zbawić.
                                                600 lat później dostrzegł, że jednak się pomylił i tym razem kazał zapisywać jednemu łosiowi słowo w słowo, czego reszta jego wyznawców nie przyjęła z wielkim zadowoleniem.

                                                > To jak? czytałeś Koran?

                                                Już ci o tym pisałem w innym poście.
                                                • maria421 Re: słowa 27.01.10, 14:38
                                                  feel_good_inc napisał:

                                                  > Pytanie powinno raczej brzmieć - dlaczego miałbym wierzyć w prawdziwość jednej
                                                  > książki, a drugiej nie?

                                                  Nie musisz wierzyc zeby potrafic ocenic wartosc kazdej z tych ksiag.
                                                  >
                                                  > No przecież się wyrżnęli. Kain zabił Abla. A potem jakoś się rozmnożył na cały
                                                  > świat z babką, która musiała być jego siostrą - jakoś tak to było w tamtej bajc
                                                  > e zapisane.
                                                  > Poza tym ów dekalog został ponoć przekazany dopiero Mojżeszowi, więc jakoś sobi
                                                  > e ludzkość radziła do tej pory.

                                                  "Jakos" sobie radzila.
                                                  Rownie dobrze mozna powiedziec po co Polsce konstytucja, bez niej tez Polacy
                                                  jakos sobie radzili.

                                                  > No i został przekazany TYLKO Mojżeszowi i jego ludowi - reszta świata jakoś sob
                                                  > ie dziwnym trafem radziła bez dekalogu.

                                                  Bez konstytucji i DKP tez ludzie sobie jakos radzili. Po co w ogole bylo cos
                                                  takiego wymyslac?

                                                  > Aż tu nagle sobie Jahwe po paru tysiącach lat przypomniał o reszcie świata i ko
                                                  > niecznie zapragnął ich też zbawić.
                                                  > 600 lat później dostrzegł, że jednak się pomylił i tym razem kazał zapisywać je
                                                  > dnemu łosiowi słowo w słowo, czego reszta jego wyznawców nie przyjęła z wielkim
                                                  > zadowoleniem.

                                                  To nie byl Jahwe, tylko Allah.
                                                  > > To jak? czytałeś Koran?
                                                  >
                                                  > Już ci o tym pisałem w innym poście.
                                                  >
                                                  • feel_good_inc Re: słowa 27.01.10, 14:56
                                                    maria421 napisała:
                                                    > > Poza tym ów dekalog został ponoć przekazany dopiero Mojżeszowi, więc jako
                                                    > ś sobi
                                                    > > e ludzkość radziła do tej pory.
                                                    >
                                                    > "Jakos" sobie radzila.
                                                    > Rownie dobrze mozna powiedziec po co Polsce konstytucja, bez niej tez Polacy
                                                    > jakos sobie radzili.

                                                    Śmiem twierdzić, że przed uchwaleniem konstytucji radzili sobie dużo lepiej niż po. Szczególnie, że dwa lata po jej uchwaleniu Polski już nie było.

                                                    > > No i został przekazany TYLKO Mojżeszowi i jego ludowi - reszta świata jak
                                                    > oś sob
                                                    > > ie dziwnym trafem radziła bez dekalogu.
                                                    >
                                                    > Bez konstytucji i DKP tez ludzie sobie jakos radzili. Po co w ogole bylo cos
                                                    > takiego wymyslac?

                                                    Właśnie, po co coś takiego wymyślać, skoro już były te cudowne i niezmienne boskie prawa (których każdy chciał wprowadzać swoją wersję).

                                                    > > Aż tu nagle sobie Jahwe po paru tysiącach lat przypomniał o reszcie świat
                                                    > a i ko
                                                    > > niecznie zapragnął ich też zbawić.
                                                    > > 600 lat później dostrzegł, że jednak się pomylił i tym razem kazał zapisy
                                                    > wać je
                                                    > > dnemu łosiowi słowo w słowo, czego reszta jego wyznawców nie przyjęła z w
                                                    > ielkim
                                                    > > zadowoleniem.
                                                    >
                                                    > To nie byl Jahwe, tylko Allah.

                                                    Bóg Abrahama. Nieważne ile razy będziesz sobie powtarzać, że tak nie jest, jest to ten sam Bóg pasterzy kóz. A że nie pasuje do twojego kanonu - no cóż, ty nie pasujesz do ich kanonu.
                                                  • maria421 Re: słowa 27.01.10, 15:21
                                                    Feel-Good, jestes anarchista?:)

                                                    P.S. Allah nie byl Bogiem Abrahama.
                                                  • feel_good_inc Re: słowa 27.01.10, 15:37
                                                    maria421 napisała:
                                                    > Feel-Good, jestes anarchista?:)

                                                    Ja się w ogóle słabo wpisuję.

                                                    > P.S. Allah nie byl Bogiem Abrahama.

                                                    Bóg Abrahama był bezimienny.
                                                  • a000000 Re: słowa 27.01.10, 15:38
                                                    feel_good_inc napisał:

                                                    > Bóg Abrahama był bezimienny.

                                                    otóż: nieprawda.
                                                  • maria421 Re: słowa 27.01.10, 15:42
                                                    a000000 napisała:

                                                    > feel_good_inc napisał:
                                                    >
                                                    > > Bóg Abrahama był bezimienny.
                                                    >
                                                    > otóż: nieprawda.

                                                    Potwierdzam.
                                                  • feel_good_inc Re: słowa 27.01.10, 15:50
                                                    maria421 napisała:

                                                    > a000000 napisała:
                                                    >
                                                    > > feel_good_inc napisał:
                                                    > >
                                                    > > > Bóg Abrahama był bezimienny.
                                                    > >
                                                    > > otóż: nieprawda.
                                                    >
                                                    > Potwierdzam.

                                                    Czyli zaprzeczacie, że swoje "imię" wyjawił dopiero Mojżeszowi?
                                                  • maria421 Re: słowa 27.01.10, 16:29
                                                    feel_good_inc napisał:

                                                    > Czyli zaprzeczacie, że swoje "imię" wyjawił dopiero Mojżeszowi?

                                                    W Ksiedze Rodzaju, 17.1 jest "Jam jest Bog Wszechmogacy"
                                                    Abraham byl pierwszym czlowiekiem wierzacym w jedynego, wszechmogacego Boga.
                                                  • a000000 Re: słowa 27.01.10, 16:46
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Abraham byl pierwszym czlowiekiem wierzacym w jedynego, wszechmogacego >Boga.

                                                    A Mojżeszowi Bóg przedstawił swoje Imię: Jestem, który Jestem. Wcześniej
                                                    wierzono w Boga Jedynego, ale nie znano Jego Imienia.

                                                    Hebrajczycy czyniąc zapis Imienia, a pismo ich nie miało samogłosek, napisali
                                                    tak: JHVH , a brzmiało to prawdopodobnie Jahwe.
                                                    Elohim nie jest imieniem, tylko nazwą równoważną z naszym Pan Bóg.

                                                  • feel_good_inc Re: słowa 28.01.10, 09:10
                                                    a000000 napisała:
                                                    > maria421 napisała:
                                                    >
                                                    > > Abraham byl pierwszym czlowiekiem wierzacym w jedynego, wszechmogacego &#
                                                    > 62;Boga.

                                                    Chyba pierwszym wierzącym w tego konkretnego.
                                                    Monoteizm na okolicznych terenach ma dużo dłuższą tradycję - Zaratusztrianizm, wprowadzanie wiary w Atona w Egipcie.

                                                    > A Mojżeszowi Bóg przedstawił swoje Imię: Jestem, który Jestem. Wcześniej
                                                    > wierzono w Boga Jedynego, ale nie znano Jego Imienia.
                                                    >
                                                    > Hebrajczycy czyniąc zapis Imienia, a pismo ich nie miało samogłosek, napisali
                                                    > tak: JHVH , a brzmiało to prawdopodobnie Jahwe.
                                                    > Elohim nie jest imieniem, tylko nazwą równoważną z naszym Pan Bóg.

                                                    No i jak to się ma do tego, że przed chwilą zarzucaliście mi kłamstwo, gdy podałem, że Bóg Abrahama był bezimienny (dla ówczesnych wyznawców)? Dopiero Mojżesz poznał jego imię.
                                                  • maria421 Re: słowa 28.01.10, 11:02
                                                    feel_good_inc napisał:

                                                    > Chyba pierwszym wierzącym w tego konkretnego.
                                                    > Monoteizm na okolicznych terenach ma dużo dłuższą tradycję - Zaratusztrianizm,
                                                    > wprowadzanie wiary w Atona w Egipcie.

                                                    Smiem twierdzic, ze Abraham zyl wczesniej niz Zarathustra.
                                                    I ze wyparcie politeizmu przez kult Atona w Egipcie tez nie jest wczesniejsze.

                                                    > No i jak to się ma do tego, że przed chwilą zarzucaliście mi kłamstwo, gdy poda
                                                    > łem, że Bóg Abrahama był bezimienny (dla ówczesnych wyznawców)? Dopiero Mojżesz
                                                    > poznał jego imię.

                                                    "Jam jest Bog Wszechmogacy" bylo powiedziane do Abrahama.
                                                  • a000000 Re: słowa 28.01.10, 11:10
                                                    feel_good_inc napisał:

                                                    > No i jak to się ma do tego, że przed chwilą zarzucaliście mi kłamstwo, gdy poda
                                                    > łem, że Bóg Abrahama był bezimienny (dla ówczesnych wyznawców)? Dopiero
                                                    Mojżesz poznał jego imię.

                                                    no... nawias dodany później...nieładnie!!! napisałeś, że Bóg Abrahama był
                                                    bezimienny...nie, że wyznawcy nie znali Imienia...

                                                    Zastanów się - ja nie znam Twojego imienia... czy to oznacza, że jesteś bezimienny?

                                                • a000000 Re: słowa 27.01.10, 15:08
                                                  feel_good_inc napisał:

                                                  > Pytanie powinno raczej brzmieć - dlaczego miałbym wierzyć w prawdziwość jednej
                                                  > książki, a drugiej nie?

                                                  bo nie mogą być JEDNOCZEŚNIE prawdziwe dwa sprzeczne ze sobą twierdzenia.

                                                  To której stronie wierzysz?

                                                  >jakoś tak to było w tamtej bajce zapisane.

                                                  w której bajce? Biblia nie wspomina z czyją siostrą rozmnażali się potomkowie Adama.

                                                  Może i pisałeś w innym poście, czy czytałeś Koran - widocznie przeoczyłam. Nie
                                                  możesz powtórzyć?
                                                  • feel_good_inc Re: słowa 27.01.10, 15:26
                                                    a000000 napisała:
                                                    > feel_good_inc napisał:
                                                    >
                                                    > > Pytanie powinno raczej brzmieć - dlaczego miałbym wierzyć w prawdziwość j
                                                    > ednej
                                                    > > książki, a drugiej nie?
                                                    >
                                                    > bo nie mogą być JEDNOCZEŚNIE prawdziwe dwa sprzeczne ze sobą twierdzenia.

                                                    Jakoś Chrześcijaństwo nigdy nie miało problemu z twierdzeniem, że mogą :)

                                                    > To której stronie wierzysz?

                                                    Żadnej.

                                                    > >jakoś tak to było w tamtej bajce zapisane.
                                                    >
                                                    > w której bajce? Biblia nie wspomina z czyją siostrą rozmnażali się potomkowie A
                                                    > dama.

                                                    Bóg stworzył dwoje ludzi. W związku z tym z kim miał się rozmnażać ich syn, jeżeli nie z własną siostrą?
                                                    Ej, zaraz zdaje się też, że Kain Odszedł do ziemi Nod, gdzie... poznał swoją żonę.
                                                    To co pisałaś o tym, że nie mogą być prawdziwe wzajemnie się wykluczające stwierdzenia? ;)
                                                  • a000000 Re: słowa 27.01.10, 15:37
                                                    feel_good_inc napisał:

                                                    > Jakoś Chrześcijaństwo nigdy nie miało problemu z twierdzeniem, że mogą

                                                    chrześcijaństwo NIGDY nie twierdziło, że Koran jest słowem Bożym.

                                                    > Bóg stworzył dwoje ludzi. W związku z tym z kim miał się rozmnażać ich syn,
                                                    jeżeli nie z własną siostrą?

                                                    Bajka nic nie mówi o tym, że jakieś siostry istniały.
                                                  • feel_good_inc Re: słowa 27.01.10, 15:55
                                                    a000000 napisała:
                                                    > feel_good_inc napisał:
                                                    >
                                                    > > Jakoś Chrześcijaństwo nigdy nie miało problemu z twierdzeniem, że mogą
                                                    >
                                                    > chrześcijaństwo NIGDY nie twierdziło, że Koran jest słowem Bożym.

                                                    A gdzie jak tak napisałem? To Koran uznaje ST i Jezusa.
                                                    Ja tylko napisałem, że Chrześcijaństwo nigdy nie miało problemów z głoszeniem wewnętrznie sprzecznych "prawd".

                                                    > > Bóg stworzył dwoje ludzi. W związku z tym z kim miał się rozmnażać ich sy
                                                    > n,
                                                    > jeżeli nie z własną siostrą?
                                                    >
                                                    > Bajka nic nie mówi o tym, że jakieś siostry istniały.

                                                    Czyli co, wypączkował?
                                                    Ożenił się z kobietą powstałą obok, stworzoną przez innego Boga?
                                                    Może jakieś wyewoluowały z małp w sam raz na czas, żeby mógł je Kain wydymać? No, to wskazywałoby na całkiem nowe drogi ewolucji wirusa HIV ;)
                                                  • maria421 Re: słowa 27.01.10, 16:33
                                                    feel_good_inc napisał:

                                                    > A gdzie jak tak napisałem? To Koran uznaje ST i Jezusa.

                                                    Nie uznaje ST w sensie takim w jakim chocby chrzescijanie go uznaja. Jezusa tez
                                                    "uznaje" jako jednego z prorokow, przy czym Matke Boska myli z zupelnie inna
                                                    biblijna Maria.

                                                    > Ja tylko napisałem, że Chrześcijaństwo nigdy nie miało problemów z głoszeniem w
                                                    > ewnętrznie sprzecznych "prawd".

                                                    Przyklady prosze.
                                                  • feel_good_inc Re: słowa 28.01.10, 09:35
                                                    maria421 napisała:
                                                    > feel_good_inc napisał:
                                                    >
                                                    > > A gdzie jak tak napisałem? To Koran uznaje ST i Jezusa.
                                                    >
                                                    > Nie uznaje ST w sensie takim w jakim chocby chrzescijanie go uznaja. Jezusa tez
                                                    > "uznaje" jako jednego z prorokow

                                                    Jezus sam siebie nigdy nie nazwał Mesjaszem i zabraniał tego innym. To ci, którzy pisali ewangelie na siłę starali się udowodnić, że wypełnił proroctwa ST i chętnie dodawali różne "fakty" do jego życiorysu, co wyraźnie widać, kiedy porówna się nawet oficjalnie uznawane ewangelie.

                                                    >, przy czym Matke Boska myli z zupelnie inna
                                                    > biblijna Maria.

                                                    Bo oczywiście rację mogą mieć tylko Chrześcijanie i to, że sami mylili się co do Marii Magdaleny nie ma najmniejszego znaczenia, prawda? Ani to, że bez względu na fakty historyczne, Marii przypisywano pochodzenie z domu Dawida, bo inaczej proroctwo by nie grało.

                                                    > > Ja tylko napisałem, że Chrześcijaństwo nigdy nie miało problemów z głosze
                                                    > niem w
                                                    > > ewnętrznie sprzecznych "prawd".
                                                    >
                                                    > Przyklady prosze.

                                                    Daj spokój, sama przecież doskonale o nich wiesz.
                                                    Wniebowzięcie NPM razem z ciałem - które sobie Pius XII wymyślił.
                                                    Domniemane dziewictwo Maryi - musiała mieć chyba dwie pochwy, skoro urodziła Jezusowi rodzeństwo i współżyła z Józefem - kolejny wymysł "ad maiorem dei gloriam".
                                                    Cała struktura KK z jego duchowieństwem, która nie ma nic wspólnego z naukami Jezusa.
                                                    Gromadzenie dóbr doczesnych przez KK, które jest jawnie sprzeczne z naukami Jezusa.
                                                    Można by tak wymieniać i wymieniać...
                                                  • maria421 Re: słowa 28.01.10, 10:18
                                                    feel_good_inc napisał:

                                                    > Jezus sam siebie nigdy nie nazwał Mesjaszem i zabraniał tego innym. To ci, któr
                                                    > zy pisali ewangelie na siłę starali się udowodnić, że wypełnił proroctwa ST i c
                                                    > hętnie dodawali różne "fakty" do jego życiorysu, co wyraźnie widać, kiedy porów
                                                    > na się nawet oficjalnie uznawane ewangelie.

                                                    Rozumiem ze przez to chcesz udowodnic, ze to muzulmanie w sluszny sposob "uznaja
                                                    Jezusa", a nie chrzescijanie?

                                                    > Bo oczywiście rację mogą mieć tylko Chrześcijanie i to, że sami mylili się co d
                                                    > o Marii Magdaleny nie ma najmniejszego znaczenia, prawda? Ani to, że bez względ
                                                    > u na fakty historyczne, Marii przypisywano pochodzenie z domu Dawida, bo inacze
                                                    > j proroctwo by nie grało.

                                                    Jak nie wiesz o co chodzi, to zawsze wiesz ze chodzi chrzescijanom o to, zeby
                                                    mieli racje:)
                                                    Mowie Ci ze Maria, Matka Boska w Ewangelii, to nie ta sama Maria matka Jezusa w
                                                    Koranie.
                                                    W Koranie Mahomet z Matki Jezusa robi.... Marie, siostre Mojzesza i Aarona.
                                                    Czyli myli epoki!

                                                    No ale Ty przeciez wiesz, ze chrzescijanom zawsze chodzi o racje...

                                                    > Daj spokój, sama przecież doskonale o nich wiesz.
                                                    > Wniebowzięcie NPM razem z ciałem - które sobie Pius XII wymyślił.
                                                    > Domniemane dziewictwo Maryi - musiała mieć chyba dwie pochwy, skoro urodziła Je
                                                    > zusowi rodzeństwo i współżyła z Józefem - kolejny wymysł "ad maiorem dei gloria
                                                    > m".

                                                    To sa dogmaty, a Ty pisales o "sprzecznych prawdach", co mozna zrozumiec ze w
                                                    Ewangeliach sa zapisy wzajemnie wykluczajace sie.

                                                    > Cała struktura KK z jego duchowieństwem, która nie ma nic wspólnego z naukami J
                                                    > ezusa.

                                                    Duchowienstwo nie ma nic wspolnego z naukami Jezusa?
                                                    Mozesz to dokladniej wytlumaczyc?
                                                    Rozumiem gdybys mowil o organizacji, hierarchii, ale duchowienstwo?

                                                    > Gromadzenie dóbr doczesnych przez KK, które jest jawnie sprzeczne z naukami Jez
                                                    > usa.
                                                    > Można by tak wymieniać i wymieniać...

                                                    Nieprawda ze gromadzenie dobr doczesnych jest samo w sobie sprzeczne z naukami
                                                    Jezusa.
                                      • maria421 Re: słowa 27.01.10, 14:15
                                        feel_good_inc napisał:

                                        > Nie zgrywaj się.

                                        Sam sie zgrywasz.

                                        > Nie, to religie są głupie.

                                        Wszystkie jednakowo?

                                        Żydzi kiedyś stosowali podobne zasady jak Muzułmanie
                                        > , potem im się odwidziało, bo się normy społeczne zmieniły i już jest wszystko
                                        > OK.

                                        Bzdura. Zydzi nigdy nie stworzyli doktryny wojny swietej jak muzulmanie. Judaizm
                                        nigdy nie stworzyl doktryny podbicia celego swiata. A to, ze od wiekow nie
                                        kamieniuja za cudzolostwo bierze sie wlasnie z roznicy miedzy tym czym jest
                                        Biblia dla Zydow a czym Koran dla muzulmanow.
                                        Roznicy ktorej Ty nie chcesz przyjac do wiadomosci.

                                        > Chrześcijanie też się przez setki lat wyrzynali w imię wiary, o drobne różn
                                        > ice w interpretacji tego czy innego paragrafu.

                                        Zaloze sie ze rowniez tych "paragrafow" w imie ktorych chrzescijanie sie
                                        wyrzynali nie potrafisz zacytowac, podobnie jek nie potrafisz zacytowac slow
                                        ktorymi sw. Pawel skazuje homoseksualistow na smierc.

                                        Muzułmanie są ortodoksami, bo ta
                                        > k nakazuje im księga, którą podyktował sam Bóg. Ale nawet tam są różne interpre
                                        > tacje - Szyici z Sunnitami biorą się za łby i to zdrowo.

                                        Szyici i sunnici nie roznia sie interpretacja Koranu. Cudzoloznice sa
                                        kamieniowane tak w szyickim Iranie jak i w sunnickiej Somali.
                                        DZISIAJ, nie tysiace lat temu.

                                        > U nas też kiedyś byli Muzułmanie "ucywilizowani" - Tatarzy polscy i litewscy, k
                                        > tórzy jakoś nie czuli potrzeby niesienia nam wiary na mieczu.

                                        Bylo ich tak malo, ze nie mieli szans...

                                        I jakoś się dało
                                        > ustalić, że zasady wojenne Koranu dotyczą czasu wojny.

                                        Moze jednak naprawde zajalbys sie pisaniem o srodowisku? :)
                                        Islam dzieli swiat na Dar al Islam (dom islamu- czyli tereny na ktorych panuje
                                        islam) i Dar al Harb (dom wojny- tereny na ktorych islam jeszcze nie panuje).
                                        Jezeli tereny na ktorych islam jeszcze nie panuje to teren "wojny", to znaczy ze
                                        islam znajduje sie w permanentnym stanie wojny ze swiatem "niewiernych".

                                        > No to ja się pytam - co to za Bóg, który nawet jednego, spójnego stanowiska nie
                                        > potrafi sformułować?

                                        Allah to nie jest Bog z Biblii.
                                        >
                                        • feel_good_inc Re: słowa 27.01.10, 14:50
                                          maria421 napisała:
                                          > > Nie, to religie są głupie.
                                          > Wszystkie jednakowo?

                                          Nie, niektóre bardziej niż inne.
                                          Chociaż to też zależy od punktu widzenia - jak oprowadzałem Hinduskę po seminarium duchownym, to mało jej oczy nie wyskoczyły z orbit ;)

                                          > Bzdura. Zydzi nigdy nie stworzyli doktryny wojny swietej jak muzulmanie. Judaiz
                                          > m
                                          > nigdy nie stworzyl doktryny podbicia celego swiata.

                                          Nawiedzeńcy od Nowego Porządku Świata mają na ten temat inne zdanie.

                                          > A to, ze od wiekow nie
                                          > kamieniuja za cudzolostwo bierze sie wlasnie z roznicy miedzy tym czym jest
                                          > Biblia dla Zydow a czym Koran dla muzulmanow.
                                          > Roznicy ktorej Ty nie chcesz przyjac do wiadomosci.

                                          To ty nie chcesz przyjąć do wiadomości, że dla człowieka z zewnątrz wielkiej różnicy nie ma.

                                          > > Chrześcijanie też się przez setki lat wyrzynali w imię wiary, o drobne ró
                                          > żn
                                          > > ice w interpretacji tego czy innego paragrafu.
                                          >
                                          > Zaloze sie ze rowniez tych "paragrafow" w imie ktorych chrzescijanie sie
                                          > wyrzynali nie potrafisz zacytowac,

                                          Czy ja zwoływałem krucjaty? Czy ja gromiłem Husytów? Księdza zapytaj.

                                          > podobnie jek nie potrafisz zacytowac slow
                                          > ktorymi sw. Pawel skazuje homoseksualistow na smierc.

                                          To jest w twojej świętej książce. Powinnaś wiedzieć.

                                          > > No to ja się pytam - co to za Bóg, który nawet jednego, spójnego stanowis
                                          > ka nie
                                          > > potrafi sformułować?
                                          >
                                          > Allah to nie jest Bog z Biblii.

                                          A Bóg z Nowego Testamentu to nie jest Bóg ze Starego Testamentu ale jakoś ci to nie przeszkadza.
                                          • maria421 Re: słowa 27.01.10, 15:31
                                            feel_good_inc napisał:


                                            > To ty nie chcesz przyjąć do wiadomości, że dla człowieka z zewnątrz wielkiej ró
                                            > żnicy nie ma.

                                            Jak to nie ma roznicy? Co jest zagrozeniem dla cywilizowanego swiata, to ze
                                            Zydzi 4 tysiace lat temu pobili Amalekitow czy to ze muzulmanie dzisiaj bomby
                                            nam podkladaja?

                                            > Czy ja zwoływałem krucjaty? Czy ja gromiłem Husytów? Księdza zapytaj.

                                            Czyli znow pisales o paragrafach, ktorych nie potrafisz zacytowac...
                                            Krucjaty byla REAKCJA Europy na 200 lat podbojow muzulmanskich Europy, na
                                            zajecie Jerozliomy i zburzenie swiatyni Grobu, na napady na pielgrzymow.

                                            > To jest w twojej świętej książce. Powinnaś wiedzieć.

                                            Ja wiem co pisze sw. Pawel. To Ty nie wiesz, wiec jezeli nie wisz to sie nie
                                            osmieszaj.

                                            > A Bóg z Nowego Testamentu to nie jest Bóg ze Starego Testamentu ale jakoś ci to
                                            > nie przeszkadza.

                                            Bog Ojciec jest ze Starego Testamentu.
                                            • feel_good_inc Re: słowa 27.01.10, 15:48
                                              maria421 napisała:
                                              > > To ty nie chcesz przyjąć do wiadomości, że dla człowieka z zewnątrz wielk
                                              > iej ró
                                              > > żnicy nie ma.
                                              >
                                              > Jak to nie ma roznicy? Co jest zagrozeniem dla cywilizowanego swiata, to ze
                                              > Zydzi 4 tysiace lat temu pobili Amalekitow czy to ze muzulmanie dzisiaj bomby
                                              > nam podkladaja?

                                              Wiesz, dla Amalekitów rozkazy dane Izraelitom przez Boga miały dużo większe znaczenie, niż bomby podkładane dzisiaj przez Muzułmanów. :)

                                              Może najpierw policz, ilu Chrześcijan zginęło od tych bomb, a ilu od bomb i kul innych Chrześcijan, to wtedy będziemy mogli porozmawiać o tym, kto stanowi większe zagrożenie.

                                              > > Czy ja zwoływałem krucjaty? Czy ja gromiłem Husytów? Księdza zapytaj.
                                              >
                                              > Czyli znow pisales o paragrafach, ktorych nie potrafisz zacytowac...
                                              > Krucjaty byla REAKCJA Europy na 200 lat podbojow muzulmanskich Europy, na
                                              > zajecie Jerozliomy i zburzenie swiatyni Grobu, na napady na pielgrzymow.

                                              Rekonkwista też. Oups, zdaje się że to było przed zajęciem Jerozolimy...
                                              A krucjata przeciwko Husytom i Krucjata Połabska to była odpowiedź na jakie posunięcia Muzułmanów?

                                              > > A Bóg z Nowego Testamentu to nie jest Bóg ze Starego Testamentu ale jakoś
                                              > ci to
                                              > > nie przeszkadza.
                                              >
                                              > Bog Ojciec jest ze Starego Testamentu.

                                              Ależ ja doskonale rozumiem, że on ci światopoglądowo nie pasuje, tym niemniej dla Muzułmanów Bóg Abrahama, który się Mojżeszowi jako JHWH objawił, to właśnie Allah.
                                              A to, że ty tupniesz nóżką i powiesz, że ci się portret psychologiczny nie podoba, raczej nie ma dla nich szczególnego znaczenia.
                                              • maria421 Re: słowa 27.01.10, 16:46
                                                feel_good_inc napisał:

                                                > Wiesz, dla Amalekitów rozkazy dane Izraelitom przez Boga miały dużo większe zna
                                                > czenie, niż bomby podkładane dzisiaj przez Muzułmanów. :)

                                                Ty wierzysz w to ze Amalekici istnieli? Moze to wszystko tylko bajka byla? A
                                                zamachy w Madrycie czy Londynie, to niestety, nie bajka...

                                                > Może najpierw policz, ilu Chrześcijan zginęło od tych bomb, a ilu od bomb i kul
                                                > innych Chrześcijan, to wtedy będziemy mogli porozmawiać o tym, kto stanowi wię
                                                > ksze zagrożenie.

                                                Mam liczyc na przestrzeni wiekow, czy jak?
                                                Jezeli na przestrzeni wiekow, to moge Ci od razu powiedziec ze wiecej
                                                chrzescijan zginelo z rak muzulmanow niz odwrotnie.

                                                > Rekonkwista też. Oups, zdaje się że to było przed zajęciem Jerozolimy...

                                                Zajecie Jerozolimy przez muzulmanow mialo miejsce w VII wieku, Reconquista to
                                                koniec XV wieku.

                                                > A krucjata przeciwko Husytom i Krucjata Połabska to była odpowiedź na jakie pos
                                                > unięcia Muzułmanów?

                                                Ty mi lepiej w koncu podaj te paragrafy na podstawie ktorych chrzescijanie sie
                                                wyrzynali.
                                                >
                                                > Ależ ja doskonale rozumiem, że on ci światopoglądowo nie pasuje, tym niemniej d
                                                > la Muzułmanów Bóg Abrahama, który się Mojżeszowi jako JHWH objawił, to właśnie
                                                > Allah.

                                                To ich sprawa, nie moja.

                                                > A to, że ty tupniesz nóżką i powiesz, że ci się portret psychologiczny nie podo
                                                > ba, raczej nie ma dla nich szczególnego znaczenia.

                                                Portret psychologiczny i to czy on mi sie podoba czy nie, nie ma tu nic do rzeczy.
                                                Problemem jest ze DZISIAJ muzulanie pisza ksiazki jak bic kobiety. DZISIAJ
                                                nawoluja do walki z niewiernymi.
                                                Ale jeszcze wiekszym problemem jest to, ze ludzie tacy jak Ty upieraja sie zeby
                                                nie zauwazac tego co DZISIAJ robia w imieniu islamu muzulmanie, natomiast
                                                strasznie ich interesuje to ze tysciace lat temu Zydzi pobili Amalekitow a
                                                tysiac lat temu chrzescijanie dokonali rzezi Jerozolimy.


                                                • feel_good_inc Re: słowa 28.01.10, 10:03
                                                  maria421 napisała:
                                                  > feel_good_inc napisał:
                                                  >
                                                  > > Wiesz, dla Amalekitów rozkazy dane Izraelitom przez Boga miały dużo więks
                                                  > ze zna
                                                  > > czenie, niż bomby podkładane dzisiaj przez Muzułmanów. :)
                                                  >
                                                  > Ty wierzysz w to ze Amalekici istnieli? Moze to wszystko tylko bajka byla? A
                                                  > zamachy w Madrycie czy Londynie, to niestety, nie bajka...

                                                  No i ilu ludzi w nich zginęło? A ilu ludzi zabili kaci z napisem "Gott mit Uns" na klamrze pasa?

                                                  > > Może najpierw policz, ilu Chrześcijan zginęło od tych bomb, a ilu od bomb
                                                  > i kul
                                                  > > innych Chrześcijan, to wtedy będziemy mogli porozmawiać o tym, kto stano
                                                  > wi wię
                                                  > > ksze zagrożenie.
                                                  >
                                                  > Mam liczyc na przestrzeni wiekow, czy jak?
                                                  > Jezeli na przestrzeni wiekow, to moge Ci od razu powiedziec ze wiecej
                                                  > chrzescijan zginelo z rak muzulmanow niz odwrotnie.

                                                  Ale ja pytałem o to, czy więcej Chrześcijan zabili Muzułmanie, czy inni Chrześcijanie.

                                                  > > Rekonkwista też. Oups, zdaje się że to było przed zajęciem Jerozolimy...
                                                  >
                                                  > Zajecie Jerozolimy przez muzulmanow mialo miejsce w VII wieku, Reconquista to
                                                  > koniec XV wieku.

                                                  Rekonkwista ciągnęła się od VIII wieku. Lrn2wiki.

                                                  > > A krucjata przeciwko Husytom i Krucjata Połabska to była odpowiedź na jak
                                                  > ie pos
                                                  > > unięcia Muzułmanów?
                                                  >
                                                  > Ty mi lepiej w koncu podaj te paragrafy na podstawie ktorych chrzescijanie sie
                                                  > wyrzynali.

                                                  Są przecież powszechnie dostępne:
                                                  pl.wikipedia.org/wiki/Cztery_artykuły_praskie
                                                  pl.wikipedia.org/wiki/Waldensi
                                                  pl.wikipedia.org/wiki/95_tez
                                                  > > Ależ ja doskonale rozumiem, że on ci światopoglądowo nie pasuje, tym niem
                                                  > niej d
                                                  > > la Muzułmanów Bóg Abrahama, który się Mojżeszowi jako JHWH objawił, to wł
                                                  > aśnie
                                                  > > Allah.
                                                  >
                                                  > To ich sprawa, nie moja.

                                                  Co nie zmienia faktu, że uznają tego samego Boga co ty.
                                                  To tobie się nie podoba sposób, w jaki go czczą.

                                                  > > A to, że ty tupniesz nóżką i powiesz, że ci się portret psychologiczny ni
                                                  > e podo
                                                  > > ba, raczej nie ma dla nich szczególnego znaczenia.
                                                  >
                                                  > Portret psychologiczny i to czy on mi sie podoba czy nie, nie ma tu nic do rzec
                                                  > zy.
                                                  > Problemem jest ze DZISIAJ muzulanie pisza ksiazki jak bic kobiety. DZISIAJ
                                                  > nawoluja do walki z niewiernymi.
                                                  > Ale jeszcze wiekszym problemem jest to, ze ludzie tacy jak Ty upieraja sie zeby
                                                  > nie zauwazac tego co DZISIAJ robia w imieniu islamu muzulmanie, natomiast
                                                  > strasznie ich interesuje to ze tysciace lat temu Zydzi pobili Amalekitow a
                                                  > tysiac lat temu chrzescijanie dokonali rzezi Jerozolimy.

                                                  Tu już wkładasz słowa w moje usta, nieładnie.
                                                  Jedynym, co twierdzę, to że jakkolwiek by ci się to nie podobało, Islamu wyrasta z tych samych korzeni co Judaizm i Chrześcijaństwo. Gdy Żydzi zabijali wrogów, to ich Bóg też kazał im zabijać kobiety i dzieci, czego nie omieszkali zapisać w swoich i twoich świętych księgach. Koran został napisany w czasie wojny, więc zawiera podobne zapisy, ba, posunięte nawet dalej. To, że Islam rozwijał się na terytorium, gdzie wciąż toczyły się wojny zapewnił sukces religii opartej na eliminacji wroga i bezwzględnym podporządkowaniu jednej kulturze.
                                                  Chrześcijaństwo za to powstało w czasie względnego spokoju Pax Romana - był jeden okupant, który się za bardzo w sprawy wewnętrzne nie angażował, a przed ewentualnym atakiem bronił, więc można było sobie rozwijać poglądy pacyfistyczno-niewolnicze o nagrodzie w niebie za marny los na ziemi.
                                                  Gdyby Mahomet głosił takie poglądy jak Jezus, to prawdopodobnie nigdy byśmy o nim nie usłyszeli, bo zginąłby zanim by zdążył cokolwiek zapisać ;) Podobnie nigdy byśmy nie słyszeli o Jezusie, gdyby nie Pax Romana.
                                                  • maria421 Re: słowa 28.01.10, 10:41
                                                    feel_good_inc napisał:

                                                    > No i ilu ludzi w nich zginęło? A ilu ludzi zabili kaci z napisem "Gott mit Uns"
                                                    > na klamrze pasa?

                                                    A na jakich to fragmentach Pisma Swietego opieral sie nazizm?

                                                    > Ale ja pytałem o to, czy więcej Chrześcijan zabili Muzułmanie, czy inni Chrześc
                                                    > ijanie.

                                                    Czyli- interesuje Cie tylko to, co robili chrzescijanie?

                                                    > Rekonkwista ciągnęła się od VIII wieku. Lrn2wiki.

                                                    Jako opor przeciw muzulmanskim najezdzcom - tak.
                                                    A Ty co masz przeciw Reconquiscie? Uwazasz ze podbijane narody Europy nie mialy
                                                    sie prawa bronic, czy co?

                                                    Ciagnela sie bardziej jako
                                                    > > > A krucjata przeciwko Husytom i Krucjata Połabska to była odpowiedź
                                                    > na jak
                                                    > > ie pos
                                                    > > > unięcia Muzułmanów?

                                                    Prosze o fragmenty z Ewangelii ktore te akcje usprawiedliwialy.
                                                    >
                                                    > Są przecież powszechnie dostępne:
                                                    > pl.wikipedia.org/wiki/Cztery_artykuły_praskie
                                                    > pl.wikipedia.org/wiki/Waldensi
                                                    > pl.wikipedia.org/wiki/95_tez

                                                    A ja ciagle prosze o "paragrafy" z Ewangelii.
                                                    To, ze islamska wojna swieta opiera sie na wersetach Koranu, to jest
                                                    niezaprzeczalne.
                                                    Jednakze ZADNA wojna dokonana przez chrzescijan nie znajduje podloza w Ewangelii.

                                                    Rozumiesz roznice?
                                                    >
                                                    > Co nie zmienia faktu, że uznają tego samego Boga co ty.
                                                    > To tobie się nie podoba sposób, w jaki go czczą.

                                                    Nie chodzi o to w jaki sposob go czcza, lecz o to, jak on jest przez nich
                                                    pojmowany, jak jest przez nich opisywany.

                                                    > Tu już wkładasz słowa w moje usta, nieładnie.

                                                    Wyciagam tylko wnioski z tego co piszesz.

                                                    > Jedynym, co twierdzę, to że jakkolwiek by ci się to nie podobało, Islamu wyrast
                                                    > a z tych samych korzeni co Judaizm i Chrześcijaństwo. Gdy Żydzi zabijali wrogów
                                                    > , to ich Bóg też kazał im zabijać kobiety i dzieci, czego nie omieszkali zapisa
                                                    > ć w swoich i twoich świętych księgach. Koran został napisany w czasie wojny, wi
                                                    > ęc zawiera podobne zapisy, ba, posunięte nawet dalej. To, że Islam rozwijał się
                                                    > na terytorium, gdzie wciąż toczyły się wojny zapewnił sukces religii opartej n
                                                    > a eliminacji wroga i bezwzględnym podporządkowaniu jednej kulturze.

                                                    I znow piszesz kolosalne bzdury. W czasie kiedy powstal Koran Arabia nie byla
                                                    pod obca okupacja jak Jerozolima w czasach Jezusa. Plemiona arabskie zawsze z
                                                    soba prowadzily wojny, kazdy z kazdym sie bil, raz z jednym raz z drugim, ale to
                                                    nie byla jakas stala wojna.

                                                    > Chrześcijaństwo za to powstało w czasie względnego spokoju Pax Romana - był jed
                                                    > en okupant, który się za bardzo w sprawy wewnętrzne nie angażował, a przed ewen
                                                    > tualnym atakiem bronił, więc można było sobie rozwijać poglądy pacyfistyczno-ni
                                                    > ewolnicze o nagrodzie w niebie za marny los na ziemi.

                                                    Albo mozna bylo zorganizowac zbrojne powstanie i stac sie bohaterem narodowym
                                                    jak Boedicia...

                                                    > Gdyby Mahomet głosił takie poglądy jak Jezus, to prawdopodobnie nigdy byśmy o n
                                                    > im nie usłyszeli, bo zginąłby zanim by zdążył cokolwiek zapisać ;)

                                                    Czyli Mahomet byl zmuszony do prowadzenia wojny. Nie chcial, ale musial. Tak?

                                                    Podobnie nig
                                                    > dy byśmy nie słyszeli o Jezusie, gdyby nie Pax Romana.

                                                    Bzdura.
                          • a000000 Re: słowa 27.01.10, 12:24
                            feel_good_inc napisał:

                            > Szczególnie "nie cudzołóż", które jest tak uniwersalne i zgodne z ludzką naturą
                            > , że aż zęby bolą

                            a bolą, bolą... i to bardzo... szczególnie osobę zdradzaną...

                            >skoro ich złamanie nie pociąga za sobą żadnej fizycznej szkody,

                            czyli nie znasz się na naturze grzechu... to Ci powiem, że aby wystąpił grzech
                            - fizyczna szkoda niekoniecznie wystąpić musi.
                            Nie myl grzechy z przestępstwem.

                            5 Nie zabijaj.
                            6 Nie cudzołóż.
                            7 Nie kradnij.
                            8 Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.

                            te przykazania dotyczą czynów.

                            9 Nie pożądaj żony bliźniego swego.
                            10 Ani żadnej rzeczy, która jego (bliźniego) jest.

                            te mówią o zazdrości, zawiści... czyli o złych emocjach które są grzeszne.

                            >No ale Bóg ST był zawistny, więc widać u jego wyznawców same myśli >pchały już
                            do grzechów.

                            zawistny? z czego to wywodzisz?

                            a myśli, owszem, pchają do grzechów... myśli to jest taki projekt, który
                            poprzedza czyn.
                            • feel_good_inc Re: słowa 27.01.10, 12:42
                              a000000 napisała:
                              > feel_good_inc napisał:
                              > > Szczególnie "nie cudzołóż", które jest tak uniwersalne i zgodne z ludzką
                              > naturą
                              > > , że aż zęby bolą
                              >
                              > a bolą, bolą... i to bardzo... szczególnie osobę zdradzaną...

                              Zdajesz sobie sprawę z tego, że między ludźmi funkcjonują jeszcze inne stosunki niż małżeństwo/stały związek?

                              > >skoro ich złamanie nie pociąga za sobą żadnej fizycznej szkody,
                              >
                              > czyli nie znasz się na naturze grzechu... to Ci powiem, że aby wystąpił grzech
                              > - fizyczna szkoda niekoniecznie wystąpić musi.
                              > Nie myl grzechy z przestępstwem.

                              W ogóle nic nie musi nastąpić, ważne jest to, żeby przekonać wiernego, że jest grzeszny, a jedyną szansą na zbawienie jest podporządkowanie się kościołowi.


                              > 9 Nie pożądaj żony bliźniego swego.
                              > 10 Ani żadnej rzeczy, która jego (bliźniego) jest.
                              >
                              > te mówią o zazdrości, zawiści... czyli o złych emocjach które są grzeszne.

                              Które, dopóki nie prowadzą do czynów, spowodować mogą co najwyżej wrzody żołądka.

                              > >No ale Bóg ST był zawistny, więc widać u jego wyznawców same myśli >pc
                              > hały już
                              > do grzechów.
                              >
                              > zawistny? z czego to wywodzisz?

                              Ekhem... "Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny, karzący nieprawość ojców na synach do trzeciego i czwartego pokolenia(...)"
                              Aż się ciśnie na usta "co wolno wojewodzie, to nie tobie narodzie", w końcu człowiek został stworzony na obraz i podobieństwo ;)

                              > a myśli, owszem, pchają do grzechów... myśli to jest taki projekt, który
                              > poprzedza czyn.

                              A penis to taki narząd, który poprzedza gwałt. Chyba trzeba zastosować porady z kazania na górze i poobcinać sobie wszystkie grzeszne członki :D
                              Przy twojej definicji myślozbrodni nawet Orwell wysiada.
                              • a000000 Re: słowa 27.01.10, 13:21
                                feel_good_inc napisał:

                                > Zdajesz sobie sprawę z tego, że między ludźmi funkcjonują jeszcze inne
                                >stosunki niż małżeństwo/stały związek?

                                oczywiście, dzieckiem nie jestem. A czy TY sądzisz, że zdrada inaczej boli w
                                zależności od rodzaju związku? Czy może boli, bo partner zaangażowany
                                emocjonalnie...?

                                > W ogóle nic nie musi nastąpić, ważne jest to, żeby przekonać >wiernego, że
                                jest grzeszny, a jedyną szansą na zbawienie jest >podporządkowanie się kościołowi.

                                absolutna nieprawda. To jest jeden z odkrywczych antyklerykalnych stereotypów.

                                > Które, dopóki nie prowadzą do czynów, spowodować mogą co najwyżej >wrzody żołądka.

                                czyli piąte przykazanie - szkodzenie sobie na zdrowiu. Wrzody mogą i do śmierci
                                doprowadzić.

                                > Ekhem... "Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny,

                                zawistny w miłości (Biblia Brzeska) czyli zazdrosny. Biblia Tysiąclecia już
                                mówi: jestem Bogiem zazdrosnym, który karze....do dziesiątego pokolenia... a
                                błogosławi do czterdziestego...
                                A TORA, czyli pierwowzór mówi: jestem Bogiem żądającym wyłączności...
                                Przyznasz, że żądanie wyłączności, zazdrość o wyznawców, to jednak coś
                                zdecydowanie innego niż zawiść.

                                www.dekalog.pl/alter/przeklady2m/tora.htm
                                >
                                > A penis to taki narząd, który poprzedza gwałt.

                                niestety, ale NIE. Penis jest jedynie narzędziem i to nie zawsze.
                                Gwałt jest CZYNEM, penis RZECZĄ.... nie można rzecz porównać z czynem, to
                                nielogiczne i nieuprawnione zestawienie. Nie penis gwałci tylko facet. Który
                                MYŚLI. Podobno.

                                >Chyba trzeba zastosować porady z kazania na górze i poobcinać sobie >wszystkie
                                grzeszne członki :D

                                dziwnie interpretujesz tą wypowiedź. Dla jasności - przywołam ją:

                                I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od
                                siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż
                                żeby całe twoje ciało miało iść do piekła.


                                MOIM zdaniem - nie jest to rada obcinania czegokolwiek - jest to oceniające
                                porównanie : lepiej...niż
                                • feel_good_inc Re: słowa 27.01.10, 14:14
                                  a000000 napisała:
                                  > oczywiście, dzieckiem nie jestem. A czy TY sądzisz, że zdrada inaczej boli w
                                  > zależności od rodzaju związku? Czy może boli, bo partner zaangażowany
                                  > emocjonalnie...?

                                  Są związki otwarte, w których partnerzy nie wymagają od siebie wyłączności. Są związki oparte tylko na seksie. Są nawet społeczeństwa martiarchalne, w których nie ma pojęcia związku mężczyzny i kobiety. Jest poliandria, poligamia i całe mnóstwo innych rodzajów związków, o których istnieniu pewnie nie masz pojęcia.

                                  > > W ogóle nic nie musi nastąpić, ważne jest to, żeby przekonać >wierneg
                                  > o, że
                                  > jest grzeszny, a jedyną szansą na zbawienie jest >podporządkowanie się kośc
                                  > iołowi.
                                  >
                                  > absolutna nieprawda. To jest jeden z odkrywczych antyklerykalnych stereotypów.

                                  Jeżeli wolisz się w ten sposób oszukiwać, to już nie moja sprawa.

                                  > > Które, dopóki nie prowadzą do czynów, spowodować mogą co najwyżej >wr
                                  > zody żołądka.
                                  >
                                  > czyli piąte przykazanie - szkodzenie sobie na zdrowiu. Wrzody mogą i do śmierci
                                  > doprowadzić.

                                  Na Trygława i Swaroga! Kontekst, droga pani, kontekst!
                                  BTW: Wrzody żołądka powodują Helicobacter Pylori, stres to tylko współprzyczyna.

                                  > > Ekhem... "Ja jestem Pan, Bóg twój, mocny, zawistny,
                                  >
                                  > zawistny w miłości (Biblia Brzeska) czyli zazdrosny. Biblia Tysiąclecia już
                                  > mówi: jestem Bogiem zazdrosnym, który karze....do dziesiątego pokolenia... a
                                  > błogosławi do czterdziestego...
                                  > A TORA, czyli pierwowzór mówi: jestem Bogiem żądającym wyłączności...
                                  > Przyznasz, że żądanie wyłączności, zazdrość o wyznawców, to jednak coś
                                  > zdecydowanie innego niż zawiść.
                                  >
                                  > www.dekalog.pl/alter/przeklady2m/tora.htm

                                  No proszę, znowu Bóg nie potrafił przekazać swojej myśli tak, żeby nie poddawała się przeinaczeniu. Coś słabo z jego wszechmocnością.

                                  > > A penis to taki narząd, który poprzedza gwałt.
                                  >
                                  > niestety, ale NIE. Penis jest jedynie narzędziem i to nie zawsze.
                                  > Gwałt jest CZYNEM, penis RZECZĄ.... nie można rzecz porównać z czynem, to
                                  > nielogiczne i nieuprawnione zestawienie. Nie penis gwałci tylko facet. Który
                                  > MYŚLI. Podobno.

                                  Uuuu, jaki antymaskulinizm tu widzę!
                                  Bo to kolejny śmieszny przykład - Bóg dał mężczyźnie penisa i chęć wciskania go w każdy otwór, jaki napotka na swojej drodze. A potem ustanowił prawa, które mu tego zakazują. Zabawne, prawda?

                                  > >Chyba trzeba zastosować porady z kazania na górze i poobcinać sobie >w
                                  > szystkie
                                  > grzeszne członki :D
                                  >
                                  > dziwnie interpretujesz tą wypowiedź. Dla jasności - przywołam ją:
                                  >
                                  > I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od
                                  > siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż
                                  > żeby całe twoje ciało miało iść do piekła.

                                  >
                                  > MOIM zdaniem - nie jest to rada obcinania czegokolwiek - jest to oceniające
                                  > porównanie : lepiej...niż

                                  No właśnie - twoim zdaniem.
                                  Od Boga to ja bym jednak oczekiwał trochę więcej niż wieloznacznych aluzji.
                                  • maria421 Re: słowa 27.01.10, 14:26
                                    feel_good_inc napisał:

                                    > Są związki otwarte, w których partnerzy nie wymagają od siebie wyłączności. Są
                                    > związki oparte tylko na seksie. Są nawet społeczeństwa martiarchalne, w których
                                    > nie ma pojęcia związku mężczyzny i kobiety. Jest poliandria, poligamia i całe
                                    > mnóstwo innych rodzajów związków, o których istnieniu pewnie nie masz pojęcia.

                                    Wiemy, wiemy ... Wedlug najnowszej mody na relatywizm te wszystkie zwiazki sa
                                    tak samo dobre jak malzenstwo. Bo przeciez samo pojecie "dobra" i "zla" tez jest
                                    relatywne, prawda?

                                    > No proszę, znowu Bóg nie potrafił przekazać swojej myśli tak, żeby nie poddawał
                                    > a się przeinaczeniu. Coś słabo z jego wszechmocnością.

                                    Ja sie zastanawiam dlaczego Ty o z chrzescijanami o judaizmie rozmawiasz.
                                    Porozmawiaj z Zydami o tym jak oni pojmuja II przykazanie.

                                    > No właśnie - twoim zdaniem.
                                    > Od Boga to ja bym jednak oczekiwał trochę więcej niż wieloznacznych aluzji.

                                    Alez wiadomo, czego ty bys od Boga oczekiwal- zeby Ci dal tylko jedno jasne
                                    przykazanie "Robta co chceta":)
                                    • feel_good_inc Re: słowa 27.01.10, 14:34
                                      maria421 napisała:
                                      > Alez wiadomo, czego ty bys od Boga oczekiwal- zeby Ci dal tylko jedno jasne
                                      > przykazanie

                                      Dobrze by było :)

                                      > "Robta co chceta":)

                                      "Nie bądź ch**em" wystarczyłoby.
                                      • maria421 Re: słowa 27.01.10, 14:39
                                        feel_good_inc napisał:

                                        > "Nie bądź ch**em" wystarczyłoby.

                                        A kto mialby definiowac kto jest ch**em?
                                        • feel_good_inc Re: słowa 27.01.10, 15:00
                                          maria421 napisała:
                                          > feel_good_inc napisał:
                                          > > "Nie bądź ch**em" wystarczyłoby.
                                          > A kto mialby definiowac kto jest ch**em?

                                          Po co definiować? Bóg jest wszechmocny i wszechobecny, więc potrafiłby każdemu z osobna to pokazać.
                                  • a000000 Re: słowa 27.01.10, 14:54
                                    feel_good_inc napisał:

                                    >Są związki oparte tylko na seksie.

                                    to nie są związki. Tam nie ma żadnej nadbudowy, tylko interes.

                                    Społeczeństwa matriarchalne w których nie ma pojęcia związków to historia lub
                                    mniej niż marginalne relikty przeszłości. Odosobnione malutkie społeczności,
                                    które do niedawna jeszcze nie łączyły aktu seksualnego z poczęciem dziecka!!! W
                                    jednym takim plemieniu w Afryce uważano, że dziecko pojawia się wówczas, gdy
                                    kobiecie ichniejszy bóg płodności błogosławi... i taka panna, która dzieci nie
                                    miała - nie miała szans na zamążpójście, bo... bóg jej nie błogosławił, czyli
                                    trefna... nawet nie kojarzono ciąży z seksem!!!

                                    Sama Helicobacter Pylori wrzodów nie spowoduje - zdrowy organizm sobie z nią
                                    doskonale radzi - każdy człowiek ją posiada....hihihi... aby powstały wrzody -
                                    musi wystąpić jeszcze inny czynnik... np stres...

                                    > No proszę, znowu Bóg nie potrafił przekazać swojej myśli tak, żeby nie poddawał
                                    > a się przeinaczeniu. Coś słabo z jego wszechmocnością.

                                    Przekazał wystarczająco zrozumiale... ale kto nie chce rozumieć ten nie zrozumie.

                                    > Bo to kolejny śmieszny przykład - Bóg dał mężczyźnie penisa i chęć wciskania go
                                    > w każdy otwór, jaki napotka na swojej drodze. A potem ustanowił prawa, które m
                                    u tego zakazują. Zabawne, prawda?

                                    Nie, to nie jest zabawne. Ustanowienie praw miało na celu oddzielenie homo
                                    sapiens od małpki bono bono... i przekazanie człowiekowi zdolności zadawania
                                    pytań i znajdowania nań odpowiedzi. To się ROZUM nazywa.

                                    > Od Boga to ja bym jednak oczekiwał trochę więcej niż wieloznacznych aluzji.

                                    Bóg dał Ci wolną wolę - MOŻESZ Go słuchać... ale nie musisz. Rusz własny
                                    rozum... ja nie widzę niczego wieloznacznego w figurze stylistycznej, jaką jest
                                    porównanie, przypowieść... W ogóle nauczanie przy pomocy przypowieści jest
                                    genialne. Unika się w ten sposób rozdrobnienia i zagubienia w szczegółach...
                                    popatrz co się dzieje w islamie, gdzie Koran traktuje się literalnie.... tam
                                    wolno wydać za mąż 6-cio letnie dziewczynki, bo.... żona proroka Aisza miała
                                    tyle lat w dniu ich ślubu (on miał 51.... ale to już szczegół). Albo w Saudi
                                    zakaz prowadzenia samochodu przez kobiety wywodzi się z tego, iż w Koranie nie
                                    ma mowy o kobietach za kierownicą... (o facetach też nie, ale to następny
                                    szczegół). Dosłowność prowadzi do absurdów. Trzeba poznać DUCHA wynikającego z
                                    litery - wówczas można się brać za interpretację...

                                    • feel_good_inc Re: słowa 27.01.10, 15:13
                                      a000000 napisała:
                                      > Społeczeństwa matriarchalne w których nie ma pojęcia związków to historia lub
                                      > mniej niż marginalne relikty przeszłości. Odosobnione malutkie społeczności,
                                      > które do niedawna jeszcze nie łączyły aktu seksualnego z poczęciem dziecka!!! W
                                      > jednym takim plemieniu w Afryce uważano, że dziecko pojawia się wówczas, gdy
                                      > kobiecie ichniejszy bóg płodności błogosławi... i taka panna, która dzieci nie
                                      > miała - nie miała szans na zamążpójście, bo... bóg jej nie błogosławił, czyli
                                      > trefna... nawet nie kojarzono ciąży z seksem!!!

                                      No proszę dokładnie tak jak w przypadku NMP :)

                                      > Sama Helicobacter Pylori wrzodów nie spowoduje - zdrowy organizm sobie z nią
                                      > doskonale radzi - każdy człowiek ją posiada....

                                      Nie każdy.

                                      > hihihi... aby powstały wrzody -
                                      > musi wystąpić jeszcze inny czynnik... np stres...

                                      Nie musi.

                                      Weź może się jednak trochę doucz.
                                      pl.wikipedia.org/wiki/Choroba_wrzodowa
                                      Ze szczególnym uwzględnieniem akapitu: "Nie udowodniono wpływu alkoholu etylowego, sposobu odżywiania, roli stresu ani czynników psychologicznych w powstawaniu choroby wrzodowej. Mogą jednak zaostrzać jej przebieg."

                                      > > No proszę, znowu Bóg nie potrafił przekazać swojej myśli tak, żeby nie po
                                      > ddawał
                                      > > a się przeinaczeniu. Coś słabo z jego wszechmocnością.
                                      >
                                      > Przekazał wystarczająco zrozumiale... ale kto nie chce rozumieć ten nie zrozumi
                                      > e.

                                      I niech zgadnę - tylko twoje zrozumienie jest właściwe :)

                                      > Nie, to nie jest zabawne. Ustanowienie praw miało na celu oddzielenie homo
                                      > sapiens od małpki bono bono... i przekazanie człowiekowi zdolności zadawania
                                      > pytań i znajdowania nań odpowiedzi. To się ROZUM nazywa.

                                      Coś strasznie bredzisz. Człowiek został przecież stworzony na obraz i podobieństwo Boga, więc skąd te zwierzęce popędy.
                                      Do tego z tym rozumem to też niedobrze, bo im więcej człowiek pytań zadaje, tym mniej odpowiedzi znajduje w żydowskich bajkach.

                                      > > Od Boga to ja bym jednak oczekiwał trochę więcej niż wieloznacznych aluzj
                                      > i.
                                      >
                                      > Bóg dał Ci wolną wolę - MOŻESZ Go słuchać... ale nie musisz.

                                      Mi wolną wolę dał Latający Potwór Spaghetti.
                                      A twój Bóg do mnie nie mówi. Nie mówią do mnie także teksty napisane przez ludzi, które w twojej ocenie są jego słowami.

                                      > Rusz własny
                                      > rozum... ja nie widzę niczego wieloznacznego w figurze stylistycznej, jaką jest
                                      > porównanie, przypowieść... W ogóle nauczanie przy pomocy przypowieści jest
                                      > genialne. Unika się w ten sposób rozdrobnienia i zagubienia w szczegółach...
                                      > popatrz co się dzieje w islamie, gdzie Koran traktuje się literalnie....

                                      No i znowu okazuje się, że ten Bóg nie potrafi nawet książki podyktować. Co innego, gdyby to tworzył jakiś człowiek, mający na myśli swoje własne, partykularne interesy...

                                      > tam
                                      > wolno wydać za mąż 6-cio letnie dziewczynki, bo.... żona proroka Aisza miała
                                      > tyle lat w dniu ich ślubu (on miał 51.... ale to już szczegół). Albo w Saudi
                                      > zakaz prowadzenia samochodu przez kobiety wywodzi się z tego, iż w Koranie nie
                                      > ma mowy o kobietach za kierownicą... (o facetach też nie, ale to następny
                                      > szczegół). Dosłowność prowadzi do absurdów. Trzeba poznać DUCHA wynikającego z
                                      > litery - wówczas można się brać za interpretację...

                                      No i ja poznałem takiego ducha.
                                      Mogę nawet ci go zdradzić - chodzi o kontrolę nad ludźmi, nad umysłami.
                                      Tyle :)
                  • a000000 Re: słowa 27.01.10, 10:16
                    feel_good_inc napisał:

                    >czy przysłowia ... pochodzą ...z gruntu katolickiego kraju....

                    te przysłowia są kwintesencją systemu patriarchalnego, w którym to dominujący
                    samiec czuje, iż niewolnica wyrywa mu się spod władzy, więc reaguje agresywnie.
                    Z katolicyzmem nie ma nic wspólnego.
                    • feel_good_inc Re: słowa 27.01.10, 11:55
                      a000000 napisała:

                      > feel_good_inc napisał:
                      >
                      > >czy przysłowia ... pochodzą ...z gruntu katolickiego kraju....
                      >
                      > te przysłowia są kwintesencją systemu patriarchalnego, w którym to dominujący
                      > samiec czuje, iż niewolnica wyrywa mu się spod władzy, więc reaguje agresywnie.
                      > Z katolicyzmem nie ma nic wspólnego.

                      Nawet nie wiem, jak to skomentować. Ty tak na serio?

                      - Kościół Katolicki nie jest systemem patriarchalnym - oświadczyła a000000.
                      Wikariusze, proboszcze i biskupi zamarli w przerażeniu.
                      - No tak, to mogłoby tłumaczyć, dlaczego Papieżem została czarnoskóra zakonnica - mruknął pod nosem Prymas.
                      • maria421 Re: słowa 27.01.10, 12:25
                        feel_good_inc napisał:

                        > Nawet nie wiem, jak to skomentować. Ty tak na serio?
                        >
                        > - Kościół Katolicki nie jest systemem patriarchalnym - oświadczyła a000000.
                        > Wikariusze, proboszcze i biskupi zamarli w przerażeniu.

                        Patriarchowie sa w kosciolach wschodnich, nie w katolicyzmie:)
                        Pota tym termin patriarchat okresla glownie stosunki rodzinne i spoleczne, nie
                        struktury koscielne.

                        > - No tak, to mogłoby tłumaczyć, dlaczego Papieżem została czarnoskóra zakonnica
                        > - mruknął pod nosem Prymas.

                        Nie odwracaj kota ogonem.
                        • feel_good_inc Re: słowa 27.01.10, 12:32
                          maria421 napisała:

                          > feel_good_inc napisał:
                          >
                          > > Nawet nie wiem, jak to skomentować. Ty tak na serio?
                          > >
                          > > - Kościół Katolicki nie jest systemem patriarchalnym - oświadczyła a00000
                          > 0.
                          > > Wikariusze, proboszcze i biskupi zamarli w przerażeniu.
                          >
                          > Patriarchowie sa w kosciolach wschodnich, nie w katolicyzmie:)

                          Nie żebym był złośliwy, ale chyba powinnaś wiedzieć, że Papież i Patriarcha to w zasadzie to samo słowo?

                          > Pota tym termin patriarchat okresla glownie stosunki rodzinne i spoleczne, nie
                          > struktury koscielne.

                          I pomyśleć, że to mnie zarzuca się tu brak wiedzy o KK.
                          pl.wikipedia.org/wiki/Patriarcha
                          "W późnym chrześcijaństwie hierarchia Kościoła, zwierzchnik metropolitów, rządzący określonym przez prawo kanoniczne patriarchatem. Pięciu kanonicznych patriarchów to patriarcha Rzymu (papież, jednak w 2006 roku papież Benedykt XVI zrezygnował z tytułu patriarchy zachodu), patriarcha Konstantynopola, patriarcha Aleksandrii, patriarcha Antiochii i patriarcha Jerozolimy."

                          > > - No tak, to mogłoby tłumaczyć, dlaczego Papieżem została czarnoskóra zak
                          > onnica
                          > > - mruknął pod nosem Prymas.
                          >
                          > Nie odwracaj kota ogonem.

                          W przypadku tego kota, którą stroną nie odwrócisz, to tak samo wygląda ;)
                          • maria421 Re: słowa 27.01.10, 12:40
                            Azerka juz Ci za mnie wyjasnila.
                            • feel_good_inc Re: słowa 27.01.10, 13:06
                              maria421 napisała:
                              > Azerka juz Ci za mnie wyjasnila.

                              Nie, napisała tylko jak ona to sobie tłumaczy.
                              Dla mnie musiałaby się bardziej postarać.
                      • a000000 Re: słowa 27.01.10, 12:35
                        feel_good_inc napisał:


                        > Nawet nie wiem, jak to skomentować. Ty tak na serio?

                        oczywiście. A jak myślisz, skąd się biorą niepochlebne "kawały" o blondynkach?
                        Nie z tego, że mężczyźni czują wobec nich dziwną słabość, boją się tej słabości
                        i dodają sobie animuszu, jak Zajączek w kreskówce dla dzieci...?

                        > - Kościół Katolicki nie jest systemem patriarchalnym

                        nie jest, absolutnie nie jest patriarchalny. Jest hierarchiczny - a to duża różnica.
                        System patriarchalny zakłada wyższość płci męskiej nad płcią żeńską i
                        zdecydowaną dominację mężczyzn. Kościół w drodze do zbawienia (cel kościoła) nie
                        rozróżnia płci. A kapłaństwo jest służbą i zgodnie z wolą założyciela - Jezusa,
                        który tą służbę przekazał apostołom płci męskiej - zasada ta jest przekazywana z
                        pokolenia na pokolenie. Najwidoczniej żaden z papieży nie czuje się na siłach
                        zmienić wolę Jezusa.

                        • feel_good_inc Re: słowa 27.01.10, 13:39
                          a000000 napisała:
                          > feel_good_inc napisał:
                          > > Nawet nie wiem, jak to skomentować. Ty tak na serio?
                          >
                          > oczywiście. A jak myślisz, skąd się biorą niepochlebne "kawały" o blondynkach?
                          > Nie z tego, że mężczyźni czują wobec nich dziwną słabość, boją się tej słabości
                          > i dodają sobie animuszu, jak Zajączek w kreskówce dla dzieci...?

                          Chyba nie zrozumiałaś, o co mi chodziło. Ja pytałem, czy ty na serio twierdzisz, że Kościół Katolicki nie jest strukturą patriarchalną.

                          > > - Kościół Katolicki nie jest systemem patriarchalnym
                          >
                          > nie jest, absolutnie nie jest patriarchalny. Jest hierarchiczny - a to duża róż
                          > nica.

                          Hm, to ciekawe. Hierarchia, która nie przewiduje miejsca dla kobiet nie jest patriarchalna. Hierarchia, w której zwierzchnika nazywa się Ojcem... ;)

                          > System patriarchalny zakłada wyższość płci męskiej nad płcią żeńską i
                          > zdecydowaną dominację mężczyzn.

                          No tak, struktura KK, która nie dopuszcza kobiet do posługi to klasyczny przykład równości płci.
                          Prawie taki jak Trójca Święta.
                          Dla ułatwienia dodam, że wniebowzięcie NMP to wymysł któregoś tam z kolei papieża i nie ma nic wspólnego z Biblią.

                          > Kościół w drodze do zbawienia (cel kościoła) ni
                          > e
                          > rozróżnia płci.

                          O, słodka naiwności!

                          > A kapłaństwo jest służbą i zgodnie z wolą założyciela - Jezusa,
                          > który tą służbę przekazał apostołom płci męskiej

                          No ja ciebie bardzo proszę, nie strzelaj sobie w stopę.
                          Pokaż mi, gdzie Jezus powiedział, że księżmi mają być mężczyźni.
                          Ba, lepiej - pokaż mi, gdzie Jezus powiedział, że w jego kościele mają być w ogóle kapłani.
                          O hierarchii KK to już nawet nie wspomnę...

                          > - zasada ta jest przekazywana
                          > z
                          > pokolenia na pokolenie. Najwidoczniej żaden z papieży nie czuje się na siłach
                          > zmienić wolę Jezusa.

                          Najpierw pokaż mi tę "wolę".
                          • a000000 Re: słowa 27.01.10, 14:21
                            feel_good_inc napisał:

                            . Ja pytałem, czy ty na serio twierdzisz
                            > , że Kościół Katolicki nie jest strukturą patriarchalną.

                            tak, nie jest strukturą patriarchalną. Mężczyźni nie mają władzy nad kobietami...
                            Patriarchalizm jako SYSTEM społeczny preferuje płeć męską i legalizuje władzę
                            mężczyzn nad kobietami.

                            Hierarchia kościelna przewiduje miejsce dla kobiet i też służebne. Inne, ale też
                            służebne.

                            > Pokaż mi, gdzie Jezus powiedział, że księżmi mają być mężczyźni.

                            nie musiał mówić - POKAZAŁ, przekazując władzę w kościele mężczyznom. Nie
                            wszystkim!!! wówczas byłby to rzeczywiście patriarchalizm... władzę przekazał
                            Piotrowi słowami: paś baranki moje, czym utrzymał hierarchiczność struktury. I
                            od tamtej pory Piotr jest odpowiedzialny za strukturę - jeśli utworzył
                            organizację i za pomocników wziął sobie panów - kapłanów to dopóki tego jego
                            następca, czyli kolejny papież, tego nie zmieni - to kobiety nie będą pełnić
                            kapłańskiej posługi. Howgh.

                            > Dla ułatwienia dodam, że wniebowzięcie NMP to wymysł któregoś tam z kolei
                            papieża i nie ma nic wspólnego z Biblią.

                            Wiem że nie ma. Ale papież jest władny ustanawiać święta i interpretować zjawiska.

                            • feel_good_inc Re: słowa 27.01.10, 15:35
                              a000000 napisała:
                              > . Ja pytałem, czy ty na serio twierdzisz
                              > > , że Kościół Katolicki nie jest strukturą patriarchalną.
                              >
                              > tak, nie jest strukturą patriarchalną. Mężczyźni nie mają władzy nad kobietami.
                              > ..
                              > Patriarchalizm jako SYSTEM społeczny preferuje płeć męską i legalizuje władzę
                              > mężczyzn nad kobietami.

                              OK. No to udowodnij, że nie mam racji i pokaż mi, gdzie w KK kobieta ma władzę nad... dajmy na to biskupem.

                              > Hierarchia kościelna przewiduje miejsce dla kobiet i też służebne. Inne, ale te
                              > ż
                              > służebne.

                              Które stworzyli sobie ludzie, bo Jezus jakoś nic nie wspomina o żeńskich zakonach? W ogóle o żadnych nie wspomina swoją drogą...

                              > > Pokaż mi, gdzie Jezus powiedział, że księżmi mają być mężczyźni.
                              >
                              > nie musiał mówić - POKAZAŁ, przekazując władzę w kościele mężczyznom. Nie
                              > wszystkim!!!
                              > wówczas byłby to rzeczywiście patriarchalizm... władzę przekazał
                              > Piotrowi słowami: paś baranki moje, czym utrzymał hierarchiczność struktury.

                              Jakiej struktury?
                              Przede wszystkim ten fragment to część, która mówi o słowach, jakie miał rzekomy zmartwychwstaniec powiedzieć swoim uczniom już PO ŚMIERCI i które nijak się nie mają do jego wcześniejszych nauk. Ktoś zdrowo myślący mógłby nawet przyjąć, że są to oczywiste zmyślenia, ale co ja tam wiem, prawda? ;)

                              > I
                              > od tamtej pory Piotr jest odpowiedzialny za strukturę - jeśli utworzył
                              > organizację i za pomocników wziął sobie panów - kapłanów to dopóki tego jego
                              > następca, czyli kolejny papież, tego nie zmieni - to kobiety nie będą pełnić
                              > kapłańskiej posługi.

                              Struktury Kościoła Katolickiego stworzył Paweł, a nie Piotr. Jak to się wpisuje w twój światopogląd?

                              > > Dla ułatwienia dodam, że wniebowzięcie NMP to wymysł któregoś tam z kolei
                              > papieża i nie ma nic wspólnego z Biblią.
                              >
                              > Wiem że nie ma. Ale papież jest władny ustanawiać święta i interpretować zjawis
                              > ka.

                              Czyli jak Papież stwierdzi, że ktoś został wniebowzięty, to znaczy, że został wniebowzięty, mimo że nigdzie nie zostało to zapisane.
                              Ty naprawdę jesteś owieczką :)
              • wkkr Re: słowa 26.01.10, 17:08
                feel_good_inc napisał:
                > Bardzom ciekaw, czy w podobny sposób traktujesz Biblię, gdzie
                sytuacja wygląda
                > podobnie.
                ======================
                Biblii nikt nie odczytuje dosłownie.
                O Biblii nikt nie twierdzi że została napisana przez Boga.
                Kwestia fundalentalną jest podejście do księgi.
                • feel_good_inc Re: słowa 27.01.10, 00:22
                  wkkr napisał:
                  > Biblii nikt nie odczytuje dosłownie.

                  Tak, to popularne wśród Chrześcijan, a szczególnie Katolików, że wersy pasujące im do światopoglądu przyjmują jako prawdę objawioną, a te nie za bardzo traktuje się jako licentia poetica.

                  > O Biblii nikt nie twierdzi że została napisana przez Boga.

                  Kościół Katolicki twierdzi, że kłamiesz:
                  "II. Natchnienie i prawda Pisma świętego
                  KKK 105 Bóg jest Autorem Pisma świętego. "Prawdy przez Boga objawione, które są zawarte i wyrażone w Piśmie świętym, spisane zostały pod natchnieniem Ducha Świętego."

                  > Kwestia fundalentalną jest podejście do księgi.

                  O tym już pisałem w pierwszym paragrafie :)
                  • maria421 Re: słowa 27.01.10, 09:32
                    feel_good_inc napisał:

                    > Tak, to popularne wśród Chrześcijan, a szczególnie Katolików, że wersy pasujące
                    > im do światopoglądu przyjmują jako prawdę objawioną, a te nie za bardzo traktu
                    > je się jako licentia poetica.

                    Podaj mi JEDEN fragment w Biblii ktory nawoluje do przemocy w sensie przykazania
                    /zalecenia/ zezwolenia dla chrzescijan.
                    >
                    > Kościół Katolicki twierdzi, że kłamiesz:
                    > "II. Natchnienie i prawda Pisma świętego
                    > KKK 105 Bóg jest Autorem Pisma świętego. "Prawdy przez Boga objawione,
                    > które są zawarte i wyrażone w Piśmie świętym, spisane zostały pod natchnieniem
                    > Ducha Świętego."

                    Co innego ksiega pisana pod natchnieniem (Pismo Swiete), a co innego ksiega
                    dyktowana przez Allaha (Koran).
                    Zauwaz ze Biblia byla pisana na przestrzeni wiekow przez wielu autorow. Koran
                    powstal w ciagu 22 lat i ma jednego autora- Mahometa.

                    > > Kwestia fundalentalną jest podejście do księgi.
                    >
                    > O tym już pisałem w pierwszym paragrafie :)

                    Pisales bzdury.
                    • feel_good_inc Re: słowa 27.01.10, 10:05
                      maria421 napisała:
                      > feel_good_inc napisał:
                      >
                      > > Tak, to popularne wśród Chrześcijan, a szczególnie Katolików, że wersy pa
                      > sujące
                      > > im do światopoglądu przyjmują jako prawdę objawioną, a te nie za bardzo
                      > traktu
                      > > je się jako licentia poetica.
                      >
                      > Podaj mi JEDEN fragment w Biblii ktory nawoluje do przemocy w sensie przykazani
                      > a
                      > /zalecenia/ zezwolenia dla chrzescijan.

                      Zapomniałaś wygodnie wyłączyć Stary Testament, ale to ci podaruję. W tym właśnie Koran jest bardzo podobny do Starego Testamentu - powstawał w czasie, kiedy ludy koczownicze Bliskiego Wschodu prowadziły wojny, więc zawiera zasady wojenne.
                      To, że Chrześcijanie te zapisy postanowili ignorować, nie oznacza, że magicznie zniknęły one z Biblii. Zresztą to bardzo ciekawe, że niektóre zapisy ze ST traktuje się nadal literalnie (np. dekalog), natomiast inne kompletnie ignoruje.
                      A propos 10 przykazań - one doskonale pokazują, jak kobieta powinna być traktowana wg Biblii - na równi z niewolnikiem, bydłem i innym dobytkiem mężczyzny :)

                      W Nowym Testamencie rzeczywiście nie ma takich nakazów, w końcu jest on (zgodnie z legendą) zapisem życia pacyfisty, żyjącego w czasie względnego spokoju sprowadzonego przez Pax Romana.
                      Ale już w Liście do Rzymian Paweł nawołuje do zabijania gejów (oczywiście pozostaje kwestia interpretacji, jak i w Koranie).

                      > Co innego ksiega pisana pod natchnieniem (Pismo Swiete), a co innego ksiega
                      > dyktowana przez Allaha (Koran).
                      > Zauwaz ze Biblia byla pisana na przestrzeni wiekow przez wielu autorow. Koran
                      > powstal w ciagu 22 lat i ma jednego autora- Mahometa.

                      No ba! Każda z Ewangelii została podobno napisana przez jednego człowieka, więc też powinniśmy ich zakazać, w końcu zawierają słowa dyktowane przez żywego Boga! ;)
                      • a000000 Re: słowa 27.01.10, 10:31
                        feel_good_inc napisał:

                        Zresztą to bardzo ciekawe, że niektóre zapisy ze ST tra
                        > ktuje się nadal literalnie (np. dekalog), natomiast inne kompletnie ignoruje.

                        nic w tym ciekawego nie ma... rzecz jest już dawno wyjaśniona i opracowana.
                        Dekalog traktuje się jak genialne i ponadczasowe PRAWO przez Boga dane, a opisy
                        wojen - jak opisy historyczne LUB ku pokrzepieniu serc... bo i takie w Starym
                        Testamencie się znalazły....
                        Stary Testament jest księgą wielce różnorodną, w której zostały umieszczone
                        różne gatunki literackie. Z poezją włącznie.

                        > Ale już w Liście do Rzymian Paweł nawołuje do zabijania gejów

                        przydałby się link do źródła. W tym liście Paweł wielokroć mówi, że grzeszący
                        winni są śmierci... ale to jest śmierć dla duszy - czyli grzech jest
                        śmiertelny. Gdzie Paweł nawoływał do fizycznego zabijania?

                        oczywiście pozos
                        > taje kwestia interpretacji, jak i w Koranie

                        Koran nie daje możliwości interpretacji - jest traktowany dosłownie.
                        • feel_good_inc Re: słowa 28.01.10, 10:10
                          a000000 napisała:
                          > Zresztą to bardzo ciekawe, że niektóre zapisy ze ST tra
                          > > ktuje się nadal literalnie (np. dekalog), natomiast inne kompletnie ignor
                          > uje.
                          >
                          > nic w tym ciekawego nie ma... rzecz jest już dawno wyjaśniona i opracowana.
                          > Dekalog traktuje się jak genialne i ponadczasowe PRAWO przez Boga dane, a opisy
                          > wojen - jak opisy historyczne LUB ku pokrzepieniu serc... bo i takie w Starym
                          > Testamencie się znalazły....

                          Bo ktoś tak uznał. Wiesz, dla mnie sprawa jest naprawdę prosta - gdyby to było słowo wszechmogącego i wszechwiedzącego Boga, to nie byłoby miejsca na różne interpretacje.

                          > Stary Testament jest księgą wielce różnorodną, w której zostały umieszczone
                          > różne gatunki literackie. Z poezją włącznie.

                          Heh... dla ateisty ta książka to fantasy oparte luźno na historii :)

                          > > Ale już w Liście do Rzymian Paweł nawołuje do zabijania gejów
                          >
                          > przydałby się link do źródła. W tym liście Paweł wielokroć mówi, że grzeszący
                          > winni są śmierci... ale to jest śmierć dla duszy - czyli grzech jest
                          > śmiertelny. Gdzie Paweł nawoływał do fizycznego zabijania?

                          Bo znowu "ktoś" uznał, że kiedy Paweł pisał, że są winni śmierci, to oznaczało śmierć duszy? Jakoś nie pamiętam, żeby sam Paweł umieścił na marginesie taki przypis.

                          > oczywiście pozos
                          > > taje kwestia interpretacji, jak i w Koranie
                          >
                          > Koran nie daje możliwości interpretacji - jest traktowany dosłownie.

                          No bo tak powinno być traktowane Słowo Boże. Jeżeli nie może być traktowane literalnie bez gwałtu na ludzkim sumieniu, to sprawa jest bardzo prosta - to nie jest Słowo Boże. Odnieś to teraz do ksiąg, które sama uważasz za święte i zobacz, co zostanie :)
                          • maria421 Re: słowa 28.01.10, 10:45
                            feel_good_inc napisał:

                            > Bo znowu "ktoś" uznał, że kiedy Paweł pisał, że są winni śmierci, to oznaczało
                            > śmierć duszy? Jakoś nie pamiętam, żeby sam Paweł umieścił na marginesie taki pr
                            > zypis.

                            Podaj w koncu ten cytat w ktorym sw. Pawlel skazuje na kare smierci
                            homoseksualistow.

                            > No bo tak powinno być traktowane Słowo Boże. Jeżeli nie może być traktowane lit
                            > eralnie bez gwałtu na ludzkim sumieniu, to sprawa jest bardzo prosta - to nie j
                            > est Słowo Boże. Odnieś to teraz do ksiąg, które sama uważasz za święte i zobacz
                            > , co zostanie :)

                            No i wlasnie. Chrzescijanin traktujacy doslownie Ewangelie bedzie nadstawial
                            drugi policzek.
                            Muzulmanin traktujacy doslownie Koran bedzie zabijal niewiernych.

                            Co wolisz?
                            • feel_good_inc Re: słowa 28.01.10, 11:07
                              maria421 napisała:
                              > No i wlasnie. Chrzescijanin traktujacy doslownie Ewangelie bedzie nadstawial
                              > drugi policzek.
                              > Muzulmanin traktujacy doslownie Koran bedzie zabijal niewiernych.
                              >
                              > Co wolisz?

                              Ludzi, którzy nie wierzą w bajki.
                              • maria421 Re: słowa 28.01.10, 11:13
                                feel_good_inc napisał:


                                > Ludzi, którzy nie wierzą w bajki.

                                Czyli, niech zabijaja jak Pol Pot, wazne zeby w bajki nie wierzyli.
                          • a000000 Re: słowa 28.01.10, 11:18
                            feel_good_inc napisał:

                            > Bo znowu "ktoś" uznał, że kiedy Paweł pisał, że są winni śmierci, to oznaczało
                            > śmierć duszy? Jakoś nie pamiętam, żeby sam Paweł umieścił na >marginesie taki
                            przypis.

                            nie.... bo sam Paweł brzydził się zabijaniem i nawoływał do miłowania
                            nieprzyjaciół. I nauczał, że człowiek do końca swych dni ma szansę na poprawę -
                            a więc drugi człowiek nie ma prawa mu tej szansy odbierać.
                            nawet największemu grzesznikowi będzie wybaczone, gdy ten szczerze żałuje i
                            postanawia się poprawić. Podkreślam słowo: szczerze.

                            >Odnieś to teraz do ksiąg, które sama uważasz za święte i zobacz
                            > , co zostanie

                            dla mnie święta jest EWANGELIA. Stary Testament to księga Żydów, tylko nasze
                            korzenie. Jezus przyszedł, aby wypełnić pismo. Czyli prawu nadać nowy sens.
                            Gdybym Stary Testament uważała za moją świętą księgę - byłabym Żydówką.

                      • maria421 Re: słowa 27.01.10, 10:41
                        feel_good_inc napisał:

                        > Zapomniałaś wygodnie wyłączyć Stary Testament, ale to ci podaruję.

                        Uzylam slowa "Biblia" wiec nie moglam wylaczyc ST.

                        W tym właśni
                        > e Koran jest bardzo podobny do Starego Testamentu - powstawał w czasie, kiedy l
                        > udy koczownicze Bliskiego Wschodu prowadziły wojny, więc zawiera zasady wojenne

                        Biblia nie zawiera ZASAD wojennych.

                        > To, że Chrześcijanie te zapisy postanowili ignorować, nie oznacza, że magicznie
                        > zniknęły one z Biblii. Zresztą to bardzo ciekawe, że niektóre zapisy ze ST tra
                        > ktuje się nadal literalnie (np. dekalog), natomiast inne kompletnie ignoruje.

                        Chrzescijanie niczego nie ignoruja, tylko wiedza ze opis bitwy w ST, to nie to
                        samo co doktryna wojny swietej (dzihadu) w Koranie.

                        > A propos 10 przykazań - one doskonale pokazują, jak kobieta powinna być traktow
                        > ana wg Biblii - na równi z niewolnikiem, bydłem i innym dobytkiem mężczyzny :)

                        Gdzie to jest w Dekalogu?

                        > W Nowym Testamencie rzeczywiście nie ma takich nakazów, w końcu jest on (zgodni
                        > e z legendą) zapisem życia pacyfisty, żyjącego w czasie względnego spokoju spro
                        > wadzonego przez Pax Romana.
                        > Ale już w Liście do Rzymian Paweł nawołuje do zabijania gejów

                        Zacytuj.

                        (oczywiście pozos
                        > taje kwestia interpretacji, jak i w Koranie).

                        Uwazasz ze sure 4.34 i slowa "Bijcie je" (zony) mozna roznbie interpretowac?

                        > No ba! Każda z Ewangelii została podobno napisana przez jednego człowieka, więc
                        > też powinniśmy ich zakazać, w końcu zawierają słowa dyktowane przez żywego Bog
                        > a! ;)

                        Czy ktos tu proponuje zakazanie Koranu z innych przyczyn niz z tej ze Koran
                        nawoluje do przemocy?
            • maria421 Re: słowa 26.01.10, 15:43
              wkkr napisał:

              > zapisane w tak niejednoznaczny spoób nie zasługują na uwage.
              > Cóz wart jest Koran skoro zapisane w nim slowa mozna odczytać na
              > dziesiątki sposobów.....

              ... tym bardziej ze zadenego slowa zmienic w nim nie mozna, bo kazde jest slowem
              Allaha.
              I zeby sie dowiedziec co Allah w Koranie mowi, nalezy sie najpierw arabskiego
              nauczyc, bo tlumaczenia Koranu na inne jezyki to zaledwie "tlumaczenia znaczenia
              Koranu".
              Poniewaz dla wiekszosci muzulmanow arabski jest jezykiem obcym, to na ogol
              wierza w slowa, ktorych znaczen nie potrafia zrozumiec:)
          • maria421 Re: "Ochrona kobiety w islamie" 26.01.10, 15:26
            Sniyg, proponuje zebys to powiedzial muzulmanom, nie nam. Powiedz im, ze to oni
            zle interpretuja sure 4.34.
      • a000000 Re: "Ochrona kobiety w islamie" 26.01.10, 11:07
        wicio2004 napisał:

        >Przecież to bicie jest zakazane a nie poglądy o biciu.

        pochwała przestępstwa jest podżeganiem do...- a więc przestępstwem.
        W tych książkach są instrukcje, jak bić, aby nie było dowodów...
        Już taką jedną Hiszpania konfiskowała - tam główny imam kraju pouczał co i jak.
      • wkkr Re: "Ochrona kobiety w islamie" 26.01.10, 13:38
        wicio2004 napisał:
        Co jeszcze proponujesz?
        ===========================
        Po dwadzieścia solidnych muzułmnskich batów na tylek każdego kto
        takie poglądy aprobuje.
    • a000000 Re: "Ochrona kobiety w islamie" 26.01.10, 11:01
      maria421 napisała:

      > I co? I nic...

      a co ma być? przecież cała zgraja postępowców różnej maści skupia się na
      dyskryminacji kobiety w kościele katolickim!!!! na muzułmanki już czasu ani sił
      nie mają... cała para w gwizdku!

      oczywiście, że isalm ma rację - taką żonę mąż musi wychowywać - wszak jest
      małoletnia!!! Gdy dochodzi do wieku dojrzałego - staje się służącą następnej
      żony lub teściowej....

      W niedzielę w TVN dokument pokazali, Ewy Wanad... o kobietach w Afganistanie.
      Kamera pokazała 18-latkę, od kilku lat drugą żonę!!!, która mąż tak dręczył, że
      ta się podpaliła z rozpaczy i beznadziei... bo kobiecie nikt w świecie islamskim
      nie pomoże - tam rację ma mężczyzna.

      I siedziała taka 18-letnia kobieta o starej twarzy i jeszcze starszych oczach na
      łóżku szpitalnym i opowiadała, jak po pobiciu przez męża wylała na siebie
      flakonik oliwy i zagroziła, że jak się nie uspokoi, to ona się podpali....
      mężulek się wściekł i sprał ją ponownie - za to, że zmarnowała oliwę za parę
      groszy... więc się podpaliła.

      Jakiś czas temu też dokument pokazali... z Iranu.... dziewczynę, gdy miała lat 9
      - ojciec sprzedał ....koledze, czyli staremu ramolowi.... gdy miała lat 20 -
      była matką sześciorga dzieci i szukała ratunku w organizacjach zachodnich...
      a innym razem pokazali tez Iran - prowincję... gdzie w osadzie bez bieżącej wody
      i kanalizy żyli ludzie.... pokazali rodzinę: pan, wiecznie leżący na barłogu i
      jego cztery zapracowane żony... Pierwsza żona widocznie miała tak dość, że
      odezwała się przed kamerą i pokazała twarz!!! I opowiadała swoją
      historię....też sprzedana przez ojca.... a gdy znudziła się mężowi - ten
      zapragnął pojąć nową kobietę... ponieważ w kontrakcie ślubnym był zapis, że
      pierwsza musi wyrazić zgodę - dotąd była BITA przez męża, aż sponiewierana sama
      poszła prosić o rękę nowej żony...
      • a000000 Re: "Ochrona kobiety w islamie" 26.01.10, 11:37
        nie Wanad tylko Ewart...

        pl.wikipedia.org/wiki/Ewa_Ewart
      • maria421 Re: "Ochrona kobiety w islamie" 26.01.10, 13:01
        a000000 napisała:


        > a co ma być? przecież cała zgraja postępowców różnej maści skupia się na
        > dyskryminacji kobiety w kościele katolickim!!!! na muzułmanki już czasu ani si
        > ł
        > nie mają... cała para w gwizdku!

        Ci postepowcy uwazaja siebie za bardzo otwartych na swiat i na inne kultury ,
        jednak ta ich znajomosc kultury ogranicza sie do znajomosci paru tureckich czy
        arabskich przysmakow, czesto spozywanych w czasie jakiejs imprezy multi-kulti.
        Na taka impreze postepowiec idzie po to zeby sie troche pousmiechac i w ten
        sposob pokazac wlasna radosc z tego ze orientalni przybysze wzbogacaja uboga
        kulture jego wlasnego kraju poprzez Döner i Baklave.

        O tym, jak ci orientalni przybysze mysla, jaki jest ich system wartosci, tego
        postepowiec dowiadywac sie nie musi, bo i tak wie ze to sa tacy mili ludzie....
      • sniyg Re: "Ochrona kobiety w islamie" 26.01.10, 13:42
        a000000 napisała:

        > maria421 napisała:
        >
        > > I co? I nic...
        >
        > a co ma być? przecież cała zgraja postępowców różnej maści skupia się na
        > dyskryminacji kobiety w kościele katolickim!!!!

        A u Was biją murzynów!
        Ovczywiście dyskryminacji kobiety w KK nie ma:)
        • wkkr Re: "Ochrona kobiety w islamie" 26.01.10, 15:05
          sniyg napisał:
          > Ovczywiście dyskryminacji kobiety w KK nie ma:)
          ======================================================
          Nie no oczywiście sytuacja kobiet np. w Polsce jest prawie taka sama
          ja kobiet w Arabii Saudyjskiej, Iranie czy tez w Jemenie....
        • maria421 Re: "Ochrona kobiety w islamie" 26.01.10, 15:31
          sniyg napisał:

          > A u Was biją murzynów!
          > Ovczywiście dyskryminacji kobiety w KK nie ma:)

          Jasne. Dyskryminacja kobiet w KK poprzez niedopuszczenie ich do kaplanstwo to
          jest akurat to samo co koraniczne zezwolenie na bicie "nieposlusznych" kobiet,
          dokladnie to samo co koraniczne prawo spadkowe wedlug ktorego corka dostaje
          polowe tego co syn, to samo co koraniczne sadownictwo w ktorym zeznania dwoch
          kobiet rownowaza zeznania jednego mezczyzny.
          • sniyg Re: "Ochrona kobiety w islamie" 27.01.10, 10:58
            W którym miejscu piszę, że to to samo?

            A swoją drogą pocieszanie się, że u nas źle
            nie ma, bo inni mają gorzej jest takie
            niesmaczne i moralnie wątpliwe...

            Coś na zasadzie -
            Marysiu, Marysiu zobacz
            jak ty się masz dobrze, co prawda urwało
            ci nóżkę, ale Jasiowi urwało obie nóżki
            i rączki;)
            • maria421 Re: "Ochrona kobiety w islamie" 27.01.10, 11:18
              sniyg napisał:

              > W którym miejscu piszę, że to to samo?
              >
              > A swoją drogą pocieszanie się, że u nas źle
              > nie ma, bo inni mają gorzej jest takie
              > niesmaczne i moralnie wątpliwe...

              Moralnie watpliwy jest relatywizm ktory objawia sie m.inn. tym, ze w temacie
              propagowania przemocy wobec kobiet przez muzulmanow w Niemczech (!) Ty nie masz
              nic innego do powiedzenia jak to co napisales.
      • sniyg Re: "Ochrona kobiety w islamie" 26.01.10, 13:48
        a000000 napisała:

        > maria421 napisała:
        >
        > > I co? I nic...
        >
        > a co ma być? przecież cała zgraja postępowców różnej maści skupia się na
        > dyskryminacji kobiety w kościele katolickim!!!! na muzułmanki już czasu ani si
        > ł
        > nie mają... cała para w gwizdku!

        A tutaj przykład reakcji nie-postępowców:

        ekai.pl/wydarzenia/swiat/x23796/niemieccy-biskupi-zaniepokojeni-zakazem-budowy-minaretow-w-szwajcarii/


        • maria421 Re: "Ochrona kobiety w islamie" 26.01.10, 15:36
          Sniyg, czytasz to, co linkujesz?

          "Wynik referendum szkodzi dobrej współpracy religii i kultur w sąsiednim kraju”
          – powiedział dzisiaj przewodniczący Konferencji Biskupów Niemieckich abp Robert
          Zollitsch w Bonn. Jego zdaniem decyzja ta nie pomoże chrześcijanom w krajach
          islamskich.
          "

          Chrzescijanie sa najbardziej przesladowana grupa religijna na swiecie,
          szczegolnie w krajach islamskich.
          Oni sa zakladnikami. Jezeli Europa przykroci prawa muzulmanow, to pierwsi za to
          odpowiedza chrzescijanie w Egipcie, Iraku czy w innym muzulmanskim kraju.

          Islam rzadzi przez terror. Juz od 1400 lat.
          • sniyg Re: "Ochrona kobiety w islamie" 27.01.10, 10:54
            > Chrzescijanie sa najbardziej przesladowana grupa religijna na swiecie,
            > szczegolnie w krajach islamskich.
            > Oni sa zakladnikami. Jezeli Europa przykroci prawa muzulmanow, to pierwsi za to
            > odpowiedza chrzescijanie w Egipcie, Iraku czy w innym muzulmanskim kraju.

            Hmmm, w takim razie zupełnie nie rozumiem pretensji pod adresem,
            jak to panie ładnie określacie, "postępowców".
            No to chyba dobrze robią, że nie wtrącają się do muzułmanów, bo dzięki temu ratują chrześcijańskich zakładników.

            Ale kto w takim razie miałby zakazać Koranu?
            Czy to tylko z twojej strony pusta retoryka, na potrzeby wątku,
            bo jednak faktycznie lepiej nie zakazywać, gdyby to miało się
            odbić na chrześcijanach?

            Wygląda więc na to, że tak często krytykowana przez środowiska chrześcijańskie "poprawność polityczna" wobec muzułmanów stosowana przez państwa europejskie służy chrześcijanom i jest zgodnia
            z linią postępowania zalecaną przez chrześcijańskich biskupów?

            To o co faktycznie kaman?
            • maria421 Re: "Ochrona kobiety w islamie" 27.01.10, 11:03
              "Postepowcy" nie znajduja sie tylko w kosciele katolickim, od ktorego zreszta
              najmniej zalezy.
              "Postepowcy" zanjduja sie glownie w europejskich parlamentach jak i w
              europejskich mainstreamowych mediach. Im nie zalezy na chrzescijanach w krajach
              muzulmanskich, bo gdyby im zalezalo, to by sie tym tematem zajeli.
              Im zalezy na swietym spokoju, takim chamberlainowskim "Peace in Our Time".
    • gumpel Re: "Ochrona kobiety w islamie" 26.01.10, 21:45
      Po przeczytaniu wszystkich postów w tym wielce interesującym wątku pozwolę sobie
      zwrócić uwagę forumowiczów, a zwłaszcza forumowiczek, dlaczego Rocco Buttiglione
      nie został komisarzem Komisji Europejskiej. Tak dla pokazania problemu w
      szerszej perspektywie.


      G.
      • maria421 Re: "Ochrona kobiety w islamie" 26.01.10, 22:16
        Nowi forumowicze moga nie pamietac, wiec dla przypomnienia:

        The nomination resulted in controversy. As a Roman Catholic, Buttiglione
        believes that homosexuality is a sin, and that "The family exists in order to
        allow women to have children and to have the protection of a male who takes care
        of them"[1].

        During his hearing before the European Parliament's Committee on Civil
        Liberties, Justice And Home Affairs, he was asked about his stance on these
        issues and carefully reiterated his views, but insisted that his personal
        opinion would not prevent him from dutifully administering his office.

        The PSE, ALDE and Green/EFA groups, in the tactful terminology of the EU,
        "expressed reservations" regarding his ability to take positive political action
        in the area of citizens' rights, in particular as regards combating
        discrimination, and threatened to reject the entire proposed Commission. On
        October 11 the committee voted by 27-26 not to endorse the nomination. After it
        became clear that a vote on October 27 in the European Parliament, to approve
        the Commission, would not succeed, José Manuel Barroso withdrew his proposed
        Commission.
        • gumpel I ...? b/t 26.01.10, 22:48

          • maria421 Re: I ...? b/t 27.01.10, 09:32
            I co Gumplu? :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka